Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony  1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Ukraiński kącik czytelniczy
     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.245
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 18/04/2011, 7:12 Quote Post

"Przewodnik po transgranicznych szlakach turystycznych Powiat Krośnieński - Rejon Samborski"

Pora na odrobienie pańszczyzny wink.gif czyli poszerzenie naszego działu. Ten watek poświęcony będzie ukraińskim Karpatom, Ziemi Lwowskiej, Bieszczadom, pograniczu polsko-ukraińskiemu. Słabo je znam. Byłam po stronie ukraińskiej tylko kilkanaście razy. Mimo to są mi te okolice bliskie. Pamiętam pierwsze spotkania z tą fascynującą krainą. Kilkanaście obrazów, które głęboko zapadły mi w pamięć: Libuchora żywy skansen, kobiety piorące w rzece, świnie pasące się w lesie, przepiękna dzwonnica w Jasienicy Zamkowej, krowy pasące się na połoninach, rozpadajacy się kościół w Starej Soli z cudownymi alabastrowymi posągami, a w jego nawie dziesiątki gęsi, porozbijane piękne, dębowe meble i staruszka mówiąca bezbłędną polszczyzną; po co wyście tu przyszli, integracja w pociągu na trasie Sianki-Wołosianka, gdy zamiast podziwiać wiadukty razem z miejscowymi śpiewaliśmy przy butli samogonu: a wszystko to, bo ciebie kocham.

Warto tu zajrzeć, niezmiernie ciekawe zdjęcia
http://www.karpaty.travel.pl/galeria/thumbnails.php?album=45


Pogranicze polsko-ukraińskie fascynuje wiele osób. Lokalna Organizacja Turystyczna "Beskid Niski" wytyczyła kilka bardzo ciekawych szlaków transgranicznych umożliwiających przeciętnemu turyście zapoznanie z wyjątkowymi atrakcjami turystycznymi pogranicza. Znam te trasy i z całego serca je polecam. Wiodą one przez Pogórze Dynowskie, Beskid Niski, przez polskie i ukraińskie Góry Sanocko-Turczańskie i Bieszczady. Dzięki nim można zapoznać się z wielowiekowym dziedzictwem kulturowym naszego regionu.
"Przewodnik po transgranicznych szlakach turystycznych Powiat Krośnieński-Rejon Samborski" pozwala poznać walory przenikających się kultur wschodu i zachodu, rejon wieloetniczny, wielowyznaniowy.
Przedstawia dwa regiony: ziemię krośnieńską i ziemię samborską: ich historię, sławnych ludzi, słynne rody, środowisko naturalne, obszary chronione, zabytki, muzea, bazę turystyczną: noclegowo-gastronomiczną, szlaki i ścieżki dydaktyczne, charakterystyki miejscowości. Posługiwałam się tym przewodnikiem na Ukrainie w Samborze. Spełnił moje oczekiwania. Bardzo dobre źródło wiedzy o "Szlaku Naftowym" i "Szlaku śladami Aleksandra Fredry". Przewodnik ma ciekawą wkładkę zwierającą kilkanaście zdjęć. Jest "dwujęzyczny" polsko-ukraiński.
Publikacja została wydana na zlecenie Starostwa Powiatowego w Krośnie. Jest bezpłatna.

Spis treści
Powiat Krośnieński
Przewodnik po "Szlaku Naftowym"
Przewodnik po "Szlaku - Śladami Aleksandra Fredry"
Ziemia Samborska

Tytuł: "Przewodnik po transgranicznych szlakach turystycznych Powiat Krośnieński - Rejon Samborski"
Autor:
Wydanie: I
Stron: 95
ISBN: 83-60088-10-1
Wydawnictwo: Starostwo Powiatowe w Krośnie
Krosno

"Ziemia Samborska" Anatolij Kadniczański str. 31
"Ziemi Samborska chlubi się historią i współczesnością oraz ludźmi, którzy na tej ziemi się urodzili. Właśnie z Sambora wywodzi się wiele znanych ludzi okresu XV-XVIII wieku, wśród nich utalentowany uczony i poeta Grzegorz Samborczyk (1523-1573), wybitny ukraiński malarz XVI wieku Fedusko, absolwent Akademii Kijowsko-Mohilańskiej i profesor Moskiewskiej Akademii Słowiano-Greko-Łacińskiej Piotr Koniuszkiewicz (1705-1775).
W pobliżu Sambora, na prawym brzegu Dniestru leży wieś Kulczyce, z której pochodził Piotr Sahajdaczny - hetman kozactwa zaporoskiego i Jerzy Franc-Kulczycki - uczestnik Odsieczy Wiedeńskiej z 1683 r. Z Kulczyc wywodzi się też kilku współczesnych uczonych, działaczy społecznych i religijnych.
UNESCO ogłosiło rok 1987 rokiem samborszczanina Łesia Kurbasa, z okazji 100-lecia jego urodzin.
Według przepuszczeń, zamieszczonych w artykule Wsewołoda Gorniatkiewicza "Pochodzenie nazwy miasta Sambora", miasto znajduje się na miejscu dawnego grodu Pohonicz, do którego przenieśli się mieszkańcy zburzonego przez Tatarów Sambora (obecnie Starego Sambora).
Dokładna data założenia Pohonicza jest nieznana. Podczas prac rolnych , przeprowadzonych w 1929 r. na brzegu Młynówki, znaleziono dwa dzbanki gliniane z przedmiotami z brązu (siekiery, sierp, bransoletki, naszyjniki), pochodzące z IX-VIII wieku pne. W tym samym miejscu ekspedycja archeologiczna Akademii Nauk USSR w 1946 r. odnalazła ślady mieszkańców epoki brązu - z drugiej połowy drugiego tysiąclecia pne.
Na terenie Muzeum "Bojkowszczyzna" "Ekspedycja Górnodniestrzańska Instytutu Ukrainoznawstwa NAN Ukrainy pod przewodnictwem Oresta Korczyńskiego, w październiku 1995 r. na głębokości 2 m 90 cm odnalazła fragmenty ceramiki z XII wieku. Świadczyło to, że Sambor jest starszy o dwa stulecia od ogólnie przyjętej daty jego założenia. Badacze historii reprezentują różne poglądy na temat pochodzenia nazwy miasta Sambor. Obecnie znamy prawie 10 wersji. [...]"

Ten post był edytowany przez lucyna beata: 18/04/2011, 12:39
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.364
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 18/04/2011, 12:32 Quote Post

QUOTE(lucyna beata @ 18/04/2011, 7:12)

Warto tu zajrzeć, niezmiernie ciekawe zdjęcia
http://www.karpaty.travel.pl/galeria/th ... p?album=45

*


Pozostaje wierzyć Ci na słowo, bo po wejściu wyskakuje:

[404] File Not Found : Plik nie istnieje
Podany w zapytaniu URL /galeria/th nie został odnaleziony na tym serwerze.

The requested URL /galeria/th was not found on this server.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.245
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 18/04/2011, 12:38 Quote Post

Przepraszam, to już drugi raz w ciągu tego tygodnia.
Link poprawiłam.

Ten post był edytowany przez lucyna beata: 18/04/2011, 12:40
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.364
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 18/04/2011, 12:50 Quote Post

Teraz poszło. Kapitalna galeria i uczta dla oczu. Dzięki za wrzutkę!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Dziadek Jacek
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.174
Nr użytkownika: 53.918

 
 
post 18/04/2011, 15:15 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 18/04/2011, 12:50)
Teraz poszło. Kapitalna galeria i uczta dla oczu. Dzięki za wrzutkę!
*


Żywy skansen
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Andronikos
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 792
Nr użytkownika: 67.214

 
 
post 18/04/2011, 15:25 Quote Post

QUOTE(Dziadek Jacek @ 18/04/2011, 16:15)
QUOTE(emigrant @ 18/04/2011, 12:50)
Teraz poszło. Kapitalna galeria i uczta dla oczu. Dzięki za wrzutkę!
*


Żywy skansen
*


Wyczuwam pogardę. Ja myślę jednak, że ci ludzie są szczęśliwi bez wielkich wynalazków cywilizacji. Może chcieliby je mieć, ale to zwykły instynkt ludzki.
Osobiście ich podziwiam i wyczuwam tu coś znajomego, a mianowicie galicyjskie klimaty. Ten klimat zupełnie unikalny jest naprawdę czymś niesamowitym.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Dziadek Jacek
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.174
Nr użytkownika: 53.918

 
 
post 18/04/2011, 18:36 Quote Post

Andronikosie, żadnej pogardy. Pamiętam takie widoki tu w centrum Polski i to jeszcze nie tak dawno. Trzy kilometry w bok od trasy Warszawa - Toruń. Jeszcze to możesz zobaczyć w skansenie w Sierpcu, ale tam co by nie zrobili, to wszystko "sztuczne". Ckni mi się za taką "bidą". Całkiem inaczej się żyło - inne wartości. /To można zobaczyć w oczach tych ludzi na zdjęciach./
Nawet Beata napisała:
QUOTE
Libuchora żywy skansen, kobiety piorące w rzece, świnie pasące się w lesie,


Ten post był edytowany przez Dziadek Jacek: 18/04/2011, 18:40
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.245
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 19/04/2011, 5:35 Quote Post

"Pogranicze polsko-ukraińskie Przewodnik"

Bardzo interesujący, "projektowy", bezpłatny przewodnik "Pogranicze polsko-ukraińskie Przewodnik" został wydany w 2006 r. Autorem publikacji jest Andrzej Szczerbicki znawca Karpat, współtwórca "Bieszczadu". Przewodnik ten jest przeznaczony dla gości chcących spędzić aktywnie czas w ciekawych pod względem krajoznawczym miejscach położonych na terenie powiatów: bieszczadzkiego i leskiego oraz rejonów Stary Sambor i Turka. Miejscem łączącym obie krainy jest przejście graniczne Krościenko-Smolnica, które w chwili obecnej dzięki nieopłacalności przemytu służy przede wszystkim turystom. Z tego co orientuję się (rozmawialiśmy o tym niedawno z decydentami) szansa na powstanie w najbliższym, kilkuletnim okresie przejść turystycznych polsko-ukraińskich jest bliska zeru więc nie będziemy mieli raczej możliwości penetracji części ukraińskiej Gór Sanocko-Turczańskich i Bieszczadów w czasie jednodniowych wypadów, pozostaną nam wyprawy kilkudniowe. W przewodniku autor opisał po stronie polskiej: Arłamów, Bandrów, Beniową, Bukowiec, Bystre, Chrewt, Czarną, Dwernik, Hoszów, Jasień, Jałowe, Jureczkową, Krościenko, Lutowiska, Łodynę, Michniowiec, Nowosielce Kozickie, Polanę, Rabe, Równię, Sianki, Smolnik, Soline, Teleśnicę Oszwarową, Ustianową, Ustrzyki Dolne, ustrzyki Górne, Wołosate, Zatwarnicę i Żołobek. Po stronie ukraińskiej: Boberkę, Chyrów, Dobromil, Jasienicę Zaamkową, Jabłonkę Niżną, Jabłonkę Wyżną, Jaworów, Karpacką (Hnyłę), Libuchorę, leninę wielką, Ławrów, Łomnę, Mszaniec, Murowane (Laszki Murowane), Niżankowice, Nowe Miasto, Rozłucz, Rozsochy, Sąsiadowice, Sianki, Skeliwka(Felsztyn), Stara Sól, Stary Sambor, Terło, Topolnicę, Turkę, Turze, Wołcze, Wysocko Niżne.
Ostatnio pewien krakowski przewodnik poszukiwał tej publikacji. Okazało się, że jeszcze jest dostępna u starosty bieszczadzkiego w Ustrzykach Dolnych.

Spis treści
Zamiast wstępu
Podstawowe informacje
Wykaz opisanych miejscowości po stronie polskiej
Wykaz opisanych miejscowości po stronie ukraińskiej

Tytuł: "Pogranicze polsko-ukraińskie Przewodnik"
Autor: Andrzej Szczerbicki
Wydanie: I
Stron: 72
ISBN: 83-921485-1-7
Wydawnictwo: Starostwo Powiatowe w Ustrzykach Dolnych
Ustrzyki Dolne 2006

"Turka
Miasto leżące nad rzeką Stryj, na południe od Starego Sambora, przy linii kolejowej Sambor Użok. Siedziba rejonu turczańskiego. Turka uznawana jest za stolicę ziemi bojkowskiej. W mieście znajdują się instytucje państwowe i samorządowe właściwe dla siedziby rejonu, szkoły różnego typu, hotel, szereg sklepów, restauracji, barów. Są banki i bankomat.
Zachowało się wiele zabytków architektury cerkiewnej. Najstarsze drewniane zostały wzniesione w stylu bojkowskim w połowie XVIII w. Dwie z nich wykorzystywane są przez wiernych Prawosławnej Cerkwi Ukraińskiej Patriarchatu Moskiewskiego, a jedna przez Ukraińską Cerkiew Autokefaliczną. Przy każdej znajduje się cmentarz. Na cmentarzu przy tej ostatniej zachowało się najwięcej starych nagrobków stanowiących przykład ludowej kamieniarki. Nagrobki pochodzą z tego samego warsztatu, co znajdujące się w Polsce w miejscowościach Bystre, Michniowiec i Bandrów.
Z czasów współczesnych pochodzą murowane cerkwie: wzniesiona w 1995 r. prawosławna p.w. Opieki Matki Bożej i poświęcona w 2004 r. cerkiew grekokatolicka p.w. Św. Apostołów Piotra i Pawła.
W Turce znajduje się także murowany kościół rzymskokatolicki, noszący wezwanie Zaśnięcia Najświętszej Marii Panny, wybudowany na miejscu drewnianego w 1778 r. Stanowi on cenny zabytek architektury barokowej. Świątynia ta jest orientowana. Ma trójprzęsłową nawę oraz jednoprzęsłowe prezbiterium. Ok. 1930 r. obok kościoła wzniesiono kamienną parawanową dzwonnicę. Po II wojnie światowej księżą opuścili kościół i mieścił on kolejno szkolną salę sportową, sklep, różnego rodzaju magazyny, a nawet stolarnię. Kościół zwrócono wiernym w 1992 r. We wrześniu 2004 r. kard. Marian Jaworski odprawił mszę świętą i poświęcił odnowione wnętrze kościoła."

http://rzecz-pospolita.com/turka0.php3

Piękne zdjęcie, gdybym nie znała okolic Turki to powiedziałabym, że to fotomontaż, tam tak ładnie nie może być.
http://plfoto.com/zdjecie,krajobraz,turka-...na,1709321.html

Dalszy ciąg prezentacji zdjęć z Libuchory, ich atorem jest Irek Jóźwik.
http://www.bieszczady.net.pl/coppermine_di...s.php?album=191

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.245
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 19/04/2011, 5:40 Quote Post

Rzeszowskie wydawnictwo Libra swego czasu opublikowało kilka książek w serii "Osobliwości" . Prawdę powiedziawszy ów cykl wydawniczy mnie nie zachwycił. Odebrałam ją jako dyletancką, bardzo powierzchowną, przeznaczoną dla przeciętnego czytelnika czyli tak naprawdę dla nikogo. Co najdziwniejsze autorami książek krajoznawczych wydanych w tej serii byli znani i uznani m.in. Stanisław Kłos - autor jednego z najciekawszych bieszczadzkich przewodników.
Jest jednak wyjątek od reguły. To książka naszych Kolegów przewodników z sanockiego koła Huberta Ossadnika i Wojciecha Wesołkina "Osobliwości Bieszczadów Wschodnich". Bardzo zaciekawiła mnie, swego czasu przeczytałam ją jednym tchem. Bez wątpienia Autorzy znakomicie znają przedstawiany nam teren, są miłośnikami Karpat Wschodnich i pasjonatami zainteresowanymi historią regionu. To "czuć", gdy zagłębia się w tę publikację. "Osobliwości Bieszczadów Wschodnich" były książką poniekąd pionierską, jedną z pierwszych publikacji prezentujących tę część Bojkowszczyzny. Nie wiem jaki był nakład książki, nie wiem w jakim procencie został rozprowadzony wśród czytelników ale mam wrażenie, że ów swoisty przewodnik przyczynił się do popularyzacji zachodniej części ukraińskich Karpat. Autorzy piszą nie tylko o Bieszczadach ale też Górach Sanocko-Turczańskich i o Zakarpaciu.
Książka jak większość publikacji Libry jest dość niechlujnie wydana. Miękka okładka, klejona, średniej jakości papier, bardzo szybko zniszczyła mi się. Wygląda jakbym ją wyciągnęła krowie z gardła. Niewątpliwym plusem tej publikacji są staranie dobrane zdjęcia, w tym archiwalne. Niestety, część z nich w druku wyszła fatalnie, szczególnie te czarno-białe. Są niewyraźne, zamazane.
Książka była dość droga, kilka lat temu kupiłam ją za trzydzieści kilka złotych, jest do tej pory dostępna w sprzedaży.


SPIS TREŚCI:
Wstęp
Dlaczego w Bieszczady Wschodnie
Kultura i obyczaje

Wielka Obwodnica Wschodniobieszczadzka
Samborszczyzna - łyk historii
Koleją do Chyrowa
Konwikt jezuicki w Chyrowej
Stara sól, Stara Ropa, czyli sól złotem Podkarpacia
Stary Sambor
Karpacka Brama
W ławrowskim monasterze
Doliną Dniestru i Jasienicy
Rozłucz Ruskim Putem na połoniny Starostyny i Pikuja
U źródeł Dniestru - świętej rzeki Rusinów
Turka - nieformalna stolica Bojkowszczyzny
Przerwane więzi
Magura Łomniańska
Międzynarodowy Rezerwat Biosfery: "Karpaty Wschodnie"Sianki - wieś, która istnieje w połowie
Tam gdzie źródło ma srebrny San
Przełęcz Użocka - niemy świadek historii
W Dolinę Użu przez tunele i wiadukty
Dolina rzeki Uż
Borynia wczoraj i dziś
Jak drobny szlachcic u źródeł Dniestru, Stryja i Sanu siedział
W dolinie górneho Stryja
Niedokończona świątynia
Libuchora - żywy skansen
Pikuj
Tam gdzie Stryj i Opór biorą swój początek
Felizienthal
Narodowy Park Przyrody "Beskidy Skolskie"
Tysowiec nie tylko dla narciarzy
Świętosław
Do Sławska na narty
Pod Czorną Repą
Skole nad Oporem
Paraszka
Skały Dobosza
Zamek Tustań w Uryczu
Rozhurcze
Stryj nad Stryjem Drohobycz i jego dziedzictwo Bruno Shultz i inni
"Naftusia" dobra na wszystko
Borysław - "galicyjskie piekło"Schodnica
Wielkie historie małych miejscowości
Kulczyce - gniazdo Kulczyckich herbu Sas
Sambor i jego kresowy klimat
Szwejkowskim szlakiem
U Herburtów w Dobromilu
Niestniejąca nekropolia Herburtów
Laszki Murowane

Tytuł: "Osobliwości Bieszczadów Wschodnich"
Autor: Hubert Ossadnik, Wojciech Wesołkin
Wydanie: I
Stron: 118
ISBN: 83-89183-12-9
Wydawnictwo: "Libra"
Libra 2005

str. 56-57
"W dolinę Użu przez tunele i wiadukty
Rejon turczański; obwód lwowski, rejon wielkobereźniański; obwód zakarpacki

Będąc w okolicach Przełęczy Użockiej, należy koniecznie skorzystać z możliwości przejechania koleją odcinka z Sianek na Zakarpacie. Ta 18-kilometrowa trasa to - jak stwierdził Mieczysław Orłowicz - "najpiękniejsza linia kolejowa północnych Karpat". Mijając Użok i Szczerbin, kieruje się na zachód aż na stoki Rozsypańca (1212 m n.p.m.)nad miejscowością Werchowina-Bystra. Przez 6 tuneli i 27 wiaduktów serpentynami 370 m w dolinę rzeki Uż do Wołosianki Zakarpackiej. Jeden z tuneli ma 908 m i jest jednym z najdłuższych tuneli kolejowych na Ukrainie. Podróż dostarcza wielu wrażeń i co chwilę pozwala obserwować wcześniej przebyte odcinki trasy. Wzbudza podziw dla śmiałości projektantów i budowniczych, którzy zdecydowali się na poprowadzenie toru kolejowego w tak trudnym morfologicznie górskim terenie. Linia jest stale dozorowana przez uzbrojonych wartowników pilnujących szczególnie tuneli i wiaduktów. Oprócz pociągów pasażerskich ze stacji w Siankach wyruszają w dół wielowagonowe składy asekurowane przez trzy lokomotywy, dwie z przodu i jedną z tyłu. Wtedy do uszu wędrujących tą częścią Bieszczadów dochodzi często przeraźliwy pisk dobywający się spod kół lokomotyw, pod które, dla zwiększenia tarcia w czasie hamowania, podsypywany jest piasek.
linia kolejowa powstała w 1905 roku dla połączenia centrum ówczesnej monarchii austro-węgierskiej ze Lwowem. Była następną po Węgiersko-Galicyjskiej Kolei Żelaznej trasą, która przekraczała Karpaty w rejonie twierdzy Przemyśl i spełniała główne strategiczne założenia wojskowe, pozwalając na szybkie przemieszczanie sprzętu wojennego i żołnierzy. Obecnie jest niezaprzeczalnie jedną z większych atrakcji Bieszczadów Wschodnich."

Zapraszam do galerii, zdjęć wprawdzie niewiele, a na dodatek nieoddających uroków tej linii (przejazd jest po prostu rewelacyjny)ale mimo to warto tu zajrzeć.
http://www.galeria.bieszczady.net.pl/biesz...9aedded.jpg.php
http://www.turnia.pl/galerie_gor/4987.php?o=5
http://www.goryidoliny.pl/Coppermine/displ...?album=73&pos=1
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.364
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 19/04/2011, 6:12 Quote Post

QUOTE(Andronikos @ 18/04/2011, 15:25)
QUOTE(Dziadek Jacek @ 18/04/2011, 16:15)
QUOTE(emigrant @ 18/04/2011, 12:50)
Teraz poszło. Kapitalna galeria i uczta dla oczu. Dzięki za wrzutkę!
*


Żywy skansen
*


Wyczuwam pogardę.
*


To nie u mnie. Czujniki do wymiany. Nostalgię to owszem, mógłbyś wyczuć, jeśli chodzi o mnie...

Ten post był edytowany przez emigrant: 19/04/2011, 6:13
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.245
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 23/06/2011, 12:34 Quote Post

Polecam ciekawe cykliczne publikacje poświęcone kresom wydawane w Przemyślu. Wśród nich jest książeczka o której warto wspomnieć czyli "Kresy nr 4 Brzeżany" wydana przez Przemyskie Centrum Kultury i Nauki. "Kresy nr 4 Brzeżany" Bogdana Witolda Motyla to popularna monografia bardzo bogato ilustrowana zdjęciami i dawną ikonografią. Przedstawia dzieje Brzeżan miasta, twierdzy, zamku, ośrodka kulturowego dawnej Rzeczypospolitej. Widoczne na współczesnych zdjęciach zniszczenia w połączeniu z dawnymi rysunkami, szkicami, opisem mają dramatyczną wymowę. Na naszych oczach odchodzi w przeszłość coś niepowtarzalnego o bardzo dużej wartości kulturowej, historycznej.

Spis treści
Wstęp
Kościół
Miasto
Niezdobyta twierdza
Raj
Literatura

Tytuł: "Kresy nr 4 Brzeżany"
Autor: Bogdan Witold Motyl
Wydanie: I
Stron: 43
ISBN: 83-89092-97-2
Wydawnictwo: Przemyskie Centrum Kultury i Nauki
Przemyśl 2005

"Raj
Pod ta nazwą kryje się letnia rezydencja właścicieli Brzeżan. To założenie pałacowo-parkowe początkowo pomyślane było zapewne jako zaplecze dla myśliwych, lecz po wkroczeniu Austriaków i barbarzyńskim zniszczeniu właściwego zamku stało się ich główną rezydencją siedziby.
W swym pierwotnym kształcie wyglądało na olbrzymi ogród botaniczny. Do dziś rośnie tam szereg cennych okazów, znajdują się też trzy stawy.
Najważniejszą budowlą, w tamtym okresie, był stary pałacyk myśliwski, wybudowany w 1709 r. na ruinach zniszczonego przez Szwedów zameczku o takim samym przeznaczeniu. Pierwotnie posiadał cztery wieże wyznaczające cztery strony świata.
W XIX w. na polecenie Aleksandra Potockiego przebudowano go według projektu Jana Rudskiego-Wędrzyka. nadano mu wtedy cechy stylu klasycystycznego. Podczas pierwszej i drugiej wojny światowej pałac sporo ucierpiał, a w wyniku licznych remontów (ostatni w 1952 r.) zlikwidowano wieże i zniszczono klasycystyczne dekoracje.
Przed drugą wojną światową istniała tam jeszcze wewnątrz budynku kaplica i biblioteka. Do dziś nie pozostało po nich śladu, podobnie jak po lipowej alei, która wiodła z Brzeżan do pałacu. Obecnie można jeszcze oglądać park, zdziczały jednak z braku opieki i niewiele dający wyobrażenia o jego dawnym pięknie."

Kilka słów o Brzeżanach można przeczytać tu
http://fotojohny.republika.pl/krzemieniec.html
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
konto_usuniete_28.02.16
 

Unregistered

 
 
post 23/06/2011, 16:03 Quote Post

Wow , Lucyno wielkie dzięki za zdjęcia smile.gif
Budzą grozę , jaka nędza , chude i brudne , konie , świnie , kozy , oraz obdarte i wychudzone dzieci i starcy , i to w centrum Europy , brak jakiejkolwiek techniki ( był skorodowany zaporożec i coś co starą Warszawę przypominało ) - i pisze to bez żadnych insynuacji ( tj.pogardy itp ) te zdjęcia są wstrząsające sleep.gif
 
Post #12

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.245
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 24/06/2011, 5:23 Quote Post

Niestety, i takie oblicze ma/miała Ukraina. Nie byłam tam od roku, być może coś się zmieniło. Najprawdopodobniej wstrząsnęły Tobą zdjęcia z Libuchory nazywanej żywym skansenem. Nie dziwię się. Po raz pierwszy byłam tam ponad 10 lat temu na szkoleniu przewodnickim. Aby opowiedzieć o swoich wrażeniach muszę wspomnieć o pewnym incydencie. Byłam abstynentką, aby wkupić się do grupy zakupiłam ponad 10 flaszek wódki, włożyłam ją do plecaka i doszło do katastrofy. Wszystkie rozbiły się, alkohol zalał wszystkie ciuchy i jedzenie. Przez kilka dni chodziłam dosłownie pijana albo mi tak się wydawało. Gdy wjeżdżaliśmy do Libuchory byłam pewna, że tak schlałam się iż w swoich przewidzeniach cofnęłam się w czasie. Najpierw świnie pasące się w lesie na bukwie. Taż to rzecz charakterystyczna dla naszej gospodarki w XVII-XIX w. Potem te strzechy, część porośnięta roślinnością, na dodatek zobaczyłam kobietę w stroju zbliżonym do ludowego wybijającą kijanką w rzeczce ług z ubrań (kijanką nie prało się ale płukało). Wyszłam z autokaru na gruntową drogę biegnącą obok rzeczki (ta wieś była lokowana na prawie wołoskim to typowa łańcuchówka ze znakomicie zachowaną strukturą łanową, która uległa podziałowi poprzez dziedziczenie) i nie wierzyłam własnym oczom. Poczułam woń gnojówki, która płynęła drogą. Nie pasowało mi tylko bydło, powinno być siwe długorogie, a było mizerne czerwone górskie. Krowy miały maleńkie wymiona jak kozy, musiały dawać niewiele mleka. No i te ogródki z ziemniakami, kapustą i burakami czerwonymi. Na ich widok uwierzyłam w to, że były u nas lata, że z jednego ziarna rodziło się tylko3-5 ziaren. Kapusta to były "szałapaki", buraczki maleńkie, a to już była jesień. I te płoty z glinianymi i żeliwnymi garnkami. Następnego dnia wyszłam o poranku, oni byli już na nogach i zaczęłam z ludźmi pogaduchy. Bardzo, ale to bardzo sympatyczni, przyjaźnie nastawieni do nas, ciekawi świata i chyba szczęśliwi.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.245
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 29/07/2011, 7:39 Quote Post

"Podkarpackie trójmiasto w partnerstwie polsko-ukraińskim"

Pozdrawiam znad stert publikacji. Od rana przeglądam swoje najnowsze zdobycze. Dzięki Kolegom i innym Ludziom dobrej woli jest tego sporo, szczególnie materiałów konferencyjnych i wydawnictw projektowych. I tą drogą chciałabym podziękować Kolegom Przewodnikom, przede wszystkim Piotrkowi Kutiakowi i Bogdanowi Augustynowi z TOnZ Oddział Bieszczadzki http://www.tonz.eu.org/ za przekazane mi książki,roczniki, broszury i mapy.
Dziś chciałabym przedstawić dwie ciekawe publikacje "Podkarpackie trójmiasto w partnerstwie polsko-ukraińskim" wydane w ramach projektu współfinansowanego ze środków Europejskiego Funduszu Regionalnego. Niewiele wiem o samym projekcie, mam tylko informator turystyczny i mapę turystyczno-poglądową. Publikacje prezentują walory turystyczne, kulturowe trzech miast polskich położonych na terenie Podkarpacia: Jasła, Sanoka i Krosna oraz trzech miast ukraińskich: Lwowa, Użgorodu, Truskawca. Są to materiały promocyjne/reklamowe ale stojące na wysokim poziomie merytorycznym wydane w języku polskim i ukraińskim. Zarówno w informatorze jak na stronie informacyjnej mapy zawarty jest ten sam tekst - prezentacja historii poszczególnych miast, zabytków i innych atrakcji, imprez cyklicznych i sportowych. Obie publikacje wydał Ruthenus, są jak wszystkie wydawane przez nich materiały estetyczne, bogato ilustrowane, posiadają ładną szatę edytorską.

Spis treści
Jasło
Krosno
Sanok
Lwów
Truskawiec
Użgorod

Tytuł: "Podkarpackie trójmiasto w partnerstwie polsko-ukraińskim"
Autor:
Wydanie: I
Stron: 23
ISBN: 978-83-7530-035-2
Wydawnictwo: Ruthenus
Krosno 2008

Tytuł: "Podkarpackie trójmiasto w partnerstwie polsko-ukraińskim Mapa turystyczno-poglądowa"
Skala: 1:250 000
Wydanie: I
ISBN: 978-83-7530-029-1
Wydawnictwo: Ruthenus
Krosno 2008

"Lwów
Wielu osobom wydaje się, że dobrze znają Lwów.
Jednak nie każdy przeciętny mieszkaniec Lwowa ma szczęście zrozumieć dusze tego tajemniczego miasta, nie mówiąc już o turyście, który przeważnie zwiedza go wzdłuż typowych szlaków turystycznych.
Pragniemy przypomnieć, że Lwów jest miastem z duszą, pełnym nastroju, pomaga nam odprężyć się i zrelaksować.
Jest to miasto wędrownych muzykantów, karnawałów, wystaw, targów, w tym wydawniczych, prezentacji rzemiosła ludowego, obchodów tradycyjnych świąt religijnych, imprez muzycznych, teatralnych i sportowych.
Taki Lwów będzie dostępny dla każdego, kto zechce otworzyć kalendarz imprez i wydarzeń kulturalnych.
Mało znany Lwów to także dzielnice tonące w zieleni, gdzie można swobodnie oddychać i nacieszyć się pięknymi widokami, a wszędobylskie ślady historii stworzą klimat służący autentycznej refleksji.
Taki Lwów jest wciąż obok - wystarczy otworzyć mapę i zostawić za sobą hałaśliwe ulice.
Największy park Lwowa - to regionalny park krajobrazowy Znesinnia (312 ha). Znajduje się w północno-wschodniej części miasta, na ternie historycznej wsi Znesinnia, której nazwa pochodzi od święta religijnego Woznisinnia Hospodnie. Park kryje w sobie tajemnice wielu minionych epok. W czasie 20 minutowej wycieczki od budynku magistratu miasta, można oglądać okazy roślin, piaskowce i wapienie ze skamieniałościami, wzgórza pokryte lasami, malownicze doliny ze stawami i potokami.
Wszystko to uzupełniają ślady staroruskich grodzisk, obiekty sakralne, stary cmentarz, muzeum architektury ludowej, ruiny budownictwa przemysłowego, zabytkowe piaskowce, kamieniołomy i tradycyjna małomiasteczkowa zabudowa.
[...]"

http://www.rosjapl.info/ukraina/uzgorod.php
http://truskawiec.com.pl/page/galeria.html

Ten post był edytowany przez lucyna beata: 29/07/2011, 10:32
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
danil
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.402
Nr użytkownika: 70.199

 
 
post 29/07/2011, 22:47 Quote Post

Niestety, i takie oblicze ma/miała Ukraina. Nie byłam tam od roku, być może coś się zmieniło. Najprawdopodobniej wstrząsnęły Tobą zdjęcia z Libuchory

Tak, i takie oblicze tez...Prawda, Ukraina duze rozna.Beata pisze pro rejon zachodnij, jaki zawsze byl na dotacii z czasow ZRSR.nie bylo tam takiego potencialy przemyslowiego,jak np. na Donbassie czy w Charkowie..jedna tylko oblast Doniecka maje 6mln. ludnosci , a cala zachodnia Ukraina okolo 7 mln.tylko.-i to razem z wielkim Lwowiem.to taki ukrainski Kawkaz- biedny, bezludna ziemia, depressywna. prawda, kawkaz nie bezludny..choc tez ja nie moge mowic, co na wschodzie czy Poludnie ludzi duze radosni ..na Donbassie jest tacy rejony, gdzie prosto ...pelny abzac..nedza..pijactwo..bandytyzm.narkotyky..moze ci ubogi ludzi z gor karpackich nawet szasliwsze ,niz ci z wielkich miast..Jaki pieknie miasto choc by Odessa..Ale razem z tym tam zyje cala armia malych wyrostkow ta dzieci ,malych prestepcow , szkodnikow,narkomanow, -ich liczba teraz okolo 3 000 dzieci..i to nie jakis Gonduras czy Salwador, a slynna Odessa..
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

3 Strony  1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej