Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Słowacja – obiekty warowne Spisza i Szarysza,
     
mariusz 70
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.883
Nr użytkownika: 51.390

mariusz kukowski
Stopień akademicki: pisze,czyta
Zawód: wykonywany:pracuje
 
 
post 11/07/2009, 7:03 Quote Post

Wielkie dzieki.Przez Slowacje przejechalem samochodem jakies 3 lata temu,nie byla to niestety wycieczka turystyczna,tak wiec nie bylo czasu aby cos zobaczyc czy nawet napic sie piwa.Mam nadzieje ze zaleglosci kiedys nadrobie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
rycymer
 

Ellentengernagyként
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 5.900
Nr użytkownika: 30.754

 
 
post 16/07/2009, 19:15 Quote Post

Znalazłem ostatnio nieco bardziej przejrzystą mapę sieci drogowej Słowacji: http://www.ssc.sk/files/img/Spoplatnene_CK.jpg.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
_Bodzio_
 

IV ranga
****
Grupa: Moderatorzy
Postów: 378
Nr użytkownika: 39.314

Bogdan D.
Stopień akademicki: magister
Zawód: ekonomista
 
 
post 16/07/2009, 22:03 Quote Post

To ja jeszcze dorzucę od siebie:

Przyjazna mapka, i to z dużą możliwością skalowania, jest tutaj:
http://mapy.zoznam.sk/

A jeśli ktoś preferuje formy tradycyjne, to nieocenioną pomocą będą mapy i atlasy znanego wydawnictwa VKU:
http://www.vku.sk/

Ich przedstawicielem na Polskę jest firma Inter-Map z Krakowa:
http://www.inter-map.cc.pl/

Pozdrowienia, B.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
rycymer
 

Ellentengernagyként
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 5.900
Nr użytkownika: 30.754

 
 
post 16/07/2009, 22:21 Quote Post

QUOTE
A jeśli ktoś preferuje formy tradycyjne, to nieocenioną pomocą będą mapy i atlasy znanego wydawnictwa VKU:
http://www.vku.sk/

Służę skanami w razie czego... rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
artifakt
 

Zwycięzca Cyferaków 2008
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.821
Nr użytkownika: 36.218

Maciej Komar
Stopień akademicki: mgr
Zawód: KAM
 
 
post 17/07/2009, 6:50 Quote Post

QUOTE(mariusz 70 @ 10/07/2009, 10:39)
A ja bym sie chetnie czegos dowiedzial na temat nastepujacych cen: wejsciowki,autostrady,noclegi,posilki no i piwo oczywiscie.
*



1. Wejściówki - były na poziomie 5-7pln za osobę, niestety istnieje coś takiego jak płatna opcja zdjęć (ale od czego jest się Polakie"
2. Jeżeli jedziesz tylko na Spisz, autostrady nie uraczysz. W pozostałych przypadkach jest winieta tygodniowa.
3. Jedzenie - rok temu za 2 daniowy obiad można było zapłacić 8-10pln. Ważne jest to, że w godz. 11-15 w większości barów ma miejsce metamorfoza w stołówki i można kupić "menu" czyli zestaw dnia za 8pln. Absolutnym musem jest w tym przypadku potrawa zwana "bryndzowe haluszky" czyli kluski z zacierki ziemniaczanej z dodatkiem bryndzy i boczku smile.gif
4. Piwo - tak jak wspomniał Mariusz, piwo jest tańsze do posiłku niż cola.

_Bodzio_ zapomniałeś dodać, że w zamku w Lubowli przechowywane były podczas Potopu insygnia królewskie. Ze swojej strony chciałbym polecić również miasto Poprad - to tak jakby ktoś chciał zobaczyć jak wygląda styl późnego soc-tatranizmu wink.gif No i restaurację "Dzwonnica", gdzie tanio i miło zjedliśmy posiłek.

Noclegów nie podpowiem na Spissu, gdyż nocowaliśmy w samochodzie na parkingu miedzy Trencinem a Trnava smile.gif

 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
rycymer
 

Ellentengernagyként
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 5.900
Nr użytkownika: 30.754

 
 
post 17/07/2009, 9:32 Quote Post

QUOTE
Przyjazna mapka, i to z dużą możliwością skalowania, jest tutaj:
http://mapy.zoznam.sk/

http://www.supernavigator.sk/navigator/

http://www.atlas.sk/

smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
_Bodzio_
 

IV ranga
****
Grupa: Moderatorzy
Postów: 378
Nr użytkownika: 39.314

Bogdan D.
Stopień akademicki: magister
Zawód: ekonomista
 
 
post 17/07/2009, 16:40 Quote Post

QUOTE(artifakt @ 17/07/2009, 5:50)
_Bodzio_ zapomniałeś dodać, że w zamku w Lubowli przechowywane były podczas Potopu insygnia królewskie.


Oj, chyba napisałem o tym smile.gif
QUOTE(bodzio)
To tu w roku 1655 ukryto przed Szwedami polskie insygnia królewskie, a w roku 1768 – w głównej wieży – więziony był Maurycy Beniowski, skąd dość szybko zbiegł...

ale w sumie czemu nie zwrócić na to jeszcze raz uwagi wink.gif

A skoro już jesteśmy przy tym, to jakoś około 2005 r. widziałem w Starej Lubowli nawet ich replikę, ale w tym roku już jej nie dostrzegłem - nie wiem, czy w międzyczasie stąd wywędrowała, czy też jest to kwestia pogarszającego się z biegiem lat mojego wzroku... wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
_Bodzio_
 

IV ranga
****
Grupa: Moderatorzy
Postów: 378
Nr użytkownika: 39.314

Bogdan D.
Stopień akademicki: magister
Zawód: ekonomista
 
 
post 18/07/2009, 0:44 Quote Post

Przejrzałem przewodnik, posurfowałem i już chyba wiem:
kopie insygniów, jakie oglądałem w Lubowli (i rzeczywiście musiało to być w 2005 r.), zostały wykonane przez Adama Orzechowskiego - antykwariusza z Nowego Sącza. Były wtedy wystawione w barokowej kaplicy św. Michała Archanioła, zaś największe wrażenie zrobił na mnie młodziutki Słowak z obsługi zamku, który z ogromnym przejęciem zaczął mi opowiadać o losach oryginałów (dodam jeszcze, że właśnie czytał trylogię Sienkiewicza - oczywiście w słowackim przekładzie - więc z miejsca wzbudził we mnie olbrzymią sympatię).

Później insygnia, to znaczy ich kopie smile.gif, wróciły do Nowego Sącza i były prezentowane w tamtejszym Muzeum Okręgowym, a w roku 2007 zostały czasowo wystawione w Malborku. Ich docelowym miejscem jest Skarbiec Koronny na Wawelu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
rycymer
 

Ellentengernagyként
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 5.900
Nr użytkownika: 30.754

 
 
post 19/07/2009, 12:34 Quote Post

Kilka zdjęć z Czerwonego Klasztoru.

user posted image

user posted image

user posted image

user posted image

user posted image

user posted image
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.245
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 3/01/2011, 8:37 Quote Post

QUOTE(_Bodzio_ @ 10/07/2009, 0:16)
Gdy wędrowałem onegdaj z plecakiem po Beskidzie Sądeckim, spoglądałem na południe kombinując, że warto byłoby sobie kiedyś poeksplorować tereny za polsko-słowacką granicą. Gdy po raz pierwszy dotarłem do Czerwonego Klasztoru, a potem do Starej Lubowli, niemal całkowicie przekonałem się do takiej wyprawy. Zaś poniższe dwie książeczki sprawiły, że słowo musiało stać się ciałem smile.gif

user posted image user posted image

Sypek Agnieszka, Sypek Robert, Zamki i obiekty warowne Słowacji Wschodniej, Oficyna Wydawnicza Alma-Press, Warszawa 2005

Wasilewski Arkadiusz, Zamki i zamczyska Słowacji, Oficyna Wydawnicza Rewasz, Pruszków 2008

Zapraszam na mini-relację z wyprawy po zamkach i obiektach warownych Spisza i Szarysza smile.gif
*


Bardzo interesująca relacja. Szkoda aby tkwiła w czeluściach wątku. Podniosę ją aby raczyła oczy tych Kolegów, którzy tu jeszcze nie zaglądali. Jestem zafascynowana północno-wschodnią Słowacją i tamtejszymi zamkami, zamczyskami, kasztelami, malowniczymi i interesującymi ruinami. Jeżeli Kolega nie bezie miał nic przeciw temu to może ja także tu troszeczkę popiszę przedstawiając zarówno książki, mapy jak i relacje ze zwiedzania poszczególnych obiektów.
Na początek skrobnę coś na temat przewodnika, prezentując go wrzucę też kilka słów o jednym z zamków.


"Zamki i zamczyska Słowacji"

Kupiłam, przeczytałam, korzystam z niego i prawdę powiedziawszy uważam na bardzo ale to bardzo przydatny w pracy przewodnika. Książka ta moim zdaniem jest niezmiernie interesująca. Nie jestem w stanie ocenić ją pod względem merytorycznym, nie mam dostatecznego zasobu wiedzy ale mimo to sądzę, że jest dobrym źródłem informacji o słowackich warowniach. Autor w sposób bardzo przystępny przedstawił historię 130 zamków i zamczysk należących do Górnych Węgier. Mi osobiście bardzo spodobał się rozdział "Historia z zamkami w tle" przedstawiający dzieje Słowacji, w które są wpisane losy poszczególnych warowi, niektórych dowódców. Równie ciekawy jest rozdział "Hrady i Układ przewodnika jest przejrzysty, zamki są pogrupowane według komitatów - węgierskich województw. Opis poszczególnych warowni poprzedza krótka historia komitatów. Książka posiada wkładkę z kolorowymi ilustracjami, jest bogato ilustrowana czarno-białymi zdjęciami. Są w niej mapki przedstawiające komitaty z zaznaczonymi warowniami, plany zamków i zamczysk. Autor także ocenia poszczególne warownie pod względem atrakcyjności turystycznej posługując się skalą od 1 do 5. Przy opisie stosuje zarówno nazwy polskie jak i słowackie. Oprócz tego w przewodniku znalazły się ciekawostki historyczne dotyczące m.in. właścicieli budowli.
Moim zdaniem książka bardzo interesująca, godna uwagi.

Spis treści
Tytułem wstępu
Układ przewodnika
Hrady i zamky, czyli zawiłości językowe
Historia z zamkami w tle
Spisz
Liptów
Orawa
Turec
Trenczyn
Nitra
Bratysława
Komarno
Teków
Hont
Zwoleń
Nowohrad
Gemer i Małohont
Turnia
Abów
Zemplin
Uh
Szarysz
Zamki przeciwtureckie
Bibliografia
Indeks alfabetyczny


"Zamki i zamczyska Słowacji" Arkadiusz Wasilewski Oficyna Wydawnicza Rewasz str. 321

"** Jasenow (Jasenovsky hrad, Jasenov)
Zarośnięte lasem ruiny znajdują się na wzgórzu (392 m), 2 km na południe Jasenova i ok. 4 km na południe od Humennego. Dojście z południowego krańca wsi stromo wznoszącym się niebieskim szlakiem zajmuje 30 min., z centrum - o 10 min. dłużej.
Historia Jasenowa jest mocno spleciona z historią pobliskiego Brekowa: zbudowany został na przełomie XIII i XIV przez tego samego Piotra Petenyiego i również odebrano mu go za nielojalność wobec króla Karola Roberta. Obydwa zamki strzegły szlaku do Polski, stojąc po obu jego stronach. Po 1321 r. otrzymała je rodzina Drugethów, która władała nimi aż do czasów zniszczenia. Początkowo trójkątny zamek składał się z zewnętrznego muru, czworokątnej wieży w jednym z rogów, okrągłej w drugim, i mieszkalnego budynku w trzecim roguNa przełomie XV i XVI w . znacznie go rozbudowano, opasując go długim pierścieniem murów z dwiema basztami armatnimi po zachodniej, najłatwiej dostępnej stronie. Większa z nich znajdowała się poniżej narożnej kwadratowej wieży, mniejszą postawiono poniżej starszej, okrągłej baszty, którą również przystosowano do ognia artylerii. Obok baszt znajdowała się zamkowa brama. Zewnętrzne mury zostały wyposażone w system otworów strzelniczych.
Rozwój zamku dobiegł końca w początkach XVII w. kiedy wzmocniono go pięcioma nowoczesnymi bastionami wysuniętymi poza obręb murów. Zamek pełnił funkcję rodzinnego skarbca, a w razie konieczności również schronienia dla Drugethów, którzy mieszkali w pałacu w pobliskim Humennem. Po raz drugi pełnił tę funkcję w 1644 r. kiedy wiernego Habsburgom Drugetha obległo w nim wojsko Jerzego Rakoczego. Został zdobyty i podobnie jak Breków zniszczony, lecz e odróżnieniu od tego drugiego już go nie odbudowano. W końcu XIX w. przystąpiono do częściowej rekonstrukcji stosunkowo dobrze zachowanych ruin. Część murów zakonserwowano, niektóre obiekty zostały zadaszone. Prace przerwał wybuch I wojny św.
XVII -wieczne fortyfikacje bastionowe zostały prawdopodobnie zniszczone w czasie ostatniego oblężenia w 1644 r. Otaczają cały zamek, ale są zarośnięte i słabo widoczne. Najłatwiej odnaleźć pozostałości północno-zachodniego bastionu, położonego kilkanaście metrów od wejścia do zamku. Z tego miejsca warto przejść się wzdłuż zachodniego muru i obejrzeć obydwie baszty obronne: mniejszą przy wejściu i znacznie większą na drugim końcu. Jest to jedyne miejsce, gdzie zamek można oglądać z zewnątrz, bo z pozostałych stron jest przesłonięty lasem. Chociaż generalnie ruiny są w dość dobrym stanie, wnętrze zwiedza się źle z powodu zieleni utrudniającej dostęp do pomieszczeń. Do lepiej zachowanych elementów należą wszystkie trzy baszty armatnie oraz kwadratowa wieża w najstarszej części zamku. W wewnętrznych murach zachowały się liczne otwory okienne i strzelnicze, portale bram i przejść pomiędzy pomieszczeniami, niewielkie fragmenty tynków. Dobrze zachowane są również obwodowe mury obronne."
W szarej ramce jest umieszczony tekst:
"Koniec fałszerza
Pod koniec istnienia zamku Gabriel Drugeth założył w zamku dobrze prosperującą mennicę, w której bił fałszywe monety.proceder ten przepłacił życiem, został osądzony i stracony na preszowskim rynku".
Częściowo przewodnik można pozyskać tu
http://books.google.pl/books?id=w5LO9DMNug...=gbs_navlinks_s

Tytuł: "Zamki i zamczyska Słowacji"
Autor: Arkadiusz Wasilewski
Wydanie: I
Stron: 351
ISBN: 978-83-89188-72-4
Wydawca: Oficyna Wydawnicza "Rewasz"
Pruszków 2008
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #25

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.245
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 3/01/2011, 8:54 Quote Post

Pozwolę sobie także wrzucić relację ze zwiedzania zamku Brekov i Jenenov

31 marzec 2010
Gdyby nie ten deszcz...
Sławek, falug i ja
Koniec marca postanowiliśmy uczcić na Słowacji. Jeszcze na szkoleniu prowadzonym przez Joszka, gdy staliśmy w otoczeniu ruin Winiańskiego Zamku postanowiliśmy sobie pozwiedzać wszystkie ruiny zamczysk. Jak postanowiliśmy tak robimy. Na pierwszy rzut poszły dwa zamki znajdujące się w okolicy Humennego: Brekov i Jesenov. Oba pięknie położone na szczytach w obrębie Vihorlatu, w tzw. Humenskich vrchach.
Brekov wygląda z dołu bardzo dostojnie. Podejście krótkie, bardzo łatwe, wita nas dolna brama. Ten zamek zbudowany w miejscu wczesnomorawskiego grodu powstawał etapami. Na szczycie mamy pozostałości gotyckiego zamku górnego, tego, który powstał jako pierwszy w XIII w. To była pierwsza warownia w tej części dzisiejszej Słowacji. Zamek średni to wiek XV, a dolny XVI w. Ze wzgórza piękna panorama na Humenne i Vyhorlat. Sławek wyjmuje mapę i sprawdza panoramkę, a raczej wstręciuch kontroluje mnie. Miałam rację taka dominanta to szczyt Vyhorlat. Grzesiek obok wypatruje Snińskiego Kamienia. Podaję Mu lornetkę, ten przybiera postawę strzelecką i rzuca nam krótki wykładzik na temat prawidłowego trzymania tego przyrządu w łapie. Sławek coś marudzi o jaskini, nie mamy czasu aby jej poszukać. Wiosna, pięknie kwitną derenie. U stóp zamku widać, że nasz Kolega Koniarz był tutaj z grupą. Pełno śladów pobytu zwierzaków, łącznie z efektami czochrania się zwierzaka o tablicę informacyjną.
Jesenov ruiny wyglądają niepozornie. Myślałam, że to będzie krótki spacer. No i był, ale mimo to dał mi w kość. Uff ta góreczka ma charakter obronny co do tego nie mam wątpliwości. Pod względem przyrodniczym okolica wspaniała. W VYhorlacie obficie kwitną już geofity. Wśród ciekawostek widzieliśmy cebulicę dwulistną mająca trzy listki. Już wiem, gdzie pracownicy muzeum BdPN czerpali natchnienie tworząc swe przedziwne roślinki na ekspozycji przedstawiającej buczynę karpacką wink.gif Co dziwne takich "mutanów" trójlistkowych było co najmniej kilkanaście. Oprócz tego widzieliśmy piękny bluszcz oraz najprawdopodobniej powojniki określane w przewodniku słowackim jako płotowe. No i bardzo ładne zanokcice skalne. Podejście w miarę trudne, wchodzimy na dziedziniec i wpadamy w oniemienie. Zamczysko jest naprawdę piękne i dość dobrze zachowane w formie tzw.trwałej ruiny. Mnie oczarowała renesansowa brama. Widoki śliczne ale niestety z piorunującą szybkością zbliżają się chmury. Mimo to nie mogę oderwać oczu od tych wspaniałości, w tym od rozległej panoramy i widoku sąsiedniego wzgórza-celu naszej następnej przechadzki. Schodzimy w deszczu.
U podnóża góry zamkowej wdajemy się w dyskusję z miejscowym. Słowak żartując pyta się nas czy udało nam się dotrzeć do skarbu. Na zamku Jesenov w XVI w była fałszywa mennica, gdzie produkowano oszukańcze monety, które zalewały rynek w Polsce i na Węgrzech. Mistrz Mikołaj fałszerz został stracony na rynku w Preszowie. Coraz bardziej pada, udajemy się do dzielnicy romskiej Podskalka. Obraz nędzy i rozpaczy, a mimo to ludzie wydają mi się szczęśliwi. Dzieci i psy bawią się na ulicy nie zwracając zbyt dużej uwagi na samochody. Mały chłopczyk trzyma w rączce kamyczki, którymi rzuca w kierunku naszego samochody, a rozkojarzony, czarny wilczur o mały włos, a wpadłby pod samochód. Naszym celem jest ścieżka edukacyjna "Humensky Sokol" położona w wyjątkowo interesującym rezerwacie. Niestety, warunki pogodowe uniemożliwiają nam wejście na trasę. Obiecujemy sobie tu wrócić, Brekowska Brama jest niezmiernie ciekawa, być może i poszukamy tu jaskiń. Większości turystom Wyhorlat kojarzy się z wulkanami. Nie do końca jest to prawdą, gdyż jego jedna z części skałdowych Humeńskie Wierchy zbudowana jest z mezozoicznych skał osadowych. Grzesiek robił zdjęcia kamulcom na zamku Brekov, to bez wątpienia były wapienie. Dlaczego czerwonawe tego nie wiem. Być może na najbliższym szkoleniu geologicznym ta zagadka zostanie rozwiązana.
Jedziemy w kierunku Sniny, a potem kierujemy się na Medzilaborce. Po trasie wstępujemy do Osadnego. Tu obowiązkowo cerkiew prawosławna i krypta czaszek. W krypcie znajdują się szczątki żołnierzy rosyjskich z I wojny św. Mamy możliwość zwiedzić wnętrze cerkwi.

11kwiecień 2010
Połazęgowisko pełne niespodzianek przyrodniczych i nie tylko.

Andrzej L, Sławek, Falu G i ja.
Pisałam kilka tygodni temu o tym, że deszcz nie pozwolił nam na zwiedzenie rezerwatu znajdującego się w Humeńskich Wierchach. W niedzielę postanowiliśmy nadrobić zaległości. Pogoda na szczęście była na tyle dobra, że mogliśmy bez obaw przejść się ścieżką dudaktyczną Humensky Sokol. To jeden z najpiekniejszych szlaków jakie widziałam, w pewnym miejscu ma charakter górski, jest zabezpieczony łańcuchami. Sam rezerwat pod względem przyrodniczym i krajoznawczym jest niezmiernie interesujący. Jak już wcześniej wspomniałam ta część Wyhorlatu jest zbudowana z skał osadowych: wapieni,margli, zlepieńców. Występują tu zjawiska krasowe. Mnie zachwyciły łany geofitów, w tym sasanki, kaskady bluszczy zwisające ze ścian skalnych, dęby omszone, Kolegów Dupna Jaskinia i potężna grota oraz "miasta" skalne. Przez przypadek powędrowaliśmy dalej,ścieżką graniową więc mieliśmy możliwość spojrzeć na ruiny zamku Jesenov.
Andrzej nie był z nami na runach zamczysk więc chłopaki później powędrowali na Jesenov, a ja poczłapałam w poszukiwaniu szlaku żółtego. Nie był oznaczony na mapie, znalazłam znak i usiłowałam doszukać się dalszych informacji w terenie. Bezskutecznie, tylko było trzy znaki wiodące drogą wzdłuż wzgórza.
Pod koniec wycieczki zwiedziliśmy ruiny klasztoru w Krasnym Brodzie. To miejsce słynęły niegdyś z targów na żony. Dziś można tylko zobaczyć z drogi ruiny. Jest tu i cudowne źródełko ale pompa była zapowietrzona i ładnie odrestaurowany cmentarz z I wojny św, gdzie spoczywa 1006 żołnierzy.
Na koniec chcieliśmy coś przekąsić w Medzilaborcach. Koledzy wybrali knajpkę naprzeciw muzeum Worhola. Nic specjalnego, nie można tu kupować za złotówki więc pozostało nam tylko szukanie drobniaków. W sumie uzbieraliśmy trochę monet i kupiliśmy sobie kawę i 1 pizzę. Kawa była niesmaczna, a pizza miała cienkie naleśnikowate ciasto z bardzo dobrym serem.

O rezerwacie Humensky sokol będę pisać jeszcze nie raz ale to w innym wątku. Zakochałam się w tym miejscu.
Niestety, nie mam zdjęć. Kolega z forum bieszczadzkiego powrzucał fotografie na naszym gadulcu, są one jednak dostępne tylko dla osób zarejestrowanych.
Pozwolę sobie wrzucić linkę do bieszczadzkiego gadulca do działu z moimi relacjami z połazęgowisk
http://bieszczadzkieforum.pl/topic158-120.html
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.245
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 5/01/2011, 13:08 Quote Post

"Slovensko Hrady, zamky" mapa turystyczna


Przeważnie polecam ciekawe wydawnictwa. Dziś niestety zrobię wyjątek.
Północno-wschodnia Słowacja interesowała mnie od dawna, teraz doszły szkolenia przewodnickie oraz wspólne prywatne wypady z Kolegami przewodnikami więc u południowych sąsiadów bywam stosunkowo często. Oczywiście, staram się zdobyć jak najwięcej informacji o tym regionie. Z tym mam duży problem, nawet słowackie wydawnictwa niewiele uwagi poświęcają temu południowo-wschodniemu zakątkowi tego kraju.
Będąc z ubiegłym roku na Winiańskim Zamku postanowiliśmy z Kumplami, że zwiedzimy wszystkie zamki i pałace w okolicy. Jak postanowiliśmy tak robimy. W ubiegłym roku "zdobyliśmy" ruiny" warowni Brekov i Jesenov. Przygotowując się do wycieczki zabrałam ze sobą mapy nie sprawdzając ich "zawartości". Wśród nich była "Slovensko Hrady, zamky 1:500 000" wydana w serii Geo Club przez chyba czeskie wydawnictwo Sho Cart http://www.shocart.cz w 2006 r. Jakie było moje zdziwienie, gdy okazało się, że na terenie północno-wschodniej Słowacji jest tylko jeden zamek Brekov. Zdziwienie tym większe, że już byliśmy na hradach: Winiańskim, Jesenov, widzieliśmy zespół w Stropkowie, zwiedziliśmy muzeum pałac w Humennem, pałac w Sninie, kasztel w Stakcinie. Ich oczywiście nie uwzględniono. Ta mapa ma pokazywać hrady i zamky. Nawet biorąc pod uwagę trudności z przetłumaczeniem z języka słowackiego na polski tych określeń (hrad to warownia zamek, zamek to rezydencja pałac, kasztel to mały pałac, dwór) to można stwierdzić, iż owa mapa to niedoróbka niegodna kupienia. Na pewno nie można jej polecić nikomu zainteresowanemu atrakcjami tego typu na terenie Słowacji. Tym bardziej, że także w innych regionach kraju nie uwzględniono mniej znanych warowni. Jeżeli chodzi o oznakowanie dróg to jest to mapa dobra, czytelna.

Tytuł; "Slovensko Hrady, zamky"
Skala 1:500 000
Wydanie:
ISBN: 80-7224-423-X
Wydawca: GeoClub
Brno 2006
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
lucyna beata
 

niespotykanie spokojny bieszczadzki troll
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.245
Nr użytkownika: 43.086

Lucyna Psciuk
Zawód: przewodnik
 
 
post 12/01/2011, 21:55 Quote Post

Jednym z najpiękniejszych słowackich miast jest Berdejów i jego dzielnica Bardejowskie Kupele. Zachował się tu przepiękny średniowieczny układ urbanistyczny: rynek z ratuszem i zabytkowymi kamieniczkami otoczony fortyfikacjami: murami miejskimi oraz basztami, bazylika św. Idziego, część dzielnicy żydowskiej, Bardejowska Kalwaria. Całość wygląda wyjątkowo interesująco, jakby wyłoniła się z filmu historycznego. Czasami dzieciom rynek bardiowski kojarzy się z tym z bajki o Rumcajsie. Rzeczywiście plac ratuszowy otoczony jest z trzech stron 46 piętrowymi, wąskimi kamieniczkami z centralnie położonym gotycko-renesansowym ratuszem, z znajdującym się we wschodniej pierzei rynku wyniosłym kościołem św. Idziego. Wnętrze świątyni słynie z pięknych gotyckich skrzydłowych ołtarzy. System fortyfikacyjny jest odrestaurowany, przepięknie wyglądają baszty: Prochowa, Gruba, Czerwona, Szkolna, Klasztorna, Prostokątna, Górna Brama z Barbakanem i zwodzonym mostem. Jest i dom kata z XVI w ,i budynek słynnej Szkoły Humanistycznej. Bardejów jest nie przez przypadek od 1986 r na liście dziedzictwa ludzkości UNESCO.

Przewodnik "Bardejów i okolice przewodnik turystyczny" ukazał się w języku polskim. Jest to wydawnictwo Miasta Bardejów, można go było kupić w informacji turystycznej. Bezprzecznie jest to najlepsza książka przedstawiająca atrakcje turystyczne Brdejowa, Bardejowskich Kupeli i bardejowskiego powiatu. Dodano do niej plan obejmujący historyczną część miasta. Książeczka jest kompendium wiedzy o historii, współczesności, zabytkach, życiu kulturalnym i społecznym północno-wschodniej Słowacji. Jest bogato ilustrowany, przedstawiono na fotografii bądź rycinie każdą omawianą atrakcję. Do przewodnika dołączono mapę poglądową przedstawiającą zabytkowy rynek.

Spis treści
Słowo wstępne
Ogólne informacje oraz dane o republice Słowackiej
Ogólne informacje oraz dane o mieście Bardejów oraz Bardejowskich Kupelach
Historia jest wieczna
Dzieła naszych przodków są stale interesujące
Hobby i wypoczynek
Dobre spanie i wartościowe wyżywienie wzmacnia
Wszędzie można coś zobaczyć i przeżyć
W przyrodzie odżyjesz nie tylko fizycznie
Historię i tradycję trzeba zachować
Zakończenie

Tytuł: "Bardejów i okolice przewodnik turystyczny"
Praca zbiorowa
Wydanie:
Stron: 92
ISBN:
Wydawnictwo: Miasto Nardejov
Bardejov 2006

str. 35

"System fortyfikacyjny - mury miejskie oraz baszty

Jednym z najdoskonalszych średniowiecznych systemów fortyfikacji miejskich w Słowacji był system murów obronnych Bardejowa. Dzisiaj należy on do najbardziej zachowanych systemów fortyfikacyjnych i zalicza się do europejskiego funduszu spuścizny kulturowej.
Sfortyfikowanie miasta przebiegało w trzech fazach. Pierwsza rozpoczęła się w 1352 roku i należy do najważniejszych w historii miasta.
Żeby zapewnić spokojny rozwój miasta król Ludowit zezwolił miasto otoczyć murami. Wokół miasta postawiono mury z trzema głównymi bramami miejskimi. Po stronie południowej była Górna Brama, po zachodniej Vallowa oraz po północnowschodniej Brama Dolna. Pośrodku północnej części była jeszcze mała brama. Mur obronny wzmacniały prostokątne baszty. Obronność systemu wzmacniała fosa.
Drugą fazę budowy rozpoczęto w pierwszych dziesięcioleciach XV wieku. Główny mur obronny wzmocniono murowanym pomostem, poszerzono fosę, oraz wybudowano drugi kamienny równoległy do fosy mur. Bramy wejściowe posiadały zwodzone mosty. Większość baszt wybudowano na przełomie XV i XVI.
Do miasta wchodziło się czterema bramami. Ze względu na bezpieczeństwo oraz żeby udaremnić ewentualne ataki do miasta w każdy dzień wchodziło się inną bramą, którą wybierano zawsze konkretnego dnia. Wokół murów była fosa. Pierwotnie system fortyfikacyjny zawierał 18 baszt, do dziś zachowało się siedem.
Trzecia faza przebiegała do połowy XVI wieku. Podczas tureckich najazdów zwrócono uwagę na doskonalenie umocnienia bram miejskich poprzez wybudowanie barbakanów. Ostatnią czynność budowlaną wzmacniającą obronność odnotowano w XVII wieku, kiedy to wojskowe znaczenie fortyfikacji upadło. Odbudowę fortyfikacji miejskiej zaczęto w 1950 roku, bezpośrednio po ogłoszeniu części miasta rezerwatem pamiątkowym, która trwa do dzisiaj."
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

2 Strony < 1 2 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej