Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
42 Strony « < 40 41 42 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Czy chrzescijanstwo powoli umiera ?, Ocena czasow
     
Paweł Gajtkowski
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 622
Nr użytkownika: 2.023

 
 
post Wczoraj, 23:29 Quote Post

QUOTE(Elfir @ 20/09/2018, 14:23)
Raczej w hobbity.
*



Hobbity to mitologiczny fake - nie ma takiej istoty w żadnym folklorze świata. W przeciwieństwie do Ebu Gogo.


CODE

To nie jest jedyny bog/bóstwa, jakie człowiek wymyślił.


Ależ człowiek wcale nie wymyślił miłości. Zapewniam Cię, że ona istnieje i jest niedaleko od każdego z nas... smile.gif

CODE

Najpierw trzeba byłoby udowodnić, że akurat JHWH jest tym właściwym i jedynym.


Bóg nienazywalny, nieprzedstawialny, nieoglądalny, który jest Duchem i Miłością, jest jedynym właściwym. Bogów nazywalnych, przedstawialnych, oglądalnych, którzy nie są Duchem ani Miłością, uważam za zgoła niewłaściwych.


QUOTE(Elfir @ 20/09/2018, 14:23)
Izolowane populacje człowieka, pochodzące z najstarszych fal migracyjnych, koncepcji boga osobowego nie znają. Są głownie animistami lub wyznają szamanizm.
*




Szamanizm oparty jest na ekstazie, a ekstaza to fundament chrześcijaństwa – post i wizje Jezusa na pustyni, po których następuje odmiana myślenia, wizje Pawła na pustyni, jego porywanie do siódmego nieba, glossolalia apostołów; wszystko to sprawia, że chrześcijaństwo można nazwać religią szamanistyczną, podobnie zresztą jak judaizm, gdzie też praktykowano posty celem mistycznego obcowania z Najwyższym.


QUOTE(Elfir @ 20/09/2018, 14:23)
Znów patrzysz na świat poprzez pryzmat dominującego chrześcijaństwa.
*




To typowe dla chrześcijan. Nihiliści z kolei patrzą na świat przez pryzmat nicości.


CODE
Szaman myśli o śmierci - szamanizm jest jedną z pierwotnych form religijnych. Jak wpadnie na pomysł, że po śmierci dostanie piękną jurtę, zdrowe stado i kilka [i]hurys[/i] do towarzystwa, przejdzie na kolejny etap ewolucji myśli religijnej a jego obawy zostaną zmniejszone.



Wbrew temu, co tu wypisujesz, Lame Deer kontestował wszelki konsumpcjonizm i jak inni z jego plemienia stosował post seksualny przed każdym świętem. Zresztą, jeśli Ci się zdaje, że Lakota byli hedonistami, to poczytaj sobie o Tańcu Słońca.

QUOTE(Elfir @ 20/09/2018, 14:23)
człowiek zachodu jest mocno zlaicyzowany. Już nie wierzy w chrześcijańskie niebo jako miejsce gdzie lwy i baranki hasają sobie w pokoju i miłości między aniołkami. Na pewno boi się spojrzeć na człowieka, jako taki sam rodzaj zwierzęcia, jakim jest krowa czy kura, które zjada.
*



Opowiedz mi coś więcej na temat uduchowienia zwierząt. Chętnie o tym poczytam.

CODE
"Bez kozery" oznacza "nie bez powodu".


Nieprawda. "Bez kozery" oznacza "bez powodu". "Nie bez kozery" oznacza "nie bez powodu".

QUOTE(Elfir @ 20/09/2018, 14:23)
Podaj powód.
*




Szamański ekstatyczny lot, pojęcie na wskroś religijne, w folklorze europejskim wyrażany między innymi przez ludowe latanie na miotle, wedle nauki został unowocześniony do... "teleportacji" porwanego przez ufoki śniącego nieboraka do latającego spodka:

The notion of aliens from outer space is more contemporary and somewhat more plausible to the modern mind. So a flight on a broomstick is replaced by a teleportation to a waiting spaceship.

https://www.nytimes.com/1999/07/06/science/alien-abduction-science-calls-it-sleep-paralysis.html

Oznacza to, że zwidujące się ufoludki stanowią negatywną odmianę transu religijnego, co stawia ich w jednoznacznie demonicznym świetle.


QUOTE(Elfir @ 20/09/2018, 14:23)
I znów rozpatrujesz zjawisko wiary przez pryzmat chrześcijaństwa, a nie jest to jedyna aktualna religia na świecie, nie mówiąc już o religiach, które wymarły.
*




W takim razie koniecznie załóż nowy wątek. Ten nazywa się: Czy chrzescijanstwo powoli umiera ?, Ocena czasow


QUOTE(Elfir @ 20/09/2018, 14:23)
Współczesne chrześcijaństwo to wytwór św. Pawła - on dopiero, niezgodnie z naukami Jezusa, poniósł chrześcijaństwo pomiędzy nie-Żydów i wplótł w nie filozofię grecką (bóg to Logos).
*




Logos to logos, trudno żeby się Grekom nie kojarzył, ale "słowo Boga" w kościele syryjskim tłumaczone już było jako "głos" Boga, w znaczeniu: głos Boga w człowieku - na zasadzie typowej nie dla Greków, a dla mistyki żydowskiej:

«Duch Pański mówi przeze mnie
i Jego słowo jest na moim języku.
(2 Sam 23,2)

QUOTE(Elfir @ 20/09/2018, 14:23)
Prywatne życie duchowe obywatela nie wymaga wprowadzania koncepcji boga do dyskursu politycznego, naukowego.
*



Nie zrozumiałeś. Antropologia ustaliła, że doświadczenie religijne jest powszechne dla wszystkich kultur i wszystkich czasów. To oznacza, że każde działanie społeczne ignorujące ludzką religijność to jest niszowość i kontrkultura.


QUOTE(Elfir @ 20/09/2018, 14:23)
Ba! Bogate życie duchowe nie wymaga nawet idei boga.
*



Nie zrozumiałeś. Chrześcijanie mają Boga zdefiniowanego w Biblii jako Ducha. Piszesz "duchowość nie wymaga nawet idei Ducha" – to nieprawda. Bez Ducha nie ma duchowości.

QUOTE(Elfir @ 20/09/2018, 14:23)
Ilu jest chorujących na depresję w społecznościach wyznających animizm i szamanizm?
Prawdziwa depresja jest chorobą genetyczną (zmniejszenie wytwarzania przez organizm oksytocyny i endorfiny, przez co zaburzony jest ośrodek nagrody w układzie limbicznym).
*




Przeżycie religijne, stanowiące uniwersalne doświadczenie dla gatunku ludzkiego, właśnie pobudza ośrodek nagrody wydzielaniem endogennych opiatów. Stąd religijność zawsze i wszędzie zmniejsza odsetek ludzi nieszczęśliwych, gotowych złożyć swą inercję i smutek na karb przeznaczenia zapisanego w DNA. Tylko że DNA – jak wynika z badań bliźniąt jednojajowych – wcale nie koduje żadnego przeznaczenia.

Ten post był edytowany przez Paweł Gajtkowski: Wczoraj, 23:30
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #616

     
Sghjwo
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 713
Nr użytkownika: 97.523

 
 
post Dzisiaj, 01:43 Quote Post

QUOTE(BLyy @ 21/09/2018, 3:42)
Dokładnie o to mi chodziło.

Troche sprowadzasz (i koledzy) sprawe do absurdu. Religia miala ogromne znaczenie w zyciu ludzi. Cale zycie czlowieka zanrzone bylo w religii wiec ma odzwierciedlenie w sztuce.

Twierdzenie "Odrzuc religie ze sztuki, a niewiele zostanie" to o ile jest prawdziwe, ale to zaden argument za tym ze bez religi sztuka by nie powstala, ani za tym zeby stawiac religie na piedestale.

Zeby daleko nie szukac. Bez wojny nie powstalaby nigdy "Bitwa pod Grunwaldem", czy to jest argument za tym ze wojna jest potrzebna?
Bez rozbiorow nie powstalaby "Panorama Raclawicka", czy w zwiazku z tym powinnismy dziekowac Rosji za rozbiory?

Kiedys wiekszosc zycia obracalo sie woklo religii, wiec i sztuka tez jej w wiekszosci dotyczyla. W czasach obecnych, gdzie religia juz nie jest najwazniejsza, sztuka (i nie tylko ta o ktorej pisze gregski)ciagle zyje i ma sie dobrze. Jaki procent obecnej sztuki zwiazany jest z religia?

Coby wrocic do tematu, nawet w sztuce widac ze "chrzescijanstwo powoli umiera" wink.gif


 
User is offline  PMMini Profile Post #617

     
gregski
 

Pirat of the Carribean
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.593
Nr użytkownika: 12.159

Stopień akademicki: mgr inz
Zawód: ETO
 
 
post Dzisiaj, 06:21 Quote Post

QUOTE(Sghjwo @ 21/09/2018, 2:43)
Coby wrocic do tematu, nawet w sztuce widac ze "chrzescijanstwo powoli umiera" wink.gif
*


Obawiam sie, ze rowniez i sztuka umiera. I to bynajmniej nie powoli.
 
User is offline  PMMini Profile Post #618

     
BLyy
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.746
Nr użytkownika: 18.604

Micha³
 
 
post Dzisiaj, 08:38 Quote Post

QUOTE
Twierdzenie "Odrzuc religie ze sztuki, a niewiele zostanie" to o ile jest prawdziwe, ale to zaden argument za tym ze bez religi sztuka by nie powstala, ani za tym zeby stawiac religie na piedestale.

Ale przecież napisałem, że jakby odrzucić religię w sztuce to powstałyby laickie dzieła, które również byłyby wielkie. Jednak to co mamy faktycznie to większość ma jakiś związek z religią mniejszy lub większy.

Ten post był edytowany przez BLyy: Dzisiaj, 08:38
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #619

     
Sapiens
 

Samiec reakcjonista
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 945
Nr użytkownika: 19.098

Zawód: Asystent
 
 
post Dzisiaj, 08:55 Quote Post

QUOTE(dammy @ 20/09/2018, 12:08)
Pytanie tylko, jakie obecnie budynki sakralne powstają? Jeśli taka świątynia w Licheniu ma stać setki lat to ja dziękuję. Obecnie budowane kościoły są mniej potrzebne jak szkoły czy biblioteki przynajmniej w naszym kraju.
*



Szczerze to mam wątpliwości, w pięknej teorii wszystkie są potrzebne, ale w praktyce, to biblioteki w stylu: Publicznej m.st.Warszawy czy Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego naprawdę potrzebują takich dziwnych stylów architektonicznych? (za które designer pewno dostał niezłą kasę)Podejrzewam nie do końca wynikających ze względów praktycznych, potrzebnych im jak kościołom jako miejsc modlitwy ociekających złotem barokowych ozdób.
Dodam że jako osoba świecka w kościołach dostrzegam jednak głównie miejsca kultu, w szkołach i bibliotekach w Polsce miejsca nauki niestety nie bardzo widzę. Biblioteki miejskie są bardziej punktami gromadzenia kobiecej beletrystyki sezonowej, a nie literatury naukowej. Do tego formowania ich w swoiste "centra kultury" dające bardziej skojarzenia z centrami handlowymi niż miejscami pozyskiwania wiedzy.

Ten post był edytowany przez Sapiens: Dzisiaj, 08:56
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #620

     
misza88
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.137
Nr użytkownika: 62.208

Michal
Stopień akademicki: mgr inz.
 
 
post Dzisiaj, 10:04 Quote Post

Elfir
CODE
a ty mi zarzucasz, że szukam atencji, jaka to różnica?

Masz rację, dałem się sprowokować, przepraszam.

Sghjwo
CODE
Twierdzenie "Odrzuc religie ze sztuki, a niewiele zostanie" to o ile jest prawdziwe, ale to zaden argument za tym ze bez religi sztuka by nie powstala, ani za tym zeby stawiac religie na piedestale.

Zgadzam się z powyższym. Religia jest jednym ze źródeł do artystycznych uniesień. Mogą być i inne, zresztą były.
Pytanie należy zadać inne, czy społeczeństwo w dłuższej perspektywie bez religii w ogóle może istnieć? A jeżeli nie może to i w sztuce nawiązania do religii są nieuniknione.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #621

     
dammy
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 616
Nr użytkownika: 99.933

Adam Marks
Zawód: wiele zawodow
 
 
post Dzisiaj, 13:06 Quote Post

QUOTE(Sghjwo @ 21/09/2018, 2:43)
Troche sprowadzasz (i koledzy) sprawe do absurdu. Religia miala ogromne znaczenie w zyciu ludzi. Cale zycie czlowieka zanrzone bylo w religii wiec ma odzwierciedlenie w sztuce.

Twierdzenie "Odrzuc religie ze sztuki, a niewiele zostanie" to o ile jest prawdziwe, ale to zaden argument za tym ze bez religi sztuka by nie powstala, ani za tym zeby stawiac religie na piedestale.

Zeby daleko nie szukac. Bez wojny nie powstalaby nigdy "Bitwa pod Grunwaldem", czy to jest argument za tym ze wojna jest potrzebna?
Bez rozbiorow nie powstalaby "Panorama Raclawicka", czy w zwiazku z tym powinnismy dziekowac Rosji za rozbiory?

Kiedys wiekszosc zycia obracalo sie woklo religii, wiec i sztuka tez jej w wiekszosci dotyczyla. W czasach obecnych, gdzie religia juz nie jest najwazniejsza, sztuka (i nie tylko ta o ktorej pisze gregski)ciagle zyje i ma sie dobrze. Jaki procent obecnej sztuki zwiazany jest z religia?


Nie o to przecież mi chodziło. Starałem się wykazać, że religia była na tyle silnym i autonomicznym ośrodkiem kulturotwórczym, że wpłynęła dodatnio również na sztukę niesakralną. Przecież zarówno w krajach chrześcijańskich jak i islamskich można było tworzyć dzieła dla podmiotów świeckich. I dzieła przeznaczone dla nich tworzono bez większych ograniczeń. Tylko, że w chrześcijańskim świecie najważniejsze dzieła tworzone do celów sakralnych jakiś wielkich barier nie miały ( w świecie prawosławnym kanony były i tak mniej restrykcyjne niż u muzułmanów), a w świecie islamu one były poddane surowym ograniczeniom. A teraz zestawmy obok siebie dzieła z motywami religijnymi bądź bez (to bez znaczenia) dla podmiotów świeckich w XV wieku dla świata islamu i Europy i dalej uważasz, że to ta sama liga? W wielu miejscach na malarstwo przeznaczone nie dla celów sakralnych (ze scenami religijnymi czy bez, to bez znaczenia) działały tradycje artystyczne, które miały swój początek w sztuce sakralnej. Nikt nie twierdził, że bez religii sztuka by się nie rozwinęła. Byłaby inna i obawiam się, że jej rozwój byłby wolniejszy. Spójrzmy na malarstwo portretowe gdzie tradycje malarskie wywodzą się od sztuki sakralnej (Europa) i na nie, gdzie rozwinęło się bez udziału tejże sztuki (islam). Widzisz różnicę? Nie bez powodu porównuję sztukę islamu i Europy gdyż sztuka islamu rozwinęła się na terenach o rozwiniętych tradycjach artystycznych sięgających antyku podobnie jak kultura europejska. To pozwoliło na zignorowanie wielu zmiennych. Podobne były mniej więcej również proporcje między rzeźbą, a malarstwem w okresie średniowiecza na tamtych terenach. Natomiast trzeba jasno postawić sprawę, że religia stwarzała też bariery dla sztuki co widać w kulturze zarówno chrześcijańskiej jak i islamu. Niemniej bariery stworzone przez islam były najbardziej widoczne w sztuce sakralnej czy de facto powstałej "dla religii", a nie świeckiej (z motywami religijnymi czy bez, nie miało to większego znaczenia).

QUOTE
Coby wrocic do tematu, nawet w sztuce widac ze "chrzescijanstwo powoli umiera" wink.gif


Tak, tylko w minionych okresach stworzono takie narzędzia dla sztuki, że obecnie nowych rozwiązań szuka się na styku sztuka/technika cyfrowa). Chodzi oczywiście o technikę tworzenia. Owszem sztuka jak i społeczeństwo się laicyzuje. I co? I nic. Sztuka religijna swoją rolę odegrała i nadal w jakimś stopniu odgrywa. Np: Sagrada Familia. Trzeba też pamiętać, że świat obiegu informacji to swoisty matrix. Najczęściej oceniane i doceniane są te przejawy kulturowe, które są należą do zakresów najbardziej pożądanych. Nie jest tak zupełnie obiektywny. Obecnie jesteśmy w takim momencie historii, że dzięki wielkiej liczbie twórców ze sztuką sakralną czy bez i tak kultura będzie szła dalej pewnie w podobnym tempie choć trochę zubożona o dzieła dla celów sakralnych. Kiedyś warunki były inne.

QUOTE(Sapiens @ 21/09/2018, 9:55)
Szczerze to mam wątpliwości, w pięknej teorii wszystkie są potrzebne, ale w praktyce, to biblioteki w stylu: Publicznej m.st.Warszawy czy Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego naprawdę potrzebują takich dziwnych stylów architektonicznych? (za które designer pewno dostał niezłą kasę)Podejrzewam nie do końca wynikających ze względów praktycznych, potrzebnych im jak kościołom jako miejsc modlitwy ociekających złotem barokowych ozdób.
Dodam że jako osoba świecka w kościołach dostrzegam jednak głównie miejsca kultu, w szkołach i bibliotekach w Polsce miejsca nauki niestety nie bardzo widzę. Biblioteki miejskie są bardziej punktami gromadzenia kobiecej beletrystyki sezonowej, a nie literatury naukowej. Do tego formowania ich w swoiste "centra kultury" dające bardziej skojarzenia z centrami handlowymi niż miejscami pozyskiwania wiedzy.


Mi ten styl się podoba. Oszczędzanie na architekturze, która jest swoistym pomostem między techniką użytkową, a sztuką jest wg mnie nie trafione. Chciałbyś żyć w świecie bez architektonicznych dzieł? Na architekturze się nie oszczędzało i mam nadzieję, że tak zostanie. Biblioteki są potrzebne gdyż nie każdego stać na zakup trzech-czterech pozycji miesięcznie. A sam nawyk czytania jest rzeczą pierwszorzędną. Biblioteki są potrzebne uczniom startującym w konkursach tematycznych zwłaszcza w małych miejscowościach gdzie często ich rodziców nie stać, albo nie mają możliwości zdobyć literatury w takim zakresie jakie oferują biblioteki.

Ten post był edytowany przez dammy: Dzisiaj, 13:17
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #622

     
Sapiens
 

Samiec reakcjonista
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 945
Nr użytkownika: 19.098

Zawód: Asystent
 
 
post Dzisiaj, 14:06 Quote Post

QUOTE(dammy @ 21/09/2018, 14:06)
Biblioteki są potrzebne uczniom startującym w konkursach tematycznych zwłaszcza w małych miejscowościach gdzie często ich rodziców nie stać, albo nie mają możliwości zdobyć literatury w takim zakresie jakie oferują biblioteki.
*



Czyli w niczym nie różnią się od kościołów/lekcji religii (tak samo święte obrazki, modlitwy na pamięć) gdzie uczony jest jeden konkretny dogmat. Niestety z mojego punktu widzenia takie "biblioteki" są tak samo obiektywnie potrzebne jak kościoły. To że uczeń propagandówkę (np. w moich czas było początek prac o ulubionych organach politycznych i dlaczego jest to Unia Europejska) do wkucia znajdzie w lokalnej bibliotece.

Niestety nie spełnia to obiektywnie roli prawdziwej oświeconej edukacji gdzie można uzyskać wiedze. Człowiek po takich szkolnych czytadełkach będzie mógł tak samo "obiektywnie" spojrzeć na świat jak indoktrynowany w religijnym duchu. Te "biblioteki" nie spełniają w żaden sposób idei skarbnicy wiedzy która mogłaby być dostępna biednym ludziom nie mający pieniędzy, pragnących "prawdziwej" wiedzy, bo zwyczajnie 99% nowszych publikacji w ich zasobie stanowi inspirowana mediami bądź sprawującymi władze papka.

Chyba przyznamy że idealizując bibliotekę w Aleksandrii, którą tak niektórzy ludzie lubią pokazywać jako zniszczoną rzekomo przez tych dzikusów - chrześcijan cenimy za ewentualne zachowywanie dzieł głównie pozwalających poznać ówczesny i wtedy już dawny świat. Zachowanie dajmy na to pornograficznych treści jest ciekawe gdyż mamy potwierdzenie że istniały itp., ale nie porównujemy ich (ich wartości dla nas) chyba z treściami np. historycznymi?

Zresztą taki przypadek historyczno-plotkarski o zabarwieniu seksualnym doczekał się schronienia w...Watykanie smile.gif.

Ten post był edytowany przez Sapiens: Dzisiaj, 14:10
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #623

42 Strony « < 40 41 42 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej