Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
9 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Aleksander Macedoński - Wielki ?
     
ronin12
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 149
Nr użytkownika: 58.832

Stopień akademicki:
Zawód: BANITA
 
 
post 29/11/2009, 18:57 Quote Post

Już o tym pisałem, ale przecież wyraźnie widać, że późniejsze państwa Hellenistyczne powielały jeden wzór, stanowiąc jakby różne warianty swojego protoplasty, były rządzone przez identyczną ekipę Grecko-macedońską, powielały lepiej lub gorzej wspólny system rządzenia, prowadzenia wojen, gospodarki, ideologii panującego rodu. Opierały sie na wspólnym języku, a szczególnie piśmie, podobnie zakładały miasta w identycznym układzie architektonicznym, z b. podobną kulturą i sztuką niezależnie od odległości od samej Grecji. Dwukrotnie walczący ze sobą diadochowie byli blisko zjednoczenia imperium i tylko przez przypadek tego nie zrealizowali( mozna to nazwać też przeznaczeniem, pechem lub Tyche). Dlatego można je precyzyjniej traktować jako części jednego organizmu zarządzane przez oddzielnych władców niż całkiem odrebne, obce państwa.
Nigdy nie negowałem talentów lub znaczenia Filipa, ale nie uwierzę, ze był zdolny w swoim wieku i stanie fizycznym do podobnej wyprawy aż po Indie, do tego niezbędna była mieszanka geniuszu, szaleństwa, młodości i niesamowitego szczęścia. Przeczytałem b. ciekawą opinię : gdy Flip zrozumiał ,że stał sie podobnym bogom, wtedy zginął, a Aleksander zaczyna od tego przekonania.
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
Anders
 

VII ranga
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.393
Nr użytkownika: 4.016

Zawód: Biurowy
 
 
post 29/11/2009, 19:11 Quote Post

QUOTE
Już o tym pisałem, ale przecież wyraźnie widać, że późniejsze państwa Hellenistyczne powielały jeden wzór, stanowiąc jakby różne warianty swojego protoplasty, były rządzone przez identyczną ekipę Grecko-macedońską, powielały lepiej lub gorzej wspólny system rządzenia, prowadzenia wojen, gospodarki, ideologii panującego rodu. Opierały sie na wspólnym języku, a szczególnie piśmie, podobnie zakładały miasta w identycznym układzie architektonicznym, z b. podobną kulturą i sztuką niezależnie od odległości od samej Grecji. Dwukrotnie walczący ze sobą diadochowie byli blisko zjednoczenia imperium i tylko przez przypadek tego nie zrealizowali( mozna to nazwać też przeznaczeniem, pechem lub Tyche). Dlatego można je precyzyjniej traktować jako części jednego organizmu zarządzane przez oddzielnych władców niż całkiem odrebne, obce państwa.


Czy Twoim zdaniem powinniśmy dziś traktować Wielką Brytanię, Australię, USA, Kanadę i wiele innych państw jako Imperium Brytyjskie?

Przy takich odrębnościach nie ma mowy o jednolitym organizmie. Wspólność kultury warstw rządzących - owszem. Ale nic więcej.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
Naxela
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 19
Nr użytkownika: 64.232

Aleksandra
Stopień akademicki: magister
Zawód: student
 
 
post 23/03/2010, 20:00 Quote Post

Dodam do ww postu, że nie tylko na punkcie Achillesa nasz bohater miał "bzika". W źródłach pojawiają się odwołania do Heraklesa, Dionizosa, Perseusza (ale tylko raz i to u Arrina). Ponadto pojawią się nawiązania do Semiramidy oraz, i tych jest najwięcej do Cyrusa Starszego.
Aleksander nie tyle wzorował się, ale w zależności od sytuacji dobierał odpowiedni repertuar symboli, np.: wizyta w Troi sprzyjała nawiązaniu do Achillesa, obchody z okazji powrotu z pustyni Gedrozji sprzyjały nawiązaniu do bachanalii dionizyjskich.
Wielokrotnie te działania były inspirowane przez "pothos", tłumaczone z greki jako przemożna chęć (to określenie tylko u Arraina). U autorów łacińskich pojawiają się synonimy. U Kurcjusza tłumaczone jako "uleganie chęci", u Justyna jako "pragnienie dokonania czegoś", i ostatecznie u Diodora jest to również "chęć dokonania czegoś".

Ten post był edytowany przez Anders: 23/03/2010, 20:21
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
Picard
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 34
Nr użytkownika: 64.948

 
 
post 17/05/2010, 11:43 Quote Post

Drogi założycielu tematu, napisanie takiego wypracowania - wbrew pozorom! - wcale nie jest trudne! Na twoim miejscu skupił bym się przede wszystkim na chorobliwych ambicjach Aleksandra, na jego niezaspokajalnej żądzy podbojów. Prowadził swoją armie tak daleko od domu, że ta w końcu odmówiła posłuszeństwa! Porusz problem moralny tych podbojów: ile tysięcy ludzi musiało poświęcić życie by zaspokoić ambicje jednego człowieka? Kto spalił Persepolis? Pycha Aleksandra była przecież tak wielka, że uważał się za boga i nakazał oddawać sobie boską cześć - na co wolni Grecy i Macedończycy nie chcieli przystać. Ci ostatni zarzucali mu tarze przyjmowanie perskich obyczajów i uleganie obcym wpływom. Napisz, że ze względu na te wybujałe ambicje od Aleksandra odwrócił się jego nauczyciel, Arystoteles. Możesz skonfrontować postawę Aleksandra z minimalistyczną filozofiom Diogenesa . Napisz też o tym, że Aleksander mógł być zamieszany w zabójstwo swojego ojca Filipa. Nie sposób oczywiście zapomnieć o pijaństwie Aleksandra i o tym, że pod wpływem alkoholu łatwo tracił na sobą panowanie. Napisz, że Aleksander skazał na śmierć zarówno swojego przyjaciela Filotasa jak i jego ojca Parmeniona. Dyskusyjny jest też sposób w jaki Aleksander uczestniczył w bitwach, tj. brał w nich czynny udział walcząc w pierwszym szeregu wraz z ze swymi żołnierzami, narażając się na śmierć, a swoją armie na klęskę. Oczywiste jest też, to że po śmierci Aleksandra jego rozległe imperium się rozpadło: a nie mała była w tym zasługa Aleksandra jako, iż ten nie dbał o sprawy dynastyczne i bardziej niż polityką interesował się podbojami. Jak widzisz tych przywar nie miał Aleksander wcale tak mało! smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
Blake
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.419
Nr użytkownika: 37.436

Zawód: student
 
 
post 17/05/2010, 13:04 Quote Post

QUOTE
Drogi założycielu tematu, napisanie takiego wypracowania - wbrew pozorom! - wcale nie jest trudne!
Myślę, że termin oddawania wypracowań minął założycielowi jakieś trzy lata temu wink.gif
Ja sam mam na dysku popełnione jakiś czas temu krótkie wypracowanko "Czy Aleksander III Wielki zasługuje na przydomek Wielki". Mi ostatecznie wyszło, że zasługuje smile.gif Głównie ze względu na dokonania czysto wojskowe, ogrom dokonań w tak krótkim czasie oraz rolę, jaką odegrał w kulturze i świadomości śródziemnomorskiej, dla której stał się symbolem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
Picard
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 34
Nr użytkownika: 64.948

 
 
post 18/05/2010, 15:04 Quote Post

Wybacz, nie spoglądałem na datę założenia tematu - co nie zmienia faktu, że napisanie takiego wypracowania nie było by trudne. smile.gif Co do osiągnięć Aleksandra nikt ich nie neguje - dla mnie był on chyba najznamienitszym wodzem starożytności, a być może i największym w dziejach świata - ale za uszami to on też sporo miał i nie sposób tego negować. Taki Oktawian August może zawsze chorobą wykręcał się od wzięcia udziału w bitwie, ale spójrz ile czasu przetrwało zbudowane przezeń imperium, a ile przetrwało imperium Aleksandra?
 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
Legion
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 458
Nr użytkownika: 58.730

Stopień akademicki: Basileus
Zawód: student
 
 
post 18/05/2010, 15:12 Quote Post

Hmm..tylko Aleksander budował imperium "od razu" na kraju zdobytym włócznią czyli Imperium Perskim. Oktawian natomiast miał już wiele podbitych prowincji a ziemie które zajął nie stanowiły większej części posiadanego już państwa czym różni się od Aleksandra którego podboje były kilku/nasto-krotnie większe od państwa które odeń posiadał. Nie nie ma co jednak dyskutować że państwo Aleksandra rozpadło się szybko, gdyż już po jego śmierci uwidoczniły się różnice między jego następcami czyli diadochami. wink.gif

Legion
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
Picard
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 34
Nr użytkownika: 64.948

 
 
post 18/05/2010, 16:51 Quote Post

Oczywiście masz racje co do punktu wyjściowego w Oktawiana i Aleksandra. Jednak to na co chce zwrócić tu właśnie uwagę to fakt, że na przykładzie Aleksandra widać, że trwałych imperiów nie da się budować błyskawicznie, w czasie życia jednego człowieka, a co dopiero zaledwie kilu lat z jego żywota. Wzniesienie trwałego gmachu wielkiego państwa wymaga czasu i wytrwałości: tych Aleksandrowi brakowało. Gdyby też nie jego ambicje przejawiające się w przesadnej chęci podboju, możliwe jest, że jego imperium przetrwało by dłużej. Ostatecznie kwestia sukcesji w Rzymie nie zawsze też była jasna, ale jedną z ważnych wytycznych Oktawiana, była jego ostatnia wola aby nie rozszerzać już granic imperium Romanum.
 
User is offline  PMMini Profile Post #38

     
Anders
 

VII ranga
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.393
Nr użytkownika: 4.016

Zawód: Biurowy
 
 
post 18/05/2010, 18:39 Quote Post

Panowie, pisząc o punkcie wyjścia chciałbym nadmienić, że Aleksander miał najbardziej komfortową pozycję ze wszystkich wielkich antyku - Hannibala, Cezara, Oktawiana czy Dionizjusza.

I w dłuższej perspektywie rozmienił to na drobne sprowadzając upadek na Macedonię.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

     
Picard
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 34
Nr użytkownika: 64.948

 
 
post 18/05/2010, 21:21 Quote Post

Czy ja wiem, czy sytuacja Aleksandra była aż tak komfortowa? Patrząc na mapę można się przekonać, że wpływy i faktyczna władza Rzymu, po śmierci Cezara a na początków rządów Oktawiana sięgała dużo dalej niż wpływy i faktyczna władza Macedonii po śmierci Filipa i w początkach władania Aleksandra. Rzym nie miał za Augusta żadnego równorzędnego przeciwnika, który mógł by mu w jakikolwiek sposób zagrozić, podczas gdy Aleksander miał przed sobą rozległe i bogate Imperium Perskie... Nie powiedział bym więc, że to sytuacja Aleksandra była bardziej komfortowa od tej z jaką przyszło zmierzyć się Oktawianowi, jednakże faktem rzeczywiście jest, że ten pierwszy zbudował i jednocześnie pogrążył własne imperium.
 
User is offline  PMMini Profile Post #40

     
Legion
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 458
Nr użytkownika: 58.730

Stopień akademicki: Basileus
Zawód: student
 
 
post 19/05/2010, 9:47 Quote Post

QUOTE(Anders @ 18/05/2010, 18:39)
Panowie, pisząc o punkcie wyjścia chciałbym nadmienić, że Aleksander miał najbardziej komfortową pozycję ze wszystkich wielkich antyku - Hannibala, Cezara, Oktawiana czy Dionizjusza.

I w dłuższej perspektywie rozmienił to na drobne sprowadzając upadek na Macedonię.
*


Wątpię by Aleksander miał najbardziej komfortową sytuację. Co do tego upadku to mógłbyś podać bliżej te "sprowadzenie upadku na Macedonie" ?

Legion
 
User is offline  PMMini Profile Post #41

     
Anders
 

VII ranga
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.393
Nr użytkownika: 4.016

Zawód: Biurowy
 
 
post 19/05/2010, 10:16 Quote Post

QUOTE
Wątpię by Aleksander miał najbardziej komfortową sytuację.


No bez przesady - miał w zasadzie od początku kariery pełną władzę w państwie (i to ówcześnie b. potężnym) - luksus, którego np. Hannibal nie zaznał nigdy.

QUOTE
Co do tego upadku to mógłbyś podać bliżej te "sprowadzenie upadku na Macedonie" ?


Cóż, sądzę, ze Macedonia z 336 r. była państwem ważniejszym i relatywnie silniejszym niż Macedonia z 301 r. Czyż nie?

QUOTE
Czy ja wiem, czy sytuacja Aleksandra była aż tak komfortowa? Patrząc na mapę można się przekonać, że wpływy i faktyczna władza Rzymu, po śmierci Cezara a na początków rządów Oktawiana sięgała dużo dalej niż wpływy i faktyczna władza Macedonii po śmierci Filipa i w początkach władania Aleksandra. Rzym nie miał za Augusta żadnego równorzędnego przeciwnika, który mógł by mu w jakikolwiek sposób zagrozić, podczas gdy Aleksander miał przed sobą rozległe i bogate Imperium Perskie...


A kim był Oktawian w 44 r. p.n.e.?
A kim byli Brutus, Antoniusz, Sekstus Pompejusz?

Ten post był edytowany przez Anders: 19/05/2010, 10:19
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
Legion
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 458
Nr użytkownika: 58.730

Stopień akademicki: Basileus
Zawód: student
 
 
post 19/05/2010, 10:40 Quote Post

QUOTE(Anders @ 19/05/2010, 10:16)
QUOTE
Wątpię by Aleksander miał najbardziej komfortową sytuację.


No bez przesady - miał w zasadzie od początku kariery pełną władzę w państwie (i to ówcześnie b. potężnym) - luksus, którego np. Hannibal nie zaznał nigdy.

QUOTE
Co do tego upadku to mógłbyś podać bliżej te "sprowadzenie upadku na Macedonie" ?


Cóż, sądzę, ze Macedonia z 336 r. była państwem ważniejszym i relatywnie silniejszym niż Macedonia z 301 r. Czyż nie?
*


Pełną władzę po usunięciu ewentualnych kandydatów po schedzie po Filipie II oraz po stłumieniu buntów i uspakajania granic na północy. To tak. Zresztą nawet wyruszając na Persję na tyłach nie miał tak "gładko" z państwami greckimi o czym świadczy zostawienie Antipatrowi prawie 12000 piechoty i 1500 jazdy. Który z wymienionych przez Ciebie wodzów/władców musiał pozostawić tak spory procent sił do obrony kraju z jednoczesnym zagrożeniem ze strony rzekomych sojuszników i wrogów (w wypadku Aleksandra - Greków i plemion płn)?
Poza tym zapominasz że rok 301r. to grubo ponad 20 lat po śmierci Aleksandrosa a m.in wtedy Macedonia jest widownią walk diadochów. Antipatros był w stanie wystawić ponad 40000 żołnierzy przeciwko Agisowi w 331r. a Kassandros zimą 302/301 posłać Lysimachosowi 500 jazdy i 12000 piechoty (wcześniej posłał również prawdopodobnie 5000 Autariatów). Można jeszcze dodać że choćby w 304r. na stronę Demetriosa Poliorketesa przeszło 6000 Macedończyków Kassandrosa.
To chyba dobrze świadczy że możliwości mobilizacyjne Macedonii nie zostały tak strasznie wyczerpane przez Aleksandrosa jak jest to często przedstawiane. O prawdziwie wielkim zniszczeniu Macedonii można mówić że zostało ono spowodowane walkami po śmierci Kassandrosa (297r.) i walką między jego synami (Najstarszy syn Filip IV odszedł również w 297) Antipatrosem i Aleksandrosem. Ostatecznym ciosem dla państwa macedońskiego była niszczycielska inwazja Celtów, ale na to nasz Aleks nie miał wpływu.


Ps. Nie twierdzę że Aleksandros miał najgorszej, ale nie mogę się też przychylić do tego że miał łatwo. wink.gif


Legion
 
User is offline  PMMini Profile Post #43

     
Anders
 

VII ranga
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.393
Nr użytkownika: 4.016

Zawód: Biurowy
 
 
post 19/05/2010, 12:09 Quote Post

QUOTE
Pełną władzę po usunięciu ewentualnych kandydatów po schedzie po Filipie II oraz po stłumieniu buntów i uspakajania granic na północy.


1. A jacyż to kandydaci stanowili dla niego zagrożenie? Był naturalnym następcą tronu, szykowanym do tej roli od dłuższego czasu, wprowadzonym do armii pod Cheroneją.
2. Generalnie chodziło mi o dojście do władzy i jej zakres, każdy z wielkich musiał dbać o kwestie zabezpieczenia granic i tyłów. Hannibal też pozostawił w Hiszpanii pokaźną część wojska, Dionizjusz działał w całkiem innych realiach, Oktawian i Cezar z pewnością również pozostawili wystarczające siły poza głównym TDW.

QUOTE
Poza tym zapominasz że rok 301r. to grubo ponad 20 lat po śmierci Aleksandrosa a m.in wtedy Macedonia jest widownią walk diadochów.


Dokładnie. A dlaczegóż to jest widownią walk Diadochów? Bo Aleksander prowadził taką a nie inną politykę i nie umiał zapewnić sukcesji.

Odnośnie Twoich wyliczeń - o sile państwa nie stanowi li tylko liczba żołnierzy, ale przede wszystkim jego siła na tle sąsiadów. A zamiast opanowanej Grecji i słabej Persji z 336 pojawiły się prężne i wojownicze sui generis monarchie hellenistyczne, aktywnie z Macedonią rywalizujące na wielu polach, w tym na tak istotnym greckim.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #44

     
Gajusz Juliusz Cezar
 

VIII ranga
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.402
Nr użytkownika: 43.904

Piotr Koziol
Stopień akademicki: pontifex maximus
Zawód: Dyktator
 
 
post 19/05/2010, 12:58 Quote Post

QUOTE(Legion @ 19/05/2010, 11:40)
Który z wymienionych przez Ciebie wodzów/władców musiał pozostawić tak spory procent sił do obrony kraju z jednoczesnym zagrożeniem ze strony rzekomych sojuszników i wrogów (w wypadku Aleksandra - Greków i plemion płn)?
Hannibal musiał pozostawić w Hiszpanii 3550 jeźdźców, 23150 piechoty (razem z wojskiem Hannona). Ponadto 57 okrętów z których 37 miało załogę (ponad 10 tys. ludzi). Wiele plemion hiszpańskich było buntowniczych i niedawno poddanych kartagińskiej kontroli, zatem tu sytuacja nie była lepsza niż w Grecji czasów Aleksa. W Afryce pozostało 19 tys. wojsk i minimum 70 okrętów (a najpewniej 105). Sam natomiast przekroczył Pireneje z 50 tys. pieszych i 9 tys. konnych (sił wychodzących z Nowej Kartaginy nie liczę, gdyż część zginęła walcząc w Hiszpanii, część została przydzielona Hannonowi).
Cezar atakując Pompejusza w Italii jednym legionem, musiał zostawić legatom armię, która walczyła z armią rzymskiego Aleksa w Hiszpanii i miastem Massylia, a także zabezpieczyć choć w znikomym stopniu całą Galię. Później również nie wysyłał całych sił zabezpieczając Italię, Hiszpanię i Galię.
Oktawian zaczynał od werbowania żołnierzy. Później triumiwowie zostawiali znaczne siły (bodaj 24 legiony) do zabezpieczenia Italii i innych prowincji, a pod Fillipi mieli 19.

Ten post był edytowany przez Gajusz Juliusz Cezar: 19/05/2010, 13:43
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

9 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej