Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
5 Strony  1 2 3 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Historyk jako zawód
     
kleopatra
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 42
Nr użytkownika: 716

 
 
post 1/06/2004, 20:29 Quote Post

Mam pytanie. Interesuje się historią, noi językami, ale to tak na boku.Wiem jedno że chce studiować historię: jakie perspektywy pracy otwiera przede mna ukończenie tychże studiów, oprócz pracy w szkole. Czy z tego można "wyżyć"?Czy historyk wykształcony w naszym cudownym kraju ma szanse pracy w swym zawodzie za granicą?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Himen
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 237
Nr użytkownika: 140

 
 
post 1/06/2004, 20:38 Quote Post

Jeśli nie szkoła, to pozostaje praca naukowa na uczelni. Trzeba zrobić magisterium, potem doktorat, habilitacja, profesura.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Celt
 

po prostu Celt
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 959
Nr użytkownika: 328

 
 
post 3/06/2004, 11:59 Quote Post

mmmmmm......nie wiem jak jest z zagranicą ale szczerze Ci powiem ze w Polsce nie mając "pleców" nie masz szans w pracy poza szkołą; co do szkoły - też musisz mieć szczęście żeby sie tam dostać.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Mariusz-ek
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 79
Nr użytkownika: 644

 
 
post 3/06/2004, 13:15 Quote Post

Jeżeli jest się naprawdę dobrym, to mopzna wyżyć.
Jedno jest pewne: na uczelni wyższej masz szanse na rozój naukowy, udział w konferencjach, kontakty z naukowcami, natomiast w szkole nie ma za dużego pola do popisu. Dodatkowo będąc zatrudnionym na uczelni wyższej możesz dodatkowo wykładać na uczelniach prywatnych - chociaż nie wiem jakie jest na prywatnych uczelniach zapotrzebowanie na historyków.

Jak powiedziano wyżej, dostać się na asystenta w wyższej uczelni jest trudno. wiem z własnego doświadczenia, że asystentami na uczelniach mają z reguły szanse zostać dzieci doktorów, profesorów itp. zatrudnionych w tych uczelniach. tak jest niestety trudna rzeczywistość.

Co do zagranicy. nie wiem, ale raczej sądzę, że nie ma tam zapotrzebowanbia wielkiego na historyków-magistrów. Bardziej na profesorów może.

Ja zostąłem socjologiem, bo mnie to pasjonowało, niestety, jestem w trakcie przekwalifikowywania się, bo po tym kierunku mogłem tylko zostać na uczelni, a mnie to i nie pociągało i niestety - na trzech asystentów zatrudnionych w ostatnich trzech latach w mojej macierzystej uczelni to były dzieci wyższej kadry.

ale zawsze pozostaje zostać wybitnym pisarzem - historykiem...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
kleopatra
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 42
Nr użytkownika: 716

 
 
post 3/06/2004, 14:34 Quote Post

Mówicie że da sie wyżyć. Ale jaki status materialny daje historykowi praca w szkole. Teraz wykaże się kompletną nieznajomością studiowania pytając: Ile lat zajmie mi dojście do profesury? (pobozne życzenia wink.gif) A gdzie za granicą potrzebują profesorów?

Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Mariusz-ek
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 79
Nr użytkownika: 644

 
 
post 3/06/2004, 14:44 Quote Post

dojście do profesury to nie jest taka łatwa sprawa. Czas uzyskania zależy od szybkości pokonywania kolejnych szczebli naukowych. Najpierw jest doktorat, potem habilitacja i w końcu profesura - nadzwyczajna i na końcu zwyczajna. Ale w międzyczasie trzeba napisać wiele książek, artykułów naukowych, odbywać sympozja, konferencje itd. Profesure uzyskuje się zwykle dopiero po 40. Ale jest to indywidualna sprawa.
Za granicą kariere naukową najlepiej jest robić w ramach stypendiów naukowych. Pracyjesz na uczelni, wyróżniasz się to uczelnia wysyła cię na stupendium zagraniczne. Jeżeli tam się wyróżniasz, mogą nawet cię zatrudnić.
Ale powtarzam, jest to indywidualna sprawa i tak naprawde wymaga samozaparcia, pracy, zdolności, szczęścia...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
ugedej
 

?
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 561
Nr użytkownika: 1.240

?
Stopień akademicki: doktorant historii
Zawód: soldier
 
 
post 14/07/2004, 20:55 Quote Post

wink.gif
Jan Maria Rokita jest po Historii i wielu sławnych, bogatych ludzi.
Najważniejsze co będziesz robić oprócz studiowania. Samo siedzenie i kucie doprowadzi Cię do jednego. Albo przebijesz się albo zwariujesz. Masz 50 procent.

Żeby szybko zostać profesorem, trzeba pochodzić pewnie ze snobistycznej rodziny.
Nieważne czy szybko ale jaką drogą.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
gilbert
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 24
Nr użytkownika: 68

 
 
post 15/07/2004, 7:57 Quote Post

QUOTE(ugedej @ Jul 14 2004, 09:55 PM)

Jan Maria Rokita jest po Historii

Z tego co mi wiadomo, to ukończył on prawo...wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
TKM
 

V ranga
*****
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 525
Nr użytkownika: 16

 
 
post 15/07/2004, 9:04 Quote Post

Po historii nie ma żadnych perspektyw:
- na pracę naukową praktycznie nie ma szansy; etat na uczelni dostaje się dzięki znajomościom i wieloletnim wychodzeniu sprawy; tym bardziej, że nie ma u nas rotacji pracowników naukowych - są na uczelniach dożywotnie i okupują stanowiska; często też przyjmuje się średniaków by nie zagrażali tym, co pełnią stanowiska kierownicze. Osobiście znam sytuację osób, wybitnych skądinąd, którzy wegetowali przez lata na pół etatu albo w ogóle bez etatu naukowego.
- praca w szkole to mogiła - niesłychanie trudna ścieżka awansu zawodowego, marne szanse na pieniądze - generalnie nawet w prywatnych szkołach płacą grosze, do tego atmosfera szkoły i stres związany z pracą z niechcącą się niczego uczyć młodzieżą.
- biblioteki i archiwa - podobnie, kupa roboty, małe zarobki, trudny lub żaden awans.
Jedyna szansa na dobre zarobki - to pracować poza zawodem. Albo zdobyć etat na uczelni i robić wszystko, by się wybić. Można dojść do kilkunastu tysięcy miesięcznie będąc profesorem historii.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #9

     
Maciek
 

IV ranga
****
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 381
Nr użytkownika: 58

 
 
post 15/07/2004, 12:10 Quote Post

QUOTE(TKM @ Jul 15 2004, 10:04 AM)
Można dojść do kilkunastu tysięcy miesięcznie będąc profesorem historii.

Hmm... cały post jaż epatuje pesymizmem ... niestety aż nadto uzasadnionym, aż do tego momentu... toż to astronomiczne zarobki!!! Nic tylko się uczyć i liczyć na lepsze jutro!!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
TKM
 

V ranga
*****
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 525
Nr użytkownika: 16

 
 
post 15/07/2004, 12:49 Quote Post

QUOTE
Hmm... cały post jaż epatuje pesymizmem ... niestety aż nadto uzuasadnionym, aż do tego momentu... toż to astronomiczne zarobki!!! Nic tylko się uczyć i liczyć na lepsze jutro!!

Czy astronomiczne... jestem przekony, że sławy historii (o ile są obrotne) robią większą kasę. Wystarczy 3 etaty na 3 uczelniach (prywatnych i państwowych), do tego wykłady, książki i in. - tylko odcinasz kupony. Ale na to pracuje się latami.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Maciek
 

IV ranga
****
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 381
Nr użytkownika: 58

 
 
post 15/07/2004, 13:27 Quote Post

QUOTE(TKM @ Jul 15 2004, 01:49 PM)
Czy astronomiczne...

Jak dla mnie zdecydownaie tak. Chyba zresztą tak na prawdę niewielu ludzi w tym kraju zarabia kilkanaście tysięcy miesięcznie...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
TKM
 

V ranga
*****
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 525
Nr użytkownika: 16

 
 
post 15/07/2004, 13:44 Quote Post

QUOTE
Chyba zresztą tak na prawdę niewielu ludzi w tym kraju zarabia kilkanaście tysięcy miesięcznie...

Widzisz, jeśli spojżymy na średnie zarobki kadry oświatowej (kształtujące się ok. 1000 zł netto), podobnie biblioteki, archiwa, oraz zarobki absolwentów z reguły też nie przekraczają 1500 zł - to się zgodzę.
Jeśli jednak weźmiemy kadrę kierowniczą businessu - tu zarobki zaczynają od kiku tysięcy, dyrektorowie robią po kilkanaście-kilkadziesiąt tysięcy. Prezesi dużych firm - nawet po 100 tys. i więcej. Więc w porównaniu do nich taki profesor to frajer smile.gif
Generalnie najtrudniej jest przekroczyć próg 2000 (tak przynajmniej jest u nas na Pomorzu). 90% ludzi zrabia poniżej tego progu, a duża część poniżej 1000 (np. zwykli pracownicy hipermarketów). Ale jak już przekroczysz ten próg, to już idzie się tylko do przodu. Z reguły aby to zrobić albo trzeba mieć własną firmę, albo stanowisko kierownicze w dużej firmie prywatnej lub państwowej.
Jak ktoś ma profesora belwederskiego i 3 miejsca zatrudnienia, to nie może po prostu zarabiać mniej niż kilka-kilkanaście tysięcy. Ale na to pracuje się wiele lat. A zwykły menadżer, np. kierownik regionu firmy ogólnopolskiej dostaje 20 tys. i więcej, a pracuje na to najwyżej kilka lat.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
krzystofer
 

Semper Invictus
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.602
Nr użytkownika: 1.005

 
 
post 15/07/2004, 20:26 Quote Post

W Polsce ogólnie ciężko zarobić, od tego chyba trzeba bylo zacząć. Bo jak ma historyk zarabiać kupę szmalu, skoro cały przemysł i rolnictwo ledwo dyszą. Dla przykładu ludzie cięzko pracujący w sektorze państwowym zarabiają grosze. Prezes firmy liczącej 200-500 osób zarabia kilkadziesiąt tysięcy złotych, podczas gdy mój skromny ojciec z wyższym wykształceniem pracuje jako nadsztygar górniczy w kopalni węgla kamiennego. Pracuje cięzko jako pracownik umysłowy lecz w bardzo ciężkich warunkach. Jest specjalistą w swojej profesji, w której pracuje już 25 lat i ma pod sobą 2 zmiany( cały oddział wydobywczy). Jest to śmieszne, ale zarabia netto niecałe 4 tysiące. I jaka tu jest sprawiedliwośc ???
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
krzystofer
 

Semper Invictus
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.602
Nr użytkownika: 1.005

 
 
post 15/07/2004, 20:30 Quote Post

Zapomniałem dodać, że jego oddział wydobywczy liczy 350 osób. Pracuje 8 godzin dziennie na nocną zmianę 22:00-6:00 i dodatkowo 2 soboty i jedną niedzielę.Na swoim stanowisku np w Niemczech zarabiałby 4500 euro... mad.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

5 Strony  1 2 3 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej