Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Francja: nie ma blokady kontynentalnej, Jest Wielka Armada
     
DAN24
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 256
Nr użytkownika: 75.121

 
 
post 6/01/2020, 19:13 Quote Post

Wśród historyków panuje spór czy blokada kontynentalna, idea jaką Napoleon narzucił Europie by złamać WB była słuszna. Na pewno sprowadziła na niego ostateczną klęskę gdyż zarówno była powodem zaangażowania w Hiszpanii, która stała się wrzodziejącą raną jak i punktem spornym w relacjach z Rosją. Również Imperium cierpiało koszty embarga.

Założenie jest następujące. Napoleon stwierdza,że aby pokonać WB musi odciąć jej tlen w postaci towarów z kolonii. To sprawi, że WB radykalnie zbiednieje. Ponadto, nie jesteśmy w stanie wyegzekwować od chociażby Aleksandra by nie sprzedawał Londynowi zboża, bo na tym w dużej mierze opierają się rosyjskie dochody z handlu. Pozwalamy zatem narodom Europy sprzedawać Brytyjczykom do woli, ale tylko jeśli będą mieli na to pieniądze, bo zabraniamy importu brytyjskich towarów. W praktyce mogłoby to oznaczać coś takiego jak blokada Kuby w latach 60tych XX wieku gdzie Napoleon prawem kaduka daje sobie prawo do kontrolowania czy statki nie przewożą kontrabandy.

Do realizacji tego planu niezbędna jest potężna flota i wyzwanie budowy takowej Napoleon wyznacza Francji i swoim sojusznikom. Pytanie czy jest to realne, a jeśli nie to jak potoczy się dalej historia. W Hiszpanii nie powinno być drugiego frontu wszak nie ma tematu blokady choć nie jest pewne, że cesarz nie zechce i tak wsadzić brata na madrycki tron otwierając puszkę Pandory.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Napoleon7
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.893
Nr użytkownika: 58.281

 
 
post 7/01/2020, 11:02 Quote Post

Stworzenie sprawnej floty wojennej przez Napoleona, która byłaby w stanie powalczyć z Royal Navy o panowanie na morzach, nie jest takim prostym zadaniem. Bo po pierwsze, to trzeba mieć okręty. To akurat było do zrobienia. Choć marynarka francuska w okresie rewolucji została poważnie osłabiona, to Napoleon był w stanie ją odbudować. Miał ku temu możliwości i środki. Z tym, że budując szybko okręty otrzymałby je rozproszone - po różnych portach. A by cokolwiek zrobić, musiał je mieć skoncentrowane. I tu byłby pierwszy problem. A może raczej drugi, bo pierwszy byłby taki, że te okręty trzeba by było kimś obsadzić. I to nie byle kim ale wyszkolonymi załogami z dobrą kadrą oficerską. A tej w zasadzie nie było, przynajmniej w skali jakiej Napoleon potrzebował.
Po klęsce w wojnie 7-letniej flotę francuską odbudował Choisel. Zwracając uwagę nie tylko na budowę nowych okrętów ale i szkolenie załóg, przede wszystkim kadr oficerskich (bo one w sumie są ważniejsze od szeregowych załóg - te ostatnie oczywiście nie mogą być zupełnie "zielone" ale trzon doświadczonych marynarzy można uzupełniać dość przypadkowymi ludźmi, z kadrą oficerską już się tak nie da; ludzi obytych z morzem i przyzwyczajonych do pracy na okrętach łatwiej znaleźć niż doświadczonych oficerów). W efekcie marynarka francuska w wojnie o niepodległość Stanów Zjednoczonych stanęła do walki z Royal Navy jak równy z równym. I to pomimo tego, że była słabsza liczebnie (inna sprawa, że po zwycięstwie w wojnie 7-letniej Brytyjczycy zdecydowanie swoją marynarkę zaniedbali). I w zasadzie to ona tę wojnę wygrała. Tyle tylko, że tą bardzo dobrą flotę rozpirzono w czasie rewolucji. Głównie przez zdemolowanie kadry oficerskiej. W efekcie Napoleon mógł mieć (i miał) okręty, ale nie miał floty.
To oczywiście można było nadrobić, ale na to trzeba było czasu (i wielu starań). Więc ja za bardzo nie widzę takiej możliwości, by po tym co zdarzyło się w czasie rewolucji, Napoleon był w stanie odbudować sprawną marynarkę w czasie akceptowalnym, jeżeli chodzi o jego plany pokonania W. Brytanii.
Dodajmy do tego, że cesarz, choć przecież był znakomitym wodzem, na sprawach floty się po prostu nie znał. Specyfika działań na morzy jest inna niż na lądzie, a Napoleon tego nie rozumiał. To by mu też nie ułatwiało stworzenia floty, bo to musiałby robić ktoś kto by wiedział o co tu chodzi. A Napoleon miał o tym bardzo mgliste pojęcie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
DAN24
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 256
Nr użytkownika: 75.121

 
 
post 7/01/2020, 13:38 Quote Post

O problemie z kadrami we flocie francuskiej czytałem chociażby w kontekście Trafalgaru. Chociażby Villeneuve jest często opisywany jako tchórzliwy zwłaszcza w kontraście do nieustraszonego Nelsona.

Założenie jest proste - zapada decyzja budujemy flotę. Jak wiele statków i w jakim czasie był w stanie zbudować kontynent? Czy byłyby to ilości które pozwoliłyby przynajmniej na papierze (liczba okrętów, dział) przewyższyć Royal Navy? Abstrahując od jakości bojowej, bo zgodzę się że wyszkolenie nowych kadr to lata.

Myślę że Napoleon byłby w stanie zrozumieć że na sprawach morza się nie zna i powierzyć to wielkie dzieło komuś innemu. Mamy jakichś zdolnych kandydatów?

Następna sprawa - jaka będzie reakcja WB. Czy również zaczną rozbudowę floty i będziemy mieli wyścig zbrojeń w XIX wieku? Tych pieniędzy może potem zabraknąć na działania lądowe.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Napoleon7
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.893
Nr użytkownika: 58.281

 
 
post 7/01/2020, 14:54 Quote Post

CODE
Myślę że Napoleon byłby w stanie zrozumieć że na sprawach morza się nie zna i powierzyć to wielkie dzieło komuś innemu.

No wiec raczej dawał dowody na to, że tego nie rozumiał. Miał tendencje do wtrącania się.

CODE
Chociażby Villeneuve jest często opisywany jako tchórzliwy zwłaszcza w kontraście do nieustraszonego Nelsona.

Villeneuve nie był tchórzem! Po prostu miał świadomość słabości francuskiej floty. A Nelson miał świadomość przewagi. Ci goście, w uproszczeniu, po prostu wiedzieli na czym stoją.

CODE
Jak wiele statków i w jakim czasie był w stanie zbudować kontynent?

Nie sądzę by się na to pytanie dało jednoznacznie odpowiedzieć. Mogę policzyć ile liniowców zbudowali Francuzi np. od 1802 czy 1803 roku. Ale pamiętajmy, że wszystko jest funkcja czegoś. Gdyby nie toczyły się wojny na lądzie, pewno okrętów można by zbudować więcej. Choć im więcej by budowano tym zapewne bardziej drożałyby materiały. Ale już wspomniałem, że rzecz dotyczyła nie tyle ilości okrętów co załóg, a przede wszystkim kadry. No i te okręty budowane po różnych portach należałoby skoncentrować.

Edit. Tak z ciekawości sobie policzyłem okręty, które Francuzi zbudowali po roku 1802 (praktycznie od roku 1803). Wyszło mi, że do roku 1814 włącznie zbudowano 7 dużych trójpokładowców (110-120 armat), 16 dużych dwupokładowców 80-działowych (pod względem potencjału bojowego i wielkości odpowiadały mniej więcej mniejszym trójpokładowcom) i 60 standardowych 74-działowców. Nie liczę jednostek, które w tym czasie zostały zdobyte, zakupione itp. Trochę więc tego jest.

Ten post był edytowany przez Napoleon7: 7/01/2020, 15:41
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.937
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 7/01/2020, 18:23 Quote Post

W czerwcu 1811 roku Napoleon oświadczył: "Zawrzemy pokój z Wielką Brytanią, gdy będziemy mieli 150 okrętów liniowych w służbie i pomimo przeszkód osiągniemy ten stan w niedługim czasie".

Nie mogę tego znaleźć, ale kiedyś czytałem online artykuł gdzie było wymienione na połowę 1814 roku liczby okrętów w budowie w poszczególnych stoczniach imperium. Były to imponujące liczby przebijające Brytyjczyków, tyle, że jak pisał Napoleon, okręty by były gorzej z obsadzeniem ich ludźmi, bo tych nie było.

Kiedyś miałem taką koncepcję, że Napoleon zamyka dla RN Bałtyk, KW dostaje szerokie wybrzeże i te morze jest wykorzystane jako obszar szkoleniowy. Gdańsk rzecz jasna także buduje okręty.



Online chyba już tego artykułu nie ma, ale go cytowałem w wątku o Tylży;

"There are many legends and myths that surround this much publicized battle but one myth that needs to be struck down is the state of the French navy after the battle of Trafalgar. Standard histories (many of which are highly regarded) usually end their commentaries with this famous action but few seem to realize that the French navy did not in fact vanish but in reality surged to new strengths, especially after the incorporation of Holland into France. In 1813, the French fleet matched the strength of the pre-revolutionary navy [tej która pokonała WB na morzu i była o niebo silniejsza niż ta z czasów Trafalgaru] and had more new ships with heavier armaments. Napoleon’s ship building program was in full swing by then and even at the time of his first abdication in 1814 there were 37 ships building in the various ports of the Empire which, if they had been completed, would have given France a fleet of well over 100 sail of the line. "

Liniowce na pochylniach 30 maja 1814
Antwerpia: 4x110, 5x80, 4x74
Tulon: 2x118, 1x74
Rochefort: 2x118, 1x110, 2x74
Lorient: 3x80, 1x74
Cherbourg: 1x118, 2x80, 1x74
Wenecja: 1x80, 3x74
Brest: 1x118. 1x74
Genua: 2x74

Ten post był edytowany przez Realchief: 7/01/2020, 18:29
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
alexmich
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 595
Nr użytkownika: 98.744

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 8/01/2020, 15:53 Quote Post

1. Blokada kontynentalna WB była jednocześnie blokadą kontynentu od dóbr kolonialnych. Owocowało to taki kwiatkami, że Anglicy produkowali masowo proch przy użyciu bardzo dobrej jakościowo saletry z Indii, a Francuzi musieli się zadowolić dużo gorszej jakości saletrą, otrzymaną metodą "moczowo-kałową". Oddawało to również całkowicie inicjatywę strategiczną. Chętnych do bogacenia się przez handel nie brakowało. Albion po prostu mógł czekać z założonymi rękami, a interesanci sami by do niego przyszli (a nie czekał), czy to Rosji, czy z Portugalii, czy dowolnego kraju, czy portu. A Napoleon musiał trwonić siły i czas na usadzanie biznesmenów, którzy o zgrozo chcieli biznes robić. Koncepcja miała by sens wtedy i tylko wtedy, gdyby Francja miała dostatecznie duży lewar na cała Europę, a nie miała i mieć nie mogła.

2. Przecież Napoleon właśnie taką flotę tworzył. Kadłuby sklecone za wojen napoleońskich były wodowane aż do ery parowców.

Jeśli nie ma blokady kontynentalnej, to Napoleon nie zraża do siebie środowisk kupieckich oraz całej masy grup interesu w Europie. Nie musi ani wyprawiać się do Portugalii i utykać po drodze w Hiszpanii, ani prowadzić wojny z Rosją, na zasadzie "zmuszenia do przestrzegania blokady". Tylko systematycznie rozbierać ten kraj za każde fiknięcie. Jednocześnie budując tą swoją wielką flotę. Co prawda jak ta flota miała by się skoncentrować i jak marynarzy wyszkolić, to już nie wiem. jednak z cała pewnością, nie było by sytuacji, w którym Albion wyłuszcza z blokady kolejnych zainteresowanych handlem, a Napoleon musi reagować.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Pimli
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 714
Nr użytkownika: 103.187

 
 
post 8/01/2020, 16:45 Quote Post

Ja myślę, że niezależnie od tego czy blokada by była, czy nie, jakaś wojna Francji z Rosją by wybuchła. Aleksandrowi dominacja Napoleona na kontynencie była solą w oku, podobnie zresztą i innym starym rodom panującym. A jeśli stroną atakującą byłby Napoleon, to mogło by się to skończyć podobnie jak w 1812 r. W każdym razie wątpliwe, by imperium Napoleona przetrwało jego śmierć w 1821 r. jeśli wcześniej by go jakoś nie zabezpieczył, np. poprzez demontaż Prus i Austrii.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Napoleon7
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.893
Nr użytkownika: 58.281

 
 
post 9/01/2020, 0:05 Quote Post

CODE
Kadłuby sklecone za wojen napoleońskich były wodowane aż do ery parowców

No, niezupełnie aż tak długo. Chyba, że mówimy o początku ery parowców bocznokołowych. Ale faktem jest, że jednostki rozpoczynane właśnie wtedy wprowadzano do służby jeszcze długo. Po prostu zbudowanych jednostek na czas pokoju było za dużo i w kolejnych latach nowe okręty budowano rzadko, wodując te, które rozpoczęto wcześniej. I dotyczyło to nie tylko Francji ale i Wielkiej Brytanii (nie dotyczyło Rosji, ale z zupełnie innych względów).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
DAN24
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 256
Nr użytkownika: 75.121

 
 
post 11/01/2020, 0:19 Quote Post

Widzę że temat trochę umarł A szkoda bo moim zdaniem założenie miałoby ogromny wpływ na dzieje. Zgadzam się bowiem z Alexmichem że Francja musiałaby mieć potężny lewar by wymusić blokadę albo być w stanie zaprowadzić w Europie bolszewicki terror. Druga sprawa to dekoncentracja budowanej floty, fakt że to słabość jednakże z drugiej strony Anglicy też nie mogą blokować wzzystkich portów Europy. Pomysł z odizolowanym Bałtykiem też nie jest od czapy. Zresztą rozbudowa floty wpędza WB w swoisty wyścig zbrojeń może i droższy od realnych działań. Jak długo takowy mógłby trwać zanim któreś z mocarstw upadnie, bo Napoleon jeszcze trochę pożyje.

Hasło budowy Wielkiej Armady jest też bardziej strawne dla pokonanych, bo zamiast zmuszać do bardzo nierentownej polityki można relacje z Napo określić w sposób damy Ci kilka okrętów rocznie i się wypchaj. Skoro w realu udało się zmusić do wysłania armii na Rosję.

Pierwsza sprawa która się zmieni to alternatywna Tylża, na jakich zasadach zostanie zawarty pokój jeśli Napo nie domaga się dołączenia cara do blokady. Czy właśnie pomysł Bałtyku jako miejsca tworzenia Wielkiej Armady względnie bezpiecznej od Royal Navy. Z Gdańskiem jako głównym portem dla jej statków.

Tak sobie myślę że Napoleon mógłby spróbować tak jak Hitler nakierować Rosję na kolonie/Indie. I nikt tu rozsądny nie zaproponuje lądowej wyprawy ale złamanie potęgi morskiej WB może zmusić Albion do koncesji. Handel w Indiach A w perspektywie w Chinach może okazać się bardzo atrakcyjny.

Potem 1808 i pytanie czy Napo wchodzi z buta do Hiszpanii

 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.937
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 11/01/2020, 6:29 Quote Post

No to mokry scenariusz.
Napoleon likwiduje Prusy i wszystko co na zachód od Odry włącza do KW, a może już Królestwa Polskiego?
Resztę włączy do królestwa Westfalii.
Trzeba wzmocnić Duńczyków i ufortyfikować cieśniny (forty i baterie pływające, może nawet parowe, bo kanonierki się nie sprawdziły), tak żeby się mysz nie przecisnęła.
Do Gdańska i Szczecina wysyłani są konstruktorzy i trochę wykwalifikowanego personelu (reszta jest na miejscu) i tam też zaczynają trzaskać okręty.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
DAN24
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 256
Nr użytkownika: 75.121

 
 
post 11/01/2020, 11:25 Quote Post

Obawiam się że Aleksander nigdy nie zgodzi się na likwidację Prus. Zresztą czy takowa jest niezbędna, wystarczy wymusić garnizon w co ważniejszych portowych miastach, by doglądał budowy okrętów. Ewentualnie widziałbym powrót ziem I zaboru do KW z Gdańskiem, bo bazę floty warto jednak mieć w państwie 100% lojalnym.

Chyba że nie ma Tylży, wojna trwa i pobity dokumentnie Aleksander zostaje zmuszony do srogiej kontrybucji plus dostarczania rok w rok kilkudziesięciu statków. I może jakaś konfiskata istniejących co lepszych rosyjskich okrętów. Coś podobnego można wymusić na Szwedach (tutaj bez konfiskaty), a jak Aleks powie za kilka lat nie będę płacił za wasze statki. To Napo przynajmniej na Bałtyku będzie dysponował taką przewagą by kilka rosyjskich portów zrównać z ziemią. Nie wiem jak z samym Piotrogrodem.

Btw ten model mógłby stać się dla Europy bardzo opłacalny (budowa statków na francuskie zamówienie). Tak opłacalny, że silne grupy interesu nie tylko w państwach satelickich zyczylyby sobie by ten wyścig zbrojeń trwał w najlepsze. Bo co szwedzkim, a niechby nawet rosyjskim stoczniowcom po brytyjskim zwycięstwie.

Generalnie ja skłaniam się jednak po końcu wojny z Rosją w 1807r. I widzę tutaj Napoleona rozmawiajacego z Aleksandrem w taki sposób - roztaczając wizję zysków z handlu z Indiami i Chinami. Tylko najpierw trzeba złamać Albion i oduczyć ich tych bzdur o polityce równowagi. A gdy już będą musieli to uznać to zaprosimy wszystkie koronowane głowy do stołu i ustalimy nowy porządek Europy i świata. Tak by francuskie interesy były zabezpieczone ale i car mógł marzyć o Konstantynopolu
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Napoleon7
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.893
Nr użytkownika: 58.281

 
 
post 11/01/2020, 15:09 Quote Post

CODE
forty i baterie pływające, może nawet parowe...

confused1.gif A skąd te parowce?! To może od razu statki latające - w jakiejś wersji "Trzech muszkieterów" występowały - totalny, nomen omen, ODLOT.

CODE
Chyba że nie ma Tylży, wojna trwa i pobity dokumentnie Aleksander zostaje zmuszony do srogiej kontrybucji plus dostarczania rok w rok kilkudziesięciu statków. I może jakaś konfiskata istniejących co lepszych rosyjskich okrętów.

confused1.gif A skąd by się one miały wziąć? Dużą cześć okrętów dla Floty Bałtyckiej Rosjanie budowali w Archangielsku. Z tamtejszych modrzewii. Te okręty musiałyby, znów, jakoś dopłynąć do miejsca koncentracji. Dwa, okręty zbudowane z iglaków miały fatalną żywotność. Najczęściej butwiały już po kilku latach. Na zimnych wodach Bałtyku jaki okręt mógł jeszcze wytrzymać te paręnąście lat, ale już na Morzu Północnym butwienie postępowało szybciej. W stoczniach bałtyckich Rosjanie też nie mieli dostępu do dębiny, a już zupełnie do dębiny dobrej jakości. Z punktu widzenia szkutników, najlepsze są dęby rosnące w klimacie umiarkowanym, gdzie różnice w średniorocznej temperaturze nie są duże a przejście z lata do zimy względnie łagodne. A w Rosji tak nie ma. Rosjanie po prostu nie za bardzo z czego mieli budować okręty. I aby ich mieć odpowiednio dużo, musieli je budować cały czas. Ich jakość była jednak fatalna, więc na miejscu Napoleona raczej bym się zastanowił czy byłoby warto zamawiać okręty w stoczniach rosyjskich. Materiał do bani, wykonanie różne, szkoda słów. Tylko drewno na maszty dobre.

CODE
bo kanonierki się nie sprawdziły

No więc kanonierki (wiosłowe) się sprawdziły, i to bardzo. Oczywiście żadna klasa okrętu nie jest idealna zawsze i wszędzie, ale kanonierki budowano do określonych celów (bardzo różne) i do tych celów sprawdziły się bardzo dobrze. Zresztą, sprawdzały się nawet w realizacji zadań do których nie były specjalnie budowane.

CODE
To Napo przynajmniej na Bałtyku będzie dysponował taką przewagą...

Rzecz w tym, że na Bałtyku Brytyjczycy też byli obecni. No i Napoleon musiałby mieć bazy, w których by ta jego flota miała się zgromadzić i liczyć na zaopatrzenie.



 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
DAN24
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 256
Nr użytkownika: 75.121

 
 
post 11/01/2020, 20:35 Quote Post

Czyli generalnie w tym wariancie Napo ma wszelkie przesłanki i atuty po swojej stronie by z Rosją zapewnić sobie przynajmniej życzliwa neutralność na stałe. Wspomniane koncesje, w przyszłości zaakceptowanie nabytków w Finlandii i na Bałkańskich od czego WB było daleko. Plus brak minusów w postaci blokady. Jakaś niewielka kontrybucja bo kasy nigdy za mało i Aleksander może odetchnąć z ulgą. Co do drewna to ok, rosyjskie stocznie odpuszczamy to zostają jeszcze włoskie, austriackie A na Bałtyku bliżej strefy umiarkowanej szwedzkie,duńskie, pruskie może polskie. więc chyba KW mogłoby śmiało dobre okręty trzaskac. Pozostaje kwestia właśnie KW niewątpliwie cierń w oku cara ale w tym scenariuszu mógłby on mieć bardzo zniwelowaną armię by utwierdzić Aleksandra w przekonaniu że to tymczasowy bufor itp... Kasy KW brakowało notorycznie także za coś przecież okrety budować trzeba tutaj z kasy na armię. Oczywiście Polakom mowilby to samo tylko w drugą stronę że gdy tylko pokonamy przebrzydły Albion to wywalczy nam RON 2.0

Ten post był edytowany przez DAN24: 11/01/2020, 20:49
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.937
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 11/01/2020, 20:44 Quote Post

Pisałem o bateriach parowych do zamknięcia cieśnin Duńskich nie okrętach pełnomorskich.
Niejaki Fulton aby się ze swoimi pomysłami u Napoleona nie pojawiał? Clermont tegoż to nie 1807 rok aby? Demologos to rok 1814, czy jednak przez te 7 lat zaszły jakieś rewolucyjne zmiany w technice, które uniemożliwiały budowę takiej baterii nieco wcześniej?
Cieśniny są za szerokie, że by je zamknąć nawet najbardziej wypasionymi fortami wyposażonymi w działa z epoki.
Kilkanaście baterii parowych każda z kilkudziesięcioma 32-funtówkami kładącym poprzeczkę nad T nad płynącą cieśniami flotą brytyjską to nie przelewki.
https://www.usna.edu/100Objects/Objects/object-21.php

A ta wersja 3 muszkieterów się mi najbardziej podoba, szkoda, że nie kontynuowali. Latające okręty były super. I Konstancja i Milady najpiękniejsze ze wszystkich wersji smile.gif

Rosyjskie wraki to sobie można podarować. Chodziło mi o budowę z polskiej dębiny i jodły.

W zamknięciu cieśnin Duńskich przed Royal Navy się sprawdziły bardzo, Duńczycy dostali takiego łupnia w 1807, że hej.

Ten post był edytowany przez Realchief: 11/01/2020, 20:52
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
DAN24
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 256
Nr użytkownika: 75.121

 
 
post 11/01/2020, 21:34 Quote Post

Btw, tak sobie pomyślałem o tej dekoncentracji jako problemie dla Francuzów tymczasem koncentracja byłaby potrzebna li tylko do inwazji A tej nikt nie planuje. Wystarczy konsekwentnie do bólu podgryzać brytyjskie statki handlowe. Kilkukrotnie dojdzie do masakry gdy trafią na główne siły RN. Ale wszystkich portów europejskich nie zdołają przecież pilnować . Okręty będą budowane w okrętach państw trzecich można tu sprawnie grać dyplomacją jak na fortepianie i psuć image Brytyjczykom. Robić z nich potworów by to nie Napoleon był tym co chce połknąć całą Europę.

Jeżeli tylko sprawi to że Brytyjczycy będą musieli 2x mocniej pilnować każdego frachtowca to mocno im rosną koszty. I mamy wyścig zbrojeń. A celem nie musi być inwazja. Bo co powiecie na taki fortel, wysyłamy jedną flotę niby inwazyjną na kanał La Manche, a gdy RN ruszy by temu zapobiec kilka szybkich acz upierdliwych z Hiszpanii płynie na Mauritius by atakować brytyjskie statki na trasie do Indii. Opcji jest wiele A jak dla mnie dotkną Albion równie bolesnie co blokada nie antagonizując skarbników połowy europejskich mocarstw
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej