Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
43 Strony « < 41 42 43 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> USA: potęga czy kolos na glinianych nogach?, Czy popieracie polityke zagraniczną USA?
     
Karghul
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.129
Nr użytkownika: 72.667

 
 
post 14/09/2018, 18:19 Quote Post

@An_Old_Man
Marines złapało 100 sędziów ICC i osadziło w Guantanamo ?
 
User is online!  PMMini Profile Post #631

     
An_Old_Man
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 827
Nr użytkownika: 100.119

 
 
post 14/09/2018, 18:46 Quote Post

QUOTE(Karghul @ 14/09/2018, 18:19)
@An_Old_Man
Marines złapało 100 sędziów ICC i osadziło w Guantanamo ?
*


Faktycznie, poleciałem skrótem myślowym i popełniłem błąd.
Mam możliwość edycji lub usunięcia ... chyba lepiej usunę babola.
Dziękuję za zwrócenie mi uwagi.
Sam nie wiem jak mogłem tak pisać bez zastanowienia.

Ten post był edytowany przez An_Old_Man: 14/09/2018, 18:50
 
User is offline  PMMini Profile Post #632

     
monx
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.594
Nr użytkownika: 34.919

Zawód: prawnik
 
 
post 15/09/2018, 0:23 Quote Post

O tym własnie pisze od dłuższego czasu = pare wykresów

aRTYKUŁ

http://www.pewresearch.org/fact-tank/2018/...ed-for-decades/
user posted imagehttp://assets.pewresearch.org/wp-content/uploads/var/www/vhosts/cms.pewresearch.org/htdocs/wp-content/blogs.dir/12/files/2018/08/07113147/FT_18.07.26_hourlyWage_adjusted.png

user posted image

QUOTE
After adjusting for inflation, however, today’s average hourly wage has just about the same purchasing power it did in 1978, following a long slide in the 1980s and early 1990s and bumpy, inconsistent growth since then. In fact, in real terms average hourly earnings peaked more than 45 years ago: The $4.03-an-hour rate recorded in January 1973 had the same purchasing power that $23.68 would today

QUOTE
Sluggish and uneven wage growth has been cited as a key factor behind widening income inequality in the United States. A recent Pew Research Center report, based on an analysis of household income data from the Census Bureau, found that in 2016 Americans in the top tenth of the income distribution earned 8.7 times as much as Americans in the bottom tenth ($109,578 versus $12,523). In 1970, when the analysis period began, the top tenth earned 6.9 times as much as the bottom tenth ($63,512 versus $9,212).


Liczba wiezniów anno domini 2016 na 100.000 mieszkanców

USA 655

Russia 411

Turkey 287

Iran 284

China 118

HISTORYCZNIE
user posted image
user posted image

PRODUKCJA PRZEMYSŁOWA W USA
QUOTE
In the last 18 years (since 2000 until present), US industrial production has increased by 11%.

Now, compared to the previous 18-ish years ('83 to '00), US industrial production had increased by 98%

Anyone see a problem with those two numbers?

And so you know I am not cherry-picking data, if we go back another 18 years ('65 to '83), industrial production grew by 60% (and this amount of growth happened during the time of stagflation and Vietnam!)

Going back another 18 years ('47-'65), we see 114% growth, despite the Korean war.


Zrodło
https://fred.stlouisfed.org/series/INDPRO

Ten post był edytowany przez monx: 15/09/2018, 0:55
 
User is offline  PMMini Profile Post #633

     
Phouty
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.028
Nr użytkownika: 81.932

 
 
post 15/09/2018, 3:29 Quote Post

Monx, czy moglbys mnie oswiecic, do czego te "cyferki" mialy by sluzyc?
O czym one swiadcza i jak je nalezy interpretowac?

Zanim odpowiesz, to tylko zapytam, jaki ma sie "paycheck" chociazby prezydenta Trumpa, (ktory pracuje za przyslowiowego dolara), do jego dochodow?
Powyzsze tabelki pokazuja "zarobki" (wages), ale nie pokazuja "dochodow" (income) spoleczenstwa.
Te ostatnie dane znajdziesz na stronkach IRS.
Powtarzam znow symboliczny przyklad Trumpa: On ma zerowe zarobki, ale jakie ma dochody?
Sprawdz (a podawalem juz te dane wielokrotnie) jeszcze raz, ile w USA jest prywatnych biznesow. Nigdzie na swiecie nie ma tyle prywatnej inicjatywy w stosunku do populacji kraju. (Nie sprawdzalem, ale moga byc podobne spoleczenstwa...Hongkong, czy tez Singapur...ale ja mam na mysli duze kraje).
Statystyczni amerykanscy Joe lub Jane pracuja wiec w jakiejs firmie (typowo dla tak zwanych "social benefits"), czy tez azeby miec z czego zyc "z dnia na dzien", a jednoczesnie bardzo ciezko haruja, azeby zbudowac swoj tak zwany "wealth", bo z "paycheck", to bogatym i tak nigdy sie nie zrobisz, chociaz mozna sie dochrapac wlasnego domu, czy tez kilku ladnych samochodow w garazu...ale to nie jest prawdziwa kariera.

Czy to jest to tak trudno zrozumiec???
A dane o ich zarobkach wedruja do Bureau of Labor Statistics i potem taki chociazby monx je przytacza...czysta abstrakcja. Wszystko ladnie, tylko jak to sie ma do ich calkowitych dochodow, skoro na boku moga robic kazda ilosc kasy, na ktorej buduja dlugoterminowo swoj prawdziwy dobrobyt, oraz dobrobyt dla ich potomkow? A ty sie podniecasz stawka godzinowa?
Probujesz liczyc luczywa w swiecie oswietlanym przez energie elektryczna? No coz...mozna i tak!

No i najwazniejsze...ilu z tych he, he..."statystycznych Amerykanow" wink.gif , to sa nielegalni, czy chociazby tylko legalni imigrancji...przeniesieni z jakiegos zapomnianego przez Boga i ludzi zakatka swiata do nowoczesnego spoleczenstwa bez zadnych "employable skills" i skazani w zasadzie tylko na dozywotnie "zmywaki", lub (znacznie czesciej) na pobieranie zasilkow dla ich bardzo licznych dzieci? A o "turystach", chociazby z Polski juz nawet nie wspominam, ale oni tez rzutuja na amerykanskie statystyki.

Odlicz ich, a natychmiast dostaniesz calkowicie inny obrazek.

Wlasnie toczy sie o tym dyskusja wyborcza w Kalifornii.
CA jest 6 ekonomia swiata z populacja mniejsza niz Polska. Tylko 48% Kaliornijczykow jednak placi podatki!!!
"Mniejsza polowa" wiec musi utrzymywac ta "wieksza polowe"! Czy to jest normalne? No, w Komunistycznej Republice Kalifornijskich Rad niby "jest normalne". Ale cale szczescie, ze CA, to nie jest USA.
Jednoczesnie okolo 10% Kalifornijczykow zyje w okolicach granicy ubostwa!
Jak to sie dzieje???
Odpowiedz jest prosta. W Kalifornii jest okolo 3 do 4 milionow nielegalnych, co stanowi wiecej niz 10% calej populacji stanu. To wszystko. Wywal ich na zbita twarz i wszystko "cyferki" sie zmieniaja diametralnie.
Postulowane jest, co jest politycznie niepoprawne, wiec demokraci gwaltownie oponuja, azeby wlasnie wykazywac status przy zbieraniu danych: To znaczy obywatel, imigrant legalny, imigrant nielegalny, "student", czy tez "turysta".
Dosyc sie tego "elementu" tutaj napchalo. Czas ich sie po prostu pozbyc.

Liczba wiezniow?
A to o czym swiadczy? Chyba tylko o tym, jak niebywale efektywny jest amerykanski system scigania! Popelniasz przestepstwo, wiec jest mala szansa, ze bedziesz chodzil wolno!

No i jak zwykle...stara "rasistowska" spiewka...a slyszales o tym kryptycznym hasle 13/80, czy tez 13/90 wedlug innych?

A tak swoja droga, to czy ty jakis komunista jestes, ze cie tak obchodza "masy pracujace" w tych USofA?

Niewazne! Pamietaj, ze co w USA jest nazywane, czy tez liczone w dolarach jako "poverty", czyli ubostwo, to w wielu krajach (takze w Unii Europejskiej) jest i jeszcze bardzo dlugo pozostanie niedoscignionym poziomem zycia, o ktorym bezskutecznie marza miliony waszych obywateli.

Nikt w USA nikomu nie gwarantuje "bogactwa". Inni, to znaczy inne narody i systemy moga myslec i robic jak uwazaja, jednakze system amerykanski nie polega na robieniu ludzi bogatymi. Wrecz odwrotnie, to system amerykanski tylko premiuje najlepszych i najbardziej zaradnych ludzi. Mniej energetyczni, mniej inteligentni, czy tez mniej zaradni, w systemie amerykanskim musza "isc na dno"...bo tu jest duza i autentyczzna konkurencja, czego nie ma nigdzie indziej na swiecie. Im tu masz wiecej, tym twoje zycie jest latwiejsze pod kazdym wzgledem i...tansze, oczywiscie w relatywnej skali. Masz takze relatywnie rzecz biorac znacznie wieksze ulgi podatkowe...wiadomo, trzeba byc odpowiednio wynagradzanym za ciezka i co wazniejsze wydajna prace! Stad caly czas miliony ludzi tu ciagnie z calego swiata, w tym takze z tej autentycznie bogatej Europy Zachodniej, azeby sprobowac tego "American dream". Nie dla kazdego psa jest ta kielbasa...wielu z nich zdycha z glodu. I tak musi byc!!! Wiadomo...kazdy glupiec potrafi sie narobic, ale tylko kilku potrafi zarobic.
Wy "eksperymentowaliscie" na tej heuropejskiej wyspie z "socjalizmem" w ciagu XX wieku...wiemy jak sie to skonczylo.

Zawsze tam, gdzie jest nierownomierny podzial dobrobytu bylo i jest lepiej, niz wszedzie tam, gdzie jest rownomierny podzial niedostatku.

Przyjmij po prostu do wiadomosci, ze niewazne sa "statystyki", ale ilosc kasy na twoich wlasnych kontach bankowych, a raczej i bardziej w zgodzie z rzeczywistoscia wartosc twojego "net worth". To jest w zasadzie tylko i wylacznie jedyna i obiektywna "statystyka".
Osobisce podejrzewam, a czego z oczywistych wzgledow nie mam jak udowodnic, ze w statystyki "zagladaja" wlasnie osobnicy, ktorzy niezbyt dobrze radza sobie z wlasnym zyciem, dzieki czemu czuja sie troche razniej, gdy znajda jakies odosobnione i nic niemowiace, oraz wyjete z kontekstu "cyferki", wedlug ktorych, ich wlasne zycie wydaje sie troche mniej czarne i ponure.

Latwo sie jest podniecac czyimis "wpadkami" lub "sukcesami", jednakze jedynym miarodajnym wskaznikiem jest...wlasne rozliczenie podatkowe...i partia golfa w prywatnym klubie!

Monxie, powtorzmy jeszcze raz: Bogactwa nie buduje sie na "zarobkach", bo bogactwo buduje sie na "dochodach".

PS
Ponawiam zaproszenie. Wskakuj w samolot i sam sie naocznie przekonaj, jak to tutaj wyglada.
 
User is offline  PMMini Profile Post #634

     
Grapeshot
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 979
Nr użytkownika: 79.211

Steven Murphy
Zawód: Marine Engineer
 
 
post 15/09/2018, 4:52 Quote Post

Phouty
CODE
CODE Powyzsze tabelki pokazuja "zarobki" (wages), ale nie pokazuja "dochodow" (income)… spoleczenstwa… powtorzmy jeszcze raz: Bogactwa nie buduje sie na "zarobkach", bo bogactwo buduje sie na "dochodach".  CODE


Rozumiem Phouty, że Ty MUSISZ przebić swoją płachtą każdą wypowiedź, która nie jest po Twojej myśli.
Twój świat jest w pewnym sensie podobny do tego, w którym ja żyję, tyle, że gorszy, bardziej brutalny. Nie jesteś na Olimpie Phouty, spadnij na ziemię, przestań pociągać bloody mary ze szklanki.

CODE
CODE Liczba wiezniow? A to o czym swiadczy? Chyba tylko o tym, jak niebywale efektywny jest amerykanski system scigania! Popelniasz przestepstwo, wiec jest mala szansa, ze bedziesz chodzil wolno!  CODE


To świadczy o brutalności życia w kraju, powszechnym dostępie do broni i braku szans, dla znacznej części populacji, na godną egzystencję.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #635

     
Karghul
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.129
Nr użytkownika: 72.667

 
 
post 15/09/2018, 5:18 Quote Post

@Phouty
Zawsze tam, gdzie jest nierownomierny podzial dobrobytu bylo i jest lepiej, niz wszedzie tam, gdzie jest rownomierny podzial niedostatku.

To Ukraina, Somalia czy Czad są przykładami, gdzie jest lepiej, a Szwajcaria i Niemcy, gdzie jest źle. Ciekawe tylko czemu Phouty za granicę jeździ z prezesami do Berna i Genewy, a nie Doniecka ?
 
User is online!  PMMini Profile Post #636

     
MaG11
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 135
Nr użytkownika: 102.530

Stopień akademicki: lek.stom
Zawód: lekarz stomatolog
 
 
post 15/09/2018, 8:43 Quote Post

QUOTE
  Pamietaj, ze co w USA jest nazywane, czy tez liczone w dolarach jako "poverty", czyli ubostwo, to w wielu krajach (takze w Unii Europejskiej) jest i jeszcze bardzo dlugo pozostanie niedoscignionym poziomem zycia, o ktorym bezskutecznie marza miliony waszych obywateli.


Czyli co ? Mieszkanie w starym kamperze albo drewnianym domku,który nie przeżyje swojego właściciela,stary samochód ,dobry sprzęt rtv i brak opieki zdrowotnej ? To już nawet nie jest "niedościgłym marzeniem" nawet dla naszych popegieerowskich degeneros. Stan wojenny się skończył Phouty,nawet jeśli jeszcze tego ty nie zauważyłeś. Bo nie liczą się cyferki ,którymi ty się podniecasz,tylko po prostu to co można za nie kupić.

QUOTE
scenariusz nr. 2, pomimo ze niebywale nieprawdfopodobny, jest jednak mozliwy.


Z prawdopodobieństwem kilkukrotnie niższym (0,001%) od tego,że ty nie dożyjesz jutra. OK zgadzam się z takim szacunkiem. Tylko czy ty, naprawdę bierzesz tę drugą rzecz pod uwagę? :-)

QUOTE
Poza tym USA zastrzeglo sobie, ze moze wstrzymac jakakolwiek pomoc finansowa dla jakiegololwiek kraju, lub grupy krajow, lub organizacji narodowych/miedzynarodowych wspierajacych ICC


Wstrzymacie pomoc dla Holandii?? Bidoki pewnie z głodu pozdychają...

QUOTE
nic ani nikt nie moze stac ponad Konstytucja USA


Iii tam. Są tacy którzy twierdzą,że nikt ani nic nie może stać ponad innym świstkiem. Dużo grubszym i 1100 lat starszym :-). I jest ich chyba nawet trochę więcej:-).

QUOTE
Monxie, powtorzmy jeszcze raz: Bogactwa nie buduje sie na "zarobkach", bo bogactwo buduje sie na "dochodach".


Porównując tabelkę monxa z danymi z tej stronki : https://en.wikipedia.org/wiki/Personal_inco...e_United_States to wychodzi na to,że jakiejś szczególnej różnicy między wages a income u statystycznego amerykanina to nie ma. Tak wiem - u jednoprocentowców to wygląda zupełnie inaczej :-).

QUOTE
Odpowiedz jest prosta. W Kalifornii jest okolo 3 do 4 milionow nielegalnych, co stanowi wiecej niz 10% calej populacji stanu. To wszystko. Wywal ich na zbita twarz i wszystko "cyferki" sie zmieniaja diametralnie.
Postulowane jest, co jest politycznie niepoprawne, wiec demokraci gwaltownie oponuja, azeby wlasnie wykazywac status przy zbieraniu danych: To znaczy obywatel, imigrant legalny, imigrant nielegalny, "student", czy tez "turysta".
Dosyc sie tego "elementu" tutaj napchalo. Czas ich sie po prostu pozbyc.


No w sumie proste : wyrzućmy z kraju wszystkich biedaków to bieda zniknie :-). Proponuję jeszcze przyznać niepodległość Missisipi. Tylko ,że wtedy wszystkie pozostałe redneki się zapłaczą.

Ten post był edytowany przez MaG11: 15/09/2018, 8:49
 
User is offline  PMMini Profile Post #637

     
Phouty
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.028
Nr użytkownika: 81.932

 
 
post 15/09/2018, 20:05 Quote Post

@Grapeshot!
Porownujesz jablka z pomaranczami.
Nie sposob porownywac olbrzymiego terytorialnie i "pustego" kraju jakim jest Australia, zamieszkalego przez nieliczna populacje, ktora nawet nie wypelnila by samej tylko Kalifornii, do kraju o porownywalnej wielkosci, jednakze zamieszkalego przez praktycznie 15-to krotnie wieksza i znacznie bardziej zroznicowana kulturowo i cywilizacyjnie populacje. Nawet nie byloby trudno upchnac wszystkich Australijczykow w samym tylko Los Angeles County...gesto by im bylo...ale dalo by rade! laugh.gif
Co wiesz o "brutalnosci zycia" w USA?

Ja w CA nawet nie zadaje sobie trudu, azeby zamykac drzwi w moim domu. Nie ma sensu, bo wszystkie drzwi wejsciowe sa przeszklone,...po prostu caly czas dziala tutaj stara i dobra zasada: Podaj mi swoj kod pocztowy, lub kierunkowy numer telefonu domowego, a powiem ci kim jestes. Tak, to tez jest swojego rodzaju wielomilionowe "getto". Ja to humorystycznie nazywam "graffitti and lawn factors". W promieniu wielu, wielu mil (a mowimy przeciez o populacji ponad 3 milionow) nie zobaczysz u mnie ani w CA, ani w TX pojedynczego graffitti, ani zle, czy tez nierowno przycietego trawnika. Krat na oknach tez nie ma, bo i po co? Nawet pojedynczej rudery!! Zero!!! Tak zwany "crime" praktycznie nie istnieje, a dzieciaki sie bawia na swietnie wyposazonych placach zabaw, czy tez boiskach sportowych do poznej nocy i ...nic sie nie dzieje!!!
(Moga sie bawic, bo kazde boisko, czy plac zabaw, maja oczywiscie "olimpijskie oswietlenie"). Zreszta tak zwane boisko, to jest w rzeczywistosci kilka do kilkanastu boisk...ze swietnie utrzymana i wymanikiurowana murawa...do baseballa, pilki, czy to tej "okraglej", czy to tej naszej, lekko splaszczonej (wy macie podobna w Australii i lubie ogladac wasza lige footballa w TV, a Luke Hodge byl przez wiele lat moim ulubionym zawodnikiem), korty tenisowe, czy tez korty do koszykowki. Wszystko pieknie oswietlone. Ludzie sobie spaceruja, nawet bardzo pozno w nocy, czy tez biegaja uprawiajac tak zwany jogging...chociaz nie wszedzie sa chodniki...po co mialy by one byc? Ale sa za to sciezki do jazdy konnej, a przyciski do uruchamiania swiatel na przejsciach ulicznych sa w takich miejscach umieszczone wysoko na slupie, azeby mozna bylo wygodnie nacisnac przycisk do swiatel siedzac w siodle.
Parkingi przy szkolach musza byc powiekszane, no bo przeciez malolaty do szkol autobusami nie beda dojezdzaly! Kazdy malolat musi miec wlasny wozek.

Pol golfowych, zarowno prywatnych jak i "panstwowych", to tez jest zatrzesienie. Trudno sie czasami zdecydowac, gdzie grac! (Tak, wybor pola golfowego moze byc powaznym problemem i bynajmniej nie zartuje).

Niewatpliwie takie obrazki zobaczysz na calym swiecie...jednakze tutaj jest ich bardzo, bardzo duzo!
To jest wlasnie ta "middle class", tak samo zreszta jak w Australii.

Massmedia oczywiscie o czyms takim nie donosza, bo o czym tu pisac? Gdzie tu jest sensacja?
Skoro jest brak sensacji, to i nie ma mediowego przekazu...zbyt to nudne dla publiki.
A tylko sensacja w massmediach robi kase.

Czy ty myslisz, ze ja "widze" ta "brutalna Ameryke"?
Oczywiscie ze nie!
(W downtown Los Angeles pozno w nocy bylem tylko raz w zyciu...wystarczy mi na cale zycie)! wink.gif
No i wy, bedac ta "wyspa" mozecie bradzo latwo kontrolowac nielegalna imigracje.
Zreszta tradycyjnie Australia zawsze miala stosunkowo restrykcyjne prawa imigracyjne. Nieprawdaz?
My po prostu chcemy miec "mur"...ale lewactwo rzuca nam klody pod nogi.

No a od naszej broni palnej, to prosze z dala. Nas nie obchodzi po ktorej stronie drogi wam te wasze kangury skacza. Nie po to czerwonym kubrakom dalismy swego czasu kopniaka w cztery litery, azeby zyc w spoleczenstwie zlozonym z "subjects", ktorym "government" moze wszystko nakazac, czy tez wszystkiego pozbawic. My mamy Konstytucje, a nasz "rzad" pelni tylko i wylacznie podrzedna role w stosunku do wolnego obywatela, bo nasz "rzad" nalozyl z wolnej i nieprzymuszonej woli swego czasu restrykcje na samych siebie, a my to dzisiaj nazywamy The Bill of Rights. Obywatel wolny, decydujacy o wlasnych losach, ktory nie musi sie obawiac, ze mu ten "rzad" te wolnosci zabierze jest kwintesencja amerykanskiego systemu.

Ilu praworzadnych Australijczykow zrobilo sie "kryminalistami", gdy wasz rzad konfiskowal wam bron palna? Jakie mieliscie mozliwosci, azeby powiedziec "nie"? To jest wlasnie ta olbrzymia roznica pomiedzy "a subject" a "the free citizen". Przeciez takie wydarzenia jak te sprzed kilku dni w Perth, to sie w Austalii nie zdarzaja! Nieprawdaz?

A jak pewien genialny facet o imieniu i nazwisku Benjamin Franklin powiedzial: "Tym ktorzy zamieniaja wolnosc na odrobine tymczasowego bezpieczenstwa nie nalezy sie ani wolnosc, ani bezpieczenstwo".

W oryginale: "Those who would give up essential Liberty, to purchase a little temporary Safety, deserve neither Liberty nor Safety."

EDIT
QUOTE
Rozumiem Phouty, że Ty MUSISZ przebić swoją płachtą każdą wypowiedź, która nie jest po Twojej myśli.

Innymi slowy odmawiasz mi prawa do uzywania lepszych i bardziej rzeczowych argumentow w dyskusji z Toba niz Twoje wlasne, nie zawsze najlepszej jakosci argumenty?
To jest tylko i wylacznie Twoja "wina" Grapeshocie, ze nie potraficz znalezc lepszych argumentow niz moje.

A tak przy okazji, to juz obejrzales ten filmik z YT, ktory sam wrzuciles "o Ameryce", a ktory byl kompletna, prymitywna i calkowicie klamliwa falszywka??? Do tej pory nie rozumiem, jak mozna wrzucac tu cos, czego sie samemu nawet nie obejrzalo? (Sam przeciez pozniej wyjasniles, gdy ja zdementowalem ten stek bzdur, ze go nawet nie obejrzales! A jednak go pomimo tego zalinkowales! No chyba, ze masz tu jakas ukryta agende. Ale mi to nie przeszkadza.
Czy tylko na takie "argumenty" jest ciebie stac? Twoja sprawa.


Skoro juz jestesmy przy bloody mary!
Przypomnial mi sie jeden Twoj post, w ktorym juz o tym wspominales adresujac to do mojej osoby, przypominajac jednoczesnie wszech i wobec, ze "masz dobra pamiec". Ja to wtedy olalem...ale tym razem odpowiem.
Mimo wszystko nie masz "dobrej pamieci" i oczywiscie wszystko pomieszales.
Wiec wychodza bzdurki, ktorych to TY jestes autorem.
Nie. Nie pijam bloody mary. A jezeli, to tylko okazjonalnie, czyli kilka razy w roku i wylacznie rano, bo bloody mary nigdy nie pija sie po poludniu! Czyzbys tego nie wiedzial? Od tylu juz lat w Australii? Czybys mieszkal w cywilizacyjnej pustyni?
Nie, bloody mary to nie jest wodka z sokiem pomidorowym! (Zeusie, dlaczego nie rzucasz gromow na takie swietokradcze sugestie)?
Chociaz oczywiscie pomidory, jako jeden z wielu "ingredients" sa jednym ze skladnikow tego "coctail". Tak samo jak lodyga selera!
Ale ten "sok pomidorowy", jak sam napisales, to tak sie ma do bloody mary, jak picie tego szlachetnego drinka do chlania wodki prosto z butelki i zakaszania jej pomidorem, lub kwaszonym ogorkiem. Ale to ostatnie nie jest wynalazkiem Anglosasow, ale Slowian. (Mozna i wogole nie zakaszac). Czyzbys tego nie wiedzial?

Twoje innuendos do moich przyzwyczajen, czy tez stylu zycia nie robia na mnie najmniejszego wrazenia.
Ja po prostu zyje wedlug zasady "use, but don't abuse", wiec nie mam sie czego wstydzic, ani niczego ukrywac.

Tez byl bys taki podekscytowany, gdybym wspominal, ze codziennie konsumuje takze duze ilosci wody San Pellegrino i to tylko ze szklanych, a nie plastykowych butelek?

No i jeszcze jedno, odnosnie Twojej "dobrej pamieci".
Jak wspomnialem, to pokreciles, poniewaz ja kilka razy pisalem na forum, ze wieczorami lubie pic martini, ale tylko wedlug mojego wlasnego, oryginalnego pomyslu. I don't care whether stirred or shaken, ale zawsze musi byc trzy (a nie dwie, czy tez cztery) hiszpanskie oliwki!
Nie portugalskie oliwki, nie wloskie oliwki, ale tylko i wylacznie hiszpanskie!!!

Czyzby autentyczna sztuka, azeby nawet w wieku tak zwanym emerytalnym zyc pelnym, bogatym duchowo i pelnym roznych materialnych elementow zyciem, skoro ma sie do tego wszelkie mozliwosci, bo sie na nie ciezko pracowalo, nie dotarla do Australii?

Wiem, ze dotarla, poniewaz znam cala mase Australijczykow. Nie mamy zadnych problemow, azeby siebie wzajemnie rozumiec i bynajmniej nie o wasz "nieludzki" angielski mi tu chodzi.
Wiec prosty wniosek, ze ta sztuka jeszcze nie dotarla do ciebie osobiscie. Ale to nie jest juz moj problem.
Mnie kompletnie nic nie obchodzi, co ty robisz...mozesz dajmy na to pilnowac wnuczki sasiada caly dzien, narzekajac jednoczesnie na pieskie zycie, czy tez liczyc skaczace kangury i smiac sie do rozpuku z tego faktu. Twoja sprawa. To nie moj biznes. Ja mam wlasne zycie, z ktorego moge czerpac pelnymi garsciami! Inni mi moga tego tylko zazdroscic, a ja nie mam sie czego wstydzic.

Przy okazji, to musze konczyc...wybieramy sie z malzonka na polskie dozynki w Yorba Linda.
http://www.imprezy.poland.us/kalendarium,d...680,,,,,,,.html

Jedziemy wieczorem, bo juz nie bedzie "kosciolkowcow", za to jest polski Zywiec, bigos, golabki i inne pierogi, a w budynku kosciola bedzie sie odbywala potancowka. Tak! W samym kosciele. Wprawdzie zaslaniaja oltarz takim wbudowanym w sciany "parawanem", wiec bozia nie widzi! wink.gif
No i juz od rana sprzedaja tez polskie alkohole w koscielnej stolowce. Dwie uncje za 3, albo 4 dolary, w zaleznosci od gatunku. O godzinie 7 wieczorem (a my celujemy wlasnie na ta godzine z naszym przybyciem), to juz duza czesc tego kosciolkowego towarzystwa jest dobrze "naparzona". Ale to oni chlaja od samego rana. rolleyes.gif

Ja mam obecnie gosci z Wielkiej Brytanii, wiec dla nich to bedzie kompletna egzotyka.

@Karghul:

Nie Karghulu, tak to nie dziala! Mowa jest o ideologii socjalistycznej, czy tez marksisowskiej, versus ideologii opartej na wolnym i otwartym spoleczenstwie obywatelskim.
To wszystko!
A dlaczego Genewa i Bern, a nie dajmy na to Kijow?
Proste!
A gdzie jest kasa? rolleyes.gif
(Follow the money trail).

Tak przy okazji (he, he...znow sie Phouty chwali), to wrecz moim "drugim domem" jest szwajcarskie Locarno z "przybudowkami" w postai Lugano i po drugiej, wloskiej stronie, Jezioro Cuomo.
Jest to chyba sama kwintesencja Szwajcarii. Wyobraz sobie moj szok wiele lat temu, gdy w tym "paradise" pokazano mi...autentyczna nedze!!!
Tak! Mowimy o tej Szwajcarii!
Oczywiscie pokazano mi to jako pozytywny przyklad opieki socjalnej nad biednymi. Fakt, Szwajcarow jest na to stac, azeby utrzymywac wegetacje jakis narkomanow, czy tez alkoholikow.
Mam zdjecia i filmik z rynku w Lugano, gdy ich policja musiala interweniowac, poniewaz doszlo do jakiejs bojki pomiedzy szwajcarskimi menelami!!!
A Lugano to tez Szwajcaria! Podobne obrazki widzialem tez w Konstancy, gdy w zeszlym roku przebywalismy z malzonka nad Jeziorem Bodenskim, ale przewaznie przebywalismy po drugiej, niemieckiej stronie w Meersburgu.
Mam po prostu "swiss connections", bo wiele lat temu kupilem tutaj wojskowy szwajcarski karabin. Jak to oni maja w zwyczaju, pod stopka kolby byla tam karteczka z nazwiskiem zolnierza, oraz numerem okreslonej jednostki wojskowej, w ktorej on sluzyl.
Postanowilem skontaktowac sie z facetem osobiscie. Bardzo obszerny fotoreportaz z tej "ekspedycji w poszukiwaniu dziadka" zamiescilem swego czasu na innym polskim forum poswieconym strzelectwu, na ktorym nie udzielam sie juz od jakis +/- 6-7 (???) lat.
Tego faceta juz nie bylo (znam miejsce jego spoczynku), jednakze poznalem jego rodzine i mam obecnie "wejscia" na narty w St. Galen i okolicach.

Do Grapeshot: Jak widzisz, to bron palna ma tez wiele pozytywnych aspektow! biggrin.gif

@MaG11:

QUOTE
Czyli co ? Mieszkanie w starym kamperze albo drewnianym domku,który nie przeżyje swojego właściciela,stary samochód ,dobry sprzęt rtv i brak opieki zdrowotnej ?


Podliczmy!
Jestem wlascicielem starego motocykla...rocznik 1981
Jestem wlascicielem starego samochodu...rocznik 1992
Jestem wlascicielem innego starego samochodu...rocznik 2003
Jestem wlascicielem starego kampera...rocznik 2002
Jestem wlascicielem starego pelnomorskiego jachtu zaglowego...rocznik 1971

No i jak tu zyc paniedzieju? laugh.gif

Mieszkam w "drewnianych domkach", zarowno w TX, jak i w CA.
Chociaz te drewniane domki przezyly poprzednich wlascicieli i niewatpliwie mnie tez przezyja.
No, ale jak tu zyc paniedzieju? laugh.gif

Sprzetu radiowo-naglasniajacego wogole nie mam! Dopiero na zadanie wnuczki kilka lat temu, przyjezdzajacej do mnie na wakacje letnie, dorobilem sie telewizora. Wczesniej go nie mialem!
No i jak tu zyc paniedzieju? laugh.gif


A teraz na bardzo powaznie!
Co TY wiesz o amerykanskim "braku" opieki zdrowotnej?

Czy ty masz chociaz odrobine pojecia o czym piszesz? Czy tylko powtarzasz bezmyslnie utarte komunalki i frazesy?
Wy za to macie pelna opieke zdrowotna, ktora nawet i za sto lat nie bedzie nawet umywala sie do tej naszej "nieistniejacej".
Za takie obrazki, z tej "pelnej opieki zdrowotnej" a la Polonae anno domini 2018, to my z gory dziekujemy.
https://kobieta.wp.pl/mezczyzna-mial-wypade...86440879593601a

Stare dane, ale nie bede trwonil mojego czasu na "odkrywanie Ameryki", skoro po niej stapam wlasnymi stopami. (Jak chcesz nowsze dane, to poszukaj sobie sam).
Postudiuj...tylko z Kalifornii.
http://www.dhcs.ca.gov/dataandstats/statis...r_FY2011-12.pdf

A tu dane dla 2018 roku z calego USA, minus Kalifornia, bo CA ma wlasny "panstwowy" system pokazany powyzej.
https://www.medicaid.gov/medicaid/program-i...ghts/index.html

To sa tylko "panstwowe" ubezpieczenia. (O prywatnych nawet nie wspominam).

Tu masz Medicare dla kazdego powyzej 65 roku zycia...za darmo...takze dla tych, ktorzy tu przyjechali/imigrowali zaledwie kilka miesiecy temu.
https://www.kff.org/medicare/state-indicato...22:%22asc%22%7D

Jezeli chcesz prowadzic dyskusje na okreslonym poziomie, to powinienes cos wiedziec o temacie w ktorym dyskutujesz.
Inaczej po prostu wychodzisz na zwyklego dyletanta bijacego piane.
To wszystko.

Nie! Swiat nie zyje "po polskiemu". Zaawansowany swiat znacznie wyprzedza kraj, ktory dopiero teraz zaczyna "raczkowac" i wychodzic na przyslowiowa prosta po wrecz wiekach zacofania i opoznienia gospodarczo-spolecznego.

QUOTE
Wstrzymacie pomoc dla Holandii?? Bidoki pewnie z głodu pozdychają...


Tak! Jezeli zajdzie taka potrzeba, to oczywiscie wstrzymamy pomoc dla Holandii. Wystarczy, ze wycofamy nasze wojska z Europy, lub wystapimy z tej smiesznej wydmuszki zwanej NATO.
Przypomij sobie jaki byl olbrzymi i glosny placz na tej heuropejskiej wyspie, gdy Trump wspomnial o takim czysto hipotetycznym posunieciu niecale 2 lata temu!
Sankcje gospodarcze tez mozna nalozyc. Nawet nie tylko na Holandie, ale na cale UE. Nalozenie cel na produkty z Europy, to tez sa swego rodzaju "sankcje". Ale nie potrzebujemy stada holenderskich uchodzcow zarobkowych...chociaz znam jednego...pracuje nielegalnie jako barman w lokalnym pubie. Zapytaj sie Rosjan i Iranczykow, jak im sie zyje! rolleyes.gif

Ten post był edytowany przez Phouty: 16/09/2018, 0:30
 
User is offline  PMMini Profile Post #638

43 Strony « < 41 42 43 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej