Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Faszyzm - teoria a praktyka
     
Ironside
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.286
Nr użytkownika: 8.937

Stopień akademicki: dr hab.
Zawód: jurysta
 
 
post 25/03/2015, 17:21 Quote Post

Oto obiecane cytaty z Mussoliniego. Wszystkie pochodzą z okresu formowania się faszyzmu, zwanego w literaturze czasem "faszyzmu pierwszej godziny" lub "faszyzmu z San Sepolcro" (od nazwy placu w Mediolanie, gdzie odczytano pierwszą faszystowską proklamację). Wszystkie przytaczam za pracą prof. Emilio Gentile Początki ideologii faszystowskiej (1918-1925), wydanej w Polsce w 2011.

Warunki przedwstępne są pancerzami lub koszulkami z cynfolii. Nie mamy apriorycznych założeń republikańskich czy monarchistycznych; nie mamy takich założeń katolickich czy antykatolickich, socjalistycznych lub antysocjalistycznych. Jesteśmy od zadań, doraźni, jesteśmy realizatorami, którzy skupiają się wokół postulatów wspólnego programu!

Jest dość trudno zdefiniować faszystów. Nie są republikanami, socjalistami, demokratami, konserwatystami, nacjonalistami. Reprezentują sobą syntezę wszystkich negacji i wszystkich akceptacji. W Fasci spontanicznie wyznaczają sobie spotkanie ci wszyscy, którzy nie cierpią starych schematów, starych sposobów myślenia. W faszyzmie, który nie ma regulaminów ani transcendentnych programów, odnajduje się każdy, kto najwyżej ceni swobodę i autonomię, których brakuje organizacjom osadzonym i wydającym legitymacje.

Gentile opisuje też i ilustruje cytatem nieco przydługim, aby go to w całości przepisywać, jak Mussolini reagował na wydarzenia w Rosji, dostrzegając rodzenie się tam państwa totalnego. Z jego słów przebija mimowolny podziw dla bolszewików, którzy odrzucili schematy, zapewnili państwu monopol i gigantyczną siłę wewnętrzną i zewnętrzną. Ich przywódcę otwarcie podziwia, pisząc np.: Lenin jest artystą, który pracował "w ludziach", tak jak inni artyści pracują w marmurze czy w metalu.

QUOTE(emigrant)
W takim więc razie nie można pisać, że naziści reprezentowali "zaciekły antysocjalizm" skoro sam przyznajesz, ze w pewnym sensie Hitler był socjalistą.

Przyznałem, że Hitler był socjalistą, jeśli rozumieć pojęcie "socjalizm" PUBLICYSTYCZNIE. Proponuję publicystykę zostawić publicystom.
Hitler spójnej ideologii nie stworzył, ale jedno jest pewne - materializm i walkę klas jednoznacznie odrzucał. W swoich deklaracjach zawsze wskazywał na wszelkie formy politycznego socjalizmu (czy to rewolucyjnego, czy to demokratycznego) jako na najgorsze zło, które należy bezwzględnie zwalczać. Po dojściu do władzy jak najbardziej zaczął ten postulat realizować. Jeśli to nie jest "zaciekły antysocjalizm", to co nim jest?
QUOTE(emigrant)
Ja dodam, że w sensie głównym, bo odmian socjalizmu, które nie wywodziły sie z marksizmu było pełno i generalnie nie uważały one za Marksem, że socjalizm to tylko forma przejściowa między kapitalizmem a rajem komunistycznym. Tak więc naziści rzekłbym "badziej byli socjalistami niż nie byli".

Formy socjalizmu, które "nie wywodziły się z marksizmu"?? Jedyne, co mi przychodzi do głowy to wszelkiej maści socjaliści utopijni I połowy XIX wieku, a potem to co najwyżej Lassalle i do pewnego stopnia Bakunin ze swoim anarchizmem kolektywistycznym. I to tyle. Poza tym wszystko, co określa się terminem "socjalizm", jak najbardziej wywodzi się od Marksa i Engelsa, niezależnie od tego, ile "reform" i "rewizji" przeszło po drodze.
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
mata2010
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.490
Nr użytkownika: 33.783

Andrzej Matuszewski
Stopień akademicki: dr
Zawód: statystyk
 
 
post 25/03/2015, 20:51 Quote Post

Całkowicie wspieram ocenę Ironside'a

Zarówno faszyzm włoski jak i nazizm niemiecki "bazowały" na udanej rewolucji bolszewickiej. W sensie - przede wszystkim - straszenia nią. Do roku z grubsza 1923-ego komuniści rzeczywiście planowali rozszerzenie rewolucji na inne kraje. 1923-ci był fatalny dla komunistów przede wszystkim dlatego, iż nie udał się przewrót w Niemczech. Również w Polsce na dużo mniejszą skalę rozruchy krakowskie do niczego nie doprowadziły.

Jednak wszystkie te rozruchy, powstawanie partii komunistycznych były realnym zagrożeniem i "tylko" faszyzm czy nazizm obiecywały radykalną walkę z zagrożeniem komunistycznym. Również właśnie w roku 1923 dostrzeżono realne zagrożenie ze strony faszyzmu czy nazizmu (ale on wtedy był w formie zarodkowej) w obozie komunistycznym. Można poczytać artykuły na ten temat napisane przez przywódców czy teoretyków komunistycznych.

Z drugiej strony rozwój komunizmu był na rękę nazizmowi. Faszyzm włoski już wtedy zaczął proces delegalizacji zarówno komunistów jak i socjalistów.

Kolejna ważna data historyczna to krach na Wall Street. Komuniści nie kryli, że chcą ów kryzys wykorzystać do przejęcia władzy. Hitler wystąpił więc jako zbawca. Zresztą i w Polsce - znów na zminiaturyzowaną skalę - komuniści rwali się do władzy. Jednak w Polsce KPP była kontrolowana przez agenturę w jej szeregach. Można o tym poczytać w: Bogdan Gadomski, "Biografia agenta, Największy agent policji politycznej II RP, Józef- Josek Muetzenmacher (1903-1947), Wydawnictwo Tedson, Warszawa 2009.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

3 Strony < 1 2 3 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej