Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Słabość imperium hiszpańskiego w końcu XVI w. ..., ... i na początku XVII wieku
     
Gaius Julius Caesar
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 91
Nr użytkownika: 35.122

Cezar
 
 
post 29/09/2008, 17:26 Quote Post

Bardzo ważnym czynnikiem dla zrozumienia problemów społeczno-gospodarczych w Hiszpanii jest wyż demograficzny mający miejsce w drugiej połowie XVI wieku. Między rokiem 1530 a 1594 ludność zwiększyła się z 4 800 tys. na około 8 milionów. Doprowadziło to do przeludnienia kraju, natomiast wzrost liczby mieszkańców nie pociągał za sobą wzrostu produkcji. Pod koniec wieku Hiszpania zaczyna się upodabniać do krajów Europy Wschodniej, bowiem eksportuje podstawowe surowce, a importuje artykuły zbytku. Rodzima produkcja, nie mogąca wytrzymać konkurencji ze znacznie tańszymi wyrobami importowanymi, zaczyna podupadać. Hiszpania, eksploatując olbrzymie źródła Nowego Świata i sprowadzając towary zza granicy, staje się krajem gospodarki konsumpcyjnej, co jest podstawowym źródłem słabości gospodarczej w XVII wieku. Zakazy, które zostały nałożone na ludność o niemożności wywożenia sprowadzanego kruszcu za granicę, zostały na wszelkie możliwe sposoby łamane.

Hiszpanię można już wtedy uznać za kraj słabo rozwinięty. Eksportowała ona surowce, takie jak jedwab, wełnę czy żelazo, a sprowadzała te surowce po dużo wyższej cenie pod postacią produktów rękodzieła. Stwierdzono, że taki eksport wełny przynosi więcej strat niż korzyści.

Konsumpcyjny charakter gospodarki występuje bardzo wyraźnie w rolnictwie. Polityka faworyzowania hodowli owiec kosztem uprawy roli doprowadziła do poważnego spadku produkcji rolnej, co pociągnęło za sobą duży deficyt zbóż w momencie, gdy liczba ludności zaczęła gwałtownie wzrastać. Pod koniec XVI wieku następuje kryzys agrarny, w wyniku którego następuje wyludnienie wsi, część chłopów udaje się do miast, zaczyna szerzyć się żebractwo i bandytyzm. Następuje podobna sytuacja jak w Imperium rzymskim- proletaryzacja mas. Hiszpania staje się uzależniona od importu zagranicznego.

Przejdźmy do wieku XVII. Kryzys w rolnictwie, którego objawy są wyżej wymienione, pogłębił się. Przejawiał się on w dużej mierze w problemie wydajności gleby. Stosowany powszechnie system trójpolówki nie zawsze był przestrzegany. Doprowadziło to do zmęczenia ziemi, a w wyniku tego do poszukiwania nowych ziem pod uprawę. Katastrofalny stan uprawy ziemi wynikał też z warunków klimatycznych, nie sprzyjających rolnictwu.

W ówczesnej Hiszpanii nastąpił upadek drobnej własności ziemskiej i ściśle z nim związany proces wielkiej koncentracji dóbr, połączony z nabywaniem praw królewskich, przede wszystkim podatków. Równolegle do koncentracji ziemi w rękach najmożniejszych rodów feudalnych (Alba, Pastrana, Medinacelli, Astroga i in.) podobny proces następował również w handlu. Proces koncentracji nie sprzyjał ani rozwojowi rolnictwa, ani handlu. Od końca XVI wieku widoczny jest wyraźny kryzys handlu zarówno wewnętrznego, jak i zagranicznego. U schyłku XVI wieku wystąpiły również objawy nasycenia, a nawet przesycenia rynku amerykańskiego towarami europejskimi, co było zapowiedzią kryzysu przede wszystkim dla produktów hiszpańskich.

W rolnictwie, mimo zmęczenia ziemi i poszukiwania nowych gruntów pod uprawę, występuje również zjawisko niezagospodarowania wielu hektarów. Zacofana, stojąca na niskim poziomie technika rolna nie sprzyjała bynajmniej zwiększeniu wydajności. Uprawianie wielu gruntów przestało się opłacać. Pojawiło się też na wsi tzw. ukryte bezrobocie. Coraz ostrzej zarysowywał się spadek produkcji zbóż, wzrastała jednak hodowla owiec, by zwiększyć eksport wełny, co poczęło przynosić zyski.

Nie można zrozumieć kryzysu z początku XVII wieku, jeżeli nie weźmie się pod uwagę czynnika psychologiczno-społecznego, jakim była nieproduktywność społeczeństwa. Obserwujemy brak bodźców ekonomicznych, które skłoniłyby ludność do zajęcia się pracą na roli. Równocześnie występuje niezdolność gospodarki do zapewnienia ludności odpowiedniego, produktywnego zajęcia. Człowiek stawał się studentem lub mnichem, żebrakiem lub biurokratą.

Z koncentracji bogactw, tak charakterystycznej dla okresu dekadencji hiszpańskiej, wynikał upadek, a nawet pewien zanik klas średnich. Brakowało tych, którzy najbardziej byli zainteresowani i związani z rozwojem gospodarczym. Interesujące nas klasy średnie to przede wszystkim mieszczańskie kupiectwo. Mieszczaństwo to, czy nawet wczesna burżuazja, zanikały powoli, kupując sobie tytuły szlacheckie i wyłączając się tym samym z produktywnej grupy ludności.

Szkodliwe dla życia gospodarczego były również inwestycje pieniężne w operacje kredytowo-pożyczkowe. Wiele kapitałów prywatnych pożyczano osobom prywatnym, miastom i państwu na korzystnych warunkach. Odciągało to gotówkę od inwestycji i przedsięwzięć handlowych czy przemysłowych, taka bowiem lokata połączona była z poważnym ryzykiem.

Do tego wszystkiego dochodziło jeszcze zacofanie w technice rolnej i przemysłowej, w rzemiośle i komunikacji. Budownictwo okrętowe, najważniejsza gałąź przemysłu hiszpańskiego, znajdowało się w upadku i nie dorównywało stoczniom zachodnioeuropejskim, nie wspominając o holenderskich czy angielskich. Kryzys przeżywało również rzemiosło, na wskutek znacznego skurczenia się amerykańskich rynków zbytu, ale także z powodu zacofania technicznego i skostnienia organizacyjnego.

W ostatnich latach XVI wieku Hiszpania przeżyła jedną z największych epidemii w swych dziejach. W latach 1596-1602, kiedy przypadała, pochłonęła ponad 500 tyś. ofiar, 8% ludności, co spowodowało kryzys demograficzny, który negatywnie odbił się na gospodarce, zwłaszcza rolnictwie.

Chaos gospodarczy pogłębiał jeszcze system podatkowy i biurokratyczny, uciążliwy i hamujący inicjatywę ekonomiczną. Kraj, który nie wszedł na drogę przemian, dążył nieuchronnie do stagnacji, zacofania, upadku.

Pytam się teraz Was, drodzy forumowicze: czy Hiszpania miała szanse wyjścia z kryzysu? Jeżeli tak, to jakie działania powinna podjąć? A jeśli jednak nie, to co było przyczyną tej niemożliwości? Czy samo Imperium dało się odratować, czy wszelkie działania zmierzające do poprawy jego pozycji prowadziłyby tylko do opóźnienia upadku o kilka lat? Zapraszam do dyskusji.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
bryszard III
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 136
Nr użytkownika: 2.852

 
 
post 27/10/2008, 20:26 Quote Post

Wg mnie problem Hiszpanii, oczywiscie przyjmujac cala przytoczona argumentacje, byl bardzo podobny do problemu I Rzeczpospolitej w tym czasie. Otoz problemem byla wladza zindoktrynowana religia katolicka i, nie probujac negowac calkiem Kosciola, konserwatyzem.

Niechec i ignoracja wobec niezbednych reform i popierania produktywnych warstw spoleczenstwa, a popieranie magnaterii (w Polsce) i arystokracji, sfer spolecznych zajetych przede wszystkim konsumpcjonizmem, doprowadzily do zapasci. Co ciekawe najwiekszy poczatek kryzysu imperium hiszpanskiego zbiega sie z poczatkiem kryzysu panstwa polsko-litewskiego. To w 1640 roku wybuchlo powstanie w Portugalii, ktore doprowadzilo do wojny domowej i poczatku widocznego poza granicami kraju upadku panstwa hiszpanskiego. W 1648 roku wraz z powstaniem Chmielnickiego rozpoczal sie natomiast kryzys Rzeczypospolitej.

Gospodarki obu panstw oparte byly na gospodarce agrarnej. Oba panstwa mialy katolickich krolow. W RP Zygmunt III Waza doprowadzil do konfliktu ze Szwecja i Rosja. W Hiszpanii Filip II poprzez wojny z Anglia w sposob bezpretencjonalny wydawal ogromne pieniadze na flote i wojsko. W RP konfliktowe podejscie krola do szlachty udaremnilo jakiekolwiek proby reform. W Hiszpanii, przy gorzej wyksztalconej klasie sredniej, opor ultrakatolickiego krola wobec reform oraz dyskryminacja produktywnych warstw spolecznych dokonala podobnego.

Moim zdaniem to konserwatywna, szowinistyczna i zasciankowa mysl zarowno w RP, jak i w Hiszpanii doprowadzila do kryzysow. Czy mozna bylo temu zapobiec? Wierze w efekt motyla, wobec czego mysle, ze tak. Przy innym ukladzie faktycznym, gdyby panstwami tymi rzadzili ludzie kierujacy sie innymi ideologiami byloby to mozliwe. Niestety w obu przypadkach bylo odwrotnie. Krajem rzadzili wladcy zindoktrynowani i to w zla konserwatywna, skora do sporow i niechetna kompromisow strone. Przy takim kierownictwie, oba panstwa kierowaly sie nieuchronnie w strone kryzysu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
artifakt
 

Zwycięzca Cyferaków 2008
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.821
Nr użytkownika: 36.218

Maciej Komar
Stopień akademicki: mgr
Zawód: KAM
 
 
post 27/10/2008, 21:05 Quote Post

Witam Szanownych Kolegów

Przyznam szczerze, że temat rzeka.

Chciałem odnieść się do wyżu demograficznego. Owszem podobieństwo między Rzeczpospolitą a Królestwem Hiszpanii jest ciekawe. W obydwu krajach mamy do czynienia z przeludnieniem terenów wiejskich - i brakiem domeny do podziału. Natomiast obydwa kraje mogły to rozwiązać - Hiszpania poprzez zaludnianie "Nowych Indii", Polska poprzez zaludnianie swoich "Indii" - czyli Ukrainy. Jak widać udało się to Polsce, bo droga na Ukrainę nie wymagała takich środków jak podróż morska do Kolumbiny.

"Hiszpanię można już wtedy uznać za kraj słabo rozwinięty. Eksportowała ona surowce, takie jak jedwab, wełnę czy żelazo, a sprowadzała te surowce po dużo wyższej cenie pod postacią produktów rękodzieła. Stwierdzono, że taki eksport wełny przynosi więcej strat niż korzyści."

Kolego Cezarze. Ja bym raczej wskazał na zgubność wpływów merkantylistów - którzy twierdzili, że wszelki import i związany z tym ujemny wynik bilansu handlowego jest zły. W Polsce było przecież podobnie - eksportowaliśmy saletrę z bagien Czarnej Rusi, a kupowaliśmy proch...
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 28/10/2008, 18:21 Quote Post

QUOTE
Wg mnie problem Hiszpanii, oczywiscie przyjmujac cala przytoczona argumentacje, byl bardzo podobny do problemu I Rzeczpospolitej w tym czasie. Otoz problemem byla wladza zindoktrynowana religia katolicka

Nie wiedziałem, że akurat w XVI i na początku XVII wieku władza była zindoktrynowana religią katolicką...
QUOTE
W Hiszpanii Filip II poprzez wojny z Anglia w sposob bezpretencjonalny wydawal ogromne pieniadze na flote i wojsko.

To źle? W Rzplitej wydatki na flotę i wojsko były niewielkie - wszyscy twierdzą, że to źle. W Hiszpanii były duże - też źle?
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Duncan1306
 

Milutki tygrysek lewakożerca
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.199
Nr użytkownika: 97.206

Wlodzimierz Sodula
Zawód: amator historii
 
 
post 4/07/2015, 15:46 Quote Post

QUOTE(bryszard III @ 27/10/2008, 21:26)
... W Hiszpanii Filip II poprzez wojny z Anglia w sposob bezpretencjonalny wydawal ogromne pieniadze na flote i wojsko.
*


Gwoli ścisłości wojnę rozpoczęła Anglia . W 1585r wysłała ekspedycje morską na Karaiby która złupiła m.in Santo Domingo oraz armię hr. Leicestera do Niderlandów. Roczne łupy angielskich korsarzy szacowano powyżej pół miliona dukatów rocznie czyli więcej niż wynosił budżet RON
Wielka Armada kosztowała Hiszpanię 15 mln. dukatów
Większym problemem była wojna w Niderlandach . Sam król Filip II mówił że kosztuje go 2 mln. dukatów rocznie. Może trochę przesadzał. Wydatki Kastylii na samą armię we Flandrii w latach 1571-77 to 11 692 tyś. dukatów. Właśnie w zwycięskim zakończeniu wojny w Niderlandach przeszkodziła Anglia

P.S. Jednak nie przesadzał podana kwota to ilość pieniędzy jaką otrzymała armia A prowizje bankierów, koszty transportu itd. to wtedy min 20 %

Ten post był edytowany przez Duncan1306: 4/07/2015, 16:23
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
marc20
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.930
Nr użytkownika: 80.503

Stopień akademicki: student
Zawód: student
 
 
post 19/10/2017, 10:52 Quote Post

QUOTE(Gaius Julius Caesar @ 29/09/2008, 17:26)
Bardzo ważnym czynnikiem dla zrozumienia problemów społeczno-gospodarczych w Hiszpanii jest wyż demograficzny mający miejsce w drugiej połowie XVI wieku. Między rokiem 1530 a 1594 ludność zwiększyła się z 4 800 tys. na około 8 milionów. Doprowadziło to do przeludnienia kraju, natomiast wzrost liczby mieszkańców nie pociągał za sobą wzrostu produkcji.

Ciekawe, tutaj piszą niemalże na odwrót:
https://www.jstor.org/stable/1819513?seq=2#...an_tab_contents
10 lat przed odkryciem Ameryki populacja Hiszpanii wynosiła 10 mln.U schyłku XV wieku było 9,8 mln. 100 lat później spadła do 8 milionów, a w połowie XVII wieku do 7,5 mln i w 1700 roku wynosiła tylko 6 mln. W drugiej połowie XVIII wieku wzrosła do 10 milionów i w 1797 osiągnęła 10,5 mln.

Wygląda na to,że nie ma zgody wśród historyków co do trendów demograficznych Hiszpanii w XVI wieku.

Mam nieodparte wrażenie,że Hiszpanii w pewnym stopniu przyprawiono gębę zacofania. Dajmy na przykład,Jerónimo de Ayanz y Beaumont skonstruował pompę parową w kopalni srebra niedaleko Sewilli na początku XVII wieku,a pozostał praktycznie nieznaną osobą w przeciwieństwie do angielskich inżynierów.Większość nie kojarzy,że w ogóle w Hiszpanii była jakaś kopalnia srebra.Jeszcze bardziej enigmatyczną pozostaje wzmianka odnośnie próby napędu parowego z roku 1543 Blasco de Garay'a.

Ten post był edytowany przez marc20: 19/10/2017, 11:04
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
dammy
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 348
Nr użytkownika: 99.933

Adam Marks
Zawód: wiele zawodow
 
 
post 24/10/2017, 13:22 Quote Post

Do tego dochodzi jeszcze cała twórczość ludzi z elity intelektualnej, która b. szybko określiła zagrożenia dla Hiszpanii i sposoby zapobieżenia im na przełomie XVI i XVII wieku i rozwój kultury hiszpańskiej. Cervantes, Lope de Vega, Ruiz de Alarcon, Calderon de la Barca, Tirso de Molina, Velazquez, czy nawet El Greco. Na przełomie XVI-XVII wieku architektura katolickiej Europy to kopiuj/wklej włoskiej. A w Hiszpanii mamy również style i herrerański i plateresco.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej