Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Zakonczenie Zimnej Wojny
 
Wydarzenie kończące
1) Szczyt w Reykjaviku [ 1 ]  [10.00%]
2) Podpisanie traktatu INF [ 0 ]  [0.00%]
3) Obrady okrągłego stołu [ 1 ]  [10.00%]
4) Upadek muru berlińskiego [ 1 ]  [10.00%]
5) Zjednoczenie Niemiec [ 0 ]  [0.00%]
6) Rozwiązanie Układu Warszawskiego [ 1 ]  [10.00%]
7) Rozwiązanie ZSRR [ 5 ]  [50.00%]
8) Ostatnie wojska rosyjskie opuszczają Niemcy [ 1 ]  [10.00%]
9) Inne [ 0 ]  [0.00%]
Suma głosów: 10
Goście nie mogą głosować 
     
Porucznik Pryk
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 7
Nr użytkownika: 104.603

Panie Kapitanie
Zawód: Uczen
 
 
post 8/09/2019, 1:58 Quote Post

Był początek,jest i koniec.
W ankiecie chodzi o wydarzenie kończące wg was zimną wojnę. Nie ma co do tego konsensusu-raz podaje się datę 1989,raz 1991...
Ja jestem za szczytem w Reykjaviku.
Skoro zimna wojna była przede wszystkim stanem napięcia oraz rywalizacją ideologiczną,polityczną i militarną,to po tym szczycie o rywalizacji i stanie napięcia nie mogło już być mowy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
rasterus
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.170
Nr użytkownika: 89.006

 
 
post 8/09/2019, 6:08 Quote Post

Rozpad ZSRR, nieudany pucz Janajewa, delegalizacja KPZR. Rosjanie w tym momencie mieli za dużo spraw u siebie, żeby działać na arenie międzynarodowej tak jak dotychczas i jeszcze krach gospodarczy.
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Fuser
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.857
Nr użytkownika: 15.418

 
 
post 8/09/2019, 7:07 Quote Post

QUOTE(rasterus @ 8/09/2019, 7:08)
Rozpad ZSRR, nieudany pucz Janajewa, delegalizacja KPZR. Rosjanie w tym momencie mieli za dużo spraw u siebie, żeby działać na arenie międzynarodowej tak jak dotychczas i jeszcze krach gospodarczy.
*


Na arenie międzynarodowej tak jak dotychczas przestali działać znacznie wcześniej niż w 1991 roku dążąc do wygaszania "gorących" frontów Zimnej Wojny w różnych częściach świata.
 
User is online!  PMMini Profile Post #3

     
freddy
 

Dick Dastardly
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 846
Nr użytkownika: 85.709

Stopień akademicki: Wacky Racer
Zawód: Vulture Squadron
 
 
post 8/09/2019, 10:15 Quote Post

Ja oddałem głos na obrady okrągłego stołu. Były to przygotowania do powstania pierwszego państwa demokratycznego w Europie Wschodniej. Był to wyłom w Układzie Warszawskim. Gdyby nie 1989, nie byłoby końca Zimnej Wojny.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Danielp
 

born in the PRL
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.847
Nr użytkownika: 1.267

 
 
post 9/09/2019, 8:50 Quote Post

QUOTE(Porucznik Pryk @ 8/09/2019, 1:58)
Był początek,jest i koniec.
W ankiecie chodzi o wydarzenie kończące wg was zimną wojnę. Nie ma co do tego konsensusu-raz podaje się datę 1989,raz 1991...
Ja jestem za szczytem w Reykjaviku.
Skoro zimna wojna była przede wszystkim stanem napięcia oraz rywalizacją ideologiczną,polityczną i militarną,to po tym szczycie o rywalizacji i stanie napięcia nie mogło już być mowy.
*


wyzwalanie Kuwejtu.

NATO + dwa państwa UW razem ramię w ramie przeciw Saddamowi.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
petroCPN SA
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 500
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 9/09/2019, 10:09 Quote Post

QUOTE(freddy @ 8/09/2019, 10:15)
Ja oddałem głos na obrady okrągłego stołu. Były to przygotowania do powstania pierwszego państwa demokratycznego w Europie Wschodniej. Był to wyłom w Układzie Warszawskim. Gdyby nie 1989, nie byłoby końca Zimnej Wojny.
*


Chyba dopiero z perspektywy czasu widać jakie to było przełomowe. Wtedy, w chwili kiedy okrągły stół obradował wydawało się, iż chodzi jedynie o dalsze reformowanie istniejącego ustroju, o nieco większe poluzowanie.

Kiedy desygnowany na premiera Tadeusz Mazowiecki wygłaszał swoje sejmowe exposé, prezydentem Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej był gen. Wojciech Jaruzelski, ten sam który niecałe osiem lat wcześniej wydał rozkaz aresztowania, pardon, internowania tegoż Mazowieckiego wraz z tysiącami innych działaczy "Solidarności". Niby Zgromadzenie Narodowe wybrało Jaruzelskiego dość upokarzającą większością tylko jednego głosu, ale podobno aż 73% Polaków oceniało go wówczas dobrze.

PZPR wciąż miała najwięcej posłów w Sejmie (173 wobec 161 posłów Obywatelskiego Klubu Parlamentarnego). Toteż choć wcześniej Wałęsa zawiązał koalicję z niedawnymi stronnictwami sojuszniczymi: ZSL i SD, to jednak teraz Mazowiecki był zmuszony wziąć do swego rządu także paru PZPR-owców. OK, ktoś powie, że siła sejmowego klubu PZPR wynikała li tylko z niedemokratycznego charakteru tych niby wolnych wyborów z 4. Juniusza.
Ale dochodziła siła PZPR "w terenie". Członkowie PZPR zajmowali wtedy ok. 900 tysięcy najróżniejszych stanowisk kierowniczych w całym kraju.
Resort spraw wewnętrznych, gdzie praktycznie 100% pracowników nosiło legitymacje PZPR, wciąż dysponował: 62 tysiącami milicjantów, 24 tysiącami esbeków, 13 tysiącami zomowców, 33 tysiącami żołnierzy Wojsk Ochrony Pogranicza i żołnierzy tzw. Wojsk Nadwiślańskich.
W Wojsku Polskim służyło 135 tys. żołnierzy zawodowych, z których też prawie wszyscy byli partyjni. Dziś wiemy, że pies z kulawą nogą nie zamierzał wtedy nadstawiać głowy za socjalizm i za przyjaźń PRL-ZSRR, ale dziś to jest dziś, nie wtedy.
W Sztabie Generalnym stale obecni byli oficerowie Armii Sowieckiej. Doktryna obronna przewidywała wojnę przeciw NATO, zaś wschodnie granice były bezbronne. Zresztą, 35 tysięcy sawietskich woinow stacjonowało na naszym terytorium, nie wspominając o znacznie większym kontyngencie Zachodniej Grupy w NRD. Co prawda w ZSRR rządziła reformatorska ekipa Gorbaczowa, ale to bynajmniej nie osłabiało siły wpływów Moskwy nad Wisłą. Zatem reakcje Moskwy były trudne do przewidzenia.
Bezpośrednie otoczenie międzynarodowe pozostawało co najmniej nieufne. Z Bukaresztu niejaki Nicolae Ceaușescu wprost nawoływał do siłowej interwencji w Polsce. Ten sam Ceaușescu, który w 1968 demonstracyjnie nie wziął udziału w akcji Układu Warszawskiego w Czechosłowacji, za co zresztą Królowa Elżbieta nagrodziła go tytułem szlacheckim. Któż mógł mieć pojęcie, iż już w Decembrze zapłaci za swe trwanie u władzy życiem?
Ktoś pamięta taki zachodni fundusz pomocowy PHARE? Otóż to był akronim od: Poland and Hungary: Aid in Rectructuring their Economies. Albowiem jedynie na postkadarowskich Węgrzech oraz w Polsce Zachód dostrzegał jakąś wolę liberalizacji i ograniczonej demokratyzacji. Gdy zaś w Auguście 1989 Sejm wyraził żal z powodu udziału polskich żołnierzy w inwazji na ČSSR, to reakcją Pragi było niezadowolenie z powodu "brutalnej ingerencji w wewnętrzne sprawy Czechosłowackiej Republiki Socjalistycznej". Co prawda już ostatni komunistyczny premier, Mieczysław F Rakowski demonstracyjnie udał się na wystawienie sztuki Vaclava Havla w jednym z warszawskich teatrów, lecz to, że dramaturg już wkrótce zostanie prezydentem Czechosłowacji było poza granicą wyobraźni większości ludzi.

Wkrótce nasi sąsiedzi z Europy Środkowo-Wschodniej wyprzedzili nas i przeprowadzili wybory w pe łni demokratyczne wcześniej aniżeli Polska. Ale otwartym pozostaje pytanie: czy oni by się na to odważyli gdyby nie usłyszeli wieści z Polski: "już można"?

Także radio i telewizja pozostawały pod kontrolą PZPR. Zdecydowanie nie wszyscy wtedy wierzyli w głębokość i trwałość szykujących się zmian. Jakby tego było mało, mandat Solidarności do przeprowadzania głębokich zmian mógł się wydawać dość słaby. Bowiem frekwencja wyborcza z dnia 4. Juniusza była niska: 10 mln spośród 27 mln uprawnionych do głosowania Polaków pozostało w domach, zatem jedynie ok. 40% dorosłych Polaków czynnie poparło Solidarność. Owszem, sam Mazowiecki cieszył się chwilowo aż 80-procentowym poparciem, ale nastroje społeczne mogły się popsuć bardzo łatwo. Choćby za sprawą rosnącego niezadowolenia z sytuacji gospodarczej.
Sytuacja ekonomiczna Polski była, mówiąc oględnie, bardzo nieciekawa. Zadłużenie zagraniczne sięgało 42 mld dol. To się może wydawać nie tak wiele. Lecz po pierwsze siła nabywcza dolara przed 30 laty była jednak wyższa niż obecnie. A po drugie, w państwie o niewymienialnej walucie, należało owo zadłużenie w twardym pieniądzu porównywać z wielkością rocznego eksportu wolnodewizowego, która sięgała ledwie 7,5 bądź 8 mld dol. Inflacja w jednym tylko wrześniu wyniosła 35% . . .

[kilka zdań "pożyczyłem" z artykułu Andrzeja Brzezieckiego; POLITYKA nr 36 (3226) 4.09-10.09.2019, s. 58-60]

Ten post był edytowany przez petroCPN SA: 9/09/2019, 10:25
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej