Drukowana wersja tematu

Kliknij tu, aby zobaczyć temat w orginalnym formacie

historycy.org _ Kino i telewizja _ Korona królów

Napisany przez: marc20 2/01/2018, 15:07

Tak pomyślałem, że dobrze będzie założyć oddzielny wątek temu serialowi TVP, bo widzę że pada do niego wiele odniesień w innych, nie do końca odpowiednich tematach.

Co o nim myślicie ? Chyba co niektórzy mieli wobec niego zbyt wygórowane oczekiwania. Niektóre zarzuty wobec niego są w sumie bezsensownym czepialstwem,np. to że aktorzy są "zbyt czyści" albo,że nie mówią we właściwym języku można odnieść do niemalże każdego historycznego serialu zagranicznego.

Z drugiej strony pewnie będą mieć rację ci co piszą,że serial jest kręcony wyraźnie bez pomysłu.

Napisany przez: maro500 2/01/2018, 15:25

Seriale, których akcja dzieje się w przeszłości będące słabe (na przykład mający sporo błędów oraz nieścisłości "Czas honoru") również mogą mieć swoje pozytywne role - na przykład jakiś okres spopularyzują (a potencjalnego historyka w momencie rozpoczęcia pasji nie będzie interesowało, czy sten miał być czy nie miał być trzymany za magazynek). Do tego potrzebne jest jednak co najmniej przyzwoite aktorstwo, żywe dialogi i co najmniej powierzchowne oddanie wzorców epoki. A co dostaliśmy w zamian? XIV-wieczny biskup mówiący o szlachcie (zamiast o rycerstwie lub "walczących"/"wojownikach" - bellatores), rycerz, który uciekł z niewoli wygląda jakby świeżo wyszedł z pralni, msza po polsku (no łacinę w tym wypadku można było zastosować, w końcu język liturgiczny), sprzęt wzięty jakby prosto z magazynu, słabe dialogi... I perełka, chyba po to, by zachęcić do oglądania męską część widowni (a przynajmniej tą mocno wyposzczoną) - scena kąpieli. Będzie chyba to samo co z "Belle epoque" - miałem wtedy nadzieję na przyzwoity serial w dobrze oddanej epoce, a dostałem cesarsko-królewskie W-11. Z tym, że TVP w ten sposób marnuje pieniądze podatnika, a nie prywatne.

Napisany przez: Elfir 2/01/2018, 17:14

Serial może być quasi-historyczny i porywać ciekawą fabułą, scenografią i gra aktorską.

Mnie rażą sztuczne materiały do kostiumów. I zdecydowanie zbyt murowany Wawel.

Skoro w serialu miał miejsce ślub Kazimierza z Aldoną Anną (1325), to w kolejnych odcinkach powinni pokazać jego ekscesy na dworze węgierskim?

***
Co ciekawe, Francuzi, kręcąc serial w 2005r na podstawie "Królów Przeklętych" Maurice'a Durona, scenografię historyczną zupełnie olali. Skupili się na samej historii.
A w ekranizacji z lat 70-tych kobiety nosiły fryzury przypominające bardziej uczesanie z lat 60-tych niż średniowiecza.

user posted image

Napisany przez: Varyag 2/01/2018, 17:20

QUOTE(maro500 @ 2/01/2018, 15:25)
miałem wtedy nadzieję na przyzwoity serial w dobrze oddanej epoce, a dostałem cesarsko-królewskie W-11. Z tym, że TVP w ten sposób marnuje pieniądze podatnika, a nie prywatne.
*



A teraz mamy królewskie "Barwy szczęścia" w czternastowiecznych kostiumach. Sztuczne kostiumy mozna by przeboleć, ale nie sztuczne dialogi. Do tego brak dykcji, seplenienie i dziewka kuchenna w roli królowej...

Napisany przez: maro500 2/01/2018, 17:26

QUOTE
A teraz mamy królewskie "Barwy szczęścia" w czternastowiecznych kostiumach.

Każda stacja nawet w serialach "z epoki" robi to, co jej wychodzi najlepiej - TVP tasiemca, a TVN serial pseudokryminalny (tak, wiem że W-11 to para-docu, ale w kryminalnej oprawie) wink.gif Tak czy tak, zmarnowanie pieniędzy

Napisany przez: indigo 2/01/2018, 17:33

Szału nie ma. Pomijając oczywiste błędy historyczne, to serial nie zachwyca nawet fabularnie. "Wspaniałe stulecie" może też nie było hiperzgodne z faktami, ale chociaż dobrze się to oglądało. A tutaj dialogi męczą uszy, postacie rozmawiają ze sobą tak jak na lekcjach historii w gimnazjum (jakiś można tłumaczy Łokietkowi co może oznaczać wojna z Litwą, bo zaatakują Czesi i Krzyżacy - na pewno Łokietek by na to nie wpadł), a akcja w niczym nie porywa.

Mile zaskoczyło to, że Litwini mówią po litewsku, co nie zmienia faktu, że przekazanie Polakom córki wielkiego księcia przypomina swaty Janosika, a nie lokalnej potęgi europejskiej.

Król i możni w XIV wieku przejmują się jakimiś tam poddanymi; biskup wyrzuca, że królewicz Kazimierz gdzieś tam wyciął 100 ludzi, wnętrza i stroje nówki nie śmigane, no i ten chrzest w całkiem świeżej formule... No można się tak pastwić, ale najgorsze jest to, że ten serial (przynajmniej jeszcze) niczym się nie broni. Ani postaci intrygujące, ani fabuła iskrzy, plenery przaśne. I tak jak ceny mamy europejskie, a pensje polskie, tak tu aspiracje są europejskie, zaś efekty polskie. Gdzie temu serialowi równać się choćby z "Królewskimi snami".

W Polsce naprawdę wielu ludzi interesuje się historią i dość sporo na jej temat wie, ale nie po raz pierwszy twórcy filmu czy serialu wiedzą sami najlepiej. A przecież można korzystać z pomocy tysięcy pasjonatów, rekonstruktorów, czy nawet forumowiczów smile.gif No, ale cóż - jest prawda czasów i prawda ekranu.

I tak dla porównania filmik sprzed kilkunastu lat (już kiedyś tu wrzucany) - https://www.youtube.com/watch?v=WRS9cpOMYv0

Napisany przez: Elfir 2/01/2018, 17:35

Starczyliby historycy jako konsultanci biggrin.gif

***
Swoją drogą TVP mogłaby puścić ponownie dubbingowany serial o Karolu Wielkim.

Napisany przez: Varyag 2/01/2018, 18:34

QUOTE(Elfir @ 2/01/2018, 17:35)
Starczyliby historycy jako konsultanci biggrin.gif

***
Swoją drogą TVP mogłaby puścić ponownie dubbingowany serial o Karolu Wielkim.
*



O Karolu Wielkim był super. A dziś zaczął się odcinek i pierwsze słowa:
"Ja do Aldony...ee..znaczy do Anny"
Pachoł jakiś przyłazi pod bramę Wawelu jak do agencji towarzyskiej,zeby dosadniej nie powiedzieć, a straż go wpuszcza po takim tekście, zamiast zajechać drzewcem halabardy przez grzbiet...Świat schodzi nawet już nie na psy ale na KUNDLE.
Zanim wyłączyłemm, usłyszałem jeszcze: pachoł do królowej "spokojnie, wszystko będzie w porządku". Rozmowa jak na Pradze w bramie - spoko zioma, będzie git. Zamiast chociaż "Nie martw się, Najjaśniejsza Pani..". Telewizor się wyłączył, ale niesmak pozostał...

Napisany przez: Svetonius21 2/01/2018, 19:25

Mnie rozwalił ten litewski kupiec chwalący się że ma "najlepszy towar, prosto z Litwy", miałem wrażenie że zaraz sprzeda kucharzowi "działkę" wink.gif. Że Litwini będą mówić po litewsku to się nie spodziewałem, ale mogliby to przynajmniej robić konsekwentnie.

Napisany przez: marc20 2/01/2018, 19:26

Z piasku się bata nie ukręci. Wg tej strony odcinek "Korony królów" kosztuje mniej niż "M jak miłość" i nawet 3-krotnie mniej niż "Ojca mateusza" czy nie kręconego już "Ranczo"
https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/korona-krolow-tvp-jacek-kurski-koszt-serialu,89,0,2395225.html

QUOTE(indigo @ 2/01/2018, 17:33)
I tak dla porównania filmik sprzed kilkunastu lat  (już kiedyś tu wrzucany) - https://www.youtube.com/watch?v=WRS9cpOMYv0
*


Co to ma być ?? confused1.gif
QUOTE(indigo @ 2/01/2018, 17:33)
Król i możni w XIV wieku przejmują się jakimiś tam poddanymi; biskup wyrzuca, że królewicz Kazimierz gdzieś tam wyciął 100 ludzi, wnętrza i stroje nówki nie śmigane, no i ten chrzest w całkiem świeżej formule...


maro 500

QUOTE
A co dostaliśmy w zamian? XIV-wieczny biskup mówiący o szlachcie (zamiast o rycerstwie lub "walczących"/"wojownikach" - bellatores), rycerz, który uciekł z niewoli wygląda jakby świeżo wyszedł z pralni, msza po polsku (no łacinę w tym wypadku można było zastosować, w końcu język liturgiczny), sprzęt wzięty jakby prosto z magazynu, słabe dialogi... I perełka, chyba po to, by zachęcić do oglądania męską część widowni (a przynajmniej tą mocno wyposzczoną) - scena kąpieli.
A co dostaliśmy w zamian? XIV-wieczny biskup mówiący o szlachcie (zamiast o rycerstwie lub "walczących"/"wojownikach" - bellatores), rycerz, który uciekł z niewoli wygląda jakby świeżo wyszedł z pralni, msza po polsku (no łacinę w tym wypadku można było zastosować, w końcu język liturgiczny), sprzęt wzięty jakby prosto z magazynu, słabe dialogi... I perełka, chyba po to, by zachęcić do oglądania męską część widowni (a przynajmniej tą mocno wyposzczoną) - scena kąpieli.

Przykład spowiedzi Ludwika Świętego wskazuje,że władcy mogli się przejmować dużo większymi głupstwami niż wycięcie 100 ludzi.
Nowe, czyste stroje, to nie jest jakaś specyficzna cecha na minus,zdarza się wszędzie,notorycznie w filmach.
A co dopiero mają mówić Francuzi gdy w "Wersalu" wszyscy mówią po angielsku. Rycerz,czy szlachcic - co za różnica,nie przesadzajmy.
QUOTE(indigo @ 2/01/2018, 17:33)
W Polsce naprawdę wielu ludzi interesuje się historią i dość sporo na jej temat wie, ale nie po raz pierwszy twórcy filmu czy serialu wiedzą sami najlepiej. A przecież można korzystać z pomocy tysięcy pasjonatów, rekonstruktorów, czy nawet forumowiczów smile.gif No, ale cóż - jest prawda czasów i prawda ekranu.

A skąd założenie,że nie korzystano z pomocy ?

http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/ilona-lepkowska-korona-krolow-telenowela-historyczna-tvp1-porownania-do-gry-o-tron-bezzasadne

QUOTE
Na ile scenariusz telenoweli będzie zgodny z prawdą historyczną, a na ile zostanie sfabularyzowany? Czy był konsultowany z historykami? Przy pisaniu każdego odcinka korzystamy ze wsparcia merytorycznego dr hab. Bożeny Czwojdrak z Uniwersytetu Śląskiego. Pani profesor jest znakomitą konsultantką ponieważ rozumie specyfikę telenoweli, świetnie zna też realia obyczajowe epoki Kazimierza Wielkiego. Podczas realizacji ściśle trzymamy się faktów historycznych dotyczących nazwisk czy wieku bohaterów oraz udokumentowanych w źródłach wydarzeń. „Korona królów” nie jest ekranizacją podręcznika akademickiego – ale też nie jest to „nasza” wersja historii Polski w okresie panowania Kazimierza Wielkiego. W tej opowieści pojawiają się w rzecz jasna postaci i zdarzenia kompletnie fikcyjne, ale staramy się nadać im rys prawdopodobieństwa historycznego. Nad tym wszystkim czuwa nasza konsultantka.

Czytaj więcej na: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/ilona-lepkowska-korona-krolow-telenowela-historyczna-tvp1-porownania-do-gry-o-tron-bezzasadne

Ja jednak mam wrażenie,że nagle pół Polski poczuło się ekspertami od Polski średniowiecznej (a także scenografii,kinematografii itd...)

Napisany przez: kundel1 2/01/2018, 19:47

Mnie pomysł starej adaptacji "Królów przeklętych" bardzo przypadł do gustu - jeśli z jakiegoś powodu (najpewniej niskiego budżetu) nie było możliwe zrobienie rozbudowanych dekoracji, pójście w konsekwentną stylizację strojów i dekoracji, a w przypadku tychże dekoracji także minimalizm, ograniczony niekiedy do symboliki okazało się świetnym zabiegiem. Sławne seriale BBC "Sześć żon Henryka VIII", "Elżbieta, Królowa Anglii", nawet "Ja, Klaudiusz", a z polskich choćby "Królewskie sny", nie porażały rozmachem, ale miały świetne scenariusze i bardzo dobre aktorstwo.
Scenarzyści nie znają i nie lubią historii (ale dlaczego nie zaadaptują jakieś dobrej powieści - takich w polskiej literaturze nie brakuje). A ekipy takich aktorów jacy grali w serialach z lat sześćdziesiątych-osiemdziesiątych po prostu nie ma.

Napisany przez: indigo 2/01/2018, 20:01

QUOTE
Co to ma być ?? confused1.gif


Dowód na to, że niewielkim kosztem, ale zaangażowaniem można wiele. Tylko tyle.

QUOTE
Ja jednak mam wrażenie,że nagle pół Polski poczuło się ekspertami od Polski średniowiecznej (a także scenografii,kinematografii itd...)


Ja jednak mam wrażenie, że dr hab. Bożena Czwojdrak poszła na zbyt duże kompromisy względem "wolności artystycznej". Ciężko mi uwierzyć, że samodzielny pracownik naukowy mógł zaakceptować np. scenę średniowiecznego chrztu, przebieg uczty z udziałem Łokietka, albo że Olgierd rozmawiał z rodzoną siostrą po polsku, skoro kilka minut wcześniej władali litewskim.

Porównaj to choćby właśnie z "Królewskimi snami". Może i przedstawiciele Litwy mówią tam polskim literackim, ale chodzą w ciemnych komnatach, może Jagiełło mówi jak Arystoteles, ale chociaż miło się słucha, zaś ludzie mają tam jakieś autentyczne emocje. Natomiast w "Koronie królów" wnętrza się oświetlone jak w siedzibie korpo, bohaterowie mają dialog na poziomie tłitów, a aktorzy, poza wyjątkami, grają chyba na zaliczenie. Ale może się to wszystko rozwinie w jakąś fajną stronę...

Napisany przez: Elfir 2/01/2018, 20:21

W sumie, jak chcieli telenowelę, to powinni byli zacząć nieco wcześniej - okres rozbicia dzielnicowego. Tam mieliby poważnie zakręconą fabułę i setki kuzynów, kuzynek, dziedziców powracających niespodziewanie.

A jak to miała być konkurencja dla perypetii haremowych, to trzeba było akcję osadzić za Mieszka, przed ślubem z Dobrawą.

W przypadku Kazimierza to mamy jedynie seksualne ekscesy, bo budżet przecież nie pozwala na ukazanie tłumienia rebelii w Wielkopolsce, starć z Krzyżakami, wojen na Śląsku czy wyprawy do Mołdawii.

Napisany przez: Wilczyca24823 2/01/2018, 20:54

QUOTE
Ciężko mi uwierzyć, że samodzielny pracownik naukowy mógł zaakceptować np. scenę średniowiecznego chrztu, przebieg uczty z udziałem Łokietka, albo że Olgierd rozmawiał z rodzoną siostrą po polsku, skoro kilka minut wcześniej władali litewskim.


Co gorsza, sam Kazimierz nie tylko rozumie litewski, ale też się nim posługuje...bo Olgierda można wytłumaczyć, że od polskich niewolników sie nauczył smile.gif

ale brak tej konsekwencji - albo niech cały czas mówią po polsku (chyba każdy by zrozumiał przyczyny), albo po litewsku.


A z tym Giedyminem jadącym do Polski to prawie wykrakałam smile.gif co prawda nie on sam, ale biggrin.gif

mówiąc szczerze po tym uproszczonym przedstawieniu przyczyn ślubu Aldony z Kazimierzem Litwini powinni zaprotestować - twórca potegi litewskiej został przedstawiony jako ciemny prostak, który daje córkę, oddaje niewolników i naraża się na pośmiewisko poddanych dla...tylko korony dla córki? To jaki musiał być dla niego obciach, jak wydawał córki za nie-królów confused1.gif

A scena, kiedy Aldona nakazuje Olgierdowi wyjazd to tragedia...

P.S.:Wykorzystanie zamku w Bobolicach jako imitacje murów Wawelu nie było złym pomysłem...co do czystych strojów tez nie mam obiekcji. To film dla szerszej publiczności, po co mają sobie wyobrażać, że nawet królowie Polski chodzili w brudnych łachach? I nie przesadzajcie z ciemnościami w komnatach, nie sądze, aby komnaty królewskie były ciemne - chyba władców było stać na świece, aby nie potykali się o włąsne buty...

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 2/01/2018, 21:32

@marc20

CODE
Ja jednak mam wrażenie,że nagle pół Polski poczuło się ekspertami od Polski średniowiecznej (a także scenografii,kinematografii itd...)

Mam dokladnie takie same odczucia.

Ja miałem oczekiwania realistyczne a wiec minimalistyczne. Oni mają grosze na ten serial. I oprocz sceny chrztu nic wielce mi nie waliło po oczach. Czesc zarzutow to zwyczajne czepialstwo, inni zapominają ze to nie dokument tylko telenowela.

Ja tam po 3 odcinkach jeszcze sie nie pokusze o pełną ocenę.

Napisany przez: Wilczyca24823 2/01/2018, 22:27

QUOTE
Czesc zarzutow to zwyczajne czepialstwo, inni zapominają ze to nie dokument tylko telenowela.


W tej telenoweli zabrakło potajemnych spotkań Aldony z litewskim ukochanym wink.gif wiem, że to nie dokument, dlatego nie czepiam się tej wygranej bitwy pod Płowcami we wprowadzeniu wink.gif ale skoro ma być sporo polityki, to nie powinna byc to polityka dziecinna...

a właściwie - nie wiem, oglądałam wszystkie odcinki, ale chyba sceny kąpieli Aldony jeszcze nie było czy coś mi umknęło? Bo tak o niej piszecie, a mi od razu staje przed oczami kąpiel Sonki w "Królewskich snach"...ale nie widziałam jeszcze tej sceny, choć wszystkie inne pamietam.

A aktorstwo Marty Bryły podoba mi się. W przeciwieństwie do odtwórcy roli Władysłąwa Łokietka. Reszty nie oceniam, podejrzewam, że aktorzy "wyrobią" się w miarę upływu odcinków.

A co sceny chrztu - mi nie przeszkadzało akurat, że Aldony nie topili w chrzcielnicy - ani msze po polsku, w zrozumiałym dla współczesnych Polaków rytuale. Brakuje mi afery z Klarą Zach, w końcu to była najbardziej pikantna miłostka Kazimierza.


Napisany przez: indigo 2/01/2018, 22:46

Nakręcić serial o Kazimierzu Wielkim i nie wspomnieć o Klarze Zach to jak nakręcić serial o Zygmuncie Auguście i nie zauważyć Barbary Radziwiłłówny. Ja wiem, że liczba źródeł nieporównywalna, a i sama historia nie jest pewna, ale pozbawić się tak serialowego wątku to jest to autokastracja. No chyba, że ta sprawa wróci, np. w snach Kazimierza. rolleyes.gif

Napisany przez: Wilczyca24823 2/01/2018, 23:08

Wspomnieli o Zachach...w drugim odcinku bodajże. Ale nie o Klarze. Ciekawe, czy pojawi sie mityczna Esterka wink.gif coś mi się czuje, że serial będzie Kazimierza nieco wybielał.

Napisany przez: marc20 2/01/2018, 23:09

QUOTE(indigo @ 2/01/2018, 22:46)
Nakręcić serial o Kazimierzu Wielkim i nie wspomnieć o Klarze Zach to jak nakręcić serial o Zygmuncie Auguście i nie zauważyć Barbary Radziwiłłówny. Ja wiem, że liczba źródeł nieporównywalna, a i sama historia nie jest pewna, ale pozbawić się tak serialowego wątku to jest to autokastracja. No chyba, że ta sprawa wróci, np. w snach Kazimierza. rolleyes.gif
*


No cóż,można mieć nadzieję...:

https://teleshow.wp.pl/lepkowska-zabronila-kurskiemu-porownywac-korone-krolow-do-gry-o-tron-serial-mial-tylko-nawiazywac-do-historycznej-mody-6205084127635585a

QUOTE
W wielu hejtach czytałam, że na pewno pokażemy, że Kazimierz Wielki był protoplastą Kaczyńskiego albo że wszyscy bohaterowie będą ciągle leżeć krzyżem. Więc się do tego zabawnie odniosłam. Jeśli o obyczajowy purytanizm chodzi, to zdradzę, że pierwszy odcinek kończymy - oczywiście w zgodzie z ograniczeniami pasma, w jakim będziemy emitowani - nocą poślubną Kazimierza i Aldony, a zaznaczmy, że to byli nastolatkowie! Naprawdę nie jest to serial "bogoojczyźniany" czy "świętobliwy" .Sugerowano też w internetowych wpisach, że nie powiemy nic o romansie młodego Kazimierza z Klarą Zach, której później wyrżnięto całą rodzinę. Odpowiadam więc - oczywiście, że o tym mówimy! Pokazujemy też później, jak węgierscy spiskowcy planują zemstę na rodzinie Kazimierza. Nie miałam najmniejszej wątpliwości, że krytyki i sceptycyzmu wobec tego projektu będzie wiele. Jedynym rozwiązaniem, żeby przekonać widzów, jest nasza rzetelna praca, bo w ostatecznym rozrachunku ją będą widzowie oceniać. Nie mamy wielkich funduszy, ale robimy, co możemy... Wierzę, więc że serial "Korona królów" znajdzie swoją widownię. Bo ciekawa historia i dobry bohater zawsze się sprawdzają.

tylko po co w takim razie zrobili 7 lat przerwy w akcji między pierwszym a drugim odcinkiem to tego nie rozumiem

Napisany przez: kundel1 2/01/2018, 23:42

Nie mam telewizora, od 10 lat, więc nie oglądam. Znalazłem informację, że autorką scenariusza
jest Ilona Łepkowska, więc na pewno oglądał nie będę. Dziękuję bardzo przedpiszcom za ostrzeżenia chroniące mnie przed traumatycznymi doznaniami.

Napisany przez: Wilczyca24823 2/01/2018, 23:48

Aż tak traumatyczne to nie są. Chociaz niektóre sceny i rozmowy naprawdę proszą się o pomstę do nieba. Ale przyznaję, że osobie ne znającej historii może się spodobać. Ale dla fanów "Wspaniałego stulecia" serial może być za "biedny". I nie pomoże tłumaczenie, że Polska nigdy nie była aż tak bogatym krajem, aby królowe miały suknie codzienne wysadzane diamentami.

Napisany przez: Sghjwo 3/01/2018, 8:25

Chyba ten serial Kurskiego nie uratuje.

https://opinie.wp.pl/kazimierz-wielki-przebil-kamila-stocha-i-sklocil-prawice-6205070024587393a
https://teleshow.wp.pl/internauci-znowu-podzieleni-korona-krolow-obnazyla-jakosc-polskich-seriali-historycznych-6205119320307841a

Skoro taki slaby to pewnie w sieci sie nie pojawi, wiec pewnie nie obejze ;(

Napisany przez: Elfir 3/01/2018, 8:48

QUOTE(Wilczyca24823 @ 2/01/2018, 23:48)
Aż tak traumatyczne to nie są. Chociaz niektóre sceny i rozmowy naprawdę proszą się o pomstę do nieba. Ale przyznaję, że osobie ne znającej historii może się spodobać. Ale dla fanów "Wspaniałego stulecia" serial może być za "biedny". I nie pomoże tłumaczenie, że Polska nigdy nie była aż tak bogatym krajem, aby królowe miały suknie codzienne wysadzane diamentami.
*



Przecież ubiory haremowe w tym tureckim serialu to kompletna fikcja.


Sghjwo

Jest na cda.pl

Napisany przez: Wilczyca24823 3/01/2018, 10:58

QUOTE
Przecież ubiory haremowe w tym tureckim serialu to kompletna fikcja.



Wiem, ale o ile dobrze kojarzę, to sporo żeńskiej publiczności własnie ze względu na bogactwo strojów oglądało ten serial. Zresztą - co tu ukrywać - mimo wszystko ten turecki serial odznaczał się większym bogactwem intryg. Czasami nawet mi zdarzyło się stwierdzić, że oglądne kolejny odcinek, bo chce wiedzieć, co się stanie. W "Koronie" juz czuję, że Cudka cicho da się uwodzić Kazimierzowi i nie bedzie w stanie wybrac między królewiczem a rycerzem, jej zalotnik Niemierza będzie rozpaczał w ciszy, a Aldona bedzie jedynie rzucać poduszkami w niedobrą Polkę, która kradnie jej męża - może ta jej litewska czarownica zrobi coś więcej, ale nie zanosi się na to, a szkoda. Chyba jednak jeśli chodzi o intrygi małżonek królewskich, to powinni byli wybrać czasy Jana Kazimierza + Jana Sobieskiego, wtedy królowe były intrygantkami zarówno w sprawach prywatnych, jak i w polityce. W "Koronie" jedyna intryga to walka o złoty krążek, który przecież nawet jakiejś realnej włądzy nie daje. A wpływ na męża mozna mieć i bez korony. Jan Kazimierz Waza też był kobieciarzem, a jego podboje miłosne są lepiej udokumentowane niż te Kazimierza. A intrygi polityczne też są liczne - mozna bardziej je powiązać z miłostkami króla niż w czasach Kazimierza.

Poza tym zasadniczo napisze tak:serial nie jest zły sam w sobie. Ale zamiast tworzyć niskobudżetówkę ciągnącą się latami, powinni zainwestować konkretną sumę i zrobić jedynie 20-30 odcinków w kooprodukcji z Czechami, Litwą, Węgrami, Niemcami (co miałoby również swój wydźwięk w obniżeniu kosztów polskiej części produkcji) - ale porządnie. Wtedy serial zarobiłby sam na dalsze kontynuacje. I byłby świetnym towarem eksportowym.

Podstawowy bład - po kij na samym początku przedstawili miłość Aldony do jakiegoś Litwina, skoro nie pociągnęłi tego wątku - Aldona nie żegna się z ukochanym, nawet nie spędza z nim pożegnalnej nocy - a to już samo w sobie nisołoby niezły ładunek - księżniczka w Polsce musi jakoś symulowac dziewictwo, a królowa Jadwiga próbuje przyszłą synową zdemaskowac, aby się jej pozbyc. Taki przykład. Tymczasem mamy maślane oczy księzniczki do męża przy ołtarzu, chociaż widzi go po raz pierwszy w życiu. Sama Jadwiga zaś nie robi właściwie nic, aby nielubianej synowej zywot obrzydzić poza nakazem zmiany sukni, czego Aldona zresztą nie robi i nie ma żadnej reakcji...
Albo że ukochany jedzie za Aldoną do Polski i próbuje ja nakłonić do zdrady małżeńskiej...tak jak wprowadzili czarownicę litewską, którą (o dziwo) tolerują na dworze krakowskim, a która nie robi właściwie nic. Nawet nie ostrzega swej pani przed kolejnymi kochankami męża. Takie rzeczy zabijają ten serial, nie scenografia ani kostiumy.

Napisany przez: Elfir 3/01/2018, 12:52

Czujesz, bo wiesz, że Cudka była notowaną historycznie kochanką wink.gif
Aldona do końca serialu nie wytrwa.

Napisany przez: Wilczyca24823 3/01/2018, 14:29

QUOTE(Elfir @ 3/01/2018, 12:52)
Czujesz, bo wiesz, że Cudka była notowaną historycznie kochanką wink.gif
Aldona do końca serialu nie wytrwa.
*




To akurat już widać - tak jak wczoraj ta nieco bezsensowna scena, kiedy w czasie uczty Kazimierz idzie w stronę siedzącej Cudki i zawraca. Nie wiem, czy to kwestia umiejętości aktorskich, czy tak nakazał rezyser, ale dla mnie to mało sensu miało. Nie wiem, to trochę wszystko wygląda, jakby serial miał naprawdę miec tylko 20 odcinków i scenariusz jest na razie pod taką liczbę robiony. Tylko trochę mierne jest to wyjaśnienie Aldony, która toleruje zdrady męża z powodu nadziei na koronę. Takie trochę dziwne. Łokietek jeszcze chodzi, a żona z synową już się kłócą (ale nie ze sobą), której przypadnie rola królowej.

A do końca serialu to nie wytrwa nikt z obecnej obsady, skoro ten ma się ciągnąć do króla Stasia wink.gif mogli właściwie od niego zacząć - przynajmniej kostiumy mieliby za darmo po starszych produkcjach typu "Hrabina Cosel".

P.S.:Z pomysłu wątku litewskiego kochanka wycofuję się - coś podobnego przeciez było we "Wspaniałym stuleciu". Coś mi się widzi, że jednak ten Litwin wypłynie. Kto wie, czy to nie właśnie romans Aldony z nim nie przyczyni się do jej śmierci w tym serialu.

Napisany przez: Varyag 3/01/2018, 18:27

http://film.onet.pl/korona-krolow-hitem-internetu-oto-najlepsze-memy/y0dld6

IMHO ostatni najlepszy.

A sama wypowiedź wiceministra kultury: "zgniłem jak zobaczyłem"...to juz nie gwóźdź, a ćwieczysko do trumny tego filmidła.

http://nczas.com/wiadomosci/polska/mocna-reakcja-na-korone-krolow-z-ministerstwa-kultury-zgnilem-jak-to-zobaczylem/

Napisany przez: bartoszb 3/01/2018, 23:59

Moze teraz HBO, widzac popyt, zrobi taki serial, " porzadny", na 10 odcinkow (20 to juz za duzo) po ok. 45 minut. I niekoniecznie o Jagiellonach. Raczej Mieszko I. Taniej, łatwiej, a ile mozliwosci.

Napisany przez: Jagdterier 4/01/2018, 0:19

Nie wiem nawet czy można to nazwać serialem, bo podobno ma trwać aż do lata (zamiast opery mydlanej - zapchajdziury w czasie antenowym, wolałbym z 15 godzinnych odcinków). Oczywiście, powstanie tego czegoś było nieuniknione i przewidywalne na długo zanim się pojawił taki pomysł, a już stało się kwestią miesięcy, gdy PiS zagarnął TVP. Spotkało się parę razy kilku decydentów przy piwku albo na grillu i jakże to! skoro Turcy robią i odnieśli taki sukces, Anglicy, Francuzi itd., to co my będziemy gorsi... tylko jak to pisowcy, nie uwzględnili zupełnie realiów własnej słabości. I naprawdę potrzeba było wyjątkowo durnych ludzi, żeby się zgodzili na podjęcie w ogóle samej próby. Co oni, przepraszam bardzo, ale są tacy tępi, że potrzebują empirycznie sprawdzić czy rzeczywiście wyjdzie gniot? Czy oni nie wiedzieli, że już z samych wielorakich uwarunkowań strategiczno-operacyjnych to musi się okazać żenadą i zmarnowaniem tematu?! Lepiej się od razu poddać, nie robić nic, niż podjąć działanie, którego beznadziejna jakość jest z góry przesądzona. Co im szkodziło, że poprzedni serial kostiumowy powstał w latach 80? Czy PO, czy PiS od świetnej jakości z czasów PRL są oddaleni o lata świetlne i w żaden sposób i tak się do niej nawet nie przybliżą, a po ,,Koronie królów" (już sam tytuł napawa nudą w porównaniu z ówczesnymi produkcjami), nie pozostanie nic oprócz niesmaku. Zwracam uwagę, że gra aktorska to tam nie istnieje - te sztuczne przerywniki między poszczególnymi kwestiami w dialogach to makabra.

Wysoka oglądalność może być dobrym kryterium, ale głównie propagandowym, nadającym się do trąbienia w Wiadomościach.

Napisany przez: Oksza 4/01/2018, 11:18

Aż dziw bierze, że nie ma osobnego tematu dla nowej historycznej produkcji Telewizji Polskiej.

Przyznam - czekałem, czekałem niecierpliwie, aż z tego czekania niemal zapomniałem o terminie emisji pierwszych odcinków. Szczęściem zdążyłem, tracąc pierwsze 15 minut smile.gif

Ciężkostrawne dla mnie, może dla widzów M jak Miłość byłoby OK?
Drewniane postaci, marne dialogi, uboga scenografia (turniej rycerski - tragedia).
Brak jakiegokolwiek zaczepienia w fabule, by dać się wciągnąć w opowiadaną historię.

Trzeciego odcinka już nie oglądałem.

Jakie jest Wasze zdanie o tej produkcji?



Temat dołączony do już istniejącego.

Napisany przez: Wilczyca24823 4/01/2018, 11:55

Wysoka oglądalność to skutek propagandy, faktu, że wielu ludzi czekało na serial historyczny włąśnie, oraz opinii o tym serialu. Każdy chce zobaczyć, czy to naprawdę jest aż tak złe smile.gif

Ja uważam, że kiepska gra aktorów to może być akurat wina rezysera i scenarzysty - oni też powinni podpowiedzieć aktorom, jak sobie wyobrażają daną scenę dialogową, co aktorzy mają dana kwestią wyrazić. Jeśli reżyser nie powie, czego oczekuje, to aktor ma prawo nie wiedzieć, jak powinien się zachować. Jesli reżyser zachowania aktorskiego nie koryguje, to znaczy, że tak miało być. Albo reżysera nie stac na powtórzenie ujęcia biggrin.gif

Przykład najświeższy: we wczorajszym odcinku Aldona pyta się męża, czy ją obroni przed jej wrogami na zamku. Pytanie to odebrałam jako zadane w sposób ironiczny, jakby Anna nie chciała odpowiedzi męża na nie albo zdawała sobie sprawę z jego odmowy. Tutaj to sprawą reżysera/scenarzysty było pokierowanie aktorki, czy może jednak pytanie to nie powinno było zostac zadane w sposób albo proszący, albo żądający. Albo aktorka sama zdecydowała się na użycie ironii, albo taka była wskazówka reżysera. Dla mnie taka ironia była nie na miejscu. Własciwie ta Aldona - ciągle "pyskująca" do męża i marząca o koronie jest trochę niezgodna ze źródłami, które mówią o niej jako o uległej żonie. I ta tolerancja zdrad Kazimierza do tonu jej rozmów z nim też nie pasuje.

Napisany przez: Rafadan 4/01/2018, 12:21

No, niestety, ale wg mnie wszystko rozbija się o pieniądze i błędnie przyjętą koncepcję - całkiem niedostosowaną do możliwości. Realizacja serialu historycznego, nowocześnie zrobionego i nieodstającego od zachodniej konkurencji to ciężkie miliony. Jeśli już miało się mniejsze fundusze, powinno się zdecydować na widowisko z większą doza umowności, quasi-teatralne jak np. Ja, Klaudiusz czy francuska ekranizacja Królów Przeklętych. Niestety, zdecydowano się na formułę klasyczną, przez co w efekcie całość przypomina "Świat według Piastów" czy inny "Klan". Scenariusz pisała pani od telenowel, kostiumy i scenografia były po taniości, aktorzy to chyba półamatorzy, sceny chyba były kręcone jednorazowo etc. Widzowie zachodnich produkcji mogą czuć lekki... dysonans. wink.gif

Tymczasem współczesna realizacja powinna angażować ogromne środki. Może dla polskiego serialu byłyby one odpowiednio mniejsze, ale nadal mówimy tu o milionach, i to raczej dziesiątkach. Pierwsza sprawa - wnętrza i dekoracje. Na potrzeby zachodnich seriali powstają całe "miasta" (vide: Rzym), nie wspominając już o pojedynczych budowlach czy wiarygodnie przedstawionych wnętrzach. Ogrodzieniec udaje Wawel w sposób żałosny. Kostiumy nie mogą wyglądać jak z jasełek, korony nie mogą być z plastiku. A co najważniejsze, nad wszystkim powinien czuwać sztab ludzi - profesjonalistów, a nie pracujących za fistaszki pasjonatów - scenarzystów, historyków i archeologów, techników, gości od efektów specjalnych, programistów, grafików, speców od jeździectwa, szermierki etc. Mimo wszystko nie opierałbym się w głównej mierze na rekonstruktorach - ci mają zbytnie przywiązanie do swoich ubrań z epoki, za nic w świecie nie będą chcieli np. ich postarzeć czy ubrudzić. Poza tym, jeśli coś ma być zrobione porządnie, należy opierać się na profesjonalistach - jeśli trzeba, to tych ściągniętych zza granicy.

Można tak pisać i pisać, ale dopóki nie pojawi się ktoś z wizją i pomysłem na to, jak zdobyć z 50 mln złotych, to będą powstawały knoty a nie seriale. No, chyba że podejdziemy do tego artystycznie i zrobimy teatr telewizji na sterydach - co na chwilę obecną jest chyba najlepszym rozwiązaniem.

Napisany przez: Wilczyca24823 4/01/2018, 13:27

Jaki format, taki budżet - albo na odwrót... To w końcu telenowela, więc i środki odpowiednio mniejsze. Taki serial dla gospodyń domowych i dzieci wink.gif więc po co dbałość o szczegóły?

A zamek na Wawelu tutaj akurat odgrywa zrekonstruowany zamek w Bobolicach. Ogrodzieniec to przecież ruina i nawet z zewnątrz to widać. Chociaż fakt - mogli do ujęć wykorzystać piastowskie części Wawelu albo zamek w Pieskowej Skale czy pochodzący z XIV wieku zamek w Szydłowcu czy Nidzicy. Ale to akurat mnie nie drażni. W końcu Wawel to budowla renesansowa. Tylko szkoda, że pomyśleli o tym tylko w tym przypadku. A i tak sądzę, ze najzwyczajniej nie byłoby ich stać na wynajem zamku wawelskiego do robienia tych ujęć. A szkoda, bo z tego, co wiem, to Wawel ma piękne wnętrza. Poza tym są inne zamki średniowieczne w Polsce, a gdyby nawet akcja kręciła się w romańskich wnętrzach, to chyba też by nie drażniło...

No ale niestety w obecnych czasach nie da się nic wyprodukować za darmo. Może Tusk by potrafił (w końcu za darmo autostrady za jego czasów budowano w czynie społęcznym tongue.gif), ale obecny rząd już nie - a woli dać pieniądze ojcu Rydzykowi niż na porządną produkcję filmową.


Nie wiem, czemu czepiacie się kostiumów wink.gif miałam pewne obiekcje do świezo przysłanych z Biedronki rękawiczek używanych przez Kazimierza w trakcie jego ćwiczeń z mieczem w pierwszym odcinku, ale poza tym stroje chyba jednak są lepiej wykonane niż choćby w "Królewskich snach". Ich czystość też mi nie przeszkadza. To jest serial dla gospodyń domowych i dzieci, nie dla historyków. A w takich "Tudorach" to nie było też idealne - wiecznie młody i szczupły Henryk, nawet nie rudy, a stroje tam również brudu nie poznały zbyt wiele, a sądząc choćby z portretów Anny Boleyn z epoki, to chyba też nie do końca zbyt wiernie odtwarzały ubiory angielskie XVI wieku. Fakt, że poza tym serial powalał rozmachem. No i aktorstwo inne - ale i tak będę się upierała przy dużej roli reżysera i scenarzysty w sztuce aktorskiej. Jak sądzę, przed nagraniem ujęcia to aktorzy chyba ćwiczą przed reżyserem, jak daną scenę zagrają?

Napisany przez: szczypiorek 4/01/2018, 13:29

He, he...

https://twitter.com/AALLDDWW/status/948609165710299137

user posted image

P.S. To nie żart. Tak jest w programie.

Napisany przez: Rafadan 4/01/2018, 14:05

QUOTE(Wilczyca24823 @ 4/01/2018, 14:27)
(...)

No i aktorstwo inne - ale i tak będę się upierała przy dużej roli reżysera i scenarzysty w sztuce aktorskiej. Jak sądzę, przed nagraniem ujęcia to aktorzy chyba ćwiczą przed reżyserem, jak daną scenę zagrają?
*



Nie tylko ćwiczą przed reżyserem, ale jeszcze odgrywają daną scenę do skutku - dopóki reżyser nie będzie w pełni zadowolony. Bardziej drobiazgowi potrafią szlifować scenę ponad 100 razy. No ale tutaj format telenowelowy więc hyc-hyc, sceny chyba w ogóle bez dubli, byle szybko, byle tanio i byle jak.

Jest też coś jeszcze, co można tłumaczyć "polskim" sposobem kształcenia aktorów. U nas kształci się ich na kierunku "teatralno-filmowym", a zatem aktorzy są szkoleni do gry w teatrach. I widać to na filmach, jako że polscy aktorzy szkoleni w ten sposób grają w sposób teatralny. Niestety, na świecie w modzie jest podejście bardziej realistyczne, przez co gra polskich aktorów wygląda na drewnianą. wink.gif

Napisany przez: Wilczyca24823 4/01/2018, 15:05

W formacie telenoweli to oni moga nawet improwizowac przed kamerą. Reżyserzy też w końcu z "Klanu", więc do improwizacji przyzwyczajeni - a ja kiedyś oglądając "Klan" czasami miałam wrażenie, że aktorzy włąsne kwestie wtrącają...

Napisany przez: Elfir 4/01/2018, 15:19

QUOTE(Wilczyca24823 @ 4/01/2018, 13:27)
A szkoda, bo z tego, co wiem, to Wawel ma piękne wnętrza.


Ale renesansowe chyba?
A za Łokietka to murowane były mury i wieża, ale chyba nie pomieszczenia mieszkalne?

QUOTE(Wilczyca24823 @ 4/01/2018, 13:27)
Nie wiem, czemu czepiacie się kostiumów wink.gif


Bo widać, że to najtańszy poliester a nie naturalny materiał. Jasne, nie trzeba od razu samodziału, ale mogłyby materiały wyglądać jednak na bardziej naturalne.


Najbardziej brakuje dobrego aktorstwa.

Napisany przez: Wilczyca24823 4/01/2018, 15:57

QUOTE
Ale renesansowe chyba?
A za Łokietka to murowane były mury i wieża, ale chyba nie pomieszczenia mieszkalne?


Podobno w wieży Łokietka zachowało się jakieś pomieszczenie średniowieczne, poza tym można wykorzystać wnętrze sali Jadwigi i Jagiełły (byle nie kierować kamery na sufit z herbem Jagiellonów tongue.gif). Pamietaj, że nie chodzi o wierne odtworzenie, jak to wyglądało za Łokietka, bo tego chyba nikt nie wie, ale o oddanie średniowiecznej atmosfery. Poza tym sa inne zamki średnioowieczne z zachowanymi wnętrzami z XIV wieku. Ale tu chyba dyskusja akademicka, bo chyba nikt nie kręci zdjęć "wewnetrznych" w oryginalnych salach, tylko w studio filmowym. Bardziej chodzi o ujęcia z zewnątrz. Wszak fragmenty Wawelu z czasów Łokietka zachowały się. No i nie wymagajmy aż takiego realizmu w odtwarzaniu szczegółów.

QUOTE
Bo widać, że to najtańszy poliester a nie naturalny materiał. Jasne, nie trzeba od razu samodziału, ale mogłyby materiały wyglądać jednak na bardziej naturalne.


No cóż - widocznie liczyli, że widzowie nie połapią się wink.gif

QUOTE
Najbardziej brakuje dobrego aktorstwa.


Tego nie zamierzam tłumaczyć biggrin.gif

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 4/01/2018, 16:29

@Rafadan
Moge sie tylko podpisac ze potrzeba grubej kasy.
Widzialbym wtedy tez raczej serial z odcinkiem godzinowym ale raz na tydzien.

Na razie oglądam, pewnie z czasem bedzie mnie irytować taniość (brak scen zbiorowych) ciekawe jak rozwiążą koronację Kazimierza. Oby nie wpadli na bezsensowny pomysł kontynuowania na panowanie kolejnych władców. Przynajmniej nie w takim formacie.

Napisany przez: 1234 4/01/2018, 16:36

Wie ktoś jak to z oglądalnością stoi?
PS. Kurski mówił że planuje to ciągnąć do oporu, chyba do współczesności.

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 4/01/2018, 17:42

Pierwsze dwa odc. mialy ponad 4 mln.

Jesli chodzi o plusy to mi przypadla do gustu muzyka smile.gif

Napisany przez: Wilczyca24823 4/01/2018, 18:15

QUOTE(Prawy Książę Sarmacji @ 4/01/2018, 16:29)
@Rafadan
Moge sie tylko podpisac ze potrzeba grubej kasy.
Widzialbym wtedy tez raczej serial z odcinkiem godzinowym ale raz na tydzien.

Na razie oglądam, pewnie z czasem bedzie mnie irytować taniość (brak scen zbiorowych) ciekawe jak rozwiążą koronację Kazimierza. Oby nie wpadli na bezsensowny pomysł kontynuowania na panowanie kolejnych władców. Przynajmniej nie w takim formacie.
*




Słyszałam, że aż do rozbiorów ma to trwac. Zapewne skończe oglądać za 3 lata, albo krócej, jeśli po wakacyjnej przerwie (na kręcenie odcinków) nie będę wiedziała, kto z kim i dlaczego (chociaż na tyle znam historię, że to nie powinno być trudne).


No ja bym im doradzała skończyć na Kazimierzu. Nie bardzo sobie wyobrażam, kto zagrałby królową Jadwigę. Z tego, co pamiętam, to na tym zakończyły się plany Wajdy zrobienia filmu o niej. Ktokolwiek ją zagra, bedzie zadyma. Z drugiej strony może się stać, że kolejne odcinki dostaną większe fundusze i jakość się poprawi.

P.s.:Możecie mnie ustrzelić, ale oglądam, bo mi się podobają stroje biggrin.gif

Napisany przez: indigo 4/01/2018, 20:07

W dzisiejszym odcinku Kazimierz tłumaczył się żonie z romansu, a potem stwierdził, że kilkuletniej córki nie odda do klasztoru, tylko poczeka aż ona sama podejmie taką decyzję. W serialu biskupi chodzą na codzień i w każdej okazji w mitrach, a Olgierd wybiera się do Polski z imponującą obstawą czterech Litwinów (oczywiście wszyscy na koniach, bez wozów i służby).

Opowiedzcie mi proszę jeszcze o tej dr hab., która niby jest konsultantem tego dzieła.

Napisany przez: Wilczyca24823 4/01/2018, 20:31

Brak wozów i służby mozna wytłumaczyć, że Litwini to takie dzikusy jak Tatarzy i nie potrzebowali smile.gif bardziej dziwił brak wozów towarzyszących przybywającej do Polski Aldonie smile.gif czyżby przybywała tylko z tym, co miała na sobie?


Tylko mnie ciekawi, dlaczego Olgierd jest zaufanym bratem Aldony, skoro miała góra 7-8 lat, kiedy się ożenił i wyjechał do Witebska smile.gif

QUOTE
Opowiedzcie mi proszę jeszcze o tej dr hab., która niby jest konsultantem tego dzieła.


https://pl.wikipedia.org/wiki/Ilona_%C5%81epkowskahttp://






Ilona Łepkowskahttp://[edytuj]
W Wikipedii nie ma jeszcze artykułu o takiej nazwie. Możesz:
utworzyć go,
zaproponować, żeby inni go napisali,
poszukać tekstu „Ilona Łepkowskahttp://” w artykułach,
poszukać strony o tym tytule na jednym z siostrzanych projektów Wikipedii:

Moderator N_S

Napisany przez: Elfir 4/01/2018, 20:35

QUOTE(Prawy Książę Sarmacji @ 4/01/2018, 17:42)
Pierwsze dwa odc. mialy ponad 4 mln.

Jesli chodzi o plusy to mi przypadla do gustu muzyka  smile.gif
*




Bo robił ją człowiek od gry Wiedźmin biggrin.gif
Jest wprost zerżnięta.
Kiedy mąż puścił sobie odcinek, byłam w kuchni i myślałam, że gra. smile.gif

****
Mnie akurat najmniej przeszkadza brak stylizacji staropolszczyzną - dialogi dla młodszych widzów mogłyby być kompletnie niezrozumiałe. Już podobno Sienkiewicz robi się nie do przebrnięcia.
Traktuję to jak angielski w amerykańskich filmach historycznych w Rzymie - trudno by bohaterowie mówili oryginalną łaciną i nie deklamowali, ale grali swoje kwestie.
Na takie eksperymenty językowe na razie porwał się jedynie Mel Gibson.
Ale razi brak okazywanego szacunku dla rodziny własdcy, w dialogach ze służbą i poddanymi.


Nie wiem, czy nie lepszym pomysłem byłoby zrobienie serialu obyczajowego dziejącego się bardziej wśród służby, gdzie kwestie królewskie i polityczne byłyby na marginesie, jako źródło plotek?

Napisany przez: szczypiorek 4/01/2018, 20:41

Ale jazda laugh.gif

https://twitter.com/tvpiKorea/status/948992016247152640

Napisany przez: Gajusz Mariusz TW 4/01/2018, 20:56

Ja tak trochę na uboczu trzymam kciuki za inny projekt historyczny: http://viva.pl/kultura/film/wojciech-smarzowski-nakreci-serial-o-piastach-110114-r1/

Napisany przez: indigo 4/01/2018, 21:11

Ilona Łepkowska to scenarzystka, natomiast ktoś tu wspominał o jakiejś pani dr hab., która miała służyć fachową radą i wiedzą przy tym serialu. Nie mam pojęcia czym okupiła tą współpracę.

QUOTE
Ja tak trochę na uboczu trzymam kciuki za inny projekt historyczny: http://viva.pl/kultura/film/wojciech-smarz...tach-110114-r1/


A coś się ruszyło w tej sprawie? Bo artykuł jest sprzed dobrych kilku miesięcy.

Piastowie to jest tak wdzięczny temat historyczny, że jak by się uparł to fabularnie można ich przedstawić jako ekipę z "Pitbulla", i to wcale nie będzie jakieś dalekie od prawdy. Skrytobójstwa, zdrady, trucizny, wyrzynanie, kastracje, rodzinne zbrodnie. No jest w czym wybierać.

Napisany przez: szczypiorek 4/01/2018, 21:15

QUOTE
Skrytobójstwa, zdrady, trucizny, wyrzynanie, kastracje, rodzinne zbrodnie.


Tylko, że te nowe produkcje filmowe miały realizować aktualną godnościową politykę historyczną. To się nie wpisuje jakby.

EDIT: Chyba, że Smarzowski będzie to kręcić za kasę prywatnej TV czy czegoś tam. To już insza inszość. Mogłoby być ostro i ciekawie smile.gif

Napisany przez: wysoki 4/01/2018, 21:17

QUOTE(indigo @ 4/01/2018, 21:07)
(...)

Opowiedzcie mi proszę jeszcze o tej dr hab., która niby jest konsultantem tego dzieła.
*


To zdaje się ta pani: http://www.wns.us.edu.pl/pl/wydzial/struktura/biblioteka/239-bank-ekspertow/329-dr-hab-bozena-czwojdrak


Tylko zapewne problem jest standardowy.
Czy ona ma czas wszystko przeczytać i ze wszystkim się zapoznać (jak wygląda presja tego czasu), jaki ma faktyczny wpływ (no dobra, rozumiem, jest źle - mówi szef ekipy - ale na to nie mamy pieniędzy, tego widzowie nie zrozumieją, tu już nie ma czasu i musi iść jak jest, itd., itp.), co jest dla niej samej akceptowalne, no i last, but not least, jest z tym zdaje się sama - ile jeden człowiek jest w stanie wychwycić?

Oglądający widzi błędy które w jakiś sposób przeszły, ale nie wie przecież co się udało wychwycić i zmienić.
Może nic, a może błędów było mnóstwo i pośród ich ogólnego natłoku część się w nieunikniony sposób przemknęła?


Napisany przez: Wilczyca24823 4/01/2018, 21:34

QUOTE
Ilona Łepkowska to scenarzystka, natomiast ktoś tu wspominał o jakiejś pani dr hab., która miała służyć fachową radą i wiedzą przy tym serialu. Nie mam pojęcia czym okupiła tą współpracę.



A to ci dopiero...ilekroć czytam cokolwiek o "Koronie...". to wszędzie sa wywiady z panią Łepkowską, która opowiada, jak to ratowała scenariusz i sam serial przed totalna klapą...

http://film.onet.pl/artykuly-i-wywiady/ilona-lepkowska-o-koronie-krolow-jesli-sama-tvp-nie-bedzie-w-tym-przeszkadzala-to/0bzgry?utm_source=film_viasg&utm_medium=nitro&utm_campaign=allonet_nitro_new&srcc=ust&utm_v=2

Choć coś mi się wydaje, że juz podawano ten link...

Tamta pani dr hab. to chyba za dużo się nie napracowała przy tym serialu...w każdym razie chyba jeszcze nikt z nia wywiadu na temat "Korony..." nie przeprowadził...

Napisany przez: indigo 4/01/2018, 21:34

Ale tu chyba nie trzeba jakoś zgłębiać się w meandry scenariusza by wiedzieć, że coś jest nie HALO. To jest serial o społeczeństwie STANOWYM i FEUDALNYM a oglądamy perypetie jak w Leśnej Górze czy tam u jakiś Mostowiaków. XIV-wieczny król, który mówi, że poczeka z oddaniem nieślubnej córki do klasztoru, aż ona sama będzie chciała, to jakby dzisiaj Duda powiedział, że swojego niemowlaka przeznacza do kariery duchownej.

Litewskie rodzeństwo w jednej scenie rozmawia ze sobą po litewsku, a potem płynnie po polsku, doradcy tłumaczący Łokietkowi meandry polityki środkowoeuropejskiej, itd. Ja rozumiem, że skomplikowaną historię trzeba pokazywać prosto, ale to już jest przeginka. Serial ma pokazywać jacy to Polacy byli wielcy i ambitni, ale jakoś tego nie widać. Majestat Łokietka w zasadzie nie istnieje, a Kazimierz buduje go sobie brodą. Nawet nie ma z kim się utożsamiać czy nawet zwykłą obdarzać sympatią.

I tak dla refleksji - https://twojahistoria.pl/2018/01/02/pol-biedy-ze-to-pazdzierzowa-tandetna-produkcja-prawdziwy-problem-z-korona-krolow-lezy-gdzie-indziej/#3

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 4/01/2018, 21:49

CODE
Majestat Łokietka w zasadzie nie istnieje, a Kazimierz buduje go sobie brodą. Nawet nie ma z kim się utożsamiać czy nawet zwykłą obdarzać sympatią.

I tak dla refleksji - https://twojahistoria.pl/2018/01/02/pol-bie...dzie-indziej/#3

Wszyscy sie skupili na realizacji więc nie rozważalem fabuły wink.gif ale masz rację indygo.
O ile taka Aldona moze byc lekko zadziorna zeby uzasadnic konflikt z Jadwigą kaliską o pozniejszą koronację to Łokietek jest tu w istocie przedstawiony nieciekawie.

Moze wystarczylyby trzy rzeczy:

-sprawy polityczne "wyjasnia" widzowi król a nie doradcy (swoja droga dzisiaj ten sam blad z Kazmierzem ktory zupelnie nie zna sytuacji kraju po smierci ojca)

-mniej powoływania sie na papieża (dzisiaj np. bylo ze nieslubna corka Kazimierza sie nie spodoba papajowi i zeby tylko ktos go nie poinformował)

-mniej wladzy i wplywow Jadwigi kaliskiej. Nie specjalizuje sie w panowaniu ostatnich Piastow wiec poprawcie mnie ale czy krolowa oprocz problemow z koronacjà Aldony wplywala bardziej na politykę? Ten matriarchat jest lekko irytujący.

Niemniej bede ogladał cbocby z samej ciekawosci smile.gif

Napisany przez: marc20 4/01/2018, 22:14

A taka perspektywa to akurat nie jest nic nowego. Na przykład w "Faraonie" faraon sam niewiele może zrobić bo jest zależny od kapłanów a to od bankierów obcego pochodzenia a to od reszty kast społecznych.

Problem z tym serialem jest jak z dowolną telenowelą TVP 2. Jest nudny jak przeciętny serial obyczajowy w służbie publicznej.
Podsumowując. Widzowie zaczeli oglądać serial czekając na moment kiedy Kazik wyciągnie przy Klarze fujarę, a tu (bez niespodzianek) otrzymali jedynie jakieś radiomaryjne moralizatorstwo.

QUOTE(indigo @ 4/01/2018, 21:34)
I tak dla refleksji - https://twojahistoria.pl/2018/01/02/pol-biedy-ze-to-pazdzierzowa-tandetna-produkcja-prawdziwy-problem-z-korona-krolow-lezy-gdzie-indziej/#3
*


To akurat chyba przykład historyka z przerostem własnej megalomanii.

Napisany przez: wysoki 4/01/2018, 22:51

QUOTE(indigo @ 4/01/2018, 22:34)
Ale tu chyba nie trzeba jakoś zgłębiać się w meandry scenariusza by wiedzieć, że coś jest nie HALO. To jest serial o społeczeństwie STANOWYM i FEUDALNYM a oglądamy perypetie jak w Leśnej Górze czy tam u jakiś Mostowiaków. XIV-wieczny król, który mówi, że poczeka z oddaniem nieślubnej córki do klasztoru, aż ona sama będzie chciała, to jakby dzisiaj Duda powiedział, że swojego niemowlaka przeznacza do kariery duchownej.

Litewskie rodzeństwo w jednej scenie rozmawia ze sobą po litewsku, a potem płynnie po polsku, doradcy tłumaczący Łokietkowi meandry polityki środkowoeuropejskiej, itd. Ja rozumiem, że skomplikowaną historię trzeba pokazywać prosto, ale to już jest przeginka. Serial ma pokazywać jacy to Polacy byli wielcy i ambitni, ale jakoś tego nie widać. Majestat Łokietka w zasadzie nie istnieje, a Kazimierz buduje go sobie brodą. Nawet nie ma z kim się utożsamiać czy nawet zwykłą obdarzać sympatią.

I tak dla refleksji - https://twojahistoria.pl/2018/01/02/pol-biedy-ze-to-pazdzierzowa-tandetna-produkcja-prawdziwy-problem-z-korona-krolow-lezy-gdzie-indziej/#3
*


Nie znam sytuacji dlatego podałem wyżej kilka całkiem prawdopodobnych problemów, które w takich sytuacjach są bardzo często spotykane (a można zaryzykować stwierdzenie, że wręcz oczywiste).

Pozwolę sobie skorzystać ze stylu wink.gif.

Tu chyba nie trzeba jakoś zagłębiać się w meandry wiedzy o tym serialu by wiedzieć, że konsultant może mieć niewiele do powiedzenia, jak mu osoba płacąca za konsultacje powie - jasne, to jest źle, ale NIE MAMY NA TO PIENIĘDZY, albo WIDZOWIE TEGO NIE ZROZUMIEJĄ, albo NIE MAMY JUŻ NA TO CZASU, albo A MNIE SIĘ TAK PODOBA I TAK BĘDZIE, BO TO JA PŁACĘ.

Jeśli dysponujesz danymi co dostała pani konsultant, jak wyglądały jej sugestie/poprawki/korekty i co z tego zostało wprowadzone to wrzucaj. Ja się z chęcią zapoznam i wtedy będzie można wyrazić opinię czy coś robiła, czy nie.


Serial naprawiała/ratowała faktyczna specjalistka (czyli p. Łepkowska) od produkcji prawdziwych hitów, i jak widzę z opinii w tym temacie też tego w sumie nie widać.
Ale z wywiadu z nią jaki czytałem jeszcze przed emisją wynikało, że miała na to naprawdę mało czasu. Coś jednak zrobiła i być może temu widzowie zawdzięczają, że ten serial w ogóle da się oglądać.

Być może podobnie było tak i z p. konsultant merytoryczną.

Jednak bez jakichkolwiek danych, póki nie wiem jak to wyglądało wcześniej, dla mnie trudno wyrazić opinię i obarczać ją winą za błędy.


Bierzemy sobie przykładowy cytat z artykułu, który podlinkowałeś:
QUOTE
Łokietek jest tak nieporadny, że potrzebuje doradców, by ci – jak niesfornemu bachorowi – wyjaśniali mu, że Polska graniczy z Zakonem Krzyżackim i że Krzyżacy są niefajni. Dworzanie ładują zresztą Łokietkowi do głowy jeden komunał za drugim. Ten patrzy przed siebie zagubionym wzrokiem i chłonie wieści nawet tak oczywiste, jak to, że Polska od X stulecia walczy o zwierzchność nad Śląskiem.

Jesteś konsultantem merytorycznym i po trafieniu na tę scenę w scenariuszu łapiesz się za głowę, potem rozpaczliwie wyjąc walisz nią o stół oraz ścianę obok.

A producent Ci mówi - jasne, jasne, ma pan rację, ale widzowie są po polskich szkołach, dobrze, jak będą wiedzieć kiedy była bitwa pod Grunwaldem i że nie walczyła tam husaria. Skąd mają wiedzieć o co chodziło z Zakonem i znać wszelkie niuanse ówczesnej polityki. Serial ma oglądać 4 mln ludzi, z tego ile będzie się na tym znało? 4000?

Takie sceny, gdzie ktoś komuś wyjaśnia najprostsze sprawy służą właśnie zapoznaniu tzw. przeciętnego widza z rzeczami, o których nie ma pojęcia lub zna bardzo słabo. Jest oczywiście ryzyko przesadzenia, ale idea jest prosta i zrozumiała.

Teraz Ty jako konsultant mówisz - no fajnie, ale to da się zrobić lepiej i sensowniej. Niech Łokietek zapoznaje z sytuacją syna (będzie - mądry król wprowadza w tajniki władzy gołowąsa. Wilk syty - jest wprowadzenie, i owca cała - jest sensownie i Łokietek nie wychodzi na przypadkowego obywatela, który został królem bo mu obręcz od beczki wpadła w knajpie na głowę). A producent mówi - fajnie, ale my to jutro kręcimy i już nie ma czasu na zmiany.
Szach i mat.



Osobiście przemyślenie mam jedno smile.gif.
Po co ludzie, którzy się znają na historii oglądają coś, co nie zostało zrobione dla nich, i co z samego założenia nie będzie spełniało ich wysokich wymagań?

To jakaś forma filmowego masochizmu smile.gif?

Napisany przez: marc20 4/01/2018, 22:58

QUOTE(wysoki @ 4/01/2018, 22:51)
Osobiście przemyślenie mam jedno smile.gif.
Po co ludzie, którzy się znają na historii oglądają coś, co nie zostało zrobione dla nich, i co z samego założenia nie będzie spełniało ich wysokich wymagań?

To jakaś forma filmowego masochizmu smile.gif?
*


Na przykład po to,żeby móc napisać na mównicy co tam znowu PiS złego nabroił wink.gif

To był ostatni odcinek jaki obejrzałem, więcej nie zamierzam, ani też o tym dyskutować.

Napisany przez: Wilczyca24823 4/01/2018, 23:36

QUOTE
Osobiście przemyślenie mam jedno smile.gif.
Po co ludzie, którzy się znają na historii oglądają coś, co nie zostało zrobione dla nich, i co z samego założenia nie będzie spełniało ich wysokich wymagań?

To jakaś forma filmowego masochizmu smile.gif?


Może po to, żeby mieć argumenty w przypadku, gdyby na to forum (lub jakies inne historyczne) zarejestrował się ktoś znający tylko ten serial i pisał:"Tak musiało być, bo tak pokazywali w "Koronie królów"" smile.gif

QUOTE
Ale z wywiadu z nią jaki czytałem jeszcze przed emisją wynikało, że miała na to naprawdę mało czasu. Coś jednak zrobiła i być może temu widzowie zawdzięczają, że ten serial w ogóle da się oglądać.


W podlinkowanym przeze mnie wywiadzie napisano, że to jej zawdzięczamy dwa pierwsze odcinki wprowadzające.

QUOTE
Jesteś konsultantem merytorycznym i po trafieniu na tę scenę w scenariuszu łapiesz się za głowę, potem rozpaczliwie wyjąc walisz nią o stół oraz ścianę obok.

A producent Ci mówi - jasne, jasne, ma pan rację, ale widzowie są po polskich szkołach, dobrze, jak będą wiedzieć kiedy była bitwa pod Grunwaldem i że nie walczyła tam husaria. Skąd mają wiedzieć o co chodziło z Zakonem i znać wszelkie niuanse ówczesnej polityki. Serial ma oglądać 4 mln ludzi, z tego ile będzie się na tym znało? 4000?

Takie sceny, gdzie ktoś komuś wyjaśnia najprostsze sprawy służą właśnie zapoznaniu tzw. przeciętnego widza z rzeczami, o których nie ma pojęcia lub zna bardzo słabo. Jest oczywiście ryzyko przesadzenia, ale idea jest prosta i zrozumiała.

Teraz Ty jako konsultant mówisz - no fajnie, ale to da się zrobić lepiej i sensowniej. Niech Łokietek zapoznaje z sytuacją syna (będzie - mądry król wprowadza w tajniki władzy gołowąsa. Wilk syty - jest wprowadzenie, i owca cała - jest sensownie i Łokietek nie wychodzi na przypadkowego obywatela, który został królem bo mu obręcz od beczki wpadła w knajpie na głowę). A producent mówi - fajnie, ale my to jutro kręcimy i już nie ma czasu na zmiany.
Szach i mat.


Rezygnuję ze stanowiska konsultanta w takim serialu i odmawiam firmowania wypocin swoim nazwiskiem, żeby wstydu sobie nie robić. Z komentarzem :"Może zróbcie w końcu coś nie po polsku - czyli szybko i do <cenzura> - ale powoli i dobrze, żeby mieć się czymś pochwalić."


Poza tym to chyba nie zrobiłoby różnicy, czy przy stole narad daną kwestię mówi doradca króla, czy sam król. Aż tylu dni prób wypowiedzenie tej kwestii nie wymaga. Aktorzy na przesłuchaniach do danej roli muszą przekonać wiele osób wypowiadając kwestie sobie nieznane. A przy tego rodzaju aktorstwie to zmiana wypowiadającego chyba nie kosztowałaby za wiele...może wystarczyłoby, aby doradcy mówili do króla innym tonem tongue.gif no i nie przesadzajmy - o Płowcach uczniowie polskich szkół na pewno też słyszeli...tongue.gif ale po co im wmawiać, że za króla planującego zgnieść pogaństwo (Łokietek confused1.gif ) ciż poganie mimo wielu najzadów nadal mogli poruszac się po Królestwie bezkarnie i nie zaczepiani...własnie sobie wyobraziłam, jak Olgierd przejeżdża przez wioskę gdzieś w Lubelsczyźnie, która padała notorycznie ofiara litewskich wojowników, a tu ciż sobie jadą w biały dzień i to w zbrojach jak na wojnę...nie dziw, że Polacy tak łatwo padali ofiara najazdów litewskich biggrin.gif

P.S.:Ja naprawdę nie mam wysokich wymagań...jak dla mnie to moga pacierze po polsku odmawiac, Litwini i inne narodowości moga mówić po polsku (w końcu aktorzy Polacy), mogą nosić stroje jak z celofanu. Ale niech scenariusz ma ręce i nogi. Przecież to nie kosztowałoby wiele więcej niż obecny confused1.gif

P.S.:Doradcy moga też uświadamiac królewicza w celu uzyskania jego zgody na ślub z Litwinką. I wtedy oszczędzono by na scenie rozmowy króla z doradcami.

Napisany przez: wysoki 5/01/2018, 0:02

QUOTE
Rezygnuję ze stanowiska konsultanta w takim serialu i odmawiam firmowania wypocin swoim nazwiskiem, żeby wstydu sobie nie robić. Z komentarzem :"Może zróbcie w końcu coś nie po polsku - czyli szybko i do <cenzura> - ale powoli i dobrze, żeby mieć się czymś pochwalić."

Wszystko jest niby takie proste, ale życie przeważnie bywa jednak bardziej skomplikowane wink.gif.

P. Łepkowska (podeprę się przykładem, bo ona chociaż coś zdradziła jak wyglądały kulisy prac) jednak została, bo w czymś jej ustąpiono, no i ją proszono, no i jednak jej przecież zależało, aby to jakoś jednak wyszło.
No i pewnie jest jednak jakiś prestiż w środowisku, no i pewnie pieniądze...

No i jest w ogóle pytanie czy największym problemem tego serialu jest to, że modlitwa ma być nie z tego okresu (podobno jednak jest OK wink.gif), że Litwini mówią różnymi językami itd., co tu zostało wymienione w wątku?
Czyli czy największym problemem jest pokazanie historii (co od początku zakładano jako uproszczenie dla masowego widza), czy po prostu miałkość scenariusza i aktorów, na co konsultantka przecież nie ma/miała wpływu?

QUOTE
Może po to, żeby mieć argumenty w przypadku, gdyby na to forum (lub jakieś inne historyczne) zarejestrował się ktoś znający tylko ten serial i pisał:"Tak musiało być, bo tak pokazywali w "Koronie królów"" smile.gif

Tak, jest to jakiś powód, ale tak jak wpadłem w temat to mam wrażenie, że część Forumowiczów spodziewała się nie wiadomo czego. A tu od razu, choćby czy to po filmie Smoleńsk, czy innych działaniach prezesa, było wiadomo, że to będzie powiedzmy danie w postaci ziemniaka, a oczekiwania narosły, jakby TVP miała podać ośmiorniczki wink.gif.


Film można nakręcić w czterech tych samych ścianach, ubrać aktorzy mogą się sami - naprawdę nie trzeba do tego milionów. Stary przykład - El Mariachi powstał za marne kilka tysięcy dolarów, a powstał z tego w rezultacie wielki hit. Ale trzeba mieć pomysł i dobrych aktorów - tutaj tego od początku brakowało (jakoś nikt się nie chwalił znanymi twarzami).


A jak wyjdzie pokaże vox populi.

Napisany przez: Wilczyca24823 5/01/2018, 0:20

QUOTE
Ale trzeba mieć pomysł i dobrych aktorów - tutaj tego od początku brakowało (jakoś nikt się nie chwalił znanymi twarzami).


Pomysł jest - historia Kazimierza sama w sobie jest ciekawa; co do aktorów - albo zabrakło kasy na lepszych, albo próbowano postawić na nowe twarze. W końcu nie wybiją się, jesli nie dostaną szansy. Ale trzeba też nad nimi nieco popracować.

Mówiąc szczerze ja nie miałam specjalnych oczekiwań, bo o tym serialu dowiedziałąm sie przypadkiem chyba 3 dni przed emisja pierwszego odcinka wink.gif mi wystarczyłoby, żeby nie robili takich wątków typu Olgierd w Krakowie - ciekawe, czy zrobią epizod z Kazimierzem w Wilnie smile.gif a najlepiej niech jeszcze się z młodym Jagiełłą spotka...i niech zrezygnuja z takich epizodów typu podkładanie trucizny do kuchni królewskiej (wczoraj) i wynoszenie jej po smierci pary szczurów (dzisiaj). Zaś kucharka nawet nie piśnie słowem, że coś takiego na półce kuchennej znalazła. Skoro to ma być prosty serial, po jaki gwint takie skomplikowane kombinacje? rolleyes.gif

P.S.:Obawiam się, że modlitwa jest OK tylko dla mnie tongue.gif

Napisany przez: Reaction 5/01/2018, 13:39

Obejrzałem trzy odcinki. Pa licho kostiumny,dużą wadą są dialogi. Ponadto 25 minut to trochę za mało, żeby się wczuć. Ledwo co zacznie się coś dziać, to już koniec.

Napisany przez: Elfir 5/01/2018, 14:02

Powtarzam - niepotrzebnie wybrali ten okres historii, gdzie Kazimierz Wielki olśnił zaproszonych władców bogactwem, a lokalni kupcy byli tak bogaci, że stać ich było na wyprawienie kilkunastodniowej uczty dla monarchów! Bo ich nie stać na pokazanie tego bogactwa. Król z piątką dworzan?

I niepotrzebnie ładowali się fabułą w najbogatszą warstwę społeczną - trzeba było pokazać historię z punktu widzenia niższych warstw, które mogły mówić sobie per "ty" i ładować się bez zaproszenia do chaty..

Napisany przez: Wilczyca24823 5/01/2018, 14:04



Wiedziałam, że o czymś chciałam jeszcze napisać, ale swojego posta już nie będę edytowała.

QUOTE
XIV-wieczny król, który mówi, że poczeka z oddaniem nieślubnej córki do klasztoru, aż ona sama będzie chciała,



Ciekawe, jak w tym wypadku wybrną z małżeństw córek Kazimierza...nieslubnej córki nie bedzie zmuszał, a te z prawego łoża już tak?

Nie pamiętam "Klanu", ale tam chyba jednak scenariusz był bardziej spójny...ten serial wymaga bardzo wielu tłumaczeń w wielu przypadkach.

QUOTE
Ponadto 25 minut to trochę za mało, żeby się wczuć. Ledwo co zacznie się coś dziać, to już koniec.


Taki urok telenowel. Gorzej, jak skończy się wnudnym momencie i następnego dnia człowiek nie pamięta, o co chodzi.

Ale i tak bede oglądała. Choćby z tej przyczyny, że naprawdę mam nadzieję, iż aktorzy się rozkręcą i następne odcinki będą kręcone lepiej.

Napisany przez: 1234 5/01/2018, 14:08

Przygody Pana Michała też miały coś koło pół godziny na odcinek. I czas odcinka jest jedynym kryterium w którym można porównywać obie produkcje.

Napisany przez: orkan 5/01/2018, 14:52

Napięcie wzrasta......

Twórców serialu TVP "Korona Królów" uprasza się o zaglądnięcie do naszego wątku w celu zapoznania się z naszą linią fabularną. W zamian możemy robić z Duncanem za waszych konsultantów historycznych. Czekamy na wasze propozycje finansowe na priwie.


Przeniesiony z wątku http://www.historycy.org/index.php?showtopic=146606

Napisany przez: Napoleon7 5/01/2018, 14:58

CODE
Ale jazda laugh.gif

https://twitter.com/tvpiKorea/status/948992016247152640


To już jest jakieś szaleństwo! To, że ktoś taki coś takiego mówi, nawet w publicznej TV, to by mi się jeszcze nie tak dawno w głowie nie mieściło. Jeżeli można mówić takie idiotyzmy, to znaczy, że można mówi wszystko.

Co do tej pani, która miała być konsultantem... Jak znam życie, to ona tym konsultantem została gdy serial już ratowano, czyli scenariusz już istniał a pewno i kostiumy też (a przynajmniej ich duża część). No i na wstępie otrzymała informację, że producenci czy też reżyser mają świadomość braków, ale pieniędzy nie ma i czasu chyba też nie za bardzo. Więc jej zasadniczym błędem było pewno danie nazwiska za niezłe pieniądze. Co nie wiem czy się jej opłaci, bo nie daj dla niej Boże by to jej nazwisko z serialem kojarzono. Tak to bywa, że doraźne zyski nie zawsze opłacają się perspektywicznie.
A tak nawiasem, to aż strach pomyśleć co to było jeżeli tej pani rzeczywiście coś się udało poprawić?!

Co do serialu o Piastach... Piastowie, szczególnie ci pierwsi, zawsze będą wdzięcznym tematem, bo tak naprawdę to nie za bardzo wiemy jak to tam wtedy było. I możliwości dla scenarzysty są przeogromne.

A co do serialu, to oczywiście zasiadłem z małżonką do pierwszego odcinku. Obejrzałem do końca. Ale już drugiego nie. I powiem szczerze - kolejnych oglądać nie zamierzam. Małżonka też.


Napisany przez: Sapiens 5/01/2018, 15:01

QUOTE(Wilczyca24823 @ 3/01/2018, 15:29)
[
A do końca serialu to nie wytrwa nikt z obecnej obsady, skoro ten ma się ciągnąć do króla Stasia wink.gif mogli właściwie od niego zacząć - przynajmniej kostiumy mieliby za darmo po starszych produkcjach typu "Hrabina Cosel".

*



To jest właśnie myślenie w stylu twórców serialu "Korona królów", bo stroje z "Hrabiny Cosel" bardziej pasują do końca XVII wieku niż końca XVIII (przynajmniej z tego co wiem te męskie).

A faktycznie najlepszym pomysłem byłoby zrobić coś (nawet romansidło) z czasów Stanisławowskich, architektury z tamtej epoki w Polsce nie brakuje, można by zrobić też serial o jakiejś ambitnej dziewczynie co w oko wpadła królowi, kocha innego i takie tam różne perypetie na dworze, a w tle historia osiemnastowiecznej Warszawy.

Napisany przez: czlowiekdemolka 5/01/2018, 15:11

(...)


P. S. Z tymi finansami bym nie przesadzał. Widziałem fanowskie produkcje w których mniej raziło po oczach skromnym hmm... rozmachem. Konsultacje historyczne (instensywne) bardzo by sie też przydały lepiej finansowanym Templariuszom. Co odcinek oczy krwawią niemal co scene.

Przeniesiony z tematu http://www.historycy.org/index.php?showtopic=146606


Napisany przez: Wilczyca24823 5/01/2018, 15:11

Zawsze zostaje epoka rozbicia dzielnicowego, skoro chciano tak bardzo moralizatorstwo rozwinąć, to niechby zrobili serial o Bolesławie Śmiałym contra biskup Stanisław albo z czasów Mieszka II - ten odcinek naszych dziejów byłby świetny i do pokazania, jak to niedobre Niemcy do spółki z Rosjanami zawsze nas próbowały zniszczyć, i zgnietliby opozycję uciekającą się do pomocy UE, a że w tle bunt pogański, to i wątek religijnego odnowienia jest jak znalazł. A że czasy dawne, to i stroje nie musiałyby byc tak bogate jak w wiekach późniejszych, ani uczty tak huczne. Wojny też można by pominąć - wystarczyłby goniec przynoszący wieść o najeździe wroga.

QUOTE
To jest właśnie myślenie w stylu twórców serialu "Korona królów", bo stroje z "Hrabiny Cosel" bardziej pasują do końca XVII wieku niż końca XVIII (przynajmniej z tego co wiem te męskie).


Zapewne masz rację - ale stroje kobiece chyba nie za bardzo się różniły i chociaż te można by użyć...poza tym tak naprawdę to akurat stroje w serialach historycznych rzadko odzwierciedlają rzeczywiste ubrania (uszyj dla postaci z XV wieku płaszcz z materiału o długości ok 30 m i jeszcze podbij to futrem, bo ma byc zimowy, o sukniach nie wspominając...).

Napisany przez: Elfir 5/01/2018, 16:04

Serial obyczajowo-plotkarsko-polityczny z czasów Stanisława - to doskonały pomysł! Taki "Wersal" po polsku.
Warto byłoby podrzucić pomysł prywatnym telewizjom, jeśli chciałyby podnieść rękawicę rzuconą przez TVP.
Zalety to faktycznie powszechnie dostępne wnętrza i architektura.
Jedyna wada to kostiumy - byłyby potrzebne baaardzo wystawne i kosztowne w szyciu (m2 materiałów do uszycia sukien). Zastawiam się czy istnieje możliwość wykupienia kostiumów z innych produkcji filmowych?

W TVP nie przejdzie - czasy mało wzniosłe dla PiS. W konfederacji targowickiej brali udział biskupi, papież popierał Katarzynę Wielką, do tego dochodzi uchwalenie Konstytucji (temat politycznie drażliwy).

Rozbicie dzielnicowe - nie wiem czy przeciętny widz załapie koligacje Piastów smile.gif


Akurat w XVIII wieku moda kobieca przeszła spore zmiany:

user posted image
user posted image
user posted image


Napisany przez: Wilczyca24823 5/01/2018, 17:10

QUOTE
Rozbicie dzielnicowe - nie wiem czy przeciętny widz załapie koligacje Piastów



Załapie. Gorsze komplikacje sa w latynoskich telenowelach i jakoś łapią wink.gif

Napisany przez: indigo 5/01/2018, 17:36

QUOTE(wysoki @ 4/01/2018, 22:51)

Nie znam sytuacji dlatego podałem wyżej kilka całkiem prawdopodobnych problemów, które w takich sytuacjach są bardzo często spotykane (a można zaryzykować stwierdzenie, że wręcz oczywiste).

Pozwolę sobie skorzystać ze stylu wink.gif.

Tu chyba nie trzeba jakoś zagłębiać się w meandry wiedzy o tym serialu by wiedzieć, że konsultant może mieć niewiele do powiedzenia, jak mu osoba płacąca za konsultacje powie - jasne, to jest źle, ale NIE MAMY NA TO PIENIĘDZY, albo WIDZOWIE TEGO NIE ZROZUMIEJĄ, albo NIE MAMY JUŻ NA TO CZASU, albo A MNIE SIĘ TAK PODOBA I TAK BĘDZIE, BO TO JA PŁACĘ.

Jeśli dysponujesz danymi co dostała pani konsultant, jak wyglądały jej sugestie/poprawki/korekty i co z tego zostało wprowadzone to wrzucaj. Ja się z chęcią zapoznam i wtedy będzie można wyrazić opinię czy coś robiła, czy nie.


Serial naprawiała/ratowała faktyczna specjalistka (czyli p. Łepkowska) od produkcji prawdziwych hitów, i jak widzę z opinii w tym temacie też tego w sumie nie widać.
Ale z wywiadu z nią jaki czytałem jeszcze przed emisją wynikało, że miała na to naprawdę mało czasu. Coś jednak zrobiła i być może temu widzowie zawdzięczają, że ten serial w ogóle da się oglądać.

Być może podobnie było tak i z p. konsultant merytoryczną.

Jednak bez jakichkolwiek danych, póki nie wiem jak to wyglądało wcześniej, dla mnie trudno wyrazić opinię i obarczać ją winą za błędy.


Bierzemy sobie przykładowy cytat z artykułu, który podlinkowałeś:
QUOTE
Łokietek jest tak nieporadny, że potrzebuje doradców, by ci – jak niesfornemu bachorowi – wyjaśniali mu, że Polska graniczy z Zakonem Krzyżackim i że Krzyżacy są niefajni. Dworzanie ładują zresztą Łokietkowi do głowy jeden komunał za drugim. Ten patrzy przed siebie zagubionym wzrokiem i chłonie wieści nawet tak oczywiste, jak to, że Polska od X stulecia walczy o zwierzchność nad Śląskiem.

Jesteś konsultantem merytorycznym i po trafieniu na tę scenę w scenariuszu łapiesz się za głowę, potem rozpaczliwie wyjąc walisz nią o stół oraz ścianę obok.

A producent Ci mówi - jasne, jasne, ma pan rację, ale widzowie są po polskich szkołach, dobrze, jak będą wiedzieć kiedy była bitwa pod Grunwaldem i że nie walczyła tam husaria. Skąd mają wiedzieć o co chodziło z Zakonem i znać wszelkie niuanse ówczesnej polityki. Serial ma oglądać 4 mln ludzi, z tego ile będzie się na tym znało? 4000?

Takie sceny, gdzie ktoś komuś wyjaśnia najprostsze sprawy służą właśnie zapoznaniu tzw. przeciętnego widza z rzeczami, o których nie ma pojęcia lub zna bardzo słabo. Jest oczywiście ryzyko przesadzenia, ale idea jest prosta i zrozumiała.

Teraz Ty jako konsultant mówisz - no fajnie, ale to da się zrobić lepiej i sensowniej. Niech Łokietek zapoznaje z sytuacją syna (będzie - mądry król wprowadza w tajniki władzy gołowąsa. Wilk syty - jest wprowadzenie, i owca cała - jest sensownie i Łokietek nie wychodzi na przypadkowego obywatela, który został królem bo mu obręcz od beczki wpadła w knajpie na głowę). A producent mówi - fajnie, ale my to jutro kręcimy i już nie ma czasu na zmiany.
Szach i mat.



Osobiście przemyślenie mam jedno smile.gif.
Po co ludzie, którzy się znają na historii oglądają coś, co nie zostało zrobione dla nich, i co z samego założenia nie będzie spełniało ich wysokich wymagań?

To jakaś forma filmowego masochizmu smile.gif?
*



Nie mam pojęcia jak wyglądały konsultacje historyczne, ale przecież nikt nie zmusza w tym kraju do bycia konsultantem mocno wątpliwej pod względem fabuły telenoweli patriotyczno-historycznej.
Jeśli Pani konsultant jest proszona o konsultacje, a jednocześnie jej uwagi trafiają w próżnię, to po co taki konsultant? Jak jest serial medyczny i główny bohater ma mieć leczony nowotwór aspiryną, bo tak sobie zażyczył reżyser, to konsultant medyczny też się musi na to zgodzić?

Cały problem tkwi w tym, że ktoś sobie obejrzał "Tudorów", "Wspaniałe stulecie" czy "Grę o tron" i koniecznie chce zrobić to samo. Tylko nad czymś takim pracuje się latami, mając dopieszczony i wciągający scenariusz, odpowiedni budżet i określoną perspektywę produkcyjną. A tak to mamy efekt w postaci "ja z synowcem na koń wsiędę i jakoś to będzie". No i jest tak, że "Korona królów" jest inspiracją dla memów. Nie ma tu ani rozmachu ww. seriali, ani wciągającej fabuły (nawet nie myślę tego porównywać do scenariuszów takich seriali jak choćby "Dr. House", "Narcos" czy choćby wczesny "Homeland"), ani efekt propagandowy jak na razie nie jest spełniony. Czy ktoś czuje jakąkolwiek dumę z Polski oglądając ten serial? Czymś ta wizja Polski zachwyca, porywa? Może i później to zobaczymy, ale nasiona nie dają nadziei na plon obfity.

A co do oglądania - ja nie znam się za bardzo na średniowieczu, ale jak widać nawet moja skromna wiedza jest wystarczająca na to by stwierdzić, że z realiami historycznymi jest słabo. To samo dotyczy rodziny i znajomych, którzy serial widzieli. A człowiek ogląda by zobaczyć co z tego wyjdzie, jak szumne zapowiedzi przekuwają się w rzeczywistość. A ona jest niestety licha. Dla przykładu - "Gra o tron" jest tak sugestywna, że Snoop Dog stwierdził, że dzięki niej poznaje historię. smile.gif Czy ktoś coś takiego powie o "Koronie królów"?

Wracając na chwilę do relacji "Korona królów" a obecna władza. No nie wiem jak to będzie, ale Kazimierz Wielki tu raczej słabo wypada. Drzwi od alkowy miał raczej obrotowe, był bigamistą, ba nawet z Żydówką wszedł w bliższe relacje, bitew wielkich nie wygrywał, z Kościołem miał stosunki gorsze niż poganin, a opozycję głodem morzył. Klarę Zach scenarzyści zgrabnie pominęli, ale jak pominą powyższe to co im zostanie?

Napisany przez: Erzherzogin 5/01/2018, 18:32

IMO, jedyną korzyścią z powstania tego filmu jest wzrost zainteresowania czasami Łokietka i Kazimierza Wielkiego - ludziska zaczynają szukać informacji i czynić porównania, żeby wbić kolejną szpilę realizatorom. Dobre i to...
Mówiąc poważnie, jestem zdegustowana. Nie wadziłaby mi telenowela osadzona w realiach średniowiecza, opowiadająca o jakichś ówczesnych fikcyjnych Mostowiakach. Jednak władca Polski z rodziną sprowadzony do poziomu Mostowiaków to już przesada. Aktorstwo - z małymi wyjątkami - na poziomie jasełek szkolnych, dialogi tragikomiczne, o kostiumach hadko wspominać.

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 5/01/2018, 19:02

CODE
Widzowie zaczeli oglądać serial czekając na moment kiedy Kazik wyciągnie przy Klarze fujarę, a tu (bez niespodzianek) otrzymali jedynie jakieś radiomaryjne moralizatorstwo

Rozumiem ze wolałbyś ostro ale na osłodę w pierwszym odcinku była scena jak naga Aldona wchodzi do jeziora wink.gif
A widzowie o przeypadku Klary Zach w 99% nie wiedzieli do czasu az nie weszli po dwoch pierwszych odcinkach i komentarzach w necie na wikipedie i sobie nie poczytali smile.gif

Zgadzam sie z Elfir ze skoro mieli malo kasy to lepiej byloby zrobic serial o jakiejs mieszczanskiej rodzinie i np. corka kupca zostaje kochanką króla.

Napisany przez: Erzherzogin 5/01/2018, 19:33

QUOTE(Elfir @ 4/01/2018, 16:19)
QUOTE(Wilczyca24823 @ 4/01/2018, 13:27)
A szkoda, bo z tego, co wiem, to Wawel ma piękne wnętrza.

Ale renesansowe chyba?
A za Łokietka to murowane były mury i wieża, ale chyba nie pomieszczenia mieszkalne?

Jeszcze sprzed czasów Łokietka (z poł. XI w.) pochodzą odkryte przez Adolfa Szyszko-Bohusza relikty tzw. Sali o 24 słupach, będącej romańskim palatium. Wciąż nie rozstrzygnięto sporu dotyczącego poprawnej rekonstrukcji tej budowli. Tak miała wyglądać wg Z. Pianowskiego:
user posted image

I jeszcze wizualizacja:
user posted image

Tak czy owak, Łokietek murowany dach nad głową posiadał wink.gif

Napisany przez: Elfir 5/01/2018, 19:54

Tego na wiki ani w historii Wawelu nie podali.

Napisany przez: wysoki 5/01/2018, 20:00

@Indigo

Trochę podzielę Twoją odpowiedź, dla łatwości odpowiedzi.

QUOTE
Nie mam pojęcia jak wyglądały konsultacje historyczne, ale przecież nikt nie zmusza w tym kraju do bycia konsultantem mocno wątpliwej pod względem fabuły telenoweli patriotyczno-historycznej.
Jeśli Pani konsultant jest proszona o konsultacje, a jednocześnie jej uwagi trafiają w próżnię, to po co taki konsultant? Jak jest serial medyczny i główny bohater ma mieć leczony nowotwór aspiryną, bo tak sobie zażyczył reżyser, to konsultant medyczny też się musi na to zgodzić?

No właśnie nie wiesz jak wyglądały, w takim razie nie wiesz co pani konsultant tam zrobiła, a czego nie.
Nie ma więc też sensu teraz budować wypowiedzi w ramach argumentacji w dyskusji na tym, iż wszystkie jej uwagi trafiają w próżnię.

Na mój gust wygląda to jak przeważnie w życiu - raz producent akceptuje, raz nie, a innym razem sama pani konsultant nie wszystko zauważy.
Normalne.

Tutaj można poczytać o jej roli w artykule z lata zeszłego roku:
QUOTE
Przy pisaniu każdego odcinka korzystamy ze wsparcia merytorycznego dr hab. Bożeny Czwojdrak z Uniwersytetu Śląskiego. Pani profesor jest znakomitą konsultantką ponieważ rozumie specyfikę telenoweli, świetnie zna też realia obyczajowe epoki Kazimierza Wielkiego. Podczas realizacji ściśle trzymamy się faktów historycznych dotyczących nazwisk czy wieku bohaterów oraz udokumentowanych w źródłach wydarzeń. „Korona królów” nie jest ekranizacją podręcznika akademickiego – ale też nie jest to „nasza” wersja historii Polski w okresie panowania Kazimierza Wielkiego. W tej opowieści pojawiają się w rzecz jasna postaci i zdarzenia kompletnie fikcyjne, ale staramy się nadać im rys prawdopodobieństwa historycznego. Nad tym wszystkim czuwa nasza konsultantka.

http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/ilona-lepkowska-korona-krolow-telenowela-historyczna-tvp1-porownania-do-gry-o-tron-bezzasadne#

Poza podanymi w poprzednim poście argumentami jak to na mój gust może wyglądać w rzeczywistości dodam jeszcze jeden, który sobie zachowałem na tę odpowiedź wink.gif.
Opierając się ponownie na wywiadzie z p. Łepkowską zaryzykuję tezę, że część uwag przechodzi i stąd możliwe dla konsultanta wrażenie, iż bez niego (jej w tym przypadku) udziału ten serial będzie w ogóle jedną wielką tragedią merytoryczną, więc lepiej tam siedzieć i wywalczyć choć trochę poprawności, niż puścić robiących go ludzi samych.

Ostatecznie jacy to są fachowcy widać.

QUOTE
Cały problem tkwi w tym, że ktoś sobie obejrzał "Tudorów", "Wspaniałe stulecie" czy "Grę o tron" i koniecznie chce zrobić to samo. (...) Wracając na chwilę do relacji "Korona królów" a obecna władza.

Zdaje się, że każdy, czy zwolennik, czy przeciwnik nowej władzy zgodzi się, iż zastosowała ona standardowy system TKM i zatrudniania wszędzie i do wszystkiego "swoich". Niestety przy masówce wychodzi skutek uboczny, czyli "misiewicze". Kadry brak aby wszystko obsadzić fachowcami, więc daje się kogokolwiek, aby tylko był "swój".

Już choćby film Smoleńsk pokazał, a losy TVP udowodniły, iż władza ma braki wśród "swoich" fachowców w postaci scenarzystów i aktorów. Nie wiem jak z konsultacją merytoryczną, bo tu mi brak danych do właściwej oceny.
Czego się więc można było spodziewać po tym serialu?

Sam prezes się w końcu obudził, jak zobaczył jak to wygląda i wezwał na pomoc p. Łepkowską, bądź co bądź przecież, cytując mistrza, "złoga" (co prawda nie "gomułkowsko-gierkowskiego", ale może jeszcze gorzej, bo "jaruzelskiego" wink.gif).
Ta zrobiła co mogła, wstrzymano emisję - jak to w takim razie wyglądało wcześniej, jak ludzie nadal mają tyle uwag?

Przecież to nie konsultantka merytoryczna zatrudniała scenarzystów, ani reżyserów wink.gif.


QUOTE
Zgadzam sie z Elfir ze skoro mieli malo kasy to lepiej byloby zrobic serial o jakiejs mieszczanskiej rodzinie i np. corka kupca zostaje kochanką króla.

Z artykułu, który został wrzucony na początku tematu wynika (choć to są szacunki), że tej kasy wcale znowuż nie jest tak mało. Oczywiście pomijam tu pytanie gdzie się podziała ta kasa, jaką TVP dostała od rządu i dlaczego nie poszła choćby w jakiejś większej części na obecny serial.

Jeśli odcinek KK kosztuje ok. 200 tys. zł, a serial Ranczo 600 tys., to biorąc pod uwagę, że ten pierwszy trwa dra razy krócej (tak wynika z owego artykułu), to różnica "za minutę" jest tylko półtora raza. W KK jakichś wybitnych sław nie ma, więc kasa nie jest w takim razie aż taka mała.

QUOTE
IMO, jedyną korzyścią z powstania tego filmu jest wzrost zainteresowania czasami Łokietka i Kazimierza Wielkiego - ludziska zaczynają szukać informacji i czynić porównania, żeby wbić kolejną szpilę realizatorom. Dobre i to...

Zawsze jakiś plus, a skoro oglądalność jest na poziomie 4 mln, zas potem setki tysięcy siedzą w sieci i śledzą błędy, to jakiś niewątpliwy plus jest wink.gif.

Napisany przez: indigo 5/01/2018, 20:47

QUOTE
No właśnie nie wiesz jak wyglądały, w takim razie nie wiesz co pani konsultant tam zrobiła, a czego nie.
Nie ma więc też sensu teraz budować wypowiedzi w ramach argumentacji w dyskusji na tym, iż wszystkie jej uwagi trafiają w próżnię.

Na mój gust wygląda to jak przeważnie w życiu - raz producent akceptuje, raz nie, a innym razem sama pani konsultant nie wszystko zauważy.
Normalne.


Opieram się tutaj na wypowiedzi nt. konsultantki, którą sam tu wkleiłeś (już wcześniej tu ta wypowiedź się pojawiła). Ja rozumiem, że ona niby się zna doskonale na obyczajowości epoki, ale przecież tego w serialu nie widać. Chrzest Anny/Aldony, zachowanie Anny względem romansów Kazimierza, no i ta nieślubna córka to są tylko wyjątki, które świadczą o tym, że coś ta obyczajowość nie została przepracowana. Gwoli ścisłości to przecież nie są jakieś ekstremalnie ważne dla fabuły wydarzenia by nie można było tego odpowiednio dopracować. A tak to wychodzi historyczny potworek dziwiący nawet laików. Dlatego wydaje mi się, że słuszne są pytania o ową konsultację. Ale już pal licho te błędy historyczne. "Wspaniałe stulecie" jest ich pełne, ale chociaż da się to oglądać i aż wstyd się przyznać, potrafi być to wciągające. Mimo, że na pierwszy oka rzut to Turcy powinni robić historyczny paździerz, a nie spadkobiercy Hasa, Wajdy czy Hoffmana.

QUOTE
Opierając się ponownie na wywiadzie z p. Łepkowską zaryzykuję tezę, że część uwag przechodzi i stąd możliwe dla konsultanta wrażenie, iż bez niego (jej w tym przypadku) udziału ten serial będzie w ogóle jedną wielką tragedią merytoryczną, więc lepiej tam siedzieć i wywalczyć choć trochę poprawności, niż puścić robiących go ludzi samych.


Odpowiem tak - papier toaletowy może być albo czysty albo brudny. Nie ma stanów pośrednich wink.gif

QUOTE
Jeśli odcinek KK kosztuje ok. 200 tys. zł, a serial Ranczo 600 tys., to biorąc pod uwagę, że ten pierwszy trwa dra razy krócej (tak wynika z owego artykułu), to różnica "za minutę" jest tylko półtora raza. W KK jakichś wybitnych sław nie ma, więc kasa nie jest w takim razie aż taka mała.


W tym chyba sęk, że te pieniądze trzeba było chyba wydać wcześniej. Do "Wspaniałego stulecia"

zaangażowano blisko 260 tys. osób. Wydano miliony euro na stroje, dekoracje, biżuterię i zdjęcia w miejscach, gdzie naprawdę żył Sulejman. Scenarzystom pomagało trzech historyków politycznych i jeden historyk sztuki. Na 6 tys. m² zbudowano sułtańskie komnaty (największe hale nagraniowe w Polsce mają ok. 1,5 tys. m²).

http://swiatseriali.interia.pl/newsy/seriale/wspaniale-stulecie-1122/news-wspaniale-stulecie-droga-do-slawy,nId,1673476

I jaki sukces odnieśli Turcy? Serial emitowano w 54 krajach promując historię i kulturę turecką. A taki Anglik, Francuz czy Turek jak zobaczy "Koronę królów" to co sobie pomyśli o Polsce? Więc skoro Turków było stać to nas nie? Oczywiście moje uwagi mają charakter retoryczny i nie są kierowane wobec Ciebie Wysoki, ale raczej wobec tych, którzy są odpowiedzialni za realizację tego pomysłu.

Napisany przez: Rafadan 5/01/2018, 21:43

Tu jest nawet lepszy cytat, tak dla porównania:

QUOTE
(...)

Komentowano, że aktorka jest już wiekowa (miała wówczas 48 lat, a Meryem 29 lat). Widzowie żądali powrotu i podwyżki dla Uzerli, bo odejścia upatrywali w gorszym traktowaniu - Ergenc miał już status gwiazdy i kilkakrotnie wyższą gażę (Halit - 240 tys. zł, Meryem - 46 tys. zł za odc.). - Warunki na planie, presja, problemy osobiste, to wszystko zdarzyło się w bardzo krótkim czasie. Miałam dość. Teraz skupiam się na córce. Sława to nie wszystko - powiedziała aktorka w grudniu ubiegłego roku.

(...)


http://swiatseriali.interia.pl/newsy/seriale/wspaniale-stulecie-1122/news-wspaniale-stulecie-droga-do-slawy,nId,1673476

Odtwórca roli Sulejmana otrzymywał za jeden odcinek więcej, niż wynosi budżet całego odcinka KK. Z czym do ludzi? Nawet tak stosunkowo mało bombastyczny i bardziej telenowelowy serial pochłonął olbrzymią sumę.

Znalazłem nawet pewne szacunki:

QUOTE
(...)

Twórcy od początku postawili na rozmach. Budżet całej produkcji szacuje się na około 392 mln zł. Lwią część tej ogromnej sumy wykorzystano na scenografię i stroje dla 70 bohaterów i tysięcy statystów.

- Oglądaliśmy miniatury malowideł francuskich i włoskich malarzy, które przedstawiały otomańskich władców - mówi kostiumograf Serdar Başbuğ.

- Opisywaliśmy każdy szczegół strojów sułtana, oficjeli i żołnierzy. Polegałem na zdobytej wiedzy, ale i na własnej wyobraźni. Ubiór mówił o statusie osoby, a na dworze otomańskiego sułtana panowała surowo przestrzegana hierarchia - wyjaśnia kostiumograf. Po raz pierwszy w historii tureckiej telewizji podjęto się tak drogiego przedsięwzięcia.

(...)


http://swiatseriali.interia.pl/newsy/seriale/wspaniale-stulecie-1122/news-wspaniale-stulecie-burzliwe-zycie-sultana,nId,1679627

Napisany przez: Chris_w 5/01/2018, 21:48

QUOTE(indigo @ 5/01/2018, 20:47)
A taki Anglik, Francuz czy Turek jak zobaczy "Koronę królów" to co sobie pomyśli o Polsce? Więc skoro Turków było stać to nas nie? Oczywiście moje uwagi mają charakter retoryczny i nie są kierowane wobec Ciebie Wysoki, ale raczej wobec tych, którzy są odpowiedzialni za realizację tego pomysłu.
*


Byłby większy hejt i defetyzm bo serial kosztowałby dużo, a nie utrafiłby w gusta "opozycyjne" (z zasady) niestety tak to zaczęło działać w naszym kraju wink.gif
Oczywiście serial mógłby być dłuższy - 40min to takie minimum. Kwestie mówione to coś co bardzo łatwo poprawić i nic nie kosztuje bo jest z nimi tragedia. Myślę że należało robić przy większym budżecie. Może kolejna seria - po takim sukcesie będzie miała lepsze finansowanie.
Popieram pomysł że scenariusz powinien być o kimś mało ważnym w otoczeniu królewskim - np. tej Litwince z kuchni (ona główna bohaterka), byłoby szersze pole realizacji - scena głównie jednoizbowa - same ploteczki, wtrącenia z pleneru jedynie jako opowiadania w kuchni przy obieraniu ziemniaków itp.

Napisany przez: wysoki 5/01/2018, 22:04

QUOTE
Opieram się tutaj na wypowiedzi nt. konsultantki, którą sam tu wkleiłeś (już wcześniej tu ta wypowiedź się pojawiła). Ja rozumiem, że ona niby się zna doskonale na obyczajowości epoki, ale przecież tego w serialu nie widać. Chrzest Anny/Aldony, zachowanie Anny względem romansów Kazimierza, no i ta nieślubna córka to są tylko wyjątki, które świadczą o tym, że coś ta obyczajowość nie została przepracowana. Gwoli ścisłości to przecież nie są jakieś ekstremalnie ważne dla fabuły wydarzenia by nie można było tego odpowiednio dopracować. A tak to wychodzi historyczny potworek dziwiący nawet laików. Dlatego wydaje mi się, że słuszne są pytania o ową konsultację. Ale już pal licho te błędy historyczne. "Wspaniałe stulecie" jest ich pełne, ale chociaż da się to oglądać i aż wstyd się przyznać, potrafi być to wciągające. Mimo, że na pierwszy oka rzut to Turcy powinni robić historyczny paździerz, a nie spadkobiercy Hasa, Wajdy czy Hoffmana.

Myślę, że tu można spokojnie przerwać dyskusję smile.gif. Ja uważam, że nie ocenisz w pełni działań p. konsultantki bez wiedzy co zrobiła, Ty uważasz, że ta wiedza do oceny Ci niepotrzebna i wystarcz się oprzeć na wynikach końcowych.

QUOTE
Odpowiem tak - papier toaletowy może być albo czysty albo brudny. Nie ma stanów pośrednich wink.gif

A ja odpowiem, że życie codzienne uczy, iż rozwiązania zero-jedynkowe są wielką rzadkością.

QUOTE
W tym chyba sęk, że te pieniądze trzeba było chyba wydać wcześniej. Do "Wspaniałego stulecia"

zaangażowano blisko 260 tys. osób. Wydano miliony euro na stroje, dekoracje, biżuterię i zdjęcia w miejscach, gdzie naprawdę żył Sulejman. Scenarzystom pomagało trzech historyków politycznych i jeden historyk sztuki. Na 6 tys. m² zbudowano sułtańskie komnaty (największe hale nagraniowe w Polsce mają ok. 1,5 tys. m²).

http://swiatseriali.interia.pl/newsy/seria...awy,nId,1673476

I jaki sukces odnieśli Turcy? Serial emitowano w 54 krajach promując historię i kulturę turecką. A taki Anglik, Francuz czy Turek jak zobaczy "Koronę królów" to co sobie pomyśli o Polsce? Więc skoro Turków było stać to nas nie? Oczywiście moje uwagi mają charakter retoryczny i nie są kierowane wobec Ciebie Wysoki, ale raczej wobec tych, którzy są odpowiedzialni za realizację tego pomysłu.

Nie do mnie, ale dla mnie sprawa jest prosta wink.gif.

Toż podstawowym problemem jak wiemy są tu decydenci. I trudno tu sprawy właśnie nie powiązać z sytuacją w kraju.
Jak ktoś z trudem akceptuje fachowca a woli "swojego", to wszystko jest fajnie, gdy ten "swój" też jest fachowcem nie gorszym niż poprzedni.
A jak nie jest to się robi problem.

QUOTE
a nie spadkobiercy Hasa, Wajdy czy Hoffmana.

Has nie żyje, a Wajda i Hoffman (no z nim to bym polemizował zwłaszcza po Bitwie Warszawskiej wink.gif) byli w komitecie poparcia p. Komorowskiego.
Strasznie nieprawilne wzorce żeś przywołał wink.gif. Zdrowy, polski twórca miałby się wzorować na takich... (tu wstawić rozwinięcie do zdrajca itd.) tylko dlatego, że to fachowcy?
Daj spokój.


Ja akurat TVP od lat nie oglądam, ale jeszcze 2 lata temu słuchałem "Trójki". Wystarczyło naprawdę parę miesięcy, aby "dobra zmiana" przystąpiła do rozwalania sprawnie działającego radia z niezłą słuchalnością. Tylko dlatego, że nie prowadzili go "swoi" wg właściwych zasad. A trzeba też pamiętać, że kto nie jest z nami, ten jest przeciwko nam - pula "nieswoich" robi się w ten sposób nader liczna. Wprowadzono "swoich" "fachowców" i cóż, jest słabo... ale nikt z władz tym się nie przejmuje, bo i czemu?

To co się można było spodziewać po prezesie TVP?
Skąd to zaskoczenie, że TVP pod nową władzą wyprodukowała coś słabego?
Czy przepraszam nic wcześniej na to nie wskazywało, nie było żadnych wskazówek jak skończy się ta produkcja?

Niby TVP dostała setki milionów złotych, ale kasa jak widać dziwnym trafem gdzieś się rozeszła na inne, ważniejsze potrzeby. Niby w normalnym systemie wydaje się na film kasę, jak się zrobi go dobrze to wpływy choćby z reklam koszty zwrócą i jeszcze pozwolą zarobić.
Ale po co?
I tak jak będzie trzeba dostaniesz kasę z budżetu.

Przy serialu mogliby pracować od początku najlepsi fachowcy (przykładowo najwybitniejsi aktorzy, którzy z byle czego potrafiliby coś zrobić), ale ilu z nich z kolei jest "swoich"?

Chcesz sprzedaży do 54 krajów, a to jest nasze, polskie, i my nie musimy tego sprzedawać obcym ludziom jak biedni Turcy: https://www.youtube.com/watch?v=uPZj1p_smCA wink.gif.


Tyle zysku jak zauważyła Erzherzogin, a ponadto na fali krytyki może rząd przydzieli jeszcze więcej kasy, tm razem już z konkretnym przeznaczeniem na serial KK wink.gif. Może wtedy da się i jakichś lepszych fachowców zatrudnić?


QUOTE
Popieram pomysł że scenariusz powinien być o kimś mało ważnym w otoczeniu królewskim - np. tej Litwince z kuchni (ona główna bohaterka), byłoby szersze pole realizacji - scena głównie jednoizbowa - same ploteczki, wtrącenia z pleneru jedynie jako opowiadania w kuchni przy obieraniu ziemniaków itp.

Coś np. na zasadzie You Rang, M'lord? smile.gif?

QUOTE
Byłby większy hejt i defetyzm bo serial kosztowałby dużo, a nie utrafiłby w gusta "opozycyjne" (z zasady) niestety tak to zaczęło działać w naszym kraju wink.gif

Zgodzisz się chyba, że lepszy jednak hejt, iż na serial poszło za dużo kasy gdy sam serial cieszyłby się autentycznym powodzeniem (no nie musiałby na miarę Wspaniałego stulecia, dla mnie starczyłyby Królewskie sny, które bardzo dobrze wspominam, choć może i tam nie wszystko się historycznie zgadało), niż gdy jest krytykowany za jakość?

Napisany przez: Wilczyca24823 5/01/2018, 22:41

QUOTE
Myślę, że tu można spokojnie przerwać dyskusję smile.gif. Ja uważam, że nie ocenisz w pełni działań p. konsultantki bez wiedzy co zrobiła, Ty uważasz, że ta wiedza do oceny Ci niepotrzebna i wystarcz się oprzeć na wynikach końcowych.



Chwilka chwilka. Sam wkleiłeś tutaj cytat z wywaiadu z p. Łepkowską:

QUOTE
Przy pisaniu każdego odcinka korzystamy ze wsparcia merytorycznego dr hab. Bożeny Czwojdrak z Uniwersytetu Śląskiego


Co oznacza, że jednak wiemy, co robiła. Czytała scenariusze każdego odcinka. Czyli na korekty czas miała. Bo jak rozumiem, scenariusza nie pisano dzień przed zdjęciami, skoro sama Łepkowska potem dokonywała w nim zmian.

Dalej:

QUOTE
Pani profesor jest znakomitą konsultantką ponieważ rozumie specyfikę telenoweli, świetnie zna też realia obyczajowe epoki Kazimierza Wielkiego.



Czyli sama p. Łepkowska twierdziła, że serial jest pod doskonałą opieka merytoryczną, a potem mówi w wywiadach, że musiała ratowac serial tuż przed zdjęciami?

Co za schizofrenia... confused1.gif

Wybacz, ale powinni tę Czwojdrak zwolnić w trybie natychmiastowym.



Napisany przez: indigo 5/01/2018, 23:01

Chciałem odpowiedzieć nt. konsultantki, ale Wilczyca mnie wyręczyła.

Natomiast co do decydentów. Kurski jest jaki jest, ale nie jest głupi i chyba się domyśla, że ten serial bardzo szybko może stać się półkownikiem. Holecka z Wiadomości nie zmieni faktu, że liderzy opinii (nawet prawicowi) delikatnie mówiąc nie znajdują pozytywów tej produkcji. Cenckiewicz, Warzecha i wielu innych wręcz kpią z poziomu tego dzieła. Chyba, że Kurski wychodzi założenia, że nie ważne jak mówią, byleby mówili. Tylko, że to paliwo może na długo nie wystarczyć.
Tu trzeba albo solidnego zastrzyku finansowego, albo głębokich zmian scenariuszowych by dało się to oglądać.

Napisany przez: marc20 5/01/2018, 23:51

No to ja jeszcze dodam wywiady z Łepkowską:

http://wiadomosci.dziennik.pl/media/artykuly/565903,rozmowa-o-serial-tvp-1-korona-krolow-z-ilona-lepkowska.html

(...)Nie będę rozmawiać o budżecie. Jestem tylko konsultantem scenariusza i współscenarzystką pierwszych dwóch odcinków, dodanych do serii.

Bo miało się zaczynać od trzeciego?

Miało się tak zaczynać, jakby się wcale nie zaczynało. Nie było wiadomo, skąd się wzięła żona Kazimierza, brakowało wprowadzenia. Mnóstwo informacji przekazywano w dialogach – np. wyjaśnienie dlaczego kiedyś tam Litwini wypuścili polskich jeńców. Dodaliśmy więc pierwsze dwa odcinki, a kolejnych 16, już napisanych, poprawialiśmy, a właściwie napisaliśmy na nowo. Zdjęcia ruszyły w lipcu, w pośpiechu. Zarzuca się nam sztywność dialogów. Ciekawa jestem, co by zarzucono, gdyby zostały zrealizowane tamte dialogi z pierwszej wersji...

Były jeszcze gorsze?

Moim zdaniem tak, bo to nie jest słuchowisko radiowe, nawet w telenoweli powinno się pokazywać historię poprzez zdarzenia, akcję, a nie tylko dialog. Ale nie ma co do tego wracać. Tak czy inaczej "Korona królów" to co innego niż "Gra o tron" i nawet co innego niż dawna "Królowa Bona", bo wtedy kręcono serial latami, a my dziś pracujemy z małym budżetem, więc musimy kręcić szybko. Możemy się co najwyżej porównać do "Klanu", tylko że w kostiumie, ale nie do dużych produkcji z plenerami.(...)


http://www.pomponik.pl/plotki/news-ilona-lepkowska-zadowolona-z-serialu-korona-krolow-polacy-be,nId,2504392

(...)
Anegdoty z planu

Ubranie aktorów w średniowieczne stroje okazało się nie lada wyzwaniem. Projekty kostiumów zostały wykonane na podstawie rysunków na pergaminie i historycznych opisów postaci. Do tej pory uszyto już ponad 500 kostiumów. Na każdy zużyto 20 metrów tkaniny. Przygotowanie jednej sukni zajmowało średnio 5 dni.

Jak na razie najlepiej ubraną bohaterką jest Aldona Anna, grana przez Martę Bryłę. W serialu prezentuje aż 35 sukien. Stroje wieśniaków są patynowane i przybrudzone tak, aby dawały pozór autentyczności. Kostiumy uzupełniły ręcznie robione nakrycia głowy, buty, torby i paski oraz biżuteria sprowadzona m.in. z Izraela. Łańcuchy, krzyże to metaloplastyka przygotowana przez polskich kowali.

Gdzie powstawały zdjęcia

Dzieje piastowskiego rodu są pokazane na tle odrestaurowanych ruin zamku w Inowłodzu. Ta położona nad Pilicą średniowieczna budowla nieprzypadkowo została wybrana przez scenarzystów "Korony królów".

Jej powstanie datuje się na lata 1356-1366. Pierwsze literackie wzmianki na temat zamku pojawiają się w Kronice Janka z Czarnkowa z XIV wieku. Z ich treści wynika, że obiekt ufundował Kazimierz Wielki. Budowla pełniła wówczas funkcję grodu granicznego, określanego mianem cypla inowłodzkiego. Chroniła komorę celną na szlaku handlowym Lwów-Sandomierz-Toruń. Zamek do połowy XVII wieku był rezydencją kasztelanii inowłodzkiej. Jednak w wyniku działań wojennych w latach 1655-1657 został zniszczony i przestał pełnić funkcje obronne, stopniowo popadał w ruinę.

Mury tego zamku nie po raz pierwszy służyły jako plener dla zdjęć serialowych i filmowych. Wcześniej można było je zobaczyć w Popiołach, Czterech pancernych, Bolesławie Śmiałym oraz Panu Wołodyjowskim. Po odrestaurowaniu w czerwcu 2013 roku odbyło się oficjalne otwarcie zamku dla ruchu turystycznego.(...)

Napisany przez: Wilczyca24823 6/01/2018, 0:16

QUOTE
Dzieje piastowskiego rodu są pokazane na tle odrestaurowanych ruin zamku w Inowłodzu. Ta położona nad Pilicą średniowieczna budowla nieprzypadkowo została wybrana przez scenarzystów "Korony królów".


Z tego Inowłodzu to widziałam w serialu tylko kościół p.w. św. Idziego jako miejsce spotkania bratanków Władysława Łokietka...przecież wszystko dzieje się na tle zrekonstruowanego zamku w Bobolicach. Akurat tam byłam az dwa razy - w trakcie budowy w 2008 i 3 lata później po jej zakończeniu (wszystko udokumentowane fotograficznie), więc proszę tutaj mi nie wmawiać, że jest inaczej.


QUOTE
Miało się tak zaczynać, jakby się wcale nie zaczynało. Nie było wiadomo, skąd się wzięła żona Kazimierza, brakowało wprowadzenia. Mnóstwo informacji przekazywano w dialogach – np. wyjaśnienie dlaczego kiedyś tam Litwini wypuścili polskich jeńców. Dodaliśmy więc pierwsze dwa odcinki, a kolejnych 16, już napisanych, poprawialiśmy, a właściwie napisaliśmy na nowo. Zdjęcia ruszyły w lipcu, w pośpiechu. Zarzuca się nam sztywność dialogów. Ciekawa jestem, co by zarzucono, gdyby zostały zrealizowane tamte dialogi z pierwszej wersji...


Może tak byłoby lepiej...może poprawki robili za szybko i stąd błędy...więc teraz czekamy na 18-ty odcinek i zobaczymy, jak wyglądał oryginalny scenariusz wink.gif

Napisany przez: Napoleon7 6/01/2018, 10:33

Czytając te wszystkie posty (ale nie tylko, także śledząc dyskusje w sieci czy oglądając ów fragment wypowiedzi w TV), to pierwszą rzeczą jaka rzuca mi się w oczy jest "upolitycznienie" tego nieszczęsnego serialu. Co mniej więcej daje pojęcie w jakim kierunku idzie nasza kultura pod rządami "dobrej zmian". Bo serial KK to jest po prostu gniot. Ani polityczny, ani ideologiczny, tylko najnormalniejszy słaby serial, przy którym narobiono szumy i nadziei a nie wypaliło. I tyle. Ja bym tu polityki nie mieszał przy jego ocenianiu. Choć nie mogę wykluczyć (ale pewności nie mam), że polityk mogła mieć wpływ na jego powstawania i na scenariusz - bo nie mamy pojęcia kto się do tego scenariusza wtrącał i co ewentualnie narzucał. Tak czy inaczej, KK jest najlepszym przykładem, że kultury tak jak to robi obecna władza się nie robi. Raz, bo najprawdopodobniej ma to fatalny wpływ na jej kształt, dwa, bo jest "politycznie" odbierana. A to już prowadzi nas do jakiejś paranoi. Generalnie, to klasyczny przykład patologii.

Co do pani konsultant, to być może tu się kryje wyjaśnienie jej roli:

CODE
Pani profesor jest znakomitą konsultantką ponieważ rozumie specyfikę telenoweli, świetnie zna też realia obyczajowe epoki Kazimierza Wielkiego.

Co to znaczy "rozumie specyfikę telenoweli"? Może właśnie nie rozumie? I tu jest "pies pogrzebany"? Resztę zrobiła kasa za konsultacje na którą ta pani się połaszczyła (a za co jej wyrzutów za bardzo nie robię, bo nikt z nas dokładnie nie wie jak by się na jej miejscu zachował).
Biorąc zaś pod uwagę fakt, że ta pani mogła tylko poprawiać to co już istniało a budżet jednak był ograniczony, to mamy co mamy. Nie usprawiedliwiam jej, ale też staram się zrozumieć.

CODE
Czyli sama p. Łepkowska twierdziła, że serial jest pod doskonałą opieka merytoryczną, a potem mówi w wywiadach, że musiała ratować serial tuż przed zdjęciami?

Jeśli ta "doskonała opieka" pojawiła się w trakcie realizacji, gdy pewne rzeczy były już przesądzone (bo musiały), to to schizofrenia nie jest. Tylko przykład dyletanctwa realizatorów. I dowód na to, że publiczna TV NIC nie powinna realizować bo sknoci. Albo przepłaci.

CODE
Tu trzeba albo solidnego zastrzyku finansowego, albo głębokich zmian scenariuszowych by dało się to oglądać.

Tu trzeba spalić wszystko to co jest a potem napisać na nowo scenariusz i nakręcić serial.
Powtórzę, to co się dzieje to przykład na dyletanctwo obecnego kierownictwa TV i tego jak się takie rzeczy robić nie powinno. Skoro już sprawa jest upolityczniona (czy się nam to podoba czy nie) to całą tą historię porównałbym do losu stadniny w Janowie. Stadninę rozwalono, serial też. TV również zmierza w tym kierunku. Jakbym dodał, że całe państwo też, to jednak zostałbym już przz zwolenników "dobrej zmiany" skrytykowany za offtop i programowe marudzenie wink.gif Ale moim zdaniem to co się dzieje w takich drobnych sprawach jak ta nieszczęsna stadnina, serial czy nawet cała TV, to pewne symptomy. Ale, miałem nie "upolityczniać" tematu rolleyes.gif
Tylko że tu powinniśmy sobie szczerze zadać pytanie. Czy przy tym kierownictwie TVP (jak by nie było jednak politycznym), nasza telewizja jest w stanie nakręcić jakiś sensowny serial historyczny przedstawiający naszą historię tak, bu nie było wstyd pokazać ten serial za granicą i by zdobył on przyzwoitą oglądalność? No właśnie...

Napisany przez: Wilczyca24823 6/01/2018, 10:46

QUOTE
Jeśli ta "doskonała opieka" pojawiła się w trakcie realizacji, gdy pewne rzeczy były już przesądzone (bo musiały), to to schizofrenia nie jest.



No wg cytatu wklejonego przez wysoki to ta "doskonała opieka" była od początku. Ale jak stwierdziłam, może zaszkodziły właśnie poprawki p. Łepkowskiej. Przykłąd - po dopisaniu (na szybko) sceny chrztu nie było już czasu na skonsultowanie jej realności. Kto wie, czy powinnismy panią konsultant, czy może jednak p. Łepkowską obwiniać o te historyczne kwiatki.

Poczekajmy do tego włąściwie 19-tego odcinka, skoro pierwsza 18 to poprawiana na szybko z pisanym na kolanie scenariuszem "Wielka Improwizacja".

Napisany przez: indigo 6/01/2018, 11:04

QUOTE
Tylko że tu powinniśmy sobie szczerze zadać pytanie. Czy przy tym kierownictwie TVP (jak by nie było jednak politycznym), nasza telewizja jest w stanie nakręcić jakiś sensowny serial historyczny przedstawiający naszą historię tak, bu nie było wstyd pokazać ten serial za granicą i by zdobył on przyzwoitą oglądalność? No właśnie...


To chyba nie jest kwestia kierownictwa, tylko samego pomysłu, a potem jego organizacji i realizacji. TVN nakręciła quasi-historyczne Belle Epoque i również nie było efektu wow. Tak jak wspominałem - Kurski nie jest na tyle głupi by nie dostrzegać mankamentów tego dzieła. W końcu zaangażowanie Łepkowskiej to właśnie jego pomysł.

Po prostu do stworzenia dobrego serialu historycznego są potrzebne trzy rzeczy - pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze. No chyba, że chcemy zrobić Szpital czy inną Ukrytą prawdę w psudeozmaczysku. wink.gif

Napisany przez: Aquarius 6/01/2018, 11:09

QUOTE(Wilczyca24823 @ 6/01/2018, 10:46)
ta "doskonała opieka" była od początku.
*



Wydaje się, że popełniacie tu jeden błąd.
Podkreślacie opiekę merytoryczną, ale nikt nie zadaje sobie pytania na ile ta opieka ma moc sprawczą.

Napisany przez: Wilczyca24823 6/01/2018, 11:24

QUOTE(Aquarius @ 6/01/2018, 11:09)
QUOTE(Wilczyca24823 @ 6/01/2018, 10:46)
ta "doskonała opieka" była od początku.
*



Wydaje się, że popełniacie tu jeden błąd.
Podkreślacie opiekę merytoryczną, ale nikt nie zadaje sobie pytania na ile ta opieka ma moc sprawczą.
*




Jeżeli się zatrudnia konsultanta, to chyba własnie po to, aby jego wnioski miały "moc sprawcza". No chyba że z góry określa się, że ma tylko firmowac projekt nazwiskiem i do niczego się nie wtrącać - czyli płaci się takiemu konsultantowi tylko za użyczenie nazwiska. Ale inteligentny konsultant nie zgodziłby sie na coś takiego...być moze kasa nie mała, ale czy warto psuć sobie opinię w świecie naukowym confused1.gif w dłuższej perspektywie to niezbyt mądre posunięcie...

QUOTE
Tak jak wspominałem - Kurski nie jest na tyle głupi by nie dostrzegać mankamentów tego dzieła. W końcu zaangażowanie Łepkowskiej to właśnie jego pomysł.


Ale czy to był mądry pomysł? Może to własnie Łepkowska sprawiła, że film jest nieco ahistoryczny? Przeczytałam jeden z jej wywiadów - i ona za głupie uznała choćby to, że Łokietek nie miał się wcale pojawić w serialu, a wszystkie intrygi miały rozgrywac się pod drzwiami jego sypialni (akcja miała się zacząć w momencie jego choroby). Niby głupie - ale z drugiej strony jeden kiepski aktor mniej smile.gif i na dodatek nie trzeba tracić kasy na ubiory dla niego, pisanie kwestii dla niego, charakteryzację, strój...skoro wszystkie kwestie polityczne miały zostac wyjaśnione w dialogach, oszczędziliśmy byśmy sobie świadkowania, jak ledwo co uciekły z niewoli rycerz poucza króla (którego przeciez w oryginale miało nie być), że tamci Polacy to też jego poddani - w sumie jakby się uparł, to zaobaczyłby tu analogię do obecnej sytuacji mniejszości polskiej na Litwie tongue.gif (choć wątpię, aby to zamierzony efekt był). Oszczędzono by też poniżania biednego Giedymina każąć mu mieszkac w drewnianej chacie (no chyba że w domyśle wielki książe odpoczywał po łowach w jakiejś chacie jednego ze swych poddanych) wink.gif

Napisany przez: Napoleon7 6/01/2018, 14:51

CODE
Podkreślacie opiekę merytoryczną, ale nikt nie zadaje sobie pytania na ile ta opieka ma moc sprawczą.

Uwaga, moim zdaniem, słuszna. Z tym, że nie rozgrzeszająca całkowicie panią konsultant, bo widząc efekty mogła swego nazwiska nie dawać. Tu jednak wchodzą w grę kwestie finansowe, a ponieważ nie wiem ile wynosiła jej gaża, to wolę jej w czambuł nie potępiać, bo nie wiem jak ja bym się na jej miejscu zachował. Z jednej strony chwila wstydu (taką przynajmniej mogła ta pani mieć nadzieję, jak sądzę) a z drugiej pokaźna suma... Kto by w tej sytuacji był pewny, że pozostałby bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem... rolleyes.gif

CODE
To chyba nie jest kwestia kierownictwa, tylko samego pomysłu, a potem jego organizacji i realizacji.

Oj, nie wiem. Jak ktoś chce wyraźnie przemycić w treści takie czy inne przesłanie (dookoła wrogowie, mądry władca potrafiący dojrzeć zagrożenia wbrew wszystkim itd.) to to już jest robota kierownictwa. I to robota o zabarwieniu politycznym. Która nie ma prawa zakończyć się sukcesem.

CODE
Po prostu do stworzenia dobrego serialu historycznego są potrzebne trzy rzeczy - pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze.

Prawda. Ale jeszcze dodajmy, że potrzeba by do jego realizacji nie wtrącali się dyletanci. Najbardziej zaś ci z zacięciem politycznym.

CODE
Poczekajmy do tego włąściwie 19-tego odcinka, skoro pierwsza 18 to poprawiana na szybko z pisanym na kolanie scenariuszem "Wielka Improwizacja".

A kto wytrzyma do 19 odcinka!? Nawet, gdyby był on wręcz genialny, to i tak już mało kto go obejrzy. A nastawienie widzów będzie z góry negatywne.


Napisany przez: oxygen 6/01/2018, 15:10

ja tam zamykam oczy żeby nie patrzeć i...oglądam namiętnie wink.gif Bo oglądam wszystko co historyczne poza serialami właśnie. Wrażenia mam takie. Po pierwszych odcinkach uważam ze już nic tego serialu nie uratuje - chyba że zwiększą budżet a od Jagiełły pojawi się Pszoniak, Seweryn, Gajos i zmartwychwstanie Petelski...
Przykro to mówić, ale to dzieło, aspirujące do miana telenoweli narodowej, jest tak pokraczne że nawet Robin Hood z Praedem w roli głównej jawi się przy nim jako dokument historyczny. No może obie produkcje równają się poziomem kiczowatości scenografii i kostiumów, ale scenariusz i akcja w Robin Hoodzie są na daleko wyższym poziomie mimo że to kino dla dzieci.
Pierwsze co sie rzuca w oczy , a właściwie w ucho to to ze współcześni aktorzy nie potrafią grać głosem. Gdyby wziąć jakiegoś jasełkowego aktora - amatora, który deklamuje trzy po trzy raz do roku to nie odbiegałoby to od monotonii deklamacji młodych aktorów w tym serialu. Właściwie oni nie grają, oni mechanicznie odtwarzają zapisany tekst. Zapasiewicz, który mógł głosem zagrać wszystko gdyby ich słyszał to rwałby sobie włosy z głowy. Spróbujcie sobie wyobrazić ze aktor grający Kaziuka ma czytać audiobooka "Potop" albo choćby "Naszą szkapę". Po minucie słuchacza szlag by trafił z tej monotonii. Dla mnie to jest niepojęte jak ludzie z takim słabym warsztatem kończą studia aktorskie i reżyserskie zwłaszcza.
Rozumiem kwestie budżetowe tylko po co było robić zapowiedzi jakiejś giga-produkcji która będzie promować Polskę w świecie? mamy za to produkcję , która jest wyszydzana jest nawet przez laików. Mogłaby to być świetna produkcja bo czasy są niezwykle interesujące, a nadchodząca dynastia jeszcze barwniejsza niż Piastowie, ale nie ten budżet i nie ci ludzie. W dodatku odcinki po 20 minut w których nic się właściwie nie dzieje to nieporozumienie.
jest to po prostu bardzo słabe widowisko. O Łepkowskiej zawsze miałem złe zdanie a tym czymś udowadnia, ze jeśli ma do czegoś talent to do rojenia we własnej głowie sąsiedzkich intryg przekuwanych w telenowele. Poziom ciupinkę wyższy już ją przerasta.
Realiów historycznych czepiać się nie będę bo jako historyk sztuki musiałbym zbesztać właściwie wszystko - od kostiumów po rekonstrukcję w Bobolicach. kandelabry w komnatach wawelskich robił chyba mój kumpel bo on robił takie rzeczy - co nie zmienia faktu że nie mają z realiami epoki nic wspólnego. Szyby, jakosć szkla w naczyniach.. długo można tak wyliczać ale nie o to chodzi... Chodzi o to aby przynajmniej się postarać a tu mamy zwyczajne niechlujstwo i nic więcej.

Napisany przez: net_sailor 6/01/2018, 16:23

A ja dzisiaj postanowiłem dać serialowi szansę i poświeciłem cały ranek na obejrzenie wszystkich 3 pierwszych odcinków. I powiem tak, pomijając już mizerię budżetu (orszak księcia litewskiego złożony z 4 zbrojnych to jakieś kpiny) i miałkość scenariusza (zero dynamiki, mocno przegadany) to najbardziej porażająca jest gra aktorska, a w zasadzie jej brak. Postać Aldony Anny granej przez Martę Bryłę to chyba największe drewno jakie widziałem. Zero emocji w głosie, same oznajmujące zdania jakby to był tekst pierwszy raz widziany na oczy dopiero na planie i czytany z promptera. Aż z ciekawości zajrzałem, czy to nie jakiś naturszczyk zgarnięty z ulicy, ale nie - skończona w 2013 r. Szkoła Aktorska Haliny i Jana Machulskich. Wstyd! Już nawet nie mówię, że jak na graną postać Litwinki aktorka powinna przynajmniej starać się symulować wschodni akcent. Niestety od razu widać, że osoba nie radząca sobie ze zwyczajną konwersacją do akcentowania nawet nie próbowała podchodzić.
Król Władysław najlepsze co mógł zrobić to umrzeć, bo rola nieporadnego starca do tego wsparta sugestywną charakteryzacją sprawiała, że do złudzenia przypominał komediową postać listonosza Edzia ze "Świata według Kiepskich". Z kolei królewicz Kazimierz jest grany kompletnie bezjajecznie - nie widać po nim uwodziciela kobiet ani zdecydowania do walki o władzę. Po prostu brak tej postaci charakteru samca afla w tym w stadzie.
Naprawdę, nie czepiam się niuansów jak tkaniny na kostiumy, czy wystroje wnętrz tylko absolutnej podstawy do rozpoczęcia realizacji zdjęć, czyli przekonujących aktorów, choćby tylko kilku pierwszoplanowych.

Napisany przez: maro500 6/01/2018, 16:27

Powiem tak - chętnie bym zobaczył serial historyczny z prawdziwego zdarzenia, którego akcja rozpoczęłaby się w momencie śmierci Siemomysła (tak, wiem że to książę legendarny, ale jakiegoś ojca Mieszko musiał mieć, więc na potrzeby serialu tak można by go nazwać). Tylko nie chciałbym, by się skupiał wyłącznie na osobach władców - ale na ich najbliższym otoczeniu oraz walce o realne wpływy. Temat jak najbardziej dla PiS-u politycznie poprawny (w końcu chrystianizacja państwa), w dużej mierze to Niemcy są "tymi złymi", dekoracje czy stroje mogą być uboższe, do tego bardzo dużo miejsca na inwencję reżysera i scenarzysty. Tylko nawet na to potrzebne są pieniądze i profesjonaliści przynajmniej w rolach najważniejszych dla akcji osób i na stanowiskach reżysera i scenarzysty (i oczywiście porządny konsultant historyczny, a nie taki "na odwal się"). A o ile pierwsze może TVP (a raczej budżet państwa) w jakimś zakresie była w stanie zapewnić (ale i tak nie mamy co liczyć na rozmach "Gry o tron"), o tyle z profesjonalistami wątpię - zwłaszcza, że wśród ludzi kultury PiS jest szczególnie niepopularny. Jak raz zgodzę się nawet z Napoleonem7 - nie byłoby sensu tego upolityczniać. A "Korony Królów" nie odratuje już chyba nic

Napisany przez: oxygen 6/01/2018, 17:04

Za świetne warsztatowo filmy historyczne uważam w kolejności 1.Potop, 2.Kopernik, 3. Kazimierz Wielki 4. Gniazdo. Krzyżacy to inna liga bo to film juz naprawdę wiekowy i wiele rzeczy wynika po prostu z dostępności technologii i sposobu widzenia kina w tamtych latach. Wszystkie najlepsze filmy historyczne wiażą się zwykle z nazwiskiem Teresy Klink, fenomenalnej scenograf dzięki której mamy realia uchwycone w Potopie czy Koperniku. inna sprawa to to że kamera cyfrowa widzi znacznie więcej niż analogowa i dziś bardzo trudno ukryć wszelkie niedociągnięcia. Niestety nędzabiedy aktorstwa w tym serialu nie przykryje nic niestety.
Natomiast to że i w latach 70 zdarzały się fimlowe wpadki historyczne dowodzi niezbyt szczęśliwy Bolesław Śmiały rażący błędami dokladnie takimi samymi jak i Korona Królów. Plastikowe uzbrojenie, sztuczne tkaniny itp...

Napisany przez: Erzherzogin 6/01/2018, 17:52

QUOTE(Wilczyca24823 @ 6/01/2018, 1:16)
QUOTE
Dzieje piastowskiego rodu są pokazane na tle odrestaurowanych ruin zamku w Inowłodzu. Ta położona nad Pilicą średniowieczna budowla nieprzypadkowo została wybrana przez scenarzystów "Korony królów".


Z tego Inowłodzu to widziałam w serialu tylko kościół p.w. św. Idziego jako miejsce spotkania bratanków Władysława Łokietka...przecież wszystko dzieje się na tle zrekonstruowanego zamku w Bobolicach. Akurat tam byłam az dwa razy - w trakcie budowy w 2008 i 3 lata później po jej zakończeniu (wszystko udokumentowane fotograficznie), więc proszę tutaj mi nie wmawiać, że jest inaczej.


Też mnie zaskoczyła ta wypowiedź, bo znam oba miejsca. O ile kościół jest pięknie zachowany, to tzw. ruina trwała w Inowłodzu to nie zrekonstruowany zamek i zdjęcia "na tle" od razu ujawniłyby ten stan.

Wracając do serialu, czuję się o tyle obiektywna, że nie oglądałam ani "Gry o tron", ani "Wspaniałego stulecia", więc nie są dla mnie punktem odniesienia. Do takich porównań sprowokował widzów buńczucznymi zapowiedziami sam Kurski, kręcąc na siebie bicz. Nb. skoro podkreśla, że telewizja ma być narodowa, to chyba nie trzeba koniecznie naśladować obcych wzorów, można wrócić do tego, co dobre i sprawdzone w rodzimej kinematografii.
Do refleksji skłonił mnie mem, aluzyjnie określający "Koronę królów" jako "Świat według Piastów". I doszłam do przykrego wniosku, że "Świat według Kiepskich" pod względem poziomu gry aktorskiej i scenariusza bije "Koronę" na głowę.

Napisany przez: usunięty 14/01/18 6/01/2018, 18:00

QUOTE(indigo @ 6/01/2018, 11:04)
To chyba nie jest kwestia kierownictwa, tylko samego pomysłu, a potem jego organizacji i realizacji. TVN nakręciła quasi-historyczne Belle Epoque i również nie było efektu wow. T
*


Psioczyłem na Belle Epoque i teraz muszę to odszczekać, bo dopiero TVPiS pokazała mi, gdzie leży dno. W Belle Epoque szwankuje scenariusz, ale mamy znośną pracę kamerzystów, a przede wszystkim zatrudniono aktorów. W Koronie królów mamy jakichś naturszczyków - kamerzystów-miesiewiczów oraz aktorów miesiewiczów (amatorów bez pojęcia o tym zawodzie) i piesiewiczów (słabych, wziętych za zasługi dla jedynie słusznej wadzy).

Scenariusz też pisał jakiś Misiewicz i to zaraz po imprezie. No wybaczcie, co to ma być (jakoś tak to szło - nie będę teraz tego paździerza odpalał):
- Jestem Pełka, przybyłem do króla.
Strażnik: - To jest Pełka, przybył do króla.

Przecież w tym całym KK nie ma ani jednego atutu (no chyba że za takowy uznamy tyłek pani Bryły).

Napisany przez: Elfir 6/01/2018, 18:25

Na zdjęciach pani Bryła wygląda sympatycznie.

Napisany przez: Wilczyca24823 6/01/2018, 18:54

QUOTE
Scenariusz też pisał jakiś Misiewicz i to zaraz po imprezie. No wybaczcie, co to ma być (jakoś tak to szło - nie będę teraz tego paździerza odpalał):
- Jestem Pełka, przybyłem do króla.
Strażnik: - To jest Pełka, przybył do króla.


Nie chce się czepiac, ale to scenariusz pisany pod dyktando pani Łepkowskiej...

Napisany przez: usunięty 14/01/18 6/01/2018, 20:18

QUOTE(Wilczyca24823 @ 6/01/2018, 18:54)
Nie chce się czepiac, ale to scenariusz pisany pod dyktando pani Łepkowskiej...
*


Z tego co kojarzę, to w kilkunastu pierwszych odcinkach ta pani tylko robiła poprawki po kimś. Inna rzecz, że zatrudniać do serialu historycznego fachowca od durnych filmików dla ociężałych intelektualnie kobiet... To nie mogło wypalić.

Napisany przez: Wilczyca24823 6/01/2018, 20:23

Dwa pierwsze odcinki ona pisała od nowa, bo ich nie było w planach. Ale nie kłócę się bynajmniej po to, żeby bronić honoru właściwych scenarzystów czy pani konsultant. Jest takie powiedzenie "tonący brzytwy się chwyta" i ja równiez próbuję się łudzic, że im dalej, tym lepiej będzie sad.gif

Napisany przez: usunięty 14/01/18 6/01/2018, 20:31

QUOTE(Wilczyca24823 @ 6/01/2018, 20:23)
próbuję się łudzic, że im dalej, tym lepiej będzie sad.gif
*


Chyba bezpodstawnie, bo ja obejrzałem właśnie te dwa odcinki, do których scenariusz robiła królowa telenowel - to jest dramat. Więc nie mam podstaw, by przypuszczać, że od owego mitycznego (chyba) 19 odcinka coś się zmieni jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. A przede wszystkim nie sądzę, żeby wymienili cały skład aktorski i kamerzystów, a tego ten bieda-serial wymaga na dzień dobry.

Napisany przez: Napoleon7 6/01/2018, 20:55

CODE
Temat jak najbardziej dla PiS-u politycznie poprawny (w końcu chrystianizacja państwa)

Oj! Byłbym ostrożny z takimi sądami! Moim zdaniem to by dopiero było "pole minowe"!

CODE
Przecież w tym całym KK nie ma ani jednego atutu (no chyba że za takowy uznamy tyłek pani Bryły).

Ja bym go jednak za atut uznał. Podobał mi się. smile.gif
A było coś lepszego?

Napisany przez: Varyag 6/01/2018, 22:23

QUOTE(oxygen @ 6/01/2018, 15:10)
nawet Robin Hood z Praedem w roli głównej jawi się przy nim jako dokument historyczny. No może obie produkcje równają się poziomem kiczowatości scenografii i kostiumów, ale scenariusz i akcja w Robin Hoodzie  są na daleko wyższym poziomie mimo że to kino dla dzieci.
*



Nie plugaw fajnego filmu porównywaniem go z tym "czymś". Pięć metrów mułu, dno i pukanie od spodu - to jest właśnie KK...

Napisany przez: indigo 7/01/2018, 9:53

Mamy konsultanta historycznego, każdy odcinek przechodzi przez ręce doktor Czwojdrak dwa razy. Sprawdzaliśmy też z innym konsultantem, kiedy w mszy zaczyna być używane "przekażcie sobie znak pokoju", kiedy się pojawiła w Polsce biała mąka czy papryka na Węgrzech, dziesiątki takich szczegółów. To nie jest tak, że wypluwamy z siebie bezmyślnie jakieś przypadkowe teksty.

http://www.fakt.pl/kobieta/plotki/lepkowska-broni-korony-krolow/e632y89

Napisany przez: Svetonius21 7/01/2018, 15:30

QUOTE(net_sailor @ 6/01/2018, 17:23)
Już nawet nie mówię, że jak na graną postać Litwinki aktorka powinna przynajmniej starać się symulować wschodni akcent.
*


To akurat byłby błąd-Litwini nie mają wschodniego akcentu. Co nie zmienia faktu iż nawet bez symulowania słychać że aktorka słabo włada językiem polskim wink.gif

Napisany przez: Eamr 7/01/2018, 18:28

QUOTE(indigo @ 7/01/2018, 9:53)
http://www.fakt.pl/kobieta/plotki/lepkowska-broni-korony-krolow/e632y89
*


Ubrał się diabeł w ornat i ogonem na mszę dzwoni. Przecież tu nie chodzi o mąkę czy paprykę, tylko o ogólną nędzę pod każdym względem tego… czegoś.

Napisany przez: Erzherzogin 7/01/2018, 18:43

QUOTE(Svetonius21 @ 7/01/2018, 16:30)
QUOTE(net_sailor @ 6/01/2018, 17:23)
Już nawet nie mówię, że jak na graną postać Litwinki aktorka powinna przynajmniej starać się symulować wschodni akcent.
*


To akurat byłby błąd-Litwini nie mają wschodniego akcentu. Co nie zmienia faktu iż nawet bez symulowania słychać że aktorka słabo włada językiem polskim wink.gif
*



Fakt, Litwini jako Bałtowie nie mają wschodniego akcentu, ale za Giedymina językiem państwowym Wielkiego Księstwa Litewskiego był staroruski i nim właśnie posługiwano się na dworze wielkoksiążęcym.

Napisany przez: Wilczyca24823 7/01/2018, 19:20

QUOTE
za Giedymina językiem państwowym Wielkiego Księstwa Litewskiego był staroruski i nim właśnie posługiwano się na dworze wielkoksiążęcym.


Więc dlaczego listy do papieża były w niepaństwowej dla WKL łacinie napisane? Na dworze posługiwano się językiem litewskim raczej. To tak jakby twierdzić na podstawie wydwanych dokumentów z kancelarii królewskiej na Wawelu, że na polskim dworze rozmawiano po łacinie. Aldona nie musiała nawet znac ruskiego. Uczulam na fakt, że jej matka była prawdopodobnie Litwinką, a jak Jagiełło przyjechał do Polski, to Jadwidze na kanclerza przydano Andrzeja Jastrzębca, ktory znał litewski, a nie ruski. I jakoś Jagiełło chrystianizował Litwinów w języku litewskim, nie w "państwowej" ruszczyźnie.

Sorki za off - top wink.gif

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 7/01/2018, 23:33

QUOTE(indigo @ 7/01/2018, 10:53)
Mamy konsultanta historycznego, każdy odcinek przechodzi przez ręce doktor Czwojdrak dwa razy. Sprawdzaliśmy też z innym konsultantem, kiedy w mszy zaczyna być używane "przekażcie sobie znak pokoju", kiedy się pojawiła w Polsce biała mąka czy papryka na Węgrzech, dziesiątki takich szczegółów. To nie jest tak, że wypluwamy z siebie bezmyślnie jakieś przypadkowe teksty.

http://www.fakt.pl/kobieta/plotki/lepkowska-broni-korony-krolow/e632y89
*


To fajnie ze sie dowiedzieli ze znak pokoju jest od lat 60 XXw. ale nie załapali ze pokazany obrzed chrztu tak samo laugh.gif

Napisany przez: Erzherzogin 8/01/2018, 0:11

QUOTE(Wilczyca24823 @ 7/01/2018, 20:20)
QUOTE
za Giedymina językiem państwowym Wielkiego Księstwa Litewskiego był staroruski i nim właśnie posługiwano się na dworze wielkoksiążęcym.


Więc dlaczego listy do papieża były w niepaństwowej dla WKL łacinie napisane? Na dworze posługiwano się językiem litewskim raczej. To tak jakby twierdzić na podstawie wydwanych dokumentów z kancelarii królewskiej na Wawelu, że na polskim dworze rozmawiano po łacinie. Aldona nie musiała nawet znac ruskiego. Uczulam na fakt, że jej matka była prawdopodobnie Litwinką, a jak Jagiełło przyjechał do Polski, to Jadwidze na kanclerza przydano Andrzeja Jastrzębca, ktory znał litewski, a nie ruski. I jakoś Jagiełło chrystianizował Litwinów w języku litewskim, nie w "państwowej" ruszczyźnie.

Sorki za off - top wink.gif
*



Listy do papieża były po łacinie, bo był to w średniowiecznej Europie język uniwersalny, zrozumiały dla wszystkich ludzi wykształconych. Przyjęcie staroruskiego jako państwowego wynikało z czego innego - po podbojach Giedymina Litwinów było w Wielkim Księstwie zdecydowanie mniej niż Rusinów. Co do matki Aldony, to pochodzenia Jewny do dziś nie ustalono (niektórzy historycy kwestionują nawet sam fakt jej istnienia). Wg Kroniki Bychowca, przez niektórych uważanej za falsyfikat, Jewna pochodziła z Połocka. (A Jagiełło z pewnością znał ruski jako syn ruskiej księżniczki wink.gif .)
Co do chrystianizacji, to Jagiełło rozpatrywał wariant przyjęcia chrztu w obrządku prawosławnym (prowadził rozmowy z Moskwą), ale ze względów politycznych wybrał w końcu sojusz z Polską i obrządek łaciński. Podobno osobiście przełożył na język litewski Modlitwę Pańską i Skład Apostolski. A na litewski, bo poganami w Wielkim Księstwie byli praktycznie tylko Litwini - Rusini już wcześniej zostali schrystianizowani, więc mieli do dyspozycji przekłady dokonane przez kościół prawosławny.
Kanclerzem Jadwigi był Wojciech Jastrzębiec, a Andrzej Jastrzębiec był pierwszym biskupem wileńskim - tu akurat znajomość litewskiego była bardzo pożądana.
Uff... Mam nadzieję, ze za bardzo nie namieszałam wink.gif

Napisany przez: net_sailor 8/01/2018, 1:23

Oboje moi dziadkowie pochodzili spod Wilna i do końca ich życia miękkie "ł" było bardzo wyraźnie słyszalne.

Napisany przez: Sghjwo 8/01/2018, 4:02

QUOTE(Napoleon7 @ 7/01/2018, 2:55)
CODE
Przecież w tym całym KK nie ma ani jednego atutu (no chyba że za takowy uznamy tyłek pani Bryły).

Ja bym go jednak za atut uznał. Podobał mi się.  smile.gif
A było coś lepszego?

Obejrzalem na vod.tvp 5 odcinkow, za reszte trzeba zaplacic. Na tle tego "drewnianego" aktorstwa, pani Bryla akorat wypadla na plus.
Atut oczywiscie tez na plus wink.gif

Napisany przez: Svetonius21 8/01/2018, 8:55

QUOTE(net_sailor @ 8/01/2018, 2:23)
Oboje moi dziadkowie pochodzili spod Wilna i do końca ich życia miękkie "ł" było bardzo wyraźnie słyszalne.
*


Polska gwara wileńska oparta jest głównie na białoruskim substracie, ale Aldona nie była Polką z Wilna wink.gif. Tak się składa że znam dwie Liwinki, które nauczyły się polskiego i nie mają śladu wschodniosłowiańskiego akcentu.

Napisany przez: net_sailor 8/01/2018, 9:50

QUOTE(Sghjwo @ 8/01/2018, 4:02)
QUOTE(Napoleon7 @ 7/01/2018, 2:55)
CODE
Przecież w tym całym KK nie ma ani jednego atutu (no chyba że za takowy uznamy tyłek pani Bryły).

Ja bym go jednak za atut uznał. Podobał mi się.  smile.gif
A było coś lepszego?

Obejrzalem na vod.tvp 5 odcinkow, za reszte trzeba zaplacic. Na tle tego "drewnianego" aktorstwa, pani Bryla akorat wypadla na plus.
Atut oczywiscie tez na plus wink.gif
*


Obawiam się, że ten atut nie wnosi za wiele do fabuły. Wystarczy wykonać eksperyment myślowy, czy akcja wiele by się zmieniła gdyby ów atut nie pojawił się na ekranie. Resztę gry aktorskiej pani Bryły w tym serialu nadal oceniam bardzo negatywnie i do tego stopnia, że gdyby wystąpiła w filmie, gdzie trzeba byłoby mocno grać atutem to wątpię żeby wypadła przekonująco (kompletny brak emocji).

QUOTE(Svetonius21)
Polska gwara wileńska oparta jest głównie na białoruskim substracie, ale Aldona nie była Polką z Wilna wink.gif. Tak się składa że znam dwie Liwinki, które nauczyły się polskiego i nie mają śladu wschodniosłowiańskiego akcentu.

OK, przyjmuję argument. Ja z Litwinami rozmawiam tylko po angielsku.

Napisany przez: Wilczyca24823 8/01/2018, 10:19

QUOTE
Kanclerzem Jadwigi był Wojciech Jastrzębiec, a Andrzej Jastrzębiec był pierwszym biskupem wileńskim - tu akurat znajomość litewskiego była bardzo pożądana.


Na szczęscie mogłam to sprawdzić i faktycznie - Andrzej nie pełnił tej funckji. O Wojciechu wiedziałam, myślałam jednak, że Andrzej również tę godność sprawował przed ingresem na biskupstwo wileńskie sad.gif

Chciałam podkreślic, że nie neguję znaczenia języka staroruskiego w WKL. Neguje jedynie jego używanie przez rodzine wielkoksiążęcą w życiu codziennym.

QUOTE
Co do matki Aldony, to pochodzenia Jewny do dziś nie ustalono (niektórzy historycy kwestionują nawet sam fakt jej istnienia)


No cóż...powinni się trochę zastanowić nad swoja tezą - jakąś matkę Aldona musiała mieć biggrin.gif można się kłócić co do jej imienia. Jednak sam fakt, że imię następcy Giedymina oznaczałoby według Stryjkowskiego bodajże "syn młodej" (Jaunutis), to jednak można się zgodzić, że jego matka mogła być nazywana "młoda" - nawet jeśli to nie było jej imie. Owszem, można tłumaczyć, że został tak nazwany, bo urodził się późno...ale nie wiem, czy negować tłumaczenia podanego przez tego dziejopisa, on w końcu znał jezyk litewski - ten przed reformami z XIX/XX wieku. A w końcu imię Aldona też pojawiło sie dopiero w XVI wieku i jakoś nikt nie neguje takiego litewskiego imienia Giedyminówny.

QUOTE
Resztę gry aktorskiej pani Bryły w tym serialu nadal oceniam bardzo negatywnie


Mi sie wydaje, że tylko ona pokazuje jakieś emocje - przynajmniej coś miała na twarzy, kiedy zobaczyła tę nieslubną córke swojego męża.Bo sam Kazimierz już niezbyt.


Napisany przez: Napoleon7 8/01/2018, 10:53

CODE
Obawiam się, że ten atut nie wnosi za wiele do fabuły. Wystarczy wykonać eksperyment myślowy, czy akcja wiele by się zmieniła gdyby ów atut nie pojawił się na ekranie.

Oczywiście, że na akcję nie miałoby to żadnego wpływu. Ale też film nie miałby już wówczas żadnych atutów. A tak ma choćby taki. rolleyes.gif
Sporo jest osób (niekoniecznie tu na forum - myślę o necie w ogóle), które jednak stara się jakoś ten serial bronić apelując, by dostrzegać w nim pozytywy. No to dostrzegam. Po to chyba ów "pozytyw" był by go dostrzec?

A tak na serio, to porównuję sobie ten serial z wyświetlaną wcześniej produkcją Belle Epoque. Ten serial też był mocno reklamowany i też mnie zawiódł. Ale kostiumy były przynajmniej jak należy, realia zachowane i aktorzy przyzwoici (większość). Powiem, że od połowy mniej więcej zaczynał mnie nawet wciągać (pierwsze odcinki były zdecydowanie słabsze). Ogólnie narzekałem co prawda (strasznie denerwowała mnie dykcja aktorów - też mieliście problemy aby zrozumieć co mówią czy to ja głuchnę na starość?), ale w porównaniu z KK, to jak niebo a ziemia.

Napisany przez: bartoszb 8/01/2018, 11:25

QUOTE(Svetonius21 @ 8/01/2018, 9:55)
Polska gwara wileńska oparta jest głównie na białoruskim substracie, ale Aldona nie była Polką z Wilna wink.gif. Tak się składa że znam dwie Liwinki, które nauczyły się polskiego i nie mają śladu wschodniosłowiańskiego akcentu.
*



Można też posłuchać jak mówią starzy Laudanie. W internecie są nagrania. To normalny polski.

Napisany przez: Lord Mich 8/01/2018, 16:17

O Marcie Bryle, odtwórczyni Aldony:

http://bliss.natemat.pl/226921,krytykuja-ja-w-koronie-krolow-ale-ona-sie-tym-nie-przejmuje-tylko-bryluje-na-instagramie-kim-jest-marta-bryla

Pozdrawiam!

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 8/01/2018, 18:05

CODE
Resztę gry aktorskiej pani Bryły w tym serialu nadal oceniam bardzo negatywnie i do tego stopnia, że gdyby wystąpiła w filmie, gdzie trzeba byłoby mocno grać atutem to wątpię żeby wypadła przekonująco (kompletny brak emocji).

Wg mnie na tle innych nie wypada źle a nawet dosc dobrze. O ile rola Łokietka jest po prostu źle napisana o tyle aktor odtwarzajaccy Kazimierza gra w spos9b niezroznicowany. Aldona tak jak Jadwiga kaliska chociaz ma jakis cel więc wątek konfliktu tesciowa-synowa akurat wygląda dobrze. Moze zadziorna Litwinka ni3 jest zgodna z przekazami historycznymi ape chociaz troche ozywia fabułę. Rowniez dlatego ze inne w wątki nie wygladają.

Napisany przez: Erzherzogin 8/01/2018, 19:28

QUOTE(Svetonius21 @ 8/01/2018, 9:55)
QUOTE(net_sailor @ 8/01/2018, 2:23)
Oboje moi dziadkowie pochodzili spod Wilna i do końca ich życia miękkie "ł" było bardzo wyraźnie słyszalne.
*


Polska gwara wileńska oparta jest głównie na białoruskim substracie, ale Aldona nie była Polką z Wilna wink.gif. Tak się składa że znam dwie Liwinki, które nauczyły się polskiego i nie mają śladu wschodniosłowiańskiego akcentu.
*



Sądzę, że gdybyśmy za Giedymina wybrali losowo dwie mieszkanki WKL, to prawdopodobieństwo, że będą miały taki akcent, byłoby zdecydowanie większe wink.gif Obecnie Litwini stanowią większość etniczną (ponad 80 proc.), ale w tamtych czasach proporcje były odmienne - rdzennych Litwinów było ok. 300 tys., a mieszkańców ziem ruskich ok. 1 700 tys.

Napisany przez: Wilczyca24823 8/01/2018, 20:02

A ilu z tych rdzennych Litwinów miało wtedy stały kontakt z Rusinami? I ilu Rusinów mieszkało wtedy na stałe w Wilnie i miało kontakt z rodziną Giedymina?
Pierwsza cerkiew to dopiero czasy żony Olgierda. To powinno chyba dać jakies wyobrażenie na temat obecności ruskiej na Litwie i wpływu ruskiego na Litwinów.

A wracając do tematu.

Jestem zrozpaczona, bo wykrakałąm:

QUOTE
Anna i dzieci są przestraszone, boją się o swoje życie. Kazimierz stara się zadbać o ich bezpieczeństwo i coraz częściej podejmuje decyzje sam, co sprawia Jadwidze wielki zawód. Jest wdzięczny Olgierdowi za uratowanie życia jego córek, dlatego zaprasza go wraz z Giedyminem na swoją koronację.


https://vod.tvp.pl/video/korona-krolow,odc-9,35387196#


QUOTE
Mieć nadzieję, że jednak nie bedzie jak "Wspaniałe stulecie" i nie dowiemy się z niego, że Giedymin pojedzie osobiście do Krakowa odwodzić Kazimierza od zawarcia pokoju z Krzyżakami


http://www.historycy.org/index.php?showtopic=90884&view=findpost&p=1702045

Napisany przez: 1234 8/01/2018, 20:19

Tak wybiegając do przodu; ciekawe jak pokażą spławianie księdza Baryczki.

Napisany przez: Wilczyca24823 8/01/2018, 20:25

Chm...w serialu zapewne winą obarczą cesarza, Ludwika Andegaweńskiego albo Olgierda. Ewentualnie Baryczka sam się utopi.

Samej sceny topienia nie pokażą. Za droga wink.gif

Napisany przez: Varyag 9/01/2018, 0:33

W ogóle nie będzie nikogo takiego jak Baryczka.

Napisany przez: Wilczyca24823 9/01/2018, 10:28

QUOTE(Varyag @ 9/01/2018, 0:33)
W ogóle nie będzie nikogo takiego jak Baryczka.
*




ohmy.gif ohmy.gif ohmy.gif

Skoro o Klarze wspominają, to chyba jednak tego biednego księdza też jakoś ujmą w temacie...

Napisany przez: Varyag 9/01/2018, 10:55

QUOTE(Wilczyca24823 @ 9/01/2018, 10:28)
Skoro o Klarze wspominają, to chyba jednak tego biednego księdza też jakoś ujmą w temacie...
*



I znowu będzie zaskoczenie dla zjadaczy papki telewizyjnej smile.gif A wczoraj rozśmieszyła mnie kwestia "Elżbieta jak może TUSZUJE sprawę Zachów". No ciekawe, a gdzież to Miłościwa Pani pozbyła się czterech palców? A rozsyłanie fragmentów poćwiartowanego ciała Felicjana Zacha po całych Węgrzech raczej trudno nazwać tuszowaniem sprawy.

Napisany przez: lucyna beata 9/01/2018, 12:31

Obejrzałam wszystkie odcinki "Korony królów" i przeczytałam tę rozmowę. Muszę przyznać, że to drugie to było wyzwanie. Czy Wy wszędzie musicie wyjeżdżać z tym PiS? Żenada i tyle.
Moim zdaniem przede wszystkim powinniście brać pod uwagę do kogo jest zaadresowana ta telenowela historyczna. Czy targetem są historycy i miłośnicy historii? Moim zdaniem nie. To przeciętny telewidz wychowany na disco polo i telenowelach. Zarzucacie serialowi łopatologię stosowaną, szczególnie w pierwszych odcinkach. Możecie mi powiedzieć jak można inaczej wprowadzić do historii takiego przeciętnego telewidza? Z całym szacunkiem nawet w tej dyskusji jasno widać, że kilka osób wypowiadających się w temacie ma blade pojęcie o wydarzeniach, które rozegrały się w owych czasach. Kwestia nieszczęsnej Klary jest tego najlepszym dowodem. Do tej pory nie wiadomo ile w tym spisku było "zasług" Kazimierza, a ile krzyżackiej propagandy. Ech Marlon wróć. W sumie zjechał telenowelę ale ...

Edycja
Pierwszą rzeczą jaką zrobiłam to przejrzałam dostępne mi materiały dotyczące Aldony, do tej pory wiedziałam, że była i miała konflikt z Jadwigą. Co do Jadwigi i jej roli to nie widzę tu przesady. Ta królowa żywo interesowała się polityką, dowodziła nawet nominalnie w czasie obrony Wawelu. To wybitna władczyni która potrafiła sprzeciwić się synowi - królowi m.in. w sprawie oprawy wdowiej. W Starym Sączu zachowała swój dwór i wszystko wskazuje na to, że miała wpływ na politykę nie tylko Polski ale i Węgier.

Napisany przez: Aquarius 9/01/2018, 17:56

QUOTE(Varyag @ 9/01/2018, 10:55)
I znowu będzie zaskoczenie dla zjadaczy papki telewizyjnej smile.gif A wczoraj rozśmieszyła mnie kwestia "Elżbieta jak może TUSZUJE sprawę Zachów". No ciekawe, a gdzież to Miłościwa Pani pozbyła się czterech palców? A rozsyłanie fragmentów poćwiartowanego ciała Felicjana Zacha po całych Węgrzech raczej trudno nazwać tuszowaniem sprawy.
*



Ja tam nie widzę w tym nic śmiesznego.
Facet wparował na salę tronową z mieczem w garści, dokonał zamachu na króla i królową, tego nie da się ukryć i puścić płazem.
Tuszowanie sprawy to nie zatajanie tego, co zaszło, a ukrycie udziału w tym zdarzeniu Kazimierza.

QUOTE(lucyna beata @ 9/01/2018, 12:31)
Czy targetem są historycy i miłośnicy historii? Moim zdaniem nie. To przeciętny telewidz wychowany na disco polo i telenowelach. Zarzucacie serialowi łopatologię stosowaną, szczególnie w pierwszych odcinkach. Możecie mi powiedzieć jak  można inaczej wprowadzić do historii takiego przeciętnego telewidza?
*



Bo przeciętny telewidz jest kretynem, który ledwo podpisać się potrafi.
Nie przesadzasz trochę?

Napisany przez: lucyna beata 9/01/2018, 19:10

QUOTE(Aquarius @ 9/01/2018, 17:56)
QUOTE(lucyna beata @ 9/01/2018, 12:31)
Czy targetem są historycy i miłośnicy historii? Moim zdaniem nie. To przeciętny telewidz wychowany na disco polo i telenowelach. Zarzucacie serialowi łopatologię stosowaną, szczególnie w pierwszych odcinkach. Możecie mi powiedzieć jak  można inaczej wprowadzić do historii takiego przeciętnego telewidza?
*



Bo przeciętny telewidz jest kretynem, który ledwo podpisać się potrafi.
Nie przesadzasz trochę?
*


Przeciętny telewidz jak pokazały badania nie wie kiedy rozpoczęło się i ile trwało Powstanie Warszawskie. A my tu usiłujmy rozmawiać o polityce Łokietka.

Edycja
Ostatnio podważane są teorie Długosza odnośnie zgwałcenia Klary. Żadne węgierskie źródła nie potwierdzają udziału Kazimierza w tej masakrze. Pierwsza informacja pochodzi z Niemiec i wymienia z imienia innego młodego człowieka.

Napisany przez: Varyag 9/01/2018, 19:56

QUOTE(lucyna beata @ 9/01/2018, 19:10)
Przeciętny telewidz jak pokazały badania nie wie kiedy rozpoczęło się i ile trwało Powstanie Warszawskie.


Ditto!

Jeżeli nawet "nieprzeciętni" telewidzowie kładą się na pytaniach z Biblii, mitologii greckiej czy historii (polskiej i powszechnej) np. w "Jeden z dziesięciu",(gdzie eliminacje "przedtelewizyjne" są naprawdę trudne, więc głupi ludzie przed kamery nie trafiają) to co mówić o przeciętnych?

Ale dajmy już spokój nieszczęsnej Klarze. Z ostatniej chwili: Panie, a tych wpuścić? Coście za jedni?! (o poselstwie krzyżackim) Rozumiem, ze ciemny chłop pańszczyźniany mógłby nie wiedzieć jak Krzyżak wygląda, ale nie strażnik na bramie zamku królewskiego. Jakby tak jakiś wróg typu Czesi stanęli to też by sie pytał czy wpuszczać? Albo Litwini? Zresztą tych by MOŻE poznał - w końcu dzicz odziana w skóry i zaszyta w trociny... Sądząc przynajmniej po księciu Olgierdzie, co wygląda jak łachmyta spod mostu.

Napisany przez: Napoleon7 9/01/2018, 20:45

CODE
Czy Wy wszędzie musicie wyjeżdżać z tym PiS? Żenada i tyle.

Lucyno Beato, to nie krytycy serialu zaczęli pytać się z ekranu TV gdzie byli ci którym się serial nie podoba gdy prezentowano atypolskie programy. To nie krytyce serialu zrobili z tego sprawę polityczną. A zainteresowanie - a potem rozczarowanie i stosowną do tego reakcję - wywołały wcześniejsze zapowiedzi porównujące serial do Gry o tron. Ktoś tu po prostu wywołał burzę (chcący lub nie, to nie ma teraz znaczenia) a gdy ją wywołał/sprowokował, to zaczął dodatkowo siać wiatr. I stąd taka reakcja.

CODE
Przeciętny telewidz jak pokazały badania nie wie kiedy rozpoczęło się i ile trwało Powstanie Warszawskie. A my tu usiłujmy rozmawiać o polityce Łokietka.

Tym gorzej dla serialu. Bo skoro przeciętny telewidz to ignorant, tym bardziej nie można go karmić taką papką. I polityka nie ma tu kompletnie nic do rzeczy.

Napisany przez: Wilczyca24823 9/01/2018, 21:30

QUOTE
Przeciętny telewidz jak pokazały badania nie wie kiedy rozpoczęło się i ile trwało Powstanie Warszawskie. A my tu usiłujmy rozmawiać o polityce Łokietka.


No i własnie - to ma być czynione w sposób zrozumiały dla widza, ale czy podawanie za powód małżeństwa Kazimierza z Anną jedynie chęć rozszerzenia chrześcijaństwa i uwolnienie jeńców to właściwe przedstawienie sprawy? Ktos mógłby uznac, że chyba coś nie tak z tym, skoro ochrzczono tylko trzy Litwinki? Nie wiem, czy zwróciliście uwagę, że właściwie pominięto cały aspekt wspólnoty interesów z Litwą przeciwko Zakonowi Krzyżackiemu - natomiast (co jest totalnie ahistoryczne) Litwini okazują się sojusznikami przeciwko Węgrom.

QUOTE
Z ostatniej chwili: Panie, a tych wpuścić? Coście za jedni?! (o poselstwie krzyżackim) Rozumiem, ze ciemny chłop pańszczyźniany mógłby nie wiedzieć jak Krzyżak wygląda, ale nie strażnik na bramie zamku królewskiego.


No włąsnie tu widac poprawę w stosunku do tego słynnego: "Ja do Aldony..." Strażnicy w końcu dostali zakaz wpuszczania obcych. Krzyżacy są obcy. A co byłoby, gdyby odpowiedzieli: "Przejmujemy zamek"? W końcu wojna z Zakonem trwała. I tak dobrze, że straznicy od razu nie rzucili się z mieczami, jak Zbyszko w "Krzyżakach" Sienkiewicza.

QUOTE
Sądząc przynajmniej po księciu Olgierdzie, co wygląda jak łachmyta spod mostu.


Przynajmniej na miare epoki wink.gif żaden wymuskany paniczyk, tylko wojownik i myśliwy przybyły z dziczy. W końcu jego ojciec (włądca potężnego kraju, jak powiedział sam Kazimierz) mieszka w drewnianej chacie biggrin.gif

Napisany przez: Varyag 9/01/2018, 21:53

Jakąś ruską trofiejną zbroję mogliby mu dać, żeby sie od reszty hołoty odróżniał - przynajmniej na oficjalnych imprezach na Wawelu wink.gif Albo w ostateczności kolczugę pod te łachy mógłby włożyć - jak nakazuje zdrowy rozsądek, gdy wybierasz sie z wizytą do dalekiego i niekoniecznie przyjaznego kraju, gdzie o nóż pod żebro nietrudno. sad.gif

Strażnicy dostali zakaz wpuszczania obcych, ale nadal mają kłopot z odróżnianiem wroga od nieprzyjaciela - cytując jeden z PRL-owskich komiksów smile.gif

Napisany przez: Aquarius 9/01/2018, 22:10

QUOTE(lucyna beata @ 9/01/2018, 19:10)
Przeciętny telewidz jak pokazały badania nie wie
*



A co to ma do rzeczy?
Nie wie, ale czy to znaczy, że nie jest w stanie zrozumieć?
Wiedza i inteligencja to nie to samo.

Napisany przez: Wilczyca24823 9/01/2018, 23:29

QUOTE(Varyag @ 9/01/2018, 21:53)
Jakąś ruską trofiejną zbroję mogliby mu dać, żeby sie od reszty hołoty odróżniał - przynajmniej na oficjalnych imprezach na Wawelu  wink.gif Albo w ostateczności kolczugę  pod  te łachy mógłby włożyć - jak nakazuje zdrowy rozsądek, gdy wybierasz sie z wizytą do dalekiego i niekoniecznie przyjaznego kraju, gdzie o nóż pod żebro nietrudno. sad.gif

Strażnicy dostali zakaz wpuszczania obcych, ale nadal mają kłopot z odróżnianiem wroga od nieprzyjaciela - cytując jeden z PRL-owskich komiksów  smile.gif
*




Nie jestem pewna, ale coś zbrojopodobnego ma - przynajmniej czasami zauważyłam coś stylizowanego na zbroję lamelkową (specjalnie pogrubiłam słowo "stylizowanego", żeby nikt nie sądził, że to coś za zbroję uważam). A przeciez musi się odróżniać od również niezbyt bogato odzianych członków polskiej rodziny królewskiej. Na minus, bo wiadomo, że Litwini nie ubierali się aż z takim przepychem jak Polacy - a przynajmniej mają być ukazani jako "gorszy sort" _ no bo dlaczego mają być tak samo modnie odziani jak chrześcijanie?


Napisany przez: Varyag 9/01/2018, 23:46

No to i tak dobrze - bo wszystkie portrety (imaginacyjne oczywiście, bo przyżyciowych nie znamy) - przedstawiają go w płytówce wink.gif
Zbroi, tudzież wyrobów zbrojopodobnych na nim nie zuważyłem - może dlatego, że bardziej tego serialu słucham niż oglądam - nie zdzierżą oczy moje smile.gif A odzież, zwłaszcza bojowa - nie musi być pyszna, ważne, żeby była praktyczna. Z kim walczysz, do tego się upodabniasz - stąd u Olgierda nie raziłaby zbroja ruska, tatarska (niech mi bedzie wybaczone słowo "hujag", znaczące tyle co pancerz, przekształcone potem w ruskie "kujak"), czy nawet krzyżacka płytówka "na wyjściowo".

Napisany przez: Wilczyca24823 9/01/2018, 23:59

No cóż - ja należę do grupy laików, może dlatego mi się ten strój z czym podobnym do zbroi skojarzył - a może dlatego, że to było krótkie ujęcie. Poza tym zważywszy na budżet przeznaczony na ten film nie wymagajmy czegos takiego jak zbroja - szczególnie płytowa, tym bardziej że niestety kontrowersje dotyczące uzbrojenia Litwinów przed ich chrztem sa ( a mówiąc szczerze - skoro nawet na tym forum pisano, że płytówki niezbyt wygodne w walkach na terenach wschodnich były, to trochę śmiem powątpiewać w płytówą zbroję Olgierda, który skupiał sie głównie na walkach z Rusinami i Tatarami). Szczególnie dla kogoś, kto za 80 odcinków powinien zniknąć z serialu na kilkanaście lat - no chyba że Olgierd zostanie domownikiem Kazimierza, który mu pomoże zdobyć tron litewski biggrin.gif

Napisany przez: Varyag 10/01/2018, 0:07

Były, nie były, ale dodawały splendoru i każdy władca powinien takową posiadać , coby go za barbarzyńce nie poczytywano - według potomnych oczywiście ma się rozumieć. Tu oto Olgierd według portretu z 1578 roku smile.gif A czym bliżej współczesności, tym bardziej opancerzony, zapewniam. Toteż i nie postulowałem, żeby ją na codzień nosił, tylko na oficjalne uczty na Wawelu zakładał smile.gif

Napisany przez: Wilczyca24823 10/01/2018, 0:26

Ciekawe, jak na tych ucztach miałby w takiej zbroi swobodnie jeść choćby...juz nie wspomne o tym, co by powiedziano na taki despekt - przyjeżdża do szwagra i przychodzi na posiłki uzbrojony, jakby napadu jakiegoś się obawiał...albo co gorsza chciał go napaśc...

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 10/01/2018, 0:56

Wydaje mi sie ze mial cos na ksztal kolczugi albo zbroi lamelkowej.

Napisany przez: Wilczyca24823 10/01/2018, 8:32

Napisze, że jednak pewne korzyści z oglądania tego serialu są.

Wczoraj aż musiałąm upewnić się, że w Polsce Łokietka znano i uzywano litewskie pawęże (strażnicy pilnujacy Wawelu mieli) i miałam trochę wątpliwości do tych kapalinów, bo wydawało mi się, że ich bardziej Rusini używali - a teraz wiem, że coś mi się w pamięci namieszało.

I cieszy mnie, że choć trochę męskiego ciała pokazali - bo my, kobiety, to prawie zawsze poszkodowane w takich serialach jesteśmy rolleyes.gif

P.S.:W sumie przeciwko płytówce u Olgierda powinien przemawiać fakt, że ten typ zbroi pojawił się znacznie później na naszych terenach niż akcja serialu. Nie kierujmy się imaginacyjnymi portretami. W końcu pamiętam, że w jednym z zeszytów serii "Dzieje narodu i państwa polskiego" widziałam XVI-owieczny drzeworyt przedstawiajacy Zygmunta Augusta w kołpaku wielkoksiążęcym i on z mitrami, w jakich przedstawiani są wielcy książęta, niewiele ma wspólnego. Na pieczęci Witolda tez to bardziej wygląda na futrzaną czapę.

Napisany przez: oxygen 10/01/2018, 19:59

Zawziąłem się i oglądam to coś i muszę powiedzieć że plot nieźle się rozwija, ale to jak tandetnie to wszystko pokazano, jakie drewna tam grają to masakra. Scena z lochów gdzie żona żegna męża osadzonego za próbę otrucia to chyba przejdzie do historii tego filmu. Czegoś takiego, równego poziomem jakiemuś przedstawienie w szkolnym teatrzyku nie widziałem w żadnym innym filmie czy serialu - no może w wykonaniu jakiegoś naturszczyka w latynoskiej telenoweli. Trzeba oddać że aktor grający Olgierda ratuje sytuację i chyba nieprzypadkowo jego wątek jest tak rozbudowany. Jedyny człek z ikrą na planie. Zupełnie gasi polskiego króla - mazgaja i lalusia.
Generalnie to zaczynam jednak dostrzegać główny problem tej produkcji - a jest nim po prostu producent i wynajęty przez niego reżyser. Wszyscy nie postradali chyba nagle rozumu na planie tylko ktoś tym całym bajzlem kieruje a tu po prostu wszystko jest źle - oprócz samego pomysłu na film. Jednak już w warstwie literackiej, w dialogach które sa kompletnie nienaturalne jest już źle, a potem tam gdzie zabrał się za pracę reżyser jeszcze gorzej. No i tak az do samego dołu na nieszczęsnych kolorowych fatałaszkach koncząc.

Napisany przez: mapano 11/01/2018, 16:27

QUOTE
ale to jak tandetnie to wszystko pokazano, jakie drewna tam grają to masakra


No i tu jest pies pogrzebany. Kwestie występowania jakiegoś barwnika w epoce, o której film opowiada, prawidłowego ułożenia godła, ubrania bohaterów w odpowiednią dla danego okresu zbroję to są rzeczy ważne, ale poboczne. Dużo ważniejsza jest akcja, dialogi, no i aktorstwo oczywiście. CK dezerterzy nie trzymali się ściśle realiów historycznych, a bohaterowie biegali z niewłaściwą bronią. Te okoliczności nie mają jednak żadnego znaczenia choćby wobec sceny granej przez Zapasiewicza i Pokorę.

Należy zgodzić się też z jednym z przedmówców, że lepiej byłoby spakować środki i zrobić jakiś krótszy serial.... a jeszcze lepiej miniserial. Skoro nasz kraj kroczy ścieżką wydeptaną min. przez Włodka Putina, to nie ma chyba przeszkód żeby zaczerpnąć dłonią wink.gif od Rosjan. Zwróćcie uwagę na ich liczne seriale historyczne - zwłaszcza dotyczące życia Katarzyny Wielkiej. Kilka, kilkanaście odcinków z dużym rozmachem i już. Tymczasem pierwszy sezon Korony Królów zaplanowano na pierdylion odcinków przy nakładach na odcinek.....niższych o 1/3 niż w przypadku serialu M jak miłość.

Napisany przez: lucyna beata 12/01/2018, 14:37

QUOTE(Prawy Książę Sarmacji @ 10/01/2018, 0:56)
Wydaje mi sie ze mial cos na ksztal kolczugi albo zbroi lamelkowej.
*


Oczywiście, że nosi. Po prostu część osób czepia się dla samego czepiania lub z powodów politycznych. Nosił pancerz lamelkowy. Zbroja raczej jest płytowa i powstała chyb wiek później.

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 12/01/2018, 21:46

CODE
Po prostu część osób czepia się dla samego czepiania lub z powodów politycznych.

A to oczywiste.

Jutro szykuję się na poranny maraton wink.gif

Napisany przez: lucyna beata 13/01/2018, 6:24

QUOTE(Prawy Książę Sarmacji @ 12/01/2018, 21:46)
CODE
Po prostu część osób czepia się dla samego czepiania lub z powodów politycznych.

A to oczywiste.

Jutro szykuję się na poranny maraton  wink.gif
*


Raczej nie, piątek jest wolny od telenoweli. Moim zdaniem ona ma jeden plus, rozwija telewidzów, w tym mnie. Wczoraj jeden z Kolegów historyków tutaj zajrzał, rozbawiła go dyskusja, a potem zdzwonił do mnie i zeszło nam na 'Koronę Królów". A że specjalizuje się w średniowiecznej Rusi to miałam wykładzik na temat uzbrojenia, w tym pancerzy i zbroi, a potem jeszcze przeczytałam fajną dyskusję na ten temat, tu na forum ale z czasów, gdy było morytorycznie silne.

Napisany przez: ciekawy 13/01/2018, 6:48

QUOTE(oxygen @ 10/01/2018, 20:59)
Zawziąłem się i oglądam to coś i muszę powiedzieć że plot nieźle się rozwija, ale to jak tandetnie to wszystko pokazano, jakie drewna tam grają to masakra. Scena z lochów gdzie żona żegna męża osadzonego za próbę otrucia to chyba przejdzie do historii tego filmu. Czegoś takiego, równego poziomem jakiemuś przedstawienie w szkolnym teatrzyku nie widziałem w żadnym innym filmie czy serialu - no może w wykonaniu jakiegoś naturszczyka w latynoskiej telenoweli. Trzeba oddać że aktor grający Olgierda ratuje sytuację i chyba nieprzypadkowo jego wątek jest tak rozbudowany. Jedyny człek z ikrą na planie. Zupełnie gasi polskiego króla - mazgaja i lalusia.
Generalnie to zaczynam jednak dostrzegać główny problem tej produkcji - a jest nim po prostu producent i wynajęty przez niego reżyser. Wszyscy nie postradali chyba nagle rozumu na planie tylko ktoś tym całym bajzlem kieruje a tu po prostu wszystko jest źle - oprócz samego pomysłu na film. Jednak już w warstwie literackiej, w dialogach które sa kompletnie nienaturalne jest już źle, a potem tam gdzie zabrał się za pracę reżyser jeszcze gorzej. No i tak az do samego dołu na nieszczęsnych kolorowych fatałaszkach koncząc.

Oglądając ten serial nabywa się nieodpartego przeświadczenia, iż producent z reżyserem za bardzo zapatrzyli się na Muhteşem Yüzyıl - aż razi po oczach zastosowany "minimalizm" (minimum aktorów, minimum pomieszczeń, w których dzieje się akcja, minimum scenografii, itd.). Razi brak dystansu (i pokory) podwładnych w stosunku do swych władców, poraża słuch współczesne słownictwo w dialogach ... Jednak niezaprzeczalną zaletą tego serialu jest sam fakt, że mógł on powstać, oraz to, że zaciekawił zaciekawionych historią ostatnich Piastów na naszym tronie.


Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji 13/01/2018, 12:25

QUOTE(lucyna beata @ 13/01/2018, 7:24)
QUOTE(Prawy Książę Sarmacji @ 12/01/2018, 21:46)
CODE
Po prostu część osób czepia się dla samego czepiania lub z powodów politycznych.

A to oczywiste.

Jutro szykuję się na poranny maraton  wink.gif
*


Raczej nie, piątek jest wolny od telenoweli.
*


W soboty rano są powtórki z całego tygodnia i to mialem na mysli smile.gif

Napisany przez: usunięty 14/01/18 13/01/2018, 18:24

QUOTE(lucyna beata @ 9/01/2018, 12:31)
Obejrzałam wszystkie odcinki "Korony królów" i przeczytałam tę rozmowę. Muszę przyznać, że to drugie to było wyzwanie. Czy Wy wszędzie musicie wyjeżdżać z tym PiS? Żenada i tyle.
*


Rozumiem, bo to nie PiS ma kurwizję i to nie pisi prezes kurwizji wpakował kasę w tego gniota. Pewnie znowu to wszystko wina Tuska...

CODE
Zarzucacie serialowi łopatologię stosowaną, szczególnie w pierwszych odcinkach. Możecie mi powiedzieć jak  można inaczej wprowadzić do historii takiego przeciętnego telewidza?

No patrz, a jakoś polski widz - pewnie kretyn z natury - łapie się w serialach historycznych niepolskich... To chyba sama elyta ogląda, bo plebs by sobie nie poradził biggrin.gif

A łopatologia, to akurat jeden z drobniejszych zarzutów. O wiele ważniejsze są nudny jak flaki z olejem scenariusz i zatrudnienie pinokiów (wystruganych z drewna) do obsady.


Na razie 14 dni urlopu, przy kontynuowaniu pokazów podobnej "kultury" następny będzie dużo dłuższy.

Napisany przez: maro500 13/01/2018, 18:46

QUOTE
(Król.Ubu @ 13/01/2018, 19:24) Rozumiem, bo to nie PiS ma kurwizję i to nie pisi prezes kurwizji wpakował kasę w tego gniota. Pewnie znowu to wszystko wina Tuska...

Ale co innego krytykować ten serial za drewniane aktorstwo czy słaby scenariusz, a co innego wszędzie widzieć złowrogi antydemokratyczny PiS "bo tak elycie wypada". Serial jest moim zdaniem bardzo słaby, raczej z powodów finansowych ze strony telewizji, a ze strony aktorów i twórców z powodu braków warsztatowych, a przez słabe aktorstwo, drętwe dialogi i bardzo nudną akcję nie zainteresuje nikogo tą epoką, a na pewno nie na taką skalę, jaką "Czas honoru" zainteresował polską konspiracją pomimo występujących błędów. Polityczne występy zostaw sobie lepiej na inne tematy na forum, a tutaj się lepiej skup na artystycznych i historycznych walorach serialu (dla mnie bardzo wątpliwych, ale "każda potwora znajdzie swojego amatora"). Podobnie jak inny radykalny "antyPiS" jesteś takim zachowaniem równie śmieszny jak mohery oskarżające Tuska o zamach na Lecha Kaczyńskiego w Smoleńsku.

Napisany przez: master86 13/01/2018, 20:05

Widziałem ledwie jeden odcinek. Akurat oglądała moja mama... Cóż, nie moja bajka. Na temat wiernsości historycznej się nie wypowiem, ale... to wygląda jak teatr telewizji. Już bardziej wciągający był dla mnie serial "Wiedźmin" z 2002 roku, pomimo wszystkich swoich ułomności. Co mamy tutaj? Stroje jak prosto ze sklepu, wystrój wnętrz jak z Teatru Telewizji i akcja niczym w "Modzie na sukces". Dziwie się szumowi jaki panuje wokół serialu. Powstał kolejny bubel za publiczne pieniądze, puszczany w publicznej telewizji. Jedynie można zatęsknić za rozmachem seriali kręconych za PRL-u...

Marc20 napisał z początku tematu, że "pół Polski poczuło się ekspertami od Polski średniowiecznej". Tak samo jak Polacy byli ekspertami od skoków narciarskich czy specami od piłki nożnej, że o wiedzy w dziedzinie katastrof lotniczych nie wspomnę...

Napisany przez: oxygen 14/01/2018, 19:39

No cóż... ktoś jednak za ten poziom odpowiada a to TVP serial zamawiała więc kto ma niby za to coś odpowiadać?
Generalnie to taka formuła - historycznej telenoweli to ni pies ni wydra. Tam wszystko zgrzyta. Nie obejrzałem żadnego odcinka tureckiej bajki bo samo spojrzenie na ekran mówiło jedno - jakieś łzawe klechdy nie mającego nic wspólnego z produkcją historyczną.
Do tego typu produkcji pasuje jednak forma dramatyczna a nie telenowelowa gdzie człek z XIVw posługuje się polszczyzną miejskiego wykształciucha i wszystkie kwestie wypowiada takjak Zduński do Zduńskiej w konkurencyjnym serialu. I jak niejednokrotnie wspominano - gra aktorska to po prostu w większości przypadków tragedia - zwłaszcza młoda żeńskiej część wawelskiej załogi. No a scena gdzie pan Bolko robi pyskówkę rodzinie królewskiej podczas modlitwy to już szczyt głupoty
Byłby to świetny pomysł na serial gdyby nie koszmarne wykonanie. Po co robić tyle odcinków z głupawymi dialogami , w tych samych wnętrzach skoro i tak nic tam się za bardzo nie dzieje? Wystarczyłyby 2 odcinki tygodniowo - po 45min albo generalnie formuła taką jaką mają obecnie seriale na zachodzie - ok 14 odcinków w serii, serii jest 5. A tu to zdaje się tym tempie do połowy XXI stulecia dobijemy w okolice rozbiorów. Życia Każiuka mamy na najbliższe dwa lata serialu najbidniej.

Napisany przez: poldas372 14/01/2018, 19:57

Ad. tlen;

QUOTE
Do tego typu produkcji pasuje jednak forma dramatyczna a nie telenowelowa gdzie człek z XIVw posługuje się polszczyzną miejskiego wykształciucha i wszystkie kwestie wypowiada takjak Zduński do Zduńskiej w konkurencyjnym serialu.
Mam rozumieć iż słownictwo winno być na poziomie z Księgi Henrykowskiej i do tego napisy?

Napisany przez: Eamr 14/01/2018, 20:43

QUOTE(poldas372 @ 14/01/2018, 19:57)
Mam rozumieć iż słownictwo winno być na poziomie z Księgi Henrykowskiej i do tego napisy?
*


Wystarczyłoby na poziomie „Rzymu” HBO. Obywało się bez napisów. Oczywiście błędów mniejszych i większych tu i tam nasadzili, ale sorry, to lata świetlne od omawianego wypotu.

Turcy też chwalili się, że chcieli zrobić coś jak „Rzym”, ale na chceniu się skończyło, mimo kupy nakładów i roboty.

Napisany przez: 1234 14/01/2018, 21:40

Jak to dalej leci z oglądalnością? Bo po pierwszych odcinkach mówiło się o 4 milionach a dziś w reżimowej Kurski chwalił się że ogląda to prawie 3 miliony.

Napisany przez: Sghjwo Wczoraj, 02:31

Mnie udalo sie obejzec 12 odcinkow. Wydaje mi sie ze serial sie rozkreca, moze cos z tego bedzie.
To bedzie taki "Klan" w wersji historycznej, serial ktory nie wciaga, ale obejzec go w poobiednim czasie mozna.
Jest jeszcze pozytyw. Moj syn, wychowany poza Polska, wciagnal sie w serial. W szkole walkuja zimna wojne, wiec troche historii Polski mu sie przyda. Szkoda ze TVP kaze sobie placic za dostep ;(

Napisany przez: oxygen Wczoraj, 12:47

QUOTE(poldas372 @ 14/01/2018, 19:57)
Ad. tlen;
QUOTE
Do tego typu produkcji pasuje jednak forma dramatyczna a nie telenowelowa gdzie człek z XIVw posługuje się polszczyzną miejskiego wykształciucha i wszystkie kwestie wypowiada takjak Zduński do Zduńskiej w konkurencyjnym serialu.
Mam rozumieć iż słownictwo winno być na poziomie z Księgi Henrykowskiej i do tego napisy?
*


Nie wiem co ty tam chcesz rozumieć, ale gdy mówimy o formie dramatycznej to mówimy o formie ukształtowanej w tradycji teatralnej a nie telenowelowej jak w tym wypadku. Decorum to zasada znana jeszcze w starożytności - czyli zasada odpowiedniości gestu, retoryki i słowa dla danej sytuacji w sztuce. Po prostu mówiąc prosto chodzi o stylizację i konwencję. W telenowelach tego nie ma i dlatego graja w nich często naturszczycy bo warsztatu nie potrzeba.
No ale każdy ma swoje zdanie rzecz jasna.Czasy się zmieniają, ale świetnym przykładem poziomu i jakości kina historycznego jest Potop i Ogniem i mieczem. W tym ostatnim był inny problem bo reżyser z kolei za bardzo zapatrzył się na hollywood. Ten sam reżyser, część aktorów ta sama a forma całkiem inna. Mnie aktorstwo w Ogniem po prostu odrzuca. No nie mogę.. jakbym głupkowatą reklame typu "ojciec prać" oglądał. Zresztą Hoffman sam przyznał że zatrudnił do produkcji filmów ludzi od reklamy. Przy zdjęciach i montażu zwłaszcza co widać po tych wszystkich zwolnionych tempach, świeczniku co z sufitu spada przez 10 sekund , muzycznej polce galopce kojarzącej się z jakimś przaśnym weseliskiem niż bitwą . Dla mnie ten film jest koszmarny po prostu. Do kina po 90r wkroczyła komercja a polscy twórcy poza Pasikowskim i ostatnio Vegą nie potrafią jej robić. Hoffman to świetny reżyser, ale w kinie monumentalnym, dramatycznym. Jak zaczął swoje filmy na siłę uatrakcyjniać, role tworzyć na modłę hollywodzkich bawidamków to wyszedł pokraczny Skrzetuski z landrynkową Heleną i cała ta Bitwa warszawska zupełnie do niczego. No, ale takie są prawa tego biznesu - film ma przynieść dochód a reszta to tylko dodatek i kino w ten sposób psieje. Wajda też swoja twórczość z lat 90/00 to ma znacznie słabszą choć trzeba mu przyznać że w tandetę komercyjną się nie wybrał.

Napisany przez: Sapiens Wczoraj, 13:13

No muzyki z "Ogniem i Mieczem" to ja będę bronił! Krzesimir Dębski zrobił bardzo dobrą robotę, akurat soundtrack do "OiM" jest najlepszy z całej trylogii.

Napisany przez: oxygen Wczoraj, 14:35

Mam w tej materii kompletnie odmienne zdanie bo uważam ze poziom tej twórczosci jest adekwatny do poziomu samego filmu. Mieliśmy wspaniałych kompozytorów muzyki filmowej - Kurylewicza, Kilara, Korzyńskiego... Dębski nijak w mojej opinii do nich nie należy.
Nie wiem... ja po prostu jestem wychowany na innych produkcjach i chyba dlatego.

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji Wczoraj, 16:24

QUOTE(Eamr @ 14/01/2018, 21:43)
QUOTE(poldas372 @ 14/01/2018, 19:57)
Mam rozumieć iż słownictwo winno być na poziomie z Księgi Henrykowskiej i do tego napisy?
*


Wystarczyłoby na poziomie „Rzymu” HBO. Obywało się bez napisów. Oczywiście błędów mniejszych i większych tu i tam nasadzili, ale sorry, to lata świetlne od omawianego wypotu.

Turcy też chwalili się, że chcieli zrobić coś jak „Rzym”, ale na chceniu się skończyło, mimo kupy nakładów i roboty.
*


A ja się zgodzę z poldasem. To naturalne że język jest uwspółcześniony. Starczy trochę archaizmów i nieco inna składnia (ale ta chyba jest). To co razi bardziej to brak jakiegoś szacunku do władców, dystansu.

QUOTE(Sapiens @ 15/01/2018, 14:13)
No muzyki z "Ogniem i Mieczem" to ja będę bronił! Krzesimir Dębski zrobił bardzo dobrą robotę, akurat soundtrack do "OiM" jest najlepszy z całej trylogii.
*


Popieram smile.gif
Mimo, że Potop też miał świetny motyw przewodni to "Husaria ginie" (zwłaszcza od 1:14 - https://www.youtube.com/watch?v=XU32msEFn3c) Krzesimira Dębskiego to jest potęga. Podobnie "Polonez husarii".

Napisany przez: Prawy Książę Sarmacji Wczoraj, 22:59

Tutaj o konflikcie ws.scenariusza. Okazuje się ze pierwotna koncepcja niby byla inna:
https://teleshow.wp.pl/skandal-wokol-korony-krolow-maria-ciunelis-pani-lepkowska-wykorzystuje-nasze-scenariusze-6209629538334849a

Napisany przez: Wilczyca24823 Wczoraj, 23:36

QUOTE(Prawy Książę Sarmacji @ 15/01/2018, 22:59)
Tutaj o konflikcie ws.scenariusza. Okazuje się ze pierwotna koncepcja niby byla inna:
https://teleshow.wp.pl/skandal-wokol-korony-krolow-maria-ciunelis-pani-lepkowska-wykorzystuje-nasze-scenariusze-6209629538334849a
*




Zwazywszy na dość długi szum wobec "Korony..." dziwi, że pani Ciunelis dopiero teraz zabiera głos. Wywiady z Łepkowską krążą od ubiegłego roku. I chyba tam raczej nazwisko Ciunelis nie padło.

Napisany przez: Medu Dzisiaj, 00:34

QUOTE(Wilczyca24823 @ 15/01/2018, 23:36)
QUOTE(Prawy Książę Sarmacji @ 15/01/2018, 22:59)
Tutaj o konflikcie ws.scenariusza. Okazuje się ze pierwotna koncepcja niby byla inna:
https://teleshow.wp.pl/skandal-wokol-korony-krolow-maria-ciunelis-pani-lepkowska-wykorzystuje-nasze-scenariusze-6209629538334849a
*




Zwazywszy na dość długi szum wobec "Korony..." dziwi, że pani Ciunelis dopiero teraz zabiera głos. Wywiady z Łepkowską krążą od ubiegłego roku. I chyba tam raczej nazwisko Ciunelis nie padło.
*



Czyli robi to pewnie tylko po to aby zrobić jeszcze większy szum wokół "Korony Królów"

Napisany przez: oxygen Dzisiaj, 08:44

Chciałoby się rzec "ciszej nad tą trumną", ale się nie da. Pani Łepkowska nie od dziś jest "chytro babo" i tak też postępuje a że gusta artystyczne ma takie same jak mąż co zasłynął Gargamelem w centrum Wawy (gmach TVP) to nie należy dziwić się poziomowi tej produkcji,a le i tak ... główna winę za jej poziom ponosi reżyser

Napisany przez: Medu Dzisiaj, 10:41

QUOTE(oxygen @ 16/01/2018, 8:44)
Chciałoby się rzec "ciszej nad tą trumną", ale się nie da. Pani Łepkowska nie od dziś jest "chytro babo" i tak też postępuje a że gusta artystyczne ma takie same jak mąż co zasłynął Gargamelem  w centrum Wawy (gmach TVP) to nie należy dziwić się poziomowi tej produkcji,a le i tak ... główna winę za jej poziom ponosi reżyser
*




Nie zgodzę się. Mi to wygląda jakby najwięcej "zamysłu pierwotnego" który był autorstwa tejże skarżącej się dzisiaj na Łepkowską pani był na początku serialu w pierwszych odcinkach.
Jestem przeciwnikiem stawiania tak ostrych tez o tym serialu jak ci którzy "zjechali go" już od dołu do góry, bo wygląda mi to na zbytnią krytykę, po prostu takie malkontenctwo.

Napisany przez: Wilczyca24823 Dzisiaj, 19:38

QUOTE
Mi to wygląda jakby najwięcej "zamysłu pierwotnego" który był autorstwa tejże skarżącej się dzisiaj na Łepkowską pani był na początku serialu w pierwszych odcinkach.


Tylko że dwa pierwsze odcinki od początku do końca to autorstwo pani Łepkowskiej właśnie, bo ich w zamyśle pierwotnym nie miało byc...


© Historycy.org - historia to nasza pasja (http://www.historycy.org)