Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
43 Strony < 1 2 3 4 > »  
Closed TopicStart new topicStart Poll

> Optymalny sklad Marynarki Woj. w przededniu II WS, Plany, realizacja: opinie, oceny
     
kwato
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 6
Nr użytkownika: 8.323

 
 
post 23/08/2005, 17:46 Quote Post

[quote=Lukcio]
[QUOTE]Co do starej floty: Polska rzeczywiście takiej nie posiadała, ale skądś się wziął przy polskim brzegu krążownik "Bałtyk", ongiś pod francuską banderą, który po transporcie do kraju służył jako hulk. Może ktoś z forumowiczów wie po co nam ten złom był?[/QUOTE]

ORP "Baltyk" byl kupionym za relatywnie niewielkie pieniadze hulkiem na którym szkolili się i bodajże mieszkali podchorążowie.

[QUOTE]Parę postów wyżej wspomniał ktoś o lotnictwie morskim. Było faktycznie bardziej w stanie eksperymentów niż rzeczywistego planu budowy. Pozostaje tylko gdybanie...[/QUOTE]

Okolo 1941/2 lotnictwo morskie mialoby okolo 50 w miare nowoczesnych samolotów bojowych. W 1939 r. to rzeczywiscie MDlot pozostal z "ręką w nocniku", stare R-XIII kończyly się a nowe Canty i RWD byly "tuż tuż". wink.gif

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
gregski
 

Pirat of the Carribean
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.728
Nr użytkownika: 12.159

Stopień akademicki: mgr inz
Zawód: ETO
 
 
post 15/01/2006, 23:54 Quote Post

[/QUOTE]Jedyna bitwa morska pokazała, że flota polska nie była taka zła - "Wicher" i "Gryf" znacznie szybciej wstrzelały się w "Leberechta Maassa" i "Wolfganga Zenkera" niż one w polskie jednostki, stojące zacumowane przy nabrzeżu... Aż szkoda, że nie było tym marynarzom dane sprawdzić się w walce manewrowej na pełnym morzu. [QUOTE]

Z tego co czytałem (Jakieś wspomnienia De Waldena) w tej imprezie brała również udzial bateria im. H. Laskowskiego. Cztery sześciocalówki to nie takie znów nic przeciwko dwóm niszczycielom.
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
Born
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 124
Nr użytkownika: 8.220

Zawód: student
 
 
post 16/01/2006, 0:33 Quote Post

QUOTE
Z tego co czytałem (Jakieś wspomnienia De Waldena) w tej imprezie brała również udzial bateria im. H. Laskowskiego. Cztery sześciocalówki to nie takie znów nic przeciwko dwóm niszczycielom.


Masz zupelna rację. Nie byla to jednak jedyna walka baterii im. Laskowskiego z niemieckimi okrętami. 25 września Schleswig-Holstein oraz blizniaczy Schliesen w oslonie dwoch flotylli kutrow tralowych stoczyly z bateria pojedynek ogniowy. Choc pancerniki mialy duza przewage w ilosci luf jak i w kalibrze dzial to jednak juz trzecia nasza salwa trafila Schliesena. Pozniej trafiony zostal rowniez Schleswig. Okrety wycofaly sie pod oslona zaslony dymnej. Nie jestem pewien ale byli chyba zabici po stronie niemieckiej.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
pandur
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 134
Nr użytkownika: 11.639

Slawkas
Zawód: student
 
 
post 16/01/2006, 1:03 Quote Post

Kiedyś, gdzieś, ale za nic nie moge sobie przypomnieć gdzie, obiło mi się o uszy, że niejaki niszczyciel "Tajfun" był już w 1939 r. w fazie wstępnej budowy (już na pochylni :? ) ale blachy do jego kadłuba zostały tuż przed wybuchem wojny jakoś inaczej inaczej sporzytkowane. Czy ktoś wie coś więcej na temat tej jednostki? Wogóle jakiej klasy miały być "Orkan", "Tajfun" i "Huragan"?
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
Bormac
 

Znaczy Projektant
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 734
Nr użytkownika: 10.005

Stopień akademicki: mgr inz.
Zawód: Projektant plywadel
 
 
post 16/01/2006, 12:09 Quote Post

W Gdynii miały być zbudowane Orkan i Huragan (podobne do okrętow klasy Grom), ale wybuch wojny przeszkodził temu. Część zebranych już materiałów użyto do budowy zaimprowizowanego pociągu pancernego "Smok Kaszubski".
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
gregski
 

Pirat of the Carribean
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.728
Nr użytkownika: 12.159

Stopień akademicki: mgr inz
Zawód: ETO
 
 
post 18/01/2006, 21:44 Quote Post

QUOTE
Choc pancerniki mialy duza przewage w ilosci luf jak i w kalibrze dzial to jednak juz trzecia nasza salwa trafila Schliesena. Pozniej trafiony zostal rowniez Schleswig. Okrety wycofaly sie pod oslona zaslony dymnej. Nie jestem pewien ale byli chyba zabici po stronie niemieckiej.


Owszem pocisk wpadł do lazaretu zabijajac kilkunastu członków załogi plus lekarz.

Żeby byc tak zupełnie uczciwym to trzeba przyznac, że o wiele łatwiej jest się wstrzelac w widocznego (chociaż ruchliwego) przeciwnika niż w ukrytą w lesie i rozrzuconą na znacznej powierzchni baterię.
Tak czy owak Niemcy nie moga raczej mówic o sukcesach w pojedynkach artyleryjskich z Polakami.
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

     
Piro
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.484
Nr użytkownika: 8.580

Stopień akademicki: mgr
Zawód: informatyk
 
 
post 12/04/2006, 9:04 Quote Post

Co do błędów w rozbudowie floty-kupowano drogie okręty- cena niszczyciela - ponad 12mln zł podobnie duże okręty podwodne,Gryf 11,5 mln-razem ok 100mln zł na duże okręty.
Bateria 152mm to tylko 1,9mln
A teraz dla porównania - cena Łosia ok 250tys zł
(nie wiem dokładnie ale w jakiś wspomnieniach znalazłem uwagę,że leci ćwierć miliona)
Zapas min morskich w 1939r wynosił 1060szt(na jedną akcję całej floty-Gryf 600,niszczyciele 240,kanonierki 70,ptaszki 120, ),pikanterii dodaje fakt,że 3 podwodne stawiacze min mogące zabrać po 40 min miały ogółem tylko 60 min w arsenale- połowa zapasu na jeden rejs?
Czy taką politykę można uznać za rozsądną?!?!?!
PS
Nie jest prawdą,że mniejszy okręt wychodzi drożej- o ile mi wiadoma Estonia kupiła swoje 2 okręty podwodne po ok 6,5mln zł?Dobre, małe OP budowali Finowie w swoich stoczniach.
Może należało tam pogadać?
Pozdrawiam



 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
pirrus
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 225
Nr użytkownika: 20.359

pirrus
Zawód: prawnik
 
 
post 27/08/2006, 21:45 Quote Post

Odświerzę temat.
Marynarka wojenna na baltyku potrzebna była tylko i wyłącznie w przypadku konfliktu z sowietami i wtedy miała zabezpieczać linię dostaw zaopatrzenia z zachodu.
Polskia miała szerokie aspiracje światowe, chciała być mocarstwem i chciala mieć swoje kolonie, a do tego nizbędna byłaby flota.
Polska chciała mieć krążowniki i chciała je pierwotnie zdobyć w wyniku wojny z sowietami, jako reparacje wojenne etc., później byly plany rozbudowy marynarki ale nie było pieniążków.
Uważam, iż flota jako formacja wojskowa była polsce niezbędna a przede wszystkim jej rozbudowa mogła i się odbywała za kredyty głównie angielskie, i z tego powodu można było stosunkowo silnie ją rozbudować.
Biedny kraj nie może kupować taniego sprzetu bo taniość znaczy zazwyczaj kiepską jakość.
Polacy posiadali duże silne niszczyciele bardzo szybki i dobrze uzbrojone mogące nawiązać walkę z lekkimi krążownikami, polskie okręty podwodne zasadniczo dzieliły się na dwie grupy stare nie nadające się do służby wojennej i nowe Orzeł i Sęp, które byly bardzo dobrymi jednostkami o dobrych właściwościach i b.dobrym wykonaniu (działo na sępie wzbudzalo zazdrość angielskich podwodniaków). Do tego liczne ptaszki, bardzo dobrze urzyte. Co do Gryfa można się czepiać, ale tak naprawdę nie miał swojego odpowiednika na świecie dlatego nie mozna się wypowiedzieć na jego temat jednoznacznie a jego urzycie we wrześniu 1939r. nie było najlepsze i napewno niezgodne z założeniami konstrukcyjnymi.
Słuszy się czasem, że za jednego gryfa to możnabyloby zbudować tyle a tyle dział p-panc czy też p-lot? Uważam, że takie wypowiedzi są mylne a to ze względu na moce produkcyjne polskich zakładów a po drugie ze względu na owe angielskie kredyty, które można bylo uzyskać na marynarkę ale nie na broń p-lot.
I na zakończenie jeszcze jedna dygresja patrząc na koszt-efekt marynarka wojenna jest jedyną formacją której sprzęt z 1939r. przetrwał wojnę i służył dalej po jej zakończeniu, co oznacza teoretycznie że najlepiej by było gdyby IIRP mial samą flotę wink.gif .
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
tadato
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.666
Nr użytkownika: 14.322

Tadeusz Malecki
Stopień akademicki: bêdzie dr
Zawód: dostawca wra¿eñ
 
 
post 31/08/2006, 11:12 Quote Post

Witam Kolegę smile.gif
QUOTE
Polska chciała mieć krążowniki i chciała je pierwotnie zdobyć w wyniku wojny z sowietami, jako reparacje wojenne


rozumiem że chcieliśmy zaatakować ZSRR by zdobyć ich krążowniki.

QUOTE
Uważam, iż flota jako formacja wojskowa była polsce niezbędna a przede wszystkim jej rozbudowa mogła i się odbywała za kredyty głównie angielskie, i z tego powodu można było stosunkowo silnie ją rozbudować.


z tego co pamiętam dostaliśmy od Anglików tylko jeden kredyt i to w 1939r 8mln funtów i z pewnością nic za to do 31 sierpnia 1939r nie kupiono. Min z tego kredytu miano zapłacić za 3 ścigacze które jak wiadomo do Polski nie dotarły.
Pozostałe jednostki Polskiej MW już pływały w morzach jak został przyznany ten kredyt.
Jeżeli się myle - proszę napisz
QUOTE
polskie okręty podwodne zasadniczo dzieliły się na dwie grupy stare nie nadające się do służby wojennej i nowe Orzeł i Sęp, które byly bardzo dobrymi jednostkami o dobrych właściwościach i b.dobrym wykonaniu


znaczy że Wilk Ryś i Zbik nie nadawały się do służby w 1939r? Ciekawe gdzie to jest napisane? Proszę podaj żródło.
Dwa ostatnie pływały jeszcze w latach 50-siątych. Naprawa Wilka była utrudniona i nieopłacalna ekononicznie po jego akcji taranowania holenderskiego op.

Orzeł i Sęp były 3 razy droższe od niemieckich op. Które były nie tylko bardzo dobrymi jednostkami ale i bardzo skutecznymi jednostkami. Nasze op raczej nie były skuteczne. Oba w sumie zatopiły jeden statek.
Zamiast tych dwóch kolosów można było mieć 6 normalnych op.

QUOTE
Słuszy się czasem, że za jednego gryfa to możnabyloby zbudować tyle a tyle dział p-panc czy też p-lot? Uważam, że takie wypowiedzi są mylne a to ze względu na moce produkcyjne polskich zakładów a po drugie ze względu na owe angielskie kredyty, które można bylo uzyskać na marynarkę ale nie na broń p-lot.


Moce naszych zakładów przemysłowych nie były wykorzystane w 100% ani z 1937, ani w 1938 ani w 1939r. Pracowano na jedną zmiane, w niektórych zakładach po 3 dni w tygodniu.
Nawet latem 1939r z niektóych / jak PZL / zwalniano pracowników bo nie mieli zajęcia

Nie słyszałem o nakazie przeznaczania angielskich kredytów wyłącznie na marynarkę wojenną. Proszę o podanie żródła informacji.

QUOTE
I na zakończenie jeszcze jedna dygresja patrząc na koszt-efekt marynarka wojenna jest jedyną formacją której sprzęt z 1939r. przetrwał wojnę i służył dalej po jej zakończeniu, co oznacza teoretycznie że najlepiej by było gdyby IIRP mial samą flotę


Niezłe - naprawdę niezłe.
Ale muszę cię zmartwić: wojnę przetrwały jeszcze Łosie w Rumuni, działka ppanc w Finlandi i troche innego sprzętu gdzieś w świecie.
Różnica polegała na tym że okręty i marynarze dopłynęły w miare konfortowo do alianckich lub neutralnych portów - a nasi żołnierze musieli przedzierać się przez kilka granic by dotrzeć do Polskich Sił Zbrojnych. Często ryzykując życie i więzienie.
I jeżeli uważasz że to, iż nie mieli z sobą działek, karabinów czy mundurów świadczy o nich gorzej niż o marynarzach.
To poważnie i niewybaczalnie obrażasz tych Ludzi.

pozdrawiam

tadato
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
pirrus
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 225
Nr użytkownika: 20.359

pirrus
Zawód: prawnik
 
 
post 31/08/2006, 15:24 Quote Post

Co do sowieckich krążowników to chodzi o wojnę 20r. wink.gif .
Ciekaw rozważania na temat rozwoju marynarki u Stachiewicza.
Co do polskich OP to polecam wielki dni małej floty.
Obawiam się że niemcy nie chcieli by nam sprzedać swoich OP a nadto oni produkowali je u siebie.
Co do sprzętu to został on gdzieś w swiecie a okręty przypłynęły do ojczyzny.
Co do mocy produkcyjnych to w 1938r. nie wiedziano że dojdzie do wojny, a poza tym Polska na zbrojenia przeznaczała 50 % budrzetu mozna więcej ale co z budrzetem?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #25

     
tadato
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.666
Nr użytkownika: 14.322

Tadeusz Malecki
Stopień akademicki: bêdzie dr
Zawód: dostawca wra¿eñ
 
 
post 31/08/2006, 18:42 Quote Post

Dzięki za wyjaśnienia co do krążowników.

QUOTE
a poza tym Polska na zbrojenia przeznaczała 50 % budrzetu mozna więcej ale co z budrzetem?


Teraz proszę wyjaśni to zdanie.
Chciałbym się wypowiedzieć, bo sprawy budżetu czy też "budrzetu" MSWoj to mój ulubiony temat.

smile.gif

Pozdrowienia dla Kolegi prawnika


tadato
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
leszek
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.859
Nr użytkownika: 3.472

Zawód: BANITA
 
 
post 31/08/2006, 18:58 Quote Post

W planie modernizacji polskich sił zbrojnych z 1937 roku (plan 6-letni) z ogólnej kwoty 4 547 mln zł na rozbudowę floty przeznaczono 120 mln zł. Budżet wojskowy Polski wynosił około 770 tys. zł (ok. 6,5% dochodu państwa i ok. 35% budżetu ogólnego). Z tego ok. 85% szło na wyżywienie ludzi i koni.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
tadato
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.666
Nr użytkownika: 14.322

Tadeusz Malecki
Stopień akademicki: bêdzie dr
Zawód: dostawca wra¿eñ
 
 
post 1/09/2006, 7:06 Quote Post

Z tym budżetem to wcale nie było tak prosto:
Roczny koszt utrzymania szeregowca - 500zł
Roczny koszt utrzymania konia - 1000 zł
mając / średnio w roku /:
200 tys szeregowych
50 tyś koni
wydajemy na ich utrzymanie / jedzenie, ogrzewanie, pranie, opieke medyczną i weterynaryjną /
100 mln zł na szeregowych
50 mln na konie

razem 150 mln zł w skali budżetu który zawsze przekraczał 750mln zł nie jest to tak astronomiczna kwota.
Tylko 20% budżetu na wydatki związane z kosztami wegetacyjnymi koni i szeregowych służby czynnej.
Z drugiej strony na tzw:
"rezerwe zaopatrzenia" / czyli broń, wyposażenie, amunicje / w każdym budżecie w latach pokojowych - do 1936r / przed wejściem w życie planu 4 letniego /

to 140mln złotych
Od 1937r znacznie więcej

Ale jak się mnie zapytasz na co wydawano resztę pieniędzy - to do końca sam nie wiem.
Niestety
smile.gif
Wspomne tylko że na:
Centralne i Terenowe Organy Administracki Wojskowej szło w każdym roku po 100 mln złotych.
W/d Kozłowskiego - "WP 1936-39" było to ok 2 500 osób / w SG, MSWoj, Dowódctwach DOK-ów, Instytut Historyczny, Załoga Westerplatte, i jeszcze kilka instytucji /
w tym czasie całkowity koszt wegetacyjny DP to 7,5mln zł.


pozdrawiam

tadato

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
konto usunięte 051218
 

Unregistered

 
 
post 1/09/2006, 7:46 Quote Post

A propós kosztów i zakupów Polskiej Marynarki Wojennej: znalazłem cenę ORP "Orła" opiewającą na 9 359 000 zł. Co ciekawe, ORP "Orzeł" był okrętem dużym typowo...oceanicznym, przeznaczonym raczej do działań na oceanach, a nie płytkim Bałtyku! Odpowiedniki radzieckie i niemieckie z tamtych lat, pływające po Baltyku były okrętami dużo mniejszymi...Wracając do ceny "Orła" (który tak jak wszystkie okręty PMW raczej się nie przydał do Wojny Obronnej), to za wymieniona przeze mnie kwotę można było kupić np. 271 armatek ppanc.37mm wz.36, i wyposażyć w nie wszystkie BK...

pzdr.
 
Post #29

     
Von Slavek
 

Unregistered

 
 
post 2/09/2006, 9:38 Quote Post



A wracając do tematu to nasza marynaraka maiała osiągnąc w 1942 stan wynoszący
8 niszczycieli
12 okrętów podwodnych
1 stawiacz min
12 trałowców 10 ścigaczy
Na Helu bateria 2 dzialowa 320 mm i 2 baterie cztero dzialowe 152mm.
 
Post #30

43 Strony < 1 2 3 4 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Closed TopicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej