Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Łubnie – Konstantynów 1648..., Marcin Bazydło
     
barrsa
 

Comte de Barcelona
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 575
Nr użytkownika: 34.051

 
 
post 2/03/2018, 18:36 Quote Post

Właśnie odebrałem paczkę z egzemplarzami autorskimi (wydawca coś dorzucił też z nowości do poczytania) i powiem, że wyszło to lepiej pod względem "techicznym" niż myślałem.... głównie mam tu na myśli okładkę i mapki. O okładkę trochę walczyłem z wydawcą, bo niestety kolega który pisał o kampanii białocerkiewskiej zwinął mi najbardziej pasująca okładkę, wynalazłem coś w ten deseń ale w słabej jakości i nie wyszło to źle, trochę pikselowato ale dodaje to uroku wink.gif Zaś mapki robiłem sam i dopiero po zrobieniu dowiedziałem się, że warstwy są ważne i inne tam takie rzeczy hehe... ale wydaje mi się, że też wyglądają ok.
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 15.764
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 3/03/2018, 12:47 Quote Post

Na stronie wydawnictwa książka także trafiła do działu nowości.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
barrsa
 

Comte de Barcelona
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 575
Nr użytkownika: 34.051

 
 
post 7/06/2018, 9:07 Quote Post

Komuś się udało przebrnąć przez książkę?? wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
Karol XII
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 494
Nr użytkownika: 49.163

 
 
post 7/06/2018, 10:15 Quote Post

Też czekam na jakąś bardziej rozbudowaną opinię czy może nawet recenzje. W ostatnich latach wyszło sporo prac poświęconych wojskowości RON, w większości niestety nijakich jak choćby te nieszczęsne Płowce, albo zwyczajnie odtwórcze. Liczę, że tutaj będzie znacznie lepiej, choć przy nowym nazwisku pewne obawy zawsze są. wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
Gajusz Mariusz TW
 

Ambasador San Escobar
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.200
Nr użytkownika: 98.326

Stopień akademicki: Korvettenkapitan
Zawód: Audytor
 
 
post 23/09/2018, 19:26 Quote Post

QUOTE(barrsa @ 7/06/2018, 10:07)
Komuś się udało przebrnąć przez książkę?? wink.gif
*



I owszem smile.gif

Niestety, na prawdziwą recenzję czy opinię czytelnika mającego RON w jednym palcu musisz poczekać. Nie mam wiedzy takiej by potwierdzać czy negować czy aby taka a taka chorągiew byłą obecna w tym czy tamtym starciu i czy miała raczej 50% niż 90% ukompletowania z ostatniego popisu. Przeczytałem trylogię Sienkiewicza na długo nim w ramach lektury miałem i tak przeczytać Potop i co ważne w tym temacie - długie lata pomstowałem że najciekawszą część (jak dla mnie) omijała kamera. I nie ukrywam, barrsa spowodował że zaczął się przypominać literacki opis pochodu Jaremy. I nawet konfrontacja z historyczną rzeczywistością nie odczarowała do końca trochę szczeniackiej frajdy podczas lektury. Praca zaskakuje wspomnieniem autora z obrony pracy magisterskiej gdy jeden z recenzentów zadał, wydawałoby się, proste pytanie. A że rzecz jak najbardziej dotyczy tematu książki, przyznaję - nieszablonowo dodał smaczku. Rozdział poświęcony przybliżeniu postaci Jaremy także czyta się płynnie, choć tu także zaskoczenia były. Wystarczy przypomnieć otrucie ojca bohatera wykorzystując do tego... hostię! Całą resztę dosłownie wchłaniałem, niezależnie czy czytałem o samym pochodzie, o przyczynach wybuchu powstania, polityce przyjętej przez polskie władze względem buntowników czy w końcu samego opisu tytułowego starcia pod Konstantynowem. Co nie znaczy że tych kilka uwag nie mam:
- Były cyfrówki w datach gdzie 9 znalazła się w miejsce 6 i daty jak 1948 zdarzają się w tekście.
- Co prawda autor wykręcił się od opowiedzenia w kilkuwiekowej już dyskusji nad Wisłą jak mocowano husarskie skrzydła wink.gif (nawet mające olbrzymią wiedzę środowisko GRH jest w tym względzie podzielone, co widzieliśmy choćby w sierpniu https://www.youtube.com/watch?v=ahiJ4BZ1iYI) lecz w rozdziale poświęconym organizacji i uzbrojeniu przeciwników przy omówieniu polskiej piechoty pada informacja o tradycyjnym systemie pocztów towarzyskich. Czy aby na pewno? Przy opisie dragonów, fragment tekstu że podczas walki pozostawiano konie pod opieką kilku żołnierzy dotyczy jakiej wielkości oddziału? Bo zakładając 1 żołnierz na 4 konie będzie to 25% stanu chorągwi/kompanii. Zaś przy opisie wozów taborowych u Kozaków faktycznie były one dwukołowe, czy jednak dwuosiowe?
- Ciekawe ilustracje, od tych z epoki po Kossaka, oraz czytelne mapki to oczywiste plusy. Może przy tych ostatnich prostokąty reprezentujące jazdę kozacką niekiedy chyba nie oddawały jej rzeczywistej wielkości.
- Jedna pozamerytoryczna uwaga - nie ukrywam, coś co mnie uwierało to była zastosowana konwencja - autor w 3 osobie (autor uważa..., autor odrzuca..., autor przyjmuje...). Rozumiem że to pokłosie pierwotnego rdzenia książki (praca magisterska)?

Natomiast argumenty umiejscowienia bitwy mnie przekonały, choć jak pisałem - tu trzeba poczekać na wyjadaczy polskiego XVII wieku oczytanych w źródłach. Zaciekawił mnie w podsumowaniu pierwszego dnia walk fakt odbicia wielu chorągwi utraconych pod Korsuniem. A więc jednak chyba nadgryźliśmy całkiem porządnie kozacki tabor, albo buntownicy próbowali prowokować nimi na swojej pierwszej linii nad rzeką, gdzie jak wiemy, dostali łupnia.

Podsumowując - dziwię się że do tej pory żaden forumowy fachowiec nie ocenił książki. Mam nadzieję że nastąpi to niebawem. Ja osobiście dziękuję za powrót do na pół legendarnego pochodu Jaremy i jego odmitologizowanie. Trzymam kciuki za sygnalizowany ciąg dalszy.

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
redbaron
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.153
Nr użytkownika: 50.772

Jaroslaw Centek
Stopień akademicki: dr hab.
Zawód: historyk
 
 
post 23/09/2018, 21:08 Quote Post

QUOTE(Gajusz Mariusz TW @ 23/09/2018, 19:26)
- Jedna pozamerytoryczna uwaga - nie ukrywam, coś co mnie uwierało to była zastosowana konwencja - autor w 3 osobie (autor uważa..., autor odrzuca..., autor przyjmuje...). Rozumiem że to pokłosie pierwotnego rdzenia książki (praca magisterska)?
*


To standard w pracach naukowych. Mnie akurat osobiście uwiera, jak jest inaczej wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
Gajusz Mariusz TW
 

Ambasador San Escobar
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.200
Nr użytkownika: 98.326

Stopień akademicki: Korvettenkapitan
Zawód: Audytor
 
 
post 23/09/2018, 21:35 Quote Post

QUOTE(redbaron @ 23/09/2018, 22:08)
To standard w pracach naukowych. Mnie akurat osobiście uwiera, jak jest inaczej wink.gif
*



Bo Ty jesteś "z branży", ja jestem "spod strzechy". biggrin.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
barrsa
 

Comte de Barcelona
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 575
Nr użytkownika: 34.051

 
 
post 26/09/2018, 13:37 Quote Post

No wreszcie ktoś wink.gif

QUOTE
Praca zaskakuje wspomnieniem autora z obrony pracy magisterskiej gdy jeden z recenzentów zadał, wydawałoby się, proste pytanie. A że rzecz jak najbardziej dotyczy tematu książki, przyznaję - nieszablonowo dodał smaczku. Rozdział poświęcony przybliżeniu postaci Jaremy także czyta się płynnie, choć tu także zaskoczenia były


Lubię czytać "smaczki" u innych, wiec i w swojej pracy coś starałem się przemycić...

QUOTE
Były cyfrówki w datach gdzie 9 znalazła się w miejsce 6 i daty jak 1948 zdarzają się w tekście.


Tutaj lipa, bo pamiętam, że takie coś sprawdzałem, bo edytorka kilka razy zrobiła poprawki jeśli chodzi właśnie o takie przekręcanie dat, ale widocznie było to tego wieczora po którym jakimś trafem nie zapisał mi się postęp korekty i potem zapomniałem o tym. Od tego czasu zapisuje kopie dłuższych tekstów w dwóch plikach, bo szkoda mi jak cholera kilku godzin pracy, nie do odtworzenia (nie chodzi tu o korektę dat, a tekst merytoryczny, bo akurat tamtego wieczora fajnie mi się pisało, a raczej przerabiało tekst i wszystko poszło w kosmos). No cóż proszę czytelników o wybaczenie szczególnie, że po sprawdzeniu widzę, że sprawa dotyczy bardziej przypisów i bibliografii, bo po prostu po pierwszym błędzie było to powielane.

Co do opisu wojskowości.... powiem rozbrajająco szczerze - podszedłem do tego najlepiej jak umiałem, ale ten rozdział był dla mnie takim wymogiem, że to powinno być w takiej książce ale nie będę temu poświęcał nie wiadomo ile czasu. Według mnie pisząc podobną książkę trzeba wychodzić z założenia, że czytelnik niekoniecznie musi ogarniać wojskowość okresu historycznego opisanego w książce i powinno się mu to przedstawić, ale możliwie krótko i zwięźle.

Z zaciągiem piechoty polskiej/polsko-węgierskiej to nadal wydaje mi się, że w tych latach i jeśli chodzi o tego typu piechotę był to zaciąg towarzyski a bębnowy, choć źle to może ująłem w tekście pisząc o "pocztach".

Z tymi kołami to po prostu pomyłka, myślałem o osiach, napisałem o kołach wink.gif

Ciesze się, że podobały się ilustracje... starałem się znaleźć coś związanego z książką ale niepojawiającego się w innych pozycjach. Stąd czasem żmudne szukanie autorów zdjęć "z netu" i uzyskiwanie od nich zgód na publikację. Oczywiście nie uniknąłem użycia "oklepanych" tematów, ale po prostu niektóre ilustracje trzeba było wstawić.

QUOTE
- Jedna pozamerytoryczna uwaga - nie ukrywam, coś co mnie uwierało to była zastosowana konwencja - autor w 3 osobie (autor uważa..., autor odrzuca..., autor przyjmuje...). Rozumiem że to pokłosie pierwotnego rdzenia książki (praca magisterska)?


Tak jak napisał @redbaron, po prostu tak to powinno raczej wyglądać.... choć ja swojej książki nie nazwałbym naukową ale chyba i przy p-n lepiej jest zwracać się w ten sposób. Zresztą przed oddaniem pracy do edycji było "i tak, i śmak", musiałem pozmieniać na jeden "styl" wink.gif

QUOTE
I nie ukrywam, barrsa spowodował że zaczął się przypominać literacki opis pochodu Jaremy. I nawet konfrontacja z historyczną rzeczywistością nie odczarowała do końca trochę szczeniackiej frajdy podczas lektury.


QUOTE
Ja osobiście dziękuję za powrót do na pół legendarnego pochodu Jaremy i jego odmitologizowanie.


Właśnie o to mi chodziło, żeby napisać książkę, która wykorzystując jak najwięcej warsztatu historyka przedstawi ten okres w przystępny sposób. Nie chciałem napisać eseju historycznego, ale na pewno też ta książką nie pretenduje do tytułu pracy naukowej.

ps. Śmieszna sytuacja sprzed urlopu. Patrze sobie jaką książkę wziąć do czytania i wyliczam: "przeczytałem, przeczytałem, nie teraz, przeczytałem, napisałem, prze.....". Śmiałem się z tego z 5 min, bo wyszło mi to tak naturalnie.

Ten post był edytowany przez barrsa: 26/09/2018, 13:45
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
Lord Mich
 

Capitaine
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.055
Nr użytkownika: 15.415

Michal Piekarski
Zawód: :)
 
 
post 10/10/2018, 10:29 Quote Post

Plusem była duża ilość anegdot i przejrzysty opis działalności xs. Jeremiego. Zabraklo mi zestawienia OdB sił książęcych w formi odrębnego spisu.

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
JanKazimierzWaza
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 803
Nr użytkownika: 100.202

 
 
post 10/10/2018, 18:28 Quote Post

Widać też, że Autor jest wielbicielem postaci Księcia na Łubniach smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
barrsa
 

Comte de Barcelona
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 575
Nr użytkownika: 34.051

 
 
post 10/10/2018, 20:08 Quote Post

QUOTE(JanKazimierzWaza @ 10/10/2018, 18:28)
Widać też, że Autor jest wielbicielem postaci Księcia na Łubniach smile.gif
*



Lecz nie bezkrytycznym wink.gif Jednakże pisząc o tak kontrowersyjnych postaciach jak Jarema nie można tego czynić w oderwaniu od rzeczywistości w której ta osoba żyła.
 
User is offline  PMMini Profile Post #26

     
JanKazimierzWaza
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 803
Nr użytkownika: 100.202

 
 
post 11/10/2018, 14:14 Quote Post

Jasne, że tak. Mnie się podobało,polemika z Płowym udana smile.gif duży plus za mapki i schematy w kolorze bo są czytelne (a w niektórych pracach Infortu to był duży mankament dotychczas)
Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

2 Strony < 1 2 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej