Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Chrystus Pantokrator z Tumu
     
Podlasiak
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 38
Nr użytkownika: 3.281

Maciek
Zawód: przewodnik
 
 
post 3/10/2013, 13:55 Quote Post

Witam!
Czy wiadomo komuś, jakie są obecne losy XII-wiecznej rzeźby Chrystusa na Majestacie (prawdopodobnie części większego dzieła zdobiącego niegdyś ołtarz w olbrzymiej absydzie zachodniej kolegiaty). Ów najstarszy zachowany w Polsce zabytek tego typu, wmurowany był w południową ścianę prezbiterium. W 2005 roku został zabrany do badań i konserwacji http://thermo.p.lodz.pl/sacrum/pdfs/art_08.pdf (s. 4)
Ksiądz proboszcz twierdzi, że niejednokrotnie starał się o zwrot figurki, ale bez rezultatu.
Próżno szukać w Sieci rzetelnej informacji o tak cennym zabytku. Najczęściej są to opisy krajoznawcze osób, które "nie widziały, ale opisały" Za to aż trzy akapity poświęca dziełu prof. Teresa Mroczko: "Polska sztuka przedromańska i romańska" WAiF 1988 s. 109-111.
Będę wdzięczny za ewentualne informacje i materiały.

Ten post był edytowany przez Podlasiak: 3/10/2013, 19:03
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
Kandahar
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 752
Nr użytkownika: 75.197

 
 
post 3/10/2013, 14:25 Quote Post

Jesli proboszcz wydał do konserwacji, to wie komu. I może w kazdej chwili zabrać. Chyba że to decyzja biskupa.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Lwowiak
 

Granice nie są wieczne!
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.269
Nr użytkownika: 40.190

 
 
post 3/10/2013, 14:30 Quote Post

QUOTE
Za zaangażowanie „w dzieło konserwacji Archikolegiaty w Tumie pod Łęczycą Alojzy Orszulik,
Pierwszy Biskup Łowicki otrzymał przyznaną w 1997 roku przez Stowarzyszenie Konserwatorów
Zabytków nagrodę im. Księdza Profesora Janusza Stanisława Pasierba „Conservator Ecclesiae”
Dzieło poprzednika podjął w 2004 roku i prowadzi je z dobrym skutkiem obecny Biskup
Łowicki, Andrzej Franciszek Dziuba.

No to cóż ten proboszcz ściemnia ?
Przecież dzieło prowadzone jest z "dobrym skutkiem".
Nie piszą jednak po ile chodzą takie figurki.
Nagrody przyznane,tytuły nadane, a on się czepia o jakiś obraz.
QUOTE
proboszcz twierdzi, że niejednokrotnie starał się o zwrot figurki, ale bez rezultatu.

To niech się może zapyta laureatów ,jeżeli mu zależy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Podlasiak
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 38
Nr użytkownika: 3.281

Maciek
Zawód: przewodnik
 
 
post 3/10/2013, 18:08 Quote Post

QUOTE(Kandahar @ 3/10/2013, 14:25)
Jesli proboszcz wydał do konserwacji, to wie komu. I może w kazdej chwili zabrać. Chyba że to decyzja biskupa.
*


Doskonale wie, komu. Bardzo znane nazwisko w kręgach konserwatorskich.

QUOTE(Lwowiak @ 3/10/2013, 14:30)
No to cóż ten proboszcz ściemnia ?
Przecież dzieło prowadzone jest z "dobrym skutkiem".
Nie piszą jednak po ile chodzą takie figurki.
Nagrody przyznane,tytuły nadane, a on się czepia o jakiś obraz.

Mnie też nasuwa się wątek kryminalny całej sprawy. Obym się mylił.

Fotografia wykonana latem 1993 roku.

Załączona/e miniatura/y
Załączony obrazek
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Podlasiak
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 38
Nr użytkownika: 3.281

Maciek
Zawód: przewodnik
 
 
post 25/11/2013, 0:12 Quote Post

Opis rzeźby z 1938 roku w książce Michała Walickiego "Kolegiata w Tumie pod Łęczycą"
WYDAWNICTWO ŁÓDZKIEGO OBYWATELSKIEGO KOMITETU RATOWANIA KOLEGIATY W TUMIE. SKŁAD GŁÓWNY: POLSKIE TOW. HISTORYCZNE ODDZIAŁ W ŁODZI, UL. SIENKIEWICZA 46

s.35
Nie mniej ważnym co do znaczenia acz drobnym stosunkowo fragmentem jest ułamek wypukłorzeźbionego bloku piaskowca, wyobrażający Chrystusa-Pantokratora siedzącego na podwójnej tęczy splecionej w kształt ósemki o niesymetrycznych ogniwach. Fragment ten niedawno odnaleziony przechowuje się obecnie w Muzeum parafialnym mieszczącym się w kapitularzu. Wysokość rzeźby wynosi 50 cm, szerokość u podstawy 54 cm. Figura dochowała się w stanie daleko posuniętego zniszczenia. Brak głowy, prawej dłoni, lewej ręki, wykruszona została ponadto partia prawego kolana i części goleni. Rekonstruując pierwotny wygląd tej rzeźby możemy stwierdzić, iż przedstawiała ona Chrystusa z prawą ręką przywartą do boku i uniesioną ruchem błogosławieństwa, podczas gdy ręka lewa podtrzymywała zapewne księgę. Chrystus wyobrażony jest w tunice (tunica talaris v. manicata), obrzeżonej u dołu szerokim szlakiem, u szyi wyciętej w kształt prostokąta okolonego szerokim haftowanym obramowaniem. Po-wierzch tuniki narzucone jest palium trawestujące dawny grecki himation, przewiązane pasem ściśle obejmującym ciało powyżej bioder. Koła tęczy ozdobione były niegdyś napisem, z którego jedynie litera M da się wyraźnie odczytać.
s.50-51
Od nadreńsko-włoskiego charakteru portalu żywo odbija druga z rzędu, bardzo wysokiej miary pozycja z zasobu rzeźby romańskiej, jaki zachowała kolegiata. Jest to opisany już uprzednio ułamek antependium lub parapetu empory przedstawiający „Maiestas Domini". Ogólna reakcja ikonograficzna tej rzeźby wskazuje na Francję, ściślej zaś na francuskie przykłady antykizującego typu tronującego Chrystusa. Typ ten przeszedł do sztuki romańskiej via Bizancjum. Że łęczycką rzeźbę można i należy włączyć do tego właśnie kręgu przedstawień, przekonywują o tym licznie rozsiane po całej Francji przykłady, z Arles, Chartres, Bourges, Souvigny, Carennac, by nie wyliczać już dalszych. Zły stan zachowania naszego fragmentu utrudnia powiązanie go w sposób definitywny z określoną szkołą rzeźbiarską. W każdym bądź razie dzieło to powstało niewątpliwie w oparciu o dobry wzór francuski, być może burgundzki. Obecnością tych wpływów tłumaczyć należy atletyczny kształt torsu Chrystusa oraz precyzyjny, logiczny w swej niejednolitej ruchliwości linearny wyraz rzeźby.

Załączony obrazekZałączony obrazek

W najnowszym (2011) albumie dla turystów nie ma ani słowa czy obrazka w tym temacie.

Ten post był edytowany przez Podlasiak: 25/11/2013, 0:14
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Rolnik sam w dolinie
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 109
Nr użytkownika: 83.242

Jerzy Serafin
Zawód: student
 
 
post 25/11/2013, 19:17 Quote Post

Nie sądzę, by tej płaskorzeźbie (w uproszczeniu)coś groziło. W marcu tego roku byłem na konferencji w Krakowie, gdzie słynny Prof. Z. Świechowski przedstawiał znakomity referat o tym zabytku, prezentując też będącą wynikiem prac konserwatorskich próbę rekonstrukcji wyglądu przedstawienia w postaci odlewu gipsowego. Rzecz jest pewnie w dobrych rękach, możliwe, że analizy się ciągle przedłużają albo naukowcy zastanawiają się czy ręce kościelne (a nie muzealne) są najlepszymi, w jakich powinien leżeć los takich znakomitych reliktów.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Podlasiak
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 38
Nr użytkownika: 3.281

Maciek
Zawód: przewodnik
 
 
post 29/12/2013, 1:29 Quote Post

RZECZ O RĘKACH
Przynajmniej osiem lat analiz i zastanawiań nie wystarczy? A ja łaknę kontaktu z dziełem sztuki! Czyliż ma ono dołączyć do rzeszy oglądanych jeno przez wąskie grono wybranych?
Myśl o tym, że rzecz jest w "dobrych rękach" nie przekonuje mnie jakoś wcale.
"Ręce kościelne" w tym przypadku nie wydają mi się złą opcją. Gdyby Pantokrator miał powrócić na dawne miejsce w południowej ścianie prezbiterium, jedynym mankamentem byłaby niemożliwość dokładnego oglądania dzieła na pewnej wysokości i przypuszczam, że nie inaczej, jak ukradkiem, gdyż te części kościołów zazwyczaj nie są udostępniane odwiedzającym. Może więc w innym miejscu? Za kolegiatą przemawia też aspekt tradycyjny: dzieła eksponowane poza miejscami ich dotychczasowego trwania nie przemawiają równie silnie do wyobraźni, jak w skojarzeniu z tymi miejscami właśnie (takie moje urojenie).
Pamiętam, że lata całe portal północny był dostępny (otwarta furtka i kruchta). Nierzadko otwarta była również i krata do świątyni, a w środku żywego ducha i wszystkie szacowne elementy bez nadzoru. Przesiedziałem wówczas we wnętrzu wiele godzin w ciągu kilku przypadkowych letnich dni i nikt nie interesował się moją osobą (AD 1993). Oczywiście trudno wyobrazić sobie taki brak opieki w dzisiejszych realiach i bynajmniej nie pochwalam takiej "schyłkowej dwudziestowiecznej lekkomyślności".
"Ręce muzealne" ale nie inne, niż łęczyckie - niech będzie. Figura znalazłaby tam towarzystwo innych "ułomków" detali architektonicznych pochodzących z kolegiaty oraz akcesoriów wydobytych z grobu tumskiego opata. Ponadto to miejsce umożliwiłoby na pewno bliższy kontakt wzrokowy z rzeźbą, niż ściana kolegiaty.
Tak więc czekam na decyzję (mądrą) Światłych Decydentów Od Dziedzictwa Materialnego i myślę, że nie tylko ja - pasjonatów tumskich bowiem nie brakuje.
Niechże "dobre ręce" w końcu wypuszczą Pantokratora w ręce inne - nie gorsze, bo rodzime.
-------------------------------------------------------------
Czy gdzieś dostępne są materiały ze wspomnianej krakowskiej Konferencji?

Ten post był edytowany przez Podlasiak: 29/12/2013, 1:45
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Podlasiak
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 38
Nr użytkownika: 3.281

Maciek
Zawód: przewodnik
 
 
post 4/04/2014, 20:56 Quote Post

PANTOKRATOR Z POWROTEM W KOLEGIACIE.

Kolegiata odzyskała zabytek, który fachowo zabezpieczony, znowu stanowi jej cenną ozdobę.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej