Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Bitwa o Atlantyk, seria z kotwiczką
     
Gajusz Mariusz TW
 

Ambasador San Escobar
*******
Grupa: Stażysta
Postów: 1.710
Nr użytkownika: 98.326

Stopień akademicki: Jak prezydent A. K.
Zawód: Audytor
 
 
post 20/04/2017, 16:26 Quote Post

QUOTE(altowiolista @ 17/04/2017, 11:13)
Śledzę temat! smile.gif


Uff, a więc jest nas trzech smile.gif

QUOTE(altowiolista @ 17/04/2017, 11:13)
Za sobą mam lekturę Pancernik Bismarck i Żelazne trumny


Póki co pierwsza pozycja czeka na półce, drugiej aktywnie szukam http://www.historycy.org/index.php?showtop...0&#entry1635805

QUOTE(altowiolista @ 17/04/2017, 11:13)
Na marginesie: gdzie się podziali naziści, skoro tak Werner, jak i Mullenheim (Pancernik Bismarck) patrzą z dezaprobatą na rozbijane witryny w Kryształową noc?


Już pisałem o Wolfgangu Lüthu, są i w tej pozycji którą akurat skończyłem

user posted image

ale zacznijmy od początku.

Książka złożona z 5 wspomnień niemieckich podwodniaków z obu wojen światowych.

Rozdział pierwszy to wspomnienia Johannesa Spießa który był pierwszym oficerem na U-9. Większość dotyczy kultowego ataku Weddigena na krążowniki pancerne: HMS "Aboukir", HMS "Hogue" i HMS "Cressy" oraz trochę późniejszy sukces nad krążownikiem pancernopokładowym HMS "Hawke". Ponieważ to wydarzenie jest opisywane dość często nie zabiło mi serducho zbyt gwałtownie wink.gif
Drugi to wspomnienia Lothara de la Perière, a więc legendarnej postaci o największych sukcesach w topieniu frachtu nie wyłączając kolejnej światowej zawieruchy. Oczywiście zawsze można wskazywać warunki i porównywać do tych z IIwś, lecz fakt pozostaje faktem. Mamy oczywiście opisywane wydarzenia z pokładu U-35 i Morza Śródziemnego na którym w większości osiągnął owe sukcesy ale ku mojemu zadowoleniu także z U-139. Ostatni akapit przytoczę w całości, bo choć nie ujawniły się zapatrywania polityczne bohatera w całym rozdziale, tak możemy sobie wyrobić jego pogląd na pewne wydarzenie:

QUOTE
W Kilonii powiewały czerwone szmaty rewolt, kiedy 14 listopada 1918 wchodziliśmy do portu. To był gorzki koniec.


Rozdział trzeci to wspomnienie Franza Beckera, dowódcy UC-14 i walka o ocalenie załogi i okrętu po tym jak po błędzie nawigacyjnym U-boot wszedł na mieliznę przy ujściu Tamizy. Ta część książki jest najdłuższa i... najlepsza (z małym zgrzytem, ale o tym później). Walka o odzyskanie swobody ruchu, strach przed dozorowcami i kontrtorpedowcami które rozpoczęły obławę. Wszystko to czego szukam w takich wspomnieniach. Przytoczę fragment:

QUOTE
Niszczyciel zastopował. Spojrzałem na twarze moich ludzi dokoła. Ten i ów zagryzł wargi, inni kurczowo ściskali jakiś przedmiot, dźwignię, kółko zaworu lub narzędzie. Wszyscy byli bladzi w mętnym świetle żarówek. Niektórym pot spływał po brudnej twarzy. Wszyscy w napięciu spoglądali w górę. Ta nagła cisza była niesamowita. Musiało z niej zaraz grzmotnąć w dół nieszczęście. Bezradne, bezczynne oczekiwanie śmiertelnego zagrożenia, przed którym nie było obrony, było nie do wytrzymania. Nie było środków, żeby je odegnać. Gdzie się podziały wszystkie frazesy o "bohaterskiej odwadze", o "stoickim opanowaniu", o "upartej woli oporu"?


I wszystko byłoby dobrze, gdybym nie poszukał info o UC-14. Owszem, autor dowodził nim, ale... na Morzu Śródziemnym dry.gif https://pl.wikipedia.org/wiki/SM_UC-14 . Tak, wiem. To tylko wiki, ale nic innego nie znalazłem. Mimo wszystko, rozdział, nawet traktując go jako powieść autorstwa człowieka który takie ataki przeżył na własnej skórze, ma dla mnie dużą wartość.

Ostatnie dwa rozdziały to IIwś: Wpierw to czego szukał mój przedmówca wink.gif, czyli cześć poświęcona Joachimowi Schepke. Mamy jego wiersz i fragment książki (o służbie na U-bootach) skierowanej do niemieckiej młodzieży - obraz indoktrynacji. Czy to robił z przekonania jak Lüth czy tylko zgodził się wykorzystywać swoją popularność, tu i teraz nie rozstrzygnę. Za mało wiem o postaci. Tą część pozycji kończy oficjalny komunikat Wehrmachtu z 25 IV 41 o śmierci asa i krótki opis jego kariery.

Ostatnia, piąta część to bardzo ciekawy opis koszmarnych problemów z dieslami na pokładzie U-178 (typ IX D2) podczas dłuuuugiego rejsu powrotnego z Penangu do Bordeaux autorstwa Jansa Jensena. Mając na pokładzie deficytowe surowce tak potrzebne gospodarce III Rzeszy jak: 120 ton cyny, 15 ton molibdenu, 80 ton kauczuku, 1 tonę chininy i... 200kg opium po bojowych patrolach na Oceanie Indyjskim okręt został zmieniony w łamacz blokady i wysłany do Europy. Oczywiście oprócz problemów mechanicznych mamy także drobne z aliantami polującymi na bohaterów po drodze. I chociaż mimo wszystko pozostawiono 4 torpedy, to tu chodziło tylko o przedarcie się i uratowanie skóry.

Myślę że pozycję można śmiało polecić entuzjastom wojny podwodnej.

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

2 Strony < 1 2 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej