Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Wierność eunuchów: przyczyny,
     
Jacques Cache
 

Łotr Gotycki
*****
Grupa: Banita
Postów: 741
Nr użytkownika: 25.426

 
 
post 11/03/2007, 10:01 Quote Post

Eunuchowie byli najbardziej zaufanymi sługami władców seljuckich, tworzyli oddziały gwardii i byli nieprzekupni.Skąd się brała ich wierność i brak wyboru?
nieobchodimo tak że pomnitsia że Zankiego zabił w jego własnym łożu eunuch Lulu.
A mamelucy i ghulamowie?Jak to się stało, że całe armie złożone ze Słowian, Murzynów, i innych ludów nigdy nie tęskniły do swoich ojczyzn i nie buntowały się?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
sabreman
 

Wielki Seneszal
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 803
Nr użytkownika: 15.565

Zawód: z³o wcielone
 
 
post 12/03/2007, 1:13 Quote Post

Odpowiedź jest w syntetycznej mieszance kultur arabskiej i tureckiej. Z jednej strony islamski fundamentalizm z tą jego czołobitnością i bezgranicznym posłuszeństwem na linii senior-wasal, a z drugiej fanatyzm plemienny, nie pozbawiony poczucia własnej wartości ale i dumy z bycia poddanym tak znamienitej osobistości. W średniowieczu jeszcze nie było późniejszego dzierżymordzia i małostkowego okrucieństwa Turków Osmańskich, a gwardziści nie przypominali rozkapryszonych janczarów.

To że ktoś był eunuchem miało mniejsze znaczenie wobec faktu że należał do ścisłej elity i miał zaszczyt służenia władcy. Pieniądze, przepych, luksusu i splendor też odgrywały swoją rolę, ale chyba najważniejszy był prestiż. Władza sułtana w całym znanym poddanym świecie nie była nigdzie podważana, chyba że przez obcych niewiernych.

Porównaj to z Europą gdzie królowie ulegali książętom, a cesarstwo i papiestwo przeżywało kryzys za kryzysem. Dodaj do tego np. neoficki zapał i już masz wytłumaczenie. Sułtan był najpotężniejszą i najważniejsza znaną osobą, sama jego obecność przybliżała do dokonałości. No i często dbał o lojalnosć otoczenia, podczas gdy europejscy władcy, martwili się każdym wydatkiem który nie dawał natychmiastowych korzyści. Oceń sam kto potrafił więcej zaoferować. Służba sułtanowi była szczytem kariery żołnierza, urzędnika czy dworaka. Po co ryzykować zdradę, skoro lepszej posady już nie ma?
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Jacques Cache
 

Łotr Gotycki
*****
Grupa: Banita
Postów: 741
Nr użytkownika: 25.426

 
 
post 12/03/2007, 10:51 Quote Post

mimo to spójrz na kalifat Fatymidów- dowódcy niewolniczych oddziałow sudańskich, tureckich , berberyjskich, tureckich i słowiańskich intrygowali pod kalifem jak tylko mogli, oni byli prawdziwymi władcami.Dlatego np. władza kalifa osłabła w Bagdadzie, gdyż pergamin , na którym wypisane jest prawo, rzadko wygrywa z reflexyjnym łukiem czy damasceńską stalą.I że słowianie dali się tak łatwo przekabacić w muzułmanów(Bajbars, Kalavun i reszta to niewolnicy rusińscy kupieni w Azowie)?
Dzięki za piękną odpowiedź!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
sabreman
 

Wielki Seneszal
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 803
Nr użytkownika: 15.565

Zawód: z³o wcielone
 
 
post 22/03/2007, 1:19 Quote Post

Słusznie zauważyłeś: dowódcy. Jak ktoś raz zostanie wywyższony nad towarzyszy broni to nigdy nie ma dosyć (dlatego kwestionowałbym pod względem etycznym faworyzowanie żołnierzy orderami, ale to inna historia). Dla szeregowych ktoś dopuszczony do monarchy jako prawa ręką, stają się jego zastępcą, co prowadzi do sytuacji, że kiedy sułtana nie ma, to "tymczasowym sułtanem" jest jego bliski współpracownik.

Była to więc kwestia osobowości monarchy: na tym polega urok imperiów w fazie największego rozkwitu, że ih władcy moga wymagać bezgranicznego posłuszeństwa. Tylko że trzeba mieć odwagę by się skonfrontować; sułtan nie musi obawiać się śmierci czy pojedynku z wodzem gwardii czy generałem, ale wychowywany jako chodząca doskonałosć może czuć się niepewnie przed kimś kto właściwie rządził za niego (choć z jego rozkazu). Wygodniej jest pozować na nieomylnego niż użerać się z niesubordynacją zaufanych. Nie miał tego problemu np. Saladyn, który nie wychowywał się jako następca tronu, więc nie miał tyle kompleksów.


Porównaj z relacjami jakie przedstawił w Quo Vadis Sienkiewicz: cesarz Neron czuł się niedowartościowany na tle własnego znamienitego dworu. Coś podobnego, tyle że na tle wybitnie wojskowym i politycznym zachodziło w sułtanatach - leniwi władcy pławili sie w luksuusach i stawali z biegiem czasu zależni od swoich faworytów, czesto zresztą znajomych i przyjaciół, sami bojąc się odpowiedzialnych decyzji i ryzyka.
Takie "błędy i wypaczenia" były też w aparatach partyjnych, gdzie pierwszy sekretarz był od mówienia, a od myslenia i działania byli zausznicy i wtyki służb specjalnych. Zawsze trzeba wyróżniać tych "bezgranicznie wiernych" którzy są gwardią i tych "wiernawych" którzy są naprawdę blisko monarchy i widzą mechanizmy władzy od podszewki: głupotę i nieudolność monarchów i kapłanów, poprawianie ich rozkazów przez wezyrów i kanclerzy itp.
Inny przykład: SS. Każdy jego członek (a przynajmniej tych bardziej elitarnych oddziałów) to fanatyk gotów za Hitlera oddać życie, ale dowodzi nimi, w czasie gdy Adolf kontempluje w Kętrzynie, Himmler - który pod koniec wojny negocjuje na własną rękę z aliantami.

Takich sytuacji było w historii setki; po prostu oficerowie mogą być politykami, a wierni jak psy szeregowi wyborowi, których przeznaczeniem jest strzec wielkiego dobrego idealnego władcy i odprowadzić jego kondukt pogrzebowy, lojalnie przy tym wynosząc na tron prawowitego nastepcę - nie bardzo.
Zresztą okazja czyni złodzieja, a ważne strategicznie i kluczowe przy zamachu stanu stanowisko - zdrajcę i uzurpatora.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Jacques Cache
 

Łotr Gotycki
*****
Grupa: Banita
Postów: 741
Nr użytkownika: 25.426

 
 
post 19/04/2007, 14:42 Quote Post

QUOTE
Tylko że trzeba mieć odwagę by się skonfrontować; sułtan nie musi obawiać się śmierci czy pojedynku z wodzem gwardii czy generałem, ale wychowywany jako chodząca doskonałosć może czuć się niepewnie przed kimś kto właściwie rządził za niego (choć z jego rozkazu).

Rozumiem, że d-ca gwardii nie miewał ambicji wysadzenia sułtana z tronu?
QUOTE
Nie miał tego problemu np. Saladyn, który nie wychowywał się jako następca tronu, więc nie miał tyle kompleksów.

Ale to on oparł swoją siłę na wojsku niewolniczym.Monarchowiem mameluccy , którzy obalili Ayyubidów, pozostali przy tym systemie.Zaś janczarzy u Osmanów nie buntowali się dotąd, dopóki byli rekrutowani spośród niewolników.
QUOTE
Porównaj z relacjami jakie przedstawił w Quo Vadis Sienkiewicz: cesarz Neron czuł się niedowartościowany na tle własnego znamienitego dworu. Coś podobnego, tyle że na tle wybitnie wojskowym i politycznym zachodziło w sułtanatach - leniwi władcy pławili sie w luksuusach i stawali z biegiem czasu zależni od swoich faworytów, czesto zresztą znajomych i przyjaciół, sami bojąc się odpowiedzialnych decyzji i ryzyka.

A może odpowiedź na pytanie: skąd wierność niewolników, eunuchów i mameluków jest prostsza: po prostu wówczas nie było czegoś takiego jak sprzeciw.Dziś jest to nie do pomyślenia:Giertych każe chodzić w mundurkach, dzieci mówią : nie!Jest to jednak załuga komuno-libertynizmu.Zaś wyobraźmy sobie monarchię mamelucką:tam sułtan jednego dnia urządza festyn- i lud krzyczy, że jest wielki.Drugiego dnia zabiera fellachom ostatnie ziarna zboża- i też mówią, że jest wielki.Zaś oddziały Słowian czy Murzynów musiał bronić sułtana z tej przyczyny, że jak jego zrzucą z tronu, to oni pójdą sępom na żer.Zaś to, że Słowianie- niewolnicy nie tęsknili do swoich ojczyzn, można tłumaczyć tym, że urodzili się w chatach z chrustu, a w Tunisie czy Damaszku zostali włożeni w blask najwspanialszej wówczas kultury.Ko by to chciał zmieniać?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Halfgar
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 209
Nr użytkownika: 2.535

 
 
post 4/10/2007, 14:50 Quote Post

Chwila moment ....

dwie sprawy po kolei ... nie naraz

1. Niewolnicy - Mamy do czynienia z kilkoma źródłami niewolników: jeńcy wojenni, handel (dzieci, kobiety), sprzedanie się w niewolę. Należy jednak pamiętać, że na wschodzie niewolnictwo było rodzajem "kariery zawodowej". Niewolnik mógł się piąć w górę i nawet dojść do pozycji Wezyra. Padła kwestia wierności Mameluków - Mamelucy to była formacja niewolnicza w której wojownicy byli wychowywani od dziecka w wierze muzułmańskiej i posłuszeństwie wobec Pana (Emira lub Sułtana). Słowem ... byli indoktrynowani. Intrygi mameluków rozpoczeły się wraz z osłabieniem pozycji Sułtana. Zauważcie, że kiedy panowali: Zangi, Nur ad-Din czy Salah ad-Din mamelucy siedzieli cicho i byli posłuszni. Po śmierci Saladyna kiedy zaczynają się walki wewnątrz dynastyczne mamelucy dochodzą do głosu i obalają dynastię Ayyubidów w Egipcie.

2. Eunuchowie - tu też mamy dwa źródła pozyskiwania eunuchów: kastracja oraz porywanie mnichów bizantyjskich. Jeśli chodzi o kastrację to byli to głównie niewolnicy i przeważnie byli kastrowani jako dzieci, więc ich pozycja niewiele się zmieniała ... może poza tym, że mieli dostęp do Haremu (część domu przeznaczona dla kobiet). Nie wiem natomiast jak dokładnie bywało z eunuchami-mnichami. Wiemy, że byli porywani, ale jak zapewniali sobie ich posłuszeństwo?
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
sabreman
 

Wielki Seneszal
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 803
Nr użytkownika: 15.565

Zawód: z³o wcielone
 
 
post 4/10/2007, 15:26 Quote Post

Kapitan gwardii miał takie ambicje ale nie miał potrzeby: policz sobie liczbę udanych zamachów pretorian na cesarzy, a potem liczbę wywodzących się z tej formacji uzurpatorów ktorzy rzadzili dłużej niż rok... Tron bywa pułapką dla słabych.

Saladyn miał silną osobowość więc nie padł ofiarą własnej siły gdy siedział na szczycie. Wydawał się swym wojownikom potrzebny, więc nie musiał się obawiać że wykorzystają go do legitymizacji swej własnej władzy. Póki rozsławaił swe imię na polach bitew i wygrywał wojny nie musiał się obawiać marginalizacji i utożsamienia właściwej władzy z jednym ze swych dostojników lub innych waznych figur na dworze. Mamelukowie natomiast nie mieli wyjścia - oddziały niewolników były im doraźnie potrzebne. Jeszcze co innego Janczarzy - rekrutowani byli z jeńców (nie niewolników), więc początkowo nie nzaczyli nic. Później jednak liczyli się coraz bardziej i bardziej, gdyż rekrutowali się z osób o coraz wyższym statusie społecznym i już byle kto nie mógł im wydawać rozkazów.

Lojalność tych którzy się urodzili w niewoli była ogromna, ale oparta wyłącznie na strachu - gdy tego brakowało lub był przytłumiony - cóż... robiło się wesoło.

Natomiast lojalność cudzoziemców była taka sobie, ale mieli mniej okazji do spiskowania ze względu na swa obcość.

Lojalność eunuchów natomiast brała się głównie z przyzywczajenia (niewolnicy) lub nauki (świeżo porwani i dostarczeni obcokrajowcy). Bądź co badź, średnio inteligentny mnich mógł pojąć, że ma nowe obowiązki, nowego pana, i nową pracę. Wyjścia specjalnie nie miał - uciec z pałacu - ryzykowna rzecz, a ze wzgledu na swą odmiennosć błyskawicznie stałby się własnością kogoś innego, choć może przy mniej atrakcyjnej robocie.

Najtrudniej było kontrolować kogoś kto wpadł w niewolę niedawno, i ciągle czuł się wolny, a nie potrafił sobie wyobrazić konsekwencji zdrady.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
rycymer
 

Ellentengernagyként
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 5.900
Nr użytkownika: 30.754

 
 
post 21/07/2008, 19:00 Quote Post

QUOTE(Jacques Cache @ 12/03/2007, 11:51)
(Bajbars, Kalavun i reszta to niewolnicy rusińscy kupieni w Azowie)?
*


Bajbars i Kalawun to z pochodzenia Turcy kipczaccy, a nie Rusini - nie wiem skąd, u licha, wytrzasnąłeś tę informację? confused1.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej