Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Wojna Algierska 1954-1962
     
Komendant Sebastian
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 46
Nr użytkownika: 43.094

Sebastian Subzda
Zawód: uczen
 
 
post 2/07/2008, 19:30 Quote Post

Praca konkursowa
w kategorii: Wojna- dziedzictwo Marsa w historii ludzkości


Wojną algierską nazywamy walke Algierczyków o niepodległośc z francuskimi władzami kolonialnymi. Algieria - drugie pod względem wielkości państwo w Afryce - została podbita w XIX w. przez Francję, była jej integralną częścią. Algierię zamieszkiwali uprzywilejowani Francuzi (10% mieszkańców) i rdzenni mieszkancy (Arabowie i Berberowie), którzy byli upośledzeni pod względem prawnym i gospodarczym. Chcąc to zmienic grupa działaczy niepodległościowych utworzyła w 1954r. Front Wyzwolenia Narodowego (FWN) i rozpoczęła walkę zbrojną już 1 XI 1954r. Początkowo były to napady na francuskie wojsko i ludnośc cywilną nielicznych bojówek. W 1955r. partyzanci FWN rozszerzyła działania na cały kraj, a w 1956r. przeprowadziła zamachy bombowe w miastach algierskich. W odpowiedzi na te działania władze francuskie wprowadziły stan wyjątkowy i skierowały do Algierii znaczne siły zbrojne. Do walki z partyzantami Francuzi użyli także oddziałów złożonych z Algierczyków, tzw. harkis. 22 X 1956r. francuskie wojsko ujęło grupe przywódców Frontu (w tym A. Ben Bellę). W styczniu rozpoczęto, zakończoną w lipcu, operacje, zwaną bitwą o Algier. W czasie walk przewidzianych w tej operacji Francuzi pacyfikowali arabskie dzielnice Algieru. FWN miał swoje oddziały także w Maroku i Tunezji, ale zbudowane przez Francję umocnienia wzdłuż granic Algieru uniemożliwiły włączenie tych oddziałów do walki. Tortury stosowane przez francuskich żołnierzy oburzyły francuską lewicę i spowodowało to narastanie we Francji ruchu wojennego. W maju 1958r. nastąpił bunt francuskich generałów, którzy żądali objęcia władzy w Algierii przez de Gaulle'a. Po objęciu władzy de Gaulle ogłosił plan rozwojowy Algierii i zaproponował rozejm, odrzucony przez FWN. 19 IX 1958r. powstał w Kairze emigracyjny Rząd Tymczasowy Republiki Algierskiej. w odpowiedzi na ustępliwą politykę generała ekstermiści francuscy powołali Organizacje Tajnej Armii, która organizowała zamachy terrorystyczne. W kwietniu 1961r. ponownie we francuskich siłach wybuchł bunt, który zdusił de Gaulle. 18 marca 1962r. w Evian-les-Bains zawarto rozejm - Francja uznała prawo Algierii do samostanowienia. 1 lipca w referendum Algierczycy opowiedzieli się za niepodległością. W wyniku referendum i rozejmu z Algieru wyjechało 80% Francuzów. 5 VII 1962r. oficjalnie proklamowano niepodległą Republikę Algierską. Na czele rządu nowego państwa stanął Ben Bella (przywódca Frontu Wyzwolenia Narodowego).
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Petreus007
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 205
Nr użytkownika: 44.765

Piotr Szymiec
Stopień akademicki: doktor
Zawód: doradca inwestycyjny
 
 
post 11/07/2008, 1:13 Quote Post

Wszystko się zgadza tylko nie rozumiem nad czym mamy dyskutować. Przeczytałem tekst dwa razy i chyba nic nie przeoczyłem jeśli tak to przepraszam.

Powiem jedynie swoje zdanie na ten temat. Proklamowanie niepodległości Algierii musiało w końcu nastąpić. Trzeba pamiętać, że dla tego okresu charakterystyczne są takie walki w koloniach prowadzące chyba we wszystkich przypadkach do ogłoszenia niepodległości. Jak stało się choćby w 1948r w przypadku Indii. Utrata "dominium" Algierskiego była dla Francji sporym ciosem, ze względu na utratę rynków zbytu i tanią siłę roboczą. W proklamacjach niepodległości zauważam jednak pozytywne zjawisko nie tylko ze względów moralnych ale i politycznych. Sojusznicy mogą być w trudnym czasie większym pożytkiem dla kraju macierzystego niż uciążliwa kolonia. Co do samego procesu, prób zachowania kolonii to nie należy zauważać jakiś wyjątkowych, charakterystycznych jedynie dla Algierii okrucieństw i tortur. Zarówno wojna jak i pacyfikacje miały miejsce w koloniach Brytyjskich czy choćby Holenderskich. Ostatecznie stało się to co musiało, a proces do tych wydarzeń prowadzący był naturalny dla rodzaju problemu i okresu zdarzenie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
1789
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 119
Nr użytkownika: 16.429

Mariusz Walenda
Stopień akademicki: mgr
Zawód: prawnik
 
 
post 1/07/2009, 17:15 Quote Post

Dla walki o niepodległość w Algierii ważnym a nawet bardzo ważnym wydarzeniem jest masakra w Setif z maja 1945. Oto w dniu 8 maja 1945 cały świat świętuje zakończenie wojny w Europie. W Algierii również się świętuje ale przy okazji podejmuje próbę zaznaczenia dążeń do samostanowienia. Stąd w miejscowości Setif działacze niepodległościowi urządzili marsz z flagami narodowymi Algierii. Kiedy tłum z okrzykami "Niech żyje niepodległość" zbliżył się do stacjonującego w mieście garnizonu generał Duval wydał rozkaz otwarcia ognia z broni maszynowej do nieuzbrojonych manifestantów. Jednym z pierwszych, który padł martwy był młody chłopak trzymający flagę algierską Saal Bouzid. Razem z nim śmierć poniosło kilkaset osób. W odpowiedzi zrozpaczeni i wściekli muzułmanie zabili 103 europejskich osadników w tym kobiety i dzieci. W ramach represji po tej masakrze gangi kolonistów i francuska armia zamordowały co najmniej 6000 muzułmanów. Do akcji pacyfikacyjnych wykorzystano ciężką artylerię i samoloty, które bombardowały wioski w rejonie Setif i Goulema. Po tych wydarzeniach generał Duval miał powiedzieć do kolonistów czyli pieds noir: "Dałem wam pokój na dziesięć lat"...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.770
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 2/07/2009, 19:51 Quote Post

QUOTE
Utrata "dominium" Algierskiego była dla Francji sporym ciosem, ze względu na utratę rynków zbytu i tanią siłę roboczą.
Petreus007

Algieria nie zerwała wszystkich więzów z Francją. Bardzo wielu Algierczyków migrowało i migruje do Francji. Algierskie matki rodziły dzieci na pokładach samolotów przelatujących nad Francją, aby tylko miały one francuskie obywatelstwo. Algierczycy są tanią siłą roboczą we Francji, a Algieria jest rynkiem zbytu francuskich firm. Ponadto Algierczycy wspierają francuski football, czego symbolem jest Zinedine Zidane.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
godfrydl
 

Diabolus in musica
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.136
Nr użytkownika: 9.524

Stopień akademicki: BANITA
Zawód: BANITA
 
 
post 25/11/2010, 10:44 Quote Post

QUOTE
Front Wyzwolenia Narodowego, FWN, Dżabhat at-Tahrir al-Watanijja, ang. Front for National Liberation, FLN, algierska organizacja polityczna powstała w 1954, bazująca na ideologii marksistowsko-leninowskiej. W latach 1954-1958 kierowała zbrojnym powstaniem o niepodległość Algierii. Od 1962, po proklamowaniu niepodległości i ogłoszeniu konstytucji, przekształcona w jedyną działającą legalnie partię polityczną.


Dodajmy,ze uzbrajana w czasie wojny o tzw. niepodległośc przez oboz wschodni, zwł. NRD i Czechosłowację, a także titowską Jugosławię i naserowski, proradziecki Egipt.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.770
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 25/11/2010, 16:53 Quote Post

QUOTE
Dodajmy,ze uzbrajana w czasie wojny o tzw. niepodległośc przez oboz wschodni, zwł. NRD i Czechosłowację, a także titowską Jugosławię i naserowski, proradziecki Egipt.
godfrydl

Podobnie było z wieloma innymi organizacjami narodowowyzwoleńczymi Afryki. Większość z tych socjalistycznych ruchów inspirowana i dozbrajana była przez ZSRR. Podejrzewam, że w 1960 roku w Moskwie otwierano szampana z okazji "roku Afryki". Dekolonizacja była bardzo na rękę ZSRR, gdyż dzięki niej na szachownicy świata pojawiało się wiele nowych pól, które można by było zająć.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
porfiriodiaz
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 101
Nr użytkownika: 68.610

 
 
post 25/11/2010, 20:26 Quote Post

a co się stało z tymi kolonami co nie wyjechali z Algierii i zostali zaasymilowali się confused1.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.770
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 26/11/2010, 18:21 Quote Post

QUOTE
a co się stało z tymi kolonami co nie wyjechali z Algierii i zostali zaasymilowali się
porfiriodiaz

Czarne Stopy, gdyż tak zwano kolonistów europejskich w Algierii, w większości wyjechali do Francji w 1962 roku. Warto wspomnieć, że Algierczycy grozili Francuzom śmiercią (słynne hasło valise ou le cercueil, الحقيبة أو التابوت, walizka albo trumna). Uciekli wiec prawie wszyscy. Pozostała niewielka garstka, która pracowała dla nowego państwa. Była to jednak grupa tak nieliczna, że trudno ocenić, jaki był stopień jej asymilacji w aspekcie wewnątrzrodzinnym, bo na zewnątrz była to zapewne asymilacja pełna.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
porfiriodiaz
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 101
Nr użytkownika: 68.610

 
 
post 28/11/2010, 16:45 Quote Post

a jakie było stanowisko Berberów wobec konfliktu confused1.gif [podobno Kabylowie kolaborowali z Francuzami]
w referendum potrzebna była większośc głosów za niepodległością Berberowie stanowią 40% kolonowie - Czarne stopy 10% więc jak zagłosowali Berberowie confused1.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.770
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 28/11/2010, 17:56 Quote Post

Współpraca Berberów z Francuzami to raczej nie była kolaboracja. Berberowie przeczuwali, że po przejęciu władzy przez arabską większość, staną się obiektem prześladować w imię arabizacji. Odsetek Berberów nie wynosi 40%, ale około 20% populacji Algierii.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Net_Skater
 

VIII ranga
********
Grupa: Supermoderator
Postów: 4.040
Nr użytkownika: 1.980

Stopień akademicki: Scholar & Gentleman
Zawód: Byly podatnik
 
 
post 28/11/2010, 20:23 Quote Post

Komendant Sebastian:
QUOTE
Tortury stosowane przez francuskich żołnierzy oburzyły francuską lewicę i spowodowało to narastanie we Francji ruchu wojennego.

Oburzyly francuska lewice ... Wyprostujmy to i przypomnijmy pewne fakty: Druga Republika Francuska (1848), w opinii historykow najbardziej politycznie "na lewo", aktem konstytucyjnym wlaczyla Algerie do terytorium Francji. Algeria nie byla kolonia, byla Francja. W czasie Drugiej republiki nastapila duza migracja Francuzow do Algerii. Kim oni byli ? Glownie robotnikami z Paryza, ktorzy widzieli w przeprowadzce ucieczke od biedy, ich przekonnia polityczne byly radykalne - i wlasnie dlatego ruch socjalistow we Francji kontynentalnej silnie powiazal sie z imigrantami w Algerii. Ale jednoczesnie silne poczucie nacjonalizmu powodowalo, ze francuscy socjalisci uwazali Algerie za nierozlaczalna czesc Francji, stanowczo odrzucajac aspekt kolonijny calej sprawy. Oczywiscie komunisci francuscy mieli diametralnie inna opinie - ale ta opinia byla fabrykowana na podstawie dyrektyw z Kominternu w Moskwie a nie z wlasnej, francuskiej wykladni partyjnej. A wiec, uzywajac okreslenia "francuska lewica" nie mozemy wrzucac wszyskich do jednego wora. Roznice byly wyrazne.
QUOTE
W maju 1958r. nastąpił bunt francuskich generałów, którzy żądali objęcia władzy w Algierii przez de Gaulle'a. Po objęciu władzy de Gaulle ogłosił plan rozwojowy Algierii

To jest ogromne uproszczenie i wymaga dokladniejszego naswietlenia.
A wiec mamy roku 1956, rebelia w Algerii przeradza sie w pelnowymiarowa wojne. Po stronie francuskiej jest sfrustrowna armia, ze stygmatem kleski 1940 roku, z katastrofa Dien Bien Phu w 1954. Po stronie algerskiej Narodowy Front Wyzwolenia. Duza czesc armii francuskiej zdecydowanie glosila Algerie Francaise - ale nie popelniajmy bledu nazywajac ich militarno-imperialistycznymi podzegaczami. Otwarcie popieralo to haslo wielu francuskich socjalistow, wsrod ich Georges Bideaut, byly przywodca ruchu oporu.
W tym czasie Czwarta Republika przechodzila ciezki kryzys polityczny, w maju 1957 roku upadl rzad Guy Moleta, socjalisty ktory bezdyskusyjnie glosil, ze Algeria jest czescia republiki i jest ta czescia na zawsze.
Nastepny gabinet premiera Pierre Pfimlin to karykatura rzadu, De Gaulle nazwal to "baletem absurdu". Republika po prostu rozlazila sie, policja w Paryzu rzadzila sie wlasnymi prawami, minister obrony narodowej nie mogl liczyc na wojsko, minister spraw wewnetrznych byl olewany przez struktury policyjne, minister do spraw Algerii nie wazyl sie pojechac do Algerii ... Kompletna dysorientacja, brak dyscypliny, nadety nacjonalizm spowodowaly pucz armii na terytorium Algerii i w konsekwencji, powrot De Gaulle'a do wladzy. Generalowie w Algerii nie wzieli jednak pod uwage nastawienia De Gaulle'a do rewolty a od pierwszego momentu byla ona wyrazna: pucz, niezaleznie od nacjonalistycznych przeslanek, byl bezposrednim atakiem na autorytet Prezydenta Republiki, stawial pod znakiem zapytania lojalnosc sil zbrojnych do wladz cywilnych Francji. Aby przeforsowac jego stanowisko, aby przywrocic do normy sytuacje wewnetrzna we Francji, De Gaulle zadecydowal radykalne wyjscie. Niepodleglosc dla Algerii oznaczala likwidacje klopotu z niesfornymi generalami i ich swita. Oczywiscie, nie byla to popularna decyzja i przez pierwsze cztery lata jego rzadow, De Gaulle prowadzil wojne o znormalizowanie sytuacji wewnetrznej kraju. Nie byla to wojna z komunistami czy tez z ekstremistami z lewa czy z prawa, byla to wojna z wlasna, francuska armia, wojna w ktorej byl on gotowy do likwidowania przeciwnika lub tez bycia zlikwidowanym. Przez te cztery lata historycy naliczyli ponad trzydziesci prob zamachu na prezydenta, z ktorych najslawniejszy byl 22 sierpnia 1962 roku; jego organizator, plk. Jean Marie Bastien-Thiry zostal rozstrzelany 7 miesiecy pozniej. "Francuzi potrzebuja meczennikow - skomentowal De Gaulle - Bastien-Thiry jest wlasnie takim, zasluzyl na to".

N_S

Zrodlo: G.Dallas: 1945 - The War That Never Ended.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
porfiriodiaz
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 101
Nr użytkownika: 68.610

 
 
post 29/11/2010, 20:36 Quote Post

Dlaczego kolonów nazywano "czarne stopy" ? Europejczycy to chyba nie Indianie. Co się stało z Algierczykami kolaborantami ?
Jakie były ofiary w wojnie bo słyszałem że w milionach.
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.770
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 29/11/2010, 22:03 Quote Post

QUOTE
zemu kolonów nazywano czarne stopy confused1.gif Europejczycy to chyba nie Indianie wink.gif


Nazwa wzięła się najprawdopodobniej od Indian.
W europejskiej części Francji (Algieria była wówczas afrykańska częścią Francji) szerzyła się w latach 50-tych XX wieku opinia o bogactwie kolonistów w Algierii. Koloniści mieli opływać w luksusy dzięki wykorzystaniu bogactw Algierii. Prasa francuska porównywała ich do amerykańskiego plemienia Czarnych Stóp, na którego ziemiach odkryto ropę. Czarne Stopy nie musiały wiec nic robić, gdyż zyski z eksploatacji złóż pozwalały im żyć luksusowo. Inna interpretacją nazwy jest to, że nazwa nadana kolonistom wywodzi się od ich miejsca zamieszkiwania, czyli Czarnego Lądu. Niejednokrotnie Francuzi europejscy nazywali ich "czarnuchami".

QUOTE
jakie były ofiary w wojnie bo słyszałem że w milionach
porfiriodiaz

Chyba Cię ktoś oszukał. biggrin.gif
Wikipedia podaje: 153000 zabitych po stronie algierskiej i 25000 zabitych po stronie francuskiej.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
porfiriodiaz
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 101
Nr użytkownika: 68.610

 
 
post 4/12/2010, 17:43 Quote Post

a co się stało z Algierczykami kolaborantami[po wojnie] confused1.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
Anasurimbor
 

Cesarz-Aspekt
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.704
Nr użytkownika: 68.588

K.M.
Zawód: wojak
 
 
post 11/12/2010, 15:14 Quote Post

QUOTE(porfiriodiaz @ 4/12/2010, 17:43)
a co się stało z Algierczykami kolaborantami[po wojnie] confused1.gif
*


Tych którzy nie wyjechali do Francji mógł czekać przeważnie jeden los-śmierć.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej