Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
5 Strony « < 3 4 5 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Prawny aspekt Holocaustu
     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 22.837
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 29/04/2013, 13:36 Quote Post

QUOTE(Młody 19 @ 29/04/2013, 12:58)
QUOTE
(podobne podejście występuje w tematach o zbrodniach komuny: Bo takie było prawo i już i to ma być usprawiedliwienie.


Tylko, wydaje mi się, komuniści działali wbrew prawu. nielegalna?
*


Nie zawsze. Patrz np. popularnie zwane prawo trzech kłosów w ZSRR, gdzie za zabranie z kołchozowego pola kilku kłosów w świetle swojego prawa mogli rozstrzelać nawet czternastolatków. I korzystali z tego.
Ale tutaj to offtop. Zostańmy przy socjalistach narodowych.

Ten post był edytowany przez emigrant: 29/04/2013, 13:37
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #61

     
asceta
 

uczestnik krucjaty
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.260
Nr użytkownika: 15.122

Zawód: prawnik
 
 
post 2/05/2013, 22:13 Quote Post

Jeśli chodzi o retroakcję w prawie karnym, to mam tutaj uwagi.

Trzeba odróżnić normę penalizującą dany czyn (czyli np. kto zabija człowieka...) od normy jurysdykcyjnej określającej czy sąd danego państwa ma uprawnienie do osądzenia danej sprawy i od normy regulującej jaką normę penalizującą (z miejsca popełnienia czynu czy z miejsca orzekającego sądu) należy stosować.

Czyn musi być zabroniony w momencie jego popełnienia (i na tym polega zakaz retroakcji w prawie karnym), natomiast dopiero po pewnym czasie dane państwo może w swoim systemie prawnym ustanowić normę jurysdykcyjną, pozwalającą na jego osądzenie. Nie jest tak, że jak 1944 roku Izrael nie istniał to w latach 60 - tych nie mógł sądzić zbrodniarzy wojennych. Norma jurysdykcyjna mogła powstać później.
Natomiast ma to swoje granice.
W momencie popełnienia powinna bowiem istnieć norma penalizująca - zakazująca danego czynu. Jeżeli czyn został popełniony w momencie T w kraju X, w którym nie był karalny, ale był karalny w kraju Y, w którym jednakże ustanowiono normę, że ściga się takie czyny ale popełnione tylko na terenie kraju Y, to jeśli po pewnym czasie w kraju Y ustanowiono normę że dany czyn się ściga także na terenie innych krajów niż Y, to ściganie sprawcy z momentu T z kraju X naruszy zakaz retroakcji. Bo w momencie popełnienia czynu, czyn popełniony w kraju X nie był karalny ani w kraju X ani w kraju Y.

Ze zbrodniami niemieckim jest tak, że czyny te w zasadzie były karalne na terenie Niemiec - w końcu w Niemczech istniał kodeks karny, który zabraniał zabijania ludzi, a przepisy tego kodeksu nie mogły być anulowane przez akty administracyjne. Ponadto były to zbrodnie dokonane w większości na obywatelach innych krajów na obszarze tych krajów - w przypadku Holocaustu np. na obywatelach polskich, na terenie państwa polskiego (okupacja jako akt bezprawny nie była w stanie zmienić porządku prawnego), a wiec podpadające pod polski Kodeks karny z 1932 roku. Jednak ze względów także praktycznych lepiej to było obsądzić posługując się bardziej uniwersalnymi normami.
 
User is offline  PMMini Profile Post #62

     
MarekMRB
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 427
Nr użytkownika: 73.402

Marek Piotrowski
Stopień akademicki: magister
Zawód: informatyk
 
 
post 2/05/2013, 23:15 Quote Post

CODE
Jednak ze względów także praktycznych lepiej to było obsądzić posługując się bardziej uniwersalnymi normami.
Nawet jeśli tak to w takim razie powinien to być sąd międzynarodowy, a nie izraelski.
Ze względów logistycznych (starsi i schorowani świadkowie!) mógłby ODBYĆ się w Jerozolimie - ale mandat powinien być umocowany ponadnarodowo.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #63

     
ciekawy
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.257
Nr użytkownika: 12.449

 
 
post 3/05/2013, 7:22 Quote Post

QUOTE
w tym temacie próbuje się wykorzystać mechanizmy państwa demokratycznego do zrozumienia działań w państwie totalitarnym, które ma w czterech literach zasady państwa demokratycznego.


I tym stwierdzeniem można zakończyć trwającą od 5 stron dyskusję w tym wątku.
 
User is offline  PMMini Profile Post #64

     
General Belgrano
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 887
Nr użytkownika: 73.261

Zawód: BANITA
 
 
post 7/05/2013, 8:36 Quote Post

QUOTE
I tym stwierdzeniem można zakończyć trwającą od 5 stron dyskusję w tym wątku.


Czyli zbrodnia popełniona w państwie totalitarnym nie jest przestępstwem?

Odnośnie wyroków jakie zapadły w Norymberdze to też bym się czepiał. No bo tak: dlaczego Rudolfowi Hessowi, który siłą rzeczy nie mógł nic wiedzieć o Holocauście wrąbano dożywocie a Alberta Speera, szefa Organisation Todt, odpowiedzialnego za śmierć i cierpienia setek tysięcy robotników przymusowych skazano tylko na 20-cia lat?

Ten post był edytowany przez General Belgrano: 7/05/2013, 8:37
 
User is offline  PMMini Profile Post #65

     
master86
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.592
Nr użytkownika: 67.202

Robert
 
 
post 7/05/2013, 13:17 Quote Post

QUOTE(General Belgrano @ 7/05/2013, 9:36)
QUOTE
I tym stwierdzeniem można zakończyć trwającą od 5 stron dyskusję w tym wątku.


Czyli zbrodnia popełniona w państwie totalitarnym nie jest przestępstwem?
*


Czyli działania państwa totalitarnego z jednej strony nie dają się łatwo klasyfikować tak, jak działania w państwie demokratycznym, a dwa: w ich przypadku są zbędne procedury prawne charakterystyczne dla państw demokratycznych. A w tym temacie próbuje się opisać działania państwa totalitarnego za pomocą mechanizmów stosowanych w państwach demokratycznych.

QUOTE(General Belgrano @ 7/05/2013, 9:36)
Odnośnie wyroków jakie zapadły w Norymberdze to też bym się czepiał. No bo tak: dlaczego Rudolfowi Hessowi, który siłą rzeczy nie mógł nic wiedzieć o Holocauście wrąbano dożywocie a Alberta Speera, szefa Organisation Todt, odpowiedzialnego za śmierć i cierpienia setek tysięcy robotników przymusowych skazano tylko na 20-cia lat?
*


Może dlatego, że w tamtym czasie, zaraz po wojnie nie wiedziano wiele o funkcjonowaniu Trzeciej Rzeszy? Teraz, kilkadziesiąt lat po wojnie, po napisaniu setek (jeśli nie tysięcy prac) o Trzeciej Rzeszy łatwo pisać, dlaczego postapiono tak a nie inaczej.
Co do Speera: polecam film "Tajemnice III Rzeszy" z National Geographic, odcinek "Architekt Hitlera". Jest tam między innymi o wywiadach Speera z Joachimem Festem.


Ten post był edytowany przez master86: 7/05/2013, 13:17
 
User is offline  PMMini Profile Post #66

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 22.837
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 7/05/2013, 22:04 Quote Post

QUOTE(master86 @ 7/05/2013, 13:17)
Może dlatego, że w tamtym czasie, zaraz po wojnie nie wiedziano wiele o funkcjonowaniu Trzeciej Rzeszy?

To ma być usprawiedliwienie? Bo nie wiedziano zbyt wiele? blink.gif
Jak się nie wie zbyt wiele o sądzonym, to się mu dożywocia nie wlepia.
Zgadzam się z Gen. Belgrano: krótki wyrok Speera jest co najmniej dyskusyjny.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #67

     
master86
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.592
Nr użytkownika: 67.202

Robert
 
 
post 13/05/2013, 17:22 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 7/05/2013, 23:04)
QUOTE(master86 @ 7/05/2013, 13:17)
Może dlatego, że w tamtym czasie, zaraz po wojnie nie wiedziano wiele o funkcjonowaniu Trzeciej Rzeszy?

To ma być usprawiedliwienie? Bo nie wiedziano zbyt wiele? blink.gif
Jak się nie wie zbyt wiele o sądzonym, to się mu dożywocia nie wlepia.
Zgadzam się z Gen. Belgrano: krótki wyrok Speera jest co najmniej dyskusyjny.
*


To nie ma być usprawiedliwienie, tylko moja interpretacja wydarzenia. Z drugiej strony: jakby wszystkich oskarżanych skazać na stryczek, to byłoby gadanie, że proces pokazowy...
Co do wyroku Speera - owszem, wyrok był niski, ale widać sędziowie nabrali się na jego skruchę i (zapewne również) na jego informacje, że próbował zabić Hitlera... Jaki był inny powód wyroków takich a nie innych? Może kwestie polityczne? Ostatnio czytałem "Sprawiedliwość w Dachau" o procesach załóg obozów Buchenwald, Dachau i Mauthausen. Większość wyroków śmierci zmniejszono do kilku lat więzienia... Ilse Koch, "Suka z Buchenwaldu", skazana na dożywocie (na śmierć nie skazali jej chyba z powodu widocznej ciąży) wyszła po 4 latach - wytłumaczeniem były kwestie polityczne: w okresie zarysowywania się "zimnej wojny" Amerykanie nie chcieli robić sobie wrogów z Niemców. W procesie Einsatzgruppen, z 21 oskarżonych zatwierdzono (chyba) 14 wyroków śmierci, z których wykonano tylko dwa. Pominę już kwestie lekarzy, którzy mordowali więźniów obozów koncentracyjnych, a po wojnie prowadzili praktyki lekarskie i byli ordynatorami oddziałów i dyrektorami klinik...
Może więc w Norymberdze również zdecydowały kwestie polityczne? Nie wiem.

Ten post był edytowany przez master86: 13/05/2013, 17:29
 
User is offline  PMMini Profile Post #68

     
Młody 19
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 106
Nr użytkownika: 77.724

 
 
post 20/06/2013, 12:13 Quote Post

QUOTE
Zgadzam się z Gen. Belgrano: krótki wyrok Speera jest co najmniej dyskusyjny.


W takim razie co powiesz o tym:

QUOTE
Kurt Franz (ur. 17 stycznia 1914 w Düsseldorfie, zm. 4 lipca 1998 w Wuppertalu) – zbrodniarz hitlerowski, ostatni komendant obozu zagłady w Treblince.

W 1935 powołany do niemieckiej armii, po zakończeniu służby wstąpił do SS. Początkowo służył w obozie koncentracyjnym Buchenwald, następnie od 1939 brał udział w akcji T4. W kwietniu 1942 (po rozpoczęciu akcji Reinhard) przydzielony został do służby w obozie zagłady Belzec. Na przełomie sierpnia i września 1942 Franz desygnowany został do Treblinki, gdzie otrzymał stanowisko zastępcy komendanta obozu Franza Stangla. W sierpniu 1943, po buncie żydowskich więźniów, został samodzielnym komendantem Treblinki i pozostał nim do ostatecznej likwidacji obozu.

Franz, który otrzymał od więźniów Treblinki przydomek "lalka" (ze względy na swój przystojny wygląd), awansował bardzo szybko po kolejnych szczeblach kariery w hitlerowskim aparacie terroru. Wynikało to z faktu, iż wyróżniał się okrucieństwem i brakiem litości wobec ofiar. Przełożeni oceniali obozową służbę Franza jako "znakomitą". W Treblince uważany był za głównego obozowego oprawcę. Jako zastępca Stangla był bezpośrednio zaangażowany w akcję eksterminacji Żydów i stąd jest współwinnym śmierci setek tysięcy ludzi. Niezależnie od tego zabijał i maltretował więźniów przy każdej sposobności. Świadkowie opisali słynny przypadek cynicznego zachowania Franza, gdy do Treblinki przywieziono na zagazowanie transport Żydów, pośród których znalazła się siostra Sigmunda Freuda. Okazała ona dokumenty potwierdzające jej tożsamość i Franz zapewnił ją, iż po wykąpaniu się w łaźni zostanie z powrotem przewieziona do rodzinnego domu. Zamiast do łaźni, siostra Freuda trafiła do komory gazowej.

Niezliczone są także inne przypadki dopuszczenia się przez Franza zbrodni na bezbronnych ofiarach. Gdy pełnił funkcję komendanta w Treblince nie gazowano już Żydów. Zadaniem Franza była likwidacja obozu i zatarcie śladów zbrodni. Użył w tym celu ostatnich żywych więźniów obozu, a po wykonaniu zadania kazał ich wszystkich zamordować.

Kurt Franz po wojnie przez pewien czas pozostawał bezkarny. Jednak w 1964 ostatecznie stanął przed zachodnioniemieckim sądem wraz z innymi członkami załogi Treblinki (patrz Procesy załogi Treblinki). Wobec porażających dowodów zbrodni Franz skazany został na dożywotnie pozbawienie wolności. Zwolniony ze względu na podeszły wiek i stan zdrowia w 1993, zmarł pięć lat później.


To jest dopiero sprawiedliwość. sad.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #69

     
konto_usuniete_28.02.16
 

Unregistered

 
 
post 20/06/2013, 17:32 Quote Post

QUOTE(Młody 19 @ 20/06/2013, 12:13)
QUOTE
Zgadzam się z Gen. Belgrano: krótki wyrok Speera jest co najmniej dyskusyjny.


W takim razie co powiesz o tym:

QUOTE
Kurt Franz (ur. 17 stycznia 1914 w Düsseldorfie, zm. 4 lipca 1998 w Wuppertalu) – zbrodniarz hitlerowski, ostatni komendant obozu zagłady w Treblince.

W 1935 powołany do niemieckiej armii, po zakończeniu służby wstąpił do SS. Początkowo służył w obozie koncentracyjnym Buchenwald, następnie od 1939 brał udział w akcji T4. W kwietniu 1942 (po rozpoczęciu akcji Reinhard) przydzielony został do służby w obozie zagłady Belzec. Na przełomie sierpnia i września 1942 Franz desygnowany został do Treblinki, gdzie otrzymał stanowisko zastępcy komendanta obozu Franza Stangla. W sierpniu 1943, po buncie żydowskich więźniów, został samodzielnym komendantem Treblinki i pozostał nim do ostatecznej likwidacji obozu.

Franz, który otrzymał od więźniów Treblinki przydomek "lalka" (ze względy na swój przystojny wygląd), awansował bardzo szybko po kolejnych szczeblach kariery w hitlerowskim aparacie terroru. Wynikało to z faktu, iż wyróżniał się okrucieństwem i brakiem litości wobec ofiar. Przełożeni oceniali obozową służbę Franza jako "znakomitą". W Treblince uważany był za głównego obozowego oprawcę. Jako zastępca Stangla był bezpośrednio zaangażowany w akcję eksterminacji Żydów i stąd jest współwinnym śmierci setek tysięcy ludzi. Niezależnie od tego zabijał i maltretował więźniów przy każdej sposobności. Świadkowie opisali słynny przypadek cynicznego zachowania Franza, gdy do Treblinki przywieziono na zagazowanie transport Żydów, pośród których znalazła się siostra Sigmunda Freuda. Okazała ona dokumenty potwierdzające jej tożsamość i Franz zapewnił ją, iż po wykąpaniu się w łaźni zostanie z powrotem przewieziona do rodzinnego domu. Zamiast do łaźni, siostra Freuda trafiła do komory gazowej.

Niezliczone są także inne przypadki dopuszczenia się przez Franza zbrodni na bezbronnych ofiarach. Gdy pełnił funkcję komendanta w Treblince nie gazowano już Żydów. Zadaniem Franza była likwidacja obozu i zatarcie śladów zbrodni. Użył w tym celu ostatnich żywych więźniów obozu, a po wykonaniu zadania kazał ich wszystkich zamordować.

Kurt Franz po wojnie przez pewien czas pozostawał bezkarny. Jednak w 1964 ostatecznie stanął przed zachodnioniemieckim sądem wraz z innymi członkami załogi Treblinki (patrz Procesy załogi Treblinki). Wobec porażających dowodów zbrodni Franz skazany został na dożywotnie pozbawienie wolności. Zwolniony ze względu na podeszły wiek i stan zdrowia w 1993, zmarł pięć lat później.


To jest dopiero sprawiedliwość. sad.gif
*


To nie sprawiedliwość a zwykle zbydlęcenie ,każdy kto umoczył swe plugawe dłonie w Holokauście winien być zlikwidowany z mocy prawa dry.gif
 
Post #70

     
Młody 19
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 106
Nr użytkownika: 77.724

 
 
post 21/06/2013, 8:54 Quote Post

QUOTE
To nie sprawiedliwość a zwykle zbydlęcenie ,każdy kto umoczył swe plugawe dłonie w Holokauście winien być zlikwidowany z mocy prawa


Cóż, widać niemieccy sędziowie uważali inaczej. dry.gif

QUOTE
Czyli działania państwa totalitarnego z jednej strony nie dają się łatwo klasyfikować tak, jak działania w państwie demokratycznym, a dwa: w ich przypadku są zbędne procedury prawne charakterystyczne dla państw demokratycznych. A w tym temacie próbuje się opisać działania państwa totalitarnego za pomocą mechanizmów stosowanych w państwach demokratycznych.


Nie. W tym temacie dyskutujemy o tym czy istniała jakaś prawna "podkładka" Holocaustu, dlatego że taka była linia obrony samych oskarżonych w Norymberdze (i nie tylko). Jeśli takiej podstawy nie było to znaczy że nie potrzebne było stosowanie zasady retroakcji i wymyślanie całkowicie nowych kategorii zbrodni.

Ten post był edytowany przez Młody 19: 21/06/2013, 9:03
 
User is offline  PMMini Profile Post #71

     
Rommel 100
 

Antynazista
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.502
Nr użytkownika: 9.466

Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Matematyk
 
 
post 22/06/2013, 14:54 Quote Post

Bardzo ciekawy temat.

Wg. mnie bardzo ważne słowo w dyskusji:

QUOTE
Dokładnie. Nawet można się pokusić o stwierdzenie, iż w państwach totalitarnych to dyktatorzy stanowią prawo, wedle własnych potrzeb i uznania.


Problem jest tylko taki że nie wiemy kiedy Hitler zdecydował się na wymordowanie Żydów (niektórzy jak Irving powiedzieliby by nawet "czy"), gdyż żadnego dokumentu, oficjalnego rozkazu w tej sprawie nie wydał. Z kolei cała akcja zagłady była utajniona. Nawet gdyż już zdecydowano się na eksterminacje, mówiono o ewakuacji itp. itd. oraz starano się prewencyjnie zacierać ślady.

Dyskutować o tym kiedy Hitler podjął decyzję o zagładzie można bardzo długo, tym bardziej ze historycy nie mają na to odpowiedzi.

Heydrich na konferencji w Wansee opierał się na akcie Goringa w którym mowa o ostatecznym rozwiązaniu kwestii żydowskiej. Co prawda pierwotnie dotyczył on innej kwestii niż eksterminacja, ale był tak napisany że można go było odnieść i do kwestii zagłady.

Także odpowiedź taka, że:
-prawo ustalał furher, on podjął decyzję nie na piśmie o zagładzie Żydów.
-najbliższy pisemnemu zezwoleniu na zagładę/rozkazu go wykonania, jest akt Goringa.

Polecam książke:
http://lubimyczytac.pl/ksiazka/165169/wann...zioro-spotkanie

I taka ciekowstka, która może nam pomóc przybliżyć proces decyzyjny w sprawie Holocaustu:
http://www.dw.de/niezwyk%C5%82e-znalezisko...isty/a-16880939
 
User is offline  PMMini Profile Post #72

     
Duncan1306
 

Milutki tygrysek lewakożerca
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.973
Nr użytkownika: 97.206

Wlodzimierz Sodula
Zawód: amator historii
 
 
post 8/03/2017, 14:44 Quote Post

QUOTE(master86 @ 13/05/2013, 18:22)
.. Jaki był inny powód wyroków takich a nie innych? Może kwestie polityczne? ... W procesie Einsatzgruppen, z 21 oskarżonych zatwierdzono (chyba) 14 wyroków śmierci, z których wykonano tylko dwa. Pominę już kwestie lekarzy, którzy mordowali więźniów obozów koncentracyjnych, a po wojnie prowadzili praktyki lekarskie i byli ordynatorami oddziałów i dyrektorami klinik...
Może więc w Norymberdze również zdecydowały kwestie polityczne? Nie wiem.
*


Z 14 wyroków śmierci w procesie Einsatzgruppen wykonano 4. Przed sądami niemieckimi z tysięcy zbrodniarzy Einsatzgruppen tylko 8 skazano na dożywotnie wiezienie.
Względy polityczne jak najbardziej oddziaływały w Norymbedze. Przy wyroku dożywotniego wiezienia dla R. Hessa uparł się radziecki prokurator Rudenko. Pomijano niewygodne tematy dla ZSRR a jego próba zrzucenia zbrodni katyńskiej na Niemców została zaakceptowana -tylko z wyegzekwowaniem były takie trudności że pominięto to kwestię w sentencji wyroku ale w akcie oskarżenia jak najbardziej była. Podobnie polityczną sprawą było uniewinnienie von Papena.
Natomiast nie poznano w pełni wszystkich mechanizmów wewnętrznych Rzeszy co tłumaczy wyroki na Speera czy Schiracha. Ponadto Speer okazał skruchę, Speer zwalił winę na Sauckla i SS a pod koniec wojny udaremniał plany zniszczenia przemysłu i gospodarki Niemiec.
 
User is offline  PMMini Profile Post #73

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 10.632
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 8/03/2017, 18:15 Quote Post

QUOTE
Żydzi zostali wiosną 1941 r. wyjęci spod prawa, więc naziści mogli z nimi zrobić co tylko chcieli
Tylko naziści?
Jak się trafił aryjczyk nienazista, czyli np. szmalcownik, to co?
Tyle kojarzę, że z Rzeszy wypuszczano Żydów za granicę jeszcze w październiku 1941 roku.
 
User is offline  PMMini Profile Post #74

     
Rafadan
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 265
Nr użytkownika: 8.256

 
 
post 25/08/2017, 12:59 Quote Post

Jak dla mnie sprawa jest stosunkowo prosta. Z punktu widzenia prawa międzynarodowego III Rzesza nielegalnie (bezprawnie) zarządzała terenami okupowanymi. Wg prawa nadal istniała Polska - tyle że była tymczasowo i bezprawnie zarządzana przez zorganizowaną grupę przestępczą (wojskowych i urzędników niemieckich), gdyż grupa przestępcza była silniejsza i siłowo (również bezprawnie) wyparła polskie władze. To tak jakby np. teraz grupa terrorystów islamskich przejęła kontrolę nad częścią terytorium RP (np. jednym budynkiem w Warszawie), tam zdecydowała że stworzą tam część Państwa Islamskiego, wprowadziła tam swoje prawo i zaczęła je egzekwować (tj. mordować ludzi). Proklamowanie przez nich przyłączenia do Państwa Islamskiego części terytorium RP byłoby bezprawne, a w tym budynku nadal obowiązywałoby polskie prawo. W polskim kodeksie karnym zabójstwo było i jest penalizowane. A zatem terroryści ci popełnialiby zbrodnie z punktu widzenia prawa polskiego, a bez znaczenia byłoby to że wg ich własnego prawa można (a nawet trzeba) mordować niewiernych. Podobnie sprawa miała się z III Rzeszą. To jakie prawa oni stanowili i egzekwowali, nie powinno mieć znaczenia z punktu widzenia ich sądzenia. Popełniali zbrodnie na prawnym terytorium RP, przestępstwa te były penalizowane pod groźbą kary w momencie ich popełnienia - a zatem powinni być pociągnięci do odpowiedzialności, gdy tylko będzie to możliwe.

Takie spojrzenie pozwalałoby bez większych przeszkód skazywać hitlerowskich zbrodniarzy zarówno za Holocaust jak i inne zbrodnie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #75

5 Strony « < 3 4 5 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej