Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
5 Strony « < 3 4 5 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Zachód i grecka inspiracja naukowa, Kontrowersyjna teza Russo
     
sargon
 

rb mhnt
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.757
Nr użytkownika: 4.555

Stopień akademicki: mgr inz
 
 
post 12/01/2011, 17:15 Quote Post

Nie zamierzam nawet próbować, bo widzę, ze to bezcelowe. Na upartego i w działaniach matematycznych można postulować używanie tylko "znacznika pustego miejsca". I tym sposobem każdy przykład może być zdezawuowany - przez dokladanie kolejnych kryteriów, których ponoć nie spełnia.

BTW, napisałeś o tych mnożnikach. W każdym systemie pozycyjnym cyfry są używane w roli mnożników odpowiednich potęg podstawy danego systemu liczbowego. Tak w naszym, jak i np. w sześćdziesiątkowym (wskazywałem już zresztą na to wyżej uwagę).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #61

     
memex
 

VI ranga
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.257
Nr użytkownika: 1.184

Stopień akademicki: N/D
Zawód: kalkulator mocy
 
 
post 13/01/2011, 8:02 Quote Post

Sargonie, Twoja wypowiedź świadczy li tylko o tym, że od zawsze istniały trudności z interpretacją liczby "zero". Sytuacja staje się jeszcze bardziej skomplikowana i niejasna, gdy próbujemy dzisiaj rzutować (dopasowywać) nasze współczesne interpretacje do starożytnych zastosowań znaku "zero". Nieobecność (w świetle dotychczasowych badań i poszukiwań) w starożytnych źródłach greckich nawet najprostszych zapisów działań i rachunków, w których "zero" byłoby użyte w takim samych charakterze, jak pozostałe liczby, świadczy o tym, że ich pojęcie o tym symbolu było odmienne od dzisiaj rozpowszechnionego i uznawanego, aczkolwiek zgadzam się, że różnice mogą być subtelne. Czym innym jest "zero" jako oznaczenie, że czegoś nie ma, a czym innym jest "zero" traktowane jako równorzędny element abstrakcyjnego zbioru liczb rzeczywistych (czy chociażby naturalnych). I o to właśnie toczy się ten raczej jałowy "spór" wink.gif
Coś w rodzaju dywagacji: "Czy liczba zero jest niczym, czy też jest czymś?"

Ten post był edytowany przez memex: 13/01/2011, 8:03
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #62

     
salvusek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.236
Nr użytkownika: 44.999

 
 
post 20/01/2011, 21:37 Quote Post

W 1885 roku Alexander Rhind szkocki antykwariusz zwiedzający Luksor, natrafił na długi 5 metrowy papirus pokryty egipskimi znakami matematycznymi. Potem trafił on do Britisch Museum, gdzie rozszyfrowano hieroglify. Wyszło z nich to, że Egipcjanie mieli pojęcie o kombinatoryce. I np. było tam zadanie o domach, kotach, myszach i zbożu, które przypomina jedno z bardziej współcześnie znanych zadań o kociętach, kotach, torbach i żonach. W obu zadaniach pojawia się potęga liczby 7 oraz przeprowadza się podobną analizę. I jestem ciekaw czy właśnie to Egipcjan możemy uznawać za prekursorów kombinatoryki. Choć potem jej elementy przejawiały się we wszystkich systemach matematycznych.

Ten post był edytowany przez salvusek: 20/01/2011, 23:51
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #63

     
Kakofonix
 

Unregistered

 
 
post 25/01/2011, 18:43 Quote Post

QUOTE(salvusek @ 20/01/2011, 21:37)
W 1885 roku Alexander Rhind szkocki antykwariusz zwiedzający Luksor, natrafił na długi 5 metrowy papirus pokryty egipskimi znakami matematycznymi. Potem trafił on do Britisch Museum, gdzie rozszyfrowano hieroglify. Wyszło z nich to, że Egipcjanie mieli pojęcie o kombinatoryce. I np. było tam zadanie o  domach, kotach, myszach i zbożu, które przypomina jedno z bardziej współcześnie znanych zadań o kociętach, kotach, torbach i żonach. W obu zadaniach pojawia się potęga liczby 7 oraz przeprowadza się podobną analizę.  I jestem ciekaw czy właśnie to Egipcjan możemy uznawać za prekursorów kombinatoryki. Choć potem jej elementy przejawiały się we wszystkich systemach matematycznych.
*



Hej,
mam wrażenie, że tutaj chodzi raczej o pokazanie problemu z zakresu kombinatoryki, a nie dzieło naukowe o kombinatoryce. To wymagałoby wzniesienie się na pewien poziom abstrakcji i stworzenie wzorów do rozwiązywania zagadnień kombinatorycznych.
Pozdrawiam, Andrzej
 
Post #64

     
Kakofonix
 

Unregistered

 
 
post 8/06/2011, 6:50 Quote Post

Hej,
trzy lata temu ukazała się książka Lee Smolin " Kłopoty z fizyką". Zdaniem autora (uznanego fizyka i kosmologa)
http://en.wikipedia.org/wiki/Lee_Smolin
współcześnie nastąpiła stagnacja w dziedzinie fizyki i nie dokonano w ostatnich latach ważnych odkryć.
Wpisuje się to w pesymistyczną ocenę metopdoligii współczesnej nauki, którą lansuje Russo.
Pozdrawiam, ANdrzej
 
Post #65

     
marc20
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.931
Nr użytkownika: 80.503

Stopień akademicki: student
Zawód: student
 
 
post 10/11/2017, 1:22 Quote Post

QUOTE(Kakofonix @ 3/01/2011, 11:58)
Albo, pomiar południka Ziemi prosty jest? Jakoś nikt po Eratostenesie, przez prawie 1900 lat nie potrafił go powtórzyć. Czyli prosty chyba nie był.

Wynotowałem sobie tych co obliczali wielkość ziemi po Eratostenesie przeprowadzając podobne eksperymenty:

http://www.livemint.com/Sundayapp/8wRiLexg...millenia-a.html
https://en.wikipedia.org/wiki/History_of_geodesy
Aryabhata(476–550)
Al-Kwarizmi (ok.780-850)
Al-Biruni(973-1048)
Bhāskara II(1114–1185)
'Abd al-'Aziz al-Wafa'i (1408–1471)
Duarte Pecheco Pereira (1460-1533)
Aryabhata wg tych informacji do jakich dotarłem używał w obliczeniach liczby pi z dokładnością do 4 miejsc po przecinku w przeciwieństwie do starożytnych Greków,którzy liczyli do 2 miejsc po przecinku.
Pewnie jeszcze wielu można by wymienić,choćby Ptolemeusza,Bhāskara I(ok.600-680) a może i AL-Hazena. Na ślady wcześniejszych od Erastotenesa pomiarów można trafić u Arystotelesa o czym pisałem tutaj:
http://www.historycy.org/index.php?showtopic=71648

Erastotenes mierzył długość południka w Egipcie,Al-Kwarizmi na Bliskim Wschodzie między Palmyrą a Raqqą z kolei Al-Biruni w mierzył w północnych Indiach,w Pundżabie. Eratostenes posłużył się studnią,Biruni z kolei wierzchołkiem wzgórza.
Dokładny opis metody Biruniego pod tym linkiem:
https://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esr...0-oBwvsoTlWTItR
Było więc wielu badaczy Ziemi w średniowieczu,choć trudno postawić tezę że dokonał się jakiś skok jakościowy badań w tym czasie. Znalazłem taki cytat przypisany Biruniemu o niedostatku postępu naukowego we fragmencie książki:
Science and technology in world history. Volume 2: Early Christianity, the Rise of Islam and Middle Ages by David Deming
Strona 101:
"Al-Biruni was pessimistic concerning the status and progress of the science in his time. "It is quite imposible that a new science or any new kind of research should arise in our days. What we have of sciences is nothing but the scanty remains of bygonne better times."[506]

Ten post był edytowany przez marc20: 10/11/2017, 1:38
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #66

5 Strony « < 3 4 5 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej