Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Bizancjum w oczach Turków, wczoraj i dziś
     
Tromp
 

Młody wilk (morski)-gryzie!
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 18.031
Nr użytkownika: 55.658

Bart³omiej Kucharski
Stopień akademicki: Bêdzie po studiach
Zawód: Admiraal
 
 
post 17/06/2013, 11:08 Quote Post

QUOTE(szapur II @ 17/06/2013, 11:56)
Tyle tylko, że Osmanowie znacznie wcześniej weszli do Europy, czyli przekroczyli cieśniny niż zdobyli Konstantynopol. Ale oczywiście kontrola nad cieśninami mogłaby być znacznie trudniejsza, gdyby zostawić tam jakąś enklawę chrześcijańską.
*


Masz Pawle rację-pamiętajmy jednak, że kontrola bezpośrednia zawsze wyjdzie taniej i skuteczniej, aniżeli taka, w której sercu mamy wrażą-czy nawet nieżyczliwie neutralną-enklawę. Bezsilności Turków dowodzą losy chrześcijańskich karawel (karak?), które podczas Wielkiego Oblężenia robiły, co tylko chciały z tureckimi fustami, i to pomimo istnienia Podrzynającej Gardła.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Alcarcalimo
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.805
Nr użytkownika: 43.461

Robert
 
 
post 17/06/2013, 11:41 Quote Post

QUOTE(Piegziu @ 17/06/2013, 10:26)
Tak się zastanawiam - dlaczego Turcy tak bardzo "uwzięli się" na Bizancjum? Dlaczego od początku dążyli do całkowitej likwidacji tego państwa, zajęcia Konstantynopola i utworzenia tam własnej stolicy?

Jakie właściwie były motywy działania Osmanów poza czystą chciwością ziemi?
*



Ja wiem czy od początku?
Istotne stało się to w momencie uzyskania zdobyczy na Bałkanach. Bizancjum dzieliło posiadłości tureckie na dwie części w dodatku samo miasto i jego porty stanowiło bazę dla Wenecja i Genuańczyków. Utrudniało transport wojsk z Azji do Europy i odwrotnie. Zostało więc de facto wasalem Osmanów, a później już było na tyle słabe, a przy tym bogate i symboliczne, że naturalną koleją rzeczy było zajęcie go przez Turków.
Zresztą Mahmed II wygrał dzięki zdecydowaniu. Papiestwo i Włosi nie wierzyli, że ten podbój uda się, a już zwłaszcza tak szybko. Gdyby Zachód wsparł Cesarstwo energiczniej to z podboju nic by nie wyszło.
Zajęcie tego miasta to był prestiż i ryzyko.
Przejmowało się też kontrolę nad handlem czarnomorskim.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
Gazda Leon
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 310
Nr użytkownika: 58.606

Zawód: leñ
 
 
post 18/06/2013, 5:53 Quote Post

Zdobyć Miasto, Stolicę Świata, Carogród - chcieli i Persowie, Bułgarzy, Chazarowie, Awarowie, Rusowie, Arabowie, Turcy, Frankowie... Cóż za prestiż! A każdy z najeźdźców pragnął na siebie przyjąć choć odrobinę splendoru Imperium Romanum, czy wręcz jak Bułgarzy czy Rusowie pragnął stworzyć państwo będące syntezą starego i nowego...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
Browning
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 23
Nr użytkownika: 79.649

Mikolaj Trzeciecki
 
 
post 19/06/2013, 13:03 Quote Post

Wracajac nieco do tematu - co wspolczesni Turcy sadza o Cesarstwie Rzymskim Wschodnim

Przecietny Turek, o ile w ogole wie o Cesarstwie (a jednak troche wie), ma o tym panstwie mniej wiecej to samo zdanie co o wspolczesnych Grekach - rozdyskutowani i niezdecydowani filozofowie, lenie zyjacy na koszt innych. Turcy do wielu problemow podchadza pragmatycznie, wiec i o Konstantynopolu powiedza "upadl, a zatem byl do niczego". Raczej nie staraja sie szukac dziedzictwa Grekow wsrod siebie. Wskazanie, ze ludnosc np. wspolczesnego Wilajetu Mugla pochodzi wprost od starozytnych Grekow (a takze Karow i Lydian), a nie od tureckich koczownikow Osmana i Arp Alsana, jest prostym sposobem zrobienia sobie wroga podzczas urlopu w Turcji.
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
Szogunos
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 177
Nr użytkownika: 80.010

Stopień akademicki: posiadam
 
 
post 1/11/2013, 9:21 Quote Post

No tak, Turcy zawsze uważali że są najlepszą nacją...

Co sądzą Turcy i jaką wizję Bizancjum i jego upadku starają się kreować - świadczy o tym film "Fetih" (tur. Zdobywca - pisane koniecznie z wielkiej litery!). Popatrzcie ile tam jest przekłamań - wiele z nich powstało, bo w powstaniu filmu finansowy wkład wniosły także czynniki powiązane z obecnym, islamistycznym rządem.

Wiecie co wam powiem - mieszkałem w Krakowie na I i II roku licencjatu z Turkami, i trochę rzeczy zrozumiałem. Cośik tam jeszcze przeczytałem i obraz stał się pełniejszy. Przede wszystkim gdy Turcy mówią o Mehmedzie Zdobywcy między sobą to zawsze mówią Fetih - bo prawdziwy zdobywca jest dla nich tylko jeden. Do dziś w ich świadomości zdobycie Konstantynopola uchodzi za moment największej świetności ich kraju.

Nie mówię wcale, że moi tureccy znajomi byli źli ani nie sugeruję że chcieliby podbijać Europę (bo byli w porządku i dobrze gotowali smile.gif ), ale pewne rysy kultury tureckiej wychodziły w toku rozmów (a rozmawialiśmy dużo o historii, kulturze i najogólniej też o życiu). Trochę wódeczki też poszło smile.gif bo Turcy alkoholem nie gardzą, w przeciwieństwie do innych muzułmanów. Są też takie opinie że Turcy o przede wszystkim Turcy, a dopiero na drugim miejscu muzułmanie - i być może to prawda (tezy F. Konecznego szły w podobnym kierunku). To w większości pragmatyczni ludzie, fakt, a nie żadne Araby (BTW - biada temu kto nazwie Turka Arabem!) - śmieją się z ich ciemnoty, fanatyzmu religijnego i gardłowych dźwięków arabskiej mowy. Nie oznacza to jednak że Europejczycy mogą się czuć bezpieczni.

Poczytajcie sobie trochę co o cywilizacji turańskiej napisał Feliks Koneczny w swej książce "O wielości cywilizacyj" na kilkadziesiąt lat przed Huntingtonem. Wskazał on, że cywilizacja turańska jest zasadniczo militarystyczna, nakierowana na podbój - historycznie było u nich tak że to zdolność do podboju, ekspansji zapewniała mandat do sprawowania władzy - i obawiam się że trochę z tego pozostało. Władza nie jest związana nakazami etycznymi wynikającymi z religii.
Przeciwnicy nie mają żadnych praw, żadne słowa i przysięgi nie obowiązują wobec nich, zwłaszcza gdy to "niewierni". Zasadniczo jednak cywilizacja turańska religijną nie jest - w odróżnieniu od arabskiej. Jednak jeżeli wrogowie są słabi - znaczy że można ich podbić, zniszczyć, wbić w ziemię.
Jest to charakterystyczny rys cywilizacji turańskiej - i warto o tym pamiętać. I przypominać innym, zwłaszcza w Europie zachodniej, gdzie wiedza historyczna jest przeciętnie mniejsza niż u nas - a za to Turków więcej :/

Z drugiej strony cywilizacja turańska jest wyjątkowo słaba w obronie. Mozna wskazać wiele przykładów, gdy Turcy Osmańscy tracili zdobyte twierdze w Europie bo prawie nie umieli się w nich bronić! Albo potężnych Awarów, którzy nie potrafili obronić swego "ringu" przed Frankami. Turańska mentalność uformowała się w dzikich czasach, gdy ludy turańskie jako ludy stepu najeżdżali innych, najczęściej niespodzianie - a nie na odwrót! Łupy, jasyr, pokonani i pohańbieni przeciwnicy - to było to co rozpalało wyobraźnię ludów turańskich przez stulecia.
Stąd też zdobycie czegoś (np. Konstantynopola) jest w ich mentalności dużo ważniejsze niż obrona czegoś (np. obroa Gallipoli w czasie I wś.) i zajmuje w historycznej świadomości współczesnych Turków o wiele wyższe miejsce.

Aha - Turcy nie wiedzą nic nt. tego że ich "Zdobywca" był pedofilem, dzieciobójcą i osobą niezrównoważoną psychicznie (por. S. Runciman, Upadek Konstantynopola). Ale ja bym się raczej nie odważył ich uświadamiać.

Ten post był edytowany przez Szogunos: 1/11/2013, 9:36
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

2 Strony < 1 2 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej