Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
6 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Nizaryci - asasyni
     
Komendant Sebastian
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 46
Nr użytkownika: 43.094

Sebastian Subzda
Zawód: uczen
 
 
post 21/08/2008, 11:44 Quote Post

TEMAT BIERZE UDZIAŁ W WIELKIM KONKURSIE HISTORYCY.ORG! - przyp. Paulus

Chciałbym dodac krótką historię asasynów. Jest w niej jednak wiele tajemnic (niejasności).

W VII wieku Na Półwyspie Arabskim pojawił się islam. Początkowo powstało jedno państwo, zwane kalifatem. Rozpadło się ono na wiele mnijeszych, walczących ze sobą. Islam podzielił się na dwa odłamy: sunnitów i szyitów, z których wyłaniały sie kolejny sekty. Jedną z nich byli izmailici. W XI wieku z izmailitów wyodrębnili się nizaryci, nazwani tak od imana Nizara. W Europie zyskali rozgłos jako asasyni. Nazwę tę Europejczycy przyjęli od muzułmańskich wrogów nizarytów.

Ruch nizarytów powstał w Persji. Stworzył go Hasan-e Sabbah, szyita nawrócony na izmailizm. Siedzibą jego sekty stała się twierdza Alamut. Podobno zamek ten Hasan zdobył podstępem - wysłał misjonarzy, którzy nawrócili załogę twierdzy i ludnośc na jego wiarę, a kiedy Hasan przybył pod Alamut, komendant twierdzy oddał ją bez walki. Potem powstały dwa odłamy nizarytów: perski i syryjsi. Asasyni syryjscy uznawali zwierzchnictwo następców Hasana urzędujących w Alamucie. Najbardziej znanym przywódcą asasynów syryjskich był Raszid ad-Din as-Sin, zwany przez "Franków" Starcem z Gór. Postac starca z czasem stała się postacią mityczną. Podstępni asasyni stosowali strategię takijja - ukrywali swoją wiarę, by zyskac zaufanie lub uniknąc prześladowań. Nizarytów-zabójców zaczęto nazywac fedeinami. W Syrii utworzyli oni oddzielną grupę.

Legendę asasynów jako nieuchwytnych zabójców stworzyła śmierc hrabiego Trypolisu, Rajmunda II. W roku 1152 wracał on z Jerozolimy, w bramie napadli go ludzie wyglądający na Arabów. Napastników nigdy nie odnaleziono. Jednak nie ma dowodów, że to fedaini zabili hrabiego. W 1175 roku Saladyn ogłosił się sułtanem. I wtedy jeden z władców arabskich miał podobno zaproponowac Raszidowi sojusz i pieniądze za zabicie Saladyna. Fedaini podjeli dwie próby zamachu. Pierwsza zakonczyła się całkowitą kleską - ktoś ich rozpoznał. Za drugim razem pchneli Saladyna nożem, ale ubrany w kolczugę (którą miał pod ubraniem) został tylko ranny. Zaniepokojony władca postanowił skończyc z asasynami. Zaatakował ich główną twierdze w Syrii, ale po tygodniu się wycofał. Legenda tłumaczy jego postępowanie: Gdy Saladyn pewnego razu się obudził, w namiocie zobaczył zatruty sztylet i kartę z groźbami. władca miał przeprosic Raszida i zawrzec z nim pokój. Trudno jednak uwierzyc dlaczego fedaini nie skorzystali z trzecie jokazji zabicia władcy. Istnieje też inna opowieśc. W czasie oblężenia posłaniec Raszida chciał się sptkac z Saladynem w cztery oczy. Sułtan zgodził się odesłac strażników, z wyjątkiem dwóch, którym ufał jak synom. Gdy okazało się że ci strażnicy to asasyni, Sułtan pod wrażeniem tego zaproponował pokój.

Asasyni częściej zabijali wyznawców innych odłamów islamu, a nie chrześcijan. Podobno wchodzili oni z chrzescijanami w sojusze, które często zrywali. O związki z Nizarytami oskarżano cesarza Fryderyka II i Ryszarda Lwie Serce.

Wiele słyszano o asasynach. Mówiono, że rzucają się w przepaśc na rozkaz przełożonego, aby udowodnic gotowośc do wykonania zadania, a jednocześnie wywrzec wrażenie na osobie, z którą chcieli zawrzec układ. istnieje też pogłoska o "ogrodzie rozkoszy", gdzie opiekę nad zabójcą przejmowały piękne kobiety.

Kres potęgi asasynów nastąpił w połowie XIII wieku. W 1256 roku Mongołowie uderzyli na Persję i zdobyli Alamut. Nizaryci, uważani za zagrozenie, zostali poddawani regularnej eksterminacji. Ruch religijny nizarytów istnieje do dziś, a współcześni asasyni nie są podobni do swoich średniowiecznych przodków...
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
igor15
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 2
Nr użytkownika: 50.192

igor klimek
Zawód: uczeñ
 
 
post 7/11/2008, 18:42 Quote Post

witam!
jestem tylko dzieckiem mam 12 lat ale interesuje sie bardzo assasynami ze sredniowiecza na poczatek chcialbym wiedziec czy jeszcze wogole istnieja? moze ktos odpowie
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
pancerny96
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 93
Nr użytkownika: 45.667

 
 
post 7/11/2008, 21:43 Quote Post

QUOTE(igor15 @ 7/11/2008, 19:42)
witam!
jestem tylko dzieckiem mam 12 lat ale interesuje sie bardzo assasynami ze sredniowiecza na poczatek chcialbym wiedziec czy jeszcze wogole istnieja? moze ktos odpowie
*



Zajrzyj do postu Komendanta Sebastiana. Tam jest napisane. Obecnie zajmują się (jeżeli się nie mylę) działalnością charytatywną.

Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
Charlie_23
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 10
Nr użytkownika: 54.164

Lukasz Stawikowski
Stopień akademicki: zoltodziob;)
Zawód: student
 
 
post 15/05/2009, 1:30 Quote Post

Może zadam dziwne pytanie, ale czy gra Assassin's Creed ma wiele wspólnego z prawdą? Bo z tego, co czytałem, to ubranie Altaira ma prawidłowe barwy (czerwień i biel). Ciekawi mnie jednak, czy asasyni na prawdę wykonywali takie ewolucje i ile prawdy jest w tym, że obcinano im serdeczny palec, by mogli używać ukrytego ostrza? confused1.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #34

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.510
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 15/05/2009, 13:50 Quote Post

Gry komputerowe to raczej marny materiał historyczny natomiast w kwestii Twojego pytania
QUOTE
Ciekawi mnie jednak, czy asasyni na prawdę wykonywali takie ewolucje
to popatrz, co robią dzisiaj ludzie tańczący break dance...
Jeśli chodzi o palec to nie mam wiadomości ale szczerze mówiąc nie sądzę, wyobraź sobie, jak bardzo odznaczali by się ludzie z obciętym palcem serdecznym.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
Tharvik
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 58.119

 
 
post 29/08/2009, 23:03 Quote Post

Skrytobójcy- powstała na tych mitach gra komputerowa, więcej w tym mitu niż faktu. Jedyne co assasyni dobrego zrobili to to, że zamordowali Konrada z Monfferatu. Jego celem było wypędzenie muzułmaninów z Ziemi Świętej. Wiemy tylko, że brali haszysz i dlatego byli tak szaleni by popełnić samobójstwo lub zabić z zimną krwią. Ich zakon został zniszczony przez mongołów gdyż Ryszard Lwie Serce i Salladyn nie mieli na tyle odwagi by stawić czoła Hassanowi. Hassasin byli mistrzami manipualcji, dopiero syn Chingis- Chana zniszczył ich twierzdzę a Persowie zachowali księgi, dzięki tym księgom wiemy, że wogle istnieli tacy skrytobójcy. Jeśli ktoś ma jakieś pytania dotyczące jeszcze Assasiun piszcie, chętnie udzielę odpowiedzi. smile.gif

Pozdrawiam Tharvik. smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
Tharvik
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 58.119

 
 
post 30/08/2009, 9:40 Quote Post

I chyba nie muszę pisać, że jeżeli Konrad wygnałby muzułmanów z Ziemi Świętej to powrócili by z wielkimi siłami i mogłaby z tego powstać kolejna krucjata lub bardziej zadarta wojna. Assasiun mieli ostrze nasączone trucizną, wbijali je w szyję i po całym ciele przeciwnika krążyła zatruta krew, a więc zgon następował Maxymalnie minutę po wbiciu ostrza. Konrad zmarł a Książe Szampanii przejął władze, i losy Ziemi Świętej potoczyły się inaczej. Niektórzy uważają, że Assasyni chcieli zakończyć wojnę raz na zawsze, sekta wcześniej została zniszczona. Powiem , że barwy ich szat się zgadzają (biało- czerwone) jak flaga polski, hehe. smile.gif Zwrócmy uwagę na ich rajski ogród w górach Elbrus. Prawdopodobnie ten ogród istnieje do dziś, zarośnięty chwastami, ale może jeszcze istnieć w słynnym Masyafie, jak też wiemy i napewno znamy legendę o Arce Przymierza, która ukryta była w ŚWIĄTYNII SALOMONA i ukryty był w niej fragment edenu, dla amatorów polecam kupić grę, dla zaawansowanych polecam książke pod tytułem "LUDZIE Z CIENIA". smile.gif to 1/3 mojej wiedzy o Assasinach, jeśli macie pytania pytać. smile.gif

Pozdrawiam Tharvik. smile.gif))
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #37

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.510
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 20/09/2009, 7:05 Quote Post

QUOTE
Assasiun mieli ostrze nasączone trucizną, wbijali je w szyję i po całym ciele przeciwnika krążyła zatruta krew, a więc zgon następował Maxymalnie minutę po wbiciu ostrza
Po pierwsze: czy jesteś w stanie uprawdopodobnić (lub nawet udowodnić) Twoje stwierdzenie o zatruwaniu broni przez assasynów? Po drugie poderżnięcie gardła "zwyczajnym" ostrzem też nie daje ofierze wielkich szans na przeżycie.
QUOTE
barwy ich szat się zgadzają (biało- czerwone)
gdzie je nosili, chyba nie podczas misji? A jeżeli tak, to mogli sobie od razu powiesić na szyi tabliczkę z napisem "skrytobójca".
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
Shiniru
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 59.172

Patryk P.
Zawód: Uczen
 
 
post 11/10/2009, 13:34 Quote Post

Na początku wypada mi się przywitać, jako że to mój pierwszy post na tym forum.
Tak więc Witam smile.gif

QUOTE
barwy ich szat się zgadzają (biało- czerwone)
gdzie je nosili, chyba nie podczas misji? A jeżeli tak, to mogli sobie od razu powiesić na szyi tabliczkę z napisem "skrytobójca".


Czy czasami gdy nie świeci słońce, stój biały wręcz nie jest obowiązkowy ? Biel odbija światło, nie wchłania ciepła. W tamtych rejonach ludzie raczej ubierali się w takim kolorze (a przynajmniej podczas wędrówek), chyba, że spojrzeć na wyższą "kastę" to się zdobili trochę tongue.gif

Co do obcinania serdecznego palca... to PODOBNO prawda =]
Aby przystąpić do bractwa należało poddać się operacji ("napiętnowaniem" wręcz) usunięcia owego palucha (po uprzednim ohaszyszowaniu...) i podczepiali mały sztylet/ostrze. Nie wiem tylko jak takie cuś działało. Było na stałe ? A może jakiś zawias ?
QUOTE
Po pierwsze: czy jesteś w stanie uprawdopodobnić (lub nawet udowodnić) Twoje stwierdzenie o zatruwaniu broni przez assasynów? Po drugie poderżnięcie gardła "zwyczajnym" ostrzem też nie daje ofierze wielkich szans na przeżycie.


Hmm trucizna... zawsze jeśli wróg miał najmniejszą szansę przeżycia, trucizna mogła go dobić.

QUOTE
witam!
jestem tylko dzieckiem mam 12 lat ale interesuje sie bardzo assasynami ze sredniowiecza na poczatek chcialbym wiedziec czy jeszcze wogole istnieja? moze ktos odpowie


A) Jako ruch pacyfistyczny, charytatywny
cool.gif Podobno na bliskim wschodzie istnieje mała sekta, ale nie wiem czy to taka duża plotka.

QUOTE
Saladyn takze obawial sie asasynow.przeprowadzili na nim ok.3 nieudanych zamachow.jeden z nich wtedy gdy oblegal Masyaf,gdy wrocil do namiotu zastal przypieta do poduszki zatrutym sztyletem grozbe "na majestat krolestwa!!wszystko co posiadasz wbrew wszelkim staraniom od ciebie odejdzie, zas zwyciestwo zostanie przy nas.Oto oznajmiamy ci ze mamy cie w naszej mocy i zachowamy cie w zdrowiu i zyciu poki rachunki twe nie zostana splacone"Saladyn natychmiast odstapil od oblezenia.


Nie do końca.

Dużo jest wersji dlaczego Saladyn zaprzestał oblężenia.
Jedna z nich właśnie mówi o tym, że gdy się obudził znalazł owy list.
Druga natomiast, że pewnej nocy przyszli do niego jego najbardziej zaufani strażnicy/wojskowi/żołnierze (nie pamiętam tongue.gif) i okazało się, że jednym z nich był Asasyn.
Niektóre teorie mówią, że Saladyn odszedł, bo nie widział sensu w obleganiu takiej twierdzy.


Popaplałem =]
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.510
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 11/10/2009, 13:50 Quote Post

QUOTE
("napiętnowaniem" wręcz)
rzecz w tym, że skrytobójca powinien być raczej nierozpoznawalny w tłumie, napiętnowanie zaś (a szcególnie noszenie specyficznych symboli, jakim miała by być owa proteza palca) raczej ułatwia identyfikację.
QUOTE
zawsze jeśli wróg miał najmniejszą szansę przeżycia, trucizna mogła go dobić.
ponownie kwestia konspiracji i skuteczności: broń (np sztylet) w średniowieczu nosili przy sobie niemal wszyscy, broń zatruta jednak to raczej wyróżnik, który pozwalał zidentyfikować użytkownika jako asasyna a chyba nie o to chodziło? Prawidłowo użyty nóż czy sztylet był wystarczająco skuteczny, przy ty nie kompromitujący.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #40

     
Shiniru
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 59.172

Patryk P.
Zawód: Uczen
 
 
post 11/10/2009, 13:58 Quote Post

Dobrze, zgodzę się co do tego palca, choć wystarczyła by zwykła rękawica.

Co do trucizny.

Chyba nikt nie sprawdzał każdej napotkanej osobie czy ma sztylet z trucizną ?
A jeśli tak, to jak tongue.gif ? Polizawszy go ?
Raczej z zatrutego sztyletu trucizna nie kapała...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.510
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 11/10/2009, 14:12 Quote Post

QUOTE
wystarczyła by zwykła rękawica.
rola skrytobójcy polega na tym by przeniknąć jak najbliżej ofiary, może to wymagać długotrwałych "podchodów" jak w przypadku myśliwego" i wszystko, co może go dekonspirować jest z gruntu niepożądane. Jak odbierano by gościa, który nigdy nie zdejmuje rękawic? Jako wzbudzającego zainteresowanie dziwaka? Czy o to właśnie chodziło asasynom?
QUOTE
Raczej z zatrutego sztyletu trucizna nie kapała...
wiesz jak wyglądały średniowieczne trucizny? Ja nie, jhednak wszystko co mogło prowadzić do dekonspiracji (zapach, kolor) było absolutnie bezsensowne, tym bardziej, ze sztylet (pod warunkiem, ze nie używano dowolnej innej metody np. świecznika)był wystarczająco skuteczny sam w sobie, szcególnie jeśli używano go prawidłowo (w tym zaś uczony skytobójca) za pewne się orientował.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #42

     
Shiniru
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 59.172

Patryk P.
Zawód: Uczen
 
 
post 11/10/2009, 14:40 Quote Post

Trucizna.
Jeśli była bezwonna to tak jak by jej nie było =] ponieważ jak wspomniałeś, większość osób je ze sobą nosiła, więc wątpię by ktoś sprawdzał ostrza.
Po samym sztylecie raczej nie poznają, jeśli już to po pochwie która była wyściełana czymś tam(jakiś materiał) który z kolei był nasączany trucizna.

Co do rękawicy, owszem masz racje.
Niektórzy asasyni przebywali bardzo długo w otoczeniu swych przyszłych zamordowanych.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #43

     
Pawas
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 35
Nr użytkownika: 59.286

Zawód: uczen
 
 
post 31/10/2009, 22:09 Quote Post

a co sądzicie o zatrutym sztylecie? Dawniej np. na grotach strzał lub ostrzach sztyletów robiono rowki, a do nich wprowadzano truciznę( nie w stanie płynnym, rzecz jasna ). Ofiara, której wbito taki nóż nawet w nogę, umierała w wyniku dostania się trucizny do krwi.

Osobiście uważam, że nie miało to większego sensu, chyba że ofiara miała cierpieć. Asasyn miał zabić szybko, w miarę cicho i skutecznie.



Co do Saladyna. Pierwszym razem zaatakowali go sztyletami, ale miał żelazną koszulkę i ocalał. Później miał oblegać Starca z Gór ( albo Mistrza, jak wolicie) w jego twierdzy. Podczas układów zostawił sobie podobno 2 strażników - braci, którym ufał jak synom. Okazało się że oni też byli asasynami. To potwierdza teorię, że przebywali długo w środowisku ofiary. Za trzecim razem, jak ktoś wspomniał, Saladyn znalazł kartkę, nóż i truciznę przy swojej głowie. Ostrzegano go, że może zostać zabity w każdej chwili.
Moim zdaniem, ostatnią historię trzeba traktować bardzo ostrożnie. Nie sądzę, że asasyni zostawiliby go przy życiu za 3 razem, po 2 nieudanych próbach zabójstwa.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #44

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.510
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 31/10/2009, 22:20 Quote Post

QUOTE
Dawniej np. na grotach strzał lub ostrzach sztyletów robiono rowki, a do nich wprowadzano truciznę
masz może jakieś fotki albo opisy takiej broni?
QUOTE
Podczas układów zostawił sobie podobno 2 strażników - braci, którym ufał jak synom. Okazało się że oni też byli asasynami
mozna prosić o jakąś literaturę? Chętnie dowiem się więcej.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

6 Strony < 1 2 3 4 5 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej