Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
6 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Mamelucy
     
Donia
 

Berengaria
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 625
Nr użytkownika: 1.071

Dominika
Zawód: poszukiwaczka prawdy
 
 
post 10/08/2008, 13:38 Quote Post

Jasne, ale czynnik ekonomiczny odgrywa zawsze mniejszą lub większą rolę w szkoleniu większości wojsk. Faktem jest, że w przypadku mameluków koszty były bardzo wysokie a szkolenie czasochłonne, tu muszę Ci przyznać rację.

Drogi kolego IperyT częściowo masz rację, a za przykład mogą nam posłużyć wojska ZSRR podczas II wojny światowej (taki mały offtopic), ale jeśli za "wyżśzość" przyjąć jakość wyszkolenia czy uzbrojenia i skuteczność jednostki, to nie zawsze liczebność wojska idzie z nią w parze.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
IperyT
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 394
Nr użytkownika: 34.174

.
Zawód: Grabarz ponury
 
 
post 10/08/2008, 13:54 Quote Post

QUOTE
Drogi kolego IperyT częściowo masz rację, a za przykład mogą nam posłużyć wojska ZSRR podczas II wojny światowej
Jak najbardziej Doniu, posłużyłaś się sztandarowym przykładem.
QUOTE
ale jeśli za "wyżśzość" przyjąć jakość wyszkolenia czy uzbrojenia i skuteczność jednostki, to nie zawsze liczebność wojska idzie z nią w parze.

No tak można a nawet trzeba to uznać za argumentację przeciwko liczebności, jednak Historia zna niewiele przykładów (heroicznych zresztą), wykonywania karkołomnych poleceń dowódcy gdzie trzeba było stawić opór(skuteczny) kilkakrotnie liczniejszemu wojsku.
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
Donia
 

Berengaria
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 625
Nr użytkownika: 1.071

Dominika
Zawód: poszukiwaczka prawdy
 
 
post 10/08/2008, 17:33 Quote Post

QUOTE
Jak najbardziej Doniu, posłużyłaś się sztandarowym przykładem.


Nic lepszego nie przyszło mi do głowy.

QUOTE
Historia zna niewiele przykładów (heroicznych zresztą), wykonywania karkołomnych poleceń dowódcy gdzie trzeba było stawić opór(skuteczny) kilkakrotnie liczniejszemu wojsku.


Prawda. Nie będę już nawet przytaczać Westerplatte bo to też przykład sztandarowy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
yarovit
 

Lemming Pride Worldwide
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.685
Nr użytkownika: 22.276

Zawód: Radca prawny
 
 
post 10/08/2008, 17:43 Quote Post

QUOTE(Donia @ 10/08/2008, 18:33)
Prawda. Nie będę już nawet przytaczać Westerplatte bo to też przykład sztandarowy.


Sztandarowy i niestety zbyt mocno zmitologizowany by być wyznacznikiem czegokolwiek.
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
Donia
 

Berengaria
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 625
Nr użytkownika: 1.071

Dominika
Zawód: poszukiwaczka prawdy
 
 
post 10/08/2008, 21:00 Quote Post

Też prawda. Dlatego go nie przytoczyłam wink.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
PUNIJCZYK
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 96
Nr użytkownika: 16.416

Gazi...
 
 
post 10/08/2008, 22:07 Quote Post

Jeśli chodzi o czasy Napoleona to oni byli dalej szkolenia, ale... juz do walki 1v1 a nie oddział na oddział. Sam Napoleon widział jak jego 3 jeżdzców dostaje łomot od 2 Mameluków. Wygrywał z nimi pod względem cav na cav, że jego jazda była bardziej zdyscyplinowana i potrafiła wykonać skomplikowane manewry, które już Mamelucy przestali dawno stosować. Na ironie losu to właśnie Mamelucy stłumili powstanie janczarów w 1518 r.

Też w bitwie pod Aleepo w 1400 r przeciw Timurowi (jakoś tak, nie pamietam jak się to dokładnie pisze) mogli ją wygrać. Odparli wszystkie ataki jego z wyjątkiem jednego - ataku słoni bojowych z Indii. Atak ten przesądził o jego zwycięstwie...

PS. Mam tę książkę "wojny mameluków"
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
IperyT
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 394
Nr użytkownika: 34.174

.
Zawód: Grabarz ponury
 
 
post 11/08/2008, 8:31 Quote Post

QUOTE
Prawda. Nie będę już nawet przytaczać Westerplatte bo to też przykład sztandarowy.
Nie trzeba daleko szukać wystarczy rzucić hasło- ,,Rzeczpospolita Obojga Narodów" czy też ,,Husaria" a przykładów bez liku. Niemniej podkreślam znaczenie zasobu ludzkiego(także dziś) jako niebagatelnego czynnika mającego wpływ na odnoszenie sukcesów. Potencjał ludnościowy to łatanie dziur w brakach(tudzież uzupełnianie strat)a to chyba najbardziej pożądany czynnik w czasie prowadzenie wojny.
PS:z mojej strony tyle pozatematowych wycieczek...
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
PUNIJCZYK
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 96
Nr użytkownika: 16.416

Gazi...
 
 
post 11/08/2008, 12:05 Quote Post

A dokładniej chodziło o czasy XII-XIX wiek...

Mam prośbę - Napiszcie mi skąd czerpiecie swoją wiedzę na ich temat...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
Donia
 

Berengaria
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 625
Nr użytkownika: 1.071

Dominika
Zawód: poszukiwaczka prawdy
 
 
post 11/08/2008, 12:12 Quote Post

Z Internetu, z podręczników do historii.

Gwoli odpowiedzi - Iperycie (ale to już będzie koniec tego tematu:)), masz rację, zazwyczaj tak jest, że potencjałem łata się dziury w wyszkoleniu technicznym, w stratach na polu walki i tak dalej.

Wracamy do mameluków, bo nam mod da po głowie za odchodzenie od tematu smile.gif

Jak myślicie, dlaczego w Europie nie powstała jakaś jednostka wojskowa na kształt mameluków?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
rycymer
 

Ellentengernagyként
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 5.900
Nr użytkownika: 30.754

 
 
post 11/08/2008, 15:28 Quote Post

QUOTE
Jak myślicie, dlaczego w Europie nie powstała jakaś jednostka wojskowa na kształt mameluków?

Z prostej przyczyny - inna kultura, inna mentalność, inna religia... smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #25

     
Donia
 

Berengaria
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 625
Nr użytkownika: 1.071

Dominika
Zawód: poszukiwaczka prawdy
 
 
post 11/08/2008, 17:39 Quote Post

Ale gdyby pominąć te jawne czynniki wink.gif Wyrugować czynnik kulturowy, to przecież można było przeszczepić ich sposób walki na grunt europejski
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
rycymer
 

Ellentengernagyként
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 5.900
Nr użytkownika: 30.754

 
 
post 11/08/2008, 17:45 Quote Post

QUOTE(Donia @ 11/08/2008, 18:39)
Ale gdyby pominąć te jawne czynniki wink.gif Wyrugować czynnik kulturowy, to przecież można było przeszczepić ich sposób walki na grunt europejski
*


Ależ przecież wszystko rozbija się właśnie o ten czynnik kulturowy! Bez tegoż czynnika mameluków nie byłoby po prostu, bo i skąd? rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
PUNIJCZYK
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 96
Nr użytkownika: 16.416

Gazi...
 
 
post 11/08/2008, 21:40 Quote Post

Wie ktoś, kiedy utworzono oddzialy mameluków z totorami? (dokladnej nazwy formacji nie kojarzę)
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #28

     
Victor
 

VI ranga
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 782
Nr użytkownika: 4.617

 
 
post 12/08/2008, 0:07 Quote Post

QUOTE
Ale gdyby pominąć te jawne czynniki wink.gif Wyrugować czynnik kulturowy, to przecież można było przeszczepić ich sposób walki na grunt europejski

Ciężko byłoby tworzyć doborowe oddziały z niewolników w rejonie świata gdzie bycie zawodowym żołnierzem stawiało ponad resztą społeczeństwa. Europejski wojownik to arystokrata - pan i obrońca. Przy takim systemie wartości nie było w Europie miejsca dla mameluków.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #29

     
PUNIJCZYK
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 96
Nr użytkownika: 16.416

Gazi...
 
 
post 12/08/2008, 8:43 Quote Post

Trzeba dodać, że jeszcze w Europie było mniej niewolników, tak potrzebnych do "rekrutacji".
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

6 Strony < 1 2 3 4 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej