Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Islam a chrześcijanie nieortodoksyjni
     
Reaction
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 417
Nr użytkownika: 74.824

Zawód: Student
 
 
post 28/07/2019, 6:03 Quote Post

Spotkałem się z teorią, że jedną z przyczyn podbojów islamskich było lepsze traktowanie monofizytów i innych chrześcijan nieortodoksyjnych przez muzułmanów niż Bizancjum. Ile w tym prawdy?
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Alexander Malinowski 3
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.918
Nr użytkownika: 100.863

Alexander Malinowski
Zawód: Informatyk
 
 
post 28/07/2019, 7:11 Quote Post

W momencie podboju, Bizancjum było głęboko podzielone w konflikcie religijnym pomiędzy oficjalnym kościołem prawosławnym, a kościołami nie ortodoksyjnymi. Te drugie obejmowały większość populacji Syrii, Iraku, czy Egiptu.
Z drugiej strony, Islam na początku był rodzajem elitarnej grupy wojowników, którzy dzięki religii byli w stanie osiągnąć konsensus, ale w zarządzaniu podbitymi terytoriami posługiwali się kompetentnymi niewiernymi.
Muzułmanie mieli dobre rozeznanie konfliktu religijnego w Bizancjum i postanowili popierać Żydów i nie ortodoksyjnych Chrześcijan, a prześladować ortodoksyjnych, którzy stali się zakładnikami wojny z Bizancjum.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Sima Zhao
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.846
Nr użytkownika: 96.568

 
 
post 28/07/2019, 9:31 Quote Post

Alexander Malinowski 3:

QUOTE
W momencie podboju, Bizancjum było głęboko podzielone w konflikcie religijnym pomiędzy oficjalnym      kościołem prawosławnym, a kościołami nie ortodoksyjnymi. Te drugie        obejmowały większość    populacji    Syrii  , Iraku,  czy    Egiptu.
Z drugiej strony, Islam na  początku był rodzajem elitarnej grupy wojowników, którzy dzięki religii byli    w    stanie  osiągnąć konsensus, ale w zarządzaniu podbitymi terytoriami posługiwali się kompetentnymi niewiernymi.


W "Dziejach Wypraw Krzyżowych" Runciman o tym trochę pisze. Niektóre kościoły wschodnie od początku wręcz cieszyły się z przybycia muzułmanów, którzy ich zdaniem wyzwolili je od panowania "melkitów" (ludzi cesarza) jak wtedy określali oni (było to określenie pejoratywne) wszystkich tych, którzy poparli ustalenia Soboru w Chalcedonie w 451r. i ogólnie byli cesarskimi lojalistami.

Jak znacznie później (ale zgodnie z przekonaniem swoim i swoich wiernych napisał) jakobicki patriarcha Antiochii Michał Syryjczyk:

" Bóg Pomsty, który jedyny jest Wszechmogący... przywiódł z południa synów Izmaela, aby wyzwolili nas z jarzma Rzymian.” (S. Runciman, Dzieje Wypraw Krzyżowych, Tom 1, Str. 18).

QUOTE
  Muzułmanie mieli    dobre rozeznanie  konfliktu religijnego w Bizancjum i postanowili    popierać Żydów    i  nie ortodoksyjnych Chrześcijan, a prześladować ortodoksyjnych, którzy stali się zakładnikami wojny z Bizancjum.


Jednakże chrześcijanie ortodoksyjni mieli wciąż potężnego zagranicznego protektora w postaci cesarza bizantyjskiego z którym muzułmanie często się musieli liczyć. Chrześcijanie nie - ortodoksyjni byli zaś całkowicie zależni od chwilowej łaski lub nie - łaski muzułmanów.

Ten post był edytowany przez Sima Zhao: 28/07/2019, 9:37
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Alexander Malinowski 3
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.918
Nr użytkownika: 100.863

Alexander Malinowski
Zawód: Informatyk
 
 
post 28/07/2019, 9:50 Quote Post

Jeszcze trzeba dodać, że używana propagandowo przez muzułmanów idea, że Islam oznacza tolerancję religijną, wywodzi się z tego, że popierali oni "przyjazne politycznie" sekty religijne, ale jednocześnie prześladowali "wrogie politycznie".
Jeżeli należałeś do ortodoksyjnych chrześcijan, żyjących w Kalifacie, a Kalifat był w stanie wojny z Bizancjum, mogłeś oczekiwać, że będziesz wyjęty spod prawa.

Jednocześnie Islam zakładał, że muzułmanie są uprzywilejowani np. w Syrii chrześcijanom nie wolno było jeździć na ośle w obecności muzułmanina, był w miejscu cały aparat służący islamizacji, czyli kobiety chrześcijan mogły, a czasem musiały być żonami albo niewolnicami muzułmanów, chrześcijanie płacili podatek, który czasami był nie do zniesienia, konwersja była legalna, ale tylko w kierunku Islamu.
Islam jest ogólnie dość uciążliwą religią, więc w sumie opłacało się płacić podatek i być chrześcijaninem, ale czasami ludzie decydowali sie na konwersję, z reguły z powodu ucisku podatkowego, chęci kariery albo żeby ochronić siebie i rodzinę przed uciskiem.
Ci nowi muzułmanie dość często byli całkiem ubodzy i dochodziło do zamieszek, gdy żądali oni polepszenia ich sytuacji względem żyjących w dobrobycie chrześcijan i żydów.
Dodatkowo, konwertyci dość często stawali się nie-ortodoksyjnymi muzułmanami. Nie-ortodoksyjni byli często przedmiotem represji, ponieważ Islam jest religią polityczną, a brak ortodoksji jest też deklaracją polityczną.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Reaction
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 417
Nr użytkownika: 74.824

Zawód: Student
 
 
post 28/07/2019, 11:14 Quote Post

^Nie różni się to chyba znacząco od sytuacji innowierców w Bizancjum.

Poza tym taki Jan Damasceński nie sprawia wrażenia wybitnie prześladowanego:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Jan_z_Damaszku
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
Sima Zhao
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.846
Nr użytkownika: 96.568

 
 
post 28/07/2019, 11:21 Quote Post

Alexander Malinowski:

QUOTE
Jeszcze trzeba dodać, że używana propagandowo przez muzułmanów idea, że Islam oznacza tolerancję    religijną,    wywodzi się z tego, że popierali oni "przyjazne politycznie" sekty religijne, ale jednocześnie    prześladowali "wrogie politycznie".


Islam w zasadzie na terenach opanowanych przez muzułmanów formalnie zezwalał na wyznawanie innej religii tylko tak zwanym "ludom księgi" czyli chrześcijanom i żydom oczywiście pod warunkiem całkowitego podporządkowania muzułmanom, płacenia dżizji etc.

Wszyscy inni mieli do wyboru przyjęcie islamu lub śmierć. W późniejszym okresie kiedy muzułamanie zetknęli się z innymi religiami (na przykład z hinduizmem), których wyznawców podbili ale nie byli w stanie nawrócić na islam lub zabić -tej zasady już ściśle nie stosowano.

QUOTE
    Jeżeli należałeś do ortodoksyjnych chrześcijan, żyjących w Kalifacie, a Kalifat  był w stanie wojny z Bizancjum, mogłeś oczekiwać, że będziesz wyjęty spod prawa.


Aż tak to nie działało. Nawet podczas wojny z Biznacjum tacy chrześcijanie nie byli zwykle wyjęci z pod prawa (choć władze uważniej ich kontrolowały i zdarzało się że muzułmański motłoch na nich napadał podejrzewając ich o sprzyjanie Bizancjum).

QUOTE
Islam  jest ogólnie dość uciążliwą religią, więc w sumie opłacało się płacić podatek i być chrześcijaninem,.....


Tu się nie zgodzę - islam dla przeciętnego człowieka o mentalności tamtych czasów był znacznie prostszy i mniej uciążliwy niż chrześcijaństwo - stąd zresztą taki sukces islamu. Raczej zawsze też opłacało się tam przejść na islam.

Były jednak też i takie sytuacje, że muzułmański władca bardziej ufał chrześcijanom (jako innowiercom całkowicie od niego uzależnionym) niż muzułmanom (którym łatwiej byłoby spiskować i buntować się) więc bycie chrześcijaninem mogło nawet ułatwiać karierę na dworze takiego władcy.

Chrześcijanie (lub Żydzi) pełniący na dworach władców muzułmańskich wysokie funkcje cywilne jak na przykład minister finansów, naczelny architekt, naczelny lekarz, zarządca dworu etc. nie należeli wcale do rzadkości (natomiast konsekwentnie nie pozwalano im sprawować stanowisk w wojsku), co wynikało też z tego, że jako spadkobiercy kultury hellenistycznej (której muzułmanie się dopiero uczyli) mieli oni większe kwalifikacje do zajmowania takich stanowisk.

PS Oczywiście w/w dotyczy tylko niektórych terenów zajętych przez muzułmanów i niektórych czasów - nie była to nigdy praktyka powsechna.

QUOTE
....  ale czasami ludzie decydowali sie na konwersję, z reguły z powodu ucisku podatkowego,  chęci  kariery  albo  żeby ochronić siebie i rodzinę przed uciskiem


To były główne powody.
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.300
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 12/08/2019, 17:13 Quote Post

Sima Zhao
CODE
Islam w zasadzie na terenach opanowanych przez muzułmanów formalnie zezwalał na wyznawanie innej religii tylko tak zwanym "ludom księgi" czyli chrześcijanom i żydom oczywiście pod warunkiem całkowitego podporządkowania muzułmanom, płacenia dżizji etc.

Jednak jacyś zaratusztrianie przetrwali na obszarach wczesnych podbojów islamskich do dziś. Jazydzi i podobne grupy powstali w prawie że samiuśkim muzułmańskim mateczniku i też do dziś istnieją. To pojęcie ludzi księgi było chyba jednak dość luźne, przynajmniej w niektórych okresach.
CODE
Tu się nie zgodzę - islam dla przeciętnego człowieka o mentalności tamtych czasów był znacznie prostszy i mniej uciążliwy niż chrześcijaństwo - stąd zresztą taki sukces islamu. Raczej zawsze też opłacało się tam przejść na islam.

Nie zawsze. Nie przypadkiem granica islamu we wschodniej Europie do czasu ekspansji rosyjskiej pokrywała się mniej więcej z granicą lasu i stepu. W strefie leśnej świni jako podstawowego źródła mięsa nie było żywcem czym zastąpić.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Sima Zhao
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.846
Nr użytkownika: 96.568

 
 
post 12/08/2019, 19:57 Quote Post

kmat:

CODE
Jednak  jacyś  zaratusztrianie przetrwali na obszarach wczesnych podbojów islamskich do dziś.


Owszem bo doktryna rozjechała się z praktyką. Zmuszanie zoroastrian do przechodzenia na islam lub ich mordowanie, gdyby nie chcieli okazało się mniej praktyczne niż zamienienie ich w poddanych i obłożenie podatkiem. Jednak zorostrian, którzy w ten sposób przetrwali nie było wielu - większość przeszła na islam od razu lub później.

CODE
Jazydzi    i     podobne  grupy powstali w prawie że samiuśkim muzułmańskim mateczniku i też do dziś istnieją.


Akurat z Jazydami było trochę inaczej bo zawsze byli szczególnie znienawidzeni jako "czciciele diabła" (tak przynajmniej uważali muzułmanie). Jazydzi przetrwanie zawdzięczali wycofaniu się na wyjątkowo odludne i trudno dostępne górskie tereny a nie uznaniu ich za "lud księgi" czy tolerancji.

CODE
 Nie zawsze.  Nie przypadkiem granica islamu we wschodniej Europie do czasu ekspansji   rosyjskiej pokrywała się mniej więcej z granicą lasu i stepu. W strefie leśnej świni jako podstawowego źródła mięsa nie było żywcem czym zastąpić.
]

Całkiem możliwe ze ten czynnik "wieprzowiny" zahamował w jakiś sposób pochód islamu wink.gif Chodziło mi jednak raczej o to że islam jest łatwiejszy bo (między innymi): nie każe zadowolić się tylko jedną żoną bo można ich mieć kilka i jeszcze nałożnice i nie jest to grzech, nie każe nadstawiać drugiego policzka ani miłować nieprzyjaciół swoich , nie twierdzi, że łatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu do nieba, ustanawia dość proste prawo szariatu odpowiadające prymitywnej ludowej sprawiedliwości, za ideał stawia Mahometa który został potężnym i bogatym człowiekiem a nie zginął na krzyżu upokarzającą śmiercią etc.

Ten post był edytowany przez Sima Zhao: 12/08/2019, 21:18
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 8.300
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 12/08/2019, 21:24 Quote Post

Sima Zhao
CODE
Owszem bo doktryna rozjechała się z praktyką. Zmuszanie zoroastrian do przechodzenia na islam lub ich mordowanie, gdyby nie chcieli okazało się mniej praktyczne niż zamienienie ich w poddanych i obłożenie podatkiem. Jednak zorostrian, którzy w ten sposób przetrwali nie było wielu - większość przeszła na islam od razu lub później.

Po przekroczeniu pewnej wartości krytycznej nawróceń ten argument jednak przestawał działać. Zoroastrian zostało zbyt mało, aby byli istotni jako źródło dodatkowych podatków. Niemniej dano im względny spokój, a i dziś ortodoksyjnie muzułmański rząd Iranu jakoś wybitnie się nad nimi nie znęca.
CODE
Jazydzi przetrwanie zawdzięczali wycofaniu się na wyjątkowo odludne i trudno dostępne górskie tereny oraz pewnej opiece Kurdów (którzy fanatycznymi muzułmanami nie byli a z Jazydami są spokrewnieni) a nie uznaniu ich za "lud księgi" czy tolerancji.

Z trudno dostępnymi terenami to fakt. Co do pokrewieństwa z Kurdami to raczej jest wtórna sprawa, zaczęli po prostu gadać po kurdyjsku bo ten język dominował w regionie.
QUOTE
Całkiem możliwe ze ten czynnik "wieprzowiny" zahamował w jakiś sposób pochód islamu wink.gif

Spójrz na tradycyjny zestaw inwentarza na choćby niegóralskiej wsi polskiej. Świnia dla mięsa, krowa dla mleka, kura dla jajek. Nawrócenie na islam oznacza w tych warunkach nawrócenie na laktooowegetarianizm, bo i czym tą świnię zastąpić. Koczownicy i tak świń nie trzymają, bo te nie lubią przeprowadzek, za to na stepie można wypasać dużo większe stada krów niż na łąkach w strefie leśnej, więc można iść w wołowinę. W górach można kombinować z owcami i kozami, które na lesistych nizinach radzą sobie jednak słabo, a i ze świni łatwo zrezygnować bo półkoczownictwo. W nizinnej strefie leśnej jednak jest problem - nie ma świni, nie ma mięsa, chyba że krówka przestaje się doić a kurka nieść ze starości, łąk mało, żołędzi w lesie dużo..
CODE
Chodziło mi jednak raczej o to że islam jest łatwiejszy bo (między innymi): nie każe zadowolić się tylko jedną żoną bo można ich mieć kilka i jeszcze nałożnice i nie jest to grzech, nie każe nadstawiać drugiego policzka ani miłować nieprzyjaciół swoich , nie twierdzi, że łatwiej wielbłądowi przejść przez ucho igielne niż bogatemu do nieba, ustanawia dość proste prawo szariatu odpowiadające prymitywnej ludowej sprawiedliwości, za ideał stawia Mahometa który został potężnym i bogatym człowiekiem a nie zginął na krzyżu upokarzającą śmiercią etc.

W sumie fakt.
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
dammy
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.083
Nr użytkownika: 99.933

Adam Marks
Zawód: wiele zawodow
 
 
post 12/08/2019, 22:05 Quote Post

CODE
Spójrz na tradycyjny zestaw inwentarza na choćby niegóralskiej wsi polskiej. Świnia dla mięsa, krowa dla mleka, kura dla jajek. Nawrócenie na islam oznacza w tych warunkach nawrócenie na laktooowegetarianizm, bo i czym tą świnię zastąpić. Koczownicy i tak świń nie trzymają, bo te nie lubią przeprowadzek, za to na stepie można wypasać dużo większe stada krów niż na łąkach w strefie leśnej, więc można iść w wołowinę. W górach można kombinować z owcami i kozami, które na lesistych nizinach radzą sobie jednak słabo, a i ze świni łatwo zrezygnować bo półkoczownictwo. W nizinnej strefie leśnej jednak jest problem - nie ma świni, nie ma mięsa, chyba że krówka przestaje się doić a kurka nieść ze starości, łąk mało, żołędzi w lesie dużo.


A jak spojrzymy na ludy Wielkiego Stepu to taki buddyzm, który teoretycznie był dużo bardziej wymagający od wierzącego w sprawach chociażby ułożenia sobie życia po śmierci, z ahimsą i itp. oraz mimo zbójecko hodowlanemu trybowi życia tamtejszych synów i córek "Bogu podobnych" na za wiele islamowi nie pozwolił. Islam doszedł gdzie Arabowie. Może kawałek dalej i koniec. I żadna wołowina wyznawcom Allaha nie pomogła. Ani prostota wiary. Teologicznie buddyzm ze swoją Tipitaką i innymi ogromniastymi dziełami przy islamie to "Ulisses" przy "Małym Księciu".

Ten post był edytowany przez dammy: 12/08/2019, 22:58
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
Varyag
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.167
Nr użytkownika: 88.193

 
 
post 12/08/2019, 22:51 Quote Post

QUOTE(Sima Zhao @ 28/07/2019, 11:21)
Tu się nie zgodzę - islam dla przeciętnego człowieka o mentalności tamtych czasów był znacznie prostszy i  mniej  uciążliwy niż chrześcijaństwo - stąd zresztą taki sukces islamu. Raczej zawsze też opłacało się tam przejść na islam.
*



Pieniądze, ach, pieniądze smile.gif Jako muzułmanin płaciłeś tylko zakat - 2,5% od posiadanej własności i dochodów. Jako nie-muzułmanin - dżiziję 10% ( i to tylko do kasy kalifa/sułtana/chana, swojemu księciu np. na Rusi, płaciłeś osobno wszystkie podatki, jakie cię dotyczyły według twego stanu posiadania i zajęcia.) Pomijam już takie "przyjemności", jak np. oddawanie synów na janczarów.

Ten post był edytowany przez Varyag: 12/08/2019, 22:52
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Sima Zhao
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.846
Nr użytkownika: 96.568

 
 
post 13/08/2019, 9:15 Quote Post

dammy:

QUOTE
A jak spojrzymy    na      ludy  Wielkiego Stepu to taki  buddyzm, który teoretycznie był dużo bardziej wymagający      od wierzącego w sprawach chociażby ułożenia sobie życia po śmierci, z ahimsą i itp. oraz mimo  zbójecko hodowlanemu trybowi życia tamtejszych synów i córek "Bogu podobnych" na    za wiele islamowi nie pozwolił. Islam doszedł gdzie Arabowie. Może kawałek  dalej i koniec. I żadna wołowina wyznawcom Allaha nie pomogła. Ani prostota wiary. Teologicznie  buddyzm  ze      swoją Tipitaką i innymi ogromniastymi dziełami przy  islamie to "Ulisses" przy "Małym Księciu".


Bardziej wymagający był buddyzm hinajana (mały wóz) najbardziej zbliżony z tego co wiemy do nauk historycznego Buddy. Buddyzm mahajana (wielki wóz) ze swoim kultem bodhisattwów zastępującym prosty kult bogów (z którymi bodhisattwy często identyfikowano) oraz ze swoimi praktykami magicznym często zaadaptowanymi wprost z szamanizmu (który był oryginalną religią ludów stepowych) bardziej wymagający nie był. Mahajana zezwala na jedzenie mięsa także wieprzowego (choć oczywiście na stepie o takie trudno) i ahimsę traktuje bardzo teoretycznie zaś znajomość traktatów teologicznych jest wymagana tylko u uczonych mnichów etc.

Islam zaszedł też dalej niż Arabowie (to znaczy dalej niż podboje arabskie ale oczywiście nie dalej niż arabscy kupcy i misjonarze) na przykład do Indonezji.

Varyag:

QUOTE
Pomijam już takie "przyjemności", jak np. oddawanie synów na janczarów.


To akurat była praktyka nie Arabów ale Turków (otomańskich). Chrześcijan u muzułmanów spotykały też czasem inne dodatkowe przyjemności jak na przykład obowiązek noszenia specjalnego stempla na tyle głowy (który musiał być w tym celu wygolony) zaświadczający, że tenże chrześcijanin zapłacił podatki i odróżniający go od muzułmanów. Z drugiej strony były też czasem pewne korzyści - na przykład chrześcijanie mogli się zajmować wyszynkiem alkoholu, którym mimo zakazu koranicznego na wielu terenach muzułmanie raczyli się całkiem chętnie (najchętniej tam gdzie były silne wpływy perskie).
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Varyag
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.167
Nr użytkownika: 88.193

 
 
post 13/08/2019, 10:24 Quote Post

QUOTE(Sima Zhao @ 13/08/2019, 9:15)

To akurat  była praktyka    nie Arabów ale Turków (otomańskich).
*



Tak, ale to też byli muzułmanie. Nie wiem , czy już nie lepszy ten stempel? confused1.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
dammy
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.083
Nr użytkownika: 99.933

Adam Marks
Zawód: wiele zawodow
 
 
post 13/08/2019, 22:10 Quote Post

QUOTE(Sima Zhao @ 13/08/2019, 10:15)
Bardziej wymagający był buddyzm hinajana (mały wóz) najbardziej zbliżony z tego co wiemy do nauk historycznego  Buddy. Buddyzm  mahajana (wielki wóz) ze swoim kultem bodhisattwów zastępującym   prosty   kult   bogów    (z którymi bodhisattwy często identyfikowano) oraz ze swoimi   praktykami magicznym często zaadaptowanymi wprost  z szamanizmu (który    był oryginalną religią ludów stepowych) bardziej wymagający nie był.


Buddyzm do Mongolii zawędrował na dwa tempa. Był to buddyzm tybetański czyli lamaizm. Raczej wątpię by islam był bardziej wymagający od niego. Chyba nie sugerujesz, że wzór dla wiernych czyli Budda Śakjamuni był bardziej do strawienia dla mongolskich wojowników niż Mahomet?

QUOTE
Mahajana zezwala na jedzenie mięsa także wieprzowego (choć oczywiście na stepie o takie trudno) i   ahimsę  traktuje    bardzo teoretycznie


To przybliż mi, dlaczego ahimsa w mahajanie to tylko teoria? Czy dekalog w chrześcijaństwie to też teoria?

CODE
zaś  znajomość traktatów teologicznych jest wymagana tylko u uczonych mnichów etc.


Pewnie dlatego wszystkie religie bardziej zaawansowane znajdowały nowy narybek.

CODE
Islam zaszedł   też dalej   niż Arabowie (to znaczy dalej niż podboje arabskie ale oczywiście nie dalej niż arabscy kupcy i misjonarze) na  przykład do  Indonezji.


Ale raczej nie kosztem buddyzmu. Jeśli już to w Indiach gdzie muzułmanie sfajczyli wielki ośrodek buddyzmu w Nalandzie. Zresztą piszemy o Wielkim Stepie. Indonezja przedislamska to nie czysty buddyzm tylko mieszanka hinduizmu i buddyzmu plus religia miejscowa.

QUOTE(Varyag @ 12/08/2019, 23:51)
Pieniądze, ach, pieniądze smile.gif Jako muzułmanin płaciłeś tylko zakat - 2,5% od posiadanej własności i dochodów. Jako nie-muzułmanin - dżiziję 10% ( i to tylko do kasy kalifa/sułtana/chana, swojemu księciu np. na Rusi, płaciłeś osobno wszystkie podatki, jakie cię dotyczyły według twego stanu posiadania i zajęcia.) Pomijam już takie "przyjemności", jak np. oddawanie synów na janczarów.


Nie dla każdego rodzica oddanie syna do janczarskich ort było nieprzyjemne. Same pieniądze były ważne. One na pewno przyczyniły się do ograniczenia liczebności chrześcijan. Ale zwróciłbym uwagę na jeszcze trzy rzeczy. Od pewnego momentu droga w administracji dla niemuzulmanow stała się mocno utrudniona. W XI wieku muzułmanie byli dominujący w biurokracji. Będąc wyznawcą Allaha łatwiej było awansować. Nawracający się na islam feudałowie irańscy mieli szansę utrzymania majątków choć nie zawsze było to konieczne.
Druga sprawa to przegranie wojny o rząd dusz przez nestorian z islamem na Wielkim Stepie. Znamy misje nestoriańskie nawracające Oguzów. Ostatecznie warunki społeczne i polityczne przesądziły o sukcesie islamu. Jeźdźcy tureccy byli hordami najmowani do służby u Arabów. Łapali się do systemu iqta, który wyewoluował z wcześniejszej formy. Dostawali połać ziemi wraz z mieszkańcami. Z jej pomocą dowódca najmitów miał utrzymać siebie i swoją ekipę. Jako atabegowie reprezentowali kalifa bądź lokalnego emira. Islamizowali się. Podtrzymywali kontakty jeśli było to możliwe z kumplami ze stepu. Ponieważ byli zamożniejsi od swych pobratymców byli atrakcyjnymi sojusznikami i celami matrymonialnymi. To powodowało ciągłe postępy islamu. Nadanie tytułu sułtana Togruł-begowi przez kalifa Al-Kaima spowodowało, że islamizacja stałą się nie do zatrzymania.

Trzecia sprawa do okresowe krwawe represje kierowane przeciw chrześcijanom. Największe straty nestorianizm poniósł za Tamerlana kiedy po prostu wręcz na wielu obszarach zniknął. Nie były to jedyne prześladowania, ale jego panowanie to dla nestorian katastrofa. Deadline od Zagrosu na wschód. Z powodu braku źródeł na dobrą sprawę nie wiemy nawet jak to się stało.

Ten post był edytowany przez dammy: 13/08/2019, 23:28
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Varyag
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.167
Nr użytkownika: 88.193

 
 
post 13/08/2019, 22:35 Quote Post

QUOTE(dammy @ 13/08/2019, 22:10)
Czy dekalog w chrześcijaństwie to też teoria?
*



Patrząc na wielu otaczających mnie chrześcijan - mam wrażenie , że tak sad.gif

QUOTE(dammy @ 13/08/2019, 22:10)
Nie dla każdego rodzica oddanie syna do janczarskich ort było nieprzyjemne.
*



Nie przeczę, że dla wiejskiego chłopaka, skazanego na oglądanie do końca zycia tylko wolego ogona przy orce, to była szansa zostania "kimś". Trzeba było tylko (drobiazg) wyprzeć się samego siebie, wiary, rodziców i pochodzenia. Potem (kolejny drobiazg) trzeba było PRZEŻYĆ te 37 lat w służbie wojskowej (jeśli cię wzięli jako 8-latka, a służyłeś do 45 roku zycia) i jeszcze nie zostać kaleką. Nie sądzę, żeby było wielu tak dalekowzrocznie myślących rodziców.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej