Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
5 Strony « < 3 4 5 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Futurologia, czyli świat w 2050 r.
     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.107
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post Wczoraj, 12:53 Quote Post

QUOTE
-Tylko że te same komputery mogą służyć bardziej niecnym celom. Dzieci i młodzież "łyka" prawie wszystkie informacje bezkrytycznie zapominając o zwykłym sprawdzaniu.

-Niecnym celom służy też ręka.


Dokładnie. Taki zarzut można postawić każdemu mass medium. Od herolda przez gazety i radio po telewizję. Na razie komputer (internet, konkretnie) jako massmedium ma o wiele więcej plusów niż minusów. Przede wszystkim o niebo trudniej go zmonopolizować. Co w propagandzie i przekazywaniu informacji ma podstawowe znaczenie, bo obniża znacznie skuteczność manipulacji informacją, tym samym ludźmi.

Ten post był edytowany przez emigrant: Wczoraj, 12:54
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #61

     
An_Old_Man
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 519
Nr użytkownika: 100.119

 
 
post Wczoraj, 15:27 Quote Post

QUOTE
Myślę że obawiasz się komputerów bo są dla Ciebie niewiadomą - tak było w historii że ten co lepiej wywijał mieczem (np. Mieszko I) potrafił sprawić że reszta też czuła się niepewnie, teraz podobną obawę żywi się do ludzi wywijających skryptami czy kodem.
To jest zwyczajnie kwestia punktu widzenia.
Nie widzę możliwości przeciwstawiania się komputeryzacji "życia codziennego" tak jak za czasów Mieszka kto nie rozwijał doświadczenia w mieczu podupadał w hierarchii - tak będzie teraz, kto nie rozwija doświadczeń w komputerach ten ryzykuje obniżenie się w hierarchii.

Nie obawiam się komputerów, używam ich od czasu gdy stały się dostępne. O działaniu sieci też sporo wiem (oczywiście nie wszystko z czego zdaję sobie sprawę). Doceniam dobre strony sieci i korzystam w miarę możliwości.
QUOTE
Przede wszystkim o niebo trudniej go zmonopolizować. Co w propagandzie i przekazywaniu informacji ma podstawowe znaczenie, bo obniża znacznie skuteczność manipulacji informacją, tym samym ludźmi.
Tutaj także nie zgadzam się z przedmówcą. Zbyt dużo kontroli jest złe ale brak kontroli albo brak odpowiedzialności jest także zły. A kłamstwo powtórzone 1000 razy staje się prawdą. W poprzednim poście wkleiłem printscreena z przykładem że jednak te manipulacje są. Mógłbym przytoczyć wiele innych przykładów manipulacji ale to byłby tutaj offtop. Pamiętam że gdy byłem młodszy też nie zawracałem sobie głowy sprawdzaniem informacji, jeździłem zbyt szybko samochodem itd. co nie oznacza że teraz jestem przeciw motoryzacji.
Jestem tylko ostrożniejszy we wszystkim, także podczas korzystania z dobrodziejstw XXI wieku. Nie było moim celem gaszenie entuzjazmu forumowiczów. Ale stary poczuł potrzebę pogderać i zwrócić uwagę że oprócz dobrodziejstw kryją się też niebezpieczeństwa, szczególnie tam gdzie nikt się ich nie spodziewa.
 
User is offline  PMMini Profile Post #62

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.107
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post Wczoraj, 17:17 Quote Post

QUOTE(An_Old_Man @ 16/01/2018, 15:27)
E:Przede wszystkim o niebo trudniej go zmonopolizować. Co w propagandzie i przekazywaniu informacji ma podstawowe znaczenie, bo obniża znacznie skuteczność manipulacji informacją, tym samym ludźmi.
AOM:  Tutaj także nie zgadzam się z przedmówcą. Zbyt dużo kontroli jest złe ale brak kontroli albo brak odpowiedzialności jest także zły. A kłamstwo powtórzone 1000 razy staje się prawdą. W poprzednim poście wkleiłem printscreena z przykładem że jednak te manipulacje są. Mógłbym przytoczyć wiele innych przykładów manipulacji ale to byłby tutaj offtop. Pamiętam że gdy byłem młodszy też nie zawracałem sobie głowy sprawdzaniem informacji, jeździłem zbyt szybko samochodem itd. co nie oznacza że teraz jestem przeciw motoryzacji.
Sprawdzanie informacji (jak już ktoś chce sprawdzić) jest wiele razy łatwiejsze w necie niż tych podanych w tv lub radio czy gazecie. Nie zgadzanie się z tym to zaprzeczanie rzeczywistości.

Dam przykład: podczas kampanii prezydenckiej Duda - Komorowski. Komorowski nadał spot z nieistniejącej budowy. Ot, spędzono trochę sprzętu i symulowano pracę nad odcinkiem drogi a rozanielony miejscowy działacz dziękował gorąco Komorowskiemu za to że umożliwił całą sprawę. W internecie szybko wykryto, że to lipa i udowodniono to puszczając film po kawałku z oznaczeniem na co zwracać uwagę, żeby się przekonać, że to fake. Gdyby to były czasy telewizji za poprzedniej władzy, to TVP by nadała ten spot i już. Potem materiał byłby nie do przejęcia (zniszczony albo schowany), co najwyżej chodziłyby plotki, że coś tu nie gra, w które jedni by wierzyli, inni nie. Dzięki sieci i dostepności do niej to się wykryło.

Co zaś do braku kontroli w sieci, to odwrotnie -niestety staje się coraz większa (ban Ziemkiewicza np, na FB pod kretyńskim pretekstem), ale jest na razie dużo mniej skuteczna i kudy jej tam do kontroli TV czy radia. A odpowiedzialność? Co rusz się widzi, że ktoś kogoś zbluzgał w necie i został odnaleziony z przykrymi konsekwencjami. Ta odpowiedzialność się zwiększa nawet.

Ten post był edytowany przez emigrant: Wczoraj, 17:17
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #63

     
Chris_w
 

miejsce na moją reklamę
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 650
Nr użytkownika: 60.361

Chris W
 
 
post Dzisiaj, 09:36 Quote Post

QUOTE(marc20 @ 14/01/2018, 19:38)
QUOTE(Chris_w @ 13/01/2018, 0:27)
Nikt się nie zgodzi na używanie wrażliwych czy drogich maszyn, samolotów, sprzętu wojskowego przez autopiloty - będą operować ludzie

Już się godzą, właściwie to od czasów bombowca B-2 "Duch", którego awioniką sterował komputer. Co jednak wiele wspólnego nie ma z potencjalną syntezą mózg - komputer.

Ma wiele wspólnego - człowiek szybkością reakcji nie jest w stanie dorównać maszynom, jego mózg pracuje szybko ale układy wyjścia i wejścia (oczy, słuch, dłonie stopy) są bardzo powolne - to z tego powodu szybkimi procesami w sterowaniu zajmuje się automat, a kontrolę nad automatem ma człowiek (na wyższej warstwie abstrakcji - na poziomie kierowniczym) - w bombowcu awioniką może sterować komputer - wręcz musi, bo żaden człowiek mu nie dorówna - ale tym komputerem będzie sterował człowiek - wręcz będzie musiał. Człowiek nie zaufa autonomicznej maszynie - takiej co sama sobą rozporządza w sensie technicznym czy prawnym.

QUOTE
QUOTE
Nawet pracownicy biurowi, urzędnicy, nauczyciele prawie każdy możliwy zawód będzie wydajniejszy przy użyciu takich łączy - obsługiwanie komputera stanie się błyskawiczne, a jego użycie będzie chwilą na pomyślenie co chcemy od tego komputera. Świat w tym czasie całkowicie się "zcyfryzuje" - ludzie będą chodzić po ulicach, albo leżeć na kanapach cały czas operując maszynami, zdalnie - przy udziale cząstki swojego rozumu.

A jednak...Jak spojrzeć na prace ekonomistów to wielki wpływ komputerów na wydajność pracy były poddawane krytyce wątpliwości wielokrotnie. Wkroczenie na rynek komputerów domowych latach 80'XX kontrastowało nierzadko z niezadowalającymi wynikami gospodarczymi.

Ci ekonomiści nie zauważają ze wzrosła ilość zadań związanych z księgowaniem podczas zakupu, tak że nie widzą tu postępu. Kiedyś 100 lat temu wystarczyło dać towar i przyjąć monetę, a teraz ilość zadań związana z procesem zakupu jest duża (księgowanie, obliczanie transakcji, sprawdzanie towaru, rozliczenia stanu magazynowego itp). Gdyby ją robić ręcznie to wydajność pracy spadłaby drastycznie.
Poza tym nadal przy sprzedaży uczestniczy człowiek.
Żeby porównać wpływ komputerów na handel to nie powinieneś brak za przykład kasy fiskalnej w sklepie tylko serwer sklepu on-line gdzie sprzedaż jest poprzez kliknięcie (łącznie z wszelkimi zadaniami pobocznymi) - taki sklep jest wstanie obsłużyć na raz tyle klientów aż zabraknie mu mocy obliczeniowej, raczej tysiące niż jednostki, tam nie ma człowieka przy operacji zakupu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #64

     
An_Old_Man
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 519
Nr użytkownika: 100.119

 
 
post Dzisiaj, 13:29 Quote Post

QUOTE
Sprawdzanie informacji (jak już ktoś chce sprawdzić) jest wiele razy łatwiejsze w necie niż tych podanych w tv lub radio czy gazecie. Nie zgadzanie się z tym to zaprzeczanie rzeczywistości.

Oczywiście że jest nieporównywalnie łatwiejsze.
Tylko większość ludzi (przynajmniej z mojego otoczenia) tego nie robi. Po prostu łykają bezkrytycznie wszystko co podane na tacy. Wiele osób czyta tylko nagłówki i tam "redaktorzy" najwięcej manipulują tłumacząc się chęcią przyciągnięcia czytelnika.
Np. taki nagłówek :
QUOTE
Steven Seagal oskarżony o gwałt. "Sparaliżowało mnie"

Ktoś by pomyślał że coś się wydarzyło, ale co jeżeli to miało się wydarzyć 25 lat temu. Pomijając przedawnienie to jak to udowodnić po tylu latach?. Jak też czytelnik mógłby zweryfikować tą informację? Czemu to służy?

 
User is offline  PMMini Profile Post #65

5 Strony « < 3 4 5 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej