Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
8 Strony « < 6 7 8 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Złoty Wiek Islamu
     
MaG11
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 32
Nr użytkownika: 102.530

Stopień akademicki: lek.stom
Zawód: lekarz stomatolog
 
 
post Wczoraj, 09:45 Quote Post

QUOTE
Zbliżony poziom do świata arabskiego osiągnęło wtedy Bizancjum. Europa łacińska nadal pozostawała zacofana


Szacowane dochody ludności - podobne. Technika - podobna (i nie mam tu na myśli mechanicznych zabawek bez żadnego praktycznego znaczenia) . Militaria - pod koniec XI stulecia już plus dla łacinników, gęstość zaludnienia - dużo większa( z jednej strony w Kalifacie było więcej pustyń a z drugiej - Żyzny Półksiężyc i Dolina Indusu 2 z 4 najgęściej zaludnionych obszarów na świecie),średnia długość życia - podobna. To gdzie to zacofanie ? Bo Awicenna był dłużej sławny jak Alkuin czy Gerbert z Aurillac ? No i co z tego ?

QUOTE
Wynikało oczywiście to, że muzułmanie leczyli więcej chorób i skuteczniej, tworząc podwaliny nowoczesnej medycyny, która to wiedza została następnie przeniesiona na Zachód kształtując zachodni postęp medyczny przez całe stulecia

Podaj mi nazwę jakiejś choroby zakaźnej którą naprawdę leczono. Nie - łagodzono objawy skutecznie lub nie mając nadzieję, że pacjent sam wyzdrowieje. Jak ci próbuję wytłumaczyć- prawdziwy postęp medycyny to wiek XIX w Europie. Dopiero od tego momentu miała ona zauważalny wpływ na długość i jakość życia tzw przeciętnego człowieka.

QUOTE
A wikingowie nie opanowali trwale wyżej rozwiniętych terytoriów?

Masz na myśli Danelaw i Normandię ? No jakichś drastycznych różnic cywilizacyjnych w porównaniu ze Skandynawią to tu nie było.

QUOTE
Pewnie dla Ciebie wielkim osiągnięciem cywilizacji będzie takie barbarzyństwo jak zdobycie Jerozolimy przez krzyżowców.


Opanowanie stosunkowo dużego, silnie ufortyfikowanego miasta, położonego tysiące kilometrów od własnych baz przez stosunkowo niewielkie siły. Które nie były nawet w stanie owego miasta zablokować. No to już dowód na militarną wyższość łacinników pod koniec XI wieku. Zupełnie jakby Almorawidzi zdobyli Mediolan albo Florencję. Zastanawiam się tylko, dlaczego obrońcy nie wystawili na murach jakichś blaszanych ptaszków. Przeciwż na pewno łacinnicy uciekliby wtedy w panice :-)

Ten post był edytowany przez MaG11: Wczoraj, 09:46
 
User is offline  PMMini Profile Post #106

     
MaG11
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 32
Nr użytkownika: 102.530

Stopień akademicki: lek.stom
Zawód: lekarz stomatolog
 
 
post Wczoraj, 10:17 Quote Post

QUOTE
Postawmy raczej pytanie o to jakie były wtedy najważniejsze na świecie szlaki handlowe, jakie ośrodki odgrywały na nich najważniejszą rolę i kto je kontrolował, zamiast ograniczać się tylko do Morza Śródziemnego.


Akurat nad brzegami Morza Śródziemnego w przeciwieństwie do Oceanu Indyjskiego istniały wówczas zarówno państwa chrześcijańskie jak i muzułmańskie. No i handel na nim kontrolowali ci podobno gorzej rozwinięci. A pływanie po owym drugim przed XV wiekiem było dla Europejczyków równie osiągalne jak dla Arabów po północnym Atlantyku.

QUOTE
Chociaż nauka zachodnia mogła była rozwijać się bez udziału grecko-arabskiego dziedzictwa duchowego, to jednak narodziny nauki nowożytnej zostałyby niewątpliwie opóźnione o całe stulecia, o ile dotąd nie byłyby sprawą przyszłości.


Czyli gdyby z owej 1/3 dzieł greckojęzycznych które Europa poznała za pośrednictwem Arabów, 90% poznano bezpośrednio z Bizancjum, a powiedzmy 10 % zaginęłoby trwale, to do Rewolucji Naukowej w XVI-XVII wieku by nie doszło ? Raczej mnie to nie przekonuje. To,że takich dzieł trwale zaginęły tysiące jakoś jej nie powstrzymało.

QUOTE
"Etyka" Galena.

No to jedno. Dopisz jeszcze ze 200 to udowodnisz swoją tezę, o zachowaniu literatury antycznej "prawie wyłącznie" przez muzułmanów. Aha- nie każdy pisarz arabskojęzyczny był muzułmaninem.
QUOTE
Na przykładzie Rusi sam zobacz do czego to doprowadziło.


Powstania jednego z największych państw w historii świata ?? ;-). A przy temacie. Dla tych co się jarają wymyśloną (bo twardych danych brak) liczbą mieszkańców Kordoby za Al.-Mansura - w Moskwie pod koniec XVI wieku mieszkało 4 razy więcej ludzi jak w Krakowie i 10 razy więcej jak w Warszawie. Ot cecha silnie scentralizowanych państw. Nikt jakoś nie fanzoli o przepaści cywilizacyjnej między Moskwą a RON. Jak już to w drugą stronę.
 
User is offline  PMMini Profile Post #107

     
welesxxi
 

Conan The Historian
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.543
Nr użytkownika: 13.919

Stopień akademicki: mgr
 
 
post Wczoraj, 18:34 Quote Post

QUOTE(MaG11 @ 21/11/2017, 10:45)
QUOTE
Zbliżony poziom do świata arabskiego osiągnęło wtedy Bizancjum. Europa łacińska nadal pozostawała zacofana


Szacowane dochody ludności - podobne. Technika - podobna (i nie mam tu na myśli mechanicznych zabawek bez żadnego praktycznego znaczenia) . Militaria - pod koniec XI stulecia już plus dla łacinników, gęstość zaludnienia - dużo większa( z jednej strony w Kalifacie było więcej pustyń a z drugiej - Żyzny Półksiężyc i Dolina Indusu 2 z 4 najgęściej zaludnionych obszarów na świecie),średnia długość życia - podobna. To gdzie to zacofanie ?
*


Technika, architektura, nauki ścisłe, kontakty z wysoko rozwiniętymi cywilizacjami łacinników i islamu nijak nie są podobne. Zdobądź jakąś wiedzę na ten temat zamiast opowiadać brednie.

QUOTE(MaG11 @ 21/11/2017, 10:45)
Bo Awicenna był dłużej sławny jak Alkuin czy Gerbert z Aurillac ? No i co z tego ?
*


Bo Awicenna wniósł znacznie więcej w rozwój nauki niż Alkuin czy Gerbert.

QUOTE(MaG11 @ 21/11/2017, 10:45)
Podaj mi nazwę jakiejś choroby zakaźnej którą naprawdę leczono. Nie - łagodzono objawy skutecznie lub nie mając nadzieję, że pacjent sam wyzdrowieje. Jak ci próbuję wytłumaczyć- prawdziwy postęp medycyny to wiek XIX w Europie. Dopiero od tego momentu miała ona zauważalny wpływ na długość i jakość życia tzw przeciętnego człowieka.
*


Szpitale wyposażone w specjalistyczne oddziały, w tym np. chorób zakaźnych, prowadzące badania nad nowymi lekami i sposobami leczenia, posiadające apteki i przygotowanych farmaceutów to nie wiek XIX tylko wczesne średniowiecze w krajach muzułmańskich. Rozpoznanie chorób zakaźnych takich jak gruźlica, odra, ospa wietrzna, sposobu ich roznoszenia, skutecznej profilaktyki to też nie XIX w. Setki środków farmaceutycznych stosowanych w rozmaitych dolegliwościach to też nie dopiero wiek XIX. Unieruchomienie złamane kości z użyciem gipsowego opatrunku - też nie wiek dopiero XIX. Operacje chirurgiczne, narzędzia które są w nich stosowane po dziś dzień, wchłanialne szwy z ketgutu zakładane wewnętrznie, protezy, usuwanie kamieni nerkowych, zaćmy, przepukliny to też nie XIX w. Wszystko to było znane we wczesnym średniowieczu muzułmanom a nie łacinnikom. Wszystko to powędrowało później od Arabów do Europy i jest praktykowane po dziś dzień.
Potrzeba naprawdę ogromnego zacietrzewienia i złej woli by uznawać, że to wszystko nie był żaden postęp i Europa nie posiadając tego wszystkiego miała medycynę na takim samym poziomie.

QUOTE(MaG11 @ 21/11/2017, 10:45)
QUOTE
Pewnie dla Ciebie wielkim osiągnięciem cywilizacji będzie takie barbarzyństwo jak zdobycie Jerozolimy przez krzyżowców.


Opanowanie stosunkowo dużego, silnie ufortyfikowanego miasta, położonego tysiące kilometrów od własnych baz przez stosunkowo niewielkie siły. Które nie były nawet w stanie owego miasta zablokować. No to już dowód na militarną wyższość łacinników pod koniec XI wieku. Zupełnie jakby Almorawidzi zdobyli Mediolan albo Florencję. Zastanawiam się tylko, dlaczego obrońcy nie wystawili na murach jakichś blaszanych ptaszków. Przeciwż na pewno łacinnicy uciekliby wtedy w panice :-)
*


Nie wątpiłem, że według Twoich kategorii rozwoju cywilizacyjnego rzeź ludności, grabież i zniszczenie są jedną z największych zdobyczy cywilizacji. Wiem już też kto według Twoich kategorii jest obecnie jednym z najbardziej cywilizowanych państw świata - Państwo Islamskie. Dokonuje ono niesamowitych cywilizacyjnych osiągnięć - podbiło szmat terytorium, wymordowało masę ludzi, zniszczyło rozwinięte miasta. W pełni zasłużyło na Twój podziw.
Nie to co jakaś Szwajcaria - nie podbijają żadnego sąsiada, nie gwałcą go ani nie mordują, nawet nie mają armii. Co będzie jak ktoś stanie im z wojskiem pod Bernem? Obrzucą go zegarkami a potem naliczą mu debet na koncie? No cywilizacyjnie zacofani strasznie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #108

     
welesxxi
 

Conan The Historian
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.543
Nr użytkownika: 13.919

Stopień akademicki: mgr
 
 
post Wczoraj, 18:45 Quote Post

QUOTE(MaG11 @ 21/11/2017, 11:17)
Akurat nad brzegami Morza Śródziemnego w przeciwieństwie do Oceanu Indyjskiego istniały wówczas zarówno państwa chrześcijańskie jak i muzułmańskie. No i handel na nim kontrolowali ci podobno gorzej rozwinięci. A pływanie po owym drugim przed XV wiekiem było dla Europejczyków równie osiągalne jak dla Arabów po północnym Atlantyku.
*


Akurat na najważniejszych szlakach handlowych świata tego okresu nie rządzili europejscy łacinnicy, nie oni je wyznaczali ani kontrolowali, nie oni eksportowali najbardziej luksusowe i wyrafinowane dobra.

QUOTE(MaG11 @ 21/11/2017, 11:17)
QUOTE
"Etyka" Galena.

No to jedno. Dopisz jeszcze ze 200 to udowodnisz swoją tezę, o zachowaniu literatury antycznej "prawie wyłącznie" przez muzułmanów. Aha- nie każdy pisarz arabskojęzyczny był muzułmaninem.
*


Niemal cała wiedza naukowa świata starożytnego i wczesnego średniowiecza powędrowała na Zachód za pośrednictwem arabskim. Wyliczanie ile dzieł greckich zachowało się wyłącznie w kopii przetłumaczonej na arabski jest fajną ciekawostką, ale w sprawie samego transferu wiedzy, który zapewnił Europie rozwój niczego nie zmienia.
 
User is offline  PMMini Profile Post #109

     
dammy
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 349
Nr użytkownika: 99.933

Adam Marks
Zawód: wiele zawodow
 
 
post Dzisiaj, 00:42 Quote Post

QUOTE(Bazyli @ 21/11/2017, 1:30)
Poczułem się wywołany do tablicy ale nie schowam się pod ławkę...
Dla jasności chcę podkreślić, że podczas naszej dyskusji nie twierdziłem, iż "nie miał miejsca" lub "przeszkadzał mi" tzw. Złoty Wiek Islamu. Z tej racji, iż piszemy na Forum historycznym, czyli w miejscu gdzie spotykają się ludzie lubiący, a może nawet kochający Nauczycielkę Życia, uznałem, że powinniśmy być w miarę precyzyjni przy opisywaniu czasów minionych. Dlatego też napisałem o tym, że do rozkwitu nauki w okresie VII-XII w. na ziemiach opanowanych przez wyznawców Allaha przyczynili się w znacznej albo nawet decydującej mierze ludzie wywodzący się spoza środowiska arabskiego i - w dużym stopniu - spoza środowiska muzułmańskiego. Podobnie zaznaczyłem, że uwiąd cywilizacji islamu zbiegł się w czasie z zanikiem wewnętrznej konkurencji czyli upadkiem znaczenia demograficznego i społecznego grup niemuzułmańskich.


Problem z tym, że namordowałeś się pisząc ten post i cytaty, które zamieściłeś są po prostu nie na temat. Nie udowodniłeś w żadnej mierze tymi cytatami, że w okresie VII-XIII, bo o ten okres chodziło było więcej wybitnych uczonych i ludzi kultury niemuzułmańskich od wyznawców proroka w krajach islamskich.

QUOTE
Oczywiście nie była to jedyna przyczyna lecz jedna z najważniejszych. Przypomnę też opinię wygłoszoną już na naszym Forum, której autor zwracał uwagę na fakt, iż ziemie Bliskiego Wschodu oraz Egiptu stanowiły już na długo przed inwazją arabską najważniejszy ośrodek (obok Chin oraz Indii) rozwoju cywilizacyjny.


Jeśli chodzi o Egipt to on na psy zaczął schodzić w okresie Wschodni Rzym-Bizancjum. Przecież Muzejon i Biblioteka Aleksandryjska nie dotrwały do czasów arabskich. Edukacja opanowana przez ośrodki monastyczne, konflikty między monofizytami, a ortodoksami, upadek gospodarczy. Już w czasach Justyniana Wielkiego Egipt żadnym centrum życia intelektualnego nie był. Arabowie go tak naprawdę podnieśli. Fale ortodoksji występowały w wielu miejscach, nie tylko w świecie islamskim. Przypomnij sobie rzeź albigensów. Tam gdzie jakaś grupa religijna zaczęła dominować niebezpieczeństwo nietolerancji i zamordyzmu religijnego zaczynało być realne. Tak było w świecie chrześcijańskim (edykt Teodozjusza, rządy Justyniana, ruch krucjatowy Ludwika IX), świecie zoroastrian (prześladowania manichejczyków, zurwanistów) i tak było świecie Islamu. Późniejsi sułtanowie tureccy Murad I czy Mehmed Zdobywca byli w sumie władcami tolerancyjnymi. Jaki dorobek cywilizacyjny dołożyły Rzym i Bizancjum od III do VIII wieku? A jaki uczeni państw arabskich?

QUOTE
Patrząc na dzisiejszy świat arabski można tylko westchnąć, co uprawnia tezę, że tzw. Złoty Wiek Islamu wyrósł na zasobach podbitych ziem, potem jechał na oparach, aż zakopcił i zgasł...


Niestety tego poglądu nie jesteś w stanie przekonująco uzasadnić. To co się dzieje teraz nijak się nie ma do wieków VII-XIII.

QUOTE
"W tym miejscu trzeba poczynić niezwykle ważną uwagę dotyczącą ludzi, którzy tę kulturę budowali. Otóż nie byli to wyłącznie Arabowie, lecz przede wszystkim przedstawiciele ludów (a co za tym idzie kultur) podbitych przez Arabów w VII wieku. To oni zbudowali cywilizację muzułmańską w ten sposób, że najpierw się zarabizowali, potem często, choć nie zawsze, zislamizowali i podjęli się budowania nowej cywilizacji, w której Arabowie stanowili mniejszość. Ale była to mniejszość, która narzuciła swój język i zarządzała wyłaniającą się cywilizacją.".


I gdzie tu uzasadnienie, że w okresie VII-XIII większość uczonych była niemuzułmańska? Przecież jest jasne, że na początku Arabowie byli pilnymi uczniami, których potencjał wzmacniały kontakty z innymi kulturami i islamizacja podporządkowanej ludności. Na pewno kopa muzułmanom dało podłączenie się Persów do dziedzictwa kultury Islamu. Najpóźniej od IX wieku oni zaczęli dominować. I oni stali się najbardziej sławni i to mimo, że Europa napisała światu historię.

QUOTE
"Nie możemy jednak w żadnym wypadku mówić, że świat zachodni jest odbiciem muzułmańskiego, tradycje cywilizacji muzułmańskiej stanowią w nim bowiem tylko jeden z wielu elementów. Co więcej, wiedza przejęta ze świata muzułmańskiego została przez Europejczyków zasadniczo przekształcona. Zachowano samą ideę systemu, ale pojmowano ją zupełnie inaczej. To na styku tych różnych interpretacji całokształtu własnych wartości rodziły się nieporozumienia i deformacje. Wynikały one z odmiennej perspektywy kulturowej, z przekładania obcych elementów na język własnych pojęć przy równoczesnym przeoczaniu, że gdzie indziej tkwiły one w całkiem innym kontekście."

J. Danecki, Co zawdzięczamy islamowi.


To już zupełnie wstawiłeś niepotrzebnie. Nie na temat. Przypomnę dominacja intelektualistów niemuzułmańskich nad muzułmanami w państwach islamskich okresu VII-XIII wieku.

QUOTE
"W licznych podręcznikach historii filozofii używa się określenia „filozofia arabska”, bądź „nauka arabska”, czy też „kultura arabska”, na określenie filozofii, nauki albo kultury, które rozwinęły się na terenie średniowiecznego państwa arabskiego. Nie jest to całkiem ścisłe i nie oddaje realnego stanu rzeczy. Spośród filozofów i uczonych, działających na obszarze olbrzymiego wówczas arabskiego państwa, obejmującego swoim zasięgiem wiele, niegdyś samodzielnych krajów i narodów, tylko nieliczni byli rzeczywiście Arabami. Większość ówczesnych tam działających intelektualistów, pochodziła z różnych podbitych narodowości i kręgów cywilizacyjnych, dużo wyżej kulturowo stojących od arabskich zdobywców, którzy wywodzili się z dość dzikich jeszcze beduińskich plemion koczowniczych, ale którzy na podbite przez siebie tereny przynieśli trzy bardzo ważne elementy, a mianowicie: islam, język arabski oraz władzę. Te trzy czynniki należy traktować jako potężny impuls, który zapoczątkował dynamiczny rozwój nowej, tzn. islamskiej kultury. Gdy używamy terminu „islamska filozofia”, bądź „islamska nauka”, nie mamy na myśli religijnego charakteru tych dziedzin kultury. Chodzi nam raczej o podkreślenie, że daną filozofię, czy naukę, uprawiali ludzie wyznający islam, który bardzo często inspirował ich badania, ale nic ponadto.".


Trochę w tym prawdy, ale nie cała prawda. Tylko żaden argument na poparcie Twojego stwierdzenia. Jasne jest, że wśród muzułmanów było b. dużo ludności pochodzenia niearabskiego, która się zislamizowała. Ale muzułmanin to muzułmanin prawda? Na początku muzułmanów było mało i jeszcze za Omajjadów byli nieco hermetyczną grupą. Później gdy ich ilość się zwiększyła to zdominowali zarówno naukę jak i kulturę w państwach islamskich.

QUOTE
"Już nawet w epoce poprzedzającej wystąpienie Mahometa, wśród Arabów pracowało wielu uczonych syryjskich i perskich, zwłaszcza lekarzy. Przez bardzo  długi czas chrześcijańscy syryjscy i perscy lekarze uchodzili za najlepszych w imperium. Grecka medycyna cieszyła się takim uznaniem, że stała się synonimem medycyny w ogóle. Jeszcze dzisiaj sztuka lekarska w muzułmańskich krajach nazywa się tibb yunani, co znaczy „grecka sztuka uzdrawiania”.".[/i]


Owszem, tylko Persowie się zislamizowali i podłączyli się do kultury Islamu, a wpływów greckich jakoś interlokutorzy tzw. "łacinnikom" nie wypominają mimo, że klasyczna kultura grecka jak i hellenistyczna chrześcijańskimi nie były. Najwyraźniej podwójne standardy.

QUOTE
"Po dojściu do władzy, Abbasydzi zaprosili na dwór w Bagdadzie wielu uczonych z zajętych przez muzułmanów ośrodków intelektualnych. Al-Mamun założył ok. 830 r. w Bagdadzie tzw. „Dom Mądrości” (Bajt Al-Hikma), składający się z akademii, biblioteki i centrum tłumaczów literatury naukowej z języka syryjskiego, perskiego, a także z sanskrytu na język arabski. Tłumaczami i komentatorami wiedzy greckiej byli początkowo przede wszystkim Syryjczycy.".

S. Wielgus, Średniowieczna filozofia i nauka islamska oraz jej wpływ na filozofie i naukę zachodnią.


Zgadza się i od II poł. IX wieku pierwsze skrzypce grali tam muzułmanie ze słynnym sporem nominalistów z arystotelikami z najbardziej oryginalnym Ibrahimem an-Nazzamem i perskim matematykiem al-Chuwarizmim

QUOTE
"Po pierwsze, wbrew lansowanym przez niektóre środowiska opiniom destrukcja chrześcijaństwa w świecie islamu następowała systematycznie na długo przed wyprawami krzyżowymi. Po wtóre, w niemal wszystkich wypadkach podbojów muzułmań¬ skich zauważa się podobny schemat: względna tolerancja wobec chrześcijan obowią¬ zywała w czasie podbojów i we wstępnych fazach panowania, a po okrzepnięciu władzy muzułmańskiej następowały ich prześladowania. Po trzecie, niezależnie od oceny poszczególnych faktów historycznych, zostawiając na boku zarówno przejaskrawione opinie na temat prześladowań, jak również zbyt ugrzecznione wypowiedzi islamofilów, o zakresie problemu świadczą dobitnie przeprowadzane badania statystyczne. O ile w VII wieku muzułmanie stanowili około 10% ludności na podbitych terenach, o tyle w X wieku w krajach muzułmańskich chrześcijan było nie więcej niż 20%. Islam bowiem rozwijał się w znacznej mierze w środowisku chrześcijańskim. Zwłaszcza począwszy od VIII wieku, liczba chrześcijan zaczęła systematycznie maleć, a proces ten przybrał na sile po prześladowaniach al-Mutawakkila. Panująca początkowo mniejszość muzułmańska stała się po 300 latach większością pewną swoich racji. W XI wieku islam triumfował w miastach; na wsi proces zanikania chrześcijaństwa był wolniejszy"



K. Kościelniak, CHRZEŚCIJAŃSTWO WOBEC PODBOJÓW MUZUŁMAŃSKICH DO WYPRAW KRZYŻOWYCH.

"W pierwszym okresie po aneksji muzułmańskiej chrześcijanie pozostawali wierni spuściźnie klasycznej. Teologia chrześcijańska rozwijała przy tym dwie paralelne linie: dziedzictwo kulturowe tradycji przede wszystkim w języku greckim, ale również w językach koptyjskim i syryjskim. Z drugiej strony, niemal w tym samym czasie rozpoczął się proces przekładów chrześcijańskiego dorobku na język arabski. Na ten czas przypadają również pierwsze próby zapisu w języku arabskim nowych dzieł inspirowanych bądź tradycją koptyjską, bądź grecką i syryjską. Nie nastąpiło zatem żadne zerwanie z przeszłością, lecz rozpoczął się proces powolnej adaptacji kultury i języka arabskiego wśród chrześcijan Bliskiego Wschodu i Egiptu. Obok tłumaczeń na arabski i nowych dzieł w tym języku powstawała równocześnie literatura chrześcijańska w językach greckim, syryjskim i koptyjskim. Proces ten rozpoczął się już w epoce Umajjadów w Damaszku (660-750), czyli pierwszym wieku hidżry, następnie przybrał na sile w pierwszym okresie Abbasydów (ok. 750-950). W tym okresie muzułmanie raczej nie przyczyniali się do rozwoju nauki.".

K. Kościelniak, Dynamizm akulturyzacji muzułmańsko-chrześcijańskiej w pierwszych wiekach islamu na Bliskim Wschodzie.


A teraz napisz mi co tym wpisem chciałeś udowodnić. Napisałeś to co prawie każdy lub każdy wie. Jak to ma się do lansowanej tezy, że w okresie VII-XIII dominowali w państwach islamskich intelektualiści niemuzułmańscy?
Dominowali do końca VIII wieku, gdzie nie gdzie maksymalnie do IX, a później największe osiągnięcia były dziełem wyznawców proroka. I najbardziej znaczące. Przypomnij sobie od czyjego nazwiska pochodzi wyraz algorytm.

QUOTE(MaG11 @ 21/11/2017, 11:17)
Powstania jednego z największych państw w historii świata ?? ;-). A przy temacie. Dla tych co się jarają wymyśloną (bo twardych danych brak) liczbą mieszkańców Kordoby za Al.-Mansura - w Moskwie pod koniec XVI wieku mieszkało 4 razy więcej ludzi jak w Krakowie i 10 razy więcej jak w Warszawie. Ot cecha silnie scentralizowanych państw. Nikt jakoś nie fanzoli o przepaści cywilizacyjnej między Moskwą a RON. Jak już to w drugą stronę.


Piszemy o poziomie cywilizacyjnym. Co ona kulturowo Tatarom zawdzięczała? Musiała się przez nich przerąbać najpierw. Między Rusią, a Zachodnią Europą w XV wieku była przepaść gdy w XII wieku jeszcze trzymała poziom. Reszta to pisanie sam ze sobą. Jak tak lubisz, to przeszkadzać nie będę.

Ten post był edytowany przez dammy: Dzisiaj, 00:55
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #110

8 Strony « < 6 7 8 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej