Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
5 Strony « < 3 4 5 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Problem kultowych seriali, PRL-u były, a potem nie
     
Aquarius
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.835
Nr użytkownika: 15.327

A.F.
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 27/03/2020, 11:21 Quote Post

QUOTE(Baszybuzuk @ 27/03/2020, 7:11)
Słabego materiału nie uratuje nawet społeczna atmosfera jego oglądania.
*



No i to jest może odpowiedź na kultowość seriali.
Te kultowe są, po prostu, dobre.

Natomiast zastanawia mnie pozycja "Świata według Kiepskich".
Czy to jest dobry serial?
Ja obejrzałem ze 2 - 3 odcinki i kilka fragmentów w przelocie. Nie byłem w stanie tego oglądać, coś mnie trafiało. Dla mnie było to głupie, prymitywne i... kiepskie. Podobnie było z "13 posterunkiem".
Co w nich jest takiego, że niektórzy umieszczają je jako kultowe?
 
User is offline  PMMini Profile Post #61

     
Baszybuzuk
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.448
Nr użytkownika: 50.178

Stopień akademicki: Nadszyszkownik
Zawód: IT
 
 
post 27/03/2020, 11:57 Quote Post

QUOTE(Aquarius @ 27/03/2020, 11:21)
Natomiast zastanawia mnie pozycja "Świata według Kiepskich".
Czy to jest dobry serial?
Ja obejrzałem ze 2 - 3 odcinki i kilka fragmentów w przelocie. Nie byłem w stanie tego oglądać, coś mnie trafiało. Dla mnie było to głupie, prymitywne i... kiepskie. Podobnie było z "13 posterunkiem".
Co w nich jest takiego, że niektórzy umieszczają je jako kultowe?
*



Wiesz, pewnie się narażę fanom, ale ja np. zupełnie nie trawiłem "Czterdziestolatka". "Wojna domowa" była ok, natomiast jakoś mnie nie pociągał gierkowski romantyzm budów. Absurdalna Kwiatkowska była super, ale zupełnie nie potrafiłem polubić i skupić się na głównych postaciach.

W PRLu z tych kultowych serii dawałem radę znieść "Pancernych" (ale głównie drugą "serię", tą gdzie Przymanowski się rozkręcił z tajnymi broniami, u-bootami, spadochroniarzami, zatapianiem miast etc.), "Wojnę domową" i niektóre odcinki "Stawki" (wiele z nich niestety było nudnawych i straszliwie statycznych). Może jeszcze "Czarne Chmury" ze względu na aktorki i non-stop akcję podkręcaną niemal easternową muzyką.

Do tego oczywiście ostatnie seriale Barei, ale to oczywiste - "Alternatywy 4" i "Zmiennicy" są dla mnie jego opus magnum na równi z "Misiem".

W sumie - wcale tego tak dużo nie było. Nie dziwota, że człowiek czekał w te czwartki na jakieś "Dempsey & Makepeace" czy innego "Detektywa z Jersey" (lub zupełnie genialne "Miami Vice" - ale to już faza zgonu systemu).

Ten post był edytowany przez Baszybuzuk: 27/03/2020, 11:58
 
User is offline  PMMini Profile Post #62

     
petroCPN SA
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 768
Nr użytkownika: 104.458

Stopień akademicki: doktor
Zawód: wyk³adowca
 
 
post 27/03/2020, 12:00 Quote Post

QUOTE(Aquarius @ 27/03/2020, 0:34)
Odbiorników jest mało, obraz czarno-biały, zachęca to do sąsiedzkich spotkań i dlatego "Stawka" jest serialem kultowym.
Odbiorników jest mało, obraz czarno-biały, zachęca to do sąsiedzkich spotkań i dlatego " Barbara i Jan" nie jest serialem kultowym.
*


A na przykład dwa seriale Stanisława Barei z lat 80.: "Alternatywy 4" oraz "Zmiennicy"?
Odbiorników było już w Polsce dużo, z czego całkiem spora część już pokazywała obraz wielobarwny. No i wtedy już chyba naprawdę mało kto oglądał toto w trakcie całowioskowych posiadów. Mimo to obydwa seriale zdobyły swoje własne grupki fanów.

A z drugiej strony miniserial wojenny "Śmieciarz" (1987) - ilu z Was zachowało w pamięci? Albo serial "Popielec" (1982)? Albo serial sensacyjny "Akwen Eldorado" (1988)? Albo serial obyczajowy "Punkt widzenia" (1980)? Moim zdaniem wszystkie one popadły w zapomnienie.

Zatem dwa wnioski (nienowe, mało odkrywcze):
1 Twórczość artystyczna jest czymś niemierzalnym, nie poddającym się ścisłym kryteriom czy zasadom. Można oczywiście naukowo analizować składniki udanego serialu po czym wszystkie je starannie wpakować do telewizyjnej produkcji. A i tak koniec końców może się okazać, że czegoś nieuchwytnego, czegoś trudnego do zdefiniowania - zabrakło.
Oraz w drugą stronę. Jestem sobie w stanie wyobrazić serial zrealizowany jakby niechlujnie, bez poszanowania reguł. I mimo to z jakichś dziwnych przyczyn chętnie po latach oglądany.
2 Jak mawiają Anglosasi: 'Beauty is in the eye of the beholder'. Czyli odbiór jest kwestią indywidualną, wręcz intymną. Nawet jeśli zbiorowość akceptuje, to mnie się wcale nie musi podobać . . .

Ten post był edytowany przez petroCPN SA: 27/03/2020, 12:02
 
User is offline  PMMini Profile Post #63

     
Fuser
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.036
Nr użytkownika: 15.418

 
 
post 27/03/2020, 18:06 Quote Post

QUOTE(petroCPN SA @ 27/03/2020, 13:00)
A z drugiej strony miniserial wojenny "Śmieciarz" (1987) - ilu z Was zachowało w pamięci? Albo serial "Popielec" (1982)? Albo serial sensacyjny "Akwen Eldorado" (1988)? Albo serial obyczajowy "Punkt widzenia" (1980)? Moim zdaniem wszystkie one popadły w zapomnienie.
*


Był taki serial z lat 80. powstały na podstawie jakiegoś tekstu literackiego. Nie pamiętam tytułu. Pamiętam tylko jak w jednym odcinku głównemu bohaterowi wydawało się (?), że ręka urosła mu do monstrualnych rozmiarów. Generalnie, oglądało się koszmarnie. Ktoś kojarzy?
Jest taki serial, też na podstawie literatury, nakręcony u schyłku PRL "Ballada o Januszku". Wzbudza emocje ze względu na jego problematykę wśród oglądających nawet dzisiaj. Czy ktoś wyobraża sobie, żeby ktoś dziś dał pieniądze na taką produkcję?
 
User is offline  PMMini Profile Post #64

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.452
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post Wczoraj, 00:27 Quote Post

Ta "Ballada o Januszku"też się zakonotowała w niszowych umysłach.
Tego nie powinno się finansować za publiczne pieniądze.
 
User is offline  PMMini Profile Post #65

     
PGSzalast
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 33
Nr użytkownika: 46.297

PGSzalast
Zawód: student - magistrant
 
 
post Wczoraj, 00:52 Quote Post

Serial by stał się kultowym musiał być dobrze zrobiony, ale trochę "luźniejszy". Nawet jeśli - jak Pancerni czy Stawka - zajmował się tak poważną tematyką jak II wojna światowa, to traktował ją mniej realistycznie. Człowiek po to siadał przed telewizorem by się odstresować a nie dodawać sobie zmartwień.

Pewnie żadnemu z seriali po 1989 roku nie udało się tych dwóch elementów połączyć.

Od pewnego czasu nie sprzyja powstawaniu kultowych seriali też to, że są różne platformy do ich pokazywania. Podejrzewam, że zwłaszcza młodsi nie zawracają sobie głowy oglądaniem telewizji bo mają HBO czy Netflixa. Dla starszych to te kanały bywają czymś nieznanym.

 
User is offline  PMMini Profile Post #66

5 Strony « < 3 4 5 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej