Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
18 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> "Gwiezdne wojny" - najlepszy epizod, ankieta
 
Ktory z epizodow uwazasz za najlepszy?
Epizod 1. "Mroczne widmo" [ 6 ]  [3.95%]
Epizod 2. "Atak Klonow" [ 3 ]  [1.97%]
Epizod 3. "Zemsta Sithow" [ 28 ]  [18.42%]
Epizod 4. "Nowa nadzieja" [ 18 ]  [11.84%]
Epizod 5. "Imperium kontratakuje" [ 78 ]  [51.32%]
Epizod 6. "Powrot Jedi" [ 19 ]  [12.50%]
Suma głosów: 152
Goście nie mogą głosować 
     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.470
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 10/11/2008, 18:49 Quote Post

QUOTE(yarovit @ 10/11/2008, 19:34)
QUOTE(silent_hunter @ 10/11/2008, 18:15)
"Mrocznym widmie", w którym m.in. umieścił katastrofalną postać niby-dowciapnego Jar Jar Binksa, przeliczył sie z cierpliwością widzów...


Przeliczył? To postać wprowadzona żeby sprzedało się więcej merchandise'u. I myślę, że w tej roli kierowany do dzieci Jar Jar wypadł świetnie. Swoją drogą - Lucas nieźle zakpił z hardcorowych fanów tym, że to właśnie znienawidzony przez nich Jar Jar w Ataku Klonów zgłasza wniosek o danie Palpatine'owi specjalnych pełnomocnictw.

Powiem pewnie coś za co mnie wszyscy równo zjadą, ale co mi tam. Mi się oryginalna trylogia podobała. Tak, wiem jak drewniany był Anakin. Wiem, jak tragiczny był wątek romansowy. Mnie też wkurzał nachalny Jar Jar. Filmy same w sobie były co najwyżej przeciętne (Mroczne Widmo i Atak Klonów) czy dobre (Zemsta Sithów). Chodzi jednak o coś innego - o wizję, rozmach. To już nie jest stara opowieść o walce dobra ze złem ubrana w kolejny kostium. Wspaniały, bajkowy świat naprawdę ożył, zapełnił najróżniejszymi istotami, frakcjami politycznymi i namiętnościami. Bohaterowie wreszcie nie błąkają się wyłącznie po pustyniach i surowych stacjach kosmicznych, na co skazały ich ograniczenia budżetowe i technologiczne przy kręceniu pierwszej trylogii. A nawet i te pustynie i stacje wyglądają teraz zupełnie inaczej. Coruscant zaś to prawdziwa magia. Te futurystyczne ulice, senat, świątynia Jedi - oto jak rodzi się prawdziwa, współczesna bajka. Kiedyś wziąłem udział w dyskusji, w jakim świecie SF czy fantasy chciałbym żyć. Moja odpowiedź może być tylko jedna - na Coruscant z czasów Starej Republiki.
*


Nie pamiętam, żeby ktokolwiek miał w wypadku trylogii pretensje do scenografii( choć moim zdaniem Miasto w chmurach z Imperium kontratakuje co najmniej dorównuje tym wymienionym przez Ciebie) i do jakości efektów specjalnych. Zapierają dech i tyle. Chodzi o to, że uinfantylnił fabułę na maksa, miejscami aż do obrzydzenia.
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
yarovit
 

Lemming Pride Worldwide
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.685
Nr użytkownika: 22.276

Zawód: Radca prawny
 
 
post 10/11/2008, 19:00 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 10/11/2008, 18:49)
Nie pamiętam, żeby ktokolwiek miał w wypadku trylogii pretensje do scenografii


A czy ja to komukolwiek wytykam? Ja piszę, dlaczego mi się trylogia tak bardzo podobała - bo wciągnął mnie wykreowany w niej świat. I nie chodzi wyłącznie o scenografię, ale także o bogactwo i głębię przedstawianego uniwersum.
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
Spiryt
 

Ostatni Wielki Gumiś
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.515
Nr użytkownika: 40.921

Stopień akademicki: licencjata
Zawód: student
 
 
post 10/11/2008, 22:10 Quote Post

W temacie nowej trylogi - całkiem ciekawe przemyślenie artysty wynikające z pomysłów z "Mrocznego widma":

klik
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
silent_hunter
 

Poczwórny Agent, Łowca Replikantów
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.055
Nr użytkownika: 11.971

Stopień akademicki: gramotny
Zawód: przodownik pracy
 
 
post 11/11/2008, 0:53 Quote Post

Witam.
Zapraszam do glosowania fanow i nie-fanow tez wink.gif, ortodoksyjnych wyznawcow starej sagi i tych innowiercow gloszacych wyzszosc nowych "cyfrowych" epizodow...i przechrztów również...
Pierwszy glos oddaje na "Imperium" - sequel wrecz doskonaly...Z ciezkim sercem to robie bo "Nowa nadzieja" jest znakomita - to dzielo rewolucyjne ale epizod 5. jest lepiej dopracowany i technicznie, i kinematograficznie z ciekawszym scenariuszem a przy tym zachowuje wywazone proporcje miedzy akcja, efektami, rozwijaniem watkow...IMHO jest najmniej infantylny ze wszystkich czesci...

Glosujcie
i niech Moc bedzie z Wami!

Zatwardzialy wyznawca Starej, "analogowej" Sagi
S_H
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 11/11/2008, 1:13 Quote Post

Głosuje na "Imperium", moc stoi po mojej stronie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
yarovit
 

Lemming Pride Worldwide
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.685
Nr użytkownika: 22.276

Zawód: Radca prawny
 
 
post 11/11/2008, 1:16 Quote Post

Zgłasza się etatowy innowierca.

Zemsta Sithów, choć to tylko głos symboliczny na wspaniałe uniwersum wykreowane przez nową trylogię.
 
User is offline  PMMini Profile Post #21

     
Hauer
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 476
Nr użytkownika: 47.198

PD
Zawód: BANITA
 
 
post 11/11/2008, 8:44 Quote Post

QUOTE
Z ciezkim sercem to robie bo "Nowa nadzieja" jest znakomita

a tak powinna się skończyc : http://pl.youtube.com/watch?v=SuFe5Ilu-lw

rolleyes.gif

QUOTE
epizod 5. jest lepiej dopracowany i technicznie, i kinematograficznie z ciekawszym scenariuszem a przy tym zachowuje wywazone proporcje miedzy akcja, efektami, rozwijaniem watkow...IMHO jest najmniej infantylny ze wszystkich czesci...

Najmniej infantylny - świetne okreslenie smile.gif
Do dziś nie moge im darować tego przerosnietego robala, który zapewne eoluuje sobie od milionów lat na asteroidzie żywiąć się zbłąkanymi statkami kosmicznymi rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #22

     
Lord Mich
 

Capitaine
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.181
Nr użytkownika: 15.415

Michal Piekarski
Zawód: :)
 
 
post 11/11/2008, 11:12 Quote Post

Ja również oddaje swój głos na "Imperium" I również z ciężkim secem bo "Zemsta Sithów" też jest znakomita biggrin.gif
Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #23

     
OverHaul
 

duc
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.361
Nr użytkownika: 15.760

 
 
post 11/11/2008, 11:29 Quote Post

Bardzo mi się podoba Zemsta, Ataku klonów i Mrocznego widma wręcz nie znoszę przez niezmiernie irytującą kreację Skywalkera sad.gif
Ze starej trylogii - Imperium. IV jest dla mnie miejscami nudnawa, w VI nie podobają mi się Ewoki. Cała jednak stara seria ma wielkiej wagi argument, którego brakuje w częściach I-III: Hana Solo. smile.gif
Głosuję na V.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #24

     
silent_hunter
 

Poczwórny Agent, Łowca Replikantów
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.055
Nr użytkownika: 11.971

Stopień akademicki: gramotny
Zawód: przodownik pracy
 
 
post 11/11/2008, 14:06 Quote Post

QUOTE(OverHaul @ 11/11/2008, 5:29)
Cała jednak stara seria ma wielkiej wagi argument, którego brakuje w częściach I-III: Hana Solo. smile.gif
*


...i kupę złomu "Millennium Falcona" - takiego "legendarnego" wink.gif pojazdu zabrakło w nowej trylogii....

QUOTE(Hauer)
Do dziś nie moge im darować tego przerosnietego robala, który zapewne eoluuje sobie od milionów lat na asteroidzie żywiąć się zbłąkanymi statkami kosmicznymi


Scena Asteroid field nalezy do moich ulubionych sleep.gif ...a pomysł z potworem... wnosil do dramatycznych sekwencji odrobinę humoru... wink.gif

==========================

Nowej trylogii nie znoszę z kilku powodów:

- scenariusze bez jakiejkolwiek finezji, zbyt infantylne skierowane do widzów od 0-13 lat, wszystko już było, zadnego kinematograficznego zaskoczenia, "powtórka z rozrywki"...

- humoru w nich tyle co kot napłakał..Zabrakło orginalnych pomysłow na zabawę pastiszami filmowymi...

- drewniak Skywalker - watek wtajemniczenia w tajniki Mocy i watek miłosny w jego wykonaniu to żałosć przeokropna, pozostali bohaterowie też nie są lepsi, Mace Windu w wykonaniu Samuela - patos do kwadratu...Jest kilka lepszych kreacji w filmie ale w natłoku efekciarstwa wizualnego nie są w stanie w pełni zaistnieć...

- brak osobowości na miarę Hana Solo...

- przerost efektów...za dużo!!! Każda z następnych częsci wygląda jak bicie rekordów Guinnesa "ileż można upchnąć w dwie godziny"...
Nie pozostawia sie widzowi miejsca na grę wyobraźni...

- kompletnie zachwiane proporcje miedzy efektami, akcją, prowadzeniem wątków, rozwijaniem charakterów. Aktorzy to element wrzucony w efekty specjalne...

- przy tym przez ten oczopląs wizualny, miejsca w których rozgrywają się wydarzenia tracą swój klimat...Scenograficzne elementy krojone z jednej komputerowj materii są wizualnie (cyfrowo) czyste i nienaturalnie perfekcyjne , przez co nie widać w nich tak ewidentnie jak np. w starych "Star Warsach" śladów używalności... Nawet stroje są jak żywcem wyjęte spod prasy...
 
User is offline  PMMini Profile Post #25

     
Shephard
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 75
Nr użytkownika: 655

 
 
post 11/11/2008, 16:16 Quote Post

Epizod 5. "Imperium kontratakuje"
Epizod 4. "Nowa nadzieja"
Epizod 6. "Powrót Jedi"
Epizod 1. "Mroczne widmo"
Epizod 3. "Zemsta Sithów"
Epizod 2. "Atak Klonów"


Pierwsza trylogia podoba mi się ze względu na aktorów (poza Leią), a szczególnie Han Solo (nieśmiertelny Harrison Ford) i Luke'a. Poza tym jest trochę jakoś bardziej "realistyczna". Chociaż walki z użyciem laserów są trochę prymitywne, ale nie samymi efektami specjalnymi człowiek żyje. Fabuła też bardziej mi odpowiada.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
Ironside
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.297
Nr użytkownika: 8.937

Stopień akademicki: dr hab.
Zawód: jurysta
 
 
post 11/11/2008, 16:26 Quote Post

Podkreślę jeszcze raz, że McGregor doskonale udawał Guinessa. Podobne gesty, podobna mimika - miałem wrażenie, że naprawdę oglądam tego samego człowieka młodszego o 30-20 lat. Natomiast Palpatine mi się zupełnie nie podobał, ale to ju7ż nie wina McDiarmida, tylko dennego scenariusza - zanim się Dart Sidious zdekonspirował, zachowywał się tak, że wszyscy naokoło musieli być skończonymi kretynami, aby go nie przejrzeć. Natomiast już ujawniony, zamienił się w typowego - mówiąc językiem erpegowym - WIELKIEGO BUHAHA.

Jeśli zaś chodzi o ogólną ocenę nowej trylogii, to w 100% zgadzam się z silent_hunterem. Dodam jeszcze, że - może paradoksalnie - za najlepszą część nowej uważam Mroczne widmo. Jest to bowiem doskonały film przygodowy dla 10-13 latków, z idealnym dziecięcym bohaterem w którego można się potem bawić. Natomiast zarówno Atak... jak i Zemsta... są... no właśnie, dla kogo? Dla dzieci za straszne, dla dorosłych zbyt infantylne rolleyes.gif

Aaaa, no i wkleiłem tu posty o SW z tematu o najlepszych filmach sf, co nieco zachwiało porządkiem (post początkowy silent_huntera wylądował na drugiej stronie), no ale chyba lepiej mieć wszystko w kupie, nie?
 
User is offline  PMMini Profile Post #27

     
silent_hunter
 

Poczwórny Agent, Łowca Replikantów
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.055
Nr użytkownika: 11.971

Stopień akademicki: gramotny
Zawód: przodownik pracy
 
 
post 11/11/2008, 16:43 Quote Post

Wielkie dzieki Ironsidzie za przeniesienie postów... Miałem juz zamiar poprosić ale ubiegłeś mnie wink.gif ...

"Mroczne widmo" - hmmm...uznałbym za najlepsze z "cyfrowej" trylogii, ale postać irytujacego Binksa IMO dobija film...Podobala mi sie scena wyścigu pod racerów - prawie-pastisz wyscigu rydwanów z "Ben Hura" ( w następnych częsciach tego typu pomysłów jest jak na lekarstwo, no można jeszcze dorzucic nawiązanie do sandałowego "Quo Vadis" w "Ataku Klonów" kiedy to bohaterowie w kosmicznym koloseum są wystawieni na pozarcie przez bestyje), podobał mi się "diabelski' oponent z podwójnym mieczem, Watoo-sprzedawca złomu był dowcipny i wnosił do filmu klimaty ze starych SW ale kretynowaty Jar jar Binks nie daje mi spokoju...ehhh...

pzdr
 
User is offline  PMMini Profile Post #28

     
lancelot
 

Żelazna pięść
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 12.480
Nr użytkownika: 36.860

bogumil chruszczewski
Stopień akademicki: rebajlo
Zawód: Podstarza³y wilk
 
 
post 11/11/2008, 16:48 Quote Post

Jar jar Binks to totalna katastrofa, byłby w stanie zepsuc znacznie lepszy film...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #29

     
Bolesław Śmiały
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 282
Nr użytkownika: 28.314

archi
 
 
post 11/11/2008, 17:15 Quote Post

U mnie tak:
1. Imperium kontratakuje
2. Powrót Jedi
3. Nowa nadzieja

4. Zemsta Sithów

5. Atak klonów
6. Mroczne widmo

Z tym, że te dwie ostatnie pozycje to żenada w porównaniu do pierwszej trylogii. Zemście natomiast dużo brakuje, ale dzięki konfliktowi tragicznemu - w końcu Anakin przechodzi na ciemną stronę z miłości - dopracowaniu szczegółów, rozmachowi broni się jakoś i jako fan SW mogę spokojnie oglądać. Niestety brak owego czegoś (mocy? wink.gif ) jest zbyt odczuwalny.

Przez lata wiele razy zmieniałem zdanie, która część jest najlepsza: Powrót Jedi czy Imperium Kontratakuje. Na początku było Imperium, sporo robiło otwarte zakończenie i epicki rozmiar konfliktu, wprowadzenie wątku ojciec - syn. Czasem jednak przeważał Powrót Jedi jako część bardziej mroczna, pewnie głównie z powodu postaci Imperatora oraz beznadziejnej sytuacji rebeliantów, jednak zdecydowane rozstrzygnięcie na koniec i cudowne, definitywne zwycięstwo dobra nad złem było takie... hm... zbyt baśniowe. Gdyby zwycięstwo nie było tak kompletne, ale pozostawiło kwestię przyszłości szeroko otwartą, to wybrałbym właśnie Powrót jako numer jeden.
 
User is offline  PMMini Profile Post #30

18 Strony < 1 2 3 4 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej