Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
7 Strony < 1 2 3 4 > »  
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Kultowe filmy
     
fodele
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 673
Nr użytkownika: 31.925

 
 
post 19/08/2007, 20:10 Quote Post

Złodzieje rowerów
Tam gdzie rosną poziomki
Fanny i Aleksander
W samo południe
Nóż w wodzie
 
User is offline  PMMini Profile Post #16

     
XYkq7yN@neostrada.pl
 

Quis ut Deus
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 832
Nr użytkownika: 26.748

£ukasz Cis³o
Stopień akademicki: wolnomysliciel
Zawód: humanista
 
 
post 20/08/2007, 14:29 Quote Post

Jak dla mnie:

Głębokie gardło czyli deep throat. Zapoczątkował krótkotrwałą rewolucję obyczajową w kinie. Oczywiście pornos..

EmmanuelleJust Jaeckina film. Zapoczątkował subtelne artystyczne kino erotyczne dla całej rodzinki wink.gif .

Trzeci człowiek Orsona Wellsa. Bez niego nie byłoby współczsnego kina przemocy. A film z 1949.

Obywatel Kane Orsona również. Rewolucja z technicznego punktu widzenia (gra kamery) jak i fabuła (opwieść od śmierci bohatera).


Pancernik Potiomkin Eisenshteina. ZSRR


Śpiewak Jazzbandu Pierwszy dźwiękowy.


Cannibal holocaust z 1980 roku, produkcji włosko-kolumbijskiej. Reżyseria Rugierro Deodata . Niby horror, ale jego premiera była ciosem dla światowego kina. Dzieki niemu w dużej mierze powołano Video nasties. Do 2001 roku film zakazany. Yehh..

Amadeus Milosa Formana, bo o Mozarcie.



Filmy kultowe to to może nie są, ale ważne dla światowego kina.
 
User is offline  PMMini Profile Post #17

     
pigini123
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 276
Nr użytkownika: 19.802

 
 
post 20/08/2007, 18:57 Quote Post

A dla mnie filmem, który się wyróżnia jest Krótki film o zabijaniu.

QUOTE
Amadeus Milosa Formana, bo o Mozarcie


Dlaczego cenisz aż tak bardzo ten film, choć są jawne przekłamania dotyczące biografi Mozarta?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
NELSON
 

kot bojowy
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 922
Nr użytkownika: 20.599

Zawód: EMIGRANT
 
 
post 20/08/2007, 20:00 Quote Post

Moze doloze .Kultowy film to jak rozumie jest film oznaczajacy cos waznego dla znawcow gatunku?
Wiem, ze koneserzy XXX za takowy uwazaja "Glebokie gardlo".To pornos z lat wczesnych siedemdziesiatych.Nie widzialem, ale musze kiedys skombinowac rolleyes.gif .
No, a w kategori rzeznickiej:"Texanska masakra pila lancuchowa"!Lubie osobiscie i remaki tez niezle.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #19

     
mata2010
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.495
Nr użytkownika: 33.783

Andrzej Matuszewski
Stopień akademicki: dr
Zawód: statystyk
 
 
post 20/08/2007, 20:20 Quote Post

Na pewno (z definicji??) kultowe filmy "podgryzają" wszelkie religie. Może kiedyś powstanie multimedialna Biblia interpretująca prawdziwe filmy kultowe confused1.gif confused1.gif rolleyes.gif rolleyes.gif Pewno już jest w sieci sporo stron idących w tym kierunku?! Ciekawy jestem jakie narody będą w tym dziele w czołówce confused1.gif smile.gif smile.gif smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
Net_Skater
 

VIII ranga
********
Grupa: Supermoderator
Postów: 4.250
Nr użytkownika: 1.980

Stopień akademicki: Scholar & Gentleman
Zawód: Byly podatnik
 
 
post 20/08/2007, 21:34 Quote Post

QUOTE
Głębokie gardło czyli deep throat. Zapoczątkował krótkotrwałą rewolucję obyczajową w kinie.

Nonsens skopiowany z polskiej Wikipedii. Deep Throat byl pierwszym filmem porno ktory zawieral fabule, prymitywna - ale fabule. I na tym polegalo jego pionierstwo w tej kategorii.

N_S
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
Ironside
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.298
Nr użytkownika: 8.937

Stopień akademicki: dr hab.
Zawód: jurysta
 
 
post 20/08/2007, 23:20 Quote Post

Mhmm, jak rozumiem, filmy KULTOWE znaczy w tym temacie coś pomiędzy "te, które nam się najbardziej podobają", a "te, które wywarły wpływ na dzieje kina". Bo klasyczna definicja filmu kultowego jest nieco inna. Pod tym względem to najfajniej było w latach 70ych - każdy film z Redfordem zmieniał modę męską biggrin.gif Jak było "The Sting" (sorry, ale polski tytuł doprowadza mnie do pasji) to modne się stały marynarki i kaszkiety ala lata 30e. Po "Pożegnaniu z Afryką" wszyscy chodzili w khaki wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
Paweł z Krosna
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 62
Nr użytkownika: 30.433

Pawel Olszanski
Stopień akademicki: mastor
Zawód: wolny murarz
 
 
post 21/08/2007, 5:54 Quote Post

kultowy film
1 Fight Club !! widziałem chyba ze czterdzieści razy. Takiej ilości płaszczyzn i znaczeń nie widziałem w innym filmie.
2 Casablanca lepszejsza niz Citizen Kane
3 All about Eve - polecam!!
teraz bez ratingu:
Annie Hall
Sunset Boulevard
Network
Underground
The Cube
American Beauty
Rejs

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
Krzysztof M.
 

poilu
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.382
Nr użytkownika: 19.359

Stopień akademicki: ++++
Zawód: ++++
 
 
post 21/08/2007, 7:01 Quote Post

QUOTE(Ironside @ 20/08/2007, 23:20)
Mhmm, jak rozumiem, filmy KULTOWE znaczy w tym temacie coś pomiędzy "te, które nam się najbardziej podobają", a "te, które wywarły wpływ na dzieje kina". Bo klasyczna definicja filmu kultowego jest nieco inna. Pod tym względem to najfajniej było w latach 70ych - każdy film z Redfordem zmieniał modę męską biggrin.gif Jak było "The Sting" (sorry, ale polski tytuł doprowadza mnie do pasji) to modne się stały marynarki i kaszkiety ala lata 30e. Po "Pożegnaniu z Afryką" wszyscy chodzili w khaki wink.gif
*



A po "Kobrze" z Sylwestrem Stallone wszyscy nosili zapałkę w zębach
A po "krwawym sporcie" dzieciaki lały się na przerwach i wydzierały się : "powiedz to! powiedz to ! Matei... tongue.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

     
Anakin
 

Premier RP wg Historyków.org
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.355
Nr użytkownika: 1.334

 
 
post 21/08/2007, 7:15 Quote Post

QUOTE(Krzysztof M. @ 21/08/2007, 7:01)
A po "Kobrze" z Sylwestrem Stallone wszyscy nosili zapałkę w zębach
A po "krwawym sporcie" dzieciaki lały się na przerwach i wydzierały się : "powiedz to! powiedz to ! Matei... tongue.gif
*



wracając z kina po "Wejście smoka" zwaliłem kopniakami wszystkie drzewa w parku
natomiast nie wiem co ludzie widzą w tych "Star Warsach" rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #25

     
memex
 

VI ranga
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.261
Nr użytkownika: 1.184

Stopień akademicki: N/D
Zawód: kalkulator mocy
 
 
post 21/08/2007, 7:56 Quote Post

Nie zapominajmy o Federico Fellinim. Jego "Amarcord" (mój jeden z najulubieńszych filmów wogóle) to przecie czysta klasyka i film jak najbardziej kultowy. Równie pasjonującymi dziełami były: "Miasto kobiet", "Osiem i pół", "La strada" i wiele innych.
Wielkie wrażenie zrobił na mnie film Altmana "Trzy kobiety". Po raz pierwszy oglądałem go dziecięciem będąc (nie wiem jak to się stało, że pozwolili mi na to rodzice wink.gif). Po latach zrobił i robi na mnie wrażenie jeszcze większe.
Jak najbardziej zgadzam się z opinią, że "Citizen Kane" to film przełomowy. Nie zapomnę jaki przeżyłem szok, gdy oglądając go po raz pierwszy, miałem wrażenie, że oglądam film współczesny. Po prostu zdałem sobie sprawę, że przy produkcji wielu filmów, czerpano pełnymi garściami pomysły Welles'a.
QUOTE
Dlaczego cenisz aż tak bardzo ten film, choć są jawne przekłamania dotyczące biografi Mozarta?

A kto powiedział, że "Amadeus" to miała być rzetelna biografia Mozarta? Film cenię wyjątkowo za niepowtarzalny klimat, przepiękne ciepłe zdjęcia, muzykę, rewelacyjną grę aktorów (nawet tych drugoplanowych), celowe przerysowanie ludzkich charakterów oraz "szaleństwa" geniusza. Ten film nikogo nie pozostawia obojętnym. A prawdziwa biografia - tę zostawmy biografom a nie reżyserom formatu Formana smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #26

     
pigini123
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 276
Nr użytkownika: 19.802

 
 
post 21/08/2007, 10:13 Quote Post

QUOTE
A kto powiedział, że "Amadeus" to miała być rzetelna biografia Mozarta? Film cenię wyjątkowo za niepowtarzalny klimat, przepiękne ciepłe zdjęcia, muzykę, rewelacyjną grę aktorów (nawet tych drugoplanowych), celowe przerysowanie ludzkich charakterów oraz "szaleństwa" geniusza. Ten film nikogo nie pozostawia obojętnym. A prawdziwa biografia - tę zostawmy biografom a nie reżyserom formatu Formana


Owszem, klimat , gra aktorów itp jest bez zarzutu. Ale mimo wszystko - Forman przeinacza fakty, ubarwia, koloryzuje. Mnie, jako osobę zainteresowaną samym Mozartem i wpływem jego życia na kompozycje które napisał, trochę razi. Cóż, widzę że uwielbienie dla filmu, w którym zakłamuje się historię życia Mozarta może się pojawić nawet na forum historycznym smile.gif
Choć napewno trzeba przyznać że Amadeus jest dużo wyższych lotów od np. Kopii Mistrza, który nie dość, że totalnie nie jest zgodny z prawdą to jeszcze cała sztuka filmu jako taka jest dość średnia.

pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #27

     
Kytof
 

Kytof I Waza
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.266
Nr użytkownika: 27.423

 
 
post 21/08/2007, 10:34 Quote Post

QUOTE
natomiast nie wiem co ludzie widzą w tych "Star Warsach" rolleyes.gif


Oj dużo, dużo... Walki na miecze świetlne, walki z droidami, klonami i szturmowcami, bitwy pomiędzy statkami (przede wszystkim o Endor)...
 
User is offline  PMMini Profile Post #28

     
Ironside
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.298
Nr użytkownika: 8.937

Stopień akademicki: dr hab.
Zawód: jurysta
 
 
post 21/08/2007, 11:01 Quote Post

natomiast nie wiem co ludzie widzą w tych "Star Warsach"

- A idź Ty tongue.gif Ostatnio, na 30 lacie, warszawski ILUZJON zrobił gratkę w postaci maratonu starej sagi, w starych, nieremasterowanych wersjach, na starych taśmach. Ubawiłem się po pachy, zwłaszcza, że obejrzałem po długoletniej przerwie i siłą rzeczy wskoczyłem na "inny poziom odbioru" wink.gif Wtedy nie kręci już walka na miecze i trącające myszą efekty specjalne, ale aktorstwo i podteksty biggrin.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #29

     
memex
 

VI ranga
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.261
Nr użytkownika: 1.184

Stopień akademicki: N/D
Zawód: kalkulator mocy
 
 
post 21/08/2007, 12:01 Quote Post

QUOTE(pigini123 @ 21/08/2007, 10:13)
Cóż, widzę że uwielbienie dla filmu, w którym zakłamuje się historię życia Mozarta może się pojawić nawet na forum historycznym smile.gif

Zauważ jednak, że tematem niniejszego wątku jest po prostu film i to niekoniecznie historyczny smile.gif Akurat "Amadeus" do miana filmu historycznego nigdy nie pretendował. Postać Mozarta jest tam wykorzystana właściwie nie po to aby ukazać jego biografię, ale po to by ukazać twórcze męki Salieri'ego. Na dobrą sprawę można by uznać, że to właściwie film o nim (Salierim) i o jego obsesji. Właśnie ten wątek jest w filmie najciekawszy. Postacie obu kompozytorów służą do pokazania niezwykłej więzi psychologicznej między dwoma utalentowanymi ludźmi (Salieri, wbrew wrażenieu jakie można wynieść z filmu, nie był takim znowu kiepskim kompozytorem).
Z pewnością znana Ci jest sztuka Paula Barza "Kolacja na cztery ręce" - dialog pomiędzy Bachem i Haendlem. Wiadomo przecież, że ci dwaj wielcy kompozytorzy nigdy się nawet nie spotkali, czyli cała sztuka jest - używając Twego niezbyt fortunnego określenia - "zakłamana". Ale za to jak się to widowisko ogląda - miodzio smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #30

7 Strony < 1 2 3 4 > »  
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej