Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
10 Strony « < 8 9 10 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Obce wpływy etniczne a przemiany językowe
     
GniewkoSynRybaka
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.139
Nr użytkownika: 100.904

 
 
post 20/05/2019, 21:04 Quote Post

A oto jak się kształtowała struktura genetyczna populacji Bałkanów

CODE
Tadeusz Wasilewski
Bizancjum i Słowianie w IX wieku : studia z dziejów stosunków politycznych i kulturalnych, Warszawa: Państwowe Wydawnictwo Naukowe 1972.


QUOTE
nie możemy zgodzić się z poglądem Wenedikowa, że chan Krum tylko drobną część ludności Tracji przesiedlił do Bułgarii. Theophanes Wyznawca stwierdza, że Krum po zdobyciu twierdzy Dewelt w czerwce 812 r. przesiedlił mieszkańców którzy przeszli na jego stronę wraz z biskupem Deweltu bez wątpienia do Bułgarii i W 813 r. jeńcy z okolic twierdzy Aprosu, którzy dostali się do bułgarskiej niewoli zostali wysłani do Bułgarii razem z kobietami i dziećmi. Ludność Adrianopola została przesiedlona, zaraz po zdobyciu miasta przez Bułgarów w głąb ich państwa nad Dunaj. Podobnie ludność pochwycona w czasie wyprawy w dolinie rzeki Bigina w okolicy Arkadiopola została uprowadzona w niewolę.

Przekaz Synaxarium potwierdza relację Scriptora o wzięciu do niewoli mieszkańców zdobytego Adrianopola i podaje zarazem ich liczbę — 40 000.

Bizantyńscy mieszkańcy Tracji nie byli zatem pozostawiani przez Bułgarów w Tracji, lecz przesiedlano ich masowo jeszcze za życia Kruma. Przekaz inskrypcji z Hambarly o strategach greckich, jak i świadectwo kronik i źródeł greckich, że byli oni przesiedlani wraz z ich biskupami, którzy stawali się następnie przywódcami kolonistów bizantyńskich w Bułgarii dowodzi, że ludność chrześcijańska Tracji przesiedlona do Bułgarii zachowała swój samorząd. Obecność strategów greckich — reprezentantów tej ludności w Tracji — u boku wodzów bułgarskich dowodzi, że koloniści greccy osadzeni w głębi Bułgarii zobowiązani byli do wysyłania kontyngentów wojskowych do armii bułgarskiej stacjonującej w Tracji. W ten sposób wzmacniali oni potencjał militarny państwa bułgarskiego.


a propos organizacji słowiańskich w Grecji i ich stopnia wcielenia w organizm cesarstwa:
CODE
TADEUSZ WASILEWSKI  
ADMINISTRACJA BIZANTYŃSKA NA ZIEMIACH SŁOWIAŃSKICH I JEJ POLITYK
A WOBEC SŁOWIAN W XI—XII W
QUOTE
Ziemie słowiańskie w granicach Bizancjum dzieliły się, ogólnie biorąc, na terytoria podległe bezpośrednio organizacji tematskiej objęte ustrojem i prawodawstwem bizantyńskim i obszary, określane jako ώρα των εθνικών to jest „ziemie plemion", rządzące się własnymi prawami. Najlepiej znane nam jest ze źródeł „państewko plemienne" Milingów i Ezeritów na Peloponezie, które w ramach temy Peloponezu zachowało szeroką autonomię, regulowaną osobnymi umowami zawieranymi z władzami bizantyńskimi. Uzależnione od Bizancjum w IX w., plemiona te musiały płacić trybut; Milingowie 60 nomizm, Ezerici 300 nomizm. Po stłumieniu buntu obu plemion, który miał miejsce w końcu lat dwudziestych X w. trybut powiększony został do 600 nomizm dla każdego plemienia. Wkrótce jednak po tym w obawie przed nowym powstaniem w okresie, gdy od północy do Peloponezu wtargnęli Sklavisianoi (po r. 930), przywrócony został stary wymiar trybutu. Obowiązki obu państewek poza płaceniem trybutu ograniczały się do przyjmowania z rąk strategów i uznawania mianowanych przez nich naczelników plemiennych oraz dostarczania posiłków wojskowych Bizancjum 24. Żywot św. Nikona, żyjącego w drugiej połowie X w., spisany w 1142 r. w Lakonii wymienia bezbożnego Antiocha, słowiańskiego duksa Milingów διέπων την δουκικήν αρχήν της χώρας των έ-θ-νικών 25.

Poza Milingami żyły na Peloponezie mieszane słowiańsko-greckie grupy Majnotów, Czakońców i Skorta w Arkadii, które również cieszyły się względną samodzielnością.

Na ziemiach słowiańskich należących do Bizancjum w IX— X w. ziemie ton ethnikon były jeszcze dość rozległe również poza Peloponezem. Na ich czele stali archontowie, zwierzchnicy archontei — okręgów słowiańskich, posiadający własny statut administracyjny. W tym samym czasie archontowie występują także jako zarządcy ziem i wysp bizantyńskich, położonych przeważnie na granicach państwa i nie objętych jeszcze administracją temową. W IX— X w. autonomiczne słowiańskie archontie spotykamy w Helladzie i Tessali. W Epirze archontię tworzył a w IX— X w. Vagenitia, terytorium zamieszkałe przez słowiańskie pleimię Wajunitów 59. W okolicach Tessalonik spotykamy w X w. Σκλάβοι αρχοντίας Θεσσαλονίκης ti. Prawdopodobnie zamieszkiwali oni wzmiankowaną w X I w. archontię Stefaniana. Również Voleron był w X w. archontią.

Jeżeli dokładnie prześledzimy dzieje tych archontii i plemion słowiańskich Macedonii, Tessalii i Epiru to okaże się, że podobnie jak Milingowie i Ezerici na Pekoponęzie, plemiona te jeszcze na przełomie ΧΙΙ/ΧΙΙΙ w. posiadały odrębniy statut prawny i tworzyły tzw. chartularaty, to jest ziemie podległe władzy funkcjonariusza wojskowego temy, chartulariusza. Chartularaty nie podlegały najwidoczniej administracji cywilnej temy. Chartularat Vageniti z kolei sam składał się z archontii. Natomiast rdzennie greckie wielkie temy i ziemie od dawna objęte organizacją temową dzieliły się na episkepsisy.


Ten post był edytowany przez GniewkoSynRybaka: 21/05/2019, 13:49
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #136

     
Domen
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.241
Nr użytkownika: 14.456

 
 
post 21/05/2019, 7:59 Quote Post

QUOTE(Bazyli @ 20/05/2019, 17:19)
Latyni zaś uciekając chowali się w górach zamieszkałych przez Słowian


W górach? Słowianie przecież preferowali raczej osadnictwo na nizinach.

Ten post był edytowany przez Domen: 21/05/2019, 8:00
 
User is offline  PMMini Profile Post #137

     
Antoni123
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 116
Nr użytkownika: 102.926

Stopień akademicki:
 
 
post 21/05/2019, 9:40 Quote Post

Nie tylko na nizinach. Naturalnym środowiskiem to rzeki i jeziora. Konstrukcje wodne budowane przez Słowian świadczą o kunszcie inżynierskim. Łodzie Słowian nie są niczym gorsze od tych Wikingów pod względem inżynierskim.

Ten post był edytowany przez Antoni123: 21/05/2019, 9:41
 
User is offline  PMMini Profile Post #138

     
Bazyli
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.700
Nr użytkownika: 13.822

Stopień akademicki: jakiś jest...
Zawód: handlowiec pogl¹dami
 
 
post 21/05/2019, 15:47 Quote Post

Domen:
"W górach? Słowianie przecież preferowali raczej osadnictwo na nizinach."

Oczywiście! I słowo "raczej" ma tu fundamentalne znaczenie.
Dla mieszkańców terytoriów nadmorskich, w tym autora dzieła czyli Popa Duklanina), wszystko co znajdywało się kilkaset metrów od wybrzeża to były góry. Zarówno wzniesienia liczące kilkaset metrów i nadające się całkiem dobrze do gospodarowania, jak i te wyższe z enklawami zieleni i pastwisk. Od najdawniejszych czasów żyli w nich ludzie, a we wczesnym średniowieczu zamieszkiwali je Słowianie i grupy romańskie (raczej w wyższych partiach). Nie ma zatem nic dziwnego w stwierdzeniu dziejopisa.
Na marginesie dodam, że miałem okazję być w Barze (mieście, w którym żył i tworzył Pop Duklanin) i wystarczyło wybrać się na półgodziny spacer by znaleźć się w "górach".

Antoni123:
"Konstrukcje wodne budowane przez Słowian świadczą o kunszcie inżynierskim. Łodzie Słowian nie są niczym gorsze od tych Wikingów pod względem inżynierskim."

Nooo nie powiedziałbym... Nawet tym łodziom i okrętom z XI/XII w, choć spełniającym swoja rolę dość dobrze, brakowało smukłości, elastyczności i dynamiki równym wikińskim. Co do "konstrukcji wodnych" zgoda, pod warunkiem, iż masz na myśli mosty.

Generalnie wtręt romański w etnos słowiański na wybrzeżu dalmatyńskim nawet dziś widać bardzo wyraźnie, a co do wpływów językowych to zapewne są, ale musiałby w tej kwestii wypowiedzieć się ktoś znający tę tematykę.


 
User is offline  PMMini Profile Post #139

     
Antoni123
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 116
Nr użytkownika: 102.926

Stopień akademicki:
 
 
post 21/05/2019, 16:07 Quote Post

Chciałem coś pokazać i znalazłem
http://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/new...-wikingami.html

Te gwoździe drewniane i uszczelnianie z mchu powodują że łodzie przy odkształceniach na falach
nie nabiera wody. Po postu gwoździe drewniane pęcznieje i zaciska otwór jak nit.
Jedynie mogę się zgodzić co do ozdobień. Takimi łodziami wybierali się na wycieczki do Konstantynopola.

Ten post był edytowany przez Antoni123: 21/05/2019, 16:51
 
User is offline  PMMini Profile Post #140

     
GniewkoSynRybaka
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.139
Nr użytkownika: 100.904

 
 
post 22/05/2019, 11:57 Quote Post

QUOTE(Bazyli @ 21/05/2019, 15:47)
Domen:
"W górach? Słowianie przecież preferowali raczej osadnictwo na nizinach."

Oczywiście! I słowo "raczej" ma tu fundamentalne znaczenie.
Dla mieszkańców terytoriów nadmorskich, w tym autora dzieła czyli Popa Duklanina), wszystko co znajdywało się kilkaset metrów od wybrzeża to były góry. Zarówno wzniesienia liczące kilkaset metrów i nadające się całkiem dobrze do gospodarowania, jak i te wyższe z enklawami zieleni i pastwisk. Od najdawniejszych czasów żyli w nich ludzie, a we wczesnym średniowieczu zamieszkiwali je Słowianie i grupy romańskie (raczej w wyższych partiach). Nie ma zatem nic dziwnego w stwierdzeniu dziejopisa.
Na marginesie dodam, że miałem okazję być w Barze (mieście, w którym żył i tworzył Pop Duklanin) i wystarczyło wybrać się na półgodziny spacer by znaleźć się w "górach".

Antoni123:
"Konstrukcje wodne budowane przez Słowian świadczą o kunszcie inżynierskim. Łodzie Słowian nie są niczym gorsze od tych Wikingów pod względem inżynierskim."

Nooo nie powiedziałbym... Nawet tym łodziom i okrętom z XI/XII w, choć spełniającym swoja rolę dość dobrze, brakowało smukłości, elastyczności i dynamiki równym wikińskim. Co do "konstrukcji wodnych" zgoda, pod warunkiem, iż masz na myśli mosty.

Generalnie wtręt romański w etnos słowiański na wybrzeżu dalmatyńskim nawet dziś widać bardzo wyraźnie, a co do wpływów językowych to zapewne są, ale musiałby w tej kwestii wypowiedzieć się ktoś znający tę tematykę.
*


Wszystko pięknie ale to nie ma nic wspólnego z tematem albowiem już wyjaśniono że kronikarz nie wspominał o slawizacji i interpretacja tekstu wctym kierunku jest karkołomna żeby nie powiedzieć dosadniej. Zresztą cóż ten kronikarz mógł wiedzieć o zdarzeniach z wieku 9??? Pop Duklanin był mniej więcej współczesny biskupowi Wincentemu Kadłubkowi. A kto traktuje poważnie dane Kadłubka o wydarzeniach z wieku 11 o 9 nie wspominając 🤢🤢🤢🤮🤮🤮

Ten post był edytowany przez GniewkoSynRybaka: 22/05/2019, 12:02
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #141

     
asceta
 

uczestnik krucjaty
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.432
Nr użytkownika: 15.122

Zawód: prawnik
 
 
post 22/05/2019, 16:36 Quote Post

Akurat dane Kadłubka z XI wieku zwłaszcza o pewnym konflikcie króla z biskupem krakowskim z XI wieku traktuje się poważnie.

Ale z IX wieku już nie. I co do zasady większa jest wiarygodność kronik co do zdarzeń politycznych niż "zjawisk" etnicznych.
 
User is offline  PMMini Profile Post #142

     
GniewkoSynRybaka
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.139
Nr użytkownika: 100.904

 
 
post 22/05/2019, 19:18 Quote Post

QUOTE(asceta @ 22/05/2019, 16:36)
Akurat dane Kadłubka z XI wieku zwłaszcza o pewnym konflikcie króla z biskupem krakowskim z XI wieku traktuje się poważnie.
*



raczej z bardzo wielkim dystansem - poza Labudą i może jeszcze jednym czy dwoma badaczami o orientacji katolickiej. Jako jawne zmyślenie i tła i przebiegu konfliktu
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #143

10 Strony « < 8 9 10 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej