Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony  1 2 3 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Swiat hellenistyczny, Tak bardzo nam bliski?
     
Kakofonix
 

Unregistered

 
 
post 18/09/2010, 6:05 Quote Post

Hej,
w ostatnich latach pojawił się cały szereg publikacji znacznie poszerzających naszą wiedzę o cywilizacji hellenistycznej. Chodzi mi zarówno o badania archeologiczne, odczytanie papirusów, czy też reinterpretację znanych źródeł. Obraz świata, który się z nich wyłania budzi najwyższy podziw. Oto jest świat wielkich, kilkusettysięcznych miast, ogromnych ośrodków produkcyjnych, świetnie zarządzanych, w których nie ma głodu, epidemii, wysokiej przestępczości, ludność ma możliwość spokojnego życia i robienia kariery. Trudno pisać precyzyjnie o statystycznej długości życia, ale szereg danych pozwala przyjąć, że była znacznie wyższa niz w XVIIIw. Europie: 27 lat zamiast 18. W kązdym bądź razie świat hellenistyczny jest gęściej zaludniony niż w XIXw! Wskazuje to na bardzo wysoką wydajność rolnictwa. Kwitnie masowy handel, podróżnicy podrózują do Indii i do Grenlandii, opływają Afrykę i być może dopływają do Ameryki. W obrocie używa się astronomicznych ilości metali szlachetnych: w jednym tylko Rodos Rzymianie zdobyli 240 ton srebra. To jest świat czystej gospodarki pieniężnej. Praktycznie nie ma wzmianek o gospodarce naturalnej.
Nauka i technika stoi na poziomie XVIIIw. Zachodu. Euklides, Eratostenes, Filon z Bizancjum, Ktesibios, Herofilos, Archimedes, są jedynie przedstawicielami bardzo licznej grupy naukowców hellenistycznych.
W sferze etycznej też dużo się dzieje. Dominuje ideologia demokratyczna, ludzie- obywatele uznawani są za równych wobec prawa w ramach poleis - z licznymi wyjątkami. Nie pasują do tego schematu królowie hellenistyczni? Z tej przyczyny uważa się ich za bogów, a nadto ich władza ma kończyć się na bramach wolnych poleis.
Niewolnictwo jest marginesem i ogranicza się do sfery domowej i kopalń. Nikt nie odmawia przy tym niewolnikom godności ludzkiej i wyzwolenia (czasami - w trakcie wojen -masowe) są na porządku dziennym.
Kobiety mają możliwość robienia kariery. Nikogo nie dziwi kobieta - król, ale i kobieta - lekarz. Nie ma ograniczeń dla kobiet w rzemiośle i handlu. Decyzję o rozwodzie może podjąć zarówno mąż, jak i żona.
W ekonomii zasadą jest wolność gospodarcza. Owszem, istnieją liczne monopole państwowe, ale po za nimi jest całkowita wolność handlu i rzemiosła. Nie ma cechów.
Religia nie stanowi ograniczenia dla gospodarki czy nauki. Kult sprawują jednocześnie urzędnicy państwowi, dzięki czemu nie ma kasty kapłanów. Bogowie hellenistyczni nie wymagają przy tym ofiar z ludzi, ani nie ograniczają ludzi w pogoni za przyjemnosciami czy też bogactwem. Kult religijny jest przy tym zachętą do korzystania z życia i podziwiania piękna. Granicą przyjemności jest tu tylko krzywda innej osoby, i to niezależnie czy chodzi o osobę wolną czy niewolnika. Podobnie i władze państwowe nie regulują spraw osobistych mieszkańców. Można powiedzieć, że aż do lat obecnych jednostka nie była w takim stopniu wolna, co w czsach hellenistycznych!
Pozdrawiam, Andrzej
 
Post #1

     
Darth Stalin
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.043
Nr użytkownika: 3.971

Zawód: hejter PiS-u
 
 
post 18/09/2010, 10:02 Quote Post

QUOTE("Kakofonix")
W sferze etycznej też dużo się dzieje. Dominuje ideologia demokratyczna, ludzie- obywatele uznawani są za równych wobec prawa w ramach poleis - z licznymi wyjątkami.

??? Niby gdzie panuje?

QUOTE
Nie pasują do tego schematu królowie hellenistyczni? Z tej przyczyny uważa się ich za bogów, a nadto ich władza ma kończyć się na bramach wolnych poleis.

Bzdura - Ptolemeusz czy Antioch byli bogami? I gdzie niby kończy się ich władza?

QUOTE
nie ma kasty kapłanów

Hę? Gdzieś taką bzdurę wyczytał? Albo sam wymyślił...?
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Rommel 100
 

Antynazista
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.908
Nr użytkownika: 9.466

Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Matematyk
 
 
post 18/09/2010, 10:11 Quote Post

QUOTE
Bzdura - Ptolemeusz czy Antioch byli bogami? I gdzie niby kończy się ich władza?


Ptolemeusza w Egipcie, Antiocha w swoim królestwie. Kończy się na bramach wolnych poleis. Czytaj ze zrozumieniem. W Atenach nie było królów-bogów (z wyjątkiem Demetriusz-powszechnie nie lubianego), tak samo w innych polis.

Nie mniej mnie zainteresowała ta informacja.

. W kązdym bądź razie świat hellenistyczny jest gęściej zaludniony niż w XIXw!

Masz Kakofoniksie jakieś dane, bo brzmi to raczej mało prawdopodobnie.

Ten post był edytowany przez Rommel 100: 18/09/2010, 10:12
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
szapur II
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 11.398
Nr użytkownika: 63.609

Stopień akademicki: magazynier:)
Zawód: student
 
 
post 18/09/2010, 10:55 Quote Post

Jedynym kilkuset-tysięcznym miastem ze świata hellenistycznego, które przychodzi mi do głowy to Aleksandria przy Egipcie, może jakieś 300-500 mln. mieszkańców, choć wątpie, bo taką liczbę mieszkańców podaje się dla okresu rzymskiego. Można by od biedy podciągnąć Seleucję, ale o tym mieście jest bardzo mało informacji, Pliniusz Starszy podaje liczbę mieszkańców na 600 tys., ale uznaje się, że to za duża liczba. Badania archeo prowadzili Amerykane i Włosi, oto link: http://www.centroscavitorino.it/en/progett...q/seleucia.html
Antiochia - możliwe że też kilkusettysięczne miasto, raczej za panowania rzymskiego - napewno wink.gif.
Owszem, polis jako model życia miejskiego uległ rozszerzeniu na terytoria zasiedlane przez Greków, bądź tam gdzie monarchowie zakładali nowe miasta nie koniecznie opierając się tylko na ludności greckiej. Jednak trudno określić sytuację polityczną poszczególnych polis w obrębie poszczególnych monarchii: "a nadto ich władza ma kończyć się na bramach wolnych poleis", trudno to nazwać zatrzymywaniem - jest pewna autonomia, ale królowie potrafią ingerować - interesują ich pieniądze i ludzie do armii, i to otrzymują, np. nawet od polis greckich, niezależnych, a właściwie do Flamininusa pod hegemonią macedońską (z chwilowym przerwami w związku z kłopotami Macedonii w walce z Celtami).
Raczej był to świat polis znacznie mniejszych - głód i wyludnienie oraz "brak ludzi" te zjawiska też występowały w świecie hellenistycznym, przykład Grecja "właściwa". Postęp technologiczny - a cóż takiego wprowadzono w hellenizmie do użytku - maszynę parową, którą podobno wynaleziono - służyła jako ciekawostka, ale reowlucji przemysłowej hellenistycznej to nie przyniosła.
Gdyby było tak kolorowo, jak piszesz - Kakofonixie, to Rzym zostałby podbity przez któregoś z królów hellenistycznych wink.gif
Ps. Jeszcze a propos tego kwiatka;
QUOTE
Nauka i technika stoi na poziomie XVIIIw. Zachodu. Euklides, Eratostenes, Filon z Bizancjum, Ktesibios, Herofilos, Archimedes, są jedynie przedstawicielami bardzo licznej grupy naukowców hellenistycznych.

W ramach tych osiągnięć naukowych i technicznych armie hellenistyczne miały na uzbrojeniu muszkiety/karabiny skałkowe z bagnetami oraz działa?

Ten post był edytowany przez szapur II: 18/09/2010, 11:08
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Kakofonix
 

Unregistered

 
 
post 18/09/2010, 11:28 Quote Post

QUOTE(Rommel 100 @ 18/09/2010, 10:11)
. W kązdym bądź razie świat hellenistyczny jest gęściej zaludniony niż w XIXw!

Masz Kakofoniksie jakieś dane, bo brzmi to raczej mało prawdopodobnie.
*



Hej,
Egipt w I poł XIXw. miał 3 mln mieszkańców, a w czasach hellenistycznych jakieś 7 mln mieszkańców. Syria, Palestyna,Anatolia,Mezopotamia byly bardzo gęsto zaludnione w antyku, z wieloma wielkimi miastami, w XIXw. -prawie pustynia. Niewielki Pergamon - 50.000 km kw. zamieszkiwać miało w 150 r. pne 5 mln mieszkańców! Włochy, bardzo wysoko rozwinięty region nowożytnej Europy, w 1700r. szacowano na 11,5 mln mieszkańców - w antyku miało je zamieszkiwać 6-7 mln ludzi.

Albo Kartagina, samo miasto miało zamieszkiwać jakieś 500.000 mieszkańców!
O wielkości miast hellenistycznych świadczy powierzchnia ich zabudowy. O ile Rzym w murach serwiańskich zajmował 427 ha, to Tarent 510 ha, Agrygent 450 ha, Rodos 200 ha, Halikarnas 350, Ateny z Pireusem 385 ha. I to byłe hellenistyczne miasta średniej wielkosci. Syrakuzy, Kratagina, Antiochia, Seleucja były znacznie większe. Kartagina dzieliła się na 300-400 ha akropolu - Byrsy, zabudowanego wielopiętrowymi kamienicami i znacznie większe przedmieścia. Łączna długość murów wokół Kartaginy wynosiła 30 km!

Świat hellenistyczny jest mało znany - bo zmarł bezpotomnie. Ani zwycięski Rzym, ani ocalałe wolne poleis nie czuły się dziedzicami państw hellenistycznych. Rzym skupiał się na sobie, a Grecy woleli nawiązywać do tradycji sprzed wojen macedońskich, złotego okresu wolności helleńskiej. Dzieła historyków hellenistycznych nikogo specjalnie nie interesowały - nie zachowało się ani jedno dzieło historyczne pisane w państwach hellenistycznych! Do tego dodajmy kolejne najazdy barbarzyńców na ziemie hellenistyczne i całkowity upadek tam życia kulturalnego.
My - Zachód jesteśmy raczej spadkobiercami Rzymu. W tradycji zachodniej bardzo widoczny rzymocentryzm. Wynika to czywiscie stąd, że na Zachodzie bardzo żywy był język łaciński, który szlifowano na dziełach antycznych mędrców. Mało kto władał greką, stąd też poza nielicznymi tłumaczeniami świat nauki greckiej był obcy Zachodowi.

QUOTE(szapur II @ 18/09/2010, 10:55)
W ramach tych osiągnięć naukowych i technicznych armie hellenistyczne miały na uzbrojeniu muszkiety/karabiny skałkowe z bagnetami oraz działa?
*



Po raz pierwszy wzmianka o prochu na Zachodzie pojawia sie w dziele mnicha Bacona w 1259r. Od tej daty do muszkietów i porządnych dział minęło ze 400 lat. Jak się zdaje hellenistyczne machiny miotające miały i tak lepsze parametry balistyczne, nie mówiac o celności od XVI/XVIIw. broni palnej. Poza tym broń palna wcale nie gwarantowała automatycznej przewagi nad białą! Jeszcze w XIXw. biała broń niekiedy wygrywała z palną!

Co wiecej Bacon był uczonym mnichem, a nie alchemikiem. Dość prawdopodobna jest hipoteza, że o prochu przeczytał w jakimś dziełku hellenistycznym. Np. ogień greckie miał podobny skład chemiczny i wg niektórych pochodzenie hellenistyczne.

Pozdrawiam, Andrzej


EDIT:
dla porównania Stare Miasto w Krakowie, czyli Kraków właściwy wraz z przedmieściami i Wawelem zjmuje łącznie 560 ha.
http://www.dzielnica1.krakow.pl/index.php?...&id=6&Itemid=68


Ten post był edytowany przez Kakofonix: 18/09/2010, 11:45
 
Post #5

     
Anders
 

VII ranga
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.395
Nr użytkownika: 4.016

Zawód: Biurowy
 
 
post 18/09/2010, 11:45 Quote Post

QUOTE
Jedynym kilkuset-tysięcznym miastem ze świata hellenistycznego, które przychodzi mi do głowy to Aleksandria przy Egipcie, może jakieś 300-500 mln. mieszkańców, choć wątpie, bo taką liczbę mieszkańców podaje się dla okresu rzymskiego. Można by od biedy podciągnąć Seleucję, ale o tym mieście jest bardzo mało informacji, Pliniusz Starszy podaje liczbę mieszkańców na 600 tys., ale uznaje się, że to za duża liczba. Badania archeo prowadzili Amerykane i Włosi, oto link: http://www.centroscavitorino.it/en/progett...q/seleucia.html
Antiochia - możliwe że też kilkusettysięczne miasto, raczej za panowania rzymskiego - napewno wink.gif.


Syrakuzy również miały kilkaset tysięcy mieszkańców.

QUOTE
Postęp technologiczny - a cóż takiego wprowadzono w hellenizmie do użytku - maszynę parową, którą podobno wynaleziono - służyła jako ciekawostka, ale reowlucji przemysłowej hellenistycznej to nie przyniosła.


Całą gamę opracowanych również od strony teoretycznej zarówno maszyn prostych jak i tych trochę mniej prostych - jak np. śruba Archimedesa.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
sargon
 

IX ranga
*********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 5.804
Nr użytkownika: 4.555

Stopień akademicki: mgr inz
 
 
post 18/09/2010, 12:46 Quote Post

QUOTE(Kakofonix)
Albo Kartagina, samo miasto miało zamieszkiwać jakieś 500.000 mieszkańców!
O wielkości miast hellenistycznych świadczy powierzchnia ich zabudowy. O ile Rzym w murach serwiańskich zajmował 427 ha, to Tarent 510 ha, Agrygent 450 ha, Rodos 200 ha, Halikarnas 350, Ateny z Pireusem 385 ha. I to byłe hellenistyczne miasta średniej wielkosci. Syrakuzy, Kratagina, Antiochia, Seleucja były znacznie większe. Kartagina dzieliła się na 300-400 ha akropolu - Byrsy, zabudowanego wielopiętrowymi kamienicami i znacznie większe przedmieścia. Łączna długość murów wokół Kartaginy wynosiła 30 km!
Nt. gęstości zaludnienia w antycznych miastach kiedyś dyskusja "wyszła" o tym z tematu oblęzeń:
http://www.historycy.org/index.php?showtop...ndpost&p=472831

Dla Kartaginy III/II w 200 tys. mieszkańców to minimum - najprawdopdoobniej 1,5-2x więcej (wg mnie - Gajusz myślę podałby więcej smile.gif ). Oczywiście nawet owo minimum pozwala umieścić Kartaginę w rzędzie miast "kilkusettysięcznych".


QUOTE(Anders)
QUOTE
Postęp technologiczny - a cóż takiego wprowadzono w hellenizmie do użytku - maszynę parową, którą podobno wynaleziono - służyła jako ciekawostka, ale reowlucji przemysłowej hellenistycznej to nie przyniosła.
Całą gamę opracowanych również od strony teoretycznej zarówno maszyn prostych jak i tych trochę mniej prostych - jak np. śruba Archimedesa.
A także np. pompy tłokowe, kalibrowane zegary wodne, organy wodne, zawory (zwykłe i pływakowe), syfon, śruby i nakrętki, koła zębate, lańcuchy transmisyjne (i co za tym idzie przekłdnie bezpośrednie i pośrednie), przegub Cardana, młyn wodny...
Mi się najbardziej podobają wzmiankowane tu i ówdzie mechaniczne planetaria i mechanizm z Antikythery.
Ze stricte postępu technologicznego można wymienić metodę szlifowania, pozwalającą na zbudowanie katapulty napedzanej za pomocą sprężonego powietrza. Do zadziałania potrzebne było ścisłe przyleganie tłoka do powierzchni cylindra.

Ten post był edytowany przez sargon: 18/09/2010, 12:57
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
Kakofonix
 

Unregistered

 
 
post 18/09/2010, 16:49 Quote Post

QUOTE(szapur II @ 18/09/2010, 10:55)

Owszem, polis jako model życia miejskiego uległ rozszerzeniu na terytoria zasiedlane przez Greków, bądź tam gdzie monarchowie zakładali nowe miasta nie koniecznie opierając się tylko na ludności greckiej. Jednak trudno określić sytuację polityczną poszczególnych polis w obrębie poszczególnych monarchii: "a nadto ich władza ma kończyć się na bramach wolnych poleis", trudno to nazwać zatrzymywaniem - jest pewna autonomia, ale królowie potrafią ingerować - interesują ich pieniądze i ludzie do armii, i to otrzymują, np. nawet od polis greckich, niezależnych, a właściwie do Flamininusa pod hegemonią macedońską (z chwilowym przerwami w związku z kłopotami Macedonii w walce z Celtami).
Raczej był to świat polis znacznie mniejszych - głód i wyludnienie oraz "brak ludzi" te zjawiska też występowały w świecie hellenistycznym, przykład Grecja "właściwa".


Hej,
to niezwykle interesujące zjawisko koegzystencji poleis na terenie państw hellenistycznych. Z jednej strony monarchowie ci dość aktywnie uczestniczyli w zakładaniu nowych miast na terenie swoich monarchii, pomimo rozmaitych perturbacji stąd płynących (Seleucydzi bardziej, Lagidzi mniej). Polis musiało być z definicji autonomiczne - formalnie to były odrębne państwa, dlatego też pobieranie z nich podatków i rekruta było utrudnione. Pomimo to w czasach hellenistycznych powstało mnóstwo nowych poleis, co oznacza, że korzyści płynące z nich przeważały nad kosztami. Być może uznawano, ze jedynie wolne poleis mogą być zapleczem rekrutacyjnym do hellenistycznych armii?
Niemniej jednak monarchowie hellenistyczni formalnie szanowali autonomię poleis i z tej przyczyny uzasadniony jest mój pogląd, że ich władza kończyła się u bram poleis.
Pozdrawiam, Andrzej

 
Post #8

     
Darth Stalin
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 11.043
Nr użytkownika: 3.971

Zawód: hejter PiS-u
 
 
post 18/09/2010, 17:01 Quote Post

QUOTE("Rommel_100")
Ptolemeusza w Egipcie, Antiocha w swoim królestwie. Kończy się na bramach wolnych poleis. Czytaj ze zrozumieniem.

1. A to przepraszam, królestwa Ptolemeusza czy Antiocha nie obejmowały miast? To czym oni rządzili, hę?
2. Jakieś to były te "wolne poleis" niepodlegające władzy królewskiej?


QUOTE("Kaokfonix")
Polis musiało być z definicji autonomiczne - formalnie to były odrębne państwa, dlatego też pobieranie z nich podatków i rekruta było utrudnione.

Hę? Niby dlaczego? I z jakiej racji monarcha zakłądający miasto miałby nie mieć w nim nic do powiedzenia?

QUOTE
to w czasach hellenistycznych powstało mnóstwo nowych poleis, co oznacza, że korzyści płynące z nich przeważały nad kosztami. Być może uznawano, ze jedynie wolne poleis mogą być zapleczem rekrutacyjnym do hellenistycznych armii?

Jakoś tej "autonomiczności" miast hellenistycznych nie widzę... możesz podać przykład?
W ilu z nich NIE stacjonowały królewskie garnizony?

QUOTE
Niemniej jednak monarchowie hellenistyczni formalnie szanowali autonomię poleis

Proszę o przykłady owej "autonomii" oraz jej "poszanowania".

 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Ramond
 

Úlvur av Føroyar
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 16.517
Nr użytkownika: 9.304

Stopień akademicki: dr inz.
Zawód: inzynier
 
 
post 18/09/2010, 17:39 Quote Post

QUOTE
Postęp technologiczny - a cóż takiego wprowadzono w hellenizmie do użytku - maszynę parową, którą podobno wynaleziono - służyła jako ciekawostka, ale reowlucji przemysłowej hellenistycznej to nie przyniosła.

W Nowożytności też nieprędko przyniosła (pierwsza wzmianka - 1543).
QUOTE
W ramach tych osiągnięć naukowych i technicznych armie hellenistyczne miały na uzbrojeniu muszkiety/karabiny skałkowe z bagnetami oraz działa?

Zbyt jesteś przywiązany do świata czarnego prochu wink.gif
QUOTE
Dość prawdopodobna jest hipoteza, że o prochu przeczytał w jakimś dziełku hellenistycznym. Np. ogień greckie miał podobny skład chemiczny

Znów to samo - ile razy można Ci powtarzać, że nie możemy mówić, że ogień grecki miał skład chemiczny podobny do składu prochu, bo NIE ZNAMY SKŁADU CHEMICZNEGO OGNIA GRECKIEGO. Ci, którzy twierdzą, że znają - kłamią.
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
szapur II
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 11.398
Nr użytkownika: 63.609

Stopień akademicki: magazynier:)
Zawód: student
 
 
post 18/09/2010, 19:25 Quote Post

QUOTE(Ramond @ 18/09/2010, 17:39)
QUOTE
Postęp technologiczny - a cóż takiego wprowadzono w hellenizmie do użytku - maszynę parową, którą podobno wynaleziono - służyła jako ciekawostka, ale reowlucji przemysłowej hellenistycznej to nie przyniosła.

W Nowożytności też nieprędko przyniosła (pierwsza wzmianka - 1543).
QUOTE
W ramach tych osiągnięć naukowych i technicznych armie hellenistyczne miały na uzbrojeniu muszkiety/karabiny skałkowe z bagnetami oraz działa?

Zbyt jesteś przywiązany do świata czarnego prochu wink.gif
QUOTE
Dość prawdopodobna jest hipoteza, że o prochu przeczytał w jakimś dziełku hellenistycznym. Np. ogień greckie miał podobny skład chemiczny

Znów to samo - ile razy można Ci powtarzać, że nie możemy mówić, że ogień grecki miał skład chemiczny podobny do składu prochu, bo NIE ZNAMY SKŁADU CHEMICZNEGO OGNIA GRECKIEGO. Ci, którzy twierdzą, że znają - kłamią.
*


Nie jest tak - trudno powiedzieć, że znamy skład ognia greckiego, ale jest przynajmniej kilka hipotez, na dodatek niektórzy uczeni przeprowadzili rekonstrukcje, czy jak kto woli - doświadczenia z użyciem interesującej nas substancji - John Haldon w 2002 r., w każdym razie uzyskał substancję o działaniu identycznym jak ogień grecki, które znamy ze źródeł, podstawowa bibliografia na angielskiej wiki. Owszem istnieją pewne problemy do rozwiązania - dokładny skład, ewentualnie kwestia, czy rzeczywiście woda podsycała płomienie interesującej nas substancji.
Nie wiem, co robi problematyka ognia greckiego w temacie dotyczącym hellenizmu!!! Przecież ogień grecki to wynalazek bizantyński:)
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
Kakofonix
 

Unregistered

 
 
post 18/09/2010, 19:34 Quote Post

QUOTE(szapur II @ 18/09/2010, 19:25)
Nie wiem, co robi problematyka ognia greckiego w temacie dotyczącym hellenizmu!!! Przecież ogień grecki to wynalazek bizantyński:)
*



Hej,
są wzmianki o stosowaniu ognia greckiego dużo wcześniej przed Kalllinikosem w IV/Vw.
Grecy aktywnie eksperymentowali z substancjami zapalającymi już wcześniej. Np. Tukidydes opisuje miotanie substancji zapalajacych podczas oblężenia Delion w 424 r. pne.
Pozdrawiam, Andrzej
 
Post #12

     
szapur II
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 11.398
Nr użytkownika: 63.609

Stopień akademicki: magazynier:)
Zawód: student
 
 
post 18/09/2010, 20:18 Quote Post

QUOTE(Kakofonix @ 18/09/2010, 19:34)
QUOTE(szapur II @ 18/09/2010, 19:25)
Nie wiem, co robi problematyka ognia greckiego w temacie dotyczącym hellenizmu!!! Przecież ogień grecki to wynalazek bizantyński:)
*



Hej,
są wzmianki o stosowaniu ognia greckiego dużo wcześniej przed Kalllinikosem w IV/Vw.
Grecy aktywnie eksperymentowali z substancjami zapalającymi już wcześniej. Np. Tukidydes opisuje miotanie substancji zapalajacych podczas oblężenia Delion w 424 r. pne.
Pozdrawiam, Andrzej
*


Nie tylko Grecy, np. mieszkańcy Hatry, czyli poddani króla partyjskiego, stosowali substancje zapalające przeciw armii rzymskiej, która ich akurat oblegała w czasie kampanii Septymiusza Sewera ze 198 r. bodajże wink.gif

Ten post był edytowany przez szapur II: 18/09/2010, 20:19
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
Rommel 100
 

Antynazista
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.908
Nr użytkownika: 9.466

Stopień akademicki: Mgr
Zawód: Matematyk
 
 
post 18/09/2010, 22:28 Quote Post

QUOTE
Proszę o przykłady owej "autonomii" oraz jej "poszanowania".


Pergamon, Świderkówna "Hellenka":
Z greckimi miastami w swoim królestwie Attalidzi współżyli raczej dobrze, rezerwując wszakże dla siebie prawo decydowania o ich stosunkach z innymi państwami. Wewnętrzną politykę dynastii charakteryzowała stała troska o utrzymanie zewnętrznych form demokracji przy jednoczesnej, daleko nieraz sięgającej ingerencji króla w sam proces rządzenia. W Pergamonie, mieli, być może, nauczyć się tej właśnie sztuki również przyszli władcy Rzymu.
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
Kakofonix
 

Unregistered

 
 
post 19/09/2010, 6:34 Quote Post

QUOTE(Rommel 100 @ 18/09/2010, 22:28)
QUOTE
Proszę o przykłady owej "autonomii" oraz jej "poszanowania".


Pergamon, Świderkówna "Hellenka":
Z greckimi miastami w swoim królestwie Attalidzi współżyli raczej dobrze, rezerwując wszakże dla siebie prawo decydowania o ich stosunkach z innymi państwami. Wewnętrzną politykę dynastii charakteryzowała stała troska o utrzymanie zewnętrznych form demokracji przy jednoczesnej, daleko nieraz sięgającej ingerencji króla w sam proces rządzenia. W Pergamonie, mieli, być może, nauczyć się tej właśnie sztuki również przyszli władcy Rzymu.
*



Hej,
albo też pisze w Siedniu Kleopatrach w: "Agonia wielkiej dynastii", jak to w czasie wojen domowych Seleucydzi nadawali kolejnym osiedlom status poleis. Miasta takie biły wtedy własną monetę i król zawierał z nimi traktaty jakb z równymi.

A że poleis płąciły podatki i dostarczały wojska? To nie kłóciło się z grecką koncepcją autonomicznego miasta-państwa. Począwszy od ateńskiego związku morskiego, a może i spartańskich miast periojków, dopuszczalna była koncepcja autonomicznej polis i niesmaodzielnej polityki zagranicznej, płacenia podatków, posiłków wojskowych dla hegemona. Monarchowie hellenistyczni przedstawiali się zresztą zależnym od siebie poleis jako bogowie. A wspomagać boga nie było ujmą dla wolnego polis.
Pozdrawiam, Andrzej

 
Post #15

3 Strony  1 2 3 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej