Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
10 Strony « < 8 9 10 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Wojskowość RON a wojskowość zachodnioeuropejska w XVII w.
     
Sebaar
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 194
Nr użytkownika: 26.685

 
 
post 10/02/2019, 14:15 Quote Post

Właśnie nie bardzo gdyż żadna ze stron (w szczególności Kozacka) nie była zainteresowana wejściem w życie ugody. Dodatkowo to właśnie Jan Kazimierz Waza opuścił wojsko bez dokończenia kampanii, zostawiając dowództwo armii koronnej w rękach Potockiego i Kalinowskiego....
 
User is offline  PMMini Profile Post #136

     
JanKazimierzWaza
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 860
Nr użytkownika: 100.202

 
 
post 10/02/2019, 14:36 Quote Post

QUOTE(Sebaar @ 10/02/2019, 14:15)
Właśnie nie bardzo gdyż żadna ze stron (w szczególności Kozacka) nie była zainteresowana wejściem w życie ugody. Dodatkowo to właśnie Jan Kazimierz Waza opuścił wojsko bez dokończenia kampanii, zostawiając dowództwo armii koronnej w rękach Potockiego i Kalinowskiego....
*


Jan Kazimierz opuścił wojsko bo pospolite ruszenie odmówiło dalszego uczestnictwa w kampanii więc winy króla tu nie ma. Poza tym w Ukrainę ruszało 25 tys. zwycięskich żołnierzy i tylko opieszałości Potockiego zawdzięczamy, że nie dokończono Kozaków po Beresteczku. A co do wejścia w życie ugody to co Kozacy mieli tu do gadania? To była decyzja sejmu, której ostatecznie nie podjęto

Ten post był edytowany przez JanKazimierzWaza: 10/02/2019, 14:37
 
User is offline  PMMini Profile Post #137

     
Sebaar
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 194
Nr użytkownika: 26.685

 
 
post 10/02/2019, 22:08 Quote Post

Jest i to spora. Po opuszczeniu przez króla wojska odeszły oddziały magnackie (które miały większą wartość niż pospolite ruszenie), dodatkowo to przed królem czuli kozacy respekt nie przed skompromitowanym Potockim. Brak konsekwencji Jana Kazimierza zaprzepaścił zwycięstwo pod Beresteczkiem.

 
User is offline  PMMini Profile Post #138

     
artie44
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 845
Nr użytkownika: 66.451

Artur Sulkowski
Stopień akademicki: magister
Zawód: prawnik
 
 
post 10/02/2019, 23:16 Quote Post

CODE
Jest i to spora. Po opuszczeniu przez króla wojska odeszły oddziały magnackie (które miały większą wartość niż pospolite ruszenie), dodatkowo to przed królem czuli kozacy respekt nie przed skompromitowanym Potockim. Brak konsekwencji Jana Kazimierza zaprzepaścił zwycięstwo pod Beresteczkiem.

A co król miał zrobić kiedy odeszły wojska prywatne i pospolitacy. Niczym błędny rycerz udać się na Dzikie Pola zamiast rządzić w ramach swoich kompetencji państwem. Przecież odziały prywatne zapewne odeszły, bo razem z nimi ich zleceniodawcy, czyli magnateria nie służąca wojskowo też zawinęła się do domu. Co miał zrobić JIIK ganiać po Ukrainie z wojskiem, którym dowodzili przecież hetmani za pobitym Chmielnickim czy rządzić krajem i robić "politykę".
 
User is offline  PMMini Profile Post #139

     
JanKazimierzWaza
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 860
Nr użytkownika: 100.202

 
 
post 11/02/2019, 17:12 Quote Post

QUOTE(Sebaar @ 10/02/2019, 22:08)
Jest i to spora. Po opuszczeniu przez króla wojska odeszły oddziały magnackie (które miały większą wartość niż pospolite ruszenie), dodatkowo to przed królem czuli kozacy respekt nie przed skompromitowanym Potockim. Brak konsekwencji Jana Kazimierza zaprzepaścił zwycięstwo pod Beresteczkiem.
*



artie44 w zasadzie Ci odpowiedział. Król swoje zrobił, Kozacy byli rozgromieni, Tatarzy uciekali na Krym więc to nie wina króla, że Potocki i Kalinowski nie dali rady doprowadzić kampanii do końca. Jan Kazimierz wypełnił swą rolę bo posłał w pogoń za rozbitym przeciwnikiem zwycięskie bądź co bądź wojska a dodatkowo nakazał Radziwiłłowi iść na Kijów i pod Kijowem łączyć się z armią koronną. To że Potocki szedł opieszale to nie wina króla. Litwini byli pod Kijowem już w początkach sierpnia i musieli sporo czekać na armię koronną, która cały czas robiła postoje dając czas Chmielowi na ponowne zebranie sił. Poza tym piszesz, że z królem odeszli magnaci a nie zauważasz, że wielu magnatów poszło z Potockim na Ukrainę np. Jeremi Wiśniowiecki, Jan Zamoyski, Aleksander Koniecpolski, Stanisław Lanckoroński, Stanisław Rewera Potocki, Jan i Marek Sobiescy i kilku innych więc oddziałów magnackich było dość

Ten post był edytowany przez JanKazimierzWaza: 11/02/2019, 17:13
 
User is offline  PMMini Profile Post #140

     
marek8888
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 504
Nr użytkownika: 99.930

Marek Zatorski
Stopień akademicki: nadprofesor
Zawód: wredny kapitalista
 
 
post 11/02/2019, 19:25 Quote Post

Przypominam, że nazywanie "zwycięstwem" bitwy pod Beresteczkiem jest wyrazem mocno dziwnego poczucia humoru, na które nieco jak widać zbyt subtelnie zwrócił uwage nawet "serca pokrzepiający" Sienkiewicz...
To była przecież wojna domowa i "niechęć" hetmanów do masakry była wyrazem tego, że byli świadomi, że fundując pogrom Kozakom sami sobie w stopę strzelamy...
Dwa pierwsze dni bitwy to nie tyle klęska rodzimej sztuki wojennej co bardziej prosta niechęć do stoczenia bitwy tak w ogóle jako zupełnie niepotrzebnej i wręcz szkodliwej...
Propaganda ówczesnych "zwolenników wojny" czyli dzianych dzieciaków tak naprawdę ;( jak widać skutecznie zaburzyła rację stanu i to co jest w tym wszystkim naprawdę ważne...
Pamięta się u nas zwycięskie Kumejki ale nie pamięta, że także one niczego nie rozwiązały bo to wcześniejsze nieco zapomniane powstanie trwało dalej i nie zostało w żadnej sposób przekonywująco "wygrane"... RON nie była w stanie samodzielnie militarnie Kozaków zgnieść lub też osiągnięcie tego celu było z punktu widzenia kraju nieco bez sensu więc tak naprawdę można jedynie ubolewać, że stary Potocki zszedł z tego padołu nie wypracowawsze jakiejś ugody, do której był bardzo pozytywnie nastawiony. Generalnie jednak naszą wojskowość rozkładała polityka i postępujące zmiany w obyczajowości, które sprawiały, że każde kolejne pokolenie było tylko odrobinę ale zawsze gorsze od umiejętności swych dziadów i ojców. Była siła i potencjał ale z różnych powodów nie uruchamianie tych sił było aż nazbyt wielu na rękę. czym w bardzo wyraźny sposób wyróżnialiśmy się od innych krajów Europy. Prawdopodobnie jednak gdyby pojawił się u nas ktoś formatu Piotra Wielkiego umiejący w podobnie bezwględny sposób narzucić brutalne standardy dyscypliny i normalnej organizacji to podbój Europy (i to całej) w naszym wykonaniu byłby tylko i wyłącznie kwestią czasu wink.gif smile.gif smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #141

10 Strony « < 8 9 10 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej