Drukowana wersja tematu

Kliknij tu, aby zobaczyć temat w orginalnym formacie

historycy.org _ Kultura i wierzenia Słowian _ Święte wyspy Słowian

Napisany przez: welesxxi 22/08/2009, 13:37

W przeciągu ostatnich kilku lat dokonano ciekawych odkryć słowiańskich miejsc kultu. Są to wyspy na jeziorach, wybrukowane, z doprowadzonym mostem, z wyraźnymi śladami składania ofiar.

Jezioro Zarańsko:
http://www.h2o-magazyn.pl/artykuly/read/id/105/slug/wyspa-swietych-koni/page/1
http://gniazdo.rodzimowiercy.pl/tekst.php?tekstid=172 (dosyć wierna kopia tekstu z Nowości)
http://www.nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=6&NrIssue=937&NrSection=80&NrArticle=117177&IdTag=448 (artykuł mi się już nie ładuje)
http://209.85.135.132/search?q=cache:rjCCnFx-JcQJ:www.sprawynauki.edu.pl/index.php%3Foption%3Dcom_content%26task%3Dview%26id%3D959%26Itemid%3D35+jezioro+zara%C5%84sko+%C5%9Bwi%C4%99te&cd=7&hl=pl&ct=clnk&gl=pl&client=firefox-a


Jezioro Niesłysz:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6952822.html (najnowsze)

Znane mi są tylko te doniesienia prasowo-internetowe. Może ktoś zna podobne odkrycia? A może komuś wiadomo coś o naukowych publikacjach na temat tych odkryć? Czy pojawiły się już naukowe opracowania w jakiś pismach/książkach lub jakieś są szykowane?

Napisany przez: Andrzej 29/08/2009, 10:01

Chudziak W., Wczesnośredniowieczne odważniki z Żółtego na Pomorzu Środkowym - próba interpretacji kontekstu kulturowego znaleziska, Archaeologia Historica Polona, t.17, s. 377-395, 2007.
Chudziak W., Wczesnośredniowieczny grot włóczni z Nętna - przyczynek do studiów nad chrystianizacją Pomorza Środkowego, Świat Słowian wczesnego średniowiecza, red. M. Dworaczyk [i in.], s. 647 - 655, Szczecin - Wrocław, 2006.
W jednym z ostatnich Przeglądów Archeologicznych był tekst tegoż autora na temat "świętych" wysp, nie pamiętam jednak dokładnego namiaru - nie mam go teraz pod ręką.

Napisany przez: welesxxi 29/08/2009, 13:37

Dzięki. Czytałem o wystąpieniach Chudziaka na konferencjach, ale nie wiedziałem, czy w końcu to opublikował.

Napisany przez: Rawa 8/09/2009, 21:33

Jeżeli istnieje w Polsce historia porównawcza proponuję zerknąć na miejsca sakralne indo-europejczyków w Azji Centralnej przed turecką konkwistą. Szczególnie tam gdzie nie przyjęto reformy Zaratusztry. Świątynie w formie grodu/fortu obronnego, wybrukowane place związane z kultem Księżyca gdzie handlowano przedmiotami kultu, totemizm itd. Można odnaleźć wiele wspólnych elementów z kompleksem religijnym naszych przodków
http://www.kroraina.com/ca/index.html


Napisany przez: Cartaphilus 9/09/2009, 7:36

Skoro wg wierzeń słowiańskich Nawie czyli zaświaty znajdowały się za morzem, wydaje się sensowne umieszczanie centrów kultu religijnego na wyspach. Kolejną sprawą jest to, że ludzie z reguły budowali ważne miejsca w miejscach o trudniejszym dostępie dla wroga. Osody, miasta czy miejsca kultu bardzo często powstawały na wzgórzach czy w zakolach rzek. Działo się tak nie tylko w czasach pogańskich, ale i chrześcijańskich. Średniowieczne kościoły również były budynkami o charakterze obronnym i często powstawały w trudniej dostępnym terenie.

Napisany przez: welesxxi 9/09/2009, 19:20

Zastanawia mnie na ile specyficzny i rozpowszechniony był ten rodzaj kultu (wyspy) wśród Słowian. Z pamięci przychodzi mi jeszcze na myśl wyspa Wela na jeziorze Woświn przytoczona przez Filipowiaka w doskonałym artykule. Jest jeszcze Ficherinsel, gdzie odkryto posąg bliźniaczego bóstwa. No i Chortyca na Dnieprze, o której pisał Porfirogeneta.

Z tekstów Chudziaka dotarłem na razie do tego ze "Świata Słowian...". W sumie nic tam nie ma o kulcie na żadnej wyspie tylko o odkryciu włóczni na dnie Jeziora Gągnowo koło Nętna. Niezbyt ciekawie zapowiada się też ten o odważnikach z Żółtego. Być może warto będzie sięgnąć do Przegląd Archeologiczny, 55, 2007 po W. Chudziak, R. Kaźmierczak, J. Niegowski "Próba reinterpretacji zabudowy wyspy w Parsęcku na Pomorzu Środkowym" (choć nic mi nie wiadomo o tamtejszym kulcie podobnym do tego z Zarańska i Niesłysza).

Tak naprawdę to naszkicował problem Chudziak chyba tylko na wykładzie z 23 września u.r. w Domu Eskenów w Toruniu pt. "Wyspa w Żółtem - między rzeczywistością a transcendencją" (trzy teksty młodych archeologów o przedmiotach odkrytych w Żółtem pojawiły się też na drugiej "Kulturze materialnej średniowiecza w Polsce"). Tak więc jak na razie czekam aż Chudziakowi lub komuś innemu zachce się opisać i opublikować znaleziska związane z kultem na Zarańsku, Niesłyszu i cholera wie gdzie jeszcze coś odkrył.

Napisany przez: welesxxi 1/11/2009, 17:37

W listopadowym Focus Historia jest artykuł o wyspie na Niesłyszu koło Niesulic. Krótki bo krótki ale bardzo ciekawie wygląda graficzna rekonstrukcja zagospodarowania wyspy. Prowadził na nią długi most i dalej do miejsca kultu. Był to wybrukowany okrąg z wysokim wałem a po środku posąg. Sporo zdjęć do tekstu. Podobno na Pomorzu odkryto w sumie 10 podobnych wysp.

Napisany przez: welesxxi 4/07/2010, 13:12

Pojawiają się informacje o kolejnym odkrytym podobnym miejscu kultu, tym razem koło Żydowa:
http://gniazdo.rodzimowiercy.pl/tekst.php?tekstid=1138

Napisany przez: Vapnatak 4/07/2010, 13:32

Ciekawe, ciekawe. Patrzyłem na stronie IA UMK, ale nie ma chyba informacji co do tych badań.

vapnatak

Napisany przez: welesxxi 4/07/2010, 18:14

Jak wcześniej pisałem, sam szukam cały czas wyników tych badań i coś nie ma chęci do ich publikowania.

Napisany przez: jdel 8/07/2010, 23:02

QUOTE(welesxxi @ 1/11/2009, 18:37)
W listopadowym Focus Historia jest artykuł o wyspie na Niesłyszu koło Niesulic. Krótki bo krótki ale bardzo ciekawie wygląda graficzna rekonstrukcja zagospodarowania wyspy. Prowadził na nią długi most i dalej do miejsca kultu. Był to wybrukowany okrąg z wysokim wałem a po środku posąg. Sporo zdjęć do tekstu. Podobno na Pomorzu odkryto w sumie 10 podobnych wysp.
*


Na nizinach były „święte wyspy” a na wyżynach „święte góry” (Mogielnice, Mogilany, Palenice, Rękawki, Łysice). Jak nie było w okolicy ani gór ani wysp, tworzono święte gaje. Ten sam schemat – ogrodzony okrąg z posągiem (bóstwem – „bałwanem”) po środku. Ten bałwan to pewnie „Nawie” bóstwo zaświatów. A zatem te wszystkie święte miejsca Słowian (wyspy, góry, gaje), to nic innego jak przedchrześcijańskie cmentarzyska. Tam dokonywano słowiańskich obrządków pogrzebowych: palono zwłoki i rozrzucano prochy zmarłych. Tam też raz w roku jesienią świętowano pamięć tych, którzy odeszli - zbierali się Słowianie w święto zmarłych, przynosili kwiaty, palili ognie i ucztowali wspominając przodków.

Napisany przez: Vapnatak 9/07/2010, 9:27

QUOTE(jdel @ 9/07/2010, 0:02)
Ten bałwan to pewnie „Nawie” bóstwo zaświatów.

Ściślej mówiąc demon, nie bóstwo, dusz ludzi zmarłych nagle (w ruskim i bułgarskim naw, nawie, nawka). A skoro tak, to jakoś średnio mi się widzi, by Słowianie (czy jakakolwiek inna nacja) wytyczałaliby świety gaj do kultu w demona. smile.gif Patrz: S. Urbańczyk, Długoszowe bóstwa, [w:] SSS, T. I, s. 348; M. Rudnicki, Bóstwo lechickie Nyja, "Slavia Occidentalis", 8, (1929), s. 454 - dosyć krytykowany wywód; no i A. Gieysztor, Mitologia Słowian, 2006, s. 197.
A swoją drogą, Długosz nie pomylił się porównując Nii, Nyję, Nij, Nya do rzymskiego Plutarcha. wink.gif

vapnatak

Napisany przez: welesxxi 9/07/2010, 13:20

Jeśli chodzi o nowsze koncepcje nt. Nyi to trzeba by koniecznie przeczytać Witczaka "Prapolska Nija a grecka Enyo", gdzie analiza językoznawcza oraz L. Kolankiewicza jeden rozdział (nie pomnę teraz który) z "Dziady. Teatr święta zmarłych", gdzie nowa, wyczerpująca kwerenda źródłowa.

Te, ale też kilka innych tekstów spowodowały, że odrzucam interpretację Gieysztora Chorsa jako boga księżyca (w to miejsce umieszczając interpretację solarną) a bóstwem lunarnym i dusz zmarłych zdaje się być właśnie Nyja.

P.S. Intrygujące a propos Nyi jest to, że Długosz piszący o świątyni Nyi w Gnieźnie znalazł niejakie potwierdzenie wieleset lat później w postaci odkrycia archeologicznych śladów pogańskiego kultu na Wzgórzu Gnieźnieńskim. Spekulacja, która przypadkowo okazała się bliska prawdy (na ile?), czy też rzeczywiście Długosz zasłyszał relikt "długiego trwania" w postaci wspomnienia o praktykach w tym miejscu?

Napisany przez: Vapnatak 9/07/2010, 15:22

QUOTE(welesxxi @ 9/07/2010, 14:20)
"Dziady. Teatr święta zmarłych"

To tytuł publikacji?
QUOTE
Te, ale też kilka innych tekstów spowodowały, że odrzucam interpretację Gieysztora Chorsa jako boga księżyca (w to miejsce umieszczając interpretację solarną) a bóstwem lunarnym i dusz zmarłych zdaje się być właśnie Nyja.

Nie znam tych tekstów niestety. Gieysztor pisał wyraźnie, że Nyja to demon dusz zmarłych nagle.
Co do Chorsa, już w 1966 r. R. Jacobson w tomie IV „Selected Writings: Slavica Epic Studies”, s. 701 powoływał się na awestyjskie Hvan šaētam, czyli „promienne słońce poranka”. W ogóle w irańskim xvar oznacza aureolę, a w perskim χor, χores, χoršid i χuršét oznaczają promienie słoneczne; w indyjskim hára i háras – ogień. Czyli rzeczywiście Chors mógłby być bóstwem związanym z kultem solarnym.
Natomiast już A. Brückner w „Mitologii słowiańskiej” widział w Chorsie związek z księżycem, po tym jak przeanalizował wzmiankę ze Słowa o wyprawie Igora (wers 159), gdzie mamy opowieść jak kniaź Všeslav rządził grodem, a w nocy biegał jako wilk z Kijowa do Tmutorakania, gdzie przed samym pianiem koguta przebiegał drogę „wielkiego Chorsa”.
I tutaj mamy problem, bo można to zinterpretować w ten oto sposób, że Chors jako pan słońca, tj. związany ze słońcem, przygotowując się do „otwarcia” dnia, ale jednocześnie widzi latającego kniazia jako WILKOŁAKA wink.gif Tutaj też Brückner powołuje się na słowo wycharsły oznaczający „wynędzniały” – a miał to być wywód z imienia Chorsowego – tym bardziej, że powoływał się tutaj też na prasłowiańskie krsь, co według tego badacza miało uprawniać do powiązania z księżycem, który to regularnie chudnie. A. Gieysztor zestawiając ze sobą te dwie tezy – zwłaszcza Brücknera – zestawia Chorsa i Dadźboga jako parę bóstw, gdzie Dadźbóg/Dażbog powiązany z kultem solarnym, Chors jak powiadam z księżycem – etymologicznie „promienny, ale może tylko poświatą księżycową?”, Gieysztor, 2006, s. 182.
Co do opieki Chorsa nad zmarłymi. Jeśli był on opiekunem księżyca, uprawnionym będzie jednak stwierdzenia, że miał pewna rolę w wierzeniach grobowych, czy poza grobowych Słowian, gdyż kult lunarny właśnie tym się charakteryzował w ogóle. Z drugiej jednak strony, to czy aby czasem niesłusznie przypisuje się pewnym bóstwom nocy opiekę nad zmarłymi, czy aby czasem dochodzi do pewnych nadużyć? Coś mi się tak zdaje, że tak. wink.gif
QUOTE
Intrygujące a propos Nyi jest to, że Długosz piszący o świątyni Nyi w Gnieźnie znalazł niejakie potwierdzenie wieleset lat później w postaci odkrycia archeologicznych śladów pogańskiego kultu na Wzgórzu Gnieźnieńskim. Spekulacja, która przypadkowo okazała się bliska prawdy (na ile?), czy też rzeczywiście Długosz zasłyszał relikt "długiego trwania" w postaci wspomnienia o praktykach w tym miejscu?

No właśnie, na ile jest pewne, że był tam odprawiany kult zmarłych?

vapnatak

Napisany przez: welesxxi 9/07/2010, 17:04

QUOTE(Vapnatak @ 9/07/2010, 15:22)
QUOTE(welesxxi @ 9/07/2010, 14:20)
"Dziady. Teatr święta zmarłych"

To tytuł publikacji?
*



Oczywiście, książka z dziedziny antropologii teatru - dlatego słabo znana historykom, jednak trzy rozdziały autor poświęcił studiom nad słowiańskimi wierzeniami. Wyniki rozważań uważam za interesujące.

QUOTE(Vapnatak @ 9/07/2010, 15:22)
Co do Chorsa, już w 1966 r. R. Jacobson w tomie IV „Selected Writings: Slavica Epic Studies”, s. 701 powoływał się na awestyjskie Hvan šaētam, czyli „promienne słońce poranka”. W ogóle w irańskim xvar oznacza aureolę, a w perskim χor, χores, χoršid i χuršét oznaczają promienie słoneczne; w indyjskim hára i háras – ogień. Czyli rzeczywiście Chors mógłby być bóstwem związanym z kultem solarnym.
*



Nie pierwszy raz tutaj słownictwo religijne Słowian nawiązuje do źródeł irańskich. Analogie są jeszcze bliższe. W mitach irańskich mamy postać Chora - boga słońca rażącego demony. Zdaje się, że pojawia się też jako solarny Churszyd. W wersji perskiej jest już chyba jakaś forma zdegradowana - zły Mortichoras, czy raczej zupełnie inna utworzona z użyciem tego samego rdzenia w imieniu.

Należy podkreślić, że w źródłach słowiańskich Chors jest sytuowany obok Peruna i zaliczany do bóstw piorunowych. Sugeruje to zachowanie nawet irańskiej funkcji słonecznego pogromcy demonów.

QUOTE(Vapnatak @ 9/07/2010, 15:22)
Natomiast już A. Brückner w „Mitologii słowiańskiej” widział w Chorsie związek z księżycem, po tym jak przeanalizował wzmiankę ze Słowa o wyprawie Igora (wers 159), gdzie mamy opowieść jak kniaź Všeslav rządził grodem, a w nocy biegał jako wilk z Kijowa do Tmutorakania, gdzie przed samym pianiem koguta przebiegał drogę „wielkiego Chorsa”.
*



No właśnie, wczytując się w źródło związek okazuje się incydentalny. Autor nie stwierdza wprost powiązania między Chorsem a wilczą naturą kniazia. Bohaterowie "Słowa..." mają ogólną tendencję do przemian w zwierzęta. Zagadką pozostaje znaczenie "drogi Chorsa".

Podobnie zagadką pozostaje określenie Chorsa "żydowinem" w "Biesiadzie trzech świętych mędrców". Wymagałoby to wyjaśnienia kogoś obeznanego dobrze w źródłach, co rozumiano w nich przez określanie kogoś "żydowinem"; była to zapewne jakaś cecha lub zespół cech.

QUOTE(Vapnatak @ 9/07/2010, 15:22)
Co do opieki Chorsa nad zmarłymi. Jeśli był on opiekunem księżyca, uprawnionym będzie jednak stwierdzenia, że miał pewna rolę w wierzeniach grobowych, czy poza grobowych Słowian, gdyż kult lunarny właśnie tym się charakteryzował w ogóle.
*



I tu ciekawa rzecz - według niektórych językoznawców (Kolankiewicz na kogoś się powołuje, nie wiem, czy nie na Witczaka) "naw" i "nyj" mają to samo pochodzenie - od słowa oznaczającego obumieranie. Podobnie "nów", czyli zanik księżyca. Zachowały się ślady wierzeń o przebywaniu zmarłych na księżycu. Co składa się zgrabnie w teorię o Nyi - bogu Nawii, zmarłych i księżyca.

QUOTE(Vapnatak @ 9/07/2010, 15:22)
No właśnie, na ile jest pewne, że był tam odprawiany kult zmarłych?
*



Świadczy o tym tylko Długosz. Archeolodzy stwierdzają jedynie fakt składania i palenia ofiar na kamiennym ołtarzu.

Napisany przez: Vapnatak 9/07/2010, 22:37

QUOTE(welesxxi @ 9/07/2010, 18:04)
Należy podkreślić, że w źródłach słowiańskich Chors jest sytuowany obok Peruna i zaliczany do bóstw piorunowych. Sugeruje to zachowanie nawet irańskiej funkcji słonecznego pogromcy demonów.

Tylko w jednym, bo w PVL w rozdziale "O kulcie pogańskim wśród Rusów":
I począł władać Włodzimierz w Kijowie sam jeden, i postawił bałwany na wzgórzu za dworem teremnym: Peruna drewnianego z głową srebrną i wąsem złotym, i Chorsta, Dadżboga i Strzyboga, i Simargła, i Makosza. I składali im ofiary, nazywając ich bogami, i przywodzili syny i córki na ofiarę biesom i plugawili ziemię ofiarami swymi. I plugawiła się krwią ziemia ruska i wzgórze to.
Z tym, że wymieniony Chors, zaraz po Perunie, wcale nie musi oznaczać, że zalicza się go właśnie do tego kręgu. Tym bardziej, że do bóstw perunowych zalicza się Rujewita z jakimś Porewitem i Turupitem, Świętowita oraz Jarowita-Jaryło.
QUOTE
No właśnie, wczytując się w źródło związek okazuje się incydentalny. Autor nie stwierdza wprost powiązania między Chorsem a wilczą naturą kniazia. Bohaterowie "Słowa..." mają ogólną tendencję do przemian w zwierzęta. Zagadką pozostaje znaczenie "drogi Chorsa".

No tak, ale wiara w wilkołaki zwykle powiązana jest z kultem lunarnym: wilk/wilkołak wyje do księżyca, człowiek przeistacza się w w monstrum wilkołacze przy księżycu w pełni etc.
A propos "drogi Chorsa", czy aby nie jest tak, że jest on właśnie księżycem i tutaj ta uwaga Brucknera do słowa "wycharsły" w związku z imieniem boga, które oddaje stan w jakim znajdował się Chors przy końcówce nocy?
QUOTE
I tu ciekawa rzecz - według niektórych językoznawców (Kolankiewicz na kogoś się powołuje, nie wiem, czy nie na Witczaka) "naw" i "nyj" mają to samo pochodzenie - od słowa oznaczającego obumieranie. Podobnie "nów", czyli zanik księżyca. Zachowały się ślady wierzeń o przebywaniu zmarłych na księżycu. Co składa się zgrabnie w teorię o Nyi - bogu Nawii, zmarłych i księżyca.

Sprawa znana już Brucknerowi, bo wiąże tę nazwę z niti - "butwieć", "gnić" oraz Urbańczykowi nyć - "niknąć", "umierać".
QUOTE
Świadczy o tym tylko Długosz. Archeolodzy stwierdzają jedynie fakt składania i palenia ofiar na kamiennym ołtarzu.

Ciekawe.

vapnatak

Napisany przez: welesxxi 10/07/2010, 8:13

QUOTE(Vapnatak @ 9/07/2010, 22:37)
Tylko w jednym, bo w PVL w rozdziale "O kulcie pogańskim wśród Rusów":
I począł władać Włodzimierz w Kijowie sam jeden, i postawił bałwany na wzgórzu za dworem teremnym: Peruna drewnianego z głową srebrną i wąsem złotym, i Chorsta, Dadżboga i Strzyboga, i Simargła, i Makosza.
*



Nie, jeszcze wyraźniej stwierdza to "Biesiada trzech świętych", mówiąc, że "dwa są anioły gromowładne: helleński starzec Perun i Chors żydowin". Zdaje się, że Gieysztor wymienia jeszcze jakieś źródła, ale go akurat pożyczyłem.

QUOTE(Vapnatak @ 9/07/2010, 22:37)
Tym bardziej, że do bóstw perunowych zalicza się Rujewita z jakimś Porewitem i Turupitem, Świętowita oraz Jarowita-Jaryło.
*



To Gieysztor zalicza, w zupełnie innym znaczeniu i, niestety, raczej bezpodstawnie.

Ale zatrzymajmy się na chwilę przy kwestii "piorunowego Chorsa". O ile wątek słońca rażącego piorunem spotyka się w słowiańskim folklorze i występuje też w innych mitologiach, o tyle przekonania o rzucającym pioruny księżycu nie spotkałem.

QUOTE(Vapnatak @ 9/07/2010, 22:37)
No tak, ale wiara w wilkołaki zwykle powiązana jest z kultem lunarnym: wilk/wilkołak wyje do księżyca, człowiek przeistacza się w w monstrum wilkołacze przy księżycu w pełni etc.
A propos "drogi Chorsa", czy aby nie jest tak, że jest on właśnie księżycem i tutaj ta uwaga Brucknera do słowa "wycharsły" w związku z imieniem boga, które oddaje stan w jakim znajdował się Chors przy końcówce nocy?
*



Oki, tylko, jak wspomniałem, ta jedna z licznych przemian kniazia nie jest wiązana przez autora z wpływem księżyca. On się po prostu przemienia w różne zwierzęta. Po tej przemianie, pod jedną ze swych postaci, przebiega drogę Chorsowi. Równie dobrze mógłby to być kupiec wiozący bursztyn, który w czasie podróży przejeżdża drogę Chorsowi.

Trudno natomiast odrzucić analogię do irańskiego solarnego Chora, tym bardziej skoro nie mamy innych indoeuropejskich propozycji.

Wreszcie dotykając materii związków frazeologicznych, znamy przecież takie określenia jak "księżyc w nowiu" z możliwością odniesienia w ten sposób do wspomnianej wyżej Nawii, ale nie znam żadnego zapisu o "księżycu wycharsłym" mogącym w ten sposób wskazywać na Chorsa.

Napisany przez: mirekS 18/10/2010, 7:48

O kilku domniemanych miejscach kultu na wyspach wspomina J. Cieślik w artykule "Uwagi o stanie badań nad miejscami kultu pogańskiego Słowian na ziemiach polskich", który ukazał się w wydanych niedawno materiałach z konferencji na Łysej Górze (Sacrum pogańskie sacrum chreześcijańskie, red, Bracha, Hadamik). Wynika z niego że rzeczywiście takie miejsca kultowe prawdopodobnie istniały ale tak naprawdę ze względu na mizerny stan badań trudno w tej kwestii powiedzieć coś bardziej wiążącego

Napisany przez: welesxxi 18/10/2010, 8:35

Trochę się zaczyna o tym mówić. Piszą o tym też Kajkowski i Kuczkowski w "Religia Pomorzan...". Ale najciekawszy jest tekst samego Chudziaka (tylko jego badania w Kałdusie Cieślik docenił spośród dotychczasowych prac archeologicznych nad miejscami kultu) "Przestrzeń pogańskiego sacrum...". Widać z tego, że temat świętych wysp naprawdę istnieje i wart jest osobnej uwagi. Swoją drogą dziwna rzecz, Chudziak po szczegóły odwołuje się do swojej książki "Problemy badawcze i konserwatorskie wczesnośredniowiecznych miejsc kultu przy śródlądowych akwenach jeziornych na Pomorzu Środkowym" z 2006 r., która w rzeczywistości chyba nigdy i nigdzie się nie ukazała.

Napisany przez: welesxxi 15/06/2012, 13:54

W dniu 27 czerwca 2012 r. w Drawsku Pomorskim odbędzie się otwarcie wystawy archeologicznej zatytułowanej „Wyspa świętych koni” – badania archeologiczne w miejscowości Żółte na wyspie Jeziora Zarańsko.
http://www.radio.koszalin.pl/wiadomosc.php?id=27815&nk=1&nd=1
Prawdopodobnie otwarciu będzie towarzyszyła konferencja.
http://www.dsi.net.pl/content/view/4913/101/

Napisany przez: Rian 27/07/2012, 12:10

Najnowsze odkrycie na jeziorze Paklicko Wielkie powinno was zainteresować.

http://www.pomorska.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120715/TORUN01/120719473

To pierwsza w naszym kraju sztuczna wyspa. Jej funkcja jeszcze nie została dokładnie określona - ale bierze się pod uwagę, iż na sztucznej wyspie znajdowała się świątynia.


© Historycy.org - historia to nasza pasja (http://www.historycy.org)