Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Buty
     
Kynikos
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.235
Nr użytkownika: 74.159

 
 
post 19/02/2012, 21:32 Quote Post

Ciągle słyszę, że jeszcze przed wojną na wsi buty były "od święta", ale trudno mi w to uwierzyć, bo jak ludzie mogli chodzić boso zimą?
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
numi5
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 336
Nr użytkownika: 71.695

Marian Rewinski
Zawód: nauczyciel
 
 
post 20/02/2012, 0:40 Quote Post

Znam ludzi pamiętających te czasy, gdy w niedzielę rodzina chodziła
na mszę w kilku turach, bo nie dla wszystkich starczało butów.Bywało
, że zimą owijano łapcie z łyka szmatami, lub trzeba było siedzieć
w areszcie domowym.
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
polpatr
 

Wielki Mistrz Jedi
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 771
Nr użytkownika: 53.851

Stopień akademicki: imperator
Zawód: obroñca imperium
 
 
post 20/02/2012, 1:40 Quote Post

QUOTE(numi5 @ 20/02/2012, 1:40)
Znam ludzi pamiętających te czasy, gdy w niedzielę rodzina chodziła
na mszę w kilku turach, bo nie dla wszystkich starczało butów.Bywało
, że zimą owijano łapcie z łyka szmatami, lub trzeba było siedzieć
w areszcie domowym.
*


Ja słyszałem o podobnych przypadkach jeszcze z czasów PRL-u. O ile pamiętam rzecz tyczyła się tzw. butów odświętnych, tzn. "butów do kościoła". Zaciekawiła mnie ta kwestia, będę musiał się zapytać starszych, to najwyżej coś dopiszę. wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.305
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 20/02/2012, 2:32 Quote Post

QUOTE(polpatr @ 20/02/2012, 1:40)
QUOTE(numi5 @ 20/02/2012, 1:40)
Znam ludzi pamiętających te czasy, gdy w niedzielę rodzina chodziła
na mszę w kilku turach, bo nie dla wszystkich starczało butów.Bywało
, że zimą owijano łapcie z łyka szmatami, lub trzeba było siedzieć
w areszcie domowym.
*


Ja słyszałem o podobnych przypadkach jeszcze z czasów PRL-u. O ile pamiętam rzecz tyczyła się tzw. butów odświętnych, tzn. "butów do kościoła".

Ja taki przypadek osobiście znam z PRLu. Wielodzietna rodzina, bez ojca.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Wlad
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.158
Nr użytkownika: 20.015

W³odzimierz Konefa³
 
 
post 20/02/2012, 8:28 Quote Post

Mamert Stankiewicz czyli słynny "Znaczy Kapitan" w swoich wspomnieniach (Z floty carskiej do Polskiej) pisze, że będąc dzieckiem podczas wakacji z bratem na wsi chodził boso i bardzo nie lubił niedzielnych wypraw do kościoła bo trzeba było zakładać buty. Według niego najgorsze były pierwsze trzy dni kiedy nogi jeszcze się nie przyzwyczaiły do chodzenia bez butów.

Ten post był edytowany przez Wlad: 20/02/2012, 10:15
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Balto
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.946
Nr użytkownika: 73.530

Zawód: BANITA
 
 
post 20/02/2012, 22:53 Quote Post

U mnie babcia, l. 89, wspomina, że na wsi normalne było to, że buty wkładano do kościoła, lub na "wyprawę" do miasta. W życiu codziennym się nikt tym nie przejmował.
Inny sąsiad [r. '39] jeszcze w l. 40-tych i pocz. 50-tych chodził często gęsto bez butów, i to nawet po rżysku.
W czasie wojny na wsi bywało że zwykły "ciuch", "spodnie", "koszula" były majątkiem a co dopiero buty...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Kynikos
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.235
Nr użytkownika: 74.159

 
 
post 21/02/2012, 20:26 Quote Post

QUOTE(Balto @ 20/02/2012, 22:53)
chodził często gęsto bez butów, i to nawet po rżysku.


...a po śniegu? Bo wiesz, pamiętam odcinek takiego programu "Dwa oblicza survivalu" i tam koleś chodzący boso - nawet nie po śniegu, ale po mokrym lesie - narzekał na błyskawiczne wychłodzenie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
konto_usuniete_28.02.16
 

Unregistered

 
 
post 21/02/2012, 20:58 Quote Post




QUOTE
Ja słyszałem o podobnych przypadkach jeszcze z czasów PRL-u. O ile pamiętam rzecz tyczyła się tzw. butów odświętnych, tzn. "butów do kościoła". Zaciekawiła mnie ta kwestia, będę musiał się zapytać starszych, to najwyżej coś dopiszę

Prawda , sam tak miałem Szanowni Rodzice uważali , ze do Domu Pana nie wypada chodzić w trampkach , czy innym obuwiu sportowym a w ohydnych lakierkach czyli półbutach , szczęście koledzy nie widzieli bo najbliższy zbór luterański był 20 km od chałupy wink.gif
 
Post #8

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej