Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
6 Strony « < 4 5 6 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Dyktatorzy afrykanscy
 
Ktory z nich byl/jest wg Ciebie najgorszy?
Idi Amin Dada Oumee (Uganda) [ 51 ]  [45.95%]
Samuel Kanyon Doe (Liberia) [ 2 ]  [1.80%]
Jean-Bédel Bokassa (Republika Środkowoafrykańska) [ 13 ]  [11.71%]
Hissene Habre (Czad) [ 2 ]  [1.80%]
Jean Kambanda (Ruanda) [ 6 ]  [5.41%]
Haile Meginstu Mariam (Etiopia) [ 8 ]  [7.21%]
Mobutu Sese Seko Nkuku wa za Banga (Kongo - Zair) [ 10 ]  [9.01%]
Robert Gabriel Mugabe (Zimbabwe) [ 14 ]  [12.61%]
Charles Ghankay Taylor(Liberia) [ 5 ]  [4.50%]
Suma głosów: 111
Goście nie mogą głosować 
     
1789
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 119
Nr użytkownika: 16.429

Mariusz Walenda
Stopień akademicki: mgr
Zawód: prawnik
 
 
post 23/06/2011, 15:56 Quote Post

Robert Gabriel Mugabe to zręczny polityk, który przewodził walce narodowowyzwoleńczej czarnej ludności w Rodezji i doprowadził do likwidacji rasistowskiego reżimu premiera Iana Smitha. Warto pamiętać, że koniec Rodezji i powstanie niepodległego państwa rządzonego przez czarną większość czyli Zimbabwe w 1980 zostało przywitane z sympatią na całym świecie w tym w Waszyngtonie i Londynie. Smutek zapanował jedynie w Pretorii.

W temacie dyktatorów moja trójka to: Idi Amin, Bokassa i Mobutu.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #76

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.770
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 25/06/2011, 22:09 Quote Post

QUOTE
Warto pamiętać, że koniec Rodezji i powstanie niepodległego państwa rządzonego przez czarną większość czyli Zimbabwe w 1980 zostało przywitane z sympatią na całym świecie w tym w Waszyngtonie i Londynie.
1789

Przepraszam za OT ale muszę sprostować.

Oficjalnie tak, dlatego, że Rodezja była państwem nieuznawanym i bądź co bądź rasistowskim. Rasistów od czasów Reinharda Heydricha nikt nie lubił, więc tym bardziej z zadowoleniem odnotowano upadek Rodezji. Jednak, moim zdaniem Waszyngtonowi upadek tego państwa nie był wcale w smak. Afryka była już prawie w całości opanowana przez utożsamiających się z Moskwą socjalistów. Antysocjaliści stracili kolejny przyczółek. Nie bez przyczyny rasistowska RPA przetrwał do końca zimnej wojny. Kiedy zimna wojna się skończyła ten cichy sojusznik nie był już Waszyngtonowi potrzebny i stał się kłopotliwy, dlatego apartheid się skończył.

 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #77

     
1789
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 119
Nr użytkownika: 16.429

Mariusz Walenda
Stopień akademicki: mgr
Zawód: prawnik
 
 
post 26/06/2011, 19:13 Quote Post

Rządy labourzystów w Wielkiej Brytanii i demokratyczna administracja USA były z zasady niechętne reżimowi Iana Smitha. Natomiast rządom konserwatystów i republikańskiej administracji też było nie na rękę istnienie Rodezji rządzonej przez Smitha ale za wszelką cenę próbowano nie dopuścić do władzy lewicowych nacjonalistów i marksistów z ZAPU i ZANU. Ponieważ wszelkie próby pośrednie rozwiązania konfliktu jak choćby ustanowienie rządu Muzorewy i utworzenie Zimbabwe-Rodezji nie zyskały uznania i były niepopularne więc musiano ogłosić wybory w których po negocjacjach dopuszczono obydwie organizacje ruchu narodowowyzwoleńczego w Rodezji czyli ZANU i ZAPU.

Afryka w 1979 wcale nie była opanowana prawie w całości przez "utożsamiających się z Moskwą socjalistów". Istniały na kontynencie silne przyczółki Zachodu przede wszystkim: RPA kontrolujące Namibię i prowadzące wojny w Angoli i z Mozambikiem, Zair (najlepsze lata dyktatury Mobutu), Liberia, Nigeria, Wybrzeże Kości Słoniowej, Kamerun, Gabon, Senegal, Rep. Środkowej Afryki (za Bokassy i po nim), Czad, Somalia (rządzona przez proamerykańskich socjalistów), Sudan, Egipt, Maroko, Tunezja, Niger, Górna Wolta, Sierra Leone, Botswana, Malawi, Dżibuti.

W pozostałych krajach jeśli rządzili różnej maści socjaliści często łącząc marksizm, nacjonalizm i lokalne tradycje afrykańskie oraz antykolonializm odnosili się z dużą nieufnością do Moskwy i większość z nich zachowała autentyczną niezależność polityczną i ekonomiczną. Jednym z takich krajów było Zimbabwe rządzone przez prezydenta Mugabe, który utrzymywał równy dystans zarówno do Waszyngtonu, Londynu jak i Moskwy.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #78

     
pepitosxxx
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 21
Nr użytkownika: 72.547

Piotr Waszak
Zawód: Uczeñ
 
 
post 6/01/2012, 18:55 Quote Post

Mugabe-jest tam 26 USD na osobę a więc najmniej na całym świecie! W dodatku powinien doprowadzić do demokratycznych wyborów.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #79

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.770
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 6/01/2012, 21:34 Quote Post

QUOTE
Afryka w 1979 wcale nie była opanowana prawie w całości przez "utożsamiających się z Moskwą socjalistów".
1789

Przyznaję rację, że moje sformułowanie było nieco niefortunne.

Musimy jednak pamiętać, że jakakolwiek strata sojusznika w Afryce była dla USA, czy ZSRR bolesna. Tam toczyła się strategiczna gra. Utrata Rodezji oznaczała utratę głębi strategicznej dla RPA, co w dalszej perspektywie mogło oznaczać bardzo niekorzystną utratę samego RPA. Udało się jednak odłożyć agonię apartheidu aż do lat 90-tych.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #80

6 Strony « < 4 5 6 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej