Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Śluby Brytyjskiej Arystokracji, Kto mógł z kim? Jak to wyglądało?
     
Lotta_Rosie
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 105.336

Marta Trywiansa
 
 
post 28/12/2019, 21:37 Quote Post

Drodzy Historycy,

to mój pierwszy post i mam wielką nadzieję, że piszę go we właściwym temacie. Nie jestem historykiem, dlatego potrzebuję Waszej pomocy. Zajmuję się redakcją tekstów, w tym książek. Moja autorka napisała romans historyczny, który kończy się ślubem pary głównych bohaterów. Akcja książki dzieje się "gdzieś na północy Anglii" w fikcyjnym hrabstwie w 1818 roku. Głównym bohaterem książki jest zarządca hrabstwa, który mieszka w zamku z służbą. Któregoś dnia odbiera list od kuzyna, który w ostatnich dniach życia prosi go o zaopiekowanie się swoją żoną na wypadek jego śmierci. Małżeństwo było mezaliansem, dziewczyna jest córką guwernerów. Oczywiście kuzyn umiera, dziewczyna przyjeżdża, para się w sobie zakochuje i na końcu mamy ślub.

Autorka wspomniała w książce coś o "pozwoleniu na ślub", które hrabia szybko zdobył. Kiedy poprosiłam, żeby doprecyzowała, o co chodzi, odparła, że gdzieś słyszała, że oni nie mogli ot tak się po prostu żenić. Czy ktoś coś wie na temat formalności dotyczących ślubów wśród arystokracji w XIX w.? Czy w ogóle ślub hrabiego z dziewczyną, w której żyłach nie płynie błękitna krew był rzeczywiście czymś tak rzadkim?

I jeszcze jedno pytanie, tutaj chyba znam odpowiedź. Autorka książki pisze, że ślub miał miejsce pod pergolą w ogrodzie przy posiadłości matki hrabiego - jak w amerykańskich filmach. Domyślam się, że to duży merytoryczny błąd, bo pewnie rody arystokratyczne postępowały na wzór rodziny królewskiej i brały śluby w tych samych kościołach z pokolenia na pokolenie. Nie mylę się?

Podsumowując:
1. Czy historia zna wiele przypadków hrabich biorących sobie za żony dziewczyny z ludu?
2. Czy na ślub potrzebne było specjalne pozwolenie (dodam, że w książce ten ślub jest brany szybko, 2 tygodnie po oświadczynach)?
3. Czy to możliwe, żeby arystokracja brytyjska brała ślub w ogrodzie?

Uff... Będę dozgonnie wdzięczna za pomoc. wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
El_Slavco
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 800
Nr użytkownika: 47.579

 
 
post 29/12/2019, 18:21 Quote Post

QUOTE(Lotta_Rosie @ 28/12/2019, 22:37)
1. Czy historia zna wiele przypadków hrabich biorących sobie za żony dziewczyny z ludu?
2. Czy na ślub potrzebne było specjalne pozwolenie (dodam, że w książce ten ślub jest brany szybko, 2 tygodnie po oświadczynach)?
3. Czy to możliwe, żeby arystokracja brytyjska brała ślub w ogrodzie?

Uff... Będę dozgonnie wdzięczna za pomoc. wink.gif
*


Cóż... sporo tego wink.gif
Ad.1. Przypadki mezaliansów się oczywiście zdarzały, ale nie należały do szczególnie popularnych. Wiadomo: elita nie miesza się z pospólstwem (nawet dziś trąbi się w mediach, że książęta i księżniczki biorą ślub z kimś z gminu, choć nie jest to prawnie zakazane). Wówczas był to prawdziwy skandal i w sumie mógł się równać jakiemuś wykluczeniu z elity i rodziny. Oczywiście mezalians mezaliansowi nie równy, jak druga połówka wnosiła pieniądze to zwłaszcza zubożali arystokraci mogli patrzeć na to przez palce. Nie wiem czy są jakieś statystyki odnośnie liczy mezaliansów.
Ad. 2. W średniowieczu było coś takiego. Przynajmniej przez pewien czas monarcha musiał wyrazić zgodę na ślub dwojga możnych, było to praktykowane właśnie np. w Anglii (w zamian za zgodę, młodzi musieli uiścić do skarbca pewną opłatę. Sam czytałem lata temu, że para uzyskała później zgodę na zwolnienie z opłaty lub chyba jej części, której jeszcze nie zapłacili). Czy w XIX w. było to praktykowane? Wątpię. Niemniej w grę wchodzić mogła np. zgoda rodziców (zwłaszcza głowy rodu) i ślub w brew ich woli mógł być przyczyną np. wydziedziczenia (przynajmniej istniała taka groźba). Oczywiście jeżeli ów hrabia był pozbawiony rodziny i miał w poważaniu konwenanse bo skupiał się na interesach a nie na konwenansach (zwłaszcza jeśli chodzi o książkę, która jest romansem historycznym), to raczej nie musiał się na nikogo oglądać (chyba, ze te interesy prowadził tylko z innymi szanującymi się rodami, wtedy interesy mogły ucierpieć).
Ad. 3. Jeżeli chodzi o ślub w ogrodzie to wydaje mi się to jednak trochę na wyrost. Rozumiem, że książka ma być luźna i stąd autorka pokusiła się o coś takiego. Jeżeli historia ma być tłem dla samej akcji romansu (a zakładam, że tak jest), to oczywiście może tak zostać. Natomiast w przypadku gdyby tło historyczne miało mieć większe znaczenie, to jednak bardziej na miejscu byłaby świątynia, zwłaszcza na bardziej konserwatywnej północy, a w ogrodzie mogłoby odbyć się wesele (co moim zdaniem jest naturalne bo ów hrabia ma zapewne włości, a nie tylko tytuł). Można też pójść na kompromis i jeżeli hrabia mieszka na zamku, to forteca ta winna być wyposażona w kaplicę, w której ślub jak najbardziej byłby możliwy. Ma to tę zaletę, że nie trzeba spraszać szeregu gości, a jedynie ograniczyć się np. do zaufanych ludzi jako świadków, którzy nie rozpaplają na lewo i prawo o mezaliansie wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
Lotta_Rosie
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 105.336

Marta Trywiansa
 
 
post 29/12/2019, 22:22 Quote Post

Wielkie, wielkie dzięki. smile.gif
Bardzo mi te informacje pomogły. Szukałam też pomocy na grupach tematycznych na FB, gdzie odesłano mnie do grupy dla pisarzy.

Tak, książka jest bardzo lekka. kontekst historyczny jest w niej dekoracją - eleganckie stroje, konwenanse, dżentelmeni. wink.gif Problematyka związana z epoką praktycznie tam nie występuje, poza skandalem związanym z pierwszym małżeństwem bohaterki. Wraz z rozwojem fabuły dziewczyna została tak polubiona przez bliskich hrabiego, że nikt nie chce stawać temu małżeństwu na drodze i problem skandalu znika. wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
El_Slavco
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 800
Nr użytkownika: 47.579

 
 
post 30/12/2019, 14:13 Quote Post

W takim razie, myślę że wszystko jest już jasne. Mam nadzieję, że książka odniesie sukces wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
Lotta_Rosie
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 3
Nr użytkownika: 105.336

Marta Trywiansa
 
 
post 3/01/2020, 13:20 Quote Post

Popytałam jeszcze w kilku grupach na Facebooku i okazuje się, że nie do końca tak jest, jak mówisz:

https://en.wikipedia.org/wiki/Marriage_lice...England_&_Wales

Trzeba było mieć pozwolenie od arcybiskupa, zwłaszcza jeśli ślub miał być wzięty szybko.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej