Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
1043 Strony « < 1041 1042 1043 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> 1666: królewska victoria pod Mątwami
     
Duncan1306
 

Milutki tygrysek lewakożerca
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.558
Nr użytkownika: 97.206

Wlodzimierz Sodula
Zawód: amator historii
 
 
post Wczoraj, 17:28 Quote Post

MOŁDAWIA 1723
Wojska Rzeczpospolitej wkroczyły do Mołdawii. Oddziały księcia Sapiehy ubezpieczonym marszem dotarły nad granice z cesarstwem gdzie rozciągnęły kordon. Próby zasadzek i ataków były na ogól odpierane bez większych strat. Doskonale spisywały się w wykrywaniu zasadzek kompanie łowcze i lekka jazda. Foksany skapitulowały bez walki pomimo obsadzenia przez nieliczne wierne Rakovivie oddziały regularne. Jednostki regularne rozwiązano, podoficerów i szeregowych wcielono jako uzupełnienie nadciągających oddziałów mołdawskich. Oficerom nie mianowanym przez regenta pozwolono zaciągnąć się ponownie bez utraty stopnia a mianowani przez Rakovitę zostali odesłani do Jass.
Wojska mołdawskie, czasem korzystając z pomocy oddziałów a zwłaszcza artylerii RON, zajmowały po kolei zamki buntowników. Aczkolwiek tu dyscyplina była mniejsza a i czujność wart również
Oddziały Apostoła obsadziły granice z Siedmiogrodem i przejęły od wojsk mołdawskich ochronę Chocimia, Suczawy i Jassów.
O kordon nad Dunajem zadbał pasza Sylistry, który wyłapanych zbiegów przekazywał oddziałom RON
Rada Książęca nakazała rozwiązanie wszystkich oddziałów prywatnych bojarów powyżej 30 ludzi. Wiernym bojarom podziękowano za organizację oddziałów które wcielono do komputu. Zwrócono im również poniesione koszty finansowe.
Rada Książeca nakazała pojawienie się bojarów w ciągu 90 dni do Suczawy i złożenia powtórnej przysięgi wasalnej księciu. Tych którzy nie dopełnią tego obowiązku czeka utrata majętności i godności. Wyznaczyła również nagrody za przywódców buntowników. Żywy Michał Rakovita jest wart 25 tysięcy talarów lewkowych a martwy 10 tyś. Proporcjonalnie również pomniejsi przywódcy buntu.
Biskupi kościoła ortodoksyjnego wystosowali list w którym potępiali walki domowe a szczególnie chęć poddania Mołdawii znowu sułtanowi. Wskazywali na panujący dotąd w Mołdawii spokój i dobrobyt w porównaniu ze zniszczoną wojnami Wołoszczyzną.
Efektem było topnienie nieregularnych sil buntownika i obsadzanych przez jego zwolenników zamków

Ten post był edytowany przez Duncan1306: Wczoraj, 17:32
 
User is offline  PMMini Profile Post #15631

     
Duncan1306
 

Milutki tygrysek lewakożerca
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.558
Nr użytkownika: 97.206

Wlodzimierz Sodula
Zawód: amator historii
 
 
post Wczoraj, 17:41 Quote Post

QUOTE(krzewiciel @ 5/12/2019, 16:48)
...
HETMANAT DONU

Daniel Efremowicz wysłał POSELSTWO do Chana Krymskiego i wyraźnie zaznaczył, że wykroczenie na tereny kałmuckie lub terem będzie oznaczało wojnę z Hetmanatem. Władzę Hetmanatu uznali bowiem kozacy tereccy. Zarazem zapewnił o pokojowym nastawieniu Hetmanatu i wysłał oficjalne poselstwo do RON, gdzie zaoferował podpisanie "wieczystego sojuszu" i wdparcie w rozwiązaniu problemów w Mołdawii. Zwracał się przy tym o uznanie granic i zrzekał się wszelkich roszczeń do terenów, które dawniej należały do Hetmanatu a obecnie są w RON. Nie bez znaczenia były w tej kwestii rozległe nabytki mocno angażując Hetmanat w kwestie wschodnie.
*


Oj spryciulki. Takim poselstwem chcą wciągnąć chanat w wojnę a sami schronić się za Rzeczpospolitą rolleyes.gif
Tylko zapominają że Rzeczpospolita ma stałych przedstawicieli w chanacie którzy o kozackim poselstwie przekażą wieści smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #15632

     
Duncan1306
 

Milutki tygrysek lewakożerca
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.558
Nr użytkownika: 97.206

Wlodzimierz Sodula
Zawód: amator historii
 
 
post Wczoraj, 19:08 Quote Post

QUOTE(krzewiciel @ 5/12/2019, 16:48)
...
HETMANAT DONU
Daniel Efremowicz wysłał POSELSTWO do Chana Krymskiego i wyraźnie zaznaczył, że wykroczenie na tereny kałmuckie lub terem będzie oznaczało wojnę z Hetmanatem. Władzę Hetmanatu uznali bowiem kozacy tereccy. Zarazem zapewnił o pokojowym nastawieniu Hetmanatu ...
*



CODE
Chan tatarski Kozakowi Efremowiczowi. O tym co należy chanowi tatarskiemu a co chanowi kałmuckiemu nie decyduje Kozak
A temu który zwie się chanem kałmuckim, jeżeli jest waszym rabem przekażcie że jak zechcemy to weźmiemy

Chan tatarski wysłał następnie poselstwo do Rzeczpospolitej. Zgadzał się że jeżeli chan kałmucki będzie lennikiem Rzeczpospolitej na uznanie tego faktu ale na rozkaz sułtana zajmuje tereny nad Terekiem.
Sefer tatarski bowiem podążał wzdłuż Kaukazu nad ujście Tereku by wraz z atakującymi te tereny Turkami zaatakować z dwóch stron siły perskie nad M.Kaspijskim

Ten post był edytowany przez Duncan1306: Wczoraj, 19:13
 
User is offline  PMMini Profile Post #15633

     
pytek
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.711
Nr użytkownika: 96.376

Janusz Gierek
Stopień akademicki: magister
Zawód: kupiec
 
 
post Wczoraj, 19:15 Quote Post

[quote=Duncan1306,3/12/2019, 20:05]
WARSZAWA PAŁAC KRÓLEWSKI GABINET KRÓLA 25 II 1723
.

CODE
L IIK, Franciszek Michał Czartoryski, Stanisław Poniatowski, Jerzy Przebendowski
-Panowie wasze zdanie ?
- To pewna porażka naszej dyplomacji bo najpierw naciskamy na utworzenie księstwa wołoskiego a potem zgadzamy się na jego likwidacje - odezwał się Przebendowski- z drugiej strony sumituje się bo na czas problemów mołdawskich nie przewidziałem. Obecnie zapewne celowo na Wołoszczyźnie panuje duży bałagan. Nie mam dowodów ale kto wie czy nie w celu likwidacji tego księstwa inspirowano bunt w Mołdawii.
- Z drugiej strony cesarz zachowuje pozory i nie chce dać nam pretekstu do wojny. A likwidacja tego księstwa pokaże że co Rzeczpospolita dała to Rzeczpospolita może odebrać -odpowiedział Poniatowski
- Ponadto ponieważ Wołochom zostanie Turcja sułtan będzie zadowolony. Niech też coś ma ze swojej postawy wobec buntu -stwierdził Czartoryski
- Panowie więc zgodzimy się na propozycję cesarską ale panie Jerzy pamiętajcie że  bunt w Mołdawii dobrze zorganizowany przez cesarza lub sułtana sprawi nam wiele problemów

Zgodzę się z poglądem , że jakiś " złotousty" z Turcji albo Austrii podpuścił , dał nadzieję pomocy Rakovicie w jego buncie.
"Woda została zmącona , żeby zlowić rybę". sad.gif
Tym nie mniej wojna z Austrią nie jest nam potrzebna.
Pomysł Karola VI wydania za 10-15 lat młodszej cesarskiej córki wtedy gdy dorośnie za któregoś z Kondeuszy jest natomiast bardzo ciekawy..... Rodzi wiele możliwości domagania się spadku czy to przez cesarską córkę , czy przez jej syna albo wnuka....
/ Komu szczęście dopomoże ten i Czechy wygrać może. Albo jakieś królestwo we Włoszech sleep.gif /
biggrin.gif laugh.gif cool.gif

Ten post był edytowany przez pytek: Wczoraj, 19:21
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15634

     
krzewiciel
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.280
Nr użytkownika: 67.416

Zawód: Informatyk
 
 
post Wczoraj, 20:47 Quote Post

HETMANAT DONU 1723

Niemal w tym samym czasie kozacy dońscy dotarli do Kizlar, gdzie zapewnili o ochronie ludność, która od roku odbudowywała twierdzę po zniszczeniu wcześniejszej przez Persów. Równocześnie na rozkaz Wasilija Lewaszowa, który obserwował marsz tatarów krymskich miało nie dochodzić do żadnych prowokacji że strony kozackiej. Dużym ułatwieniem w przeczucie sił do Kizlarze był port w Kamiziaku
Teren ten miał być równocześnie pod kontrolą Kałmuków z wyłączeniem samej twierdzy i osady zamieszkanej przez kozaków tereckich. Kozacy dońscy wyrażenie zaznaczył swoją neutralność w tym sporze i Zaoferowali Osmanom dostawy z portu w Kamiziaku
Sam Daniel Efremowicz odpowiedział Chanowi:

QUOTE
Kozak kozacka będzie chronił. Zwady z wami nie szukamy, dostawy wam i sułtanowi zapewnimy, ale fortu w Kizlarze i naszych braci nie opuścimy.


Zwrócili się również z poselstwem do RON o wytyczenie granicy i rozwiązanie sporów granicznych na południu.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15635

     
orkan
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.728
Nr użytkownika: 58.347

Stopień akademicki: mgr
 
 
post Wczoraj, 23:10 Quote Post

1723 MOŁDAWIA

Oddziały Łowcze utworzyły Komendę Łowczą "Łaski" pod dowództwem namiestnika (majora) Piotra Łaskiego. Wolna Kompania Łowcza przy gwardii i obie woluntariackie wydzieliły po jednym proporcu dla utworzenia Konny Łowców. Kompania ta osłaniała sztab Hetmana ks. Sapiehy oraz wykonywała różne zadania dla Oboźnego Partii ks Sapiehy (rozpoznanie terenu i sporządzanie map czy niszczenie małych oddziałów przeciwnika).

Komenda została utworzona dla zabezpieczenia logistycznego wolnych kompanii łowczych w Mołdawii i prowadzenia ich gospodarki żołnierskiej i rozliczania z Komisariatem Wojennym "Mołdawia" zakupów i pieniędzy.

Na teren Mołdawii przybyły z dalekich garnizonów w Młodopolsce trzy mołdawskie regimenty piechoty na służbie w Wojskach Koronnych:
RPM "Miron Costin" 2 batalion
RPM "Wieliczka Costin" 2 bataliony
RPM "Stefan Petryczejko" 2 bataliony.
Rada książęca wyraziła zgodę na ich uzupełnienie na terenie Mołdawii a następnie, aby posiłkowały Wojsko Mołdawskie w tłumieniu rebelii. Szeregi zasilili głownie następni synowie drabów oraz mieszkańcy miast. Zwerbowano ok 2500 ludzi. Nie prowadzono werbunku w dobrach Bojarów i nie przeszkadzano mobilizacji wijska Mołdawskiego które wchłonęło w trakcie kampanii 1723 kolejne 8000 ludzi głownie do piechoty.





Ten post był edytowany przez orkan: Wczoraj, 23:15
 
User is offline  PMMini Profile Post #15636

     
krzewiciel
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.280
Nr użytkownika: 67.416

Zawód: Informatyk
 
 
post Dzisiaj, 06:48 Quote Post

MOŁDAWIA 1723

W obliczu ponoszonych porażek i miażdżącej przewagi przeciwnika siły wierne Rakovicie zostały zepchnięte do łuku Karpat i pogórza na terenach w okolicach Vrancea. Sam Rakovita kierował działaniami z pogranicza wołosko-mołdawskiego, a wierni mu ludzie często zajmowali się zbójowaniem. Niemniej korzystając z niedostępności terenów mógł cały czas się utrzymywać, a czasami atakować słabsze oddziały. Brak otwartych walk wyraźnie przyczynił się do przedłużania konfliktu. Zarazem obrabowanymi dobrami dzielił się z biednym mieszkańcami gór, co również umożliwiło mu utrzymanie poparcia lokalnej ludności.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15637

     
orkan
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.728
Nr użytkownika: 58.347

Stopień akademicki: mgr
 
 
post Dzisiaj, 08:02 Quote Post

1723 STAN GRÓNICTWA ŚLĄSKIEGO CZĘŚĆ i


Aby przejść do alternatywnej historii naszego górnictwa na Śląsk należy się nam wyjaśnienie stosunków własnościowych.

1. Księstwo Pszczyńskie zostało odkupione od fideikomisu rodziny Promnitzów w styczniu 1675 roku za zgodą Cesarza przez Ludwika Kondeusza (w jego imieniu kupował jego opiekun Henryk Kondeusz). Zgoda cesarza wynikała z ułożenia się co do spłaty sum neoplitańskich, a zgoda rodziny Promnitzów wynikała z braku pieniędzy na odbudowę państwa po wojnie trzydziestoletniej i atrakcyjnej cenie. Na terenie księstwa jest kilkanaście rodzin szlacheckich będących byłymi wasalami księcia. Jako że w RON takiego prawa nie ma zostali oni jako właściciele tych gruntów uwolnieni od stosunku lennego wobec księcia. Książe zachował dalej prawo do dochodu z tytułu sądownictwa, praw do regali książęcych i prawo pierwokupu wystawionego na sprzedaż majątku ziemskiego.

2. Byłe Państwo Bytomskie zostało zakupione przez Ludwika Kondeusza (jw.) w 1679 za 315 tyś talarów co pozwoliło Cesarzowi spłacić linie tarnogórską Heckel von Donnersmarcków i górkę przeznaczyć na wojnę z Osmanią. Po przejęciu terytorium przez RON prawo lenne wygaszono na zasadach jak w Księstwie Pszczyńskim.

3. Ziemia Bohumińska należąca do hrabiego Eliasza Andrzeja Hneckel von Donnersmarck została odkupiona przez Henryka Kondeusza w 1683. Cesarz nie wyraził zgody na jej włączenie do Księstwa Pszczyńskiego. Została do niego przypisana po inkorporacji Śląska przez RON.

4. Komora Cieszyńska obejmuje terytorium dawnego Księstwa Cieszyńskiego z wyłączeniem kilkudzieciu terytoriów będących prywatną własnością w tym Bohumina z Karwiną (Kondeusze) (Państwo Bielsko i Państwo Frysztadzkie i Państwo Frydeckie zostały odkupione włączone w 1699 reszta była dalej własnością średniej szlachty w większości polskiej). W dobrach bogumińskich Wilczkowie sa właścicielami Ostrawy Polskiej. Bludowscy Laryszowie (właściciele Karwina), Rudzcy (Górki Wielkie)

5. Wielkorządy Krakowskie posiadające ziemie wokół Olkusza i Bedzina.

6. Księstwo Raciborsko - Opolskie. Obok ziem należących do komory Opolskiej na terenie księstwa jest kilka rodzin magnackich mających znaczne majatki w tym Wilczkowie, Węgierscy, Goszowie. Nosicowie, Brezowie, Bludowscy, Dyhrn, Kowalskich, Holly, Collonowie, Sedlnicy.

7. Dolny Śląsk okolice Wałbrzycha. 24 tyś ha należą do Kondeuszy w Ksiażu. Miasto Wałbrzych wraz z okolicznymi wsiami należy do starożytnego rodu śląskiego Czetryców (z pochodzenia Łużyczan). Jedna wieś z pokładami węglowymi należy do klasztoru.w Krzeszowicach. Jagwicowie - kolejny spolonicowany ród zgermanizowanych Ślązaków posiadał Miedziankę k Jeleniech Góry w której odrodził się górnictwo i hutnictwo meidziane po wojne trzydziestoletniej.

8. Oczywiście istniało setki średnich i drobnych majątków szlacheckich nie istotnych dla naszej alternatywnej historii. Jeśli nawet były w ich majątkach jakieś złożna kruszcowe czy węglowe to albo ich eksploatacje oddawali gwarectwom albo chłopom zwłaszca te powierzchniowe.

II. Z wojny trzydziestoletniej górnictwo i hutnictwo śląskie wyszło zrujnowane. Wielu górników siła wcielono do armii - zginęło. Brakowało kapitału. Na śląsku istniało:
- górnictwo węglowe w kilkunastu kopalniach wokół Wałbrzycha i Nowej Rudy oraz na górnym Śląsku w 2 kopalniach ( Murcki i w Rudzie) oraz setki odkrywców zwłaszcza w Księstwie Pszczyńskim gdzie siodło węgla górnośląskiego przebiło powierzchnię ziemi (książe za drobna opłatą pozwalał je kopac mieszkańcom ), oraz w Trzebini w Wielkorządach Krakowskich.
- górnictwo żelaza rozwinięte na obszarze Górnego Śląska Miasteczko pod Tarnowskimi Górami, Rudne Piekary, Suchej Górze, Stolarzowice, Reprty, Mały Zyglin. Tarnowskie Góry. Wielkie Strzelce, Sławięcice, Koszeciny, Lubsza, Plichowice, Toszk, Brynk, Lubliniec, Pszczyna, Rudach, Królewskiej Hucie, Kadlubie, Czeszowie, Brosławice, Centawie Izbicku, Byczynie a także szereg odkrywkowych darniowych lub płytkich pokładów rud zelaza.
- górnictwo miedziowe rozwinięte wokół Miedzianki, Kondratowa i Prusic na Dolnym Śląsku
- górnictwo ołowiu i srebra rozwinięte na terenie państwa bytomskiego i Miedzianki oraz na terenie Wielkorządów Krakowskich
- gornictwa innych minerałów rozwinietych w Złotym Stoku i na Górnym Sląsku.

Całe to górnictwo oprócz węglowego na Dolnym Śląsku i górnictwa zelaznego było w kryzysie. Złoża się wyczerpywały a nowe były zbyt głęboko aby sie do nich dostać lub przeszkadzały wody gruntowe. Górnictwo miedzi wymagało odrodzenia gdyż jedyna czynna kopalnia przynosiła bardzo małe efekty.

Razem z górnictwem było rozwinięte hutnictwo żelaza i mniej miedzi. W bardzo małym zakresie hitnictwo meidziowe.

Huty żelaza istniały w Bodzanowice, Bobrk,Zielisławice, Potempy, Roszmierek, Czakanowa, Szałszy, Czerwionka, Zalesie, Łabędy, Koszęciny, Szumiradu, Brynku, Kośmidera, Rudy, Pławniowic, Kuczowa i Mitka, Kondeusze objeli huty w Księstwie Pszczyńskim w Paprocanach i w Nowej Rudzie oraz w państwie bytomskim Halemba,Brzozowicze, Boruszowice, Przełajce Kołchowice

Huty ołowiu i srebra w związku z ograniczonym wydobyciem dawały minimalną produkcje.
Huty miedzi i mosiądzu zlokalizowane w okolicach Raciborza zaopatrywały się z importowanych z Węgier surowców. To samo huta miedzi w Krakowie.

Kondeusze na teren Sląska "wprowadzili" się w styczniu 1675 roku zakupując Księstwo Pszczyńskie od rodu Promnitzów. Zastali prowincję nie odbudowaną jeszcze ze zniszczeń wojny trzydziestoletniej. Część łanów i warsztatów stało puste. Koplnie czekały na gwarków.
Komisarze rodziny sprowadzeni z Francji rozpoczęli działania na rzec przywrócenia świetności górnictwa i hutnictwa żelaznego z przed wojny. Zaskoczył ich fakt ze tutejsze hutnictwo było zacofane względem hutnictwa w Polsce gdyż nie było na Śląsku ani jednego wielkiego pieca a surówkę otrzymywano w przestarzałych otwartych dymarkach tzw rowach lupowych. Kopalnie książece sprzedawały nieprzerobioną rudę żelaza do okolicznych kuźnik.
Nie znano fryszarki i wielkich pieców.
Pierwszymi decyzjami Króla było przeniesienie kilkuset osadników z Wielkorządów Krakowskich chłopów i rzemieślników dla pobudzenia tutejszej gospodarki , oraz ściągnięcie z Staropolskiego Okręgu przemysłowego grupy hutników ktorzy by wprowadzili w ksiażecych hutach w Paprocanach i Halembie metody wielko piecowe i fryszowanie surówki we fryszrekach. Hutach rozpoczęto odlewać kotły i mniejsze naczynia a w kuźniach rozpoczęto produkcje drutu, gwoździ i narzedzi rolniczych. Produkowano też żelazo w sztabach . Aby rozwinąć górnictwo rud żelaza, Król zwolnił Gwarków z wielu opłat. Wyłożył też znaczne sumy na odbudowe dróg między miastami i wsiami oraz kopalniami a hutami. Jednak urzyta technologia faszynowo, ziemno żwirowa powodowała że pod wpływem wody nawierzchnia erodowała i pojawiały się dziury po kilku latach. Rozpcozeto przebudowę mostów drewnianych na kamienne. Wydobywano w ograniczonej skali wegiel kamienny w Murckach i Rudzie. To paliwo znajdywało swoje zastosowanie w hutnictwie w ograniczonym wymiarze jak i jako tańszy opał od drożejącego drewna. Dla wytopu surówki żelaza w tutejszych lasach założono liczne zakałdy produkujące wegiel drzewny. Wszystkie te zmiany następowały powoli i na ich skutki i zyski trzeba było czasu.

Będące w zastawie ksiestwo Głogowskie i Opolsko-Raciborskie nie były pzredmiotem nakładów Skarbów Pospolitych Korony i Litwy. Aktywność ograniczono do działań kameralistycznych w ramach skromnych dochodów księstw. Niepewna przyszłość polityczna studziły zapał do inwestowania na tych terenach.

W 1679 Kondeusze zakupili państwo bytomskie z bogatymi choć niedostępnymi złożami ołowiu, srebra, galmanu , a także nie majacego zbytu wegla. Równiez ta prowincja była zaniedbana i wymagała sporych inwestycji. Tarnowskie Góry jako wolne miasto górnicze, aby utrzymać ten status uprawiało górnictwo komunalne ołowiu i srebra w ograniczony sposób wykorzystując sztonie Wspomórz Bóg i św Jakuba. Jednak szyby nie schodziły głębiej niż 60 metrów (20 metrów poniżej sztolni) gdyż był zalewane. Również liczba czynnych gwarków i ich pomocników byłą skromna. Wszystko to wymagało poważnych inwestycji i czasu. Zniecheceni przypadkiem Olkusza Kondeuszowie najpierw zabrali sie za górnictwo i hutnictwo żelaza. Zwolnili kopalnie żelaza z Miasteczka pod Tarnowskimi Górami, Rudnych Piekar, Suchej Góry, Stolarzowic, Reprt, Małych Zyglin i Tarnowskich Góry.z licznych opłat na rzecz pana stanowego ograniczjac się do 2 kuksów (kuksy to udziały w gwarectwie) oraz dziesięciny. Wkrótce zmodernizowali huty w Halembie, Brzozowicach, Boruszowicach, Przełajcach i Kołchowicach budując wielkie piece i fryszarki. Prowadzili tez aktywną gospdoarkę leśną zakaładajac kilka zakłądów produkujących węgie drzewny.

Właściwą eksploatację galmanu na większą skalę, rozpoczął na terenie Górnego Śląska z początkiem XVIII wieku Jerzy Giesche, założyciel przedsiębiorstwa, które w historii górnośląskiego przemysłu cynkowo-ołowianego miało odegrać doniosłą rolę.
Giesche był kupcem z Wrocławia. Nie był odkrywcą zastosowania galmanu, gdyż jak już wspomniano, minerał był już znany od wieków, ale był pierwszym przemysłowcem i kupcem, który poznał, jak wielkie korzyści może przynieść jego eksploatacja i eksport na większą skalę.
Podejmując handel galmanem, Giesche sprowadzał go początkowo z okręgu olkuskiego, z Westfalii i Nadrenii. Gdy podczas swych podróży handlowych przybył na Górny Śląsk i znalazł przypadkowo galman na hałdach przy starych, opuszczonych i zapadłych szybach w okolicy Tarnowskich Gór, zwrócił uwagę na galman śląski.
Poznał wtedy ziemianina z pod Bytomia Kacprem Pielgrzymowskiego, który zaproponował mu wydobycie galmanu w jego majątku. Jednak to wymagało opłat i zgody księcia Ludwika Kondeusza który już wtedy władał księstwem. W zamian za udziały w przedsiębiorstwie Gizy odstąpił od opłat mu należnych. Dzięsięcina jednak nieobowiązywała gdyż galman nietraktowano jako metal. Tak powstała spółka komandytowa Giza Gseselschaft gdzie obaj szlachcice byli ukrytymi udziałowcami gdyż prawo zabraniało szlaciciom handlu a spółka oprócz pozyskiwania galmanu zajmowała się jego handlem. Eksportowano go do Polski i Szwecji gdzie razem z miedzią był on przerabiany na strategiczny mosiądz.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15638

     
Duncan1306
 

Milutki tygrysek lewakożerca
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.558
Nr użytkownika: 97.206

Wlodzimierz Sodula
Zawód: amator historii
 
 
post Dzisiaj, 08:40 Quote Post

QUOTE(krzewiciel @ 6/12/2019, 7:48)
MOŁDAWIA 1723

W obliczu ponoszonych porażek i miażdżącej przewagi przeciwnika siły wierne Rakovicie zostały zepchnięte do łuku Karpat i pogórza na terenach w okolicach Vrancea. Sam Rakovita kierował działaniami z pogranicza wołosko-mołdawskiego, a wierni mu ludzie często zajmowali się zbójowaniem. Niemniej korzystając z niedostępności terenów mógł cały czas się utrzymywać, a czasami atakować słabsze oddziały. Brak otwartych walk wyraźnie przyczynił się do przedłużania konfliktu. Zarazem obrabowanymi dobrami dzielił się z biednym mieszkańcami gór, co również umożliwiło mu utrzymanie poparcia lokalnej ludności.
*


Aha zrabowane dobra na terenie który mu początkowo sprzyjał. A jego własne dobra i dobra jego stronników są już przejmowane przez nowych właścicieli.
Natomiast pytanie gdzie niby tak udanie zbójuje jak większe miejscowości obsadzają wojska mołdawskie w tym również znający te tereny.
Ubodzy pasterze nie nakarmią tych tysięcy jego zwolenników . Zapewne już stopniało to grono do kilkuset
Z jakiego pogranicza ?
Na pograniczu stoi z jednej strony kordon wojsk polskich a od jesieni z drugiej kordon wojsk cesarskich. Wojska cesarskie bardzo dokładnie pacyfikują Wołoszczyznę a większość bojarów z Ghizą na czele czeka zwiedzanie cesarskich zamków o ile nie uciekli do Turcji.
Ponadto ciekawe ilu bojarskich stronników Rakovity zdecydowało się skorzystać z 90 dni. Moim zdaniem wszyscy za których głowy nie wyznaczono nagrody rolleyes.gif

Ten post był edytowany przez Duncan1306: Dzisiaj, 09:01
 
User is offline  PMMini Profile Post #15639

     
Draken
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 260
Nr użytkownika: 103.940

 
 
post Dzisiaj, 09:59 Quote Post

Czy Turcy by byli tacy mili? Raczej IMO sami by zaczęli wsadzać Wołochów do lochów.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15640

     
krzewiciel
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.280
Nr użytkownika: 67.416

Zawód: Informatyk
 
 
post Dzisiaj, 09:59 Quote Post

Pozostały mu tereny górskie w rejonie łuku Karpat pomiędzy Vranceą, a Bacau )z Bacau wiedzie szlak handlowy na Siedmiogród), oczywiście jego siły znacznie stopniały i można założyć, że do końca roku ostatecznie uda się zlikwidować powstanie (podobnie jak to było z powstaniem Hristei, walki były dość uciążliwe przez niesprzyjające tereny, ale powstanie ostatecznie upadło, niemniej wymagało dość długiego zaangażowania). Po wypchnięciu w góry i bagna mogło pozostać mu około 600-800 ludzi.
Natomiast to pogranicze to gdzieś rejony bagien przy jeziorach Balta Alba i Amara. Należy raczej się spodziewać pozostania przy Rakovicie najbliższych współpracowników i przejścia na stronę lojalistów większości sił.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15641

     
Duncan1306
 

Milutki tygrysek lewakożerca
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.558
Nr użytkownika: 97.206

Wlodzimierz Sodula
Zawód: amator historii
 
 
post Dzisiaj, 10:57 Quote Post

QUOTE(krzewiciel @ 6/12/2019, 10:59)
Pozostały mu tereny górskie w rejonie łuku Karpat pomiędzy Vranceą, a Bacau )z Bacau wiedzie szlak handlowy na Siedmiogród), oczywiście jego siły znacznie stopniały i można założyć, że do końca roku ostatecznie uda się zlikwidować powstanie (podobnie jak to było z powstaniem Hristei, walki były dość uciążliwe przez niesprzyjające tereny, ale powstanie ostatecznie upadło, niemniej wymagało dość długiego zaangażowania). Po wypchnięciu w góry i bagna mogło pozostać mu około 600-800 ludzi.
Natomiast to pogranicze to gdzieś rejony bagien przy jeziorach Balta Alba i Amara. Należy raczej się spodziewać pozostania przy Rakovicie najbliższych współpracowników i przejścia na stronę lojalistów większości sił.
*


Szlak na Siedmiogród jest pod kontrola wojsk RON. Powstanie ostatecznie upadnie zimą z przyczyn aprowizacyjnych zaś pytanie co zrobi ze sobą Rakovita bo nie ma bezpiecznego schronienia dla niego i jego najbliższych współpracowników.
Schwytani zbuntowani bojarzy zdobią szubienice

Ten post był edytowany przez Duncan1306: Dzisiaj, 11:01
 
User is offline  PMMini Profile Post #15642

     
Duncan1306
 

Milutki tygrysek lewakożerca
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.558
Nr użytkownika: 97.206

Wlodzimierz Sodula
Zawód: amator historii
 
 
post Dzisiaj, 11:00 Quote Post

QUOTE(Draken @ 6/12/2019, 10:59)
Czy Turcy by byli tacy mili? Raczej IMO sami by zaczęli wsadzać Wołochów do lochów.
*


Niektórych na pewno a innych by gdzieś trzymali na odludziu do lepszych czasów
Cała akcja stanowi sygnał dla wszystkich na Bałkanach. Nie ma samodzielnego mieszania bez zgody suwerena.
 
User is offline  PMMini Profile Post #15643

     
krzewiciel
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.280
Nr użytkownika: 67.416

Zawód: Informatyk
 
 
post Dzisiaj, 11:47 Quote Post

Rakovita może jedynie siedzieć na bagnach i po odejściu wojsk RON i demobilizacji sił mołdawskich spróbować kolejny raz szczęścia i podobnie jak pierwowzór skończyć zasieczony przez żołnierzy i ze swoimi stronnikami.
W tym przypadku przy inspiracji ze strony Austrii należy się spodziewać powrotu Tomasza Cantacuzene do Wołoszczyzny i dość łagodnego wyroku dla niego (jakieś więzienie, później wypuszczenie), natomiast Rakovita byłby kozłem ofiarnym na którego zrzucono by całą odpowiedzialność. Tomasz Cantacuzene mógłby jeszcze kiedyś być przydatny dla cesarza, podobnie jak praktycznie mający minimalny wpływ na kraj Jerzy Ghica.

Ten post był edytowany przez krzewiciel: Dzisiaj, 11:51
 
User is offline  PMMini Profile Post #15644

     
orkan
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 5.728
Nr użytkownika: 58.347

Stopień akademicki: mgr
 
 
post Dzisiaj, 13:28 Quote Post

QUOTE(krzewiciel @ 6/12/2019, 11:47)
Rakovita może jedynie siedzieć na bagnach i po odejściu wojsk RON i demobilizacji sił mołdawskich spróbować kolejny raz szczęścia i podobnie jak pierwowzór skończyć zasieczony przez żołnierzy i ze swoimi stronnikami.
W tym przypadku przy inspiracji ze strony Austrii należy się spodziewać powrotu Tomasza Cantacuzene do Wołoszczyzny i dość łagodnego wyroku dla niego (jakieś więzienie, później wypuszczenie), natomiast Rakovita byłby kozłem ofiarnym na którego zrzucono by całą odpowiedzialność. Tomasz Cantacuzene mógłby jeszcze kiedyś być przydatny dla cesarza, podobnie jak praktycznie mający minimalny wpływ na kraj Jerzy Ghica.
*


A na bagnach Dunajskich malaria przenoszona przez tamtejsze komary dziesiatkowala wszystkie armie idące przez nie w dowolnym kierunku. wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #15645

1043 Strony « < 1041 1042 1043 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej