Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
> Tony Halik służba w wojsku
     
Alexander Malinowski 3
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.607
Nr użytkownika: 100.863

Alexander Malinowski
Zawód: Informatyk
 
 
post 31/12/2017, 9:11 Quote Post

Za wiki
Od kwietnia 1943 służył w 6 Baterii Szkolnej 11. Ciężkiego Zapasowego Dywizjonu Obrony Przeciwlotniczej Luftwaffe, a latem tego samego roku otrzymał przydział do 40. Eskadry Średnich i Ciężkich Bombowców Luftwaffe i został skierowany do Francji. W 1944 zdezerterował z Wehrmachtu i przyłączył się do francuskiego ruchu oporu, a pod koniec tego roku dołączył do 4. dywizji piechoty Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Służbę rozpoczął od stopnia aspiranta (15 listopada 1944), w czerwcu 1945 został awansowany do bombardiera. Po ukończeniu kursu w szkole podchorążych w lipcu 1945 dołączył do 15. Pułku Artylerii Lekkiej w stopniu kaprala[5].

Przydział do luftwaffe wyglada mi na prestiżowy. Czy myślicie, że ojciec załatwił mu tak eksponowany przydział?


Czy ktoś wie, kiedy i w jakich okolicznościach zdezerterował??? Może po prostu został wzięty do niewoli, bo to jest prostszy sposób na zmianę stron.
Miał tytuł bombardiera, ale czy kiedykolwiek latał?

Ten post był edytowany przez Alexander Malinowski 3: 31/12/2017, 9:12
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #1


 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

Odpowiedzi
     
Alexander Malinowski 3
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.607
Nr użytkownika: 100.863

Alexander Malinowski
Zawód: Informatyk
 
 
post 31/12/2017, 11:29 Quote Post

A skąd wiesz, że zdezerterował w kwietniu 1944 roku? W wiki to nie jest napisane. Znalazłem taką jednostkę Luftwaffe. https://de.wikipedia.org/wiki/Kampfgeschwader_40
Czy to tam on służył?
 
User is online!  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Razorblade1967
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.155
Nr użytkownika: 57.526

Zawód: emeryt
 
 
post 31/12/2017, 13:10 Quote Post

QUOTE(Alexander Malinowski 3 @ 31/12/2017, 12:29)
A skąd wiesz, że zdezerterował w kwietniu 1944 roku? W wiki to nie jest napisane.

A Wikipedia to jest może jedyne źródło informacji? Tony Halik był bardzo znaną i ciekawą postacią, podróżnikiem, cenionym reporterem NBC itd. - napisano o nim przecież niejeden artykuł i to o wiele dłuższe niż te parę zdań w Wiki.

Poszukaj - na pewno znajdziesz... cześć tych artykułów na pewno ma wersje elektroniczne.

Coś na szybko (chwila pracy z "wujkiem Google"): http://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,105531,...-co-z-tego.html

QUOTE
Tak naprawdę urodzonego w Toruniu w 1921 roku, a zamieszkałego w Lubowidzu w powiecie Mława Mieczysława vel Maxa Halika w kwietniu 1943 roku powołano do 6. Baterii Szkolnej 11. Ciężkiego Zapasowego Dywizjonu Obrony Przeciwlotniczej w Królewcu. W tej szkoleniowej jednostce przy Luftwaffe najpewniej zajmował się głównie polerowaniem butów i broni.

Po kilku miesiącach przeniesiono go do jednostki docelowej – nie zachowały się dokumenty – najprawdopodobniej była to jedna z baterii dział przeciwlotniczych osłaniająca eskadrę niemieckich bombowców na zachodzie Francji. To tam, nieopodal miasteczka Saint-Jean-d'Angély poznał swoją przyszłą żoną Pierrette, a z pomocą jej przyrodnich braci nawiązał kontakt z francuską partyzantką.

Z Wehrmachtu, co potwierdzają francuskie dokumenty, zdezerterował już w kwietniu 1944 roku, zabrał ze sobą niemiecką broń i innych Polaków, po czym przyłączył się do resistance. Brał potem udział w kolejnych etapach wyzwalania departamentu Charente-Maritime. W spisanych po wojnie oświadczeniach dowódcy francuskiej partyzantki nie mogli się go nachwalić. Pisali: „W każdym działaniu tego wspaniałego Przyjaciela Francji widać odwagę, wolę walki i żołnierską cnotę, godną najwyższej pochwały”. Albo że „zawsze widać było w nim zapał do walki o dobro Francji. Zarówno jego dowódcy, jak i towarzysze broni mogą potwierdzić, że we wszystkich okolicznościach okazywał swoje przywiązanie do Republiki”.

Pod koniec 1944 roku za zgodą francuskich dowódców wyjechał do Szkocji, by dołączyć do Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie.


Ale jak Ciebie interesuje jego postać to poszukaj, na pewno znajdziesz więcej - powstała zresztą o nim również książka Mirosława Wlekłego... ale nie czytałem to nie ocenię czy warto, ale jak interesujesz się tą postacią to pewnie warto.

QUOTE(Rafadan @ 31/12/2017, 12:16)
Zatajenie przymusowej służby w Wehrmachcie to w warunkach powojennych rzecz zrozumiała, ale obiektywnie trzeba jednak powiedzieć, że w normalnych warunkach (tzn. gdyby po wojnie władzę w Polsce przejął polski rząd a nie stalinowskie pacynki, a Niemcy w czasie wojny zachowywali się jak ludzie a nie jak banda wściekłych psów) epizod ten powinien być powodem do chluby. Sama dezercja z niemieckiego wojska była przedsięwzięciem niebezpiecznym i wymagającym sporej odwagi, a i przyłączenie się do francuskiej partyzantki mogło skończyć się śmiercią.

Zatajanie służby w niemieckiej armii przez osoby innej narodowości jak niemiecka i wcielone tam przymusowo (w sumie to na wojnach większość ludzi była wcielana przymusowo) akurat w przypadku Halika nie miało chyba wiele wspólnego z powojenną Polską (bo przecież przez wiele lat po wojnie tutaj nie mieszkał), ale po prostu ludzie to zatajali lub przemilczali właśnie ze względu na świeżą pamięć o tym jak wyglądały działania III Rzeszy i jej sił zbrojnych.

Po latach gdy nie jest to już pamięć osobista, gdy rozpowszechnioną jest wiedza, że np. 1/3 PSZ to byli dezerterzy i jeńcy z WH, gdy powszechnie wiadomo, że ci ludzie po prostu nie mieli innego wyjścia niż służyć (bo jak nie to... wiadomo) jest inaczej. Ale pierwsze dekady pod DWS to był "wstydliwi temat"... znałem sporo ludzi (też z rodziny - takie było moje miasto... przed wojną dwunarodowościowe i wielu służyło w WH bo ich powołali), którzy o tym nie mówili, przemilczali lub dorabiali sobie "legendy" do życiorysów. Wcale mnie to nie dziwi... Czasem potrafiłem "wyciągnąć prawdę" tylko dlatego, że interesując się DWS potrafiłem znaleźć nieścisłości w tych "legendach". Wtedy się "w konspiracji" (nawet przez bliskimi tych ludzi) dowiadywałem prawdy (przynajmniej częściowo) o ich losach, ale z prośbą bym o tym nie rozpowiadał.

Zresztą i dzisiaj czasem jakieś niedouczone oszołomy potrafią jechać po "dziadkach w Wehrmachcie"... a co dopiero gdy pamięć o wojnie i okrucieństwach III Rzeszy była żywa i była doświadczeniami osobistymi, a nie czymś wyczytanym czy zasłyszanym.

Tony Halik sobie też "życiorys podrasował"... do walki w Resistance się oczywiście przyznawał, ale rzekomo dlatego, że go zestrzelili nad Francją, a nie dlatego że zdezerterował po rocznej służbie w niemieckim wojsku.

Ten post był edytowany przez Razorblade1967: 31/12/2017, 13:27
 
User is offline  PMMini Profile Post #3



 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej