Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Frank szwajcarski, paranoja
     
Marek Zak
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.880
Nr użytkownika: 72.286

Marek Zak
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Korpomiś & Pisarz
 
 
post 15/07/2012, 14:31 Quote Post

QUOTE
[=rsk1990]
Co by nie mówić ja bym kredytu w CHF nie brał nawet jak by był jak kiedyś po 2 zeta bo 20 lat spłacania to za dużo żeby cokolwiek można było przewidzieć.
/


Alternatywą kredytu hipotecznego przeważnie jest płacenie za wynajmowanie mieszkania, czyli zupełne wyrzucanioe pieniędzy. W przypadku mieszkania z kredytem, zawsze można je sprzedać i odzyskać wpłacone pieniądze.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
misza88
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.448
Nr użytkownika: 62.208

Michal
Stopień akademicki: mgr inz.
 
 
post 15/07/2012, 20:57 Quote Post

CODE
Popularnośc kredytów w CHF wziąła się stąd, że były bardzi tanie. Ktoś jednakże nie przewidział zawirowań, w czasie których CHF stał się najbezpieczniejszą walutą, która tak zdrożała w stosunku do innych.

Tylko dlaczego kredyty we frankach były tańsze od tych w złotówkach?
http://www.czasnazysk.pl/kursy-walut/nbp/CHF
Jak tak patrzę na kurs franka to widać że spadał regularnie przez 4 lata, może ten jego wzrost dało się przewidzieć? Tylko kto na tym zyskał?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
Marek Zak
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.880
Nr użytkownika: 72.286

Marek Zak
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Korpomiś & Pisarz
 
 
post 15/07/2012, 21:21 Quote Post

QUOTE
[=misza 88]
Tylko dlaczego kredyty we frankach były tańsze od tych w złotówkach?


Dlatego,że stopy procentowe CHF były(i nadal są) baardzo niskie.

QUOTE
Jak tak patrzę na kurs franka to widać że spadał regularnie przez 4 lata, może ten jego wzrost dało się przewidzieć? Tylko kto na tym zyskał?
/


Spadał w stosunku do PLN tak samo, jak USD i Euro. Zyskał ten, kto potrafił przewidzieć kurs w przyszłości - fortune - teller.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
misza88
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.448
Nr użytkownika: 62.208

Michal
Stopień akademicki: mgr inz.
 
 
post 15/07/2012, 21:24 Quote Post

CODE
Dlatego,że stopy procentowe CHF były(i nadal są) baardzo niskie.

Ok, zatem wszystko jasne smile.gif .
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #34

     
Baszybuzuk
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.376
Nr użytkownika: 50.178

Stopień akademicki: Nadszyszkownik
Zawód: IT
 
 
post 15/07/2012, 21:25 Quote Post

QUOTE(Marek Zak @ 15/07/2012, 21:21)
Spadał w stosunku do PLN tak samo, jak USD i Euro. Zyskał ten, kto potrafił przewidzieć kurs w przyszłości - fortune - teller.


Z tym, że większość hipotecznych to zabawa na ok. 30 lat. W takim horyzoncie czasowym nie da się przewidzieć niczego - dlatego trzeba sobie założyć jakieś widełki wahań (tzn. ile będę w stanie spłacać, jeśli powiedzmy na 5 lat kurs skoczy w górę o x%) i tego się trzymać. Jeśli kurs będący w stanach niskich jest na granicy wysokości spłaty, to trzeba się od takiego kredytu trzymać z daleka.

Tylko idiota mógł zakładać, że przez 30 lat kurs będzie zawsze niski. Co jest dość dziwne - większość biorących te kredyty miała ok. 30 lat, więc takie ramy czasowe powinny im dać do myślenia. rolleyes.gif

Ten post był edytowany przez Baszybuzuk: 15/07/2012, 21:32
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
Marek Zak
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.880
Nr użytkownika: 72.286

Marek Zak
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Korpomiś & Pisarz
 
 
post 15/07/2012, 21:32 Quote Post

QUOTE
[=baszybuzuk]
Tylko idiota mógł zakładać, że przez 30 lat kurs będzie zawsze niski.
/


A jednak zawsze lepiej spłacać kredyt, np. 1.000 zł, niż płacić za wynajęcie mieszkania w W-wie 1.500.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
Baszybuzuk
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.376
Nr użytkownika: 50.178

Stopień akademicki: Nadszyszkownik
Zawód: IT
 
 
post 15/07/2012, 21:37 Quote Post

QUOTE(Marek Zak @ 15/07/2012, 21:32)
QUOTE
[=baszybuzuk]
Tylko idiota mógł zakładać, że przez 30 lat kurs będzie zawsze niski.
/


A jednak zawsze lepiej spłacać kredyt, np. 1.000 zł, niż płacić za wynajęcie mieszkania w W-wie 1.500.
*



Ale jeśli cię nie stać na to, żeby nagle zacząć płacić 1200 zł, to lepiej poszukać pracy w innym mieście. To są te widełki które mam na myśli. Cholera, 30 lat - to powinno dawać do myślenia. Każdy potencjalny kredytobiorca powinien się zastanowić, jak wyglądał świat 30 lat temu i jak może za 30 lat wyglądać. rolleyes.gif

Zresztą większość ludzi którzy mają kłopoty ze spłatą to nie jest grupa "1000 zł co miesiąc", to byłby pikuś. To raczej ludzie którzy wzięli kredyt na 100% mieszkania + wyposażenie, mieli ratę ok. 2000 zł, a teraz zrobiło się z tego ok 2500, zostali zredukowani (wcześniej myśleli że złapali Boga za nogi, więc oczywiście nie robili oszczędności, "realizowali się") i teraz jest kiszka. Ziemniaczana. Z Biedronki.

Ten post był edytowany przez Baszybuzuk: 15/07/2012, 21:38
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

     
misza88
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.448
Nr użytkownika: 62.208

Michal
Stopień akademicki: mgr inz.
 
 
post 15/07/2012, 22:04 Quote Post

To kredyt we frankach było łatwiej dostać niż w zł.? Czy ludzie po prostu brali we frankach bo było mniejsze oprocentowanie?
Jak dla mnie branie kredytu nie w walucie której się zarabia to gra-hazard.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #38

     
Shakti
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 28
Nr użytkownika: 49.136

Zawód: koordynator
 
 
post 15/07/2012, 22:05 Quote Post

QUOTE(Baszybuzuk @ 15/07/2012, 22:37)
Cholera, 30 lat - to powinno dawać do myślenia.

Masz bardzo wysokie zdanie o współobywatelach, jeśli myślisz, że potrafią przewidywać dalej niż na 1 wypłatę do przodu.

QUOTE(Baszybuzuk @ 15/07/2012, 22:37)
Każdy potencjalny kredytobiorca powinien się zastanowić, jak wyglądał świat 30 lat temu i jak może za 30 lat wyglądać.

Zastanawiałem się i nic nie wywróżyłem, co teraz? Mieszkać z rodzicami do czterdziestki? Popularność franka nie wynikała z tego, że rata była niższa od kredytu złotowego (to samo dawał dolar czy jen), ale dlatego że frank był wyjątkowo stabilny.
QUOTE(Baszybuzuk @ 15/07/2012, 22:37)
Zresztą większość ludzi którzy mają kłopoty ze spłatą to nie jest grupa "1000 zł co miesiąc", to byłby pikuś. To raczej ludzie którzy wzięli kredyt na 100% mieszkania + wyposażenie, mieli ratę ok. 2000 zł, a teraz zrobiło się z tego ok 2500.

Osoby, które wzięły kredyt we frankach przed 2008 rokiem i tak "wygrały" bo pomimo wzrostu kursu i tak płacą co najwyżej takie same raty co w złotówkach. Problemem jest to, że nieruchomości potaniały o jakieś 10%, a kurs franka wzrósł o ponad 50% i teraz kredyty nie są zabezpieczone. Nawet jeśli bank zabierze nieruchomość to i tak nie odzyska wszystkich pieniędzy.
QUOTE(misza88)
To kredyt we frankach było łatwiej dostać niż w zł.? Czy ludzie po prostu brali we frankach bo było mniejsze oprocentowanie?
Jak dla mnie branie kredytu nie w walucie której się zarabia to gra-hazard.

We frankach zawsze było trudniej.

Ten post był edytowany przez Shakti: 15/07/2012, 22:09
 
User is offline  PMMini Profile Post #39

     
misza88
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.448
Nr użytkownika: 62.208

Michal
Stopień akademicki: mgr inz.
 
 
post 15/07/2012, 22:12 Quote Post

CODE

Masz bardzo wysokie zdanie o współobywatelach, jeśli myślisz, że potrafią przewidywać dalej niż na 1 wypłatę do przodu.

Nie chcę odchodzić od tematu, ale uargumentuj to proszę.
CODE
ale dlatego że frank był wyjątkowo stabilny.

Jeżeli był stabilny, a stabilny jak mniemam w stosunku do złotówki to dlaczego nie brać kredytu w złotówce? Stabilność franka nie ma tutaj wiele do rzeczy.
CODE
Osoby, które wzięły kredyt we frankach przed 2008 rokiem i tak "wygrały" bo pomimo wzrostu kursu i tak płacą co najwyżej takie same raty co w złotówkach

Masz jakieś dane?
CODE
Problemem jest to, że nieruchomości potaniały o jakieś 10%, a kurs franka wzrósł o ponad 50% i teraz kredyty nie są zabezpieczone. Nawet jeśli bank zabierze nieruchomość to i tak nie odzyska wszystkich pieniędzy.

Polacy jak dotąd nie mają większych problemów ze spłatą kredytów mieszkaniowych. A w Polsce jest trochę inny system kredytów na nieruchomości niż w USA, w razie braku spłaty bank zabiera dobra o równowartości kwoty pozostałej do spłacenia.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #40

     
Shakti
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 28
Nr użytkownika: 49.136

Zawód: koordynator
 
 
post 15/07/2012, 22:35 Quote Post

QUOTE(misza88 @ 15/07/2012, 23:12)
CODE

Masz bardzo wysokie zdanie o współobywatelach, jeśli myślisz, że potrafią przewidywać dalej niż na 1 wypłatę do przodu.

Nie chcę odchodzić od tematu, ale uargumentuj to proszę.
CODE
ale dlatego że frank był wyjątkowo stabilny.

Jeżeli był stabilny, a stabilny jak mniemam w stosunku do złotówki to dlaczego nie brać kredytu w złotówce? Stabilność franka nie ma tutaj wiele do rzeczy.
CODE
Osoby, które wzięły kredyt we frankach przed 2008 rokiem i tak "wygrały" bo pomimo wzrostu kursu i tak płacą co najwyżej takie same raty co w złotówkach

Masz jakieś dane?
CODE
Problemem jest to, że nieruchomości potaniały o jakieś 10%, a kurs franka wzrósł o ponad 50% i teraz kredyty nie są zabezpieczone. Nawet jeśli bank zabierze nieruchomość to i tak nie odzyska wszystkich pieniędzy.

Polacy jak dotąd nie mają większych problemów ze spłatą kredytów mieszkaniowych. A w Polsce jest trochę inny system kredytów na nieruchomości niż w USA, w razie braku spłaty bank zabiera dobra o równowartości kwoty pozostałej do spłacenia.
*


Zdanie o współobywatelach - ludzie nie czytają umów kredytowych, a nawet jeśli czytaja to nie rozumieją. Nie potrafią lub nie chce im się usiąść i policzyć co jest bardziej opłacalne. Kiedyś tłumaczyłem ludziom co powinni zrobić, żeby wyjść max korzystnie na kredycie i klienci uciekali. Teraz mówię jakie to fajne wiewiórki są w tv i ludzie biorą kredyty, pomimo że jest to mniej korzystne dla nich.

Kredyty stabilne do 2008 to frank i złotówka. Kredyty tanie to frank, euro, dolar, jen, funt. Frank łączył nam jedno i drugie.

O jakie dane Ci chodzi? Kursy walut, stopy procentowe i porównania kredytów mogę Ci podesłać. Najlepiej, gdybyś spytał jakiegoś "frankowca" jaką miał ratę przed 2008, jaką teraz i sprawdził ile wynosi rata w PLN.

Tylko co zrobić jeśli bank juz nie ma z czego zabierać? Jeżeli rodzina wzięła kredyt na np 150.000 frankow po 2zł i kupiła nieruchomośc za 270.000zł+30.000 wykończenie . A potem wartość nieruchomości spadła do 250.000, a kurs wzrósł do 3,50 to zadłużenie wynosi 450.000, a zabezpieczenie 250.000. Bank moze sobie zabrać nieruchomość, samochód i wejśc na wypłatę (jeżeli jest), ale i tak nie odzyska 150-200.000 i tu mają problem.

Ten post był edytowany przez Shakti: 15/07/2012, 22:36
 
User is offline  PMMini Profile Post #41

     
Baszybuzuk
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.376
Nr użytkownika: 50.178

Stopień akademicki: Nadszyszkownik
Zawód: IT
 
 
post 15/07/2012, 22:55 Quote Post

QUOTE(Shakti @ 15/07/2012, 22:05)
Zastanawiałem się i nic nie wywróżyłem, co teraz?


Teraz powrót do punktu z widełkami. A jak się nie mieścimy w widełki, ewentualnie nie mamy żadnych możliwości spłacania przez jakiś czas z oszczędności, to czekamy na lepsze czasy, żyjąc z rodzicami.

Bo rynek co jakiś czas miewa gorsze dni. Przez 30 lat to się musi co jakiś czas zdarzyć - co więcej, zdarzy się prawie na pewno jeszcze kilka razy. A w wieku 50 lat będzie jeszcze trudniej zebrać kasę jeśli przybraknie na spłatę.

Jeśli czytałeś ten wątek wcześniej, powinieneś zauważyć, że nie krytykuję w czambuł biorących kredyty. Natomiast trudno mi nie krytykować rzucających się na główkę w tego typu kredyt w sytuacji, gdy są w stanie ledwie go spłacać w idealnej sytuacji rynkowej. Bo przez 30 lat tąpnięcia MUSZĄ nastąpić.

Ten post był edytowany przez Baszybuzuk: 15/07/2012, 22:55
 
User is offline  PMMini Profile Post #42

     
Shakti
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 28
Nr użytkownika: 49.136

Zawód: koordynator
 
 
post 15/07/2012, 23:23 Quote Post

QUOTE(Baszybuzuk @ 15/07/2012, 23:55)
Teraz powrót do punktu z widełkami. A jak się nie mieścimy w widełki, ewentualnie nie mamy żadnych możliwości spłacania przez jakiś czas z oszczędności, to czekamy na lepsze czasy, żyjąc z rodzicami.

A propos widełek, rozmawiałem długo ze znajomymi, chyba połowa 2008. Frank 2-2,20. Zgodnie stwierdziliśmy, że może przez parę miesięcy frank wzrośnie nawet do 2,80 sleep.gif . Teraz frank po 3,50...
Gdy brałem kredyt, to nie wiedziałem, że jestem w idealnej sytuacji rynkowej. Myślalem, że moja pensja bedzie rosła, tak jak to robila do tej pory. Ale cóż, kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. Albo nie siedzi we Wronkach, nie pamiętam dokładnie.
No i najważniejsze. Mam nadzieję, że Cię nigdzie nie uraziłem, nie to było moim celem. Z tego co się zorientowałem, mamy w miarę zbieżne poglądy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #43

     
Marek Zak
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.880
Nr użytkownika: 72.286

Marek Zak
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Korpomiś & Pisarz
 
 
post 16/07/2012, 7:29 Quote Post

Kredyty w CHF były bardzo opłacalne, bo stopy procentowe były na poziomie 1%, podczas gdy PLN - ok. 5. Gdy bierze się kredyt na 20 lat i wiecej, robi to kolosalną różnicę. Powtórzę mój post, gdy spłacamy kredyt mieszkaniowy, stajemy się właścicielami mieszkania, które można sprzedać, gdy wynajmujemy - nie mamy niczego.
Zwracam uwagę, że dzięki kredytowi, od razu podnosimy swój standard życiowy. A że jest to ryzykowne, no risk, no fun.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #44

     
Sarim
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 787
Nr użytkownika: 67.804

 
 
post 16/07/2012, 8:58 Quote Post

Branie kredytu we frankach wynika chyba tylko z nieprzemyślenia sytuacji. Jeszcze mogę zrozumieć ludzi, którzy wzięli kredyty przed 2008 rokiem, ale są tacy co je brali w momencie rozpoczynania się kryzysu. Gdy nachodzi kryzys cel jest jeden: znalezienie "safe heaven". Logiczne zatem, że inwestorzy będą chcieli odejść od instrumentów bardziej ryzykownych na rzecz tych bezpieczniejszych. Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę, że Szwajcaria wypuszcza obligacje ujemnie oprocentowane (czyli ktoś kupujący obligacje za 100 franków po kilku latach dostanie 98 albo 97 franków). Już sam ten fakt powinien dać jasno do myślenia: skoro takie obligacje schodzą jak ciepłe bułeczki to popyt na franka musi być ogromny, a to oznacza umocnienie.
Zastanawiam się jak bankowcom udało się wmówić kredytobiorcom, że branie kredytu we frankach w czasie hossy jest opłacalne. Kolejna sprawa, że popularność tych kredytów to kolejny argument "przeciw" kredytowi w tej walucie, gdyż im więcej osób zarabiających w złotówkach weźmie kredyt we frankach, tym więcej osób będzie musiało sprzedawać złotówki i kupować franki tym samym nakręcając popyt.
 
User is offline  PMMini Profile Post #45

3 Strony < 1 2 3 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej