Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> "American Negro"- szansa na "American Dream", "Czarni" w okresie do prezydentury JFK
     
konto_usuniete_28.02.16
 

Unregistered

 
 
post 22/12/2012, 9:02 Quote Post

Witam ,
Po raz kolejny obejrzałem kontrowersyjny film Spika Lee "Malcolm X" , i po raz kolejny zadawałem sobie pytanie czy zawarte w nim oskarżenia są prawdziwe .
Odwołam się do opinii Szanownego Koleżeństwa , szukam bowiem przykładów amerykańskich "murzynów "( wolno tak jeszcze pisać ? ) czy tez czarnych , którzy po zniesieniu niewolnictwa jak i po restytucji "władzy białych " ( Reconstruction Era , czyli do kompromisu z 1877 roku)w pokonanych stanach CSA , zajmowali eksponowane pozycje w administracji federalnej lub stanowej , odnieśli sukces w businessie , zdobyli znaczące miejsca w środowisku medycznym lub naukowym - czyli spełnili na swój własny sposób amerykański sen .
Przypominam mówimy o latach 1877 do 1961 roku .
 
Post #1

     
Net_Skater
 

VIII ranga
********
Grupa: Supermoderator
Postów: 3.434
Nr użytkownika: 1.980

Stopień akademicki: Scholar & Gentleman
Zawód: Byly podatnik
 
 
post 22/12/2012, 10:39 Quote Post

Lancasterze, pare nazwisk:
Martin Delany, Frederick Douglass, Harriet Tubman, Harriet Wi,lson, Elijah McCoy, George Washington Buckner, Booker T. Washington, George Washington Carver, Madame C.J. Walker, Scott Joplin, James W. Johnson, Paul L. Dunbar, W.C. Handy, Benjamin O. Davis Jr., Jack Johnson, Arthur Mitchell, Mammie Smith, Bessie Coleman, Oscar Charleston, Marian Anderson, Langston Hughes, Duke Ellington, Ralph Bunche, Thurgood Marshall, Jessie Ovens, Rosa Parks, Edward Brooke III, Tony Morrison, Ron Brown.
Kazde z tych nazwisk ma duuzy zyciorys. Jest ich zreszta znacznie wiecej.
A co do filmu ... Czytalem autobiografie pt. The Autobiography of Malcolm X, widzialem film. Obydwa zrodla uzupelniaja sie (identycznie jak z Schindler's List) - ale typowe dla obydwu jest swoiste zmetnienie opisu ostatnich lat zycia Malcolma X. Nie zrozum mnie zle, chodzi mi o to, ze postac Malcolma X, im dluzej on zyl, jego program, jego przekonania byly coraz bardziej "dorosle", on wyrastal na duzego formatu lidera czarnych i zarowno ksiazka jak i film wyraznie to pokazywaly. Natomiast takie sprawy jak dzialalnosc innych aktywistow, szczegolnie zas coraz mniej atrakcyjnie i czysto wygladajaca organizacja Nation of Islam z jej coraz wyrazniej skorumpowanymi przywodcami to raczej przygnebiajace tlo dla postaci Malcolma X. I film i ksiazka, jakby ociagajac sie - ale zmuszone presja faktow, daje do zrozumienia, ze ostatnie lata zycia Malcolma X byly w bardzo duzej czesci poswiecone nie walce o rownouprawnienie czarnych w USA ale na sektarne zmagania z pewnym segmentem jego wlasnej grupy etnicznej.

N_S
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
konto_usuniete_28.02.16
 

Unregistered

 
 
post 22/12/2012, 10:47 Quote Post

Witaj , Net_Skaterze ( ciesze się znalazłeś czas by powrócić na Forum )i dziękuję za odpowiedz , sprawdzę podane przez Ciebie nazwiska całkiem ich sporo ( mam nadzieje ze znajdę wśród nich urzędników federalnych lub stanowych ) .
Co do Malcolma Little lepiej znanego jako Malcolm X , mam mieszane uczucia , choć jego żarliwy rasizm zapewne podyktowany był traumą z dzieciństwa , trudno mi znaleźć dla niego usprawiedliwienie .
 
Post #3

     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.291
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 22/12/2012, 10:48 Quote Post

Z mniej może znanych u nas :

Thurgood Marshall.

Pierwszy czarnoskóry sędzia w Sądzie Najwyższym USA (1967-1991). Karierę na dobre zaczął na długo przed prezydenturą JFK.

http://en.wikipedia.org/wiki/Thurgood_Marshall

Wymieniony w poscie # 2.
"Mniej znany" ??? Nad Wisla na pewno (nie spiewal przeciez w Jackson 5), ale za Atlantykiem, z racji stanowiska - znany.
Moderator N_S


Ten post był edytowany przez Net_Skater: 22/12/2012, 10:56
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.291
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 22/12/2012, 11:03 Quote Post

Dokładnie. Dlatego napisałem "u nas", w Polsce.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
konto_usuniete_28.02.16
 

Unregistered

 
 
post 22/12/2012, 11:07 Quote Post

Mam nieco trudności z względu na to ze w anglojęzycznej wikii ( na szybko jedyne chyba źródło pod pewnymi nazwiskami występuje kilkanaście odnośników wink.gif , ale już znalazłem co najmniej dwóch ciemnoskórych amerykańskich dyplomatów : George Washington Buckner " ....President Woodrow Wilson, who appointed him "minister resident" to the West African nation of Liberia in 1913.[4] Buckner served in the post until 1915, during which time he also served as American Consul General in Monrovia, the capital of Liberia.[5] He became ill frequently with fever because of the tropical climate and resigned to return to Evansville...."
oraz Frederick Douglass
"....He was appointed minister-resident and consul-general to the Republic of Haiti (1889–1891)..."
Pojawiło się tez sporo absolwentów dobrych Uniwersytetów w tym Harvadu (Ivy League) jak W. E. B. Du Bois
 
Post #6

     
godfrydl
 

Diabolus in musica
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.136
Nr użytkownika: 9.524

Stopień akademicki: BANITA
Zawód: BANITA
 
 
post 22/12/2012, 12:04 Quote Post

Najwięcej chyba ich będzie w muzyce i sporcie: w tym są przecież znakomici, i byli zawsze pożądani: weźmy Louisa Armstronga, "Duke'a" Ellingtona, "Counta" Basiego, Caba Callowaya, Nata "King" Cole'a, Ellę Fitzgerald... Byli fetowani i kochani przez białą publikę, co nie przeszkadzało nie wpuszczać ich np. do hotelu, bo ten "tylko dla białych"!
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
konto_usuniete_28.02.16
 

Unregistered

 
 
post 22/12/2012, 15:30 Quote Post

QUOTE
  Najwięcej chyba ich będzie w muzyce i sporcie: w tym są przecież znakomici, i byli zawsze pożądani: weźmy Louisa Armstronga, "Duke'a" Ellingtona, "Counta" Basiego, Caba Callowaya, Nata "King" Cole'a, Ellę Fitzgerald... Byli fetowani i kochani przez białą publikę, co nie przeszkadzało nie wpuszczać ich np. do hotelu, bo ten "tylko dla białych"!

Muzykę i sport , należałoby z tematu wykluczyć całkowicie , geniusz takiej np: Elli Fitzgerald jest niezaprzeczalny , ale chodzi mi głównie o te dziedziny gdzie "czarny czlowiek " mógł zdobyć uznanie w świecie struktur rządowych , stanowych , w środowiskach medycznych czy uniwersyteckich - światek artystyczny czy środowiska sportowe są na tyle niezależne od koloru skory ( zawodowe ligi amerykańskie są wyjątkiem , o czym świadczy np: Negro league baseball , ale w takiej drużynie olimpijskiej USA czarni byli dość wcześnie ).
 
Post #8

     
godfrydl
 

Diabolus in musica
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.136
Nr użytkownika: 9.524

Stopień akademicki: BANITA
Zawód: BANITA
 
 
post 22/12/2012, 23:27 Quote Post

QUOTE
odnieśli sukces w businessie

Zasugerowałem się tym. A zauważyliście, jak niewiele jest Czarnych w sztukach pięknych?
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
konto_usuniete_28.02.16
 

Unregistered

 
 
post 28/12/2012, 23:48 Quote Post

QUOTE(godfrydl @ 22/12/2012, 23:27)
QUOTE
odnieśli sukces w businessie

Zasugerowałem się tym. A zauważyliście, jak niewiele jest Czarnych w sztukach pięknych?
*


Rozumiem ze czarnoskórzy artyści czy sportowcy odnosili sukces finansowy , ale czy można to zaliczyć do kariery w businessie , w ramach wielkich korporacji ? Czy czarni amerykanie w rzeczonym okresie tworzyli duże dobrze prosperujące przedsiębiorstwa lub inne ekonomiczne znaczące projekty ? Szukam przykładów czarnoskórych kapitalistów , bankierów , latyfundystów .
BTW- w sferze religii , bywali czarni biskupowie , lub arcybiskupowie w tym okresie ?

Ten post był edytowany przez lancaster: 28/12/2012, 23:51
 
Post #10

     
Travis
 

Pogromca rezunów
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.370
Nr użytkownika: 25.441

Stopień akademicki: magister
Zawód: Polski Patriota
 
 
post 29/12/2012, 13:46 Quote Post

Lancasterze, zainteresuj się postacią Madam C.J. Walker - pierwszą Afroamerykanką, której udało się dorobić w USA miliona dolarów:
http://en.wikipedia.org/wiki/Madam_C._J._Walker

Ten post był edytowany przez Travis: 29/12/2012, 13:51
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
konto_usuniete_28.02.16
 

Unregistered

 
 
post 29/12/2012, 18:21 Quote Post

Dzieki Travisie smile.gif
celny strzał , co więcej nad wyraz celny bo to nie tylko pierwsza czarna kobieta w USA , która samodzielnie doszła do 1 mln USD ( na tamte czasy suma duzo wieksza niz wspolczesnie ) to : ...commonly regarded as the first female self made millionaire in America....
BTW - jej spadkobierczynie nie zaprzepaściły fortuny ale z sukcesem rozwijały firmę
http://en.wikipedia.org/wiki/A%27Lelia_Walker

Ten post był edytowany przez lancaster: 29/12/2012, 18:25
 
Post #12

     
konto_usuniete_28.02.16
 

Unregistered

 
 
post 29/12/2012, 18:36 Quote Post

Pozwalam sobie napisac nowy post tej osobie poświęcony , http://en.wikipedia.org/wiki/Robert_Reed_Church
A Robert Reed Church to nie byle kto a czlowiek , który jeszcze w XIX wieku zgromadził majątek wart 700 000 USD jeden z twórców Black Capitalism
I dochodzę do wniosku ze można było , nawet czarny czlowiek w rzeczonym okresie gdy miał pomysł , sile woli i samozaparcie wbrew wszystkiemu, mógł odnieść sukces naukowy , polityczny , czy tez finansowy .

Ten post był edytowany przez lancaster: 29/12/2012, 18:39
 
Post #13

     
konto_usuniete_28.02.16
 

Unregistered

 
 
post 7/08/2014, 10:52 Quote Post

QUOTE(Net_Skater @ 22/12/2012, 10:39)
Lancasterze, pare nazwisk:
Martin Delany, Frederick Douglass, Harriet Tubman, Harriet Wi,lson, Elijah McCoy, George Washington Buckner, Booker T. Washington, George Washington Carver, Madame C.J. Walker, Scott Joplin, James W. Johnson, Paul L. Dunbar, W.C. Handy, Benjamin O. Davis Jr., Jack Johnson, Arthur Mitchell, Mammie Smith, Bessie Coleman, Oscar Charleston, Marian Anderson, Langston Hughes, Duke Ellington, Ralph Bunche, Thurgood Marshall, Jessie Ovens, Rosa Parks, Edward Brooke III, Tony Morrison, Ron Brown.
Kazde z tych nazwisk ma duuzy zyciorys. Jest ich zreszta znacznie wiecej.
A co do filmu ... Czytalem autobiografie pt. The Autobiography of Malcolm X, widzialem film. Obydwa zrodla uzupelniaja sie (identycznie jak z Schindler's List) - ale typowe dla obydwu jest swoiste zmetnienie opisu ostatnich lat zycia Malcolma X. Nie zrozum mnie zle, chodzi mi o to, ze postac Malcolma X, im dluzej on zyl, jego program, jego przekonania byly coraz bardziej "dorosle", on wyrastal na duzego formatu lidera czarnych i zarowno ksiazka jak i film wyraznie to pokazywaly. Natomiast takie sprawy jak dzialalnosc innych aktywistow, szczegolnie zas coraz mniej atrakcyjnie i czysto wygladajaca organizacja Nation of Islam z jej coraz wyrazniej skorumpowanymi przywodcami to raczej przygnebiajace tlo dla postaci Malcolma X. I film i ksiazka, jakby ociagajac sie - ale zmuszone presja faktow, daje do zrozumienia, ze ostatnie lata zycia Malcolma X byly w bardzo duzej czesci poswiecone nie walce o rownouprawnienie czarnych w USA ale na sektarne zmagania z pewnym segmentem jego wlasnej grupy etnicznej.

N_S
*


Co prawda Szanowny Net Skater dość wcześnie , już w drugim poście wymienił nazwisko Doktora Ralpha Bunche , ale dopiero dziś przypadkiem wpadłem na jego biogram .
Biogram fascynujący zaiste , jak i zwalczający pewne stereotypy .
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ralph_Bunche
Ralph Bunche urodzony w 1904 roku , uzyskał tytuł doktora na jednej z najlepszych amerykańskich uczelni Harvard University , służył jako oficer wywiadu w elitarnej Office of Strategic Services , brał udział w konferencji założycielskiej ONZ ( i długo z ONZ był związany ), po tragicznej śmierci Folke Bernadotte , nie kto inny ale Ralph Bunche przejmie jego role jako naczelny negocjator w konflikcie żydowsko - arabskim , a swoje zadanie doprowadzi do sukcesu jakim było zawieszenie broni .
W roku 1950 otrzymuje Pokojową Nagrodę Nobla za swe działania w Israelu .
Karierę tego czarnoskórego Amerykanina wieńczy stanowisko Podsekretarza Generalnego ONZ , które uzyskał w roku 1968 .
Imponujący życiorys i osiągnięcia jak na osobę , która w południowych stanach nie mogla by zjeść śniadania w publicznym lokalu , obok białego farmera .
I kolejny przykład , ze ambitna , zdolna , jednostka mimo rasowej odmienności , mogla na szczeblu federalnym zajść bardzo wysoko , jeśli chciała i była zdeterminowana .
Doktorowi Bunche nikt nic nie zaofiarował , jego rodzice nie byli bogaci Ojciec z zawodu fryzjer i Matka muzyk amatorski . Ralph Bunche wszystko uzyskał sam , bez niczyjej pomocy spełnił American Dream .


 
Post #14

     
kmat
 

Podkarpacki Rabator
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 7.150
Nr użytkownika: 40.110

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 7/08/2014, 14:10 Quote Post

QUOTE(lancaster @ 22/12/2012, 15:30)
Muzykę i sport , należałoby z tematu wykluczyć całkowicie , geniusz takiej np:  Elli Fitzgerald jest niezaprzeczalny , ale chodzi mi głównie o te dziedziny gdzie "czarny czlowiek " mógł  zdobyć uznanie w świecie struktur rządowych , stanowych , w środowiskach medycznych czy uniwersyteckich - światek artystyczny czy środowiska sportowe są na tyle niezależne od koloru skory ( zawodowe ligi amerykańskie są wyjątkiem , o czym świadczy np: Negro league baseball , ale w takiej drużynie olimpijskiej USA czarni byli dość wcześnie ).
*


Mniejsza o sport, ale z muzyką jest jeszcze inny myk. Muzyka amerykańska, przynajmniej jeśli chodzi o segmenty popularne jest od dość dawna właściwie zdominowana przez czarnych. Ragtime, blues, jazz, soul, funky, hip hop czy reggae to przecież czarne nurty. Rock jest niby "biały", ale jego geneza miała miejsce właściwie na pograniczu, przez mieszanie białych i czarnych wynalazków. Różne popy, disca i techna są "postrasowe", ale z soulu czy funky przecież drą na potęgę. Czysto białe jest chyba tylko country. W zasadzie w muzyce popularnej czarni dominują i wyznaczają trendy, co rozlewa się i na różne pochodne typu moda odzieżowa itp.
Co jak się spojrzy na rapującego Stachurskiego nie musi być jednoznacznie pozytywnym aspektem..
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej