Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
5 Strony < 1 2 3 4 5 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Bunt młodzieży, ... czyli ruch hippisowski, punk, itd.
     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.412
Nr użytkownika: 38.089

Grzegorz A. Owczarek
Stopień akademicki: magister historii
 
 
post 5/01/2012, 20:59 Quote Post

Dokładnie - kwestia gustu. Mnie osobiście muzyka Janis Joplin się podoba, ale w ogóle nie podoba mi się jej uroda. sleep.gif Dla mnie najlepszą muzyką XX wieku jest muzyka przełomu lata 80-tych i 90-tych. Tylko znów jest to kwestia gustu o którym tu nie będziemy dyskutować.

Jeżeli zaś chodzi o czkawkę, którą odbija współczesnemu światu bunt młodzieży to chodzi tu o pewne zmiękczenie kultury zachodniej. Ma to również związek z przejściem epoki modernistycznej w postmodernistyczną. Wzrost popularności ruchów lewicowych w stylu zachodnim (odciętych od ZSRR), pacyfizm, ekologia, poprawność polityczna... Wszystko to pokłosie reolucji społecznej lat 60/70 tych.
Mówiąc jednak o "rewolucji" nie można zapomnieć o wzięciu tego słowa w nawias. Nie była to gwałtowna zmiana w stylu rewolucji kulturalnej w Chinach. Zmiany zachodziły w mentalności młodzieży i nie były nagłe. Młodzież już w latach pięćdziesiątych się buntowała (bikiniarze w Polsce, rockersi, modsi, teddy boys w Wielkiej Brytanii).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #31

     
mata2010
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.362
Nr użytkownika: 33.783

Andrzej Matuszewski
Stopień akademicki: dr
Zawód: statystyk
 
 
post 5/01/2012, 21:21 Quote Post

To - owszem - jest w pewnym sensie kwestia gustu. Można powiedzieć, że przez pewien czas disco-polo było bardzo popularne, zatem ten typ muzyki jest kandydatem do bycia wartościową muzyką XX-ego wieku.

Jednak istnieją pewne kryteria muzykologiczne oryginalności i istnieje obserwacja (również historiograficzna) wpływu pewnych stylów w skali międzynarodowej. Z tego punktu widzenia muzyka związana z buntem młodzieży bardzo się wyróżnia ma plus.

Można powiedzieć, że XIX-wieczna opera włoska nie wszystkim się podobała. Można powiedzieć, że jest kwestią gustu czy się lubi balety Czajkowskiego czy nie. Ale są jednak pewne dużo "twardsze" kryteria, które właśnie te style muzyczne wyróżniają na plus (nie tylko w XIX-tym wieku) w przeciwieństwie do wielu innych, które też istniały.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.412
Nr użytkownika: 38.089

Grzegorz A. Owczarek
Stopień akademicki: magister historii
 
 
post 5/01/2012, 21:48 Quote Post

Zgadzam się z tobą mata2010, że muzyka jest ważnym "produktem" rewolucji społecznej. Przypomina mi się tekst piosenki punkrockowej grupy Siekiera "Ja stoję, ja tańczę, ja walczę". Czyli walka za pomocą muzyki.

Swoją drogą, jeżeli już mówimy o wpływie buntu młodzieżowego na dzieje Europy powojennej to chciałbym zapytać, czy ktoś kiedyś przeprowadził badania nad związkami załóg punkowych z ruchem Solidarności. Wiem, lecz jedynie z opowiadań znajomych osób, że takie związki istniały. Anarchistyczne poglądy punków niekiedy pokrywały się z ogólnie anty-ustrojowymi poglądami niektórych działaczy "S". Punki więc wykonywali dla "S" różne zadania o charakterze dywersyjnym: napisy na murach, ulotki, itd.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #33

     
mata2010
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.362
Nr użytkownika: 33.783

Andrzej Matuszewski
Stopień akademicki: dr
Zawód: statystyk
 
 
post 5/01/2012, 22:01 Quote Post

Ta muzyka działała również na korzyść PRL-u. Na bazie muzyki "buntu" popularność zdobył Festiwal Piosenki Polskiej w Opolu - impreza częściowo propagandowa. Podstawa do imprezy czysto propagandowej: Festiwalu w Sopocie.

Oto specyficzne potwierdzenie tego faktu:
http://www.youtube.com/watch?v=Fph5smCX6Ec
Za rok PRL się zawali, a tu na imprezie organizowanej częściowo przez aparat propagandowy PRL-u brylują tuzy polskiej rozrywki. Do dzisiaj ten klip ma ogromną - w jakimś sensie zasłużoną jakością wykonania - oglądalność.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #34

     
Papkin78
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 69
Nr użytkownika: 73.602

Zawód: amator
 
 
post 5/01/2012, 22:33 Quote Post

QUOTE(Arbago @ 5/01/2012, 21:48)
Zgadzam się z tobą mata2010, że muzyka jest ważnym "produktem" rewolucji społecznej. Przypomina mi się tekst piosenki punkrockowej grupy Siekiera "Ja stoję, ja tańczę, ja walczę". Czyli walka za pomocą muzyki.

Swoją drogą, jeżeli już mówimy o wpływie buntu młodzieżowego na dzieje Europy powojennej to chciałbym zapytać, czy ktoś kiedyś przeprowadził badania nad związkami załóg punkowych z ruchem Solidarności. Wiem, lecz jedynie z opowiadań znajomych osób, że takie związki istniały. Anarchistyczne poglądy punków niekiedy pokrywały się z ogólnie anty-ustrojowymi poglądami niektórych działaczy "S". Punki więc wykonywali dla "S" różne zadania o charakterze dywersyjnym: napisy na murach, ulotki, itd.
*



Ja szczerze mówiąc pierwsze o tym słyszę. Załogi pankowe raczej deklarowały odrębność zarówno od reżimu komunistycznego, jak i od Solidarności. Nawet pierwsza wersja tekstu Dezertera "Poroniona generacja" miała symptomatyczny dwuwers "Żadnego celu, żadnej przyszłości ani w Partii, ani w Solidarności". Piszę oczywiście uogólniając, możliwe, że akurat Twoi koledzy mają inne doświadczenia, choć nie znam ani jednego zespołu czy fanzinu, który deklarowałby Solidarnościowe sympatie. Jest dobra książka na temat rodzącego się punk rocka na Dolnym Śląsku "Nie będę wisiał ukrzyżowany", gdzie tą rezerwę w wywiadach z ludźmi z tamtego okresu świetnie widać.

Inna sprawa to ruch anarchistyczny, który jakoś tam pokrywa się z punkiem (i pokrywał), ale nie są to oczywiście pojęcia tożsame. Na Wybrzeżu Ruch Społeczeństwa Alternatywnego współpracował doraźnie z S przy okazji manifestacji i innych akcji. Podobnie zresztą jak potem ruch Wolność i Pokój, który ze względu na swą formułę przyciągał czasem bardzo różne środowiska:). W Poznaniu z kolei duże wpływy wśród zbuntowanej, pstrokatej młodzieży miała Solidarność Walcząca.
Nie znam żadnej monografii, która by sprawnie obejmowała ten temat. Dużo na temat tych czasów wspominał Jany Waluszko (RSA) w nieodżałowanej Mać Pariadce.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.412
Nr użytkownika: 38.089

Grzegorz A. Owczarek
Stopień akademicki: magister historii
 
 
post 11/01/2012, 13:40 Quote Post

Powracając do buntu młodzieży i jego przyczyn to częściowo wyjaśnia to "Manifest Unabombera". Kaczynski pisząc o genezie lewactwa wykazał częściowo lewicowy charakter większości młodzierzowych "buntów". Wynika on z poczucia niższości buntującej się młodzieży. Podejrzewam, że hippisi w głębi serca bali się, że w modernistycznym społeczeństwie nie dali by sobie rady. Bunt wziął się więc ze strachu, przynajmniej jeżeli uwzględnimy tezy pana Kaczynskiego (nie mylić z Kaczyńskim smile.gif ).
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #36

     
Neurotica
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 1
Nr użytkownika: 78.707

 
 
post 24/08/2012, 18:11 Quote Post

hmm zastanawiające jest, że hipisi pochodzili zazwyczaj z bogatych domów i tym samym przyszłość mieli zagwarantowaną. Czy mógłbyś rozwinąć z jakiego powodu mieliby odczuwać strach?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #37

     
Czang
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 72
Nr użytkownika: 78.803

Krystian Zasada
Zawód: pisarz
 
 
post 29/11/2012, 22:46 Quote Post

Szczerze mówiąc te teorie spiskowe o tym jakby za ruchem hipisowskim czy przemianami społecznymi i obyczajowymi stało KGB są dla mnie nieco absurdalne. Brzmi to jak tania konserwatywna propaganda.Ruch hipisowski wywodził się od buntu beatników i swój sukces zawdzięcza temu, że powstał w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie.Wydawało się, że lada chwila posypią się atomówki i panował ogólny strach i niepewność. Nic dziwnego, że młodzież zwyczajnie buntowała się i szukała jakiejś alternatywy. Poza tym to zjawisko szybko się skomercjalizowało i właśnie dzięki temu zawdzięczało swój sukces.
 
User is offline  PMMini Profile Post #38

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.125
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 29/11/2012, 23:00 Quote Post

QUOTE(Czang @ 29/11/2012, 22:46)
Szczerze mówiąc te teorie spiskowe o tym jakby za ruchem hipisowskim czy przemianami społecznymi i obyczajowymi stało KGB są dla mnie nieco absurdalne. ]

Inspirować takiego ruchu i to jeszcze na taką skalę z pewnością się nie da. Ale wykorzystać do własnych celów... to, co innego. KGB z pewnością nawiązało wiele cennych znajomości wśród głupków, którym się marzyło dołożenie zgniłym kapitalistom.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #39

     
Czang
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 72
Nr użytkownika: 78.803

Krystian Zasada
Zawód: pisarz
 
 
post 29/11/2012, 23:09 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 30/11/2012, 0:00)
QUOTE(Czang @ 29/11/2012, 22:46)
Szczerze mówiąc te teorie spiskowe o tym jakby za ruchem hipisowskim czy przemianami społecznymi i obyczajowymi stało KGB są dla mnie nieco absurdalne. ]

Inspirować takiego ruchu i to jeszcze na taką skalę z pewnością się nie da. Ale wykorzystać do własnych celów... to, co innego. KGB z pewnością nawiązało wiele cennych znajomości wśród głupków, którym się marzyło dołożenie zgniłym kapitalistom.
*


Szczerze mówiąc sterowanie tak dużym i luźnym ruchem też nie jest najłatwiejsze.
 
User is offline  PMMini Profile Post #40

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.125
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 29/11/2012, 23:20 Quote Post

QUOTE(Czang @ 29/11/2012, 23:09)
QUOTE(emigrant @ 30/11/2012, 0:00)
QUOTE(Czang @ 29/11/2012, 22:46)
Szczerze mówiąc te teorie spiskowe o tym jakby za ruchem hipisowskim czy przemianami społecznymi i obyczajowymi stało KGB są dla mnie nieco absurdalne. ]

Inspirować takiego ruchu i to jeszcze na taką skalę z pewnością się nie da. Ale wykorzystać do własnych celów... to, co innego. KGB z pewnością nawiązało wiele cennych znajomości wśród głupków, którym się marzyło dołożenie zgniłym kapitalistom.
*


Szczerze mówiąc sterowanie tak dużym i luźnym ruchem też nie jest najłatwiejsze.
*


A kto mówi, że jest? Cały fachowy potężny aparat do tego jest potrzebny. Tyle, że taki właśnie był do dyspozycji w państwie robotników i chłopów...

Ten post był edytowany przez emigrant: 29/11/2012, 23:20
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
Czang
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 72
Nr użytkownika: 78.803

Krystian Zasada
Zawód: pisarz
 
 
post 30/11/2012, 11:33 Quote Post

QUOTE(emigrant @ 30/11/2012, 0:20)
QUOTE(Czang @ 29/11/2012, 23:09)
QUOTE(emigrant @ 30/11/2012, 0:00)
QUOTE(Czang @ 29/11/2012, 22:46)
Szczerze mówiąc te teorie spiskowe o tym jakby za ruchem hipisowskim czy przemianami społecznymi i obyczajowymi stało KGB są dla mnie nieco absurdalne. ]

Inspirować takiego ruchu i to jeszcze na taką skalę z pewnością się nie da. Ale wykorzystać do własnych celów... to, co innego. KGB z pewnością nawiązało wiele cennych znajomości wśród głupków, którym się marzyło dołożenie zgniłym kapitalistom.
*


Szczerze mówiąc sterowanie tak dużym i luźnym ruchem też nie jest najłatwiejsze.
*


A kto mówi, że jest? Cały fachowy potężny aparat do tego jest potrzebny. Tyle, że taki właśnie był do dyspozycji w państwie robotników i chłopów...
*


Tajemnica znana tak wielkiej grupie ludzi prędzej czy później musiała wyjść na światło dzienne, a to, że nie doszło do czegoś takiego zwłaszcza po upadku Związku Radzieckiego dowodzi, że jest to zwykła teoria spiskowa.
 
User is offline  PMMini Profile Post #42

     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.257
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 30/11/2012, 13:59 Quote Post

QUOTE
Inspirować takiego ruchu i to jeszcze na taką skalę z pewnością się nie da. Ale wykorzystać do własnych celów... to, co innego. KGB z pewnością nawiązało wiele cennych znajomości wśród głupków, którym się marzyło dołożenie zgniłym kapitalistom.


Tego typu bunty młodzieżowe i rewolty (na dłuższą metę) uderzały w sowieckie status quo.

Bo do tej pory młodzi Rosjanie, Ukraińcy czy Gruzini mieli grzecznie chodzić na zebrania Komsomołu czy zbiórki Pionierów i nie zajmować się głupotami.

Po tych wszystkich rewoltach społecznych i obyczajowych woleli jednak słuchać rocka, ubierać się jak ich równieśnicy we Francji i oglądać amerykańskie filmy. A to oznaczało przejmowanie niebezpiecznych, zachodnich wzorców i budowało przekonanie, że można a czasem nawet należy burzyć stary ład. No, takiemu Breżniewowi czy innemu Honeckerowi to się raczej podobać nie mogło wink.gif

Ten post był edytowany przez szczypiorek: 30/11/2012, 14:03
 
User is offline  PMMini Profile Post #43

     
mata2010
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.362
Nr użytkownika: 33.783

Andrzej Matuszewski
Stopień akademicki: dr
Zawód: statystyk
 
 
post 30/11/2012, 15:57 Quote Post

QUOTE(szczypiorek @ 30/11/2012, 13:59)
QUOTE
Inspirować takiego ruchu i to jeszcze na taką skalę z pewnością się nie da. Ale wykorzystać do własnych celów... to, co innego. KGB z pewnością nawiązało wiele cennych znajomości wśród głupków, którym się marzyło dołożenie zgniłym kapitalistom.


Tego typu bunty młodzieżowe i rewolty (na dłuższą metę) uderzały w sowieckie status quo.

Bo do tej pory młodzi Rosjanie, Ukraińcy czy Gruzini mieli grzecznie chodzić na zebrania Komsomołu czy zbiórki Pionierów i nie zajmować się głupotami.

Po tych wszystkich rewoltach społecznych i obyczajowych woleli jednak słuchać rocka, ubierać się jak ich równieśnicy we Francji i oglądać amerykańskie filmy. A to oznaczało przejmowanie niebezpiecznych, zachodnich wzorców i budowało przekonanie, że można a czasem nawet należy burzyć stary ład. No, takiemu Breżniewowi czy innemu Honeckerowi to się raczej podobać nie mogło wink.gif
*



Wszystko prawda oprócz końcowych zdań.

Ocena stopnia podkopywania ustroju nie należała do przywódców. Zdawali sie w tych sprawach (a również w niektórych drażliwych kwestiach dyplomatycznych - na co jest szereg dokumentów) na ekspertyzy pionów ideologicznych i bezpieki.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #44

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 23.125
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 30/11/2012, 16:04 Quote Post

QUOTE(szczypiorek @ 30/11/2012, 13:59)
QUOTE
Inspirować takiego ruchu i to jeszcze na taką skalę z pewnością się nie da. Ale wykorzystać do własnych celów... to, co innego. KGB z pewnością nawiązało wiele cennych znajomości wśród głupków, którym się marzyło dołożenie zgniłym kapitalistom.


Tego typu bunty młodzieżowe i rewolty (na dłuższą metę) uderzały w sowieckie status quo.

Bo do tej pory młodzi Rosjanie, Ukraińcy czy Gruzini mieli grzecznie chodzić na zebrania Komsomołu czy zbiórki Pionierów i nie zajmować się głupotami.

Po tych wszystkich rewoltach społecznych i obyczajowych woleli jednak słuchać rocka, ubierać się jak ich równieśnicy we Francji i oglądać amerykańskie filmy. A to oznaczało przejmowanie niebezpiecznych, zachodnich wzorców i budowało przekonanie, że można a czasem nawet należy burzyć stary ład. No, takiemu Breżniewowi czy innemu Honeckerowi to się raczej podobać nie mogło wink.gif
*


Po pierwsze: nie doceniasz skuteczności blokady informacji, jaka została nałożona na sowieckie społeczeństwo. Po drugie: zwolenników kontestacji w jakiejkolwiek formie w ZSRR zmarginalizowano bardzo skutecznie i dzięki temu objęto całościową kontrolą przez KGB i milicję. Po trzecie: to nie tu wykwitła rysa, w którą wbił klin i poszerzył ją aż całość pękła RR. Tą rysą była ekonomia postawiona na głowie jako permanentna cecha komunizmu, a nie młodzieżowe bunty czy ich pokłosia.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #45

5 Strony < 1 2 3 4 5 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej