Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Rewolucja informatyczna, U progu społeczeństwa postindustrialnego
 
Które z poniższych wydarzeń miało największe znaczenie w dziejach społeczeństw?
Rewolucja neolityczna [ 12 ]  [31.58%]
Rewolucja przemysłowa [ 12 ]  [31.58%]
Rewolucja informatyczna [ 13 ]  [34.21%]
Nie mam zdania [ 1 ]  [2.63%]
Suma głosów: 38
Goście nie mogą głosować 
     
Rothar
 

Primus Lictor
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.682
Nr użytkownika: 176

Krzysztof Bylinowski
Stopień akademicki: mgr nauk ekonom.
 
 
post 5/02/2007, 2:43 Quote Post

"I think there is a world market for about five computers"

Powyższe słowa zapewne błędnie przypisywane Thomasowi J. Watsonowi, prezesowi IBM, który miał je wypowiedzieć w roku 1943, chyba najlepiej ilustrują to jak bardzo różne okazały się drogi rozwoju rewolucji informatycznej od powszechnych wyobrażeń z jej najwcześniejszych początków.

Przedstawia się ją przede wszystkim jako kolejny wielki krok ludzkości po rewolucji przemysłowej. Można się jednak w niej dopatrywać jeszcze czegoś więcej. Rewolucja przemysłowa zmieniła społeczeństwo i percepcję postrzegania związków między klasami społecznymi. Rewolucja informatyczna idzie jednak dalej - jest motorem, który sam popycha do zmian otaczającą nas rzeczywistość. Komputery i elektronika to już nie tylko narzędzie, a element pozwalający na tworzenie tzw. globalnej wioski, nowego gatunku związków między ludźmi. Dzięki przybliżaniu się kultur pojawia się wmożona globalizacja, co zaś dalej...

Właśnie. Wątek dotyczy rewolucji informatycznej - wielkiego wydarzenia społecznego, które wciąż dzieje się na naszych oczach. Istotne zmiany społeczne dają się już zauważyć gołym okiem. Zapraszam do podzielenia się przemyśleniami na temat znaczenia, rozwoju, perspektyw i zagrożeń, które wywarła i będzie wywierać rewolucja informatyczna na nasze życie i życie przyszłych pokoleń.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
tuxman
 

Hetman Polny imć Onufry Zagloba w służbie Forum!
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.263
Nr użytkownika: 4.809

 
 
post 6/02/2007, 14:34 Quote Post

Czolem!

Glosowałem na informatyczną, może dlatego że przez nas subiektywnie odczuwaną. I to jako rzekłeś Rotharze - na każdym niemalże już kroku.
Jak wiemy według powszechnych definicji, informatyka to poniekąd dziedzina wiedzy zajmująca się przetwarzaniem informacji.
Pasożytuje ona na matematyce, fizyce, chemii jak wiele innych nauk ale przede wszystkim rozrasta się dzięki postępowi w elektronice - choć z tą żyje ostatnio w symbiozie - dzięki pomniejszej znaczeniowo rewolucji analogowo->cyfrowej, która niedawno się dokonała.

Jeśli mówić generalnie o rewolucji informatycznej, podzieliłbym ją na dwa okresy.
Pierwszy, w którym informatyka służyła ludzkości i drugi w którym ludzkość powolutku zacznie służyć jej. wink.gif

Wydaje mi się, że znajdujemy się u schyłku pierwszego okresu - wkraczamy w drugi...

Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Rothar
 

Primus Lictor
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.682
Nr użytkownika: 176

Krzysztof Bylinowski
Stopień akademicki: mgr nauk ekonom.
 
 
post 7/02/2007, 0:51 Quote Post

QUOTE(tuxman @ 6/02/2007, 14:34)
Jeśli mówić generalnie o rewolucji informatycznej, podzielilbym ją na dwa okresy.
Pierwszy, w którym informatyka slużyla ludzkości i drugi w którym ludzkość powolutku zacznie slużyć jej. wink.gif

Wydaje mi się, że znajdujemy się u schylku pierwszego okresu - wkraczamy w drugi...
*



Jest w tym na pewno wiele prawdy. Po prawdzie, to każda z rewolucji, które zostały nadmienione w ankiecie można podzielić na takie okresy. Rewolucja neolityczna "zniewoliła" człowieka przez przywiązanie do ziemi, przez narzucenie mu miejsca we wspólnocie, zmuszając go do bycia komórką w społeczeństwie.

Rewolucja przemysłowa przyniosła usztywnienie się struktur klasowych, sprawiła że człowiek jeszcze mocniej wtopił się w społeczeństwo, stając się trybem w maszynie przemysłowej.

Wydaje się, że wraz z rewolucją informatyczną to posuwane jest jeszcze dalej, jednak mechanizm jest taki jak przy poprzednich tego typu przemianach - jeszcze mocniejsze scalenie społeczeństwa, uzależnienie od specjalizacji. Już powszechnie mówi się, że obecnie jesteśmy więźniami specjalizacji poszczególnych obywateli - faktycznie jednostka nie potrafi już sobie poradzić bez wiedzy i umiejętności reszty społeczeństwa, ponieważ podział pracy jest już tak daleko posunięty. Wstukując więc litery w klawiaturę niemal nikt nie zastanawia się, jak powstały klawisze, kable, monitor, kto i jak dokonuje przesyłu danych, etc.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Necrotrup
 

oszołom przemawiający językiem nienawiści ;)
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.742
Nr użytkownika: 1.208

 
 
post 7/02/2007, 1:12 Quote Post

A ja zagłosowałem na neolityczną. Dlaczego? Ano dlatego, że jej skutki odczuwam na co dzień. Spożywam mianowicie żywność wyhodowaną przez człowieka, a nie zebraną w lesie dziko rosnącą, i żyję w mieście (no, miasteczku), które może istnieć dzięki nadwyżkom żywności i stałym źródłom tejże, a więc rewolucji neolitycznej właśnie. Tak tak - komputerem ani maszyną parową nikt się jeszcze nie najadł...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
tuxman
 

Hetman Polny imć Onufry Zagloba w służbie Forum!
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.263
Nr użytkownika: 4.809

 
 
post 7/02/2007, 10:15 Quote Post

Czolem!

Widzisz drogi Necro, nie sądzę żeby ktokolwiek podważal donioslość i ważkość rewolty neolitycznej, przecież wiadomo, że gdyby nie nadwyżki żywności (vel. polowa pizzy do dojedzenia w lodówce by móc siedzieć przed komputerem wink.gif ) to by czlowiek do tej pory uganial się w skórze po lasach i stepach, żeby coś zlowić lub znaleźć.

Mam nawet taką karkolomną tezę, że motorem rozwoju cywilizacji technicznej są brzydkie cechy charakteru ludzkiego. Egoizm i lenistwo. Skoro "nie chce" nam się uganiać za stadami zwierzyny, żeby móc jeść mięso - to należy je przy sobie zacząć chodować!

Ze spoleczeństwem też nie jest tak do końca... Ludzie zawsze byli stadem. Przetrwanie stada zależalo od przywódcy i hierarchi. Jak u watach wilków (wspólcześnie psów). Ten kto ma psy (więcej niż jednego) i interesuje się behawiorystyką, wie o czym mówię.

Ten drugi okres rewolucji informatycznej napewno nie będzie już nas "bardziej" cementowal i uspolecznial. Z tego względu, że do utrzymywania ludzkich więzi spolecznych - potrzebne są osobiste kontakty między ludźmi, nie tylko te wirtualne przez Internet.
Przyklad: Ja i Rothar (no na Ciebie padlo, przepraszam wink.gif ) - Ja od 3 lat na Forum, Rothar dlużej i nigdy się jeszcze osobiście nie spotkaliśmy. Jakoś tak wychodzi, że kontakt through wire jest wystarczający...

No chyba że dążymy do Matrixa! biggrin.gif

Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
Necrotrup
 

oszołom przemawiający językiem nienawiści ;)
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.742
Nr użytkownika: 1.208

 
 
post 7/02/2007, 15:35 Quote Post

QUOTE
Jakoś tak wychodzi, że kontakt through wire jest wystarczający...

Terminu II nieoficjalnego zlotu pyrlandzkiego jeszcze nie ma, a Ty już tłumaczysz nieobecność? wink.gif

Kurka wodna, jakoś nie dociera do mnie, czy się ze mną zgodziłeś, czy wręcz przeciwnie.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
Danielp
 

born in the PRL
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.661
Nr użytkownika: 1.267

 
 
post 7/02/2007, 17:45 Quote Post

QUOTE(tuxman @ 7/02/2007, 10:15)
Mam nawet taką karkolomną tezę, że motorem rozwoju cywilizacji technicznej są brzydkie cechy charakteru ludzkiego. Egoizm i lenistwo. Skoro "nie chce" nam się uganiać za stadami zwierzyny, żeby móc jeść mięso - to należy je przy sobie zacząć chodować!

Mości tuxmanie !
Dołożył bym do tego różne wojny i wojenki.
Zawsze bywało że aby natłuc sąsiadom z innej jaskini, wioski, czy plemienia trzeba było ruszyć głową. Trzeba też było kombinować aby nikt nie pobił nas. A to pomyśleć nad maczugą, a to nad czymś czy można razić wroga z poza zasięgu tej maczugi, itp.
W końcu tej zwierzyny nie musimy sami hodować lub upolować, zawsze możemy wybrac się z maczugami po upolowane przez sąsiadów zwierzę ("może jeszcze nie wymyslili maczugi to będziemy górą").
I tak to jest, gro wynalazków i uduskonaleś ma najpierw zastosowanie wojskowe, jeśli trafi się fajny użyteczny wynalazek (np.samolot) to jak wojskowi będą mieli z niego pożytek to będzie ulepszony.
No i wyszło OT sad.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
Rothar
 

Primus Lictor
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.682
Nr użytkownika: 176

Krzysztof Bylinowski
Stopień akademicki: mgr nauk ekonom.
 
 
post 9/02/2007, 0:35 Quote Post

QUOTE(Danielp @ 7/02/2007, 17:45)
No i wyszło OT sad.gif
*



E tam, od razu off-topic...

Widzę, że więcej emocji jak na razie wzbudza ankieta dodana bardziej dla ozdoby - jak widać zresztą wyniki do tej pory są bardzo niejednoznaczne. Jednak jak już poruszyłeś temat wojen, to tak czy inaczej nie wypada nie wspomnieć, że pierwsze komputery i zaawansowana elektronika to wciąż dzieła wojskowe, czyli w ślad za tym również rewolucja informatyczna ma w wojskowości swoje źródło. Sektor cywilny dopiero z opóźnieniem zbiera korzyści z tych wynalazków, służących początkowo obronności. Nieco inaczej było z rewolucją przemysłową, choć też idąc na około można by było dojść do pokrewnych wniosków.
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
florek-XXX
 

Katolik
*******
Grupa: Banita
Postów: 2.227
Nr użytkownika: 15.050

Zawód: BANITA
 
 
post 9/02/2007, 15:22 Quote Post

Zagłosowałem na rewolucję przemysłową. Myślę że bez niej nie rozwinęło by się coś takiego jak rewolucja informatyczna, której podstawą są przecież komputery. A wykonanie komputera wymaga odpowiednich technologi.
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Rothar
 

Primus Lictor
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.682
Nr użytkownika: 176

Krzysztof Bylinowski
Stopień akademicki: mgr nauk ekonom.
 
 
post 26/03/2007, 0:11 Quote Post

QUOTE(florek-XXX @ 9/02/2007, 15:22)
Zagłosowałem na rewolucję przemysłową. Myślę że bez niej nie rozwinęło by się coś takiego jak rewolucja informatyczna, której podstawą są przecież komputery. A wykonanie komputera wymaga odpowiednich technologi.
*



Wydaje się, że bez dobrodziejstw ewolucji neolitycznej niemożliwe by było powstanie cywilizacji, dającej swoim członkom możliwość stworzenia czegoś więcej niż tylko samo zdobywanie pożywienia i ochronę grupy. Co za tym idzie doprowadzenie do rewolucji przemysłowej w długim czasie. Tak upraszczając. W gruncie rzeczy to nierozerwalne ze sobą zdarzenia.

Nie chcę jednak uciekać daleko od podstawowego tematu, stąd trochę naiwnie się spytam: skoro rewolucja neolityczna zbudowała cywilizację, przemysłowa umożliwiła szybki rozwój nauki i kultury, dając podstawy rewolucji informacyjnej - to co rozpoczyna ta trzecia? Co jest w stanie przełomowego zaoferować społeczeństwu?
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
paulus
 

VI ranga
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.252
Nr użytkownika: 8.564

 
 
post 26/03/2007, 0:30 Quote Post

[..] Nie chcę jednak uciekać daleko od podstawowego tematu, stąd trochę naiwnie się spytam: skoro rewolucja neolityczna zbudowała cywilizację, przemysłowa umożliwiła szybki rozwój nauki i kultury, dając podstawy rewolucji informacyjnej - to co rozpoczyna ta trzecia? Co jest w stanie przełomowego zaoferować społeczeństwu? [..]

Moja sugestią na postawione pytanie jest teoria, ktora politolodzy i niektorzy specjalisci od stosunkow miedzynarodowych na zachodzie nazywaja 'neomedievalism', czyli partykulyryzm w stosunkach spolcznych, relaccjach miedzypanstwowych, ktory czerpiac swa sile z poglebiajacej sie globazlizacji, zaczyna przeksztalcac obecny swiat w mozaikowy swiat sredniowiecza. Nie wiem czy jest to kolejny etap w historii ludzkosci ale 'powrot do sredniowiecznej rzeczywistosci' w swietle (1) trwajacego procesu rozbicia spolecznosci skupionych wokol 'panstwa', (2)miedzynarodowego bezpieczentwa, (3) prywatnych firm ochroniarskich lub nawet armii, ktore zaczynaja "wyreczac" policje, (4) tzw. 'gate societies' (rowniez w Polsce) wydaja sie byc pierwsza oznaka nadchodzacych czasow.

Pozdr.
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
tuxman
 

Hetman Polny imć Onufry Zagloba w służbie Forum!
******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.263
Nr użytkownika: 4.809

 
 
post 30/04/2007, 8:24 Quote Post

QUOTE(paulus @ 26/03/2007, 1:30)
Moja sugestia na postawione pytanie jest teoria, ktora politolodzy i niektorzy specjalisci od stosunkow miedzynarodowych na zachodzie nazywaja 'neomedievalism' czyli partykulyryzm w stosunkach spolcznych, relacycjach miedzypanstwowych, ktory czerpiac swa sile z poglebiajacej sie globazlizacji, zaczyna przeksztalcac obecny swiat w mozaikowy swiat sredniowiecza. Nie wiem czy jest to kolejny etap w historii ludzkosci ale 'powrot do sredniowiecznej rzeczywistosci' w swietle (1) trwajacego procesu rozbicia spolecznosci skupionych wokol 'panstwa', (2)miedzynarodowego bezpieczentwa, (3) prywatnych firm ochroniarskich lub nawet armii, ktore zaczynaja "wyreczac" policje, (4) tzw. 'gate societies' (rowniez w Polsce) wydaja sie byc pierwsza oznaka nadchodzacych czasow.


Z tym średniowieczem chyba jednak ciut za daleko teoretycy idą w porównaniu.
Dziś przecież mamy:
- powszechność dostępu do zdobyczy nauki,
- powszechność samej nauki (czytać, pisać i rachować w zakresie do 100 to chyba większość teraz potrafi),
- totalny upadek duchowości,
- rządy bezmyślnej (m.in. co do dłuższych okresów czasu i konsekwencji takich a nie innych decyzji) większości,
- schyłek sztuki indywidualnej z zamianą na popularną,
- narzędzia zagłady totalnej,
- brak powszechnego dostępu do broni osobistej i brak potrzeby jej posiadania.
Można tu przykłady różniące mnożyć.

Co do informatycznego przełomu i dokąd on nas prowadzi (pytanie Rothara), to zależy od użytkowników. Jak powiedziałem, informatyka wytworzyła i udoskonala narzędzia do przetwarzania i przesyłania na duże odległości informacji. To czy rozmawiając przez ICQ z dajmy na to Australijczykiem żydowskiego pochodzenia, będę z nim rozmawiał o tragedii narodu jego przodków, czy też o podejrzeniach co do zawładnięcia przez jego naród sferą finansową świata - zależy ode mnie. Narzędzie jest. Teraz czy tłum indywidualnych użytkowników jest lub będzie przewidywalny? Spójrzcie sami na powstające sub-kultury "hakerów". Na gołowąsów, którzy zamiast uganiać się za piłką, szukają stron o seksie, tudzież wykorzystując napisane przez kogoś innego programy, usiłują "włamać" się do cudzego komputera, bo to jest "cool" i będzie można się czymś wśród kolesi pochwalić.
Ci młodzi ludzie, będą uważać w dorosłym życiu, sieć komputerów za coś naturalnego.
Dokąd nas to doprowadzi? I czy tak właśnie powinno być? Bóg jeden raczy wiedzieć.

Pozdrawiam
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
Rothar
 

Primus Lictor
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 1.682
Nr użytkownika: 176

Krzysztof Bylinowski
Stopień akademicki: mgr nauk ekonom.
 
 
post 30/08/2007, 23:38 Quote Post

QUOTE(tuxman @ 30/04/2007, 8:24)
Z tym średniowieczem chyba jednak ciut za daleko teoretycy idą w porównaniu.
Dziś przecież mamy:
- powszechność dostępu do zdobyczy nauki,
- powszechność samej nauki (czytać, pisać i rachować w zakresie do 100 to chyba większość teraz potrafi),
- totalny upadek duchowości,
- rządy bezmyślnej (m.in. co do dłuższych okresów czasu i konsekwencji takich a nie innych decyzji) większości,
- schyłek sztuki indywidualnej z zamianą na popularną,
- narzędzia zagłady totalnej,
- brak powszechnego dostępu do broni osobistej i brak potrzeby jej posiadania.
Można tu przykłady różniące mnożyć.


Pod względem życia społeczności międzynarodowej jest ta teoria jednak całkiem chwytliwa, choć jak każde porównanie dwóch różnych okresów historycznych naciągana. Celne jest podobieństwo tych elementów globalnych o których pisał Paulus.

Jednak nawet te różnice istniejące wewnątrz samej społeczności o których wspominasz Tuxmanie mają swoje ponadczasowe podobieństwa.

I tak upadek duchowości zastępuje się wiarą w umysł człowieka i technologię. Brak powszechnego dostępu do broni osobistej to coś jak dawna sytuacja chłopów, których wojna jako taka rzadko dosięgała, bo bili się za nich rycerze - w naszym wypadku agencje ochrony, policja i służby wywiadowcze czy wojsko zawodowe.

Istnienie zaś narzędzi zagłady totalnej czy dostępu do nauki nie zmieniają samego charakteru stosunku jako takiego. Może jedynie to pierwsze wymaga większej odpowiedzialności od przywódców państw. Na pewno porównanie ciekawe choć niedoskonałe w opisie współczesnej sytuacji.
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
rycymer
 

Ellentengernagyként
*********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 5.900
Nr użytkownika: 30.754

 
 
post 31/08/2007, 0:24 Quote Post

Mój głos idzie na rewolucje neolityczną - dzięki niej mogę teraz wygodnie zasiąść przed monitorem, miast uganiać się po lasach i łąkach za posiłkiem... tongue.gif

Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
Rado
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.378
Nr użytkownika: 3.636

 
 
post 31/08/2007, 1:13 Quote Post

Jeśli chodzi o technologie związane z rozwojem komputerów i sieci to moim zdaniem oprócz przeniesień pewnych powiązań na nowe płaszczyzny tak naprawdę niewiele się zmieni. Zwróćcie uwagę że po raz nie wiem który w historii mamy stosunkowo wąską grupę ludzi którzy nadają kształt rzeczywistościom ( w tym przypadku wirtualnym) oraz masy które nastawiają się wyłącznie na odbiór- nie tworzą reguł ale poddają się im. Analogia ze średniowieczem jest IMO wyjątkowo trafna choćby z powodu powstawania pozornie homogenicznego społeczeństwa bez granic, którego spoiwem jest idea. W tym kontekście pojęcie państwa schodzi na dalszy plan- podczas pracy czy zabawy w sieci narodowość danych lub usług nie ma większego znaczenia ważna jest ich dostępność i przydatność dla odbiorcy. Mogę grać w niemiecką grę na chińskim serwerze używając angielskiego jako języka komunikacji podczas rozmów z graczami z Malezji.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej