Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Argentyna po 1945 roku - niewyjaśniony problem
     
Alexander Malinowski2
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.688
Nr użytkownika: 80.416

Alexander Malinowski
 
 
post 30/07/2014, 23:31 Quote Post

Myślę, że łatwo odpowiedzieć na pytanie. Masowa emigracja z Europy rozpoczęła się po zastosowaniu parowców, czyli w drugiej połowie XIX wieku. Argentyna stała się jednym z głównych celów białej imigracji, pewnie ze względu na klimat, rodzaj gospodarki oraz fakt, że miała kiedyś wysoki poziom życia (podobno w 1931 roku poziom życia w Argentynie był na poziomie wysokorozwiniętych krajów).

http://en.wikipedia.org/wiki/Polish_Argentine

Z tego artykułu wynika, że Polaków w Argentynie jest 1/6 Niemców.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Marek Zak
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.880
Nr użytkownika: 72.286

Marek Zak
Stopień akademicki: mgr
Zawód: Korpomiś & Pisarz
 
 
post 31/07/2014, 14:02 Quote Post


QUOTE
Argentyna stała się jednym z głównych celów białej imigracji, pewnie ze względu na klimat, rodzaj gospodarki oraz fakt, że miała kiedyś wysoki poziom życia (podobno w 1931 roku poziom życia w Argentynie był na poziomie wysokorozwiniętych krajów).
/


Po IIWS było podobnie, ale zaraz potem Peron z Evita i związkami zaczęli swoje i do tej pory się nie wygrzebano.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
Alexander Malinowski2
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.688
Nr użytkownika: 80.416

Alexander Malinowski
 
 
post 2/08/2014, 21:05 Quote Post

Z linków wynika, że choć Argentyńczycy pochodzą w liniach męskich z Europy, to w liniach żeńskich w 50%, a reszta to Indianki.
Świadomościowo uważają się jednak za czystych białych Europejczyków.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #18

     
Phouty
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.054
Nr użytkownika: 81.932

 
 
post 2/08/2014, 21:53 Quote Post

Alexandrze, dziwisz się? wink.gif
Nigdy nie tańczyłeś argentyńskiego tanga w czasie "nocy czarnej jak atrament"?
Przecież wiadomo, że do tanga trzeba dwojga!
Wiadomo też, że w większości imigrantymi byli młodzi i przeważnie samotni mężczyźni. Kobiety bardzo rzadko emigrowały same, a co najwyżej jako "dodatki" w postaci żon/córek/służących/gosposi w przypadku rodzinnej imigracji, co było widoczne w USA, w Argentynie, a także chociażby w Indiach i innych brytyjskich koloniach.

Młodzi i niewątpliwie energetyczni mężczyźni byli więc w stanie kompletnej desperacji z powodu, iż "rynek podaży" był niewątpliwie ograniczony.
Więc jak to mówią, że na bezrybiu i rak ryba, stąd ta duża domieszka krwi indiańskiej po stronie kobiet w genetycznym składzie Argentyńczyków.

Ten post był edytowany przez Phouty: 2/08/2014, 22:05
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
Alexander Malinowski2
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.688
Nr użytkownika: 80.416

Alexander Malinowski
 
 
post 2/08/2014, 22:45 Quote Post

Ja z kolei czytałem historie z pogranicza Brazylii i Argentyny, gdzie polscy osadnicy szczerze nie znosiili miejscowych, nazywali ich "dzikimi" i zachowywali się w sposób zupełnie pozbawiony poprawności politycznej. Krótko mówiąc, nie mieszali się.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #20

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 15.766
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 2/08/2014, 23:17 Quote Post

QUOTE(Alexander Malinowski2 @ 2/08/2014, 23:45)
Ja z kolei czytałem historie z pogranicza Brazylii i Argentyny, gdzie polscy osadnicy szczerze nie znosiili miejscowych, nazywali ich "dzikimi" i zachowywali się w sposób zupełnie pozbawiony poprawności politycznej. Krótko mówiąc, nie mieszali się.
*


Nie gwałcili, nie mieli kontaktów seksualnych z miejscowymi kobietami? No to raczej rzadkie, bo generalnie było inaczej.
Przykład z niemieckiej Namibii za Zbrodnia kajzera, s. 325, opinia miejscowego ekonomisty, Moritza Bonna: "główną przyczyną bastardyzacji w Afryce wcale nie był brak białych kobiet, ale obecność czarnych".
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
Phouty
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.054
Nr użytkownika: 81.932

 
 
post 3/08/2014, 0:30 Quote Post

QUOTE(wysoki @ 2/08/2014, 14:17)
QUOTE(Alexander Malinowski2 @ 2/08/2014, 23:45)
Ja z kolei czytałem historie z pogranicza Brazylii i Argentyny, gdzie polscy osadnicy szczerze nie znosiili miejscowych, nazywali ich "dzikimi" i zachowywali się w sposób zupełnie pozbawiony poprawności politycznej. Krótko mówiąc, nie mieszali się.
*


Nie gwałcili, nie mieli kontaktów seksualnych z miejscowymi kobietami? No to raczej rzadkie, bo generalnie było inaczej.
*



Polacy raczej nie byli głównym "żywiołem etnicznym" emigrującym do Argentyny!

Obserwujemy obecnie tego typu "zamknięcie na zewnętrzny świat" w gettach arabskich, lub chociażby w gettach "afrykańskich", (co by to nie znaczyło) w Europie, oraz w znacznie pomniejszym stopniu w USA i Kanadzie!
Nie stanowi to jednak wykładnika "głównego nurtu", gdzie ograniczona ilość żeńskiej populacji w stosunku do "naładowanej hormonami" męskiej populacji, ma tą tendencję, ażeby "mieszać geny", chociażby nawet statystycznie, ponieważ stosunek męskiej populacji ( w wieku rozrodczym, czyli naładowanuch "bardzo gorącymi" hormonami) do żeńskiej populacji, która jest bardzo często ograniczona ilościowo "na sprzedaż" warunkami czysto kulturalnymi i/lub cywilizacyjnymi, nie spełnia po prostu warunków zapotrzebowania "popytu" męskiej populacji.

Najlepszym przykładem z rzeczywistości może być przypadek brytyjskiego okrętu "Bounty", gdzie buntownicy przez co najmniej kilka lat, żyli sobie wręcz w "niebie", co niewątpliwie jest dzisiaj rozumiane w kontekscie tak zwanej naturalnej "rozrodczości populacji".

Podstawowych praw natury nie da się przecież oszukać!!!

 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 15.766
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 3/08/2014, 9:26 Quote Post

Przypomnę, że jesteśmy w wątku "Argentyna po 1945 roku". Co tutaj robią historie z Norwegii i czy Niemiec?
Posty na ten temat wyleciały.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

2 Strony < 1 2 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej