Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Śmierć Mikołaja I
     
Philosmenos
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 101
Nr użytkownika: 82.313

Zawód: studentka WPiA UW
 
 
post 4/05/2013, 17:44 Quote Post

Interesuje mnie w jaki sposób zmarł ten car. Słyszałam gdzieś, że gdy dowiedział się o klęsce pod Eupatorią, dostał apopleksji, w wyniku której zmarł. Jednak nigdzie nie znalazłam potwierdzenia tej wersji wink.gif. Czy ktoś może na takowe się natknął?
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
wysoki
 

X ranga
**********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 13.172
Nr użytkownika: 72.513

Rafal Mazur
Stopień akademicki: magazynier
 
 
post 4/05/2013, 20:47 Quote Post

Były też plotki o samobójstwie.
O ile dobrze pamiętam zmarł z powodu zapalenia płuc wywołanego przeziębieniem na paradzie wojskowej, na którą udał się zbyt lekko ubrany.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
Pietrow
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.635
Nr użytkownika: 76.370

Slawomir Skowronek
Stopień akademicki: doktor
Zawód: nauczyciel LO
 
 
post 4/05/2013, 20:51 Quote Post

"Niepowodzenia wojsk rosyjskich na Krymie i kolosalne napięcie fizyczne i psychiczne podkopały zdrowie Mikołaja I. Pracując po siedemnaście godzin na dobę car, pomimo dolegliwości, zarywał noce. 1 lutego 1855 r. Mikołaj był obecny w ujeżdżalni Zamku Inżynierskiego na przeglądzie udających się na front batalionów pułku Izmajłowskiego i Jegierskiego [oba gwardyjskie - P.]. Na prośby lekarzy, by nie wychodził na powietrze, odpowiedział odmową; wyjechał zaś z pałacu mimo dwudziestostopniowego mrozu zaledwie w lekkim płaszczu. W rezultacie przeziębienie nasiliło się i wieczorem car powrócił do domu chory. Następnego dnia ponownie udał się na przegląd wojsk gwardii; tym razem jego wyjazd miał stać się ostatnim. Zapalenie płuc rozwijało się z zastraszającą szybkością. 7 lutego stan chorego był już krytyczny. Car zachowywał całkowitą przytomność, przystąpił do spowiedzi i komunii. Pożegnawszy się z członkami rodziny Mikołaj I polecił podziękować w jego imieniu za wierną służbę gwardii, armii, flocie i w szczególności obrońcom Sewastopola. Sam wyznaczył miejsce dla swego nagrobka w soborze Pietropawłowskim, prosząc o pogrzeb możliwie skromny i okres żałoby jak najkrótszy." Cytat za: Tatiana Kapustina, biogram Mikołaja I w "Dynastia Romanowów" pod red. Achmeda Iskenderowa. Dorzucę cytat z kolejnego biogramu: Aleksandra II autorstwa Łarysy Zacharowej. 19 lutego 1855 r. następca Mikołaja I powiedział: "Nieboszczyk rodzic w ostatniej godzinie życia swego powiedział mi: `Przekazuję ci dowództwo, ale niestety nie w takim porządku, jakiego bym sobie życzył. Pozostawiam ci wiele pracy i trosk`." Jak widać, nie było tam miejsca na histeryczne sceny i wołanie: "Dzierży gosudarstwo, wot tak!" (i uniesienie zaciśniętej pięści). Zaś wpływ niepowodzeń wojennych na śmierć cara był jedynie pośredni. Nie było wylewu - było przechodzone silne przeziębienie, które wobec osłabienia organizmu zaowocowało błyskawicznym zapaleniem płuc. Dodajmy, że starszy brat - Aleksander I także zlekceważył zdrowie i silnie zaziębił się podczas nabożeństwa w Taganrogu, co osłabiło ciało i ułatwiło rozwój choroby.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #3

     
Philosmenos
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 101
Nr użytkownika: 82.313

Zawód: studentka WPiA UW
 
 
post 5/05/2013, 23:08 Quote Post

QUOTE(Pietrow @ 4/05/2013, 20:51)
"Niepowodzenia wojsk rosyjskich na Krymie i kolosalne napięcie fizyczne i psychiczne podkopały zdrowie Mikołaja I. Pracując po siedemnaście godzin na dobę car, pomimo dolegliwości, zarywał noce. 1 lutego 1855 r. Mikołaj był obecny w ujeżdżalni Zamku Inżynierskiego na przeglądzie udających się na front batalionów pułku Izmajłowskiego i Jegierskiego [oba gwardyjskie - P.]. Na prośby lekarzy, by nie wychodził na powietrze, odpowiedział odmową; wyjechał zaś z pałacu mimo dwudziestostopniowego mrozu zaledwie w lekkim płaszczu. W rezultacie przeziębienie nasiliło się i wieczorem car powrócił do domu chory. Następnego dnia ponownie udał się na przegląd wojsk gwardii; tym razem jego wyjazd miał stać się ostatnim. Zapalenie płuc rozwijało się z zastraszającą szybkością. 7 lutego stan chorego był już krytyczny. Car zachowywał całkowitą przytomność, przystąpił do spowiedzi i komunii. Pożegnawszy się z członkami rodziny Mikołaj I polecił podziękować w jego imieniu za wierną służbę gwardii, armii, flocie i w szczególności obrońcom Sewastopola. Sam wyznaczył miejsce dla swego nagrobka w soborze Pietropawłowskim, prosząc o pogrzeb możliwie skromny i okres żałoby jak najkrótszy." Cytat za: Tatiana Kapustina, biogram Mikołaja I w "Dynastia Romanowów" pod red. Achmeda Iskenderowa. Dorzucę cytat z kolejnego biogramu: Aleksandra II autorstwa Łarysy Zacharowej. 19 lutego 1855 r. następca Mikołaja I powiedział: "Nieboszczyk rodzic w ostatniej godzinie życia swego powiedział mi: `Przekazuję ci dowództwo, ale niestety nie w takim porządku, jakiego bym sobie życzył. Pozostawiam ci wiele pracy i trosk`." Jak widać, nie było tam miejsca na histeryczne sceny i wołanie: "Dzierży gosudarstwo, wot tak!" (i uniesienie zaciśniętej pięści). Zaś wpływ niepowodzeń wojennych na śmierć cara był jedynie pośredni. Nie było wylewu - było przechodzone silne przeziębienie, które wobec osłabienia organizmu zaowocowało błyskawicznym zapaleniem płuc. Dodajmy, że starszy brat - Aleksander I także zlekceważył zdrowie i silnie zaziębił się podczas nabożeństwa w Taganrogu, co osłabiło ciało i ułatwiło rozwój choroby.
*



Dziękuję, naprawdę serdecznie! smile.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2016 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej