Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Sowchoz a kołchoz, Różnice
     
PiterP
 

I ranga
*
Grupa: Użytkownik
Postów: 20
Nr użytkownika: 62.458

Piotrek
Zawód: ucze
 
 
post 22/01/2010, 22:41 Quote Post

Starałem się znaleźć informacje na ten temat, ale wyjaśnienia były zazwyczaj mało przejrzyste. Prosiłbym o jasne nakreślenie różnic jak i podobieństw tych gospodarstw kolektywnych. Których było więcej na terenie byłego ZSRR?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1

     
kundel1
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.735
Nr użytkownika: 47.745

Jacek Widor
Zawód: plastyk
 
 
post 23/01/2010, 0:29 Quote Post

Chodzi chyba o Sowchoz (Sowietskoje chadziajswto - Совеское ходяйство) i Kołchoz (Kolektiwnoje chadziajswto - Koллективное ходяйство) czyli sowieckie gospodarstwo i kolektywne gospodarstwo.

Pierwsze formalnie było przedsiębiorstwem państwowym, a zatrudnieni w nim pracownikami najemnymi, drugie formalnie było spółdzielnią rolniczą, a pracujący spółdzielcami, czyli współwłaścicielami. W praktycznym funkcjonowaniu nie było chyba żadnej różnicy, tym bardziej, że indywidualne rolnictwo zostało całkowicie zlikwidowane. Kołchoźnicy mogli mieć ogródki przydomowe.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #2

     
1234
 

Wielki Wuj
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.073
Nr użytkownika: 4.636

 
 
post 23/01/2010, 18:07 Quote Post

Chyba była. Gadałem z Ukraińcami, twierdzili, że sowchoz to coś raczej jakby pod gospodarstwo doświadczalne podpadał, lepiej rozwinięte, w większym stopniu korzystał z "opieki" państwa, lepsze technologie itp.
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
secesjonista
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.565
Nr użytkownika: 42.378

Marek
Stopień akademicki: Plebejusz
Zawód: advocatus diaboli
 
 
post 24/01/2010, 12:38 Quote Post

QUOTE(1234 @ 23/01/2010, 18:07)
Chyba była. Gadałem z Ukraińcami, twierdzili, że sowchoz to coś raczej jakby pod gospodarstwo doświadczalne podpadał, lepiej rozwinięte, w większym stopniu korzystał z "opieki" państwa, lepsze technologie itp.
*


Pewnie, że w "większym stopniu" gdyż był wyłączną własnością państwa.
A róznica jest w kwestii skąd brano ziemię pod dane gospodarstwo. Sowchozy były tworzone z ziemi zarekwirowanej obszarnikom, a kołchozy w ramach kolektywizacji wsi.
Stąd i stosunki pracownicze były inne:
w kołchozie rolnik był członkiem spółdzielni (w rozumieniu prawa sowieckiego).
Początkowo róznice były również w aerale - sowchozy były znacznie większe.
w sowchozie - pracownikiem najemnym.
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
kris9
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.811
Nr użytkownika: 9.975

 
 
post 24/01/2010, 19:04 Quote Post

QUOTE
W praktycznym funkcjonowaniu nie było chyba żadnej różnicy, tym bardziej, że indywidualne rolnictwo zostało całkowicie zlikwidowane

No niezupełnie:

W gospodarstwie państwowym pracownik otrzymywał zawsze stałą pensję, a w spółdzielczym otrzymywał -zgodnie ze swoim wkładem pracy- część tego co wyprodukował (często w naturze) lub część tego co spółdzielnia zarobiła na sprzedaży swych produktów. Dodatkowo to co otrzymywał spółdzielca było opodatkowane.
To zmieniło sie w latach 60-tych gdy wszyscy zaczeli otzymywać stałę pensję.

Gospodarstwo państwowe miało praktycznie zapewnione pokrycie ewentualnych strat przez państwo. Spółdzielnia sama musiała dbać o to, aby mieć srodki na podatki, opłaty, ziarno i paszę oraz na fundusze i wypłaty.

Gospodarstwa państwowe posiadały wszystkie potrzebne środki produkcji (kombajny, traktory itp), których zakup zapewniało państwo. Spółdzielnie musiały te maszyny zakupić z własnych srodków (albo wziąść kredyt), dlatego na ogół ich nie miały i korzystały odpłatnie z tzw. Stacji Maszynowo-Traktorowych.
Zmieniło sie to za Chruszczowa, ktory przekazał cały sprzet z nich do społdzielni, a Stacje Maszynowo-Traktorowe zmieniły sie w warsztaty remontowo-naprawcze.

QUOTE
mogli mieć ogródki przydomowe.

Zależało to od jakości ziemi, regionu i okresu, ale na ogół działka przyzagrodowa (spółdzielca mógł korzystać z niej według własnego uznania) wynosiła 1 akr więc było to trochę więcej niz przydomowy ogrodek. Mógł tez posiadać ograniczoną ilość zwierząt hodowanych na własne potrzeby.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #5

     
MartaCz
 

Nowicjusz
Grupa: Użytkownik
Postów: 5
Nr użytkownika: 67.423

Marta
 
 
post 14/09/2010, 18:45 Quote Post

Czy ktoś może podać jakąś bibliografię dot. kołchozu? Jest mi to bardzo potrzebne. MOże być powieść, pamiętnik, cokolwiek. Z góry dziękuję!
 
User is offline  PMMini Profile Post #6

     
Arbago
 

Fingrowianin
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.775
Nr użytkownika: 38.089

 
 
post 14/11/2010, 7:55 Quote Post

QUOTE
wynosiła 1 akr
kris9

1 akr? Czyżby komuniści radzieccy stosowali anglosaskie jednostki miary? 1 akr to około pół hektara, podczas gdy wielkość niektórych działek przydomowych w ZSRR dochodziła do 3 hektarów. Niektórym rolnikom, posiadającym owe 3 hektary przed rewolucją pozwolono pozostawić tą ziemie sobie, jednocześnie oferując pracę w kołchozie. Pracownicy sowchozów prawdopodobnie nie mieli żadnych działek przydomowych. Mieszkali w komunałkach, bądź w blokach podobnych do tych pegieerowskich w Polsce.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

     
kris9
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.811
Nr użytkownika: 9.975

 
 
post 14/02/2011, 18:43 Quote Post

QUOTE(Arbago @ 14/11/2010, 7:55)
1 akr? Czyżby komuniści radzieccy stosowali anglosaskie jednostki miary?
*


Ja w moim poście zastosowałem jednostkę anglosaską a nie radzieccy komunisci. smile.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #8

     
Arkan997
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 961
Nr użytkownika: 93.492

 
 
post 23/03/2019, 20:37 Quote Post

Nurtuje mnie pewna kwestia...

Od czasu reform Stołypina, w Rosji zaczęły pojawiać się indywidualne chłopskie gospodarstwa rolne. To, co się z nimi stalo podczas kolektywizacji to rzecz wiadoma, jednak co się stało ze wspólnotami wiejskimi (obszczinami), które wszakże stanowiły niemały procent gruntów rolnych carskiej Rosji?

Czy do wioski przyjeżdżali komisarze ludowi i ogłaszali, że od teraz wspólnota to kołchoz?

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 24/03/2019, 11:01
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
Alexander Malinowski 3
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.420
Nr użytkownika: 100.863

Alexander Malinowski
Zawód: Informatyk
 
 
post 23/03/2019, 23:40 Quote Post

QUOTE
Od czasu reform Stołypina, w Rosji zaczęły pojawiać się indywidualne chłopskie gospodarstwa rolne. To, co się z nimi stalo podczas kolektywizacji to rzecz wiadoma, jednak co się stało ze wspólnotami wiejskimi (obszczinami), które wszakże stanowiły niemały procent gruntów rolnych carskiej Rosji?
Czy do wioski przyjeżdżali komisarze ludowi i ogłaszali, że od teraz wspólnota to kołchoz?


1. Mir był tylko w centralnej Rosji aka Moskwa przed podbojem Kazania/Astrachania
2. Stołypin rozwiązał Mir
3. Na Ukrainie i Syberii Miru nie było nigdy
4. Opór przeciwko kolektywizacji był słabszy, gdzie był Mir, bo oni mieli tylko dwa pokolenia własności indywidualnej
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #10

     
jkobus
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.947
Nr użytkownika: 65.292

Jacek Kobus
Stopień akademicki: mgr
Zawód: rolnik
 
 
post 24/03/2019, 16:39 Quote Post

Bolszewicy od 1917 roku dość konsekwentnie walczyli z tzw. "kułakami" - a do tej grupy należeli przede wszystkim chłopi, którzy opuścili "mir" i gospodarowali na własną rękę. Bo "mir" wcale nie został rozwiązany - Stołypin umożliwił jedynie chłopom opuszczanie miru. Dobrowolnie. Ci, którzy z tego skorzystali i dorobili się (nie wszystkim się udało...) regularnie spotykali się z zawiścią sąsiadów, wciąż tkwiących we wspólnocie. Bolszewicy liczyli na tę zawiść i spodziewali się poparcia większości mieszkańców wsi dzięki zachęcaniu do grabienia najbogatszych. Co, w sumie, w "Rosji właściwej" - udało im się.

Kolektywizacja była zmianą intensywności, a nie nową polityką. Wspólnota już nie tylko grabiła i gnębiła "kułaków", ale wprost - zabierała im ziemię i całą resztę dobytku.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #11

     
Arkan997
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 961
Nr użytkownika: 93.492

 
 
post 24/03/2019, 18:11 Quote Post

Nawet we wspólnotach wiejskich znajdowali się bogaci gospodarze, oczywiście nie dorównywali majątkiem "kułakom", ale mogli sobie pozwolić na nieco więcej niż pozostali mieszkańcy miru.

Ot, wystarczyło, że któryś chłop był bardziej skąpy, albo po prostu miał więcej szczęścia i już mógł uchodzić za kogoś bogatego. I co ciekawe, ta garstka "bogaczy" najczęściej stanowiła radę obszcziny, która dawała im pewien zakres władzy.

Ten post był edytowany przez Arkan997: 24/03/2019, 18:12
 
User is offline  PMMini Profile Post #12

     
Alexander Malinowski 3
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.420
Nr użytkownika: 100.863

Alexander Malinowski
Zawód: Informatyk
 
 
post 24/03/2019, 19:06 Quote Post

QUOTE(Arkan997 @ 24/03/2019, 18:11)
Nawet we wspólnotach wiejskich znajdowali się bogaci gospodarze, oczywiście nie dorównywali majątkiem "kułakom", ale mogli sobie pozwolić na nieco więcej niż pozostali mieszkańcy miru.

Ot, wystarczyło, że któryś chłop był bardziej skąpy, albo po prostu miał więcej szczęścia i już mógł uchodzić za kogoś bogatego. I co ciekawe, ta garstka "bogaczy" najczęściej stanowiła radę obszcziny, która dawała im pewien zakres władzy.
*



Teraz pytanie: co się stało z tymi radami pod rządami Bolszewików?

Strzelam: komitety biedoty kombiedy przejęły te zarządy, a tych z czasów carskich najpierw prześladowali, a potem rozkułaczyli. Czy to prawda?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #13

     
Arkan997
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 961
Nr użytkownika: 93.492

 
 
post 2/09/2019, 17:39 Quote Post

W "Rosji Carów" Richarda Pipesa znalazłem jeszcze taką informację.

Niekiedy porównuje się przedrewolucyjne wspólnoty z gospodarstwami kolektywnymi (kołchozami) stworzonymi w latach 1928-1932 przez reżim komunistyczny. Analogia jest mocno naciągana, bo choć obu instytucjom wspólny jest brak prywatnej własności ziemi, to jednak różnice są zasadnicze. Mir nie był kolektywem; praca na roli odbywała się prywatnie, w ramach gospodarstw. Co ważniejsze chłop żyjący w mirze był właścicielem owoców swojej pracy, podczas gdy w kołchozie należały one do państwa, które płaciło rolnikowi pensję. Sowieckiemu kołchozowi odpowiadała raczej rosyjska instytucja pańszczyźniana o nazwie miesiaczina. W tym systemie właściciel ogradzał ziemię i lokował na niej chłopów, którzy pracowali za miesięcznym wynagrodzeniem. R
 
User is offline  PMMini Profile Post #14

     
feldwebel Krzysztof
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 637
Nr użytkownika: 56.377

Krzysztof Czarnecki
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 2/09/2019, 20:46 Quote Post

Z pewnym przybliżeniem można powiedzieć, że sowchoz to PGR, a kołchoz to RSP.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #15

 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej