Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Jednostki włoskie na Froncie Wschodnim
     
herbol
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 77
Nr użytkownika: 62.036

Adam Bomba
Zawód: Uczen
 
 
post 13/02/2018, 15:45 Quote Post

QUOTE(poldas372 @ 5/09/2016, 11:41)
Przecież Włosi nie gadali po rosyjsku.
Spotkałem się jednak z takimi wzmiankami iż jeńców włoskich, rumuńskich i węgierskich Sowieci traktowali bardziej brutalnie, niż jeńców niemieckich.
W tym była jakaś logika.
*




Tak. Na już nieistniejącej stronie czytałem wzmianki, że Włochów Rosjanie najbardziej nienawidzili. Jeńców chwytano, rozbierano do naga i szyderczo rycząc (śmiejąc się) polewano wodą patrząc jak zamarzają żywcem. Mam tu na myśli bitwę pod Stalingradem.

Ten post był edytowany przez herbol: 14/02/2018, 12:06
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
El Muerte
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 624
Nr użytkownika: 66.246

Stopień akademicki: magister
 
 
post 13/02/2018, 20:00 Quote Post

QUOTE(czarny piotruś @ 13/07/2017, 18:26)
Z drugiej strony niemiecka Kriegsmarine bardzo ceniła i chwalila odwagę włoskich marynarzy. Reader i Dönitz często odznaczali Włochów.
*


Hm, z tym to sie nie zgodze, cos Ci sie pomylilo. Szczegolnie Donitz uwazal wloskich podwodniakow za zupelnie bezuzytecznych. Z tym odznaczaniem to tez chyba nie tak (chodzi o podwodniakow), moze jednostki nawodne, ale tu przyznam sie ze nie wiem.

Herbol i Andrea$, to jak to w koncu bylo, lubili ich czy nienawidzili? Dwie sprzeczne wypowiedzi. No chyba ze tu chodzi o odmienny stosunek cywilow i zolnierzy?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
herbol
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 77
Nr użytkownika: 62.036

Adam Bomba
Zawód: Uczen
 
 
post 14/02/2018, 15:22 Quote Post

Wiesz co. Chyba łyknąłem tą opowieść...

QUOTE
Z dużą rezerwą podchodziłem do relacji Leona Degrelle o szczególnej nienawiści sowietów w stronę Włochów. Większość z Was pewnie kojarzy jego opowieść o polewaniu na dużym mrozie włoskich jeńców wodą. Tego epizodu nadal nie jestem w stanie zidentyfikować. Natomiast fakt bestialstwa narzuconego z góry przez czynniki polityczne ZSRR jest dla mnie od dzisiaj bezsporny.


http://wojna-mussoliniego.pl/?tag=armia-wl...oncie-wschodnim
 
User is offline  PMMini Profile Post #33

     
Andrea$
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.901
Nr użytkownika: 45.545

Zawód: student
 
 
post 18/02/2018, 17:42 Quote Post

Ja tam w bajki tego nawiedzonego naziola, który ślinił się na widok swojego wodza niezbyt wierzę.

Faktem natomiast jest to, że śmiertelność Włochów w obozach była bardzo wysoka. Z 84 tysięcy jeńców zaledwie 10 tysięcy wróciło do Włoch w latach 1946-54. Nie wynikało to jednak z faktu zaostrzonego rygoru wobec Włochów, czy jakiejś większej nienawiści (w sensie nie dochodziło do masakr), tylko wynikało z marszów śmierci, identycznych do tych, które przeprowadzali hitlerowcy z więźniami kacetów. Jeńców gnano pieszo setki kilometrów w katastrofalnych warunkach, nie wydawano jedzenia, ani opału do ogrzania. Ci, którzy po drodze upadli, byli maltretowani przez konwojentów i mordowani. Tysiące zamarzło na śmierć. Sowieci podawali, że do obozów dotarły 54 tysiące jeńców, z czego 44 tysiące zmarło w niewoli, w większości w 1943 r. Nie tylko z zimna, ale także z głodu, bo Sowieci nie uznali za stosowne dawać żywność jeńcom.
 
User is offline  PMMini Profile Post #34

     
Alexander Malinowski 3
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.635
Nr użytkownika: 100.863

Alexander Malinowski
Zawód: Informatyk
 
 
post 18/02/2018, 22:55 Quote Post

QUOTE(Filip August @ 5/09/2016, 11:30)
Zastanawia mnie jak wygladaly relacja Włochów z ludnością cywilną Związku Radzieckiego. Gdzieś czytałem że ta była do nich szczególnie wrogo nastawiona bo omyłkowo brała ich za jakieś odziały Białych Rosjan.
*



Trzeba zakładać, że relacje Włochów z żeńską częścią ludności radzieckiej były jak najbardziej poprawne.

W ciągu kilku następnych dni włoscy żołnierze zostali przytłoczeni ogromem Związku Sowieckiego, maszerując w upale zakurzonymi drogami, nie mogąc nawiązać kontaktu z nieuchwytnym przeciwnikiem. Sowieccy cywile witali ich wodą i żywnością, zadowoleni widokiem grzbietów (uciekających) enkawudzistów. Większość strat wśród Włochów spowodowały bolące stopy. Po miesiącu żołnierze zaczęli myśleć, że ich generałowie wodzą ich w koło, żaden kraj nie mógł być tak duży. Pod koniec sierpnia żołnierze byli szczęśliwi, gdy kazano im zatrzymać się i obsadzić linię Dniepru. Przemaszerowali 500 mil (800 km)! Mussolini wsiadł z Hitlerem do samolotu i obaj przelecieli nad rozległym terytorium, które Włosi „zdobyli”. 7 sierpnia Duce dowiedział się, że jego syn Bruno zginął oblatując nowy bombowiec P.108.

Obowiązkiem Włochów było przekazanie sowieckich jeńców do niemieckich obozów w okresie 36 do 48 godzin od ich pojmania. Oficerowie Regio Esercito, widząc z jaką brutalnością Niemcy traktują jeńców, starali się zatrzymywać Rosjan do różnych prac pomocniczych.

Żołnierze włoscy najczęściej byli pochodzenia chłopskiego lub robotniczego, strzelcy alpejscy byli pasterzami, ciężko pracującymi na swoje utrzymanie. Wielu z nich, zwłaszcza z południa, było niepiśmiennych. Włosi na froncie wschodnim szybko zapałali dużą sympatią do lokalnej ludności, do której było im bliżej niż do pełnych buty i arogancji niemieckich sojuszników (powszechnie nazywanych przez włoskich weteranów z frontu wschodniego barbarzyńcami lub zwierzętami).

Nawet w najbardziej krytycznych momentach gen. Messe wolał ciąć racje żywnościowe własnych żołnierzy niż okradać zagłodzoną ludność Ukrainy. Zabroniono rekwirować prywatne budynki. Żołnierze włoscy zawsze zwracali się w takich przypadkach z prośbą do miejscowych. Zajmowano raczej obiekty użyteczności publicznej, jak szkoły etc.

Zimą 1941/1942 r. ludność ukraińskich miast i miasteczek, którym Niemcy zarekwirowali całe zboże, stanęła na skraju śmierci głodowej. Ludzie podróżowali pieszo wiele kilometrów do podmiejskich osad, gdzie próbowali zdobyć cokolwiek do jedzenia. Powszechną praktyką w armii włoskiej było podwożenie wyczerpanych ludzi przy każdej możliwej okazji. W armii niemieckiej surowo zabroniono przewozu ludności cywilnej.

Armia włoska dostarczała cywilom w swojej strefie medykamenty. Często nawet lekarze wojskowi jeździli z pomocą., a żołnierze oddawali krew do transfuzji.

W mieście Rykowe oficerowie Dywizji „Torino” otworzyli bezpłatne przychodnie, dom starców, a nawet klinikę dla ciężarnych, gdzie pracował jako pomoc rosyjski personel opłacany przez Włochów. Wszystkie te inicjatywy były spontaniczne, a nie narzucone rozkazem.

Wszelkie wykroczenia wobec cywilów były surowo karane. Cywile, którzy ucierpieli z ręki włoskich żołnierzy, otrzymywali wsparcie i rekompensaty. Ścigano nawet najmniejsze wykroczenia w rodzaju kradzieży drobiu.

Włosi w zimie 1942/1943 r. cofali się po własnych śladach. Wówczas wielu żołnierzy armii włoskiej zostało uratowanych przez lokalną ludność, pamiętającą dobre traktowanie z wcześniejszego okresu.

Źródło informacji: H. Hamilton, Sacrifice on the steppe. The Italian Alpine Corps in the Stalingrad Campaign, 1942-1943, Casemate, Havertown 2011

Zdaje się, że Armia Czerwona miała rozkaz zabijać faszystów, a Czarne Koszule, jeden z oddzialów włsokich, to byli faszyści.

Ten post był edytowany przez Alexander Malinowski 3: 18/02/2018, 23:04
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #35

     
herbol
 

II ranga
**
Grupa: Użytkownik
Postów: 77
Nr użytkownika: 62.036

Adam Bomba
Zawód: Uczen
 
 
post 20/02/2018, 18:20 Quote Post

QUOTE(Andrea$ @ 18/02/2018, 17:42)
Ja tam w bajki tego nawiedzonego naziola, który ślinił się na widok swojego wodza niezbyt wierzę.

Faktem natomiast jest to, że śmiertelność Włochów w obozach była bardzo wysoka. Z 84 tysięcy jeńców zaledwie 10 tysięcy wróciło do Włoch w latach 1946-54. Nie wynikało to jednak z faktu zaostrzonego rygoru wobec Włochów, czy jakiejś większej nienawiści (w sensie nie dochodziło do masakr), tylko wynikało z marszów śmierci, identycznych do tych, które przeprowadzali hitlerowcy z więźniami kacetów. Jeńców gnano pieszo setki kilometrów w katastrofalnych warunkach, nie wydawano jedzenia, ani opału do ogrzania. Ci, którzy po drodze upadli, byli maltretowani przez konwojentów i mordowani. Tysiące zamarzło na śmierć. Sowieci podawali, że do obozów dotarły 54 tysiące jeńców, z czego 44 tysiące zmarło w niewoli, w większości w 1943 r. Nie tylko z zimna, ale także z głodu, bo Sowieci nie uznali za stosowne dawać żywność jeńcom.
*




Dziwne. Zawsze uważałem, że to właśnie Sowieci jako pierwsi zaczęli "dbać" o jeńców. Po co im setki trupów do zakopania skoro można dać michę i wygnać na Syberię wydobywać węgiel czy karczować lasy?
 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
El Muerte
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 624
Nr użytkownika: 66.246

Stopień akademicki: magister
 
 
post 20/02/2018, 19:22 Quote Post

QUOTE(herbol @ 20/02/2018, 18:20)

Dziwne. Zawsze uważałem, że to właśnie Sowieci jako pierwsi zaczęli "dbać" o jeńców. Po co im setki trupów do zakopania skoro można dać michę i wygnać na Syberię wydobywać węgiel czy karczować lasy?
*


Inny swiat, inne czasy, inne rozumowanie. Zeby "zadbac" o te tysiace jencow to musialoby byc odkomenderowane tysiace ludzi jako zaplecza (staznicy, transport, kwatermistrzostwo, opieka medyczna itp)...i dla kogo, dla tych "faszystow", dla najezdzcow mordujacych, palacych, gwalcacych przez tyle lat Matuszke Rossije??
Poza tym myslisz napawde ze oni te setki tupow zakopywali po takim marszu?
Po piewsze to ta miche najpiew musieliby komus odebrac, zeby ja dac. Po drugie wlasnie takimi marszami "dostarczali" jencow tam gdzie chcieli. Kto przezyl to mogl odkupic swoje winy ciezka paca i poswieceniem ku chwale lepszego swiata. A kto nie to najwyrazniej byl faszytowskim leniem, darmozjadem odbierajacym chleb od ust rzetelnym i bohaterskim obywatelom Sojuza, niegodnym szansy jakiej mu dano, nie mogacym zozumiec dobroci i oswiecenia oczekujacego go na Kolymie!
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #37

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 10.757
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 20/02/2018, 22:46 Quote Post

https://www.youtube.com/watch?v=Jdda2ORuWYw

Powiklane były losy ludzi.
Nie dotyczy to wyłącznie jeńców.
Opuszczone żony, samotne matki.
Ale one chłopa potrzebowały.
Problem jeńców w ZSRR jest w tym filmie dobrze pokazany.
To akurat dotyczy Niemców i Rosjanek.
Jak było z jeńcami włoskimi to nie wiem.

Ten post był edytowany przez Net_Skater: 21/02/2018, 21:00
 
User is offline  PMMini Profile Post #38

     
Andrea$
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.901
Nr użytkownika: 45.545

Zawód: student
 
 
post 21/02/2018, 0:47 Quote Post

QUOTE
Dziwne. Zawsze uważałem, że to właśnie Sowieci jako pierwsi zaczęli "dbać" o jeńców. Po co im setki trupów do zakopania skoro można dać michę i wygnać na Syberię wydobywać węgiel czy karczować lasy?


Kolega raczy żartować? Traktowanie jeńców przez Sowietów od początku do końca II WŚ i lata po niej to jedna wielka zbrodnia i bandytyzm. Pędzenie wynędzniałych, chorych, często rannych jeńców setki kilometrów na wschód na piechotę (jak było dobrze, to w bydlęcych, nieogrzewanych wagonach), maltretowanie i bicie, rozstrzeliwanie, katorżnicza praca w kopalniach i tajdze z nędznym, lub nawet żadnym wyżywieniem. To był poziom hitlerowskich kacetów. I nie ma żadnego tłumaczenia, że ''wojna'', bo polskich jeńców głodzono i męczono w 1939 r. Na lata zanim Wehrmacht uderzył żelazną pięścią w ten najbardziej antyludzki twór historii ludzkości.

I tak samo było w 1919, 1920, 1939, 1943, 1945, 1949, 1953 roku...

W porównaniu z tym amerykańskie obozy jenieckie, gdzie jeńcy spali w drewnianych, ogrzewanych barakach, otrzymywali nowy komplet umundurowania (a nawet dwa!), mogli chodzić do kina, czy restauracji, a za wykonaną pracę otrzymywali zapłatę, wyglądają jak wczasy.

Tak się zagotowałem, że aż muszę sobie posłuchać pieśni upamiętniającej chwalebną bitwę pod Nikołajewką, gdzie Alpini wyrąbali lukę, przez którą wydostało się ponad 40 tysięcy żołnierzy Osi:

https://www.youtube.com/watch?v=BOh9iZMIY3g

Ten post był edytowany przez Andrea$: 21/02/2018, 0:48
 
User is offline  PMMini Profile Post #39

     
Piegziu
 

Tajny Agent Piegziu
*********
Grupa: Stażysta
Postów: 8.365
Nr użytkownika: 48.576

M.A.P.
Zawód: prawnik, japonista
 
 
post 21/02/2018, 9:06 Quote Post

Andrzeju, chyba nie zrozumiałeś ironii w wypowiedzi kol. Poldasa.
 
User is offline  PMMini Profile Post #40

     
ChochlikTW
 

W trakcie uczłowieczania
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.473
Nr użytkownika: 98.976

Stopień akademicki: magister
 
 
post 21/02/2018, 10:16 Quote Post

Dla zainteresowanych tematyką podam do wiadomości, że w najnowszym numerze "Technika Wojskowa Historia" ukazał się artykuł o włoskim korpusie ekspedycyjnym autorstwa Marka Sobskiego, który specjalizuje się w tematyce włoskiej. wink.gif

http://www.magnum-x.pl/artykul/wloski-korp...acji-barbarossa
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #41

     
Gajusz Mariusz TW
 

Ambasador San Escobar
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.899
Nr użytkownika: 98.326

Zawód: Audytor
 
 
post 21/02/2018, 12:18 Quote Post

W którymś starym numerze z przed lat Militarii z Kagero było o traktowaniu Włochów przez Rosjan w niewoli. Tyle że stare roczniki mam u brata, więc nie pamiętam w jakim numerze.
 
User is offline  PMMini Profile Post #42

     
Andrea$
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.901
Nr użytkownika: 45.545

Zawód: student
 
 
post 21/02/2018, 14:48 Quote Post

QUOTE
Andrzeju, chyba nie zrozumiałeś ironii w wypowiedzi kol. Poldasa.


Ale to nie była wypowiedź Poldasa, tylko Herbola.
Jeśli ironia, to przepraszam, ciężko ją wyczuć w słowie pisanym.

 
User is offline  PMMini Profile Post #43

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 10.757
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 21/02/2018, 14:59 Quote Post

Ciężko by to było nazwać ironią.
To bardziej refleksja.
Grupa niemieckich jeńców została dostarczona do wioski w północnej Rosji.
Ich zadaniem była budowa wieży obserwacyjnej do korygowania lotów samolotów transportowych.
Kilkunastu jeńców i same kobiety, bo ich chłopy walczyli na froncie.
No i się porobiło.


Film jest dobry, ALE:
1. dotyczy niemieckich jencow wojennych
2. przypominam tytul watka.
3. konczymy offtop.
Moderator N_S


Ten post był edytowany przez Net_Skater: 21/02/2018, 16:28
 
User is offline  PMMini Profile Post #44

     
Gajusz Mariusz TW
 

Ambasador San Escobar
*******
Grupa: Moderatorzy
Postów: 2.899
Nr użytkownika: 98.326

Zawód: Audytor
 
 
post 28/02/2018, 18:48 Quote Post

QUOTE(ChochlikTW @ 21/02/2018, 10:16)
Dla zainteresowanych tematyką podam do wiadomości, że w najnowszym numerze "Technika Wojskowa Historia" ukazał się artykuł o włoskim korpusie ekspedycyjnym autorstwa Marka Sobskiego, który specjalizuje się w tematyce włoskiej.  wink.gif

http://www.magnum-x.pl/artykul/wloski-korp...acji-barbarossa

A tu właśnie czytam o tzw bitwie bożonarodzeniowej (25-31 XII 41). Atakujący Rosjanie dostali rozkaz nie brania faszystów do niewoli. Ogólnie Czarnych Koszul, ale wyszło jak wyszło. Tych pierwszych wymordowano m.in w Nowej Orłówce, zaś w zdobytym szpitalu polowym 3 Pułku Bersalierów wymordowano wszystkich rannych. Autor powołuje się na: P.R. Di Colloredo, Croce di Ghiaccio, CSIR ed ARMIR in Russia 1941-43, Soldieshop Publishing, Zanica 2017, s.28.
 
User is offline  PMMini Profile Post #45

3 Strony < 1 2 3 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej