Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
3 Strony < 1 2 3 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Filmy i powieści na temat okresu po Zagładzie, Tytuly, opinie
     
silent_hunter
 

Poczwórny Agent, Łowca Replikantów
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.055
Nr użytkownika: 11.971

Stopień akademicki: gramotny
Zawód: przodownik pracy
 
 
post 5/06/2009, 4:41 Quote Post

QUOTE(poldas372 @ 4/06/2009, 12:17)
QUOTE(silent_hunter @ 3/06/2009, 23:23)

"Mając na myśli stan opisujący sytuację po zagładzie;
Odpadną pewnie wszystkie, wspomniane pozycje."

Mógłbyś uzasadnić dlaczego? Ot choćby np. taki Mad Max 2 czy Jericho...
Za mało"globalne"?
*


Zależy jak pojmujemy definicję zagłady;
Jeśli założyć, że ginie cały rodzaj ludzki i dopiero w takim przypadku mamy do czynienia z zagładą, to co nam zostaje z wyżej wymienionych pozycji?
pzdr.
*


...niby tak ale aby zaistniała dramaturgia a opowieśc trzymała w napięciu , to wypadałoby aby jakaś garstka ludzkich niedobitków ostała się i próbowała wiązac koniec z końcem...a konflikty między charakterami raczej sa wskazane...co by się widz nie nudził...hmmm no chyba, że jeśli już ostatni z gatunku ludzkiego kopnie w kalendarz to można kontynuowac historię ...z perspektywy szczura albo karalucha... smile.gif

Oh, tak mi przyszło do głowy, "Wall-e" o małym robociku też sie chyba wpisuje w kategorię po-katastroficzną... wink.gif

Chyba nikt jeszcze nie wymienił "The Day After"(Nazajutrz), w manierze dokumentalnej realistycznie przedstawia losy pozostałych przy życiu po ataku nuklearnym...Pamietam kiedy go ogladałem jako szczeniak, zrobił na mnie piorunujące wrazenie...
user posted image
 
User is offline  PMMini Profile Post #31

     
NELSON
 

kot bojowy
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 922
Nr użytkownika: 20.599

Zawód: EMIGRANT
 
 
post 5/06/2009, 21:07 Quote Post

QUOTE(silent_hunter @ 5/06/2009, 5:41)

Chyba nikt jeszcze nie wymienił "The Day After"(Nazajutrz), w manierze dokumentalnej realistycznie przedstawia losy pozostałych przy życiu po ataku nuklearnym...Pamietam kiedy go ogladałem jako szczeniak, zrobił na mnie piorunujące wrazenie...
user posted image
*



No i mialo Cie spiorunowac! smile.gif .Pamietam doskonale, ze bolszewicka TVP sie strasznie postarala i puscila to filmidlo chyba tydzien po amerykanskiej premierze.(To byl film telewizyjny, cokolwiek to dzisiaj znaczy wink.gif ).
Ronald tak bolszewikow wtedy juz zdazyl postraszyc, ze kazde monidlo(Twoje ulubione okreslenie} pozytecznych idiotow, bylo mile widziane w wydziale propagandy.
Tak to wtedy odebralem.No, ale bylem wtedy na etapie :
"Ronnie, Ronnie spusc ta bania,
bo to nie do wytrzymania" rolleyes.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #32

     
silent_hunter
 

Poczwórny Agent, Łowca Replikantów
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.055
Nr użytkownika: 11.971

Stopień akademicki: gramotny
Zawód: przodownik pracy
 
 
post 5/06/2009, 23:00 Quote Post

Ależ wszystko zależy od kontekstu..
Film całkiem naturalistycznie do szpiku kości pokazywał skutki uderzenia nuklearnego. Pod tym względem jest chyba jednym z najlepszych przykładów filmu post-katastroficznego. Do kategorii beznadziejnych bym go absolutnie nie zaliczył a to że nasza PRLowska TV jego projekcję potęznie upolityczniła i wykorzystała jak kolejny propagandowy transparent "to paskudny Reagan dąży do atomowego holokaustu a prawdziwym chorązym pokoju są nasi druzja z Kremla" wcale mnie nie dziwi...Normalka...
Nota bene sam Reagan w swoich pamietnikach wspominał jakie kolosalne wrażenie zrobił na nim "The Day After"...Nie było w nich ani słowa krytyki, że to nawiedzone monidło dla "pożytecznych idiotów" wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #33

     
tuliusz1971
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 408
Nr użytkownika: 52.937

Pawel Hrankowski
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 6/06/2009, 0:12 Quote Post

"Ostatni brzeg" Shute'a to jedna z moich ulubionych pozycji.Na pierwszym miejscu oczywiście książka,na drugim ekranizacja Stanleya Kramera (w uzupełnieniu emigranta-występuje równiez Fred Astair),na końcu ekranizacja z 2000r.."Aleja potępienia" została zekranizowana w latach 80-tych.Właściwie to ta ekranizacja wspólnego ma z książkowym oryginałem jedynie tytuł i miejsce akcji (świad po wojnie atomowej).Cała reszta to dwie osobne rzeczy.Widziałem też sfilmowany,w formie serialu,"Bastion" Kinga.Do obejrzenia,ale nie powala.Czytałem sporo rzeczy w tych klimatach-z poloniców utkwiło mi opowiadanie "Głowa Kasandry" Marka Baranieckiego.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #34

     
Gwaldrik
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 444
Nr użytkownika: 49.815

BANITA
 
 
post 6/06/2009, 0:29 Quote Post

Pomijajac ksiazki i filmy z glownego nurtu sf, czyli np wymieniona tu pozycja Rogera Zelaznego, na mnie takze ogromne wrazenie zrobil film "Nazajutrz". To bylo o umieraniu - czlowieka, ludzkosci i Ziemi. Nigdzie indziej tego motywu nie znalazlem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #35

     
Lord Mich
 

Capitaine
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 3.142
Nr użytkownika: 15.415

Michal Piekarski
Zawód: :)
 
 
post 6/06/2009, 10:28 Quote Post

Jeszcze z tego co pamiętam to był jeszcze polski film "Obi Oba. Koniec cywilizacji"
Pozdrawiam!
 
User is offline  PMMini Profile Post #36

     
silent_hunter
 

Poczwórny Agent, Łowca Replikantów
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 2.055
Nr użytkownika: 11.971

Stopień akademicki: gramotny
Zawód: przodownik pracy
 
 
post 6/06/2009, 18:22 Quote Post

I jeszcze jeden film o wymieraniu ludzkości - "Testament"(1983) - film bardziej kameralny , to opowieśc o małym miasteczku niedaleko San Francisco oczekującym na swój koniec po nuklearnym katakliźmie...
 
User is offline  PMMini Profile Post #37

3 Strony < 1 2 3 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej