Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony < 1 2 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Rosja przechodzi na alfabet łaciński
     
dammy
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 640
Nr użytkownika: 99.933

Adam Marks
Zawód: wiele zawodow
 
 
post 9/11/2018, 14:41 Quote Post

QUOTE(Pimli @ 8/11/2018, 15:14)
Przyjęcie pisma łacińskiego dałoby Rosji korzyści natury gospodarczo-politycznej (łatwiej mogłaby np. rozpowszechniać swoją propagandę za granicą, łatwiej rusyfikować mniejszości używające alfabetu łacińskiego).


Nie dałoby żadnej korzyści, a przysporzyło tylko problemów. Rozpowszechnianie propagandy za granicą w czasach Romanowów odbywało się albo w języku francuskim, albo w języku panującym w miejscu docelowym. Co tu ma cyrylica? Korzyści z alfabetu łacińskiego dla rusyfikacji żadne gdyż grażdankę bardzo łatwo da się nauczyć. Zresztą Rosjanom rusyfikacja ludów mające tradycje piśmiennicze prawie nigdy nie wychodziła. Gruzini i Ormianie zachowali do tego swoje alfabety. Z pismem łacińskim dla ludów pochodzenia tureckiego czy mongolskiego to też bez znaczenia. Polacy i ludy bałtyckie w zasadzie okazali się nie do zrusyfikowania, a Ukraińców udało się częściowo zrusyfikować w dużej mierze dzięki niejakiemu Józefowi S. i jego "specyficznej" polityce.
A kłopotów niemało gdyż cyrylica od lat funkcjonowała nie tylko jako pismo, ale element spajający ideologię trzeciego Rzymu-będącą w dużej mierze o podłożu religijnym. Piotr nawet pacyfikując cerkiew w czasie wojny północnej nie mógł się ciągle narażać tradycjonalistom zwłaszcza, że pożytek z tego żaden. A wprowadzenie grażdanki ułatwiło drukowanie tekstów. Przecież wtedy w Rosji ponownie pojawiły się drukarnie. Narażenie się masom na bunty o charakterze religijnym w imię iluzorycznych korzyści nie ma sensu zwłaszcza, że jak historia pokazała w Rosji zjawisko nieposłuszeństwa wobec cerkwi w imię wartości konserwatywnych ma długą tradycję. Wg Filoteusza i jego koncepcji ostoją prawdziwej wiary stała się Moskwa, a nie da się ukryć, że cyrylica wprowadzona wraz z głagolicą była zapisem liturgii odprawianej w staro-cerkiewno-słowiańskim, a później w rosyjskim.

QUOTE
Prusakom udało się skutecznie wyrugować język polski z Dolnego Sląska i Pomorza Zachodniego, poszerzyć zasięg niemieckiego na Górnym Sląsku, Pomorzu Gdańskim, Warmii i Mazurach, oraz narzucić niemiecką tożsamość wielu polskojęzycznym mieszkańcom tych regionów.


Tylko Dolny Śląsk pod panowaniem Niemców czy to bezpośrednio Habsburgów czy Hohenzollernów trafił w 1620 roku. Dość podobnie było z Pomorzem Zachodnim przy czym tam władowali się jeszcze Szwedzi. A jak się udała germanizacja terenów RON zajętych przez rozbiory? Nijak jak na 123 lata panowania. Pomorze Zachodnie było częściowo zgermanizowane jeszcze w czasach RON. Nawet na Mazurach udała się bardzo średnio z tymże, że Mazurów udało się Niemcom do siebie przekonać.

QUOTE
Ale narzucili przytłaczającej większość Szkotów, Walijczyków i Irlandczyków swój język.


Narzucili? A to nie elity same się zgermanizowały? W Szkocji Nortumbryjczycy czy część Szkotów nizinnych zawsze była anglojęzyczna. Do Walii zwaliła się ludność anglojęzyczna z tytułu rozwoju zagłębia węglowego. Gaelickojęzycznych Szkotów górskich w XVIII wieku wycinali pobratymcy z południa równie skutecznie co Anglicy.

QUOTE
I to był z ich strony błąd, bo ograniczył możliwości oddziaływania ZSRR na świecie. smile.gif Z drugiej strony Kemal skutecznie wyrugował z Turcji pismo arabskie, narzucając łacińskie, więc była to tylko kwestia chęci i determinacji rządzących.


Nie, cyrylica pomagała identyfikować prawosławnym zgodnie z zasadą swój-obcy Rosję jako kraj przyjazny prawosławiu, obrońca prawdziwej wiary i tradycji, a dla ludów posługujących się alfabetami niełacińskimi było to bez znaczenia. Różnica między Rosją, a Turcją kemalistowską była taka, że dla Rosji cyrylica była oznaką różnych aspektów potrzebnej ideologii imperialnej, a dla kemalistów pismo arabskie przeszkodą w tworzeniu nowej ideologii wywodzącej się z młodotureckiego nacjonalizmu, która miała pomóc w integracji w ramach nowego okrojonego świeckiego państwa.

xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

Najmocniejszym argumentem za przyjęciem w Rosji alfabetu łacińskiego jest chyba ten, że na transakcyjnym rynku finansowym zdominowanym cyfrowo może dochodzić do opóźnień czy utrudnień z tego tytułu.

Ten post był edytowany przez dammy: 9/11/2018, 15:13
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #16

     
Realchief
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 14.443
Nr użytkownika: 63.111

 
 
post 9/11/2018, 22:49 Quote Post

1. Za Habsburgów o żadnej germanizacji nie ma co mówić na Śląsku. Germanizacja się tam zaczęła na dobre po wojnach napoleońskich i uczyniła w 50 lat zastraszające postępy.
2. Wielkopolska germanizowała się aż miło. W II połowie XIX wieku spisy już wykazywały niemiecką większość.

Zarówno Górny Śląsk jak i Wielkopolskę przed germanizacją ocalił jedynie Kulturkampf, nie tylko spowodował jej zatrzymanie, ale i cofnięcie się i powrót do polskości.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #17

     
poldas372
 

X ranga
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 10.976
Nr użytkownika: 19.336

 
 
post 9/11/2018, 22:54 Quote Post

Otóż to.
Generalizując;
Na walce z KRK to już niejedna władza poległa.
 
User is offline  PMMini Profile Post #18

     
Pimli
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 201
Nr użytkownika: 103.187

 
 
post 10/11/2018, 11:36 Quote Post

QUOTE(dammy @ 9/11/2018, 14:41)
Korzyści z alfabetu łacińskiego dla rusyfikacji żadne gdyż grażdankę bardzo łatwo da się nauczyć.

Komu łatwo, temu łatwo. dry.gif Dla mnie czytanie w tym alfabecie było na początku równie męczące jak nauka czytania w przedszkolu. wink.gif Mama, która chodziła do szkoły w czasach gdy rosyjski był tam obowiązkowym przedmiotem, wspomina, że konieczność opanowania grażdanki była wśród uczniów równie zniechęcająca do jego nauki jak niechęć polityczno-ideologiczna do ZSRR. Za czasów carskich pewnie wyglądało to podobnie. Ludzie są po prostu leniwi z natury.
QUOTE
Tylko Dolny Śląsk pod panowaniem Niemców czy to bezpośrednio Habsburgów czy Hohenzollernów trafił w 1620 roku.

Panowanie panowaniem, ale świadomą akcję germanizacyjną, prowadzoną przez struktury państwa zainicjował dopiero Fryderyk II.
QUOTE
A jak się udała germanizacja terenów RON zajętych przez rozbiory?

Zasięg języka polskiego cofnął się wyraźnie w północnej i zachodniej Wielkopolsce (w okolicach Międzyrzecza, Wschowy, Wałcza i Piły), oraz na Pomorzu Gdańskim (rejon Człuchowa, Lęborka i Bytowa).
QUOTE
Narzucili? A to nie elity same się zgermanizowały? W Szkocji Nortumbryjczycy czy część Szkotów nizinnych zawsze była anglojęzyczna. Do Walii zwaliła się ludność anglojęzyczna z tytułu rozwoju zagłębia węglowego.

W Irlandii narzucili. Jeszcze około 1600 r. irlandzki niepodzielnie dominował na wyspie poza okolicami Dublina. Językiem mniejszościowym stał się dopiero po klęsce głodu z połowy XIX w.
QUOTE
Nie, cyrylica pomagała identyfikować prawosławnym zgodnie z zasadą swój-obcy Rosję jako kraj przyjazny prawosławiu, obrońca prawdziwej wiary i tradycji

Lol, ZSRR obrońcą prawosławia. biggrin.gif
QUOTE(Realchief @ 9/11/2018, 22:49)
Zarówno Górny Śląsk jak i Wielkopolskę przed germanizacją ocalił jedynie Kulturkampf, nie tylko spowodował jej zatrzymanie, ale i cofnięcie się i powrót do polskości.

Ostflucht i większy przyrost naturalny Polaków też zrobiły swoje. W każdym razie, o ile w zaborze rosyjskim polskie wyspy językowe ciągnęły się hen pod Mińsk i Żytomierz, w zaborze pruskim próżno szukać takiej sytuacji.

Ten post był edytowany przez Pimli: 10/11/2018, 12:57
 
User is offline  PMMini Profile Post #19

     
Ferdas
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 562
Nr użytkownika: 80.281

 
 
post 10/11/2018, 14:01 Quote Post

Pod koniec lat 20. były w Związku plany, ale ostatecznie zablokował je sam Stalin.
Z perspektywy czasu, bardzo dobrze, jako że alfabet wyglądał po prostu ohydnie.
 
User is offline  PMMini Profile Post #20

     
dammy
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 640
Nr użytkownika: 99.933

Adam Marks
Zawód: wiele zawodow
 
 
post 13/11/2018, 14:06 Quote Post

QUOTE(Realchief @ 9/11/2018, 23:49)
1. Za Habsburgów o żadnej germanizacji nie ma co mówić na Śląsku. Germanizacja się tam zaczęła na dobre po wojnach napoleońskich i uczyniła w 50 lat zastraszające postępy.


Germanizacja na Dolnym Śląsku zaczęła się w XIII wieku i już w średniowieczu zrobiła wielkie postępy zarówno w miastach jak i na wsiach na pd. od Odry. Rok 1620 był początkiem ostatecznego dokończenia germanizacji warstwy szlacheckiej.

CODE
2. Wielkopolska germanizowała się aż miło. W II połowie XIX wieku spisy już wykazywały niemiecką większość.


Co nie przeszkadza, że w 1910 roku Niemcy w Wielkopolsce stanowili mniejszość.
"Wielkopolska 2 099 831 ogółem 806 417 Niemców 1 279 193 Polaków 11 796 dwujęzycznych 2261 innych 164 Serbołużyczan"
http://www.historycy.org/index.php?showtopic=50832

QUOTE
Zarówno Górny Śląsk jak i Wielkopolskę przed germanizacją ocalił jedynie Kulturkampf, nie tylko spowodował jej zatrzymanie, ale i cofnięcie się i powrót do polskości.


No właśnie zjawisko repolonizacji pokazało jak zakończyła się germanizacja. Choć niewątpliwie była uchwytna.

QUOTE(Pimli @ 10/11/2018, 12:36)
Zasięg języka polskiego cofnął się wyraźnie w północnej i zachodniej Wielkopolsce (w okolicach Międzyrzecza, Wschowy, Wałcza i Piły), oraz na Pomorzu Gdańskim (rejon Człuchowa, Lęborka i Bytowa).


Nikt nie twierdził, że zjawisko germanizacji nie istniało, ale skończyło się to tym, że w Wielkopolsce doszło do częściowej repolonizacji i wybuchem Powstania Wielkopolskiego. Czyli germanizacja się nie udała i choć czyniła postępy to została zatrzymana.

QUOTE
W Irlandii narzucili. Jeszcze około 1600 r. irlandzki niepodzielnie dominował na wyspie poza okolicami Dublina. Językiem mniejszościowym stał się dopiero po klęsce głodu z połowy XIX w.


Czyli nie zdołali narzucić (choć niewątpliwie próbowali z pewnym skutkiem). To masowa emigracja i wytrzebienie populacji spowodowały przewagę języka angielskiego co nie przeszkodziło Irlandczykom zachować tożsamość etniczną i kulturową.

QUOTE
Nie, cyrylica pomagała identyfikować prawosławnym zgodnie z zasadą swój-obcy Rosję jako kraj przyjazny prawosławiu, obrońca prawdziwej wiary i tradycji
CODE
Lol, ZSRR obrońcą prawosławia. biggrin.gif


Chodziło mi ogólnie o nowożytną Rosję, ale jeśli konkretnie skupimy się na latach 1919-1921 to komunistom zmiana alfabetu absolutnie się nie opłaciła. Lenin swą władzę oparł na terrorze i propagandzie. O ile stępiła by się moc propagandy gdyby była prowadzona w alfabecie łacińskim co by jeszcze podkreśliło dystans między ludem, a władzą. W późniejszych latach Stalin zablokował gdyż nie życzył sobie kosmopolityzacji ZSRR. Inny alfabet to była oznaka inności, obcości sąsiadów Kraju Rad. Ostatecznie z rozkazu Stalina wprowadzono cyrylicę do języków środkowoazjatyckich co miało oderwać kulturowo te narody od więzów z muzułmańskimi Turcją i Iranem i zbliżyć do innych bratnich kroczących niewątpliwie słuszną drogą narodów radzieckich. A teraz przypomnijmy sobie propagandę rosyjską na Bałkanach na przełomie XIX i XX wieku i co by przyniosła zmiana alfabetu na łaciński. Tylko mnóstwo szkód jak i zdestabilizowała Imperium Rosyjskie i postawiła pod znakiem zapytania sens carskiej ideologii władzy.

Ten post był edytowany przez dammy: 13/11/2018, 14:39
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #21

     
Pimli
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 201
Nr użytkownika: 103.187

 
 
post 13/11/2018, 15:32 Quote Post

QUOTE(dammy @ 13/11/2018, 14:06)
Germanizacja na Dolnym Śląsku zaczęła się w XIII wieku i już w średniowieczu zrobiła wielkie postępy zarówno w miastach jak i na wsiach na pd. od Odry. Rok 1620 był początkiem ostatecznego dokończenia germanizacji warstwy szlacheckiej.

Cała wschodnia część Sląska jeszcze w połowie XVII mówiła po polsku, a jeszcze na przełomie XVIII i XIX w. język polski sięgał po Wrocław i Strzelin:

http://i52.tinypic.com/dylnxh.gif

na Pomorzu Zachodnim i w Prusach polski też miał większy zasięg w XVII w.:

user posted image
QUOTE
Nikt nie twierdził, że zjawisko germanizacji nie istniało, ale skończyło się to tym, że w Wielkopolsce doszło do częściowej repolonizacji i wybuchem Powstania Wielkopolskiego.

Germanizacja miała ogromny wpływ na ukształtowanie się zachodnich granic II RP.
QUOTE
Czyli nie zdołali narzucić (choć niewątpliwie próbowali z pewnym skutkiem). To masowa emigracja i wytrzebienie populacji spowodowały przewagę języka angielskiego co nie przeszkodziło Irlandczykom zachować tożsamość etniczną i kulturową.

Zanik języka irlandzkiego to rezultat zarówno emigracji i klęsk głodu, jak i celowego trzebienia rodzimej irlandzkiej kultury przez Anglików. Irlandzka odrębność to dziś zasadniczo pokłosie konfliktu religijnego z Anglikami. Gdyby nie to, Irlandczycy byliby dziś takim samym folklorem jak Bretończycy we Francji.
QUOTE
Chodziło mi ogólnie o nowożytną Rosję, ale jeśli konkretnie skupimy się na latach 1919-1921 to komunistom zmiana alfabetu absolutnie się nie opłaciła. Lenin swą władzę oparł na terrorze i propagandzie. O ile stępiła by się moc propagandy gdyby była prowadzona w alfabecie łacińskim co by jeszcze podkreśliło dystans między ludem, a władzą.

Jak dystans? W Rosji sowieckiej i "siostrzanych" republikach i tak panował ogromny analfabetyzm, więc "lud" i tak nie odczuł by zmiany. Na pewno nie bardziej niż np. odczuł walkę z religią.
 
User is offline  PMMini Profile Post #22

     
dammy
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 640
Nr użytkownika: 99.933

Adam Marks
Zawód: wiele zawodow
 
 
post Wczoraj, 13:53 Quote Post

QUOTE(Pimli @ 13/11/2018, 16:32)
Cała wschodnia część Sląska jeszcze w połowie XVII mówiła po polsku, a jeszcze na przełomie XVIII i XIX w. język polski sięgał po Wrocław i Strzelin:

http://i52.tinypic.com/dylnxh.gif

na Pomorzu Zachodnim i w Prusach polski też miał większy zasięg w XVII w.:

user posted image


Tylko nikt nie twierdził, że jej nie było. Ale zgermanizować Polaków nie było szans. Język polski się cofał do czasu. Co do polskiego Śląska na północ od Odry to o tym pisałem.

QUOTE
Germanizacja miała ogromny wpływ na ukształtowanie się zachodnich granic II RP.


Miała. Ale teraz porównajmy granice II RP i RON. Wyraźną różnicę na niekorzyść II Rzeczpospolitej widać na północy (Warmia i Mazury). Na zachodzie dostaliśmy część najlepiej gospodarczo rozwiniętego rejonu Śląska. Chyba, że do obszaru RON doliczymy Księstwo Siewierskie, ale to i tak malutki kawałek tego co otrzymaliśmy. Zresztą owo księstewko wylądowało w granicach Królestwa Polskiego.

QUOTE
Jak dystans? W Rosji sowieckiej i "siostrzanych" republikach i tak panował ogromny analfabetyzm, więc "lud" i tak nie odczuł by zmiany. Na pewno nie bardziej niż np. odczuł walkę z religią.


"Lud" odczuł by zmianę gdyż w miastach alfabetów było sporo i to do nich była skierowana pisana propaganda.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #23

     
Domen
 

IX ranga
*********
Grupa: Użytkownik
Postów: 6.771
Nr użytkownika: 14.456

 
 
post Dzisiaj, 07:08 Quote Post

QUOTE(Realchief @ 9/11/2018, 22:49)
Wielkopolska germanizowała się aż miło. W II połowie XIX wieku spisy już wykazywały niemiecką większość.


Nieprawda, żaden spis nie wykazał większości niemieckiej. Poza tym dane spisowe były nierzetelne, trzeba brać poprawkę na korekty dokonane przez polskich autorów takich jak Leszek Belzyt czy Eugeniusz Romer. Kolejna kwestia, germanizacja w Wielkopolsce to przede wszystkim masowa imigracja i masowe osadnictwo Niemców, a nie "zamienianie Polaków w Niemców" - skuteczność polityki mającej na celu zniemczenie katolickiej ludności polskiej była tu znikoma.

Kolejna kwestia to stara warstwa osadnictwa niemieckiego w Wielkopolsce - już przed rozbiorami był tu duży (ciężko dokładnie oszacować, ale na pewno dwucyfrowy) odsetek Niemców. Katoliccy Niemcy ulegli polonizacji, ale na zachodnich rubieżach dominowali niemieccy luteranie. Wielu z nich przybyło tutaj w XVI i XVII wieku z Dolnego Śląska, uciekając przed prześladowaniami religijnymi w katolickiej Monarchii Habsburgów. Więcej na ten temat tutaj:

http://www.inne-jezyki.amu.edu.pl/Frontend...uage/Details/30

"(...) Wydarzenia w ówczesnych Niemczech wywarły bezpośredni wpływ na późniejsze osiedlanie się Niemców w Polsce. Złożyły się na to przede wszystkim dwa czynniki: po pierwsze religijny – Reformacja zapoczątkowana przez M. Lutra oraz równoczesny wzrost potęgi katolickich Habsburgów w Niemczech, a co za tym idzie prześladowania i zaciekłe zwalczanie przeciwników religijnych oraz ucisk protestantów w katolickich krajach Rzeszy; po drugie gospodarczo-demograficzny – przeludnienie zachodnich i południowych Niemiec spowodowane rozwojem gospodarczym, pogorszenie się społecznego położenia włościan od czasu wojny chłopskiej w latach 1524-25 oraz ucisk gospodarczy ludności poddanej, zwłaszcza w Brandenburgii i Prusach. Kierowani koniecznością opuszczenia swoich siedzib Niemcy przybywali do Polski licząc na większą wolność religijną oraz gospodarczą. (...) Owa kolonizacja przyczyniła się natomiast do innego zjawiska: emigracji Niemców śląskich (głównie ludności miejskiej,przede wszystkim rzemieślników) na tereny południowo-zachodniej Wielkopolski. Byli to protestanci uciskani religijnie przez cesarza Ferdynanda II, którzy swoją wędrówkę rozpoczęli już w roku 1630. Od 1635 roku protestanci niemieccy opuszczali Śląsk masowo ze względu na nakaz cesarza (mieli na to najwyżej 3 lata). (...) Od 1628 ewangeliccy sukiennicy z Dolnego Śląska, którzy zostali wypędzeni przez Habsburgów w związku z ruchem kontrreformacyjnym, zakładali większe miasteczka na południe od Poznania, lub też rozwijali już istniejące jak np. Rawicz, Bojanowo oraz Zduny. (...)"

^^^
Porównując dane o wyznaniach z danymi o językach wydaje się, że wielu protestantów w Księstwie Warszawskim było polskojęzycznych.

Niemiecki autor Georg Hassel w książce z 1823 roku podaje dla lat 1817-1819 w Prowincji Poznańskiej tylko 65% katolików ale aż 77% Polaków (co w temacie "Polacy w Wielkopolsce i na Pomorzu do roku 1795" podważał Kol. Tottila, który twierdził, że nie mogło tam być wtedy aż tylu Polaków protestantów):

https://books.google.pl/books?id=31DMAJgQV28C&pg=PA43

O ile Hassel podaje (dla 1817) 65% katolików ale aż 77% Polaków, to Stanisław Plater (dla 1824) tylko 59% katolików ale 65% Polaków. W 1828 było 65% katolików. Dla 1837 Ludwik Plater podaje 64% katolików. Spisy z 1849 i 1871 wykazały po 64% katolików. Później odsetek katolików wzrastał do 67% w 1890 i 68% w 1910.

Witold Matwiejczyk podaje dla 1825 roku 66% katolików, więc S. Plater raczej zaniżył odsetek katolików w danych dla roku 1824 (59%).

Leszek Belzyt szacował Polaków w 1816 na 73% i w 1831 na 71.5%, ale liczył dla 1831 roku 47 tysięcy Polaków ewangelików. Wg. Olgierda Kielca, Belzyt zawyżył jednak liczbę Polaków ewangelików. Z kolei liczbę katolickich Niemców w latach 50-tych i 60-tych arcybiskup Stablewski szacował na 60-70 tys. a Gossler na 100 tys.

Czyli przez pierwsze ok. 50 lat po Kongresie Wiedeńskim mamy spadek odsetka Polaków ale stały poziom odsetka katolików.

Wynika z tego, że jeśli polityka niemczenia Polaków odniosła jakieś sukcesy, to jedynie w grupie Polaków protestantów.

Z kolei spadek odsetka Żydów w pruskiej Wielkopolsce to głównie efekt emigracji, a nie asymilacji przez Niemców:

user posted image

Jeśli rozpatrywać skuteczność germanizacji wg. powiatów:

W 1824 roku wg. Stanisława Platera powiaty Chodzież, Czarnków, Wieleń i Wyrzysk miały charakter etnicznie mieszany (jak sądzę oznacza to proporcje bliskie 50/50), a powiat oraz miasto Bydgoszcz były jeszcze w większości polskie (choć przy opisie Bydgoszczy wspomina, że większość mieszkańców była dwujęzyczna).

Do końca XIX wieku germanizacja poczyniła tutaj duże postępy. Dolinę Noteci zaczął kolonizować Niemcami już Fryderyk Wielki w 1772 roku.

Natomiast co ciekawe Plater wymienił powiaty Krobia (później zastąpiony przez powiaty Gostyń i Rawicz) oraz Babimost jako niemieckie, podczas gdy sto lat później powiat Babimost miał charakter etnicznie mieszany a Gostyń i Rawicz (za czasów Platera powiat krobski) były w większości polskie (zwłaszcza Gostyń).

Okolice Wschowy, Międzyrzecza i Skwierzyny były w większości niemieckie już w 1824 (wg. Platera) i to się nie zmieniło.

Z kolei miasta, takie jak Poznań, Gniezno i Bydgoszcz, na początku XIX wieku były prawie czysto polskie i katolickie.

Wg. Platera, w roku 1824:

Poznań - 14 (po likwidacji dalszych 10) kościoły katolickie, 1 kalwiński, 1 luterański
Gniezno - 8 kościołów katolickich, brak zborów protestanckich, ok. 4000 mieszkańców
Bydgoszcz - 3 kościoły katolickie oraz 1 zbór luterański, ok. 7000 mieszkańców

Ten post był edytowany przez Domen: Dzisiaj, 08:46
 
User is offline  PMMini Profile Post #24

2 Strony < 1 2 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2018 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej