Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
85 Strony « < 83 84 85 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Ateizm
     
Reaction
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 311
Nr użytkownika: 74.824

Zawód: Student
 
 
post 1/12/2017, 18:07 Quote Post

Co do uporządkowanego świata to wymyśliłem taką koncepcję: świat uważamy za uporządkowany, bo wykształciliśmy takie nie inne zmysły. Na najbardziej elementarnym poziomie świat składa się z kwarków, bozonów, fal elektromagnetycznych i innych abstrakcyjnych cudów.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1261

     
dammy
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 388
Nr użytkownika: 99.933

Adam Marks
Zawód: wiele zawodow
 
 
post 1/12/2017, 19:18 Quote Post

QUOTE(misza88 @ 1/12/2017, 12:31)
Podział na różne sposoby poznania powstał później u Platona i Arystotelesa. Filozofów jońskich można z przyczyn zrozumiałych pominąć. I z tego co wiemy i tak jak piszesz Sokratesowi było bliżej do wizji Platona (człowiek poznaje idee rzeczy a nie rzeczy). Jednak u Arystotelesa jest już inaczej, wiedza jest zakodowana w rzeczy, człowiek poznaje świat na podstawie kontaktu z rzeczywistością a nie odkrywając w sobie jakieś idee. Obie definicje wiedzy są uzasadnione, obie są klasyczne. Należy pamiętać że tak na prawdę nie wiemy czy Platon nie dodał Sokratesowi trochę swoich przekonań, to On przecież o nim pisał.


Co pisał Arystoteles i czy Platon coś dopisał Sokratesowi jest bez znaczenia. Klasyczna definicja wiedzy jest taka jaka jest i kropka.

QUOTE
Istnienie pozytronów zostało już udowodnione.


A nie pozytonów? Udowodniono empirycznie istnienie zaledwie kilku antycząstek, a w różnych modelach zakłada się w ciemno istnienia całej masy innych. Bez empirycznych dowodów na ich istnienie.

QUOTE
I ja się z Kantem, tak jak z Platonem czy Kartezjueszem pod tym względem nie zgadzam.
Natomiast na gruncie nauki czegoś takiego jak wiedza aprioryczna obiektywnie nie ma.


Zgadzasz się czy nie, termin taki funkcjonuje w filozofii. Wciąż nie chcesz przyjąć do wiadomości, że była dyskusja nawiązująca do klasycznej definicji wiedzy.

QUOTE(Sargon @ 01/12/2017, 18:28)
Nic dziwnego, że nikt nie zaprzecza, ponieważ jej istnienie jest udowodnione eksperymentalnie od kilkudziesięciu lat. Za odkrycie antyprotonu Segre i Chamberlain otrzymali w 1959 r. nagrodę Nobla.


Oczywiście masz rację, co nie zmienia faktu, że naukowcy w ciemno zakładają istnienie całej masy cząstek antymaterii, których jeszcze eksperymentalnie nie zaobserwowano. I nikt też temu nie zaprzecza.



 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1262

     
Aquarius
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.471
Nr użytkownika: 15.327

A.F.
Stopień akademicki: mgr
 
 
post 1/12/2017, 19:27 Quote Post

QUOTE(Julius I @ 29/11/2017, 22:15)
Czy jest sens sprowadzanie istnienia Boga do postaci historycznych?
*



A dlaczego nie?
Traktowanie Boga w inny sposób jest wygodniejszy dla negujących Jego istnienie.
Na istnienie postaci historycznych wystarczy nam kilka świadectw, na istnienie Boga mamy kilka świadectw.
Jeżeli potraktujemy Go jak postać, to musimy uznać fakt jego istnienia.
To jest jednak trochę niewygodne dla niektórych i dlatego należy potraktować Boga jak istotę niezwykłą. Na istnienie istoty niezwykłej potrzebne są szczególne dowody, a każdy szczególny dowód można zakwestionować.

Proste i skuteczne.

Tylko stawia ateistów w odrobinę niezręcznej sytuacji, nie wierzą w Boga, ale uznają Go za istotę szczególną, niezwykłą... wink.gif
 
User is offline  PMMini Profile Post #1263

     
Julius I
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 103
Nr użytkownika: 98.832

Adrian
 
 
post 2/12/2017, 7:26 Quote Post

QUOTE
Klasyczna definicja nauki jest taka jaka podałem. Z rozmowy Sokratesa z Teajtetem. A że się zdezaktualizowała to inna sprawa. Używasz pojęcia "klasyczna definicja wiedzy", to proszę się terminologii trzymać. Platon o dowodach empirycznych nawet się nie zająknął. Dla niego świat materialny był wynaturzeniem. Tym bardziej, że sam się na nią powołałeś, a później dopisałeś od siebie resztę.

Zgadza się. Masz rację, ale ty zacząłeś się posługiwać terminem klasycznej definicji wiedzy, a nie wiedzy naukowej. Gdyby chodziło o obecne rozumienie pojęcia "wiedza" używanego w kontekście nauki to bym tego nie napisał. Sam platonizm ma sporo z mistycyzmu więc Twoje stwierdzenie, że to czysty mistycyzm wcale mnie nie dziwi.


Chciałeś chyba napisać " klasyczna definicja wiedzy" Zgoda. Tylko czy musimy zatrzymywać się na Platonie? Można też zatrzymać się na arystotelesowskiej koncepcji prawdy bez uwzględnienia współczesnej filozofii. Idąc tym tokiem rozumowania możemy rozważać również atomizm Demokryta bez uwzględnienia osiągnięć współczesnej fizyki. Poza tym, jak chcemy ściśle trzymać się definicji Platona to powinno być chyba "prawdziwe, uzasadnione przekonanie", a nie "uzasadnione przekonanie o czymś" jak napisałeś? Nie uważam, żeby definicja wiedzy w wydaniu klasycznym się zdezaktualizowała. A wypowiedzi Russella czy Gettiera wyraźnie do niej nawiązują. I to właśnie w kontekście empirii. Są też tacy filozofowie, którzy bronią tej definicji. Np. Woleński zamiast samego pojęcia prawdy mówi o domniemaniu prawdziwości. Biorąc pod uwagę ogólny filozoficzny kontekst czy naukę we wszystkich dziedzinach empiryzm faktycznie zawęża sprawę. Niemniej jednak pomijanie doświadczenia rodzi wątpliwości gdy mówimy o wiedzy.. Dlatego wcześniej napisałem, że wiedza w przypadku rozważania istnienia Boga musi również uwzględniać aspekt empiryczny.

QUOTE
Jak widzisz już sam rozróżniłeś wiedzę na może wiedzę i wiedzę pewną


Powinienem też dodać, że stosownie do danej epoki. A konkretniej, podzielam epistemologiczną koncepcję wiedzy, wedle której wiedza podlega zmianie.


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1264

     
dammy
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 388
Nr użytkownika: 99.933

Adam Marks
Zawód: wiele zawodow
 
 
post 2/12/2017, 22:33 Quote Post

QUOTE(Julius I @ 2/12/2017, 8:26)
A wypowiedzi Russella czy Gettiera wyraźnie do niej nawiązują. I to właśnie w kontekście empirii. Są też tacy filozofowie, którzy bronią tej definicji. Np. Woleński zamiast samego pojęcia prawdy mówi o domniemaniu prawdziwości. Biorąc pod uwagę ogólny filozoficzny kontekst czy naukę we wszystkich dziedzinach empiryzm faktycznie zawęża sprawę.


Wypowiedzi Gettiera do niej nawiązują. Owszem. Tylko właśnie on wskazał, że ta definicja jest niewystarczająca. A powstanie wielu definicji wiedzy pokazuje, że jest ona dla wielu po prostu za mało precyzyjna.

QUOTE
Niemniej jednak pomijanie doświadczenia rodzi wątpliwości gdy mówimy o wiedzy.. Dlatego wcześniej napisałem, że wiedza w przypadku rozważania istnienia Boga musi również uwzględniać aspekt empiryczny.


Jeżeli mówimy o wiedzy naukowej z pewnością tak.


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1265

     
Sghjwo
 

V ranga
*****
Grupa: Użytkownik
Postów: 552
Nr użytkownika: 97.523

 
 
post 4/12/2017, 3:09 Quote Post

QUOTE(Aquarius @ 29/11/2017, 21:12)

Powtórzę:
"Jaki dowód na istnienie Boga byłby wystarczający?
I jaki dowód byłby wystarczający żeby potwierdzić istnienie np. Sargona?
A jaki dowód byłby wystarczający żeby potwierdzić istnienie np. Menesa?"


Niby padły dwie odpowiedzi:
emigrant:
Konferencja prasowa z którymś w roli głównej.  rolleyes.gif

Sghjwo:
Jakikolwiek.

Tylko, czy można je traktować poważnie? Jedna nawet opatrzona emotką.
Druga, postulująca jakikolwiek dowód, jakikolwiek dowód ignoruje.


Cos przegapilem? Ktos podal jakikolwiek dowod?
Ostatni tydzien mialem "slaby" internet, wiec moze cos nie doczytalem.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1266

     
misza88
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.907
Nr użytkownika: 62.208

Michal
Stopień akademicki: mgr inz.
 
 
post 4/12/2017, 10:10 Quote Post

QUOTE(Reaction @ 1/12/2017, 17:43)
QUOTE
Rzucony kamień nadal zachowuje się zgodnie z prawami Newtona... Jednak jak wiemy i jak się później okazało nie do końca jest to zgodne z prawdą. Istnienia Marsa możemy być pewni, ale czym ten Mars jest rzeczywiście taki jak nam się wydaje?


Dlatego empiriokrytycyzm Macha. A z nauką jest taki problem, że tak naprawdę mierzy korelacje, a przyczynowość sami sobie dorabiamy.
*


Dokładnie, nauka nie mierzy przyczynowości, stwierdza jedynie związki przyczynowo-skutkowe. Tworząc teorie naukową, opisując matematyczne jakieś zjawisko zawsze jest to opisywanie owych związków. E=mc^2, ale jaka jest przyczyna powodująca że te równanie jest prawdziwe?

dammy
CODE
Co pisał Arystoteles i czy Platon coś dopisał Sokratesowi jest bez znaczenia. Klasyczna definicja wiedzy jest taka jaka jest i kropka.

Jak to jest bez znaczenia? To definicja Platona klasyczna jest, a Arystotelesa już nie? Nie ma jednej klasycznej definicji wiedzy! Epistemiologia poróżniła Arystotelesa z Platonem tak jak żaden inny dział, którym się zajmowali.
CODE

A nie pozytonów? Udowodniono empirycznie istnienie zaledwie kilku antycząstek, a w różnych modelach zakłada się w ciemno istnienia całej masy innych. Bez empirycznych dowodów na ich istnienie.

Pozytony i pozytrony to chyba to samo.
Oczywiście zakłada się w ciemno istnienie wielu cząstek, ale nadal są to założenia. Jeszcze niedawno było tak z bozonem Higgsa. Proces dochodzenia do prawdy w sensie naukowym jest żmudny, tak jak już wcześniej pisałem często trudno jednoznacznie powiedzieć że dane zjawisko występuje. Naukowcy to tacy detektywi, najpierw mają pewne poszlaki, trochę intuicyjnie szukają przyczyn, tworzą wiele teorii opisujących, jedne się przyjmują inne nie. I tak jak detektywi często są niemalże pewni swoich dokonań/rezultatów, pomimo że brak im jednoznacznego dowodu.

CODE
Wciąż nie chcesz przyjąć do wiadomości, że była dyskusja nawiązująca do klasycznej definicji wiedzy.

Ale o której z nich jest mowa?

Ten post był edytowany przez misza88: 4/12/2017, 10:10
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1267

     
Julius I
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 103
Nr użytkownika: 98.832

Adrian
 
 
post 4/12/2017, 17:50 Quote Post

@ Aquarius
QUOTE
QUOTE
Czy jest sens sprowadzanie istnienia Boga do postaci historycznych?


A dlaczego nie?
Traktowanie Boga w inny sposób jest wygodniejszy dla negujących Jego istnienie.
Na istnienie postaci historycznych wystarczy nam kilka świadectw, na istnienie Boga mamy kilka świadectw.
Jeżeli potraktujemy Go jak postać, to musimy uznać fakt jego istnienia.
To jest jednak trochę niewygodne dla niektórych i dlatego należy potraktować Boga jak istotę niezwykłą. Na istnienie istoty niezwykłej potrzebne są szczególne dowody, a każdy szczególny dowód można zakwestionować.

Proste i skuteczne.


Może w takim razie polecisz mi jakąś monografię, która traktuje o Bogu jako o postaci historycznej?

@dammy
QUOTE
Wypowiedzi Gettiera do niej nawiązują. Owszem. Tylko właśnie on wskazał, że ta definicja jest niewystarczająca. A powstanie wielu definicji wiedzy pokazuje, że jest ona dla wielu po prostu za mało precyzyjna.


Niewystarczająca nie znaczy, że nieaktualna. Nikt nie mówi, że jest ona wystarczająca i precyzyjna, ale główne intuicje są w niej zawarte.

@misza88

QUOTE
QUOTE
Druga kwestia, to czy na prawdę uważasz, że medycyna, prawo, fizyka, antropologia i inne dziedziny nauki konkurują ze sobą w dostępie do prawdy?

Konkurują miedzy sobą ale pod jednym warunkiem. Pod warunkiem że dyscypliny te roszczą sobie prawo do prawdy.


Nic mi nie wiadomo, żeby poszczególne dziedziny wiedzy rościły sobie prawo do prawdy.


QUOTE
Jednocześnie chyba zgodzimy się co do tego że prawda może być tylko jedna.


Ja bym raczej powiedział, że prawdziwy opis realnego świata może być tylko jeden. Ale czy taki jest możliwy?




 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1268

     
dammy
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 388
Nr użytkownika: 99.933

Adam Marks
Zawód: wiele zawodow
 
 
post 4/12/2017, 23:20 Quote Post

QUOTE(misza88 @ 4/12/2017, 11:10)
Jak to jest bez znaczenia? To definicja Platona klasyczna jest, a Arystotelesa już nie? Nie ma jednej klasycznej definicji wiedzy! Epistemiologia poróżniła Arystotelesa z Platonem tak jak żaden inny dział, którym się zajmowali.


To bez znaczenia. Termin klasyczna definicja wiedzy jest jeden.

QUOTE
Pozytony i pozytrony to chyba to samo.


Pozytron to nieprawidłowa kalka z angielskiego. W języku polskim jest jeden termin-"pozyton".

Kończę ten offtop z Juliusem i Miszą, bo rozwala on dyskusję.

Ten post był edytowany przez dammy: 4/12/2017, 23:22
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1269

     
Julius I
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 103
Nr użytkownika: 98.832

Adrian
 
 
post 5/12/2017, 16:20 Quote Post

@misza88

QUOTE
Jak to jest bez znaczenia? To definicja Platona klasyczna jest, a Arystotelesa już nie? Nie ma jednej klasycznej definicji wiedzy! Epistemiologia poróżniła Arystotelesa z Platonem tak jak żaden inny dział, którym się zajmowali.


Wydaje mi się, że pomieszałeś źródła poznania z definicją i warunkami wiedzy. A rozróżnienie tych dwu rzeczy jest kluczowe dla epistemologii bo te pierwsze składają się własnie na definicję wiedzy, ale nie na odwrót. Tedy masz rację, że Arystoteles inaczej zapatrywał się na kwestię poznania niż Platon.

@dammy
QUOTE
Kończę ten offtop z Juliusem i Miszą, bo rozwala on dyskusję.


Analiza niektórych pojęć na potrzeby dyskusji rozwala dyskusję?


 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #1270

85 Strony « < 83 84 85 
2 Użytkowników czyta ten temat (2 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2017 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej