Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
2 Strony  1 2 > 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Opozycja lat 70-tych i 80-tych w demoludach, analiza porównawcza
     
farkas93
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.244
Nr użytkownika: 73.595

Zawód: student
 
 
post 20/05/2012, 15:12 Quote Post

Chciałbym poznać wasze zdanie na temat opozycji demokratycznej w demoludach w latach 70. i 80.. W którym kraju waszym zdaniem działała najprężniej gdzie najsłabiej. Gdzie była największa liczebnie gdzie najmniejsza. Zaprazam do podzielenia się wiedzą i do dyskusji.
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
konto_usuniete_28.02.16
 

Unregistered

 
 
post 20/05/2012, 19:18 Quote Post

IMHO opozycja wobec systemu komunistycznego najprężniej działała w PRL , a gdzie najsłabiej .....trudno powiedzieć .
 
Post #2

     
farkas93
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.244
Nr użytkownika: 73.595

Zawód: student
 
 
post 22/05/2012, 14:10 Quote Post

Jako najprężniej działąjącą też bym obstawił opozycję w PRL, a jako najsłąbiej działającą to skłaniał bym się ku albańskiej gdzie w 1991r. w pierwszych demokratycznych wyborach wygrali komuniści
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
Travis
 

Pogromca rezunów
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 4.370
Nr użytkownika: 25.441

Stopień akademicki: magister
Zawód: Polski Patriota
 
 
post 22/05/2012, 14:18 Quote Post

QUOTE
a jako najsłąbiej działającą to skłaniał bym się ku albańskiej gdzie w 1991r. w pierwszych demokratycznych wyborach wygrali komuniści

Kiepsko to wyglądało również w Bułgarii (słynny "opozycjonista śniadaniowy" Żeliu Żelew) oraz w Rumunii. W tej drugiej środowiska antykomunistyczne były tak słabe, że na przełomie lat 1989/90 w rolę "demokratycznej opozycji" musieli się wcielić oficerowie Securitate...

Ten post był edytowany przez Travis: 22/05/2012, 14:20
 
User is offline  PMMini Profile Post #4

     
farkas93
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.244
Nr użytkownika: 73.595

Zawód: student
 
 
post 22/05/2012, 21:33 Quote Post

QUOTE
W tej drugiej środowiska antykomunistyczne były tak słabe, że na przełomie lat 1989/90 w rolę "demokratycznej opozycji" musieli się wcielić oficerowie Securitate...


Faktycznie w Rumunii opozycja była niezwykle słąba, ale chociaż w 1989r. było ludność Rumuńską stać na zrobienie rewolucji, natomiast w Albanii nawet po upadku komunizmu większość ludzi głosowała na komunistów.
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
emigrant
 

Antykomunista
**********
Grupa: Użytkownik
Postów: 24.284
Nr użytkownika: 46.387

Stopień akademicki: kontrrewolucjonista
Zawód: reakcjonista
 
 
post 22/05/2012, 22:25 Quote Post

Z wypowiedzi kolegów wnoszę, że nie ma na polskim rynklu całościowego opracowania omawiajacego opozycję polityczną w demoludach... Ktośby już chyba podał... To są dopiero jaja: po prawie 25 latach taki temat nie doczekał się analizy...sad.gif
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.883
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 23/05/2012, 11:31 Quote Post

Na pewno swoją rolę odegrała historia i to sięgająca nawet głębiej niż do połowy XX wieku. Przykład Polski : zawsze silne nastroje antyrosyjskie ( w przypadku elit oznaczającą często niechęć nie tyle do Rosjan co do autorytarnych władz na Kremlu). Do tego niechęć ta od końca XVIII wieku skutkowała kolejnymi zbrojnymi zrywami. Tak więc gdy nastał ZSRS opozycyjność Polaków nie była chyba zaskoczeniem dla nikogo.

A z drugiej strona taka choćby Bułgaria - niemal zawsze prorosyjska. Nawet w kwestii symboliki było tu widać to oddanie :

http://pl.wikipedia.org/wiki/Flaga_Bu%C5%82garii

Cytat: "Ze względu na to, że Rosja wspierała Bułgarów w ich walce o niepodległość przeciw Turcji, Zgromadzenie Narodowe przyjęło flagę niemal identyczną z rosyjską, zmieniając tylko barwę środkowego pasa z niebieskiego na zielony. (...)"

I jeszcze coś o języku : W XIX wieku, większość tureckich wyrazów w języku bułgarskim została zastąpiona rosyjskimi, wśród których były też wyrazy polskiego pochodzenia. ( http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_bu%C5%82garski )

Oczywiście to tylko jeden z wielu czynników, które spowodowały, że jedne narody były na "nie" a inne grzecznie szły za "dobrymi wujkami" z Kremla.

Ten post był edytowany przez szczypiorek: 23/05/2012, 11:32
 
User is offline  PMMini Profile Post #7

     
farkas93
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.244
Nr użytkownika: 73.595

Zawód: student
 
 
post 23/05/2012, 21:45 Quote Post

QUOTE
Na pewno swoją rolę odegrała historia i to sięgająca nawet głębiej niż do połowy XX wieku. Przykład Polski : zawsze silne nastroje antyrosyjskie ( w przypadku elit oznaczającą często niechęć nie tyle do Rosjan co do autorytarnych władz na Kremlu). Do tego niechęć ta od końca XVIII wieku skutkowała kolejnymi zbrojnymi zrywami. Tak więc gdy nastał ZSRS opozycyjność Polaków nie była chyba zaskoczeniem dla nikogo.

A z drugiej strona taka choćby Bułgaria - niemal zawsze prorosyjska. Nawet w kwestii symboliki było tu widać to oddanie :

http://pl.wikipedia.org/wiki/Flaga_Bu%C5%82garii

Cytat: "Ze względu na to, że Rosja wspierała Bułgarów w ich walce o niepodległość przeciw Turcji, Zgromadzenie Narodowe przyjęło flagę niemal identyczną z rosyjską, zmieniając tylko barwę środkowego pasa z niebieskiego na zielony. (...)"

I jeszcze coś o języku : W XIX wieku, większość tureckich wyrazów w języku bułgarskim została zastąpiona rosyjskimi, wśród których były też wyrazy polskiego pochodzenia. ( http://pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_bu%C5%82garski )

Oczywiście to tylko jeden z wielu czynników, które spowodowały, że jedne narody były na "nie" a inne grzecznie szły za "dobrymi wujkami" z Kremla.

Generalnie to co napisałeś jest prawdą ale nie we wszystkich przypadkach. Chociażby Czesi, którzy mieli od czasów Husa lewicowe sympatie, a KPCz już w okresie międzywojennym była znaczącą partią polityczną. Do tego od czasu bitwy pod białą górą stali się w zdecydowanej większości konformistaci nie buntującymi się przeciwko żadnej władzy,a od czasów czeskiego odrodzenia narodowego darzyli Rosję symaptią mimo to stworzyli Kartę 77, której zdecydowaną większość stanowili czescy mieszkańcy Czachosłowacji.Liczyła ona co prawda tylko 1898 sygatariuszy, ale jednak to już jest coś.
Węgrzy naotomiast mieli sympatie prawicowe, komunizm w czasach Horthego cieszył się bardzo niedużym poparciem bo mieszkańcy pamiętali terror Węgierskiej republiki Rad. Po wojnie doszedł jeszcze do tego fakt, że Węgrzy nie mogli traktować komunizmu jako mniejszego zła tak jak np. Polacy, tylko wprost jako okupację bo w czasie II wojny światowej mieli własne państwo. Węgier więc się nie "wyzwalało", tylko "zdobywało". Ich sytuacja byłą więc dużo gorsza, bo raz ACz mogłą się dopuszczać też zbrodni na zwykłej ludności cywilnej, a do tego po wojnie Węgrzy musieli płacić reparacje wojenne na rzecz ZSRR. Mimo to do 1987r. opozycja na Węgrzech była bardzo rachityczna.
Tłumaczyć tę różnicę między tymi krajami można tym, że opozycja Węgierska nie poinformowałą zachodnich ośrodków o swoim istnieniu tak jak Karta 77 wolną europę, no i oczywiście tym, że poziom zamordyzmu w państwie Kadara był zncznia mniejszy niż w Czechosłowacji, po stłumieniu praskiej wiosny.

Ten post był edytowany przez farkas93: 23/05/2012, 23:17
 
User is offline  PMMini Profile Post #8

     
Adam99
 

III ranga
***
Grupa: Użytkownik
Postów: 164
Nr użytkownika: 78.196

 
 
post 24/05/2012, 8:28 Quote Post

No właśnie Węgry jako sojusznik Rzeszy Niemieckiej byli inaczej traktowani i postrzegani przez aliantów (nie tylko przez ZSRR).W latach 20 KPCz była w Europie 3 partią komunistyczną pod względem wielkości, najwięcej członków miała w Czechach,silna na Śląsku Cieszyńskim,mniej na Słowacji,najsłabsza na Morawach.W latach 30 była 3 partią komunistyczną Europy.
 
User is offline  PMMini Profile Post #9

     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.883
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 24/05/2012, 8:38 Quote Post

QUOTE
ale nie we wszystkich przypadkach


Dokładnie. Sprawa jest bowiem bardzo skomplikowana. I można dalej szukać czynników większej lub mniejszej opozycyjności danych nacji.

Kolejnym na pewno był wpływ kościoła w danym kraju. I utożsamianie go z "walką o wolność". W Polsce taki odbiór kościoła katolickiego miał długą tradycję. A że ZSRS narzucał się ze swoim walczącym antyklerykalizmem z wdziękiem słonia w składzie porcelany to w takiej Polsce było to odbierane jako atak na wartości narodowe. Nota bene w PRL Partia z czasem wypracowała dość dobre relacje z Kościołem Rzymskokatolickim (takie zawieszenie broni pełne dobrych gestów z obu stron).

Niemniej opozycja mogła liczyć na wsparcie kościoła niemal w każdym zakresie - finansowym, lokalowym itp itd. A władza musiała się liczyć z tak potężną siłą.

Nota bene poparcie społeczne dla KRK już nigdy później nie było tak wysokie jak w czasach PRL. Nawet zadeklarowani wolnomyśliciele i ateiści (choćby ci związani z KOR) mieli świadomość, że aby pokonać PZPR warto mieć sojusznika wśród ludzi kościoła. Taka była krajowa specyfika i specjalnej alternatywy chyba nie było.

Nie wiem do końca jak wyglądało to w innym krajach "demokracji ludowej". Ale zapewne czynnik religijny odgrywał znaczną rolę "wywrotową" na Litwie (KRK) i Ukrainie (grekokatolicy). Oczywiście - oba te terytoria nie były wówczas państwami satelickimi, tylko częścią "Imperium".

Ten post był edytowany przez szczypiorek: 25/05/2012, 8:18
 
User is offline  PMMini Profile Post #10

     
farkas93
 

VI ranga
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.244
Nr użytkownika: 73.595

Zawód: student
 
 
post 24/05/2012, 9:07 Quote Post

Jeżeli chodzi o demoludy w których Kościół był szczególnie prześladowany to np. w Litewskiej SRR powstał Komitet Obrony Praw Wierzących gupujący głównie jeżeli nie wyłącznie katolików. Również w Rosyjskiej SRR w 1976r. powstała organizacja o identycznej nazwie ale składająca się z prawosławnych. Natomiast w słowackiej części Czechosłowacji był bardzo liczny podziemny Kościół.

Ten post był edytowany przez farkas93: 24/05/2012, 9:16
 
User is offline  PMMini Profile Post #11

     
kris9
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.811
Nr użytkownika: 9.975

 
 
post 24/05/2012, 12:48 Quote Post

Jeżeli chodzi o walkę z religią to najdalej w tym względzie posuneła się Albania. Ciekawostki z konstytucji Ludowej Socjalistycznej Republiki Albanii przyjętej w 1976 roku:

Art. 37
Państwo nie uznaje żadnej religii i wspiera propagandę ateistyczną w celu zaszczepienia narodowi naukowego, materialistycznego poglądu na świat.

Art. 55
Tworzenie organizacji o charakterze faszystowskim, antydemokratycznym, religijnym lub antysocjalistycznym jest zakazane.

Działalność i propaganda faszystowska, antydemokratyczna, religijna, podżegająca do wojny i antysocjalistyczna, jak również propagująca nienawiść na tle narodowościowym lub rasowym jest zakazana.


QUOTE
ale chociaż w 1989r. było ludność Rumuńską stać na zrobienie rewolucji

Kto tak naprawdę ją zainicjował do dzisiaj nie ma pewności. dry.gif

Ten post był edytowany przez kris9: 24/05/2012, 12:50
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #12

     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.883
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 24/05/2012, 13:32 Quote Post

QUOTE
QUOTE
ale chociaż w 1989r. było ludność Rumuńską stać na zrobienie rewolucji
Kto tak naprawdę ją zainicjował do dzisiaj nie ma pewności.


Wydaje się, że sam wybuch rewolucji rumuńskiej miał charakter spontaniczny.

Proszę przypomnieć sobie pewien masowy wiec, który miał być wyrazem poparcia dla "Słońca Karpat" a zakończył się owego "Słońca" wybuczeniem.

http://www.youtube.com/watch?v=t6pvMFfQF50

Właściwie od tego zaczął się przewrót. Ludzie przestali się bać. To raczej nie mogło być "ustawione". Po prostu Ceauşescu stracił kontakt z rzeczywistością. A sami Rumuni - wręcz przeciwnie - obudzili się z letargu. Powiedzieli : "Dość !"

Niemniej robienie rewolucji bez silnych struktur i przywództwa to zawsze jest ryzyko. I w Rumunii pozbawionej poważniejszych ugrupowań opozycyjnych władzę przejęli ludzie, których powiązania i działania były dość kontrowersyjne.

Ten post był edytowany przez szczypiorek: 24/05/2012, 13:49
 
User is offline  PMMini Profile Post #13

     
kris9
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.811
Nr użytkownika: 9.975

 
 
post 24/05/2012, 14:44 Quote Post

QUOTE(szczypiorek @ 24/05/2012, 13:32)
Wydaje się, że sam wybuch rewolucji rumuńskiej miał charakter spontaniczny.

Proszę przypomnieć sobie pewien masowy wiec, który miał być wyrazem poparcia dla "Słońca Karpat" a zakończył się owego "Słońca" wybuczeniem.

http://www.youtube.com/watch?v=t6pvMFfQF50

W kwestii formalnej: Wiec nie zakonczył się tak jak urywa się ten film, trwał dalej, tu jest całość:
http://www.youtube.com/watch?v=wWIbCtz_Xwk
http://www.youtube.com/watch?v=uv7-LVFgd8U

QUOTE(szczypiorek @ 24/05/2012, 13:32)
Właściwie od tego zaczął się przewrót.

Przewrót zaczał się kilka dni wczęśniej w Timisoarze.

QUOTE(szczypiorek @ 24/05/2012, 13:32)
To raczej nie mogło być "ustawione".

No niektórzy twierdzą ze poruszenie jakie widac na tym wiecu spowodawały jakieś strzały niezidentyfikowanych osób czy coś w tym stylu. W każdym razie w przypadku wydarzen w Rumunii z grudnia 1989 roku wciąż istnieje wiele wątpliwości.

Ten post był edytowany przez kris9: 24/05/2012, 14:49
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #14

     
szczypiorek
 

VIII ranga
********
Grupa: Użytkownik
Postów: 3.883
Nr użytkownika: 74.357

Stopień akademicki: mgr
 
 
post 24/05/2012, 15:24 Quote Post

CODE
Przewrót zaczał się kilka dni wczęśniej w Timisoarze


Fakt.

Na marginesie wydarzeń w tym mieście warto wspomnieć, że wybuch zamieszek był związany z prześladowaniami pastora Lászlo Tőkésa, etnicznego Węgra.

I tu od razu wypada zauważyć, że w Rumunii najbardziej za komunizmu byli zrewoltowani nie Rumuni wcale, ale stanowiący mniejszość Węgrzy (protesty przeciwko niszczenia ich wiosek w Siedmiogrodzie itp itd).

No, ale tu specyficzną rolę odgrywał czynnik stricte etniczny (narodowe prawa Seklerów)
http://pl.wikipedia.org/wiki/Seklerzy

QUOTE
W każdym razie w przypadku wydarzen w Rumunii z grudnia 1989 roku wciąż istnieje wiele wątpliwości.


Dokładnie.

Ten post był edytowany przez szczypiorek: 24/05/2012, 15:37
 
User is offline  PMMini Profile Post #15

2 Strony  1 2 > 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej