Witaj GOŚCIU ( Zaloguj się | Rejestracja )
 
 
Reply to this topicStart new topicStart Poll

> Czy Stalin ‘zrusyfikował’ Marksa?
     
paulus
 

VI ranga
******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.255
Nr użytkownika: 8.564

 
 
post 31/12/2008, 20:57 Quote Post

W historiografii tematu istnieje cała gama poglądów oraz publikacji traktujących kwestie relacji pomiędzy stalinizmem a marksizmem. W ostatnich dekadach dwie, znacznie różniące się od siebie, szkoły myślowe wywarły szczególnie wpływ na literaturę przedmiotu. Przedstawiciele pierwszej konsekwentnie postrzegają ogromną ‘przepaść’ pomiędzy myślą marksistowską a stalinizmem, natomiast reprezentanci tej drugiej twierdza, iż w gruncie rzeczy większość rewolucyjnych idei Stalina swymi korzeniami sięga do poglądów filozoficznych Marksa. Innymi słowy Stalin ‘zrusyfikował’ marksizm w celu wprowadzania i utrzymania swego biurokratyczno-autorytarnego imperium. Ile prawdy jest w tym wszystkim i do jakiego stopnia możemy mówić o ‘rusyfikacji’ marksizmu przez towarzysza Stalina?
 
User is offline  PMMini Profile Post #1

     
Lwowiak
 

Granice nie są wieczne!
******
Grupa: Użytkownik
Postów: 1.269
Nr użytkownika: 40.190

 
 
post 31/12/2008, 22:13 Quote Post

Jeżeli ktoś twierdzi, że coś tam można w marksowych utworach wyczytać to niech po prostu pokaże , gdzie to czy tamto jest napisane .Zakładam bowiem , że czytał to wszystko , lub nawet tylko stosowne fragmenty .
Nie zamierzam zapoznawać się z owym Marksem , ale myślę ,że gdyby ten człek ogłaszał artykuły nawołujące do zbrodni to władze praworządnego państwa , na obszarze którego się obracał szybko uniemożliwiłyby mu kontynuowanie takich zabaw.
Tutaj od strony historycznej zaciekawia mnie raczej czy Stalin często powoływał się na Marksa , czy też raczej wolał wspominać Lenina , co chyba było bezpieczniejsze ? Mam na myśli to , że prawdopodobnie nie za wiele wiedział o Marksie , a Lenin jak wiadomo mógł powiedzieć wszystko ,a jak czegoś nie powiedział , czy nie zapisał to z woli Stalina można było to spokojnie dopisać w razie potrzeby, ot choćby "odnajdując" zaginione rękopisy .
 
User is offline  PMMini Profile Post #2

     
pulemietczik
 

VII ranga
*******
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 1.814
Nr użytkownika: 39.443

Stopień akademicki: dr
Zawód: wpisuje PESEL-e
 
 
post 1/01/2009, 15:21 Quote Post

Jak pisze Jakub Karpiński w swoim humorystycznym, ale zadziwiająco trafnym Słowniku - "Polska Komunizm Opozycja" słowo stalinizm było w ZSRR (ZSRS) używane raczej nieoficjalnie i oznacza najczęsciej okres sprawowania władzy przy pomocy metod wypracowanych przez Marszałka Rewolucji Światowej.

Nie jest to pojęcie "z tej samej półki" jak marksizm, który oznacza raczej poglądy filozoficzne i ekonomiczne. Może oznaczać poglądy polityczne, ale te z okresu I Międzynarodówki i Manifestu Komunistycznego. Nie da się ukryć, iż były to poglądy rewolucyjne z najróżniejszymi dziwacznymi pomysłami typu "wspólne żony". Trzeba jednak oddać sprawiedliwość, iż "wdrożenie" ich było odkładane na nieokreśloną przyszłość w sprzyjających warunkach. Pozwoliłem sobie kiedyś usiąść 1 maja na miejscu Marksa w pubie "Muzealnym" pod British Museum, gdzie siadywał z rewolucjonistami i tworzył rewolucyjne plany - trzeba powiedzieć, że miejsce sprzyja gonitwie myśli i różne rzeczy można przez nieuwagę palnąć.

Czas jednak płynie, od założenia I międzynarodówki do Rewolucji Lutowej minęło 53 lata, w międzyczasie świat się zmienił a ruch marksistowski pod wpływem ewidentnej poprawy warunków ekonomicznych społeczeństw - w większości opowiadał się za udziałem w życiu parlamentarnym i reformami ewolucyjnymi. W rosyjskim ruchu marksistowskim sytuacja była inna - doszło do podziału na zwolenników głównego (tzn ewolucyjnego) prądu marksizmu i zwolenników założenia "rewolucyjnej partii nowego typu" jak to ujął Lenin (II Zjazd SDPRR Bruksela 1903) Na tym zjeździe chwilowo przewagę osiągnęli zwolennicy Lenina (bolszewicy), potem różnie z tym bywało. Ostateczne zwycięstwo bolszewizmu nad mieńszewizmem i innymi partiami socjalistycznymi osiągnięto dzięki działalności tow. Dzierżyńskiego po 1917r.

Tutaj opowieść o dojrzewaniu doktryny można by zakończyć. Zwolennicy nurtu ewolucyjnego powiedzą, iż to oni mają rację, gdyż w nauka Marksa to przede wszystkim poglądy filozoficzne i ekonomiczne, zatem jeżeli "byt kształtuje świadomość" to Marks pod wpływem zmiany warunków ekonomicznych opracowałby nowy program polityczny.

Zwolennicy Bolszewików powołują się znów na tradycje rewolucyjne i Manifest Komunistyczny, usprawiedliwiając Stalina przytaczają punkt o "utworzeniu armii pracy"
Spór przypomina ten z "Guliwera" - czy jajko obierać od strony wierzchołka czy podstawy.

Co do "rusyfikacji marksizmu" przez stalinizm - pod względem filozoficzno-historycznym w okresie Stalina niczego ważnego do marksizmu nie dołożono. Można uznać, że stalinizm "zamroził" marksizm na gruncie nieaktualnych tez z XIX w.
Pod względem bieżącej polityki - stalinizm często powoływał się właśnie na zdania wyjęte z Manifestu Komunistycznego i podobnej publicystyki politycznej ale nie wiem czy można to nazwać zrusyfikowaniem marksizmu czy też zmarksizowaniem caratu. To znów spór tylko propagandowy i doktrynalny, w sumie jałowy - jak o to, czy mając 175 cm wzrostu lepiej być największym krasnalem czy najmniejszym olbrzymem.

Ten post był edytowany przez pulemietczik: 1/01/2009, 15:33
 
User is offline  PMMini Profile Post #3

     
indigo
 

Ad maiorem Historycy.org gloriam!
********
Grupa: Moderatorzy
Postów: 4.065
Nr użytkownika: 488

Stopień akademicki: magister
 
 
post 1/01/2009, 16:55 Quote Post

Stalin w pewnym sensie musiał zrusyfikować Marksa. Wynikało to z tego iż wieszcz rewolucji przeiwydwał jej wybuch w jednym z najbardziej rozwiniętych gospodarczo państw Europy Zachodniej, a nie w półfeudalnej i mocno zacofanej Rosji.

Kolejny powód to niechęć Marksa do Rosji jako takiej - warto pamiętać, iż Marks napisał dziełko zatytułowane bodajże "W sprawie kwestii polskiej", w którym twierdził, iż jedyną szansą na powstanie Polski i normalny rozwój Europy (powstaje tylko pytanie co oznacza normalny) jest zniszczenie Rosji z jej azjatyckimi zwyczajami politycznymi i obyczajowymi.
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #4

     
Ironside
 

VIII ranga
********
Grupa: Przyjaciel forum
Postów: 4.266
Nr użytkownika: 8.937

JAN
Stopień akademicki: dr
Zawód: jurysta
 
 
post 6/01/2009, 16:17 Quote Post

Tej "rusyfikacji" to musiał dokonać już Lenin, bo to w końcu on był przywódcą i ideologiem rewolucji proletariackiej zaistniałej w warunkach, które niemal o 180 stopni różniły się od tych zakładanych przez Marksa. Natomiast późniejsza myśl polityczna Stalina rzeczywiście nigdy "stalinizmem" nie była nazywana. Oficjalna nazwa tej doktryny państwowej ZSRR z lat 30 do 50 to "marksizm-leninizm".
 
User is offline  PMMini Profile Post #5

     
byk2009
 

VII ranga
*******
Grupa: Użytkownik
Postów: 2.472
Nr użytkownika: 53.819

Krzysztof Romanowski
Stopień akademicki: supremus
Zawód: stary dochtor
 
 
post 8/10/2009, 13:36 Quote Post

QUOTE(paulus @ 31/12/2008, 20:57)
W historiografii tematu istnieje cała gama poglądów oraz publikacji traktujących kwestie relacji pomiędzy stalinizmem a marksizmem. W ostatnich dekadach dwie, znacznie różniące się od siebie, szkoły myślowe wywarły szczególnie wpływ na literaturę przedmiotu. Przedstawiciele pierwszej konsekwentnie postrzegają ogromną ‘przepaść’ pomiędzy myślą marksistowską a stalinizmem, natomiast reprezentanci tej drugiej twierdza, iż w gruncie rzeczy  większość rewolucyjnych idei Stalina swymi korzeniami sięga do poglądów filozoficznych Marksa. Innymi słowy Stalin ‘zrusyfikował’ marksizm w celu wprowadzania i utrzymania swego biurokratyczno-autorytarnego imperium. Ile prawdy jest w tym wszystkim i do jakiego stopnia możemy mówić o ‘rusyfikacji’ marksizmu przez towarzysza Stalina?
*

Stalinizm - to realia życia wielu milionów ludzi, przez spory kawał czasu, natomiast, marksizm - to utopia filozoficzna.
Jak mozna porównywać jedno z drugim?
Stalin był cwanym z natury, niewykształconym i prostackim typem, ze skłonnościa do paranoi. Syn szewca-pijaka (lub jak chcą niektórzy, nieprawy syn Przewalskiego), z trudem skończył 4-klasową podstawówkę, a następnie zaliczył kawałek niższego seminarium duchownego (gruzińskiego kościoła prawosławnego). On zapewne, w odróżnieniu od Lenina, nawet nie czytał niczego co napisał Marx, więc jak mógł rozwinąć jakąkolwiek myśl ideową?
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #6

     
wicliff
 

IV ranga
****
Grupa: Użytkownik
Postów: 454
Nr użytkownika: 66.639

 
 
post 11/07/2010, 0:39 Quote Post

Co do przepaści między filozofią Marksa, a realizmem politycznym (bo na pewno nie filozofią) Stalina nie powinno być wątpliwości...
Inną sprawą, wartą rozważania, jest pojawiająca się powyżej teza: "rusyfikacja idei Marksa przez Stalina" Otóż myślę, że o rusyfikacji marksa w Rosji (i tym samym stworzenie swoistego nurtu marksizmu) należy mówić od momentu pojawienia się marksizmu za Bugiem (niezależnie od osoby Stalina)...
Specyfika Rosji, tak pod względem społecznym, moralnym, prawnym, politycznym, jak i gospodarczym, niejako z miejsca narzuciła inne (swoiste) odczytanie i przyswojenie idei Marksa, które jak ktoś wyżej słusznie zauważył, była skierowana do społeczeństwa uprzemysłowionego.
Problem odczytania Kapitału po raz pierwszy przełożonego na jęz. rosyjski przez (a to paradoks) późniejszego przeciwnika marksizmu - anarchistę - M.Bakunina, pojawia się już za życia Marksa...
Podstawowy problem, który nurtował młodych zwolenników interesującej nas teorii, to czy można przeskoczyć etapy rozwoju wskazane przez Marksa, czy faktycznie Rosja, kraj bliżej feudalizmu niż kapitalizmu, może bezkarnie przejść do poziomu socjalizmu omijając krwiożerczy kapitalizm. Problem ważki, podejmowany przez poważnych filozofów rosyjskich Plechanowa, Bogdanowa, jak i działaczy typu Zasulicz, a kończąc na samym mistrzu Marksie - który tak na prawdę sam nie potrafił na niego odpowiedzieć...
Jak widać, już w kwestii zasadniczej, marksizm w Rosji musiał przejść transformację, musiał być dostosowany do specyficznych warunków rosyjskich, w których kapitalistów było niewielu, robotników coś poniżej 10%, a reszta to chłopi, którzy nie tylko nie przeczytali Kapitału (bo czytać nie potrafili) lecz i marzenia mieli kompletnie inne niż zachodnioeuropejski proletariat...

ps. paradoksalnie wszystkie teorie wolnościowe tamtego okresu kończące się na "zmy" (marsizm, komunizm, anarchim, socjalizm utopijny, syndykalizm i wiele, wiele innych) używały tych samych pojęć: walka z kapitałem, wolność, równość, dobrobyt, ale... kompletnie inaczej te pojęcia rozumiały...
 
User is offline  PMMini ProfileEmail Poster Post #7

 
1 Użytkowników czyta ten temat (1 Gości i 0 Anonimowych użytkowników)
0 Zarejestrowanych:


Topic Options
Reply to this topicStart new topic

 

 
Copyright © 2003 - 2019 Historycy.org
historycy@historycy.org, tel: 12 346-54-06

Kolokacja serwera, łącza internetowe:
Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej